• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nasze dawne województwo Dodaj do ulubionych

  • 04.03.06, 18:56
    sieradzak na forum Kalisza napisał (m.in.): "Aktualny podział administracyjny
    miał jeden cel - storzyc duże obszary ekonomiczno-gospodarcze i właśnie to w
    wielu przypadkach się nie sprawdziło".

    (1) Chciałbym wam szczerze pogratulować Bractwa Księstwa Sieradzkiego i
    pomysłu działań na rzecz Sieradza. Aż by się chciało, by podobne bractwo
    (choć niekoniecznie od razu Księstwa) powstało w Kaliszu.

    (2) Kalisz, co jest oczywiste, jest immanentną częścią Wielkopolski, nadto,
    jak dowodzą długoletnie badania historyków PAN (Zakład Archeologii
    Średniowiecznej w IAiE PAN) i UW (Zakład Archeologii Średniowiecza IA UW),
    właśnie stąd rozpoczęła się ekspansja pierwszych Piastów na obszar Polan
    gnieźnieńskich i poznańskich, etc etc. Zatem Kalisz nie może opuścić
    Wielkopolski (tzw. właściwej), ale może starać się przywrócić jej dawny
    podział na Wielkopolskę Wschodnią (Kaliskie) i Zachodnią (Poznańskie),
    istniejący przecież od początków państwa polskiego aż do 1919 (w 1914 miasto
    zburzono).

    (3) Zarówno województwo kaliskie jak i województwo sieradzkie leżały w
    Wielkopolsce rozumianej jako jedna z trzech prowincji dawnej Rzeczpospolitej.
    Województwo sieradzkie z Ziemią Wieluńską włączono do (tzw. właściwej)
    Wielkopolski Wschodniej już w 1793 (departament kaliski w Prusach
    Południowych), choć wcześniej, w 1768, z województwa kaliskiego wyodrębniono
    województwo gnieźnieńskie, które przetrwało zaledwie 5 lat. I od tego czasu,
    tj. właśnie od 1793 Sieradz leżał już albo w departamencie kaliskim Księstwa
    Warszawskiego, albo w województwie kaliskim lub (po zniesieniu przez zaborcę
    nazwy "województwo") w pierwszej i drugiej guberni kaliskiej Królestwa
    Polskiego. Należy tu wspomnieć o rozbiorze województwa kaliskiego dokonanym w
    1815, kiedy zagarnięto Zaprośnie i włączono je do późniejszej Provinz Posen.
    Obszar kaliskiej jednostki terytorialnej nieco się zmieniał: przez długi czas
    sięgała po Pilicę, później wydzielono z niej gubernię piotrkowską. Na
    początku II RP z tych dwóch guberni utworzono województwo, którego stolicę
    przeniesiono z Kalisza do Łodzi. W 1938 dokonano następnego podziału naszej
    kalisko-sieradzkiej ziemi przenosząc część powiatów województwa łódzkiego z
    Kaliszem do województwa poznańskiego, choć na marginesie można wspomnieć, że
    obszar na wschód od Kalisza znowu włączono w 1939 do dystryktu kalisko-
    łódzkiego, znowu ze stolicą w Kaliszu (Warthegau). Jak sprawy miały się po
    1945 to już każdy mniej więcej pamięta.

    (4) Piszę o tym, żebyśmy uświadomili sobie nienaturalność i ahistoryczność
    podziału naszej, leżącej w dorzeczu górnej Watry, wielkopolskiej ziemi. No i
    z nadzieja, że być może ktoś podejmie ten wątek...
    -------
    Wielkopolska Wschodnia
    Zaawansowany formularz
    • 06.03.06, 02:38
      wielkopolskawschodnia napisał:

      > sieradzak na forum Kalisza napisał (m.in.): "Aktualny podział administracyjny
      > miał jeden cel - storzyc duże obszary ekonomiczno-gospodarcze i właśnie to w
      > wielu przypadkach się nie sprawdziło".

      :)

      Co do Twoje genezy, to ... muszę się z lekka nie zgodzić ;-) Wiązanie Ziemi
      Sieradzkiej, Księstwa i Województwa Sieradzkiego z Wielkopolską jest ... dość
      mocno naciągane ;-) Owszem mieliśmy mały kawałek historii związek z
      Wielkopolską, jednak nie należy na siłę próbować wciskać Sieradczyzny w
      Wielkopolskę ;-)
      Zapewne Kaliszowi jest bliżej do Wielkopolski, choć ... można też spokojnie
      wysnuć inną tezę ;-)
      Warto sięgnąć do czasów Słowian i Pierwszych Piastów ;-) Tu jasno widać, że
      obszar środkowej Warty, to plemię nie wielkopolskie ni mazowieckie, ale dwa
      plemiona Sieradzan i Łęczycan ;-)
      W zasadzie jak się cofniesz w swoich wywodach do czasów rozbicia dzielnicowego
      to zapewne ze zdziwienim stwierdzisz, że początki Państwa Polskiego (po
      rozbiciu) to w kolejności Ziemia Sieradzka, Łęczycka, Małopolska, Kujawy - czyli
      tereny zjednoczone przez Księcia Sieradzkiego Leszka Czarnego. W tym czasie
      można śmiało powiedzieć, że Sieradz odgrywał na tym terenie wiodącą rolę. Po
      Leszku Czarnym sprawę kontynułowali jego następcy Łokietek, Kaziemierz Wielki, itd.
      Dość długo królowie Polscy używali tytułu Księże Sieradzki, Łęczycki, Krakowski
      ... itd ;-)
      Tak więc Twoje geneza jest dość wybiórcza ;-) i zdecydowanie odnosi się nie do
      źródeł ;-)

      Praktycznie obszar dzisiejszego województwa łódzkiego to w większości
      historyczne tereny Księstwa Sieradzko-Łęczyckiego ;-)

      >
      > (4) Piszę o tym, żebyśmy uświadomili sobie nienaturalność i ahistoryczność
      > podziału naszej, leżącej w dorzeczu górnej Watry, wielkopolskiej ziemi. No i
      > z nadzieja, że być może ktoś podejmie ten wątek...

      Ano podjąłem ;-)
      I pewnie się ciut zmartwiłeś ;-)
      Na pocieszenie mogę powiedzieć dwie sprawy:

      1. Być może Kalisz i Sieradz to ... miasta bliźniacze i tego samego plemienia.
      Sieradznie obstawiali brody na Warcie i z tego żyli ;-) A że rzeki były wtedy
      dość rozlewne, to brody się zmieniały i ... stawiano nowe grody przy nowych
      brodach ;-) Z tego co wiem, jest koło Sieradza, nad Wartą kilka "grodów" dawno
      opuszczonych ;-) Jeżli popatrzysz na mapę geograficzą i rozkład rzek oraz jak
      uzmysłowisz sobie, że były lasy, bagna, rozlewiska, do tego gigantyczne jak na
      tamte czasy odległości, to uzmysłowisz sobie, że nie jest możliwe, aby wpływ tu
      mieli wielkopolanie, czy mazowszanie ;-)

      2. ewentualne województwo Kalisko- Sieradzkie, nie byłoby może w świetle
      obowiązujących teorii historycznych jednolite w tym zakresie, bo Sieradzowi
      raczej daleko do Wielkopolski. Jednak nie wykluczone, że taki mariaż byłby
      bardziej powrotem do pra-słowiańskich korzeni ;-)

      Z punktu widzenie dnia dzisiejszego ... no cóż może dalej nam wspólnie do Łodzi
      i Poznania, a bliżej do siebie ;-)


      > -------
      > WielkopolskaWschodnia


      --
      Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
      Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
      rzeczywistości. [Helder Camara abp]
      • 07.03.06, 00:48
        W ogóle się nie zmartwiłem, nawet ciut - nie należę do ludzi, którzy chcieliby,
        żeby inni mieli takie samo zdanie jak ich własne :).

        Myślę, że to co napisałem nie było "wybiórcze", chyba raczej "wybrane" - jak
        sądzisz? Nie pisałem o dawnych czasach (staropolskich), pisałem o tym, co
        bliższe teraźniejszości, o tym, co nadal (mniej lub bardziej) istnieje w
        powszechnej świadomości ludzi (także tych mieszkających tutaj, "tutaj" w
        sensie: w Kaliszu, bo nie śmiałbym pisać o tym, co w Sieradzu).

        Kształtowanie się powszechnej świadomości regionalnej nastąpiło w wieku XIX, w
        Polsce - na nasze nieszczęście - w wieku zaborów, kiedy kraj dzielono według
        zaborczych widzimisię, tworząc różne potworki (Galicje i Lodomerie, i inne
        prowincje, dystrykty, i gubernie), których relikty pokutują do dzisiaj, a które
        nigdy nie miały nic wspólnego z polską tradycją historyczną. Gdyby nie upadek
        Rzeczpospolitej nie mielibyśmy tego całego wojewódzkiego bałaganu - bo uważam,
        że żyjemy w ogólnym administracyjnym bałaganie, z którym kolejne rządy nie
        potrafią sobie poradzić od 1919. I nie mam tu na myśli imieninowych dysput o
        tym, które miasto co ma, a czego nie ma, i czy w związku z tym nadaje się lub
        nie, ale to, że w 1998 kraj (po raz kolejny) podzielono nie według polskiej
        tradycji historycznej, ale (tym razem) zgodnie z europejskimi (czytaj:
        niemieckimi, landowymi) wzorcami. Dlatego Częstochowa leży na Śląsku, Elbląg w
        czymś, co ma kształt przepiłowanych Prus Wschodnich, Radom na Mazowszu, a
        Gorzów (nomen omen) Wielkopolski jest stolicą województwa lubuskiego. I
        nadziwić się temu nie mogę, podobnie jak temu, że szampon nie nazywa się
        już "szampon", tylko "kąpiel do włosów".

        Pozdrawiam :)
        -------
        Wielkopolska Wschodnia
        • 07.03.06, 02:35
          wielkopolskawschodnia napisał:

          > W ogóle się nie zmartwiłem, nawet ciut - nie należę do ludzi, którzy chcieliby,
          >
          > żeby inni mieli takie samo zdanie jak ich własne :).
          >
          > Myślę, że to co napisałem nie było "wybiórcze", chyba raczej "wybrane" - jak
          > sądzisz?

          można i tak to ująć ;-)

          > Nie pisałem o dawnych czasach (staropolskich), pisałem o tym, co
          > bliższe teraźniejszości, o tym, co nadal (mniej lub bardziej) istnieje w
          > powszechnej świadomości ludzi (także tych mieszkających tutaj, "tutaj" w
          > sensie: w Kaliszu, bo nie śmiałbym pisać o tym, co w Sieradzu).
          >
          > Kształtowanie się powszechnej świadomości regionalnej nastąpiło w wieku XIX, w
          > Polsce - na nasze nieszczęście - w wieku zaborów, kiedy kraj dzielono według
          > zaborczych widzimisię, tworząc różne potworki (Galicje i Lodomerie, i inne
          > prowincje, dystrykty, i gubernie), których relikty pokutują do dzisiaj, a które
          >
          > nigdy nie miały nic wspólnego z polską tradycją historyczną.

          Zapewne masz rację, że ogólną mentalność Polski ukształtowaly zabory. Doskonale
          to widać na przykładzie wyników wyborów, ale w ujęciu gmin, a nie województw czy
          powiatów. Wyniki graficzne w tej dość dobrze pokazują granice zaborów oraz
          późniejsze przesiedlenia po II wś.
          Jednak myślę, że przynajmniej w Sieradzu tkwi duża doza swoistej niezależności i
          w zasadzie jest to dość dziwne dla ludzi z zewnątrz. Swoista duma i mała doza
          kompleksów oraz spory samokrytycyzm to coś co daje się tu dość nietypowo
          wyczuwać. Jest to o tyle dziwne, że znajomość historii własnej w Sieradzu jest
          raczej na poziomie tragicznym ;( Do tego postawa władz od zawsze była dość
          arogancka do tego aspektu życia, co trwa po dziś dzień ;(
          Czas zaborów w Sieradzu przeszedł dość "spokojnie" bo po poprzedniej klęsce i
          upadku jakoś Sieradz już się nie mógł pozbierać i w zasadzie stał się
          prowincjonalnym miastem, żyjącym nieco na uboczu. Choć oczywiście jak zawsze gdy
          trzba było chwycić za broń Sieradz stawał do boju w ten czy inny sposób ;)

          Myślę, że w Sieradzu nie ma jakiś wielkich tęsknot do bycia stolicą ;) Myślę, że
          na to Sieradz patrzy dość realnie. Przy poprzedniej przewalance
          administracyjnej, gdy padało Sieradz, czy Zd-Wola, oczywiście że Sieradz musiał
          podjąć walkę, gdyż skala wielkości miast nie była wielkiej różnicy ;)

          Tak więc myślę, że jednak w Sieradzu tkwi gdzieś podskurnie troszkę bardziej
          zamierzchła historia. Zapewne też zawsze patrzy się na najpięksniejsze karty
          przeszłości. W sumie dla Kalisza w tych kategoriach (administracyjnych) to
          właśnie zabory (chyba) były najlepsze bo był Kalisz stolicą ;) Może też dlatego
          odwołujesz się do tej części historii ? Jednak ten kawałek w historii Sieradza i
          Ziemi Sieradzkiej to już właściwie zmierzch świetności ;(

          Gdyby nie upadek
          > Rzeczpospolitej nie mielibyśmy tego całego wojewódzkiego bałaganu - bo uważam,
          > że żyjemy w ogólnym administracyjnym bałaganie, z którym kolejne rządy nie
          > potrafią sobie poradzić od 1919. I nie mam tu na myśli imieninowych dysput o
          > tym, które miasto co ma, a czego nie ma, i czy w związku z tym nadaje się lub
          > nie, ale to, że w 1998 kraj (po raz kolejny) podzielono nie według polskiej
          > tradycji historycznej, ale (tym razem) zgodnie z europejskimi (czytaj:
          > niemieckimi, landowymi) wzorcami. Dlatego Częstochowa leży na Śląsku, Elbląg w
          > czymś, co ma kształt przepiłowanych Prus Wschodnich, Radom na Mazowszu, a
          > Gorzów (nomen omen) Wielkopolski jest stolicą województwa lubuskiego. I
          > nadziwić się temu nie mogę, podobnie jak temu, że szampon nie nazywa się
          > już "szampon", tylko "kąpiel do włosów".

          No tak i Województwo Sieradzko-Łęczyckie nazywa się łódzkie ;)

          >
          > Pozdrawiam :)
          > -------
          > WielkopolskaWschodnia


          --
          Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
          Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
          rzeczywistości. [Helder Camara abp]
          • 07.03.06, 14:11
            Mając na uwadzę aspekt historyczny zgadzam się z Sieradzakiem.Dla Sieradzan
            większe znaczenie ma to iż to Sieradz był do zaborów stolicą województwa niż że
            leżał potem w Gubernii Kaliskiej.Jednak kulturowo i mentalnie jest mocno
            związany z WLKP.WSCH.
            Nie należy zapominać że dzisiejsze woj.łódzkie to zlepek róznych części kraju
            tylko pozornie podobnych do siebie.Ziemia łęczycka zawsze "ciążyła" gosp. i
            kulturowo ku Mazowszu(Płockowi i Rawie Mazowieckiej).Tak jak potem Łódz.
            P.Tryb. chociaż leżał przez długi czas w granicach woj.Sieradzkiego jest także
            powiązany z Mazowszem.Sieradz jest i był dość specyficznym miejscem na styku
            bardzo silnych odziaływań kulutowych Wielkopolski z jednej stony i Mazowsza z
            drugiej.Nie należy zapominać też o dość silnych historycznych wpływach śląska
            opolskiego.Dopiero od końca XIX wieku zaczyna tutaj dominować Łódż.Czego
            zupełnie nie daje się odczyć poza miastami.Wieś sieradzka jest nadal zwiazana
            bardziej z Wlkp.Wystarczy rzut oka na pomieszanie gwary sieradzkiej nawet jeśli
            chodzi o sam dzisiejszy powiat( sadzę ziemniaki-pyrki-kartofle)albo rodzaj
            upraw (gdzie zaczynają dominować uprawy warzyw).Jeszcze w l 60 tych Łódzkie
            kończyło się zaraz za Wróblewem i Wartą (za mostkiem na skręcie na Włyń)!!!!!!
            • 08.03.06, 11:22
              jasiek53 napisał:

              > Mając na uwadzę aspekt historyczny zgadzam się z Sieradzakiem.Dla Sieradzan
              > większe znaczenie ma to iż to Sieradz był do zaborów stolicą województwa niż że
              >
              > leżał potem w Gubernii Kaliskiej.Jednak kulturowo i mentalnie jest mocno
              > związany z WLKP.WSCH.
              > Nie należy zapominać że dzisiejsze woj.łódzkie to zlepek róznych części kraju
              > tylko pozornie podobnych do siebie.Ziemia łęczycka zawsze "ciążyła" gosp. i
              > kulturowo ku Mazowszu(Płockowi i Rawie Mazowieckiej).Tak jak potem Łódz.
              > P.Tryb. chociaż leżał przez długi czas w granicach woj.Sieradzkiego jest także
              > powiązany z Mazowszem.Sieradz jest i był dość specyficznym miejscem na styku
              > bardzo silnych odziaływań kulutowych Wielkopolski z jednej stony i Mazowsza z
              > drugiej.Nie należy zapominać też o dość silnych historycznych wpływach śląska
              > opolskiego.Dopiero od końca XIX wieku zaczyna tutaj dominować Łódż.Czego
              > zupełnie nie daje się odczyć poza miastami.Wieś sieradzka jest nadal zwiazana
              > bardziej z Wlkp.Wystarczy rzut oka na pomieszanie gwary sieradzkiej nawet jeśli
              >
              > chodzi o sam dzisiejszy powiat( sadzę ziemniaki-pyrki-kartofle)albo rodzaj
              > upraw (gdzie zaczynają dominować uprawy warzyw).Jeszcze w l 60 tych Łódzkie
              > kończyło się zaraz za Wróblewem i Wartą (za mostkiem na skręcie na Włyń)!!!!!!

              Gdzieś pisałem, że piętna zaborów nie da się tak łatwo wymazać ;( Zapewne
              dlatego powstaje wrażenie, bliskości Sieradza do Wlkp. Jednak realnie patrząc na
              dzień dzisiejszy potrzebne byłoby właśnie województwo "centralne" (Kalisz,
              Sieradz, Piotrków ...) gdyż byłoby ono bardziej spójne tak mentalnie jak i
              historycznie, do tego układ społeczno-agrarny jest podobny na tych terenach. Co
              przemysłowa Łódź i Poznań robią dla "rolniczych" województw ?
              Dość nietypowy mariaż Sieradz Kalisz Piotrków to sznasa na partnerskie stosunki
              i łatwiejsze zrozumienie wzajemnych problemów i priorytetów ;)

              --
              Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
              Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
              rzeczywistości. [Helder Camara abp]
              • 08.03.06, 12:36
                z tym Piotrkowem to może jednak masz rację!
                ALE ALE
                Pytanie czy ktoś by w tym P.Tryb. tego chciał lub czy nawet taki pomysł tam im
                do głowy przyjdzie?
                Nie zadaleko na wschód?
                • 08.03.06, 13:39
                  jasiek53 napisał:

                  > z tym Piotrkowem to może jednak masz rację!
                  > ALE ALE
                  > Pytanie czy ktoś by w tym P.Tryb. tego chciał lub czy nawet taki pomysł tam im
                  > do głowy przyjdzie?
                  > Nie zadaleko na wschód?

                  No cóż, ja nie wiem ;-) Zasadniczo, to ktoś musi zacząć w ten sposób myśleć i
                  propagować ten pomysł w Kaliszu, Sieradzu, Piotrkowie .... wtedy może się uda ?
                  Zapewne nie jest to sprawa na rok, czy dwa, ale ... ważne że jest sprawa ;-)
                  Może za 5 czy 6 lat da się to zrobić ? ;)
                  Jestem realistą, choć mam nie realne pomysły i marzenia ;)

                  --
                  Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                  Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                  rzeczywistości. [Helder Camara abp]
                  • 08.03.06, 16:08
                    sieradzak napisał: "W sumie dla Kalisza w tych kategoriach (administracyjnych)
                    to właśnie zabory (chyba) były najlepsze bo był Kalisz stolicą ;) Może też
                    dlatego odwołujesz się do tej części historii?".

                    (1) Nie. Po upadku Rzeczpospolitej Kalisz traci na znaczeniu: 1792 największy w
                    dziejach pożar, 1793 oderwanie północnych i zachodnich powiatów na rzecz
                    Poznańskiego, 1815 rozbiór województwa (kongres wiedeński ustanawia granicę
                    Królestwa Polskiego na Prośnie), oderwanie Zaprośnia i jego germanizacja w
                    Provinz Posen, itd. W czasach, do których się nie odwołuję, Kalisz był stolicą
                    największego wielkopolskiego województwa sięgającego Pomorza Zachodniego,
                    faworyzowanym przez Jagiellonów, z kolonią Akademii Krakowskiej, arcybiskupem
                    gnieźnieńskim i prymasem Polski jako jednym z jego senatorów, gdzie starosta
                    bydgoski składał katedrze św. Mikołaja dary w postaci obrazów Rubensa, etc.

                    sieradzak napisał: "Warto sięgnąć do czasów Słowian i Pierwszych Piastów".

                    (2) Myślę, że już nie warto. Owszem, dla Kalisza i Sieradza to piękne (z punktu
                    widzenia "kart historii") czasy, ale one nie mają już nic wspólnego z
                    dzisiejszą rzeczywistością, z tu i teraz.

                    sieradzak napisał: "Dość nietypowy mariaż Sieradz Kalisz Piotrków to sznasa na
                    partnerskie stosunki i łatwiejsze zrozumienie wzajemnych problemów i
                    priorytetów".

                    (3) Uważam, że próba odbudowy województwa w granicach departamentu z czasów
                    Księstwa Warszawskiego nie ma najmniejszego sensu. Cóż nam dziś z tego, że w
                    jego granicach leżała na przykład Częstochowa? Nic, bo Częstochowa to przecież
                    Małopolska. Nie twórzmy zatem (nawet w wyobraźni) czegoś, co sami krytykujemy w
                    innych przypadkach.

                    sieradzak napisał: "Zapewne Kaliszowi jest bliżej do Wielkopolski, choć ...
                    można też spokojnie wysnuć inną tezę".

                    (4) Kalisz jest (!) Wielkopolską. Fakt, że Poznań na siłę stara się narzucić
                    pojęcie Wielkopolski jako pruskiej Provinz Posen nie oznacza nic ponad to, że
                    Poznań ma w tym swój żywotny interes.

                    sieradzak napisał: "Owszem mieliśmy mały kawałek historii związek z
                    Wielkopolską, jednak nie należy na siłę próbować wciskać Sieradczyzny w
                    Wielkopolskę".

                    (5) Otóż Wielkopolska to dwa pojęcia:
                    a/ Polonia Maior, jedna z trzech prowincji Polski (obok Małopolski i Wielkiego
                    Księstwa Litewskiego),
                    b/ tzw. Wielkopolska właściwa, rozumiana jako mniejsza dzielnica historyczna,
                    która składała się z "trzech województw wielkich: Kaliskiego, Poznańskiego i
                    Sieradzkiego" i trzech mniejszych (Zygmunt Gloger, Geografia historyczna ziem
                    dawnej Polski, Kraków 1900). Przytaczam tu Glogera, bo nie ma chyba nikogo, kto
                    opisałby dawną Polskę precyzyjniej, a żył on w czasach, kiedy pamięć o dawnej
                    Polsce była wciąż żywa i jeszcze nie zdeformowana przez różnych historyków-
                    ideologów XX wieku. W dziejach stało się tak, że województwo
                    kaliskie "przepiłowano" wzdłuż Prosny i utworzono dwa: pruską Provinz Posen
                    (nazwijmy ją tu województwem poznańskim) z Zaprośniem (o rozbiorze Kaliskiego
                    napisałem wyżej) i województwo kaliskie w Królestwie Polskim, do którego
                    inkorporowano ziemie zlikwidowanego województwa sieradzkiego, a które później
                    (po zniesieniu autonomii Królestwa w 1832) dzielono na różne gubernie, na
                    koniec, w 1919, przenosząc jego stolicę ze zburzonego Kalisza do Łodzi. Zatem:
                    czy ktoś na siłę próbuje wciskać Sieradzkie w Wielkopolskę, czy może Sieradzkie
                    chce się z niej na siłę "wycisnąć"? :)

                    sieradzak napisał: "Praktycznie obszar dzisiejszego województwa łódzkiego to w
                    większości historyczne tereny Księstwa Sieradzko-Łęczyckiego".

                    (6) Możemy "wytykać" Łodzi, że dzisiaj jest stolicą czegoś, czego stolicą nigdy
                    nie była, ale tylko tyle.
                    -------
                    Wielkopolska Wschodnia
                    • 08.03.06, 17:52
                      :-)

                      No cóż, pięknie to wszystko opisujesz. Jednak dość dziewnie skupiasz się na
                      XVIII i XIX wieku, a historii nie da się traktować w taki skrótowy sposób ;)
                      Jakoś zapominasz, że dwa wieki historii, to jedynie fragment całości od XI wieku ;)
                      Dlatego Twoje argumentacja do mnie nie trafia.
                      I myślę, że poza ograniczonymi wpływami na Sieradczyznę okresu zaborów i
                      krótkiego mariażu z "Wielkopolską" nie można na bazie tego co napisałeś
                      twierdzić, że Sieradzowi bliżej Wielkopolski. Chyba że w kategoriach do czego
                      bliżej, do Wielkopolski czy do Mazowsza - jeśli w tych kategoriach, to pewnie
                      bliżej Sieradzowi do Wielkopolski ;) ale nie w tym jest problem ;-)

                      Sieradz, nie chce na siłę być w Wielkopolskim, czy Mazowieckim - bo poza
                      wcieleniami na siłę w różnych okresach historii, nie ma tradycji tych regionów.
                      Od zawsze Sieradz był samodzielnym terytorium, dlatego nie czujemy chyba chęci
                      bycia gdzieś na siłę ;)

                      Oceniając szanse Kalisz-Sieradz-Piotrków (nie wspominam nic o Częstochowie)
                      patrzę bardziej na szanse rozwoju i współpracy w ramach takiego województwa w
                      miarę jednolitych i spójnych terenów.

                      Oczywiste jest, że nie można wskrzesić dokładnych granic historycznych Ziem
                      Polskich, gdyż w przeciągu wieków granice te ciągle się zmieniały i
                      modyfikowały. Jednak ważne wydaje się tworzenie więzi i świadomości centralnej
                      Polski, w ten sposób, by ludzie tu mieszkający potrafili identyfikować się z
                      jakąś wspólną historią, która może te ziemie jednoczyć mentalnie, społecznie czy
                      patriotycznie.

                      --
                      Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                      Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                      rzeczywistości. [Helder Camara abp]
                      • 08.03.06, 18:16
                        No właśnie!!!
                        Problem z Sieradzem i Kaliszem jest taki iż oba te miasta były stolicami
                        województw o dużymn znaczeniu dla RZplitej.Najpierw jednak Klaisz "zjadł"Poznań
                        a potem Sieradz "Łódź". W ostatich II wiekach to Kalisz jednak rozwijał się
                        dynamiczniej (mimo dużych szkód wojennych) a te powstały dlatego że Kalisz miał
                        istotne znaczenie dla polityki w centralnej Polsce w przeciwieństwie do
                        zapyziałego i prowincjolnalego już wtedy Sieradza.Tak jest do dziś.Wystarczy
                        porównać oba te miasta pod każdym względem. I tego się w najbliższym czsie nie
                        zmieni chyba że w Sieradzu odkryją ropę albo będą jakies wojny.Za to Sieradz
                        najdynamiczniej rozwijał się od X-XVI w. i wtedy to Kalisz był dla Sieradza
                        prowincją< Bo to tu mieszkali lub tu wybierano królów!!!.
                        Mimo to idea wspólnego województwa jest jak najbardziej na miejscu i należy ją
                        popierać(UTOPIA????????????).Bo to co nas najbardziej łączy to traktowanie ze
                        stony poznania i łodzi.(małe s ?)
                        Inna sprawa to aspekt Zd-Woli.Czy to jeszcze jest WLKP? Wątpi a może sie myle?
                        Czekam na polemikę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • 08.03.06, 18:19
                          a co do Piotkowa Sieradzaku to co z Bełchatowem i Tomaszowem?
                          co ze związkami Łodzi z tamtym regionem bez którego łódż tak naprawdę już nie
                          może się obejść(np.wodociąg z Pilicy???)
                          • 08.03.06, 19:39
                            jasiek53 napisał:

                            > a co do Piotkowa Sieradzaku to co z Bełchatowem i Tomaszowem?
                            > co ze związkami Łodzi z tamtym regionem bez którego łódż tak naprawdę już nie
                            > może się obejść(np.wodociąg z Pilicy???)

                            ;) No cóż, najlepiej jakby były z nami ;)
                            Myślę, że zainteresowanie Bełchatowa i Tomaszowa, może wynikać z samej koncepcji
                            działania takiego nietypowego województwa i mechanizmów dających równe szanse
                            wszystkim "dużym" miastom w tym województwie ;)

                            --
                            Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                            Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                            rzeczywistości. [Helder Camara abp]
                        • 08.03.06, 19:18
                          jasiek53 napisał:

                          > No właśnie!!!
                          > Problem z Sieradzem i Kaliszem jest taki iż oba te miasta były stolicami
                          > województw o dużymn znaczeniu dla RZplitej.Najpierw jednak Klaisz "zjadł"Poznań
                          >
                          > a potem Sieradz "Łódź". W ostatich II wiekach to Kalisz jednak rozwijał się
                          > dynamiczniej (mimo dużych szkód wojennych) a te powstały dlatego że Kalisz miał
                          >
                          > istotne znaczenie dla polityki w centralnej Polsce w przeciwieństwie do
                          > zapyziałego i prowincjolnalego już wtedy Sieradza.Tak jest do dziś.Wystarczy
                          > porównać oba te miasta pod każdym względem. I tego się w najbliższym czsie nie
                          > zmieni chyba że w Sieradzu odkryją ropę albo będą jakies wojny.Za to Sieradz
                          > najdynamiczniej rozwijał się od X-XVI w. i wtedy to Kalisz był dla Sieradza
                          > prowincją< Bo to tu mieszkali lub tu wybierano królów!!!.
                          > Mimo to idea wspólnego województwa jest jak najbardziej na miejscu i należy ją
                          > popierać(UTOPIA????????????).Bo to co nas najbardziej łączy to traktowanie ze
                          > stony poznania i łodzi.(małe s ?)
                          > Inna sprawa to aspekt Zd-Woli.Czy to jeszcze jest WLKP? Wątpi a może sie myle?
                          > Czekam na polemikę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Jak wszystko w historii tak i znaczenie miast się zmienia ;) Liczne wojny,
                          pożary, epidemie, powodzie, najazdy silnie wpływały na poszczególne miasta i
                          regiony - jednak najważniejsze to świadomość tych faktów i zdawanie sobie
                          sprawy, że różne są koleje losu ;)
                          (gdziś koło sieradza są podobno złoża gazu ;)

                          Co do Zd-Woli, to jest ona nierozerwalnie związana z Sieradzem (co zapewne nie
                          spodoba się zatwardziałym zduńsko-wolakom ;-) Ale taka jest prawda. Niestety
                          animozje między S-dz a Zd-Wola są swoistą barierą w pewnych działaniach ;(

                          --
                          Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                          Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                          rzeczywistości. [Helder Camara abp]
                      • 08.03.06, 19:15
                        (1) Sieradzaku, ale co zostało z historii średniowiecznej? Wspomnienie (dla
                        większości społeczeństwa na poły bajkowe) o plemieniu Sieradzan? Ja rozumiem,
                        że dla Sieradza to duma i ostoja, ale wróćmy do rzeczywistości...

                        (2) Po raz kolejny piszesz, że ja "dość dziwnie skupiam się na XVIII i XIX
                        wieku, a historii nie da się traktować w taki skrótowy sposób". Ja nie traktuję
                        historii w skrótowy sposób, tylko staram się sięgać wstecz tak daleko, jak
                        daleko sięga powszechna świadomość i tożsamość historyczna. Czy współcześni
                        sieradzanie mają jakieś poczucie wspólnoty z Sieradzanami sprzed 1000 lat? Czy
                        uprawiają ziemię tak jak oni? Czy osadzają groty na oszczepach tak jak oni? Czy
                        handlują z Łęczycanami tak jak oni? Nie, nic podobnego. Żyją w Unii
                        Europejskiej w XXI wieku i (przepraszam, ale powiem to tak, jak widać to z
                        perspektywy Kalisza) ciągną się w ogonie przemian cywilizacyjnych, co więcej -
                        grozi im marginalizacja w województwie zarządzanym z Łodzi, w której panuje
                        wszechobecne przywiązanie do wieków XIX i XX, wieków gwałtownego przyspieszenia
                        rozwoju cywilizacyjnego.

                        (3) Co to jest Centralna Polska? Zauważ, że współczesna Europa to Europa
                        regionów - a Sieradz chce być niezależny? Od kogo? Od samego siebie? Jak daleko
                        sięga niezależność Sieradza? Po Wróblew z jednej strony (bo Błaszki niedługo
                        przejdą do Kalisza) i Grabowiec z drugiej?

                        (4) Nie ma najmniejszych szans na Piotrków, bo Piotrków zostanie w województwie
                        łódzkim, bo Piotrków, podobnie jak Sieradz, jest za słaby.

                        (5) "Miejsca" jest jeszcze tylko na trzy lub cztery województwa (rząd może
                        przeczyć, ale w końcu rząd to tylko rząd, a nie Naród): na Pomorzu Środkowym, w
                        Wielkopolsce Wschodniej i na północnym Mazowszu. Radom, tak czy siak, wróci w
                        końcu na Kielecczyznę.

                        (6) Zatem: Kalisz z Zaprośniem, Konin i Sieradz. No to tyle mam do powiedzenia,
                        bo przecież nie będę mówić w kółko tego samego :).
                        -------
                        Wielkopolska Wschodnia
                        • 08.03.06, 19:37
                          wielkopolskawschodnia napisał:
                          > Czy współcześni
                          > sieradzanie mają jakieś poczucie wspólnoty z Sieradzanami sprzed 1000 lat?
                          Czy
                          > uprawiają ziemię tak jak oni? Czy osadzają groty na oszczepach tak jak oni?
                          Czy
                          >
                          > handlują z Łęczycanami tak jak oni? Nie, nic podobnego.

                          :))) jak to nic podobnego, poczucie tożsamości historycznej coraz lepsze,
                          produkcja grotów ruszyła :), szmat ziemi w dolince rzek jest nasz dalej,
                          puszczamy ją tak w pastwiska, bo nam się tak podoba :), nawet u samej siebie
                          odkrywam, że łączność handlową (wymienną) z pewnymi łęczycanami posiadam :)))
                          No chyba czas na piwko Panowie, chyba atmosfera dyskusji niedługo tego będzie
                          wymagała.
                          Moim skromnym zdaniem nic z nowych województw nie będzie, ale miło pomyśleć, że
                          Sieradz mógłby coś wybrać, o coś zawalczyć. W ogóle ciekawie czytać,
                          pozdrawiam :)
                          • 08.03.06, 20:22
                            Ja rownież z zainteresowaniem czytam tę dyskusję. I ... przychylam się do zdania hajdany: nikle są szanse, by takie wojewodztwo w dającej się przewidzieć przyszlości powstalo.
                            Ale - powymieniac poglądy na poziomie zawsze warto;-)

                            --
                            this is the zodiac speaking;-)
                        • 09.03.06, 07:56
                          wielkopolskawschodnia napisał:

                          > (1) Sieradzaku, ale co zostało z historii średniowiecznej? Wspomnienie (dla
                          > większości społeczeństwa na poły bajkowe) o plemieniu Sieradzan? Ja rozumiem,
                          > że dla Sieradza to duma i ostoja, ale wróćmy do rzeczywistości...

                          I przy tym zostańmy ;)

                          > (2) Po raz kolejny piszesz, że ja "dość dziwnie skupiam się na XVIII i XIX
                          > wieku, a historii nie da się traktować w taki skrótowy sposób". Ja nie traktuję
                          >
                          > historii w skrótowy sposób, tylko staram się sięgać wstecz tak daleko, jak
                          > daleko sięga powszechna świadomość i tożsamość historyczna. Czy współcześni
                          > sieradzanie mają jakieś poczucie wspólnoty z Sieradzanami sprzed 1000 lat? Czy
                          > uprawiają ziemię tak jak oni? Czy osadzają groty na oszczepach tak jak oni? Czy
                          >
                          > handlują z Łęczycanami tak jak oni? Nie, nic podobnego.

                          No cóż, myślę że podobna tożsamośc występuje w przypadku XVIII i XIX wieku ;) No
                          cóż ta analogia to czysty sofizmat ;)
                          Co więcej właśnie ze względu na punkt 1. większość Sieradzan szukających swej
                          tożsamości odwołuje się właśnie do czasów jak pkt.1, niż pkt.2. I zapewniam
                          Ciebie, że jest to tendencja ltóra występowała też w społeczności Sieradza w
                          XVIII i XIX wieku ;)
                          Podobnie jest z Tobą i aż dziw że tego nie dostrzegasz ;) Odwłujesz się do
                          naklepszych kart historii Kalisza ;) a że przypadają one na XVIII-XIX to już nie
                          Twoja wina ;) Tylko nie wiem czemu normalny patriotyzm lokalny ukrywasz pod
                          jakąś filozofią, "tylko staram się sięgać wstecz tak daleko, jak
                          daleko sięga powszechna świadomość i tożsamość historyczna", gdy świadomość
                          jest podobna a tożsamość tworzy się od źródeł ;)

                          > Żyją w Unii
                          > Europejskiej w XXI wieku i (przepraszam, ale powiem to tak, jak widać to z
                          > perspektywy Kalisza) ciągną się w ogonie przemian cywilizacyjnych, co więcej -
                          > grozi im marginalizacja w województwie zarządzanym z Łodzi, w której panuje
                          > wszechobecne przywiązanie do wieków XIX i XX, wieków gwałtownego
                          > przyspieszenia rozwoju cywilizacyjnego.

                          No tak ;) ale dziwnie wyprowadzasz to parabolą i sofistyką ;)

                          >
                          > (3) Co to jest Centralna Polska? Zauważ, że współczesna Europa to Europa
                          > regionów - a Sieradz chce być niezależny? Od kogo? Od samego siebie? Jak
                          > daleko sięga niezależność Sieradza? Po Wróblew z jednej strony (bo Błaszki
                          > niedługo przejdą do Kalisza) i Grabowiec z drugiej?

                          No cóż osobiście wychodzę z założenia, umiesz liczyć to licz na siebie. Sieradz
                          jako Sieradz jest tylko dumnym i często gęsto durnym miastem, a że jestem
                          rodowitym sieradzakiem z dziada, pra-dziada, mogę sobie pozwolić na taką dosadną
                          konkluzję. Do tego jestem realistą, choć mam "nie realne" pomysły ;)

                          Błaszki do Kalisza ? No cóż może ? Tylko w takim przypadku nie mów o swoich
                          pobudkach historycznych, a raczej pazerności terytorialnej, które też dość mocno
                          charakteryzuje Poznań ;(

                          Piszesz Europa regionów, no cóż jest w tym jakaś logika jeśli te regiony są
                          rozsądnie zarządzane. Do tego wciska się nam na siłę Landowy układ Niemiec ;)
                          Podam Ci przykład tej europy regionów ;) Holandia Państewko 7 razy mniejsze od
                          Polski wielkości naszych dwu województwa, to 12 prowincji ;)
                          (pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_administracyjny_Holandii)
                          Belgia to trzy regiony autonomiczne !!!
                          pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_administracyjny_Belgii
                          Mała Słowacja to 8 regionów
                          pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owacja
                          Irlandia to 26 hrabstw i 4 miasta wydzielone.
                          Malutka Litwa to 10 powiatów, w tym 9 samorządów - miast wydzielonych,
                          Republika Czeska jest podzielona na 13 krajów oraz miasto wydzielone Praga

                          a teraz Francja 22 regiony trochę większa od Polski gdzie mamy 16 reginów,
                          Niemcy powierzchnia prawie jak Polski to 16 landów w tym trzy malutkie ;) I co
                          ciekawe Barlin i Hamburg są tymi malutkimi czyli na zasadach miast stołecznych
                          (podobnie u nas kiedyś było z Warszawą i Łodzią) ciekawe czemu teraz tak nie
                          jest ? No cóż, trzeba pytanie retoryczne ;) I tu dziwi czemu nie zastosowano w
                          Polsce dokładnie modelu niemieckiego ;) I wtedy byłoby pięknie ;)

                          A teraz zadam pytanie z tych państw UE co je wymieniłem, które mają dobre wyniki
                          gospodarcze ;) Jak wiadomo Francja i Niemcy są dużym dołku (niemcy po czesci w
                          wyniku przyłączenia NRD) ale czy to jedyny powód ? Francja jakoś nic nie
                          przyłączała, a ... jej wyniki nie są imponujące ;) Dla porównania stawiam Ci
                          Holandię czy Irlandię ;)
                          A co powiesz o Słowacji, Litwie, CZechach ? Zaczynają nas bić na głowę ;) choć
                          zmiany ustrojowe zaczynały póżniej od nas ;)

                          Myślę, że nie warto słuchać tego co wciskają chorzy politycy, ale samemu
                          sprawdzać i wyciągać wnioski ;) Gdy u nas była przygotowywana reforma
                          administracyjna nasze władzunie mocno zachłyśnięte były Niemcami i Francją i po
                          prostu bez sensu spapugowali ten wzór u nas (choć nie do końca), zapomnieli o
                          przykładach takich państw jak Holandia, czy Irlandia.

                          To tyle jeśli chodzi o kochaną UE ;)
                          Na zakończnie polacam Szwecję i Hiszpanię gdzie podział administracyjny
                          odzwierciedla potencjał i możliwości utrzymania się regionu. Szczególnie dobrze
                          widać to na przykładzie Szwecji:
                          pl.wikipedia.org/wiki/L%C3%A4n
                          Tak więc mniej gigantomanii, więcej rozsądku ;)
                          Nie wielkość województwa decyduje o jego potencjale ale skuteczność jego
                          zarządzania, a w Polsce jest groch z kapustą, gdzie centra przemysłowe
                          (Warszawa, Łódź, Poznań ...) zarządają terenami rolniczymi - zupełna paranoja ;)

                          > (4) Nie ma najmniejszych szans na Piotrków, bo Piotrków zostanie w
                          > województwie łódzkim, bo Piotrków, podobnie jak Sieradz, jest za słaby.

                          Gdzieś już próbowałem wyjaśnić, że błędem największym jest stwierdzenie, że małe
                          miasta są za słabe ;) Tyle jest przykładów na świecie, gdzie stolicą regionu
                          właśnie nie jest największe jego miasto ;) Zresztą jest to jak najbardziej wzór
                          Polski, gdzie w różnych miastach rozmieszczano różne "organy" Państwa - w celu
                          uniknięcia zbytniej centralizacji ;) Może warto wrócić do tej koncepcji ?
                          Zresztą, choć z innych powodów jest w UE, gdzie jej agendy są w różnych
                          Państwach, co do pewnego stopnia niweluje kolesiostwo ;)

                          > (5) "Miejsca" jest jeszcze tylko na trzy lub cztery województwa (rząd może
                          > przeczyć, ale w końcu rząd to tylko rząd, a nie Naród): na Pomorzu Środkowym,
                          > w Wielkopolsce Wschodniej i na północnym Mazowszu. Radom, tak czy siak, wróci
                          > w końcu na Kielecczyznę.

                          Mnie wsytarczy miasto wydzielone Łódź i Województwo historyczne Sieradzko -
                          Łęczyckie ;)
                          >
                          > (6) Zatem: Kalisz z Zaprośniem, Konin i Sieradz. No to tyle mam do
                          powiedzenia, bo przecież nie będę mówić w kółko tego samego :).

                          No fakt tu masz problem, bo jesteś strasznie zakręcony przez propagandę z TV ;)
                          A czemu Konin z Sieradzem, to już wogóle nie rozumiem ;)

                          No cóż, z jednym się zgadzam, to naród decyduje ;) A więc wszystko w naszych
                          rękach ;) a jeśli nie w naszych to w rękach naszych dzieci, tylko trzeba je do
                          tego przygotować ;)


                          > -------
                          > WielkopolskaWschodnia


                          --
                          Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                          Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                          rzeczywistości. [Helder Camara abp]
                          • 13.03.06, 11:28
                            sieradzak napisał:

                            > Mnie wsytarczy miasto wydzielone Łódź i Województwo historyczne Sieradzko -
                            > Łęczyckie ;)

                            coś ciekawego do poczytania, czyli pierwsze jaskółki poruszenia wśród narodu -
                            próba wydzielenia z miejskiej Łodzi gminy rolniczej, z prawem do samodzielnej
                            gospodarki i przyszłości, inspirujące :)
                            • 13.03.06, 11:29
                            • 13.03.06, 16:11
                              hajdana napisała:

                              > sieradzak napisał:
                              >
                              > > Mnie wsytarczy miasto wydzielone Łódź i Województwo historyczne Sieradzko
                              > -
                              > > Łęczyckie ;)
                              >
                              > coś ciekawego do poczytania, czyli pierwsze jaskółki poruszenia wśród narodu -
                              > próba wydzielenia z miejskiej Łodzi gminy rolniczej, z prawem do samodzielnej
                              > gospodarki i przyszłości, inspirujące :)


                              --
                              Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                              Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                              rzeczywistości. [Helder Camara abp]
                        • 09.03.06, 12:53
                          wielkopolskawschodnia napisał:

                          > (1) Sieradzaku, ale co zostało z historii średniowiecznej? Wspomnienie (dla
                          > większości społeczeństwa na poły bajkowe) o plemieniu Sieradzan? Ja rozumiem,
                          > że dla Sieradza to duma i ostoja, ale wróćmy do rzeczywistości...
                          >

                          Aha ;-) zapomniałem ;-)
                          Nie rozumiem Twojego pytajnika po plemieniu Sieradzan, w swoim poście:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=37900878&a=38123359 przytaczasz
                          dość popularne źródło Zygmunta Glogera. Tak więc jeśli Twój pytajnik to wyraz
                          wątpliwości w temacie plaeminia Sieradzan to zapraszam:
                          monika.univ.gda.pl/~literat/glogre/0005.htm
                          ;)

                          A czy to są bajki, czy nie bajki - raczej nie nam rozsądzać, bo każdy wierzy w
                          to co uważa za słuszne ;)

                          Co ważne Calischa u Glogera też jest i czy oznacza to że jest bajką ;) Przy
                          okazji jeśli był Kalisz za Ptomeleusza, nie znaczy że sieradza nie było, co w
                          sumie wynika dość prosto z Glogera. Dlatego, też na tej podstawie stawiam
                          ryzykowaną tezę, że Kalisz i Sieradz to bliźniacze miasta i albo Kalisz powstał
                          od Sieradza, albo Sieradz od Kalisza - i to już jest czysta spekulacja
                          dedukcyjna, polegająca na analizie choćby tego źródła ;)
                          Dla mnie wydaje się być sprawą oczywistą że Kalisz i Sieradz należały do tego
                          samego plemienia obstawiającego brody na Warcie, o czym już też gdzieś pisałem ;)
                          Dlatego jakoś dziwny sentyment czuję do Kalisza, jednak nie do Wielkopolski ;)
                          Jeśli Kalisz zagłebi się w swoją historię i źródła troszkę głebiej niż do
                          XVIII-XIX wieku, to może dojdzie do tych samych wniosków ;)

                          I zaprawdę powiadam Ci, że nie zależy mi na licytacji co było pierwsze jajo czy
                          kura i co jest większe lub mniejsze i kiedy. Ot po prostu szukam elmentów
                          łączących nasze miasta i ziemie nie przez pryzmat podziałów administracyjnych na
                          przestrzeni dziejów, które raz były lepsze dla Sieradza, póżniej dla Kalisza,
                          ale czegoś wspólnego co może nas łączyć a nie dzielić ;)

                          Myślę, że czasem warto zaufać tym bajkom, bo są one bardziej budujące niż obecna
                          rzeczywistość.
                          Kalisz na przestrzeni dziejów wrósł nijako w Wielkopolską, ale raczej z niej nie
                          wyrósł ;) Dobrym dowodem na to jest Wasza swoista niezależność, co cechuje też
                          Sieradzan ;) Wam jest źle w Wielkopolsce pod Poznaniem, nam jest źle w
                          Sieradzko-Łęczyckim pod Łodzią i to chyba jest dowód na bliskość naszych miast i
                          chyba to jest najważniejsze i na tym należy budować współpracę i zrozumienie.
                          Zapewniem Ciebie, że jeśli Kalisz będzie wywyższał się nad Sieradz, z racji dnia
                          dzisiejszego to będzie to taki sam błąd jaki popełnia Łódź.

                          Sojusze można budować tylko na wzajemnym zrozumieniu i partnerstwie, niezależnie
                          od wielkości czy potencjału - tylko taka postawa może gwarantować silne,
                          jednolite i efektywne województwo. I powinniście to dobrze rozumieć bo myślę, że
                          relacje Kalisz - Poznań są dla Was męczące, więc nie popełniajcie błędów Poznania ;)

                          --
                          Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
                          Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
                          rzeczywistości. [Helder Camara abp]
    • 18.03.06, 00:58
      • 18.03.06, 10:31
        dzięki!
        ładne to
        • 18.03.06, 15:23
          jasiek53 napisał:

          > dzięki!
          > ładne to

          :) w zasadzie to raczej nie jest herb Księstwa Sieradzkiego, a jedyna
          prawidłowośc to tarcza czerwono - żółta ;) Reszta to wielki znak zapytania ;)

          --
          Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem.
          Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej
          rzeczywistości. [Helder Camara abp]
          • 18.03.06, 15:27
            wiem!!!
            Ale malarz sobie tego nie wymyślił .Ciekawe na czym się wzorował?
            chyba nie mazgrał na oko jak się mu zdawało?
            albo nie pomylił woj. no bo niby z jakim?
    • 18.07.06, 00:35
      Chciałbym grzecznie ;) zapytać - co wy na to:
      media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9923&wid=8395707&ticaid=11fb0
      Czy wy na to coś, czy wy na to nic?
      -------
      |WW|
      • 03.08.06, 23:29

        Nowe województwo
        Sieradz, Konin i Kalisz mogą znaleźć się w nowym województwie środkowopolskim.
        O jego powstanie od kilku lat silnie zabiega kaliskie Stowarzyszenie na rzecz
        Rozwoju Regionu i Utworzenia Województwa Środkowopolskiego. Władze Sieradza o
        secesji od województwa łódzkiego wyrażają się jednak sceptycznie

        Sieradz przez większą część swojej długiej historii odgrywał znaczącą rolę na
        mapie politycznej i administracyjnej Polski. Był stolicą księstwa i
        województwa. Kryzys przyszedł wraz z rozbiorami. Jako miasto wojewódzkie gród
        nad Wartą odrodził się dopiero w 1975 roku, gdy Polskę ówczesne władze
        podzieliły na 49 województw. Radość z tego faktu nie trwała długo. Po zmianie
        ustroju i reformie administracyjnej w 1999 roku Sieradz zdegradowany został do
        roli miasta powiatowego i włączony do województwa łódzkiego.
        W tym samym czasie z utratą funkcji miasta wojewódzkiego pożegnał się także
        Kalisz, który włączony został do Wielkopolski. Jeszcze w 1997 roku w Kaliszu
        zawiązał się jednak Komitet Obrony Województwa Kaliskiego. Zdziałał jednak nie
        wiele. To właśnie jednak z tego komitetu wyrosło Stowarzyszenie na rzecz
        Rozwoju Regionu i Utworzenia Województwa Środkowopolskiego. - Problemy
        Wielkopolski sprowadzają się dziś do problemów Poznania. Dlatego postanowiliśmy
        walczyć o region - wypowiada się o nowym województwie Stanisław Zalejski,
        prezes stowarzyszenia. W nowym województwie obok Kalisza znaleźć miałby się
        także Konin oraz Sieradz. Województwo środkowopolskie obejmowałoby tereny
        właśnie tych trzech byłych województw, a zamieszkiwałoby je kilkaset tysięcy
        osób.
        Najbardziej na utworzeniu nowego województwa zależy Kaliszowi, który pretenduje
        do roli stolicy nowego tworu. Pod koniec czerwca radni kaliscy jednogłośnie
        poparli postulat o utworzeniu w Polsce nowego województwa środkowopolskiego. Za
        pomysłem jest też większość kaliszan. - Obecnie w kraju można zaobserwować
        silne tendencje do tworzenia nowych województw. Widać też jednocześnie pewne
        słabości obecnych samorządów wojewódzkich. Reforma z 1999 roku nie spełniła
        swoich celów. Rozwijają się przede wszystkim miasta wojewódzkie. Odbywa się to
        kosztem reszty województwa - mówi Ryszard Biniecki, dyrektor Kancelarii
        Prezydenta Kalisza.
        Mniej sceptycznie do kaliskiego pomysłu podchodzą w Koninie i Sieradzu. Wbrew
        wypowiedziom prezesa Zalejskiego, województwo środkowopolskie nie ma mocnego
        poparcia wśród sieradzkich samorządowców. - Dla nas jest to propozycja mało
        interesująca. Co to zmienia? Porównując Kalisz i Łódź widać, że bardziej
        rozwija się to drugie miasto. Nas interesowałoby przywrócenie sytuacji sprzed
        1999 roku. Do województwa środkowopolskiego podchodzę dosyć sceptycznie -
        wyjaśnia Kazimierz Kościelny, starosta sieradzki.
        Przesadnego entuzjazmu nie widać również wśród władz miejskich Sieradza. - Na
        początku obecnej kadencji, jeszcze z senatorem Jerzym Pieniążkiem byliśmy
        zaproszeni na spotkanie o województwie środkowopolskim. Nie angażowaliśmy się
        jednak w ten pomysł. Najlepsze rozwiązanie dla Sieradza to sytuacja z 49
        województwami. Teraz następuje rozwój takich miast jak Poznań, Łódź i Wrocław.
        Miasta te rozwijają się kosztem pozostałych części poszczególnych województw -
        mówi Jacek Przybyłek, sekretarz Urzędu Miasta w Sieradzu.
        Sami mieszkańcy Sieradza również sceptycznie myślą o przystąpieniu do nowego
        województwa. Z zapytanych przez nas kilkudziesięciu osób jedynie kilka z
        entuzjazmem opowiadało się za secesją od Łodzi. - Może pod Kaliszem bylibyśmy
        lepiej traktowani. Wielkopolanie byli zawsze zaradniejsi od łodzian - mówią
        zwolennicy województwa środkowopolskiego.
        Kalisz nie jest jedynym miastem w Polsce, który ma ambicje stworzenia nowego
        województwa. Do marszałka Sejmu wpłynęła już inicjatywa utworzenia województwa
        środkowopomorskiego ze stolicą w Koszalinie. Podobne ambicje mają także
        Częstochowa, Płock i Radom. Komisje sejmowe nowymi województwami mają zająć się
        pod koniec roku, gdy minie zamieszanie związane z wyborami samorządowymi.
        Gdyby miało dojść do tworzenia województwa środkowopolskiego o przyłączeniu się
        do niego sieradzanie powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w powszechnym
        referendum. Koncepcja odłączenia się od Łodzi dla wielu jest kusząca. Pamiętać
        jednak należy, że jeżeli nowe województwo powstałoby, to i tak Sieradz
        spełniałby w nim rolę drugorzędną. Łódź zastąpiłby po prostu Kalisz...

        www.7dni.nasze.pl/test3/infopage.php?id=46

        CHyba tu na forum nie zagldaja
        --
        LOL
        • 04.09.06, 03:36
          No i co wy na to?

          pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Brodkowopolskie
          Dyskusja robi się tam gorąca. ;)
          • 04.09.06, 11:54
            powiat turecki wyglada jak miniatura Polski :D
            • 05.09.06, 00:20
              Ebusia, ty astygmatyzm masz, czy co? :)
              • 05.09.06, 01:31
                ano mam
                ale to nie ma nic do rzeczy

                przypatrz sie, jaki podobny :)

                --
                przygarnij kropka ;)
                • 05.09.06, 02:15
                  A powiat kolski jak rozplaszczony samolot. ;)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.