Dodaj do ulubionych

zgoda na umieszczanie zdjęć z netu w p. mgr

31.01.06, 18:18
Bardzo prosze o informacje. Piszę prace z antropologii kultury. Korzystam z
wielu materiałów internetowych (głównie zdjęć). Czy jeśli nie są wyraźnie
zastrzeżone mogę je umieszczać w pracy? czy muszę podawać dokładne namiary
stron, z któryh pochodzą załączniki?
z góry dziekuję za pomoc.
aga
Edytor zaawansowany
  • 31.01.06, 18:25
    nie wiem, jak wymagaja polskie standardy, ale niemieckojęzyczna praca mag. bez
    podania źródeł by się nie obeszła - z czegokolwiek byśmy nie czerpali...ja
    podałabym dokładnie źródło internetowe - nie zaszkodzi, a wygląda z pewnością
    bardziej profesjonalnie.

    pozdrawiam
    steppenwolff
  • 31.01.06, 18:32
    Mam jednak nadzieję, że jak podam źródło, to nikt mi nie wytoczy sprawy sądowej
    za wykorzystanie zdjęcia z jego wizerunkiem.
  • 31.01.06, 18:49
    Ja wysylalam emaile i pytalam o zgode. Zawsze dostawalam.
  • 31.01.06, 19:06
    bardzo ładnie. ale w pracy naukowej, zwłaszcza magisterium, zwłaszcza w
    przypadku zdjęć z internetu, to chyba nie jest konieczne. wystarczy podanie
    źródła = np. w wykazie ilustracji, ew. autora (jeśli na stronie pierwotnej jest
    podany).

    ale jeśli ktoś ma możliwości, zawsze dobrze jest poprosić o zgodę...

    --
    X. Istnieją tylko grzechy duchowe. W grzechy ciała wpisana jest kara - paraliż
    postępowy rozpustników, otłuszczenie serca zbyt lekkomyślnie biesiadujących,
    donosicieli - platfusy. [Zbigniew Herbert, X ścieżek cnoty]
  • 07.02.06, 03:10
    Ja w takich sytuacjach informuję, że zamierzam wykorzystać wizerunek, i proszę
    o poinformowanie, gdyby ktoś miał coś przeciw. Nie wiem, czy to się liczy z
    prawnego punktu widzenia, ale myślę sobie, że lepiej, kiedy bez odzewu
    pozostanie moja prośba typu: "Jeśli masz coś przeciwko, daj znać.", niż gdyby
    bez odpowiedzi miało zostać pytanie: "Czy wolno mi...?". ;-)

    --
    www.sebastiandeka.republika.pl
  • 31.01.06, 21:06
    Jest jeszcze inna bajka - ochrona wizerunku. Oto, co mówi o tym ust. o prawie autorskim:

    "Rozdział 10
    Ochrona wizerunku, adresata korespondencji i tajemnicy źródeł informacji
    Art. 81.
    1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.
    W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta
    otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
    2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem
    przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych,
    zawodowych,
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz,
    publiczna impreza."

    Jeżeli więc te zdjęcia to nie są ptaszki, kwiatki itp., tylko fotografie ludzi, prawo (oraz przyzwoitość) nakazywałoby uzyskanie zgody na wykorzystanie.
    No a w kazdym przypadku źródło: jego brak sugeruje, że to ilustracje wykonane przez Ciebie.


    --
    Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
    Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
    (Kajetan Chrumps)
  • 31.01.06, 21:12
    o ile możemy mówić o ROZPOWSZECHNIANIU wizerunku w przypadku magisterium
    drukowanego w 5 egzemplarzach (w dodatku na potrzeby naukowe).

    --
    X. Istnieją tylko grzechy duchowe. W grzechy ciała wpisana jest kara - paraliż
    postępowy rozpustników, otłuszczenie serca zbyt lekkomyślnie biesiadujących,
    donosicieli - platfusy. [Zbigniew Herbert, X ścieżek cnoty]
  • 01.02.06, 09:39
    > o ile możemy mówić o ROZPOWSZECHNIANIU wizerunku w przypadku magisterium
    > drukowanego w 5 egzemplarzach (w dodatku na potrzeby naukowe).

    Może i tak, ale chyba ochrona wizerunku jest dość delikatną sprawą. Bo ktoś, publikując swój portret na stronie domowej, niekoniecznie może sobie zyczyć, by stał się on ilustracją dzieła, chocby i naukowego, podpisaną, powiedzmy, "wyraz twarzy typowy dla ciężkiego przypadku otepienia umysłowego"...

    --
    Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
    Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
    (Kajetan Chrumps)
  • 01.02.06, 17:31
    Moim zdaniem kazda publikacja w necie jest wlasnie publikacja w sensie
    upowszechnienia wizerunku, wiec nie sa to, jesli nie zabezpiecozne haslem
    materialy prywatne, tylko wlasnei publiczne, jak w gazecie.

    Dwa inne probelmy widze, mialem z nim do czynienia praktycznie moze kiedys
    opowiem:)
    Prawa autorskie - jesli nei zastrezone to mozna, jesli nie bedziesz miec
    korzysci materialnej to zasadniczo mozna bez informowania, jesli przetwarzasz
    (tu pytanie na ile, procentowo twoje?) czyli dzielo zalezne to tez mozna bez
    podawania autora i bez informowania
    Ochrona wizerunku - jesli publiczna to wolno jesli nie zarabiasz, bez
    informowania, ale jak wynika z mojej uwagi na pocztaku, moim zdaniem kazdy kto
    ma foto w Interneci jest osoba publiczna...

    do przykladu z "wyraz twarzy typowy dla ciężkiego przypadku otepienia
    umysłowego"...:), to bardziej skomplikowane, bo jesli obrazliwe itp to ktos sie
    moze sadzic na wlasna reke ale male szanase ze cos wygara a poz atym skad by
    wiedzial jak to w 5 egzemplarzach? Jakby ktos napisal ze to zdjecie typowego
    piwoasz a ktos by sie bronil ze jak siedzi z piwemn to nie znaczy ze jest
    piwoszem to definicja smeiszma w ustalaniu nie? Innymi slowy nie upubliczniaj
    wizerunku sowjego alebo nie dawaj sie fotografowac w sytucajach ktore nie
    zgodzilbys sie zeby byly ci pzrypiswywane w komentarzach...

    Kiedys pisali ludzi u mnie parce dyplomowe, jeszcze za czasow afery Rywina, o
    obrobc edziwkeu i obrazu komputerwoej, wniski byly zawsze te sam, z czasem
    ludzi pzrestana traktowac zdjecie czy nagranei widoe jako jakis DOWOD ze to ma
    zwiazek z osoba ktora tam jeste, pzrecziez fotomontaz itp. innymi slowy nasz
    wizerunke pzrestanei byc jednoznacznie elementem naszej osoby...

    No rozgadalame sie, ale dla mnei to ciekawe, i wlasnei dlatego wystepuje pod
    prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

    pozdrawiam

  • 31.01.06, 19:14
    franaga napisała:

    >Czy jeśli nie są wyraźnie
    > zastrzeżone mogę je umieszczać w pracy?

    *** tak, pewnie, że możesz

    czy muszę podawać dokładne namiary
    > stron, z któryh pochodzą załączniki?


    *** tak jest. ponadto, w przypadku korzystania z danych podawanych na stronach
    internetowych, należy podać datę skorzystania z tych danych (chodzi of kors o
    to, że dane bywają aktualizowane)
    pozdr



  • 31.01.06, 21:55
    Dzięki za rady na pewno skorzystam.
  • 02.02.06, 16:00
    Wedlug mnie nie musisz zabiegac o zadne zezwolenia w zakresie tresci
    opublikowanych w internecie, jesli nie sa one zastrzerzone oraz korzystasz z
    nich wylacznie na uzytek pracy naukowej. Ja robie tak: podaje zrodla cytujac
    pelen link i date ostatniego sprawdzenia zawartosci strony, ewentualnie namiary
    na autora zdjecia/ilustracji (jesli byly podane na stronie).
    np:
    Aleksandrovo kurgan. Main chamber fresco, Wikipedia, The Free Encyclopedia. 2
    Feb 2006, <en.wikipedia.org/w/index.php?
    title=Aleksandrovo_kurgan&oldid=36098807>.
  • 02.02.06, 22:04
    Z prof. Ryszardem Markiewiczem (Instytut Prawa Własnosci Intelektualnej UJ)

    cytuję:
    "Proszę powiedzieć jak wygląda kwestia praw autorskich w przypadku publikacji zdjęć?
    Zakładając, że konkretna fotografia stanowi utwór, zasady jej eksploatacji
    nie różnią się obecnie od obowiązujących dla innych utworów. Konieczna jest
    zgoda uprawnionego twórcy, chyba że przepisy dotyczące tzw. dozwolonego użytku
    publicznego zezwalają na taką eksploatację. Odrębnym problemem jest
    dopuszczalność rozpowszechniania wizerunku osoby, co nie leży w obszarze prawa
    autorskiego, ale ochrony dóbr osobistych prawa powszechnego. Zazwyczaj dla
    publikacji konieczna jest zgoda fotografowanego, chyba że chodzi o zdjęcie osoby
    powszechnie znanej, związane z pełnieniem przez taką osobę funkcji publicznej.
    Oczywiście przyjmując, że zdjęcie zostało wykonane w sposób legalny, a nie za
    pomocą metod związanych z wtargnięciem w sferę prywatności.
    A co w przypadku, gdy zdjęcie przedstawia grupę przypadkowych osób?
    Prawo autorskie reguluje to w ten sposób, że jeśli osoby te stanowią
    szczegół większej całości, to generalnie zdjęcie wolno publikować bez zgody
    fotografowanych.
    A jeżeli wyeksponowana jest jedna, konkretna osoba?
    Chodzi o to, żeby ta osoba nie była na zdjęciu - tym wykadrowanym - postacią
    pierwszoplanową, tylko podporządkowaną innemu celowi fotografii. Jeżeli zatem
    zdjęcie ma charakter portretu, to taką zgodę należy uzyskać."

    cały wywiad: www3.uj.edu.pl/alma/alma/63/01/08.html
  • 04.02.06, 20:18
    a jak to wygląda odnośnie tzw. zrzutów ekranowych całych stron? czy polskie
    prawo to jakoś reguluje?
    --
    ::: nam june paik 1932-2006 :::
  • 04.02.06, 21:13
    Powiem tak. Pare miesiecy do jednego z artykulow czasopisma naukowego
    potrzebowalam rysunku, ktory znalazlam na jednej stronie internetowej. Nie
    skopiowalam go tylko narysowalam na nowo w programie graficznym, pokolorowalam i
    upiekszylam. Artykul zostal opublikowany a moj rysunek znalazl sie nawet na
    okladce. Jesli zas chodzi i malostki, to raczej powinno sie wpisac zrodlo, nawet
    jesli bylaby to tylko jakas strona www.
  • 08.02.06, 16:18
    tak wychodzi w sumei z definicji, no zalezy czy widac np. przegladarke, pasek
    zadan... to wtedy moz edo 10% byc "towje", jak nie to cos jak reprodukcja...
    --
    Wojciech Olchowski
  • 13.02.06, 19:21
    commons.wikimedia.org/wiki/Main_Page
    Tam jest dużo informacji prawnej, która może Cię zainteresować.
    No i dużo zdjęć/rysunków w public domain lub licencjonowanych na zasadzie
    "copyleft".

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.