Dodaj do ulubionych

Kontrkulturo, co myslisz o rusofobii w Polsce?

09.08.05, 11:06
Obserwuj wątek
      • kontrkultura Re: Do Kontrkultury 10.08.05, 15:14
        bolko_turan napisał:

        > Kontrkulturo, jakie masz zdanie odnosnie polskiej rusofobii?

        Nie odpowiedziałem jeszcze, bo ten temat nie jest łatwy, ani na 5 minut, a
        czasu ostatnio mam niewiele, bo w sobotę wylatuję na urlop, a muszę wszystko tu
        pozałatwiać. Jednak postaram się dzisiaj posiedzieć troche dłużej na forum.

        --
        Pozdr.
        Wladyslaw
        • bolko_turan Re: Przepraszam że się wpycham do rozmowy [...] 11.08.05, 16:41
          kontrkultura napisał:

          > lortea napisał:
          >
          > > [...] tylko napiszę że obecnie rusofobia w Polsce musi być częscią racji
          > > stanu, trzeba byc czujnym i nie wmawiac dalej POlakom że z [...]
          > > ułoży nam sie tak samo skłądnie i pięknie jak z Niemcami. Tyle
          >
          > --
          > Mówiąc bardzo delikatnie, ocenzurowany post nie tylko nie wnosił żadnej
          treści
          > merytorycznej, ale i lamał polskie prawo


          Jego zdanie "Przepraszam ze sie wpycham do rozmowy dziada z obrazem" lamalo
          prawo polskie – bo chyba reszte jego tekstu przeciez sam zacytowales? Co do
          okreslenia "kacap", to wlasciwie nie wiem czy to slowo w ogole moze byc
          obrazliwe stricte lingwistycznie – mnie sie raczej wydaje iz osoby uzywajace to
          slowo, czesto nie pojmuja ze znaczy to po prostu "Chasar" w pismie lacinskim.
          Tak jak juz napisales, kazdy chyba uzywa i odbiera okreslenia tego typu w swoj
          sposob.


          PS: To zes juz wrocil z urlopu w Krakowie, ze po jutrze sie ponownie na urlop
          wybierasz? ;-)
          • kontrkultura Re: Przepraszam że się wpycham do rozmowy [...] 11.08.05, 20:10
            Nie jestem prawnikiem, choć czasem bywam nudny :)
            Zresztą nie o prawo chodzi, ale o to, że swego czasu, gdy na forum dochodziło
            do wycieczek osobistych wszyscy zgodnie zadeklarowali, że przechylnie patrzą na
            wycinanie postów (pod warunkiem, bezwzględności, czyli bez uprzywilejowania
            którejś ze stron). Właśnie skorzystałem z tych uprawnień i opinii, wycianając
            również część postu kolegi lortei. Bo mogła ona sugerować, że jesteś dziadem, a
            ja Cię po prostu olewam. Wiem, że mogłem przesadzić ale lepiej przesadzić, niż
            tolerować wszystko, co doprowadzić może do zapaskudzenia atmosfery forum.

            ===

            Kacap w gwarze lwowskiej oznacza "głupiec", zresztą niestety wcale nie to
            określenie padało w wyciętym fragmencie... Co do samego słowa kazap nie uważam,
            że jest używane, jako słowo obraźliwe i tak też go odbieram.

            ===

            Przed wyjazdem od dwóch lat nie wyjeżdżałem nigdzie na urlop, więc musi być jak
            za dwa lata :D

            Zresztą w Krakowie mi go bardzo skutecznie przerwano, bo jakogoś dokumentu
            nagle ode mnie w Warszawie chcieli i beze mnie nie mogli nic z tym ruszyć -
            administracyjne sprawy :/
            --
            Pozdr.
            Wladyslaw
            • ignorant11 Re: Przepraszam że się wpycham do rozmowy [...] 12.08.05, 01:41
              kontrkultura napisał:

              > Nie jestem prawnikiem, choć czasem bywam nudny :)
              > Zresztą nie o prawo chodzi, ale o to, że swego czasu, gdy na forum dochodziło
              > do wycieczek osobistych wszyscy zgodnie zadeklarowali, że przechylnie patrzą
              na
              >
              > wycinanie postów (pod warunkiem, bezwzględności, czyli bez uprzywilejowania
              > którejś ze stron).

              Sława!

              Ja na słowiańskim wycinam wszelkie wycieczki osobiste, wycinam
              nawet "literackie kurwy i podobne wulgaryzmy"...

              NO i oczywiscie wszelkie tresci obraźliwe wobec jakichkowliek Slowian:)))


              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
    • kontrkultura o Rusofobii w Polsce 10.08.05, 22:14
      Nie zastanawiałem się poważnie nad tym problem, poza tym, że pogarszające się
      stosunki obydwu krajów mogą wpływać negatywnie na stosunki Polacy - Rosjanie.
      Po za tym jest to dobry temat na przykład na pracę magisterską z rosjoznawstwa,
      bo na prawde nie jest prosty, a nie lubię upraszczać...
      Jakoś jednak spróbuję podejść do tego tematu:

      Po pierwsze bardzo trudno określić pojęcie rusofobia, bo na czym miałoby
      polegać... na negatywnym stosunku do Rosji w oparciu o doniesienia prasowe, czy
      argumenty historyczne, czy samo z czystej ksenofobii, przedstawianej czesto
      przez osobę o takim właśnie nastawieniu jako dwa pierwsze warianty. Przy czym
      zupełnie inny stosunek może być do Rosji, do obecnych władz Rosji, oraz do
      samych Rosjan. Co Rosjanie równie rzadko dostrzegają, jak często Polacy to
      podkreślają.

      Tu należy powiedzieć, że stosunek do tego narodu określić nie da się
      jednoznacznie. Bo należy odpowiedzieć, czy na przykład stereotypy (w tym
      dowcipy) są świadectwem rusofobii, czy używanie określeń typu: "ruski", "kacap"
      jest znieważeniem świadomym, nieświadomym, czy w ogóle jest (nad czym głowią
      się lingwiści), ale każdy może odbierać to w swój sposób, w zależności od
      nastawienia i wrażliwości.

      Powiem więc o swoich odczuciach, jakie mam mieszkając w Polsce, choć jako osoba
      od dziecka mówiąca po polsku, zdecydowanie nie jestem przykładem najbardziej
      miarodajnym.

      Nie staram się szukać podtekstów, słysząc albo nie zawracam sobie tym głowy,
      czasem zamieniam je w żart, bo czepianie się każdego słowa, czy szukanie
      podtekstów to jednak kompleks. Kiedy ktoś jednak nie zostawia wątpliwości o
      swoim nastawieniu polemizuję, lub jeśli jej nastawienie jest agresywne nie
      kontaktuję się z tą osobą. Jeśli ktoś mówi, że nie lubi Ruskich, bo babce
      zabrali ziemie, dziadka zabili, powstaniu nie pomogli, zabory itp, współczuję,
      potępiam wyrządzone krzywdy, ale nie mam zamiaru bić się w pierś, nie czuję się
      winny i że mnie ktoś nie lubi za to, co miało miejsce w czasach, których już
      prawie nikt nie pamięta, ani na które nie tylko nie miałem wpływu, ale też
      urodziłem się znacznie później to już jej problem.

      Co ciekawe w podstawówce ani razu nie doświadczyłem nie tylko nienawiści, ale
      nawet jakiegolwiek cienia odrzucenia, mimo że wówczas zupełnie nie mówiłem po
      polsku. Chociaż czasy też były inne, bo połowa 90 tego. W innej polskiej szkole
      w Moskwie miewałem się jeszcze lepiej, choć w kłótniach z rówieśnikiem raz
      zostałem znieważony z uwagi na moje pochodzenie, podobnie choć nieco gorzej
      było w liceum w Polsce. Mój ojciec też miał taki przypadek w pracy. Zawsze
      jednak były to dodatki do pyskówki, nie odwrotnie.

      Nigdy nie ukrywałem, że jestem z Rosji z Moskwy, nigdy nie kryłem się z
      językiem rosyjskim, gdy na przykład rozmawiałem przez komórkę i nie miałem z
      tym żadnego problemu. Poza Internetem i statystykami, co najważniejsze - w
      życiu realnym jako Rosjanin nie jestem traktowany inaczej niż inni cudzoziemcy.

      W każdym kraju znajdą się osoby złe i dobre, te tolerancyjne i nietolerancyjne,
      ani Polska, ani Rosja nie jest wyjątkiem.

      Choć przyznać trzeba, mam obawy, że ciągle pogarszające się stosunki Polska -
      Rosja mogą spowodować pogorszenie się wzajemnych stosunków również między
      ludźmi.
      --
      Pozdr.
      Wladyslaw
      • bolko_turan Re: o Rusofobii w Polsce 11.08.05, 16:32
        kontrkultura napisał:

        > Nie zastanawiałem się poważnie nad tym problem, poza tym, że pogarszające się
        > stosunki obydwu krajów mogą wpływać negatywnie na stosunki Polacy - Rosjanie.

        > Powiem więc o swoich odczuciach, jakie mam mieszkając w Polsce, choć jako
        osoba od dziecka mówiąca po polsku, zdecydowanie nie jestem przykładem
        najbardziej
        > miarodajnym.

        > Co ciekawe w podstawówce ani razu nie doświadczyłem nie tylko nienawiści, ale
        > nawet jakiegolwiek cienia odrzucenia, mimo że wówczas zupełnie nie mówiłem po
        > polsku.

        > Nigdy nie ukrywałem, że jestem z Rosji z Moskwy, nigdy nie kryłem się z
        > językiem rosyjskim, gdy na przykład rozmawiałem przez komórkę i nie miałem z
        > tym żadnego problemu.

        > Choć przyznać trzeba, mam obawy, że ciągle pogarszające się stosunki Polska -
        > Rosja mogą spowodować pogorszenie się wzajemnych stosunków również między
        > ludźmi.


        Wlasnie rowniez ja mam takie obawy, pogarszajace sie stosunki Polska – Rosja,
        powoduja emocjonalizacje pogarszajaca wzajemne stosunki rowniez miedzy ludzmi,
        co znow jako sprzezenie zwrotne nie mniej ma wplywu na polityke i dyplomacje
        obu panstw.

        Wlasciwie nie oczekiwalem od Ciebie odpowiedzi siegajacej korzeni polskiej
        rusofobii, lub osobistych ludzkich doswiadczen – konkretnie interesuje mnie
        Twoje osobiste zdanie odnosnie wspolczesnej politycznej polskiej rusofobii oraz
        emocjonalizacji polskiej opinii publicznej na podstawie przeszlych zdarzen
        kluczowych na linii Warszawa - Moskwa, Polska - Rosja, a idac za tym ich wplywu
        na ksztalt polskiej dyplomacji na arenie miedzynarodowej wobec Rosji?

        Mysle ze jako czlowiek z biografia jak Twoja, ktory bedac wsrod Polakow zawsze
        swiadomy swego rosyjskiego pochodzenia wowczas juz w szkole w Moskwie poznal
        sie z mentalnoscia polska, dobrze znajac oba kraje, jestes kompetentny do
        udzielenia takiej odpowiedzi.
        • ignorant11 Re: o Rusofobii w Polsce 12.08.05, 01:52
          bolko_turan napisał:


          >
          > > Choć przyznać trzeba, mam obawy, że ciągle pogarszające się stosunki Pols
          > ka -
          > > Rosja mogą spowodować pogorszenie się wzajemnych stosunków również między
          >
          > > ludźmi.
          >
          >
          > Wlasnie rowniez ja mam takie obawy, pogarszajace sie stosunki Polska – Ro
          > sja,
          > powoduja emocjonalizacje pogarszajaca wzajemne stosunki rowniez miedzy
          ludzmi,
          >
          > co znow jako sprzezenie zwrotne nie mniej ma wplywu na polityke i dyplomacje
          > obu panstw.
          >
          >
          > emocjonalizacji polskiej opinii publicznej na podstawie przeszlych zdarzen
          > kluczowych na linii Warszawa - Moskwa, Polska - Rosja, a idac za tym ich
          wplywu
          >
          > na ksztalt polskiej dyplomacji na arenie miedzynarodowej wobec Rosji?
          >
          >

          Sława!

          MYsle,ze to akurat nie ma wiekszego znaczenia, bo przecież nawet w njagorszych
          czasach stosunków P-R zawsze jakis Władek z jakims Władymirem sie przyjaźnił
          jakis Janek kochał się z jakąs Marusia:)))

          Natomiast tu ma zastosowanie to samo, co pisałem nt tsosunków polsko-
          ukraińskich czy poslko-czeskich.

          Najważniejsze sa stosunki pomiedzy ludźmi, stosunki społeczne kulturalne i
          ekonomiczne, a dyplomatyczne oczywiscie jakos ułatwiaja zycie normalnym
          ludziom, ale wole dobre stosunki z Moskalami niz z Moskwa...

          Bo za czxasów pociagów przyjaźni było odwrtonie.

          Ale i wtedy był w Polsce raczej antysowietyzm niz autentyczna rusofobia...


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • kontrkultura Re: o Rusofobii w Polsce 13.08.05, 18:16
            Zgadzam się, że nawet kiedy między krajami są fatalne stosunki to między ludźmi
            mogą być one nawet świetne. Na przykład taki Mickiewicz z takim Puszkinem się
            przyjaźnił, choć gdyby byli politykami powinni byli by się zjeść nawzajem... :)

            Co do stosunku dyplomatycznego, że nie ma wpływu na stosunki między ludźmi to
            nie do końca.

            Słysząc od kogoś, że "Polska to dziwka USA" obrazi się prawie każdy Polak.
            Słysząc, że "Rosja jest barbarzyńskim krajem" obrazi się prawie każdy Rosjanin.
            Choć każdy wie o złych i dobrych stronach swojego kraju, może mieć różne zdanie
            na temat różnych wydarzeń to słysząc to od obcego oburzy się. Zaś sposów w jaki
            kształtuje się odbiór wydarzeń zależy od tego, co słyszymy w mediach, czy od
            polityków i interesów narodowych.
            --
            Pozdr.
            Wladyslaw
        • kontrkultura Re: o Rusofobii w Polsce 13.08.05, 17:59
          bolko_turan napisał:

          > Wlasnie rowniez ja mam takie obawy, pogarszajace sie stosunki Polska – Ro
          > sja, powoduja emocjonalizacje pogarszajaca wzajemne stosunki rowniez miedzy
          > ludzmi, co znow jako sprzezenie zwrotne nie mniej ma wplywu na polityke i
          > dyplomacje obu panstw.
          ===
          dokładnie :/
          jednak większość ludzi w tym jedynym wypadku dystansuje się do polityki, dzięki
          czemu z jednej strony drzwi do dobrych stosunków międzyludzkich zostają
          otwarte, a z drugiej nie interweniują w to, co robią politycy.

          > Wlasciwie nie oczekiwalem od Ciebie odpowiedzi siegajacej korzeni polskiej
          > rusofobii, lub osobistych ludzkich doswiadczen – konkretnie interesuje mnie
          > Twoje osobiste zdanie odnosnie wspolczesnej politycznej polskiej rusofobii
          > oraz emocjonalizacji polskiej opinii publicznej na podstawie przeszlych
          > zdarzen kluczowych na linii Warszawa - Moskwa, Polska - Rosja, a idac za tym
          > ich wplywu na ksztalt polskiej dyplomacji na arenie miedzynarodowej wobec
          > Rosji?
          ===
          Przede wszystkim trzeba wymienić kilka ważnych punktów dla zrozumienia
          emocjonalizacji dyplomacji P -R. (1) Putin boi się bardzo kolejnych rewolucji
          na wzór Ukraińskiej, więc buduje politykę wewnętrzną w oparciu o to, że Rosja
          otoczona jest zewsząd wrogami, tu USA chcą nam ropę zabrać, tam Polska (co
          udowodniła w okresie rewolucji na Ukrainie - ważny i niebezpieczny dla
          autorytaryzmów kraj, w sprawach EŚW mający dosyć duży wpływ na arenie
          międzynarodowej) czeka aby wyrwać nam Białoruś i razem z nią i Ukrainą, USA
          będą się pchali każdy ze swojej strony, zabierając co tylko zdolają. Również z
          tego powodu celowo prowokuje stronę polską do ostrych reakcji, które później
          przedstawi również na arenie światowej jako przejaw rusofobii - Polska nie jest
          w sprawach wschodnich kompetentna. Zresztą fakt, faktem emocjonalny historyk,
          czy dziennikarz obiektywny nie jest. Poza tym Polacy często w ocenie
          współczesności powołują na historię i stereotypy. (2) Trwa kampania wyborcza, a
          powiedzmy szczerze, że gospodarczo wiele partii po prostu nie ma nic do
          powiedzenia, więc w obliczu prowokacji Kremla, a pacyfizmu Kwaśniewskiego
          (któremu zresztą należą się brawa z Ukrainę) niektórzy politycy kreują się ną
          mężów stanu. Coś w rodzaju: `Jak ja będę przeydentem to tym ruskim jeszcze dupy
          nakopiemy`, ale gdyby wszystkie patie spełniały obietnice wyborcze żylibyśmy
          teraz w takiej... Szwecji...

          > Mysle ze jako czlowiek z biografia jak Twoja, ktory bedac wsrod Polakow
          > zawsze swiadomy swego rosyjskiego pochodzenia wowczas juz w szkole w Moskwie
          > poznal sie z mentalnoscia polska, dobrze znajac oba kraje, jestes kompetentny
          > do udzielenia takiej odpowiedzi.
          ===
          Czy ja wiem... :]
          --
          Pozdr.
          Wladyslaw
        • kontrkultura Re: o Rusofobii w Polsce 13.08.05, 18:24
          W Rosji Władysław to równie rzadkie imie jak w Polsce Edmunt. Częste natomiast
          i podobnie brzmiące Władimir (Wadim), ale Polski, lub może pierwiastek
          spolszczenia w moim imieniu jest, bo w paszporcie to ja jestem Wadimem (babcia
          i matka tak chciała, zaś ojciec i prababcia obstawiali za Władisławom) ale
          zawsze mówiono na mnie Władek, co też mam po chrzcie...
          katolickim chrzcie...
          --
          Pozdr.
          Wladyslaw

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka