Dodaj do ulubionych

dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu

12.11.04, 12:44
uczycie? jak to godzicie z pracą twórczą, stricte naukową? bo ja w tym roku
mam dość dużo godzin i czasem zmęczona jest okrutnie, za bardzo w każdym
razie na pisanie pracy..
Obserwuj wątek
    • skrzydlaczek Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 12.11.04, 13:47
      W tym semestrze mam malo (i malo pieniedzy w zwiazku z tym) - tylko 5 niedziel
      po 6 godzin ze studentami. Ale przed wakacjami zasuwalam jak maly samochodzik -
      3 razy w tygodniu po dwie albo cztery godziny (razem z dyzurami), czyli
      tygodniowo jakies 10 godzin lekcyjnych. Dodam, ze kazdy wyjazd na uczelnie
      zabiera mi lacznie jakies 3-3,5 godziny, bo mieszkam daleko, wiec umeczylam sie
      strasznie i niewiele zrobilam w sprawie doktoratu. Nadrabiam teraz. A od
      lutego - znow to samo :((( Szczerze powiedziawszy, dopiero pracuje nad tym,
      zeby nauczyc sie wykorzystywac kazda wolna chwilke - na razie, jak nie mam
      przynajmniej pol dnia wolnego, to nie siadam do pracy, bo wydaje mi sie, ze nie
      ma po co, ze i tak zaraz trzeba konczyc, itp.
      Pozdrawiam pracusiow (i leniuchow, do ktorych sie zaliczam, tez)
      • rilian Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 12.11.04, 14:35
        Ja uczę zupełnie inaczej - bo w szkole podstawowej... Ale napiszę, żeby nie
        było, że się obijam i nic nie robię. Plastyki mam w tygodniu 4 godziny, do tego
        6 historii, kółko plastyczne i kółko historyczne - razem 12 godzin. Plus
        okienka, wyjścia z dziećmi do kina i inne takie. Rozmowy z mającymi pretensje
        rodzicami (skąd ta jedynka itp)... Nie czuję się specjalnie zmęczony -
        zamierzałem złapać jeszcze zajęcia 100 km od Lublina w pewnej wyższej szkole,
        ale się nie udało.

        Zazdroszczę Wam, choćby tego, że na swoich zajęciach nie zdzieracie sobie
        gardła, żeby publiczność raczyła być cicho...

        --
        Ile jest pomników Papieża? >>> www.rilian.republika.pl :)
        • krasnoludek_zadyszek Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 12.11.04, 16:31
          Zazdroszczę wam, macie około 10 godzin w tygodniu... Ja nie mam dydaktyki na
          uczelni (obowiązkową wyrobiłam, a dodatkowej nikt mi nie daje, bo musieliby mi
          zapłacić), za to pracuję w LO 29 godzin tygodniowo, jestem wychowawcą klasy
          maturalnej, a do matury prezygotowuję dwie klasy. W drugim LO mam tylko kółko -
          2 godziny o uroczej porze: piątek 17-18.30:)) Poważnie! Kiedy przychodzę z pracy
          nie wiem, jak się nazywam, w weekndy sprawdzam klasówki, a naukowo rozwijam się
          w ferie i wakacje. W sumie można uznać, że jak mi się nie podoba, to powinnam
          rzucić szkołę, ale do garnka też trzeba mieć co włożyć, rozmowy z dyrekcją o
          zmniejszeniu godzin nic nie dału (bo "nie opłaca się zatrudnaić jeszcze jednego
          polonisty, albo pani bierze, albo szukamy kogoś innego w zamian"), a poza tym ja
          to chyba lubię, nawet jeśli padam na ryjek:) Jeszcze niecałe dwa lata i będę
          mianowana, doktorat też już wtedy mam nadzieję bedzie bliziutko i wtedy może
          znajdę sobei coś mniej absorbujacego.
          _______________________
          Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
          • skrzydlaczek Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 13.11.04, 11:45
            To juz wiem, skad Twoj nick :))) - podziwiam, ze udaje Ci sie cos jeszcze
            zrobic poza praca. Podziel sie moze swoimi malymi tajemnicami - jak Ci sie to
            wszystko udaje, przeciez do lekcji tez trzeba sie przygotowac? Ja do kazdych
            zajec ze studentami przygotowuje sie jakies 2 godziny - nie liczac oczywiscie
            dojazdow do biblioteki po ksiazki, itp. Ale moze Wam sie udaje jakos inaczej?
            Wesprzyjcie rada...
            Ja na razie przerzucilam na meza obowiazki domowe, bo zorientowalam sie, ze nie
            mam czasu i sily na wszystko. Jak nie mialam meza, to mialam znacznie wiecej
            czasu :(((
    • elektron1 Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 13.11.04, 20:07
      Dla mnie pogodzenie dydaktyki i pracy naukowej to ciągły problem...
      Gdzieś w wątku obok pisałem, że u mnie w katedrze obłożenie zajęciami jest duże.
      Najbardziej lubię moje niedzielne maratony. Raz w miesiącu mam zjazd z zaocznymi
      - 12 godzin - od 7 do 7 :-))) I dla mnie to jest doslowny zjazd, żeby nie
      powiedzieć zejście. Ale jak przystało na elektrona, uwijam się z robotą z
      prędkością światła :-)
      • kas.ia Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 13.11.04, 22:15
        i ja te zjazdy przerabiam
        ostatnio w 3 dni 22 godziny, potem umierałam przez kolejne dni. teraz to juz
        nosze ze sobą homeovox, bo gardło pada po 20 godzinie mówienia, pytania i
        wykrzykiwania (zaoczni siedzą w wielkiej auli, gdzie nie ma mikrofonu, a ja
        biegam od jednego konca na drugi.) dzis zresztą tez zeszłam, tylko po 4
        godzinach. w tygodniu wychodzi mi około 10 godzin - oczywiscie srednio bo
        czasem to limit 2 tygodniowy w te trzy dni wyrabiam.
        • elektron1 Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 14.11.04, 12:48
          Dzielna jesteś Kasia :-) Ja na szczęście nie muszę aż tyle mówić w czasie tych
          całodniowych zjazdów - mam trochę inną specyfikę zajęć (ćwiczenia przy
          komputerach). Najgorsza jest monotonia - 6 razy po dwie godziny prawie to samo.
          Pod koniec dnia człowiek funkcjonuje już jak robot.
          Średnio w tygodniu, łącznie ze studiami dziennymi mam teraz około 20 godzin :-(
          plus przygotowanie się do tych zajęć. Chwytam każdą wolną chwilę żeby coś
          dopisać do doktoratu, chociaż parę zdań... Ale taki "rwany" tryb pracy mocno
          mnie rozprasza niestety.
          Pozdrawiam i niech Twój głos trzyma się dobrze :-)
          • aniutka77 Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 15.11.04, 09:53
            To ja chyba nie mam aż tak źle. Obowiązuje mnie 90 godzin dydaktycznych
            rocznie. Tygodniowo, to tylko 5 godzin. Ale raz dwie o też czarownej porze, bo
            o ósmej rano w poniedziałek. Gardło tylko trochę zdzieram, bo ćwiczenia są przy
            EKG,i innych medycznych sprzętach, jak grupa rozumna, to szybko chwyta i się
            nie nagadam. Ale różnie bywa....
            --
            największym błędem jest nie popełniać błędów
        • malgunia Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 20.11.04, 22:02
          Witam wszystkich,

          żeby Was pocieszyć - jako asystent -
          mam w tym semestrze 32 tygodniowo (zgodnie z pensum powinno być ok. 7)
          Pocieszające jest to że nastepny semestr mam wolny. A zajęcia w ilości 12
          godzin w sobote i 12 godzin w niedziele to - normalka:)
          Dołóżcie do tego jeszcze obowiązki domowe...
          Na prace naukową zostają przerwy miedzy zajęciami jeśli takowe są...
          --
          Kto nie potrafi się uczyć - naucza. G.B. Shaw
          • elektron1 Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 21.11.04, 20:13
            Nareszcie asystent (asystentka :-)! I też zapracowana jak ja :-(
            Właśnie dopiero co skończyłem mój niedzielny 12-godzinny maratonik z zaocznymi.
            Jak jutro rano odzyskam przytomność, to może dopiszę parę akapitów do doktoratu.
            Ale raczej czarno to widzę... Dopiero połowa semestru, a jestem już naprawdę
            padnięty.
            Pozdrowienia dla wszystkich "przygniecionych" dydaktyką.
    • iwa01 Re: dydaktyka - ile godzin srednio w tygodniu 22.11.04, 18:49
      od pazdziernika wypracowalam juz 100 godzin dydaktycznych nie liczac 2 godzin
      tygodniowo przeznaczonych na dyzur.
      W dziale planowania obiecano mi dwa dni wolne bez zajec i dotrzymano slowa, w
      niektorych tygodniach tych wolnych dni mam wiecej. Pracuje w prywatnej uczelni,
      prowadze zajecia na roznych trybach studiow, niestety tydzien tygodniowi nie
      rowny, bo najpierw w planie sa ustawiane godziny dla profesorow (a ci nie w
      jednej uczelni pracuje) a nas doktorantow wkleja sie w wolne miejsca w planie.
      Najgorszy byl maraton na poczatku pazdzirnika, kiedy musialam w ciagu 6 dni
      wyrobic 40 godzin zajec.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka