Dodaj do ulubionych

Taka mała prośba

07.11.08, 18:16
Zrobicie mi badanie z sygnaturki? Wiem, że próba będzie niereprezentatywna, ale właśnie taka mi potrzebna, no i w ogóle dane potrzebuję na przedwczoraj
Bardzo ładnie proszę:)
--
Weź udział w badaniu z psychologii ekonomicznej
Edytor zaawansowany
  • coalla 07.11.08, 18:33
    no jasne!

    i innych namówimy :)
  • dalatata 07.11.08, 19:56
    a moge zapytac dlaczego badanie jest dzisiaj a nie trzy dni temu, skoro dane
    potrzebne sa na przedwczoraj? wiem ze to glupie pytanie...., ale tak chcialem
    zapytac.
  • babazgaga 07.11.08, 20:02
    A dlatego, że przedwczoraj zamiast dopieszczać stronę leżałam z gorączką, i
    dopiero dziś się dźwignęłam:)
    Nie no, metaforyczne było to przedwczoraj, taki efekt psychologiczny
    przyśpieszenia chciałam osiągnąć, ale ciii:)
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • rilian 07.11.08, 19:58
    nie plotę tyle, co niektórzy użytkownicy, więc może dlatego ankietę zrobiłem
    rzetelnie i szybko. gotowe!

    --
    Są dwie łatwe drogi życia: wierzyć we wszystko i wątpić we wszystko. Obydwie
    zwalniają z myślenia. (M. Twain)
  • dalatata 07.11.08, 20:39
    za prztyczka w nos, oddam mojego: co to znaczy rzetelnie wypelnic ankiete?
  • adept_ltd 08.11.08, 08:40
    spoko, można było odczytać,że plecie tyle, co jeszcze inni bądź
    tyle, co on sam ;-)
  • doktorantkafr 07.11.08, 21:39
    ankieta wysłana:)
  • surita 09.11.08, 00:28
    Wypełnione :)
    --
    Pucaty
  • joannah31 09.11.08, 13:00
    Najbardziej podobało mi się, że pienieniąze to narzędzie szatana.
    Wypełniłam. Obawiam się, że wyszłam na bezlitosną karierowiczkę i
    dusigrosza.
    --
    Ja nie mam nadwagi, mam niedowzrost...
    Garfield
  • babazgaga 09.11.08, 13:16
    Hyhy
    Jak chcesz i znasz swój numer IP i podasz mi godzinę (przynajmniej mniej więcej)
    wypełniania, to mogę sprawdzić:)
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • lic_czyli_nic 10.11.08, 01:59
    wypełnione :))

    Mam nadzieje, ze jak ja bede dziobał ankietki to też mi wypełnice :))
    --
    Ucz się i pracuj, a Święto Zmarłych będzie Twoim świętem !!!
  • adept_ltd 10.11.08, 16:18
    no tak to jest w takich badaniach... ;-)
  • dalatata 10.11.08, 20:40
    no juz napisalem: wszystko przez tego wrednego Kronbacha i jego alfe!
  • babazgaga 10.11.08, 20:41
    To ja wytłumaczę, tak ogólnie opisowo. Jak mierzymy stół, to jak go zmierzymy
    100 razy i wyciągniemy średnią, to nam wyjdzie mniejszy błąd pomiaru niż wtedy,
    gdy go zmierzymy raz. W "mierzeniu" ludzi, a dokładnie - ludzkich cech - jest
    podobnie, jak zapytamy kilka razy w rożny sposób o podobne rzeczy, to wyjdzie
    nam większa alfa Cronbacha, czyli potencjalnie większą rzetelność, a więc
    mniejszy błąd pomiaru. Potencjalnie, bo wpływa na to wiele jeszcze innych
    czynników. Do tego, zgodnie z centralnym twierdzeniem granicznym, rozkład
    zmiennej która jest sumą kilku innych zmiennych ma szansę nam się zrobić
    bardziej normalny.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • adept_ltd 10.11.08, 20:58
    ożesz, to mamy jeszcze większą alfę cronbacha, no same świństwa...
  • dalatata 10.11.08, 22:07
    bardzo prosze w takie cos zupelnie nie wierzyc. psychologowie wcael nie mierza
    ludzkich cech, tylko

    1. krzyzyki, ktore ludzie stawiaja przy cechach
    2. krzyzyki ktore ludzie stawiaja przy innych rzeczach, ktore potem
    psychologowie ekstrapoluja na cechy ludzi.

    a rzetelnosc instrumentu psychologicznego polega na tym, ze potrafimy wykazac,
    ze mierzy cos w sposob spojny (consistent), ale z tego nie wynika, ze to co
    mierzy w jakikowliek sposob istnieje, a samo mierzenie ma jakikolwiek sens.

    he he.
  • babazgaga 10.11.08, 22:12
    > bardzo prosze w takie cos zupelnie nie wierzyc. psychologowie wcael nie mierza
    > ludzkich cech, tylko
    >
    > 1. krzyzyki, ktore ludzie stawiaja przy cechach
    > 2. krzyzyki ktore ludzie stawiaja przy innych rzeczach, ktore potem
    > psychologowie ekstrapoluja na cechy ludzi.
    >
    I dlatego napisałam w cudzysłowie:)

    > a rzetelnosc instrumentu psychologicznego polega na tym, ze potrafimy wykazac,
    > ze mierzy cos w sposob spojny (consistent)

    Oj, dalatato, nie do końca prawda. Rzetelność (reliability) to nie tylko
    spójność, nawet bym powiedziała że spójność to jeden z mniej ważnych, choć
    częściej używanych oszacowań rzetelności.

    > z tego nie wynika, ze to co mierzy w jakikowliek sposob istnieje, a samo
    mierzenie ma jakikolwiek sens.

    True, true
    Tylko nie mów głośno, bo mnie studenci na projekcie z psychometrii nie będą
    chcieli słuchać.

    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 22:21
    to ja bardzo prosze o oswiecenie mnie jeszcze w sprawie reliability. wlasnie
    zagladnalem do wiki. pierwsze zdanie wyglada tak:

    In statistics, reliability is the consistency of a set of measurements or
    measuring instrument, often used to describe a test.

    no wreszcie!!!!! jak ja widze studentow psychologii, a potem prawdziwch
    psychologow, z doktoratami tez, ktorzy widza kwestionariusz jako okno w glab
    (jak sie pisze 'w glab'? ) duszy, pardon, psychiki, czlowieka, to mnie trafia.
  • babazgaga 10.11.08, 22:40
    No własnie, wiki:/
    Przepiszę Ci z dwóch źródłeł, dla porównania. Oba uważam za conajmniej bardzo dobre.
    "(...) powinien on tę cechę mierzyć rzetelnie, tzn. tak, aby powtórzenie pomiaru
    w tych samych warunkach dało ten sam rezultat (...) im większa różnica między
    pomiarami tej samej cechy przy kolejno powtarzanych sytuacjach pomiarowych, tym
    mniejsza rzetelność" Magnusson, 1981, Wprowadzenie do teorii testów, 1981

    "Rzetelność oznacza zgodność wyników uzyskanych przez te same osoby badane
    kilkakrotnie tym samym testem, badane różnymi zestawami równoważnych zadań lub
    badanie w różnych, zmiennych warunkach" Anastasi, Urbina, Testy psychologiczne, 1999

    Chodzi tu o zgodność wyników pomiaru, a nie zgodność poszczególnych pozycji ze
    sobą. Wskaźników rzeelności jest kilka, np. korelacje z powtarzanego pomiaru
    tzw. test-retest, czyli miara stabilności bezwzględnej, korelacje miedzy
    równoważnymi wersjami testu, korelacje połówkowe, których szczególnym rodzajem
    jest alfa Cronbacha, czy zgodności ocen sędziów. Każdy z nich ma swoje wady i
    zalety, bo mierzy różne aspekty rzetelności. Alfa mierzy dobór i zróżnicowanie
    treści, ale nie mierzy zmienności w czasie, a test-retest odwrotnie. w
    pojedynczych badaniach oczywiscie nie da się policzyć nic więcej niż alfy, ale
    na etapie konstrukcji narzędzi ma się psi obowiązek dostarczać też inne sposoby
    i inne miary.Z reguły jest to alfa i właśnie test-retest.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 22:46
    sorry bz, ale to jest wlasnie consistency (moze spojnosc to co innego po polsku,
    consistency - ktore z reguly oddaje sie jako spojnosc - to wlasnie to). i
    wlasnie o consistency mowilem - jesli po polsku to zgodnosc, to mnie to rybka :-)
  • dalatata 10.11.08, 22:47
    choc dla mnie najciekawsze jest ustalanie trafnosci testu. bo to jest prawdziwe
    czary mary.
  • babazgaga 10.11.08, 22:56
    Ha, i dlatego wszyscy liczą alfę cronbacha, bo im to spss sam zrobi, a często
    trafność oceniają na oko, bo nie mają pomysłu jak inaczej. A w badaniach
    marketingowych to w ogóle apriorycznie się zakłada że jest trafnie i już, koniec
    kropka, powiedziałem że to mierzy to, co ja chcę żeby mierzyło, i mierzy:)
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 22:59
    jasne. ale to co mi sie najbardizej podoba to to, ze badania ilosciowe to sa te
    'twarde' i empiryczne. jakosciowka nawet nie ma szans na empirie :-)
  • babazgaga 10.11.08, 22:54
    Tak, zgodność=spójność*, tylko że w tym, co napisałeś stało:

    consistency of a set of measurements or measuring instrument
    czyli na polski spójność wsio rybka, NARZĘDZI (instrument) czy POMIARU
    (measurements)

    a nam chodzić powinno o spójność/zgodność WYNIKÓW POMIARU. Różnie mierzoną.

    Właśnie na przykład znalazłam w Anastasi, że błędy z poszczególnych wskaźników,
    które mierzą inne rodzaje rzetelności, można dodawać, i wtedy jest ogólna ocena
    rzetelności. A to ciekawe, czego to się człowiek nie dowie zamiast kończenia
    doktoratu:)

    * tradycyjnie spójność się używa właśnie przy alfach, a zgodność jako pojęcie
    szersze, na angielski wychodzi jedno i to samo

    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 22:58
    ja to ackeptuje, bo sa rozne typy reliability nie? i mozna sobei mierzyc
    rzetelnosc instrumentu w porownaniu z innymi, co zreszta naklada sie na
    trafnosc, czyz nie?
  • babazgaga 10.11.08, 23:05
    i mozna sobei mierzyc
    > rzetelnosc instrumentu w porownaniu z innymi, co zreszta naklada sie na
    > trafnosc, czyz nie?

    Nie do końca tak, z tego co ja wyczytalam w mądrych książkach, to jednak
    trafność i rzetelność traktuje się jako niezależne konstrukty, przy czym
    rzetelność jest w sumie dość łatwo zoperacjonalizować statystycznie, jako
    wariancja pomiaru dla danej osoby, różnica między tym, co chcieliśmy zmierzyć, a
    co zmierzyliśmy. Pytanie o trafność to raczej pytanie o to, co w ogóle mierzymy.
    Można mierzyć coś rzetelnie i w ogóle nie trafnie - np. zadać 10x pytanie o
    wzrost i wyciągać wniosek o poziomie inteligencji, albo całkiem trafnie, ale
    mało rzetelnie - kiedy sam konstrukt i pomysł na pomiar mieliśmy dobry, ale
    wymyśliliśmy tak pojechane i trudne zdania, długie i z popiątnymi przeczeniami,
    że ludzie ich nie rozumieją. Chociaż szczerze mówiąc ten drugi przykład jest dla
    mnie nieco naciągany, i wynika raczej z tego, że z błędnych założeń (niska
    rzetelność) można wyciągnąc przez przypadek dobre wnioski (wysoka trafność)
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 23:15
    w madrych kseigach to rozne rzeczy pisza. ale jak dla mnie trafnosci albo sie
    nie mierzy, albo sie ja mierzy na podstawie innych testow, o kotrych 'juz wiemy'
    (he he) ze mierza to co mierza. i wtedy na podstawie rzetelnosci mozemy
    wnioskowac o trafnosci. myle sie?
  • babazgaga 10.11.08, 23:19
    > w madrych kseigach to rozne rzeczy pisza. ale jak dla mnie trafnosci albo sie
    > nie mierzy, albo sie ja mierzy na podstawie innych testow, o kotrych 'juz wiemy
    > '
    > (he he) ze mierza to co mierza.
    Prawda, prawde, ale... To tylko jeden z rodzajów trafności, nazywany trafnością
    teoretyczną albo zewnętrzną.

    > i wtedy na podstawie rzetelnosci mozemy
    > wnioskowac o trafnosci.

    Eee, tego nie rozumiem. Znaczy, rzetelność jest parametrem _jednego_ testu, a
    nie podobieństwem między dwoma. Jeśli jeden test jest rzetelny na 0.9 a drugi na
    0.8 to jeszcze nic nie mówi o tym czy mierzą to samo, czy nie. To co dokładnie
    masz na myśli?
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 23:28
    to ja tego nie rozumiem. jesli mierzymy tego samego czlwoieka roznymi testami (o
    tym juz bylo wczesniej), czyz nie zakladamy ze jelsi wychodzi nam ze wszystki
    mierza rzetelnie, to znaczy ze mierzymy to samo? mnie to tak na chlopski rozum
    wychodzi. bo ja sie na tym nie znam.
  • babazgaga 10.11.08, 23:36
    To zapytam tak. Jeśli mierzymy człowiekowi inteligencję i poziom lęku, oba
    dobrze przygotowanymi, rzetelnymi narzędziami, to mierzą to samo? Tak jak mówisz
    byłoby wtedy, gdyby człowiek miał tylko jedną cechę która da się mierzyć. To
    tak, jakbyś mierzył wzrost, ale różnymi sposobami, centymetrem, linijką,
    miernikiem laserowym. Jeśli wyniki są obarczone małym błędem, to będą tez ze
    sobą silnie korelować, i wzajemnie świadczyć o tym, że są trafne, czyli
    faktycznie mierzą wzrost. Ale jeśli dobrą miarką mierzysz wzrost, a dobrą wagą
    ważysz, to fakt rzetelności nijak się na trafność nie przekłada.
    Albo inny przykład, właśnie mi przyszedł do głowy. Wymyślamy sprawdzian z
    polskiego i matematyki, sprawdzamy że oba dobrze mierzą wiedzę, czyli są
    rzetelne. Ale mierzą co innego, więc nie mogą świadczyć wzajemnie o swojej
    trafności, ani jej braku, bo nie ma co zakładać, że mierzą to samo.
    Na jednym człowieku nie może nam wyjść, czy test jest rzetelny, czy nie, bo to
    cecha testu, a nie człowieka.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 23:42
    he he, ale z ciebie zgaga.

    a jesli wezmiemy sobie przerzne testy mierzace natezenie symptomow depresji, ale
    niech bedzie tez leku, a my sobie wprowadzamy nowy, to czy rzetelnsoc nie daje
    nam rowinez wgladu w trafnosc?

  • babazgaga 10.11.08, 23:52
    Niestety nie. Trafność daje nam to, że mierzą różne aspekty depresji, a
    rzetelność to swoją drogą. Inszą.
    A tak w ogóle, to fascynuja mnie takie testy w psychologii klinicznej, które nie
    wiadomo co tak naprawdę mierzą, ale dobrze różnicują. Dużo skal w MMPI takich
    podobno jest, nie wiem, bom nie klinicystka. Chodzi mi o to, że np. (wymyślam) w
    olbrzymich badaniach stale wychodzi, że na pytanie o ulubionego ptaka
    schizofrenicy odpowiadają że drozd, depresyjni że jaskółka, a dwubiegunowi że
    gołąb. No i nie wiadomo, dlaczego akurat tak, ale potem w praktyce można
    powiedzieć, że jak ktoś lubi gołębie, to ma zakusy na maniac depression. Test
    plam atramentowych Rorschacha na tej zasadzie tez działa.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • babazgaga 10.11.08, 23:56
    A w ogóle to skończyłam poprawki, jutro piszę wstęp, a tymczasem idę spać.
    Dobranoc Szanownym Panom.
    Aha, jak to mówiła pieńkowa dama, sowy nie są tym, czym się wydają.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • adept_ltd 10.11.08, 23:58
    A dobranoc Pani, czy wszakże chodzi o sowy Minerwy??? - te, jak wiadomo,
    wylatują o zmierzchu ;-)
  • dalatata 11.11.08, 00:07
  • dalatata 11.11.08, 00:07
    hmmmmm. wlasnie opublikowalem taki tekst o tym co mierzy takie test....ale jak
    przysle bedzie wiadomo kim jestem i sie zastanawiam :-)

    ja zgaga chce, to niech przysle maila na dalatata@gazeta.pl, to ja sie
    zastanowie czy wyslac, co? ale jak nie przeczyta, to niech nie pisze.
  • adept_ltd 10.11.08, 22:42
    to zależy - czy chodzi o głębię, czy o głąba...
  • dalatata 10.11.08, 22:46
  • adept_ltd 10.11.08, 22:51
    powaga jest według mnie zdecydowanie przereklamowana...
  • dalatata 10.11.08, 22:56
    ja nie zachowasz powagi, nie dostaniesz belwedera!
  • adept_ltd 10.11.08, 22:59
    no to kicha :-(
  • dalatata 10.11.08, 23:00
    ale jeszcze masz szanse :-) (mala, bo se nagrabiles, ale masz )
  • adept_ltd 10.11.08, 23:02
    nie, nie pocieszaj mnie, pozostał mi tylko uśmiech w tunelu...
  • dalatata 10.11.08, 23:03
    no ale jak nie bede, to znow bedziesz niepowazny
  • adept_ltd 10.11.08, 23:27
    no ale jak będziesz mnie pocieszał, przestanę być niepoważny, ty przestaniesz
    mnie pocieszać i znów się zacznie ;-)
  • dalatata 10.11.08, 23:29
    jak w star treku!
  • adept_ltd 10.11.08, 23:35
    to już chyba tylko Admin jest w stanie wyprostować...
  • adept_ltd 10.11.08, 23:37
    np. Admin na forum nauka pisał onegdaj, że będzie szybszy...
  • dalatata 10.11.08, 23:42
    od komandora nikt nie jest szybszy
  • adept_ltd 10.11.08, 23:45
    dość boleśnie przekonał się o tym Don Juan
  • dalatata 10.11.08, 23:46
    a wlasciwie Don Louis :-)
  • dalatata 10.11.08, 23:47
    bardzo mozliwe ze Dorn Louis :-)))))))))
  • adept_ltd 10.11.08, 23:51
    uważaj, bo ci odbiorą belwedera ;-)))
  • dalatata 11.11.08, 00:03
    nie powiemy im. a ja bede spiewal ku chwale prezesa
  • adept_ltd 11.11.08, 00:08
    no ale wtedy wszyscy będą wiedzieli, że jesteś profesor Jarząbek
  • dalatata 11.11.08, 00:10
    no i dlatego odbiora jarzabkowi!!!

    ja sie udaje do lektury. dobranoc!
  • dalatata 10.11.08, 23:39
    bardzo mozliwe ze nawet on nie.
    to moze tylko Gwiezdna Flota i komandor you-know-who
  • dalatata 10.11.08, 16:49
    to wszystko przez alfe kronbacha.
  • babazgaga 10.11.08, 16:55

    > to wszystko przez alfe kronbacha.

    Nooo i w ogóle świnia ta alfa.
    Sie przerzuce na item response theory zeby mi nie powtarzała pytań:)
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 17:07
    nie mowiac o kronbachu!!
  • adept_ltd 10.11.08, 17:11
    można by go uratować - jeśli bowiem był związany z białym samcem alfa, to mógł
    być represjonowanym (choćby dyskursywnie) gejem i już wszystko jest ok ;-)
  • babazgaga 10.11.08, 17:13
    Łomatko, az mi głupio że jeszcze jest r Cohena i tau b Kendalla:D
    Same facety, ino jedna alfa. W sumie to zastanawiające.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • adept_ltd 10.11.08, 17:15
    kompletna sodoma i gomora, to się źle skończy...
  • dalatata 10.11.08, 17:16
    niezwykle! i podejrzane jest tez!

    dodam ze jeszcze jest jablko Adama!
  • adept_ltd 10.11.08, 17:19
    krzywa (nomen omen) Gaussa...
    chyba znaleźliśmy się na tropie Sensu, choć i tak pewnie wszystko skończy się
    niczym nieograniczoną semiozą ;-(
  • dalatata 10.11.08, 17:22
    i kot schroedingera tez
  • babazgaga 10.11.08, 17:27
    Hyhyhyhyhyhyhy
    Ja mam kota babyzgagi. Nawet dwa. I one są one. I nie są białe. Albo są, ale
    tylko częściowo.
    Jeden z moich kotów bardzo dobrze zachowuje równowagę między pracą a odpoczynkiem.

    Ja pracuję, a on mi śpi na biurku.
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 17:28
    moze kiedys tez bedzie slawny. cholera wie.
  • babazgaga 10.11.08, 17:32
    No, zrobię mu zdjęcie jak śpi na metodologii:D
    Czy mi się dobrze coś kmini, że kiedyś komuś nie chciało się w artykule zmieniać
    "we" na "I" jak mu redakcja kazała, i dopisał jako drugiego autora własnego kota?
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • dalatata 10.11.08, 18:08
    cudne to. dziekuje w imieniu sluzby.
  • dalatata 10.11.08, 17:28
    deep down, z cala pewnoscia.
  • adept_ltd 10.11.08, 17:29
    tylko w dzień, więc sprawa robi się skomplikowana...
  • charioteer 10.11.08, 17:33
    No nieee, nie macie racji. Kot Schroedingera mogl byc tylko i wylacznie
    jednoczesnie bialy i czarny. Nie zadne deep down, bo deep down to mogl byc co
    najwyzej samcem alfa. I nie tylko w dzien, tylko przed otwarciem pudelka !!

    --
    "The charioteer of the human soul drives a pair of steeds, and one of the horses
    is beautiful, good, and formed of such elements, whereas the makeup of the other
    one is quite the opposite." -Phaedrus
  • adept_ltd 10.11.08, 17:36
    już chciałem prostować...
    lekcja jest taka - nie otwierać pudełka...
  • charioteer 10.11.08, 17:37
    Absolutnie, w zadnym wypadku, bo to jest smiertelnie niebezpieczne dla kota !!!!
    --
    "The charioteer of the human soul drives a pair of steeds, and one of the horses
    is beautiful, good, and formed of such elements, whereas the makeup of the other
    one is quite the opposite." -Phaedrus
  • adept_ltd 10.11.08, 17:40
    teorie... swojego (co nie jest bez znaczenia w perspektywie literatury)
    przywiozłem w pudełku z Milanówka i jest ;-)
  • charioteer 10.11.08, 17:45
    To znaczy, ze twoj jest twoj, a nie Schroedingera ;-)

    --
    "Bring me my Bow of burning gold; Bring me my Arrows of desire:
    Bring me my Spear: O clouds unfold: Bring me my Chariot of fire!" -William Blake
  • adept_ltd 10.11.08, 17:48
    no tak, choć dzisiaj rano wolałbym, by był Schroedingera...
  • wedrowiec2 10.11.08, 22:30
    adept_ltd napisał:

    >
    > lekcja jest taka - nie otwierać pudełka...

    Postawić przy pudełku demona Maxwella!


    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • babazgaga 10.11.08, 17:36
    Znaczy moje koty nie są moje tylko Szredingera? Bo oba sa jednocześnie białe i
    czarne. Zmartwiłam się.
    Albo nie, to teraz Szredinger będzie je woził do weta i odkurzał kłaki:)
    --
    Weź udział w
    badaniu
    z psychologii ekonomicznej
  • adept_ltd 10.11.08, 17:39
    jakby ci to powiedzieć, no one są i nie są ;-) (ale już np. ich pchły, zwłaszcza
    po otwarciu pudełka - są)
  • adept_ltd 10.11.08, 17:00
    uchu, pewnie była ona samcem i na dodatek białym...
  • adept_ltd 10.11.08, 17:05
    no bo już bardziej szowinistycznej świni nie można sobie wyobrazić, chyba? ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka