zgoda na umieszczanie zdjęć z netu w p. mgr Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo prosze o informacje. Piszę prace z antropologii kultury. Korzystam z
    wielu materiałów internetowych (głównie zdjęć). Czy jeśli nie są wyraźnie
    zastrzeżone mogę je umieszczać w pracy? czy muszę podawać dokładne namiary
    stron, z któryh pochodzą załączniki?
    z góry dziekuję za pomoc.
    aga
    • nie wiem, jak wymagaja polskie standardy, ale niemieckojęzyczna praca mag. bez
      podania źródeł by się nie obeszła - z czegokolwiek byśmy nie czerpali...ja
      podałabym dokładnie źródło internetowe - nie zaszkodzi, a wygląda z pewnością
      bardziej profesjonalnie.

      pozdrawiam
      steppenwolff
      • Mam jednak nadzieję, że jak podam źródło, to nikt mi nie wytoczy sprawy sądowej
        za wykorzystanie zdjęcia z jego wizerunkiem.
        • Ja wysylalam emaile i pytalam o zgode. Zawsze dostawalam.
          • bardzo ładnie. ale w pracy naukowej, zwłaszcza magisterium, zwłaszcza w
            przypadku zdjęć z internetu, to chyba nie jest konieczne. wystarczy podanie
            źródła = np. w wykazie ilustracji, ew. autora (jeśli na stronie pierwotnej jest
            podany).

            ale jeśli ktoś ma możliwości, zawsze dobrze jest poprosić o zgodę...

            --
            X. Istnieją tylko grzechy duchowe. W grzechy ciała wpisana jest kara - paraliż
            postępowy rozpustników, otłuszczenie serca zbyt lekkomyślnie biesiadujących,
            donosicieli - platfusy. [Zbigniew Herbert, X ścieżek cnoty]
          • Ja w takich sytuacjach informuję, że zamierzam wykorzystać wizerunek, i proszę
            o poinformowanie, gdyby ktoś miał coś przeciw. Nie wiem, czy to się liczy z
            prawnego punktu widzenia, ale myślę sobie, że lepiej, kiedy bez odzewu
            pozostanie moja prośba typu: "Jeśli masz coś przeciwko, daj znać.", niż gdyby
            bez odpowiedzi miało zostać pytanie: "Czy wolno mi...?". ;-)

            --
            www.sebastiandeka.republika.pl
        • Jest jeszcze inna bajka - ochrona wizerunku. Oto, co mówi o tym ust. o prawie autorskim:

          "Rozdział 10
          Ochrona wizerunku, adresata korespondencji i tajemnicy źródeł informacji
          Art. 81.
          1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.
          W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta
          otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
          2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
          1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem
          przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych,
          zawodowych,
          2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz,
          publiczna impreza."

          Jeżeli więc te zdjęcia to nie są ptaszki, kwiatki itp., tylko fotografie ludzi, prawo (oraz przyzwoitość) nakazywałoby uzyskanie zgody na wykorzystanie.
          No a w kazdym przypadku źródło: jego brak sugeruje, że to ilustracje wykonane przez Ciebie.


          --
          Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
          Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
          (Kajetan Chrumps)
          • o ile możemy mówić o ROZPOWSZECHNIANIU wizerunku w przypadku magisterium
            drukowanego w 5 egzemplarzach (w dodatku na potrzeby naukowe).

            --
            X. Istnieją tylko grzechy duchowe. W grzechy ciała wpisana jest kara - paraliż
            postępowy rozpustników, otłuszczenie serca zbyt lekkomyślnie biesiadujących,
            donosicieli - platfusy. [Zbigniew Herbert, X ścieżek cnoty]
            • > o ile możemy mówić o ROZPOWSZECHNIANIU wizerunku w przypadku magisterium
              > drukowanego w 5 egzemplarzach (w dodatku na potrzeby naukowe).

              Może i tak, ale chyba ochrona wizerunku jest dość delikatną sprawą. Bo ktoś, publikując swój portret na stronie domowej, niekoniecznie może sobie zyczyć, by stał się on ilustracją dzieła, chocby i naukowego, podpisaną, powiedzmy, "wyraz twarzy typowy dla ciężkiego przypadku otepienia umysłowego"...

              --
              Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
              Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
              (Kajetan Chrumps)
              • Moim zdaniem kazda publikacja w necie jest wlasnie publikacja w sensie
                upowszechnienia wizerunku, wiec nie sa to, jesli nie zabezpiecozne haslem
                materialy prywatne, tylko wlasnei publiczne, jak w gazecie.

                Dwa inne probelmy widze, mialem z nim do czynienia praktycznie moze kiedys
                opowiem:)
                Prawa autorskie - jesli nei zastrezone to mozna, jesli nie bedziesz miec
                korzysci materialnej to zasadniczo mozna bez informowania, jesli przetwarzasz
                (tu pytanie na ile, procentowo twoje?) czyli dzielo zalezne to tez mozna bez
                podawania autora i bez informowania
                Ochrona wizerunku - jesli publiczna to wolno jesli nie zarabiasz, bez
                informowania, ale jak wynika z mojej uwagi na pocztaku, moim zdaniem kazdy kto
                ma foto w Interneci jest osoba publiczna...

                do przykladu z "wyraz twarzy typowy dla ciężkiego przypadku otepienia
                umysłowego"...:), to bardziej skomplikowane, bo jesli obrazliwe itp to ktos sie
                moze sadzic na wlasna reke ale male szanase ze cos wygara a poz atym skad by
                wiedzial jak to w 5 egzemplarzach? Jakby ktos napisal ze to zdjecie typowego
                piwoasz a ktos by sie bronil ze jak siedzi z piwemn to nie znaczy ze jest
                piwoszem to definicja smeiszma w ustalaniu nie? Innymi slowy nie upubliczniaj
                wizerunku sowjego alebo nie dawaj sie fotografowac w sytucajach ktore nie
                zgodzilbys sie zeby byly ci pzrypiswywane w komentarzach...

                Kiedys pisali ludzi u mnie parce dyplomowe, jeszcze za czasow afery Rywina, o
                obrobc edziwkeu i obrazu komputerwoej, wniski byly zawsze te sam, z czasem
                ludzi pzrestana traktowac zdjecie czy nagranei widoe jako jakis DOWOD ze to ma
                zwiazek z osoba ktora tam jeste, pzrecziez fotomontaz itp. innymi slowy nasz
                wizerunke pzrestanei byc jednoznacznie elementem naszej osoby...

                No rozgadalame sie, ale dla mnei to ciekawe, i wlasnei dlatego wystepuje pod
                prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

                pozdrawiam

    • franaga napisała:

      >Czy jeśli nie są wyraźnie
      > zastrzeżone mogę je umieszczać w pracy?

      *** tak, pewnie, że możesz

      czy muszę podawać dokładne namiary
      > stron, z któryh pochodzą załączniki?


      *** tak jest. ponadto, w przypadku korzystania z danych podawanych na stronach
      internetowych, należy podać datę skorzystania z tych danych (chodzi of kors o
      to, że dane bywają aktualizowane)
      pozdr



    • Z prof. Ryszardem Markiewiczem (Instytut Prawa Własnosci Intelektualnej UJ)

      cytuję:
      "Proszę powiedzieć jak wygląda kwestia praw autorskich w przypadku publikacji zdjęć?
      Zakładając, że konkretna fotografia stanowi utwór, zasady jej eksploatacji
      nie różnią się obecnie od obowiązujących dla innych utworów. Konieczna jest
      zgoda uprawnionego twórcy, chyba że przepisy dotyczące tzw. dozwolonego użytku
      publicznego zezwalają na taką eksploatację. Odrębnym problemem jest
      dopuszczalność rozpowszechniania wizerunku osoby, co nie leży w obszarze prawa
      autorskiego, ale ochrony dóbr osobistych prawa powszechnego. Zazwyczaj dla
      publikacji konieczna jest zgoda fotografowanego, chyba że chodzi o zdjęcie osoby
      powszechnie znanej, związane z pełnieniem przez taką osobę funkcji publicznej.
      Oczywiście przyjmując, że zdjęcie zostało wykonane w sposób legalny, a nie za
      pomocą metod związanych z wtargnięciem w sferę prywatności.
      A co w przypadku, gdy zdjęcie przedstawia grupę przypadkowych osób?
      Prawo autorskie reguluje to w ten sposób, że jeśli osoby te stanowią
      szczegół większej całości, to generalnie zdjęcie wolno publikować bez zgody
      fotografowanych.
      A jeżeli wyeksponowana jest jedna, konkretna osoba?
      Chodzi o to, żeby ta osoba nie była na zdjęciu - tym wykadrowanym - postacią
      pierwszoplanową, tylko podporządkowaną innemu celowi fotografii. Jeżeli zatem
      zdjęcie ma charakter portretu, to taką zgodę należy uzyskać."

      cały wywiad: www3.uj.edu.pl/alma/alma/63/01/08.html
    • a jak to wygląda odnośnie tzw. zrzutów ekranowych całych stron? czy polskie
      prawo to jakoś reguluje?
      --
      ::: nam june paik 1932-2006 :::
      • Powiem tak. Pare miesiecy do jednego z artykulow czasopisma naukowego
        potrzebowalam rysunku, ktory znalazlam na jednej stronie internetowej. Nie
        skopiowalam go tylko narysowalam na nowo w programie graficznym, pokolorowalam i
        upiekszylam. Artykul zostal opublikowany a moj rysunek znalazl sie nawet na
        okladce. Jesli zas chodzi i malostki, to raczej powinno sie wpisac zrodlo, nawet
        jesli bylaby to tylko jakas strona www.
      • tak wychodzi w sumei z definicji, no zalezy czy widac np. przegladarke, pasek
        zadan... to wtedy moz edo 10% byc "towje", jak nie to cos jak reprodukcja...
        --
        Wojciech Olchowski
    • commons.wikimedia.org/wiki/Main_Page
      Tam jest dużo informacji prawnej, która może Cię zainteresować.
      No i dużo zdjęć/rysunków w public domain lub licencjonowanych na zasadzie
      "copyleft".

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.