Dodaj do ulubionych

nasze niki - skąd, dlaczego, po co?

19.07.05, 22:56
Proszę się pochwalić jakimiś ciekawymi historiami, bo niektórzy spać nie mogą z ciekawości.

Mój nik wymyślił mi mój mąż, a jest mocno przerobioną formą mojego imienia, które brzmi - Ludmiła.
Edytor zaawansowany
  • kakofonia 19.07.05, 23:22
    Lat temu bodaj 3 chciałam coś napisać na którymś z forów gazety (chyba o
    książkach) i potrzebny mi był nick. Siedziałam wtedy za oceanem i chwilami
    czułam się niekoniecznie ciekawie i miło. I tak siedzę, gapię się chwilę w
    monitor i w umyśle oraz sercu mam kompletną kakofonię...

    No i tak zostało :)

    Śmiesznie było bardzo, bo Skrzydlaczek (z którym znamy się od lat) rozpoznał
    mnie natychmiast :))
    --
    Ase lecha raw
  • mikiel79 14.08.05, 02:53
    moje prozaiczne: mikiel79 od omienia i nazwiska + data urodzenia po jakis mikiel juz jest:(
  • chigliack 19.07.05, 23:30
    To z serialu "Przystanek Alaska"... Jest tam taki Indianin Ed Chigliak - mój
    ulubieniec. On ma na końcu swego nazwiska "k", a ja na końcu swego nicka "ck",
    bo nie śmiałbym nazywać się tak jak on :)
  • coalla 20.07.05, 00:57
    ulubieńcem moim jest Miś Colargol (uwaga - nie: Coralgol!), bo swego czasu od
    specyficznej (kiedyś) grzywki i niebieskich dużych zdziwionych oczu tak zaczeli
    przezywać mnie przyjaciele, ale colargol na forum gazety był już używany, więc
    coala, bo to też sympatyczny miś, a moja córeczka miała kiedyś taką piżamkę i
    łatwo się nasunęło

    przez "c", bo wszystkie loginy, niki, hasła abonenckie, bankowe, snip, czy
    allegro mam pisane przez "c" a mówione przez "k"
  • wenus.z.willendorfu 20.07.05, 07:40
    Ze względu na podobieństwo fizyczne, hi hi
  • paluszek11 20.07.05, 08:13
    A mój od imienia psa (Paluch), które z kolei pochodzi od nazwy schroniska, z
    którego go zabraliśmy.
    A poza tym jak leży to wygląda jak taki paluch.
    a dodatkowa 11 przypadkowa, bo paluszek1 było zajęte.
  • rilian 20.07.05, 08:36
    C.S.Lewis, "Srebrne Krzesło" - IV. część "Opowieści z Narni". Jeden z bohaterów.

    --
    ma 31 lat, 20 cm jelita cienkiego, waży 38 kg. iwona.matyjas.prv.pl/
  • mama.tadka 20.07.05, 09:16
    No, mój to wysoce prozaiczny. Chcialam się tylko wypowiedzieć na forum e-mama,
    sądzilam, że nicki są tymczasowe. A potem okazalo się, że tak nie jest i już
    sobie mamę.tadka zostawilam. Ale matką-polką identyfikującą się tylko przez
    męża i dziecko to nie jestem :)
    --
    forum dla doktorantów i byłych doktorantów :)
  • lepionka 20.07.05, 11:04
    Z wymyślania na siłę jakiegoś loginu do forum gazety. Wszystkie, które
    wymyślałam były zajęte i jakoś już beznadziejnie w sumie wpisywałam co popadnie.
    I tak zostało.
    --
    Pozdrawia Monika
  • troijnis 20.07.05, 11:44
    Podobnie jak ja. Szukałam nicka ale wszystkie były zajęte. Próbowałam ze trzy
    razy. Wreszcie wkurzona nie patrząc na klawiaturę, wklepałam jakieś tam liteki
    i juz tak zostało TROIJNIS.
    --
    Najlepsi z 1976 :)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30291
  • miluszka 20.07.05, 12:50
    a ja podobnie jak paluszek11 mam nick od imienia zwierzatka. Miluszka to jedna
    z moich pięciu kotów ( mam też - teraz już tylko jednego, psa). Wszystko to
    znajdy. Miluszka jest najbardziej przytulna z nich wszystkich. Ci, którzy mnie
    znają na pewno powiedzieli by, że ze mnie miluszka jak z koziej d.. trąba.
    --
    www.adopcja.salezjanie.pl
  • nabla_kwadrat 20.07.05, 12:57
    Nabla razy nabla rowna sie laplasjan :)

    Takie ulubione zdanko z fizyki ogolnej (dla humanistow:
    pl.wikipedia.org/wiki/Nabla). Na codzien mam innego nicka, w zasadzie
    czesciej uzywanego przez znajomych i rodzine niz moje wlasne imie, wiec na
    Forum wolalam wymyslic cos innego.

    Pozdrawiam
    Nabla
  • 22pagoda 20.07.05, 13:12
    fajne wytlumaczenia macie, trzeba by tu psychologicznego zaplecza ;)
    to ja sie jeszcze raz wytlumacze, choc nie wiem czy wypada sie tak przechwalac
    i powtarzac
    22 to ulubiona liczba (wiele razy mialam z nia do czynienia) i nie mam nic
    wspolnego z numerologia :)
    pagoda to taki specyficzny budynek w architekrurze azjatyckiej, w japonii na
    pewno, ma kilka "nakladanych na siebie dachow", a ze mnie architektura tego
    kraju ujela (mialam to szczescie tam wyjechac) wiec nie silac sie na
    oryginalnosc stalam sie pagodą :)


    --
    "tough is not enough" :)
  • marcelina_prust 20.07.05, 15:04
    U mnie zbyt tajemniczo nie jest - po prostu lubię czytać tego pana, którego
    nazwisko bezwstydnie spolszczyłam, a imię sfeminizowałam.


    --
    Koty są śmiertelne. Sokrates jest śmiertelny. Więc Sokrates jest kotem.
  • ssawwa 20.07.05, 15:20
    ssawwa - od Sawy - warszawskiej dziewczyny. Jestem warszawianką od 5 pokoleń.
    Od razu zaznaczam - bez uprzedzeń względem mniej zakorzenionych koleżanek i
    kolegów. :)))
  • krysiulka 20.07.05, 15:43

    Krysiulka - ponieważ lubię imię Krystyna i używam "Krysiulki" na
    cześć....Krystyny Jandy, którą uwielbiam od dziecka :)
    Mam na imię Ewa :)

    --
    www.vertis.pl
  • myszowata76 20.07.05, 17:45
    bo po prostu szara myszka jestem!
    a 76 to oczywiscie rok produkcji
  • jklk 20.07.05, 19:56
    Kurcze, jak tak czytam niektóre Wasze wytłumaczenia, widzę, ze ten mój nick to
    zupełnie bez polotu - ani o dowcipie moim, ani o erudycji nie świadczy :) Ale
    ja się nim już tak zżyłam! A są to moje inicjały - dwa imiona, dwa nazwiska :)
  • suwmiara 20.07.05, 20:45
    Mój nick wywodzi się od suwmiarki - przyrządu do pomiaru długości. Jestem
    metrologiem i specjalizuję się właśnie w pomiarach geometrycznych.
    pl.wikipedia.org/wiki/Suwmiarka
    Suwmiara to określenie nieco ironiczne skrupulatnego do upierdliwości inżyniera
    (nie wiem czy adekwatne ale zabawne).

  • elektron1 20.07.05, 21:02
    Czytam, czytam i muszę Wam napisać, że sympatyczne macie ksywki :-)
    Mój nick jest nudny jak flaki z olejem. Jak zakładałem konto w portalu, to
    poczułem się trochę zaskoczony i wpisałem to, co mi przyszło do głowy. A że
    jestem elektronikiem, to zostałem elektronem. Jedynkę dodałem, bo ktoś równie
    oryginalny już zajął to słowo.
    Ale zdradzę Wam, że tak naprawdę ta jedynka oznacza, że jestem Naczelnym
    Elektronem Rzeczypospolitej.
    Na codzień jestem bliżej znany jako Bobby, albo Robert.
  • miss_dronio 21.07.05, 00:18
    Dlatego:
    www.newbokan.net/Nbk_Zine/Nbk_zine8.htm
    Co najważniejsze Miss Dronio to szefowa Komzlera a ja właśnie jego szefową
    jestem;))
  • miss_dronio 21.07.05, 00:19
    A te majtki poniżej to już bez związku;)
  • sierzant.podsiadlik 21.07.05, 00:46
    W czasach licealnych w grupie znajomych pisaliśmy sobie dla ubawu opowiadanka
    kryminalne, w których głównym bohaterem był niejaki sierżant Eustachy
    Podsiadlik. Parę lat później zakładałam sobie konto na gazecie i wpisałam
    pierwsze, co mi do łba przyszło...

    (a teraz muszę gdzieniegdzie tłumaczyć, żem baba i to o całkiem porządnych
    gabarytach ;-))))
  • goffythedog 21.07.05, 01:11
    zakladajac konto na portalu gazety, w poszukiwaniu natchnienia, spojrzalam na
    polke z ksiazkami, i od skojarzenia do skojarzenia, wpisalam imie jednego z
    dwoch ukochanych bohaterow marka hlaski, ktorego w czasach licealnych namietnie
    czytywalam.
    pozdrawiam:)
    g
  • ewolwenta 21.07.05, 15:13
    w ogóle jak najbardziej chciałabym być rozwijająca się :)

    choć właściwie z tym nikiem się zwijam :)

  • anaat 21.07.05, 12:09
    Anaat - no cóź, acheologia, starożytność :) Rozpoznawalne w większości języków.
    Łatwe do wymówienia i przeliterowania - w przeciwieństwie do mojego nazwiska :)

    Niestety, nie ma związku z żadną fascynującą historią.


    Pozdrawiam Wszystkich
  • r.richelieu 21.07.05, 16:06
    3 lata temu, kiedy przyszłma na f gazetowe, przeżywałam fascynację największymi
    historycznymi manipulatorami, no i lubię gdy mi w gardle drży R
  • boe_ 21.07.05, 22:02
    a ja, zanim sie zalogowalam w gazecie, ogladalam film "monsters inc"...w wersji
    oryginalnej ale z niderlandzkimi napisami. i kiedy mala dziewczynka straszyla
    potwory krzyczac "bu" podpisane to bylo jako "boe" bo "oe" we flamandzkim
    wymawia sie jak "u"....wiec to jest po prostu takie BU! :)
    ale poniewaz jakas/jakis boe juz byl musialam z tego zrobic boe_
  • coalla 21.07.05, 22:52

    uwielbiam "Potwory"! był czas kiedy oglądałam je codziennie, i na allegro
    kupowałam córeczce figurki Boo, Sally'ego, Randalla z McDonalda :)
    a pamietasz jak Rose krzyczała do Mike: "raporciki Wasowski! bo inaczej na
    Kaukaz!!!" czasem tak z mężem się dopingujemy do nudnej roboty :)
  • boe_ 22.07.05, 10:08
    ja tez kocham ten film!:) nie smialam w tak szacownym gronie przyznac sie do
    tego w poprzednim poscie:)) ogladalam go juz kilka razy, moj maz zreszta
    podobnie...i po kazdym seansie krzycze do niego mike wasowski jeszcze przez
    kilka dni:)
  • coalla 22.07.05, 15:53
    Panie Flegma - dobrze mówię?
    - koledzy mówią na mnie Glucio...
    a więc Panie Flegma: to jaki popełnił Pan błąd?
    - potkłem się?

  • biatka1 22.07.05, 07:20
    Podobaja mi sie Wasze historie zwiazane z nickami, teraz juz kazdy mi sie
    bedzie kojarzyc...;)

    Moj nie jest tak wymyslny i podobnie jak lodziastej, moj pochodzi od imienia.
    Nie chciala wejsc Beata, ani Beatka, no to wymyslilam zdrobienie Biatka. Ale
    powstal juz klika lat temu, jak bylam stala bywalczynia pewnej witrualnej
    kawiarenki, ale to stare dzieje;) A jedyneczka, bo juz ktos zajal;)

    Pozdrawiam
    B
  • iwonaholka 22.07.05, 22:07
    A ja jestem po prostu Iwona Holka.
  • euraszek 23.07.05, 09:45
    a mnie kiedyś wrobiła koleżanka, twierdząc, że Włosi nazywaja euro centy
    Euraszkami:)przez kilka minut wierzyłam jej, ale potem cos mi w umyśle
    przeskoczyło i zrozumiałam, że raczej trudno byłoby im to wymówić....(ja sama
    nie znam włoskiego)...a że na gazecie.pl moj normalny nick był juz zajęty, więc
    pozostało euraszek...
  • kat-on 23.07.05, 15:30
    Kat-on
    Po pierwsze od Katona-mówcy rzymskiego.
    Po drugie forma często spotykana w internetwoych czatach, np. Kwiatek_Ona
    I tak powstał Kat-on...

    pozdrawiam Wszystkich
  • kohomologia 25.07.05, 17:02
    Swietny watek!
    O kohomologiach nauczano mnie na analizie matematycznej. Niestety, chyba
    niezbyt skutecznie, bo juz nie pamietam co to takiego. Ale nazwa mi utkwila w
    pamieci i przypadla do gustu :-)
  • stukacz22 25.07.05, 23:16
    > O kohomologiach nauczano mnie na analizie matematycznej. Niestety, chyba
    > niezbyt skutecznie, bo juz nie pamietam co to takiego. Ale nazwa mi utkwila w
    > pamieci i przypadla do gustu :-)


    Ooooooo to nie wiedzialem ze na fizyce, na analize kohomologie De Rahma robią:)

    dydaktycznie to najpierw nalezalo by homologie poznac, ale tak naprawde to te
    kohomologie to nic waznego:)
  • stukacz22 25.07.05, 23:18
    ps. tak naprawde to slowo "kohomologia" jest niepoprawne, bo definiuje sie
    grupy kohomologii zwiazane z rozmaitoscia (sympleksem)
  • kohomologia 26.07.05, 10:05
    Drogi Stukaczu, dziekuje za wyjasnienia. Homologie moze i tez byly, ale ja to
    jak ktos pieknie kiedys okreslil jestem "krecisrubka" i moim zywiolem jest
    laboratorium. A analiza matematyczna zdecydowanie nie nalezala do moich
    ulubionych przedmiotow. Troche za wysoki poziom abstrakcji. A poza tym to juz
    bylo jakis czas temu...
    A niezaleznie od poprawnosci wyraz kohomologia jest plci zenskiej i o to
    chodzi :-)
  • kingisko 26.07.05, 13:55
    Jest zgrubieniem od mojego imienia...
    Najlepsze jest to, że jak chciałam sobie jakiś zdrobniały wymyślić to wszystko
    było już zajęte i tak zostało kingisko :)
  • rpj4 26.07.05, 22:06
    rpj4 - ja mam tak zwykły, że aż wstyd wobec wielu tak ciekawych i pomysłowych.
    Moje inicjały, i pierwszy wolny numer porządkowy - a swoją drogą też pewnie to
    coś mówi o posiadaczu :).

    Pozdrowienia,
    rpj4
  • matya 29.07.05, 14:01
    a ja mam na imie Marta ale mi sie reka omsknela: zamiast napisac "rt" nieco sie
    zboczylo i wyszlo "ty" i tak juz zostalo:)
  • krasnoludek_zadyszek 29.07.05, 19:24
    A mój z francuskich wakacji sprzed dwóch lat, zupełnie wariackich, z koleżanką
    (to było planowane) i z najlepszym kumplem młodszego brata (a to nie, bo brat
    też miał jechać, a zwiał)spędzanych. NKMB od razu wypaplał, że brat nazywa mnie
    Ziomem Gibonem (a miałam uchodzić przed koleżanką za istotę subtelną i
    delikatną, i wszystko cholera wzięła), więc oni potem też się nazwali Ziomem
    Kabanem i Ziomem Ogórem, bo bawiliśmy się w zespół hiphopowy:) Nawet miałam
    sobie jako nick Gibona wpisać, ale wybrałam drugą ksywę z tegoż wyjazdu, kiedy
    zmęczona i zasapana włażeniem na jakąś wieżę poskarżyłam się, że mam zadyszkę,
    na co NKMB nazwał mnie zadyszkiem, a ja powiedziałam, że to dobre imię dla
    krasnoludka - tak jakoś mi zabrzmiało. Krasnoludek Zadyszek poza tym wszystko
    sprzedaje za dychę, NKMB był Krasnoludkiem Pośladkiem, który był tropicielem i
    chodził po śladach, a koleżanka już nie pamiętam. I uznałam, że nikt na gazecie
    tak się nie nazwie, a poza tym to wygodny nick, bo się ze mną nie kojarzy i mogę
    się kamuflować tak na tych forach, gdzie piszą moi uczniowie:)
    _______________________
    Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
  • ica11 14.08.05, 20:47
    U mnie historia podobna, jak u Biatki :) kiedys byla pewna kawiarenka,
    koniecznie chcialam byc "monique" - ale nie wchodzilo, pewnie wiecej bylo
    takich ;) wiec zaczelam skracac swe oryginalne imię (Monika - jakżeby inaczej)
    i wyszla Ica :))) a te jedynki dwie to dlatego, ze mi sie palce omskły na
    klawiaturze :)
  • bassvolume 02.08.05, 16:57
    Bassvolume - nic oryginalnego - po prostu nazwa powstała z tego co stało w
    zasiegu mojego wzroku... a stały głośniki :)
  • katse 06.08.05, 18:24
    katse
    używam od przynajmniej 10 lat.
    powstało gdy wymyślałam nicka żeby się zalogować na irc.

    kate było zajęte
    to dopisałam "s"
    bo nie chciałam cyferek

    K
  • babazgaga 07.08.05, 18:28
  • babazgaga 07.08.05, 18:29
    Przepraszam, za szybko poszło i jeszcze z błędem;)
    Tak z ciekawości pytam - skoro katse i irc, to czy niki baster i duff cos ci
    mówią? I kiedys uzywany nick babajaga, przerobiony na babezgage, bo mi non stop
    ktos zajmowal?:)
  • katse 08.08.05, 20:16
    oczywiście że te wszystkie nicki co nie co mi mówią:)
    choć teraz już mogę mylnie przyporządkowywać nicki do poszczególnych osób.

    :)
  • katse 08.08.05, 20:40
    dufff, to informatyk co nie? z Brzegu pochodzi?? tak
    a baster to dziewczyna z imieniem zaczynającym się na M?? czy to był nick
    informatyka na S.???

    stare dzieje....

    babazgaga a czemu ja Ciebie z geodezją kojarze??

  • babazgaga 09.08.05, 10:12
    A temu ze mamy jeszcze jednego znajomego, Krzysztofa, geodete właśnie, który
    pracował w tej samej firmie co ja - kartograficzno geodezyjnej właśnie. Ale ja
    już tak daaaawno nie pracuje, bo doktorat leżał odłogiem.
    Dufff nie widziałyśmy już z Baster kupe czasu, z Baster widuje sie od czasu do
    czasu, mogę pozdrowić;)No popatrz jaki świat jest mały:D:D:D:D
    Wieści o innych znajomych Twoich i Baster tez by sie znalazły;)
    Pozdrawiam
    babazgaga
  • katse 09.08.05, 10:45
    ach Krzysiek, no tak. Powiem szczerze że o nim też nie wiele wiem, poza tym, że
    doktorat obronił.

    Ja tez doktorat napisałam dopiero wtedy, gdy rzuciłam prace.
    Buster pozdrów ode mnie. Kurde babazgaga, ale mysmy sie nie widziały co nie??
    To może pora na jakieś wrocławski piwo??

    Duffa to kiedys przypadkiem spotkalam na miescie, ale tez dawno bo w ciazy
    wtedy bylam z miniatura. Wtedy on do Berlina jezdzil.

    Tych starych znajomych to wspominam czasami, to fajowe to czasy byly. I meza
    tez mam z tamtych czasow, znaczy w tamtych czasam poznanego.

    K
  • coalla 09.08.05, 11:05
    babazgaga napisała:
    >>> No popatrz jaki świat jest mały:D:D:D:D

    tak sobie pozwolę się wtrącić: ja zawsze twierdzę, że to nie świat jest mały,
    tylko elity są wąskie ;)


    --
    Miło jest być kimś ważnym,
    ale ważniejsze jest być kimś miłym
  • babazgaga 09.08.05, 13:40
    Hihihi to wszędzie oprócz Wrocławia. Wrocław to jest wioska z tramwajami i w
    żadnym innym mieście tak się nie zdarza. Że wszyscy wszystkich znają, jak nie
    bezpośrednio, to wspólni znajomi na pewno są:)
  • miluszka 09.08.05, 14:39
    W Krakowie to samo. Wszyscy się znają. ( pewnie dlatego tak trudno tu
    przyjezdnym)
    --
    www.adopcja.salezjanie.pl
  • nabla_kwadrat 26.08.05, 18:51
    :) To i ja swiat zaweze - z Brzegu jestem.

    Pozdrawiam
    Nabla
  • gemeran 10.08.05, 14:03
    Gemer to region na południu Słowacji, bardzo piękny i mało poznany przez
    turystów. Gemeran to jego mieszkaniec (chciałbym). Poza tym gemer to moje
    ulubione piwo...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka