Dodaj do ulubionych

Książeczka SANEPID

28.10.09, 18:11
Szukałam podobnego wątku, ale nie znalazłam, więc tworzę. Chcę wyrobić
książeczkę sanitarno-epidemiologiczną. Mam pewne wątpliwości. Czy muszę mieć
jakieś zaświadczenie o czymkolwiek od mojego lekarza neurologa(o lekach które
biorę itp.), czy mogę spokojnie wyrobić taką książeczkę. Badania przeprowadzę
normalnie, ale potem idę do lekarza, który będzie pewnie pytał o leki. Może ta
książeczka świadczy tylko o tej sferze zakaźnej (AIDS itp.), więc inne choroby
nic nie robią. Jednak nie chciałabym biegać od lekarza do lekarza i zanim udam
się po wypisanie książeczki, chciałabym wiedzieć, czy muszę udac się do
neurloga. Jeżeli ktoś był w podobnej sytuacji, proszę o odpowiedź:)
Edytor zaawansowany
  • ania_1609 29.10.09, 14:46
    A to jest taka książeczka do pracy np. w barze?
    To ja badałam tylko kał na salmonelle i shigelle, robiłam badanie w
    kierunku kiły (badanie wassermana), a lekarz medycyny pracy nawet na
    mnie nie spojrzał, wpisując: morfologia w normie, ob w normie itp.
    (żadnych badań nie robiłam) - oczywiście po zainkasowaniu 70
    złotych :-P

    Nigdy nawet by mi do głowy nie przyszło, że w książeczce sanepidu
    jakiekolwiek znaczenie ma epilepsja. Nie robiłam też badań ani na
    HIV, ani na HCV, żadnych poza wymienionymi powyżej (zreszta po co,
    jeśli te wirusy nie przenoszą się drogą pokarmową).
    A przecież o to chyba chodzi, ta książeczka świadczy o tym, że Ty
    drogą pokarmową niczego klientowi nie będziesz mogła "sprzedać" :-)
    Na Twoim miejscu poszłabym po prostu do sanepidu wyrabiać i koniec.

    No chyba, że się coś przez te lata zmieniło, o czym nie wiem :-)
  • tawerek 30.10.09, 10:16
    Kupujesz w aptece pojemniczki na kał i 3 dni z rzedu chodzisz w godz
    rannych do sanepidu z kupa(lub pierwszego dnia zostawiasz dwie
    próbki a następnego trzecią, różnie chcą) pierwszego dnia placisz
    cos ok 80 zł, potem w ciagu kilku chyba 4 dni roboczych dostajesz
    ksiazeczke 1 złoty(też zależy bo można czekać do 3 tygodni) i musisz
    isc do lekarza medycyny pracy zeby ci to podbił i zbadał cie za to
    tez płacisz chyba 50 zł i to wszytsko. Lekarz medycyny pracy
    dopuszcza cię do pracy jeśli chodzi o epi, czyli czy możesz pracować
    w danym miejscu chodzi o maszyny w ruchu głównie np. obierak albo
    gotujące się gary ale na to zwracają uwagę w dużych zakładach gdzie
    mają lekarza na miejscu a prywatnie to wiemy..... W więszości firma
    zwraca kasę ale też różnie z tym bywa
  • ania_1609 31.10.09, 14:08
    Lekarz medycyny pracy i "pozwolenie" na pracę to jedno, a książeczka
    sanepidu to drugie. Jeśli idziesz pracować np. przy maszynach, to
    obowiązkowo powinnaś zgłosić padaczkę, bo to narażanie życia twojego
    lub innych. Natomiast książeczka sanepidu dotyczy, że tak brzydko
    napiszę tego, czy pracując z żywnością nie przeniesiesz
    jakiegoś "robactwa" na klientów. To jest istota tej książeczki. Że
    jak będzie zatrucie np.w restauracji, skarga i wjedzie sanepid, to
    każdy pracownik ma mieć dokument, że nie jest nosicielem salmonelli
    ani shigelli. Tyle. Padaczka nie ma tu nic do rzeczy. Mimo, że
    książeczkę podbija lekarz medycyny pracy, ideą książeczki nie jest
    stwierdzenie twojej zdolności/niezdolności do pracy, tylko tego, czy
    możesz pracować z żywnością i czy nie zarazisz klientów ww
    paskudztwami.
  • tabby1 31.10.09, 14:40
    Pracowałam kiedyś w McDonaldzie i musiałam mieć taką książeczkę. Robiłam tylko
    badania, nie potrzebowałam nic od neurologa.
    tabby

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka