Dodaj do ulubionych

Chyba nie docenialem Rosji...

04.06.06, 14:59
Sława!

Rosja jest oczywiscie wielikim mocarstwem.

Az tak wielkim i o tak potęznej ekonomii, że postnowiłem liczyc potencjał
ekonomiczny w jednostkach potencjalu Rosji.

zatem ustalamy nową jednostke potencjalu ekonomicznego Odna Rasija 1 R =
740mld$

Dalsze wyliczenia wygladaja nastepująco:

Bierzemy potencjal tych krajów, co bez Rosji nie dadza sobie rady...
:)))
Mnozymy przez stope wzrostu za 2005 rok i przez tak otrzymana kwote dzielimy
1R = 740mld$ czyli wyliczamy jjak dlugo przy obecnej koniunkturze przyrsta
tym krajom potecjał równy 1R.

OTO wyniki:
( zródło to oczywiście najnowsze dane wywiadu:)), CIA mi pomaga:)))
www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/ja.html#Econ

Russia
GDP (official exchange rate): $740.7 billion (2005 est.)



Japan
GDP (official exchange rate): $4.664 trillion (2005 est.)
GDP - real growth rate: 2.7% (2005 est.)



4664 X 0027 = 126

740/126 = 5,87 x 12 = 70mcy nowa Rasijka

GDP (official exchange rate): $13.31 trillion (2005 est.)
GDP - real growth rate: 1.7% (2005 est.)

13310 X 0017 = 226,26

7407/2263 = 3.3 X 12 = 39 mcy nowa Rasijka


USA

GDP (official exchange rate): $12.49 trillion (2005 est.)
GDP - real growth rate: 3.5% (2005 est.)

14490 X 0035 = 437.150

740.7/437,150 = 1,7 X12 = 20mcy nowa Rasijka





Forum Słowiańskie
gg 1728585
Edytor zaawansowany
  • listyznod 05.06.06, 12:27
    znowu coś bredzisz o potencjale, nie masz pojęcia o ekonomii, coś sobie
    mnożysz, odejmujesz, dodajesz i porównujesz. a nawet podstawowych pojęć nie
    rozumiesz. w naszych lekcjach nie doszliśmy nawet do teorii wartości ale
    poważnie się zastanawiam czy to ma sens. ty po prostu nie słuchasz i nie
    przyjmujesz do siebie wiadomości. Ty chcesz liczyć potencjał? To nie fizyka.
    Nawet jakąś jednostkę potencjału obmyśliłeś. od kiedy to potencjał szacuje się
    w $? i ty twierdzisz, że jesteś fizykiem? Pewnie po Seminarium Duchownym, tam
    to nawet twierdzą, że można po wodzie chodzić.
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • ignorant11 05.06.06, 12:48
    Sława!

    Bla, bla, bla...

    A merytorycznie nie potrafisz odpowiedziec.

    A Rosja w porównaniu ekonomii wypada nawet bardziej niz blado.

    Opowiadasz o Rosji jak o wielkim moacarstwie, w którym sukcesem jest
    uruchomienie przez zachodnia firme mikroskopijnej produkcji 50 tys samochodów
    rocznie.

    A przeciez taki przyrsot osiągna u nas FIAT w wyniku jednego tylko porozumienia
    ze zw zaw i wylozeniu jedynie 8mlnEu.

    Pozatem jakos statystyki PKB wymiany oraz inne ekonomiczne podaje się jednak w
    $, a w ru8blach jakoś nie...

    Jak myslisz jaka jest przyczyna tego?

    Spojrz prawdzie w oczy: Rosja jest pariasem a Rosjanie zyja ponizej przecietnej
    swiatowej.

    Ekonomia rosyjska jest mniejsza nawet od koreanskiej...

    Kuda im do Japonii, ŁE nie mówiąc juz o USA...

    Mozna porownywac jedynie z produkcja nafty z Arabia Saudyjska i to jest
    poziom "potegi" Rosji...




    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • listyznod 05.06.06, 13:28
    Dlaczego się wypowiadasz na temety o których nie masz bladego pojęcia?
    bredzisz. "ekonomia rosyjska jest mniejsza.." , ekonomia mniejsza? co to
    znaczy? Albo to: Fiat w Polsce, co on i dla kogo produkuje? gdzie ci inwestorzy
    z korei, zwalniamy ich z podatków, na kolanach błagamy by coś u nas zaczęli
    produkować a oni przychodzą, składają jakieś gó..na w rodzaju Tico, okradają
    (patrz długi Żerania po "inwestycjach" Daewoo) i wynoszą się bo Polska to
    dziadowo! Żaden poważny koncern nie produkuje tu samochodów średniej klasy,
    same "wyp..rdki" dla dziadów. To świadczy o szerokości i głębokości rynku! A
    struktura rynku mówi trochę o zamożności społeczeństwa. Ale komu ja to
    tłumaczę? Ten znowu wyskoczy z Arabią Saudyjską gdzie szczytem marzeń chłopa
    jest niezezowaty wielbłąd, albo USA gdzie 50 mln obywateli nie ma ubezpieczenia
    zdrowotnego a Nowy Orlean dalej w gruzach.
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • ignorant11 05.06.06, 13:38
    Sława!

    Wypisujesz brednie komunistycznej propagandy jakoby USA były w gruzach a
    Sowiety kwitly.

    Ja juz wole te usańskie "gruzy" niz kwitnącą Rasije/sowiety.
    :)))
    hahahhahahhahaha

    PS Port w NO ma wieksze przeladunki i kilkakrotnie niż wszystkie porty Rasiji
    razem wziete...

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • maciek608 11.06.06, 15:52
    Zanim zaczniesz dyskutować o gospodarce z listy-coś tam i jemu podobnymi musi do
    ciebie dotrzeć, iz poziom życia jest najwyższy w federacji rosyjskiej. Emerytury
    największe, drogi najrówniejsze, a służba zdrowia najlepsza. I przeciętna
    długość życia najdłuższa.

    Buhaha

    Jednym słowem musiałbyś najpierw nieźle odlecieć.
  • listyznod 12.06.06, 13:39
    tak się właśnie rozmawia z nieukami. wy nie czytacie, nie myślicie, nie
    słuchacie, wy po prostu wymyślacie! Czy ktoś mówił, że w Rosji wszystko jest
    naj...? Nie! To wy bredzicie, że Eden jest w USA, że tam jest kraina wiecznej
    szczęśliwości. ... powiedz to bezdomnemu w kartonie w Central Parku.
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • maciek608 12.06.06, 14:28
    O!!! Teraz jestem nieukiem! A jak się tylko napisze że w Rosji jest coś nie tak,
    to w odpowiedziach systematycznie pojawia się wątek jako to super jest Moskwa,
    która odstaje od reszty kraju o kilka długości.

    Raz nawet w odpowiedzi ktoś mi napisał mniej więcej dosłownie: "A byłeś w
    Moskwie, co się wypowiadasz?" Tak jakby wizyta tam miała mnie, biednego chłopaka
    ze wsi rzucić na kolana. Zresztą w Moskwie byłem.

    W USA też. Wiele razy. I nie mówię że to kraina wiecznej szczęsliwości, tylko
    dynamiczny kraj za który Europa jest daleko z tyłu. A Rosja jest z tyłu za
    Europą i taka jest prawda.
  • listyznod 12.06.06, 15:10
    No właśnie, cała działająca na usługach Bushmenii polska propaganda wbija nam
    do głów przeświadczenie, że USA jest dynamicznym krajem daleko przed UE. Tylko
    analitycy amerykańscy po cichu mówią o technologicznym i cywilizacyjnym
    zacofaniu. Dlaczego nie trafia do was wiadomość, że najbogatszy stan USA,
    Kalifornia, ma permanentny deficyt energii elektrycznej, wyłączenia prądu
    fundują co roku w gorące lato i mroźną zimę! Dlaczego nie ewakuowano Nowego
    Orleanu! Chińczycy potrafią wywieźć w dwa dni 600 tys. ludzi! A to podobno
    Bushmenia jest potęgą motoryzacyjną! Dlaczego nie odbudowano Nowego Orleanu?
    Dlaczego Bushmenia nie podpisuje protokołu z Kioto? Może ich przemysł nie jest
    zdolny ograniczyć emisję zanieczyszczeń tak jak to zrobiła Europa?
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • maciek608 12.06.06, 15:34
    No i co?
    Podałeś kilka faktów cześciowo prawdziwych (no z przerwami w dostawach prądu, a
    szczególnie z tymi mrozami w Kalifornii to przesadziłeś).

    Ale to świadczy, tylko o tym że nie wszystko działa tak jak powinno, a nie że
    jest totalna bryndza. Mi też się tam nie wszystko podoba, ale to fakt, że USA są
    najbogatszym państwem i tyle. Nikt by tam nie emigrował gdyby było inaczej.

    A podróżuję raczej dużo, i w USA i w Europie więc czerpię raczej z własnych
    obserwacji i nikt mi do głowy niczego nie wbije.
  • ben-oni 12.06.06, 15:54
    Nikt by tam nie emigrował gdyby było inaczej.

    Jakoś nie słyszałem o emigrujących Francuzach czy Hiszpanach. To tylko taka
    nedza jak Polacy czy Gwatemalczycy pchaja sie do tego raju.

    A w północnej Kaliforni potrafi padać śnieg, proszę pana.
    --
    ...Centrala nas ocali...
  • maciek608 12.06.06, 16:35
    A ja słyszałem o emigrujących Hiszpanach czy Francuzach: o informatykach,
    naukowcach, biznesmenach. Przez ostatnich 15 lat większość europejskich firm
    farmacutycznych przeniosła centra badawcze do USA, na przykład. Wystarczy wejść
    na strony instytucji europejskich żeby się przekonać że jest to problem.

    Padający śnieg to nie mroźna zima. Średnia temperatura w zimie w San Francisco:
    +10-15 st. W najzimniejszych regionach Kalifornii - ok. +2 st. C.

    Można zaklinać rzeczywistość ale to nic nie zmieni.

    I jeszcze raz powatarzam, że USA to nie raj na ziemi, ale są najbardziej
    zaawansowani - to fakt, który przyznają wszyscy, łącznie z Komisją Europejską.

  • listyznod 12.06.06, 18:54
    no właśnie. pytanie: lepiej mieć sklepy czy fabrykę. to pytanie o podstawy,
    fundamenty egzystencji. od czasów emigracji po II WŚ USA bazuje na naukowcach z
    Europy, Azji. Ale dlaczego 60 lat po wojnie? zauważyła problem i Europa i od
    paru lat stwarza naukowcom takie warunki, że ta emigracja do USA wygasa. to
    m.in. dlatego Clinton odchodząc zostawił nadwyżkę budżetową z sugestią, by
    przeznaczyć ją na podniesienie poziomu edukacji. dziesiątki noblistów na
    uczelniach amerykańskich nie wpłynęło wcale na poziom kształcenia!!! (no ale
    kiedy płaci sie Wielkiemu Elektrykowi setki tys. $ za wykłady . ja osobiście
    czułbym się opluty słuchając wykłady technika elektryka, czego on może nauczyć
    studentów? w Polsce ze swoim wykształceniem nie może być nawet instruktorem
    wędkarstwa!) ale Bushmen zaczął wojować i teraz dusi ich deficyt.
    Padający śnieg to nie mróz? tym gorzej to świadczy o Kaliforni. po prostu brak
    rezerw energii. niech zapytają Rosjan jak to się robi. albo Kazachstan czy
    Mongolię.
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • maciek608 12.06.06, 19:55
    To ciekawe co piszesz, bo nie słyszałem, żeby emigracja do USA wygasała. Jakieś
    oficjalne dane???

    Zaprzeczasz sam sobie pisząc o poziomie edukacji, bo skoro najlepsi naukowcy
    emigrowali do USA ("zauważyła problem i Europa"), to chyba nie emigrowali na
    gorsze uniwersytety, ani te uniwerki nie są gorsze odkad emigrowali. We
    wszystkich rankingach uniwersytety amerykańskie są w ścisłej czołówce. W
    pierwszej 20 są 3 (trzy) uniwersytety spoza Stanów. Czy świadczy to o niskim
    poziomie kształcenia?

    Co za różnica skąd pochodzą naukowcy, gdy system działa. Skoro inne państwa chcą
    płacić za ich kształcenie to nie jest problem USA.

    Ale macie problem z tą energią w Kalifornii. Zapewniam że w LA nie ma ciemności
    w nocy. A np. w wielu miastach rosyjskich są. Hm. No i ja się przy okazji pytam
    gdzie lepiej się mieszka w Ułan Bator czy Los Angeles.

    Od siebie moge dodać że jedzenie też jest ochydne ale to nie zmienia ogólnego
    obrazu.
  • listyznod 13.06.06, 12:37
    dane są oficjalne!!! a gdzie tu zaprzeczenie? naukowcy emigrowali za lepszymi
    warunkami pracy i za pieniędzmi! i to się skończyło! rankingi biorą pod uwagę
    ilość zgłoszonych patentów, wyniki badań i ilość np. noblistów! ale ci nobliści
    nie kształcą nowych kadr! zatem uniwerki Bushmenii stale bazują na imigrantach!
    i rankingi w związku z tym nie świadczą o poziomie kształcenia ale o poziomie
    kadry! a to duża różnica. zauważyłeś może jak w polskich mediach krzyczą o
    nowym amerykańskim sukcesie naukowym to na ekranie widzimy skośnookich
    doktorków? pytasz czy to różnica skąd pochodzą naukowcy. ogromna! bo zasilanie
    z zewnątrz może się skończyć i już się kończy! a problem jest jak najbardziej
    USA która nie ma ich kim zastąpić.
    no właśnie, znowu demagogia: gdzie się lepiej mieszka, w Ułan Bator czy Los
    Angeles. po pierwsze, Los Angeles to nie cała Kalifornia i wierzę, że w Los
    Angeles prądu się nie wyłącza tylko na zadupiu najbogatszego stanu Bushmenii
    (w końcu jak można zostawić bez prądu Disneyland, Hollywood i amerykańskich
    gwiazdorów kina? poza tym brak prądu automatycznie w tak dużym mieście
    prowokuje bandytów a mniejszości do zamieszek), a z drugiej wierz mi, że kiedy
    tyłek przemarznie to lepszy ogrzewany Ułan Bator.
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • maciek608 13.06.06, 14:43
    Dobra, przekonałeś mnie. USA to dno ;-)
  • maciek608 13.06.06, 14:50
    Jeszcze co do naukowców, to rozumiem że lepsze rozwiązanie zastosował śp. ZSRR,
    który najpierw za cięźkie pieniądze wykształcił specjalistów, którzy gdy tylko
    mogli w przytłaczającej liczbie wyjechali do USA właśnie.

    No i co prawda już przyznałem że USA to dno, ale czy mógłbys mi jednak jakoś
    dostarczyć (może być link) te dane o tym że naukowcy już nie emigrują do USA?
  • listyznod 13.06.06, 15:50
    no i znowu! no aż nudne. wy nie rozumiecie co się do was mówi! nie umiecie
    czytać? w którym miejscu napisałem że Usa to dno? w którym miejscu napisałem,
    że rozwiązania w ZSRR były lepsze? ale zrozumcie w końcu, że ZSRR już nie ma,
    czasy się zmieniają a wy jakby nie. chcesz źródła danych? poczytaj założenia i
    realizację strategii lizbońskiej (wszyscy mówią, że rezultaty są
    niezadawalające i mają rację ale postęp jest, wspólne projekty badawcze,
    zespoły naukowe, współpraca naukowo-badawcza, odpływ młodych naukawców maleje
    itd). Czy ja gdzieś napisałem, że emigracji nie ma? Czytajcie!
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • maciek608 13.06.06, 17:09
    1. Cytuję z postu wyżej: "zauważyła problem i Europa i od paru lat stwarza
    naukowcom takie warunki, że ta emigracja do USA wygasa." - uporczywie proszę o
    linka z danymi liczbowymi w perspektywie kilkuletniej.

    2. Skąd wniosek żę uniwersytety w USA nie kształcą. Współczynnik skolaryzacji w
    USA - 81%, w Niemczech 46 %, w Szwecji 66 %, Francja 53 %, Polska 47 %, i tylko
    Finlandia - 84 %. Zobacz sobie na mapie ile powierzchni zajmują budynki
    uniwersytetu w Los Angeles.

    3. Zażartowałem, że USA to dno, ponieważ nie widzę sensu w wytykaniu że to lub
    tamto jest źle, gdy rozmawiamy o ogólnej kondycji kraju. USA są akurat w tym
    momencie przodujące i to fakt. Spytałem czy lepiej mieszkać w Ułan Bator czy
    LA. Ty mówisz że to demogogia. A nie jest demagogią pisanie, że w USA są gorsze
    bo kiedyś wyłączyli prąd w Kalifornii, jeżeli problemy energetyczne są
    spowodowane m.in. bardzo szybkim wzrostem gospodarki? Moim zdaniem jest to wręcz
    demagogia czystej wody.

    4. Co do ZSRR: napisałem tylko że ZSRR dokładnie, według Twoich słów, "miał
    fabrykę, a nie sklep" z naukowcami. Kto na tym wygrał? USA bo do niego Ci
    naukowcy pojechali. I "usańcy" nie hamletyzują, tylko trzepią teraz kasę dzięki
    tym naukowcom.
  • listyznod 14.06.06, 09:35
    nie mów mi nic o skolaryzacji tylko o poziomie nauczania!!! nie rozumiecie co
    się do was mówi? w Bushmenii studentem zostaje i pobiera stupendium każdy
    dwumetrowy analfabeta umiejący jako tako łapać piłkę, przeciętny Bushman nie ma
    pojęcia o geografii czy historii, zamiast o poziomie ty mówisz o powierzchni,
    park, akademiki, trzy boiska i cztery hale! a linka ci znajdę choć dziwię się,
    że wy zupełnie nie czytacie prasy, nie oglądacie TV (mówię o zagranicznych
    mediach, brytyjskich, francuskich, niemieckich bo u nas jast Matrix made in
    Bushmenia). ty też dajesz się ogłupiać propagandzie o stale polepszającej się
    sytuacji gospodarczej USA? jak Greenspan obniżał stopy procentowe to u nas się
    mówiło, że to oznaka siły gospodarki, teraz gdy rosną praktycznie co miesiąc
    bredzi się to samo! a prawda jest taka, że w efekcie ucieczki wielkich
    wschodzących rynków od dolara Bushmenii zaczęła zagrażać inflacja wojenna! nie
    można już dowolnie nadwyżki pieniądza na rynku wyrzygać za granicę więc żeby ją
    z rynku ściągnąć podwyższa się stopy procentowe co zawsze skutkuje odpływem
    kapitałów z inwestycji do bezpiecznych papierów (obligacji). To tak trudno
    zrozumieć?
    --
    I rzekł Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę
    poniesie.Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka.
  • maciek608 14.06.06, 11:49
    to znaczy że w usa jest 80% koszykarzy, baseballistów i footballistów?

    Niczemu się nie daję ogłupiać.

    Obniżki i podwyżki stóp są normalnym działaniem związanym z cyklami koniunktury.

    A tak w ogóle to w ciągu ost. miesiąca dolar bardzo się umocnił.

  • ignorant11 26.06.06, 01:45
    listyznod napisał:

    > nie mów mi nic o skolaryzacji tylko o poziomie nauczania!!! nie rozumiecie co
    > się do was mówi? w Bushmenii studentem zostaje i pobiera stupendium każdy
    > dwumetrowy analfabeta umiejący jako tako łapać piłkę, przeciętny Bushman nie
    ma
    >
    > pojęcia o geografii czy historii, zamiast o poziomie ty mówisz o powierzchni,
    > park, akademiki, trzy boiska i cztery hale! a linka ci znajdę choć dziwię
    się,
    > że wy zupełnie nie czytacie prasy, nie oglądacie TV (mówię o zagranicznych
    > mediach, brytyjskich, francuskich, niemieckich bo u nas jast Matrix made in
    > Bushmenia). ty też dajesz się ogłupiać propagandzie o stale polepszającej się
    > sytuacji gospodarczej USA? jak Greenspan obniżał stopy procentowe to u nas
    się
    > mówiło, że to oznaka siły gospodarki, teraz gdy rosną praktycznie co miesiąc
    > bredzi się to samo! a prawda jest taka, że w efekcie ucieczki wielkich
    > wschodzących rynków od dolara Bushmenii zaczęła zagrażać inflacja wojenna!
    nie
    > można już dowolnie nadwyżki pieniądza na rynku wyrzygać za granicę więc żeby

    >
    > z rynku ściągnąć podwyższa się stopy procentowe co zawsze skutkuje odpływem
    > kapitałów z inwestycji do bezpiecznych papierów (obligacji). To tak trudno
    > zrozumieć?


    Sława!

    Alez znowu ponawyglupial sie lizynod..

    hahahaha

    Inflacja wojenna?

    A ile wynosi owa hiperinflacja w USA?

    1%, 2%..????????

    Tym czasem w kwitnacej Rasiji pewnie 10 lub wiecej.

    W ogóle opowiadanie o Rosji jako kraju mogacym w ogóle nawiazac kontakt z
    futurystycznymi USA jest kompletnym wyglupianiem sie na miare Chruszczowa, czy
    wioskowego głupka z zapadlej dziury w glubince.

    Bo Rosja nie jest w stanie nawiazać kontaktu technologicznego i
    cywoilizacyjnego z coraz bardziej pozostajacymi w tyle Niemcami czy Francja,
    ale bez zadnych szans do UK, zreszta niech Rosja dogoni najpierw Koreę i
    Meksyk, a dopiero potem zacznie godnioc zacofana europke..

    Zresztą Rosja przezywa swoje 5 minut, tylko dzieki niuepsotykanemu
    spekulacyjnemu wzrostowi cen ropy i gazy, wiec wszelkie porównania raczej do
    Arabi niz do USA.

    USA na dlugo jeszcze beda dominowac i nawet bezwiednie rzadzić swiatem, bo
    wystarczy,ze ktoś w US pierdnie by wstrząsnąc całym switem a zadupiem
    moskiewskim nikt sie nie interesuje.

    Zauważ,że nikt nie podaje notowań giełdy moskiewskiej, a tylko usańskie
    ukańskie, japonskie i dopiero potem europejskie.

    NA koniec przypominam,że to forum Polska- Rosja, a nie Rosja versus swiat...
    :)))

    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • wkkr 11.06.06, 15:27
    to powinieneś wiedzeć że w pewnych warynka to nie stanowi najmnieszego problemu.
    Zastanów się kiedy to mozna sobie swobodnie pospacerować po wodzie.
  • yigor 11.06.06, 16:25
    wkkr napisał:
    > to powinieneś wiedzeć że w pewnych warynka to nie stanowi najmnieszego problemu.
    > Zastanów się kiedy to mozna sobie swobodnie pospacerować po wodzie.

    Niech zgadne.
    Chodzi o Syberie?
    --
    ponieważ <PУCC>kij ma dwa końca

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka