Dodaj do ulubionych

promotor (nie)idealny

02.07.13, 11:36
Witam,
potrzebuję pomocy od bardziej doświadczonych kolegów. Od razu przepraszam za ewentualne błędy, ponieważ polski jest dla mnie językiem obcym.

Chciałabym usłyszeć wasze doświadczenia współpracy z promotorem. Czy często jest dostępny? Czy dużo pomaga? Czy udziela korzystnych informacji?
Od roku jestem umówiona z pewną Panią Profesor o opiekę naukową, tylko że w ciągu roku Pani Profesor miała czas na 2 spotkania ze mną i 2 rozmowy telefoniczne. Teraz, kiedy jest pora na składanie papierów na studia, odkłada z tygodnia na tydzień napisanie zgody na opiekę naukową (bez której nie da się złożyć papierów). Obiecała również dowiedzieć się o zgodę Dyrektora katedry, która też jest potrzebna do kompletu dokumentów, i też nic.

Zaczynam się zastanawiać nad tym, że jeśli na starcie mam podobne utrudnienia z promotorem, to co dalej? Być może, jest to normalna sytuacja w środowisku naukowym i każdy promotor nigdy nie ma czasu na doktorantów. Obawiam się jednak, że ta Pani Promotor nie będzie bardzo pomocna przy napisaniu rozprawy. Oczywiście, nie oczekuję od niej, żeby pisała za mnie, ale polecenie źródeł, pomóc w przeprowadzeniu badania i w miarę szybkie przeczytanie napisanych rozdziałów - to chyba nie za duże oczekiwania?

Będę bardzo wdzięczna za wasze opinie!

Edytor zaawansowany
  • hmkaaay 02.07.13, 12:23
    U mnie jest kompletnie inaczej. Mimo natłoku pracy mój promotor ma dla mnie czas praktycznie zawsze, może wynika to z tego, że ja bardzo dużo pomagam w sprawach dydaktyczno-formalnych. Ale jeśli już na początku są problemy to ja nie wróżę dobrze, może postaraj się po cichu znaleźć kogoś innego? Z innej uczelni?
  • illusion-of-wind 02.07.13, 14:18
    hmkaaay, dziękuję za odpowiedź, właśnie się zastanawiam, czy nie zmienić.
    Nie mam porównania, dlatego nie wiem, czy mój obecny promotor jest OK. Mam spore wątpliwości. Nie rozpoczęłam jeszcze studiów, więc być może stosunek się zmieni, kiedy już będę miała oficjalny status doktoranta. Na uczelni niestety nie znam nikogo, żeby zasięgnąć dalszych informacji.
    Jeżeli już zmieniać, to najwyższa pora właśnie teraz. :-/
  • hmkaaay 02.07.13, 16:08
    U mnie kontakt jest bardzo dobry ale nie bierz tego za standard - wszyscy znajomi doktoranci mówią, że mam wyjątkowo zainteresowanego mną promotora ;)
  • pfg 02.07.13, 16:31
    Tak niestety bywa. Są promotorzy, którzy nie mają czasu dla swoich (potencjalnych) doktorantów. Rozważ zmianę promotora (opiekuna naukowego na tym etapie), jeśli masz po temu możliwości.
    --
    ludzie oderwani od polskości
  • autumna 04.07.13, 19:14
    Mój promotor był co prawda fizycznie dostępny, ale uważał, że doktorat to praca samodzielna. Do tego stopnia, że po przetrzymaniu pierwszej wersji pracy przez 2 miesiące oddał ją z informacją ogólną, że "się nie nadaje". Bez choćby jednej poprawki czy konkretnej uwagi. Twoja potencjalna promotorka wygląda na jeszcze gorszą, skoro lekceważy nawet konieczność terminowego dostarczenia dokumentów. Poszukałabym jednak kogoś innego.

    PS. Polszczyzna bezbłędna, lepsza niż u wielu rodaków, niestety.

    --
    Robótkowe ADHD
  • la.gazza 05.07.13, 14:34
    Zastanów się nad zmianą opiekuna, nawet po rozpoczęciu studiów. Dopóki nie otworzysz przewodu, teoretycznie masz czas na znalezienie innego promotora. Czy w jednostce, w której chcesz podjąć studia są inni profesorowie zajmujący się podobną tematyką?

    Sama żałuję, że nie zdecydowałam się na zmianę opiekuna kiedy była ku temu możliwość. Pytasz o współpracę z promotorem – mój sprawia wrażenie wiecznie zajętego sprawami bardziej wzniosłymi niż prace doktorskie, a czymś tak prozaicznym jak pisma urzędowe w ogóle się nie zajmuje, choć to akurat mieści się jeszcze w granicach mojej tolerancji. Problem tkwi w tym, że coraz gorzej się rozumiemy jeśli chodzi o kierunek i metodologię badań. Profesor co prawda stara się pomóc, korzystam oczywiście z części uwag, ale często jego wskazówki mijają się z tematem i koncepcją rozprawy i są mało konkretne. Poza tym jest osobą konfliktową i wytrwale pielęgnuje dawne animozje, ze szkodą dla podwładnych. W tej sytuacji czuję się zdana na siebie i staram się szukać oparcia gdzie indziej, mając jednocześnie świadomość, że brak odpowiedniej współpracy z promotorem może się odbić na jakości pracy. Oczywiście w dużej mierze sama jestem sobie winna, bo przekonana o braku alternatywy nie do końca przemyślałam swój wybór, a potem nie miałam odwagi uciec. Dlatego postaraj się uniknąć moich błędów, mimo wszystko zdobyć jak najwięcej informacji i na tej podstawie podjąć decyzję. Jeśli zdecydujesz się na panią profesor, to po pierwszych tygodniach współpracy będziesz miała lepsze wyobrażenia co do przyszłości.
  • kardla 30.07.13, 18:45
    Z doswiadczenia dobrze radze: Poszukaj kogos innego.

    Jezeli teraz jest zle, to potem bedzie tylko gorzej.

    Zly promotor to nie tylko ogromny stres w czasie studiow, ale przedewszystkim cos, co bedzie wplywalo na cale twoje pozniejsze zawodowe zycie.

    PS. Mialam promotora z piekla rodem. Przezylam, ale wiem ile stracilam i nie zrobilabym tego jeszcze raz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka