Dodaj do ulubionych

Niedługo nasze święto - 14 luty

09.02.10, 22:57
Jak Wy to obchodzicie? Jak się czujecie w tym dniu? Bo wszyscy na około to
tylko Walentynki i Walentynki...

Ja nie mam chłopaka, więc Walentynek obchodzić nie będę za to będę myśleć - no
jedni się całują, zakochani a mnie ten dzień przypomina o tej chorobie...
Edytor zaawansowany
  • ania_1609 09.02.10, 23:08
    Ja powiedziałam mężowi, że chcę dwa prezenty, jeden na walentynki, a
    jeden na epileptyka :-D
  • oazowiczka2 10.02.10, 09:19
    A mnie ten dzień przypomina jeszcze bardziej o mojej chorobie ponieważ 14 lutego
    2006 roku miałam ten nieszczęsny wypadek z urazem głowy a 14 lutego 2007 roku
    zdiagnozowali u mnie epi. Przypadek?
  • gold_paula 10.02.10, 09:46
    To faktycznie oazowiczka beznadziejnie...

    Mnie wkurza że nasz dzień jest właśnie wtedy...
  • qbishtal 10.02.10, 16:13
    A ja nawet nie wiedziałem że jest coś takiego jak nasze święto. Jeszcze na
    dodatek 14 lutego.

    Ania_1609 dobry pomysł z tymi dwoma prezentami ;) chyba też poproszę o jakiś
    mały dodatek z tej okazji.
    --
    happy epi
  • apena 10.02.10, 19:15
    ja też nie wiedziałam, że istnieje nasze święto. fajnie :D
    mi się podoba ;d
  • gold_paula 10.02.10, 22:41
    No to już wiecie, że możecie się o dwa prezenty upomnieć ;)
  • ania_1609 10.02.10, 22:49
    qbishtal napisał:

    > A ja nawet nie wiedziałem że jest coś takiego jak nasze święto.
    Jeszcze na
    > dodatek 14 lutego.

    Nie na dodatek, tylko święty Walenty jest również patronem osób
    chorych na padaczkę i tego dnia obchodzony jest Światowy Dzień
    Chorych na Epilepsję :-)
  • oazowiczka2 11.02.10, 12:59
    14 lutego jest również Światowy Dzień Wiedzy o Wrodzonych Wadach Serca - a ja
    jako mająca wrodzoną wadę serca mogę mówić o kolejnym święcie tego dnia? ;>
  • ania_1609 11.02.10, 13:03
    Wszystko zależy od nastawienia :-)
    Też mam kłopoty z sercem, ale to nie jest wada wrodzona, tylko
    uszkodzenie wskutek...
    To dla mnie w niedzielę tylko dwa prezenty :-)
  • kasiap79i 11.02.10, 13:59
    Swiętuje sie raczej rzeczy przyjemne to akurat nie należy to tej kategorii a poza tym co za swiętowanie jak nie mozna sie nawet napić lampki wina?
  • ania_1609 11.02.10, 14:31
    Ja od paru lat nie miałam w ustach ani kropli wina i dla mnie nie
    przeszkadza to w świętowaniu czegokolwiek. Uważam, że można
    świętować na wiele sposobów.
    A tak na poważnie - nie obchodzę ani walentynek, ani w tym dniu nie
    myślę o tym, że jestem chora.
    Wszytsko zależy od nastawienia - czy się będziemy dobijać nawzajem
    czy nie.
    "Świętuje się rzeczy przyjemne" - przecież 14 luty to nie jest
    święto chorych na padaczkę, tylko Światowy Dzień Chorych na
    Epilepsję. I uważam, że bardzo dobrze, bo może choć jedna osoba
    dowie się czegoś o naszej chorobie dzięki różnych akcjom, które będą
    prowadzone.
    Taki jest zamysł, a nie taki, zeby wszyscy chorzy na padaczkę
    spedzili ten dzień na refleksjach o swojej chorobie...
  • oazowiczka2 11.02.10, 18:27
    Kasiu - ale dlaczego od razu podchodzisz do tego tak... ( i tu brakuje mi słowa )
    Tak jak napisała Ania - 14 luty to Światowy Dzień Chorych na Epilepsję i uważam,
    że takie dni są potrzebne. U mnie w szkole z okazji tego dnia zrobili ze mną
    wywiad do gazetki - aby więcej osób się dowiedziało jak na prawdę wygląda życie
    człowieka z padaczką.
    Ja oczywiście też nie świętuję z okazji tego dnia ale nachodzi mnie wtedy taka
    refleksja... przypominają się chwile, gdy było ciężko, gdy wychodziłam z
    kolejnego stanu padaczkowego i przychodzą takie myśli radosne, że pomimo tak
    ciężkich i częstych ataków jakie mam udało mi się tyle zrobić, do tylu rzeczy
    dojść SAMEJ.
    Ja mam kilka takich dni w roku - np. dzień w którym kardiochirurdzy naprawiali
    mi moje serducho. Byłam wtedy malutkim dzieckiem i nic nie pamiętam, ale to jest
    taka moja "druga data urodzin" bo przecież gdyby nie tamten dzień to dziś na
    świecie by mnie nie było.
  • kasiap79i 11.02.10, 20:09
    Zazdroszcze Wam takiego podejscia ,oprócz mojej rodziny i mojego męza nikt nie wie ,że jestem chora,mam mase znajomych jestem osobą bardzo wesołą i dzięki temu lubianą nie chce żeby to się zmieniło nie każdy jest wspaniałomyślny i wyrozumiały....Miałm kilka ataków ale wieczorem,praktycznie w łózku juz więc nikt nie miał okazji tego zobaczyć ale ponieważ zamiast po lekach być lepiej jest gorzej w końcu pewnie wyjdzie na jaw (oby nigdy),w takim razie miłego świętowania:)
  • gold_paula 11.02.10, 22:43
    Ja w sumie też jak sobie zacznę myśleć jak ta choroba mi dała w kość, a jak ja
    sobie z nią poradziłam, ile pokonałam i do czego dziś doszłam.

    Było ciężko, ataków masa, po lekach skutki uboczne a ja wybrałam sobie niełatwe
    studia ale tak sobie wymarzyłam...
    Myślałam że ich nie skończę przez chorobę - nie chodziło o to że nie zdaje
    egzaminów, nie radzę sobie z materiałem tylko o to że choroba mnie wyklucza. Ale
    ja się nie poddałam! Im więcej ludzi mi gadało że to nie ma sensu ja tym
    bardziej chciałam...

    I udało się, zdałam dyplom, obroniłam się i jestem tym kim chciałam być. Co
    prawda nie pracowałam jeszcze w swoim zawodzie bo miejsc nie ma - kryzys, ale
    teraz mi się coś klaruje. Nie jest to co prawda jeszcze praca moich marzeń, ale
    już bliżej celu...

    A ataki? Od pół roku nie miałam i mam nadzieję że już nie wrócą...
  • gold_paula 13.02.10, 11:23
    Poprzez mój ostatni post chciałam powiedzieć, że dobrze że jest jednak taki
    dzień. Niech te akcje, to bębnienie o tej chorobie uświadomi ludziom, że
    jesteśmy normalni i możemy normalnie pracować, uczyć się.

    Niech to dotrze do nauczycieli w szkołach , do naszych pracodawców, do naszych
    znajomych którzy w chwili gdy dowiadują się na co chorujemy odwracają się od nas...

    "Epileptycy to zdrowi ludzie, oni chorują tylko wtedy gdy mają atak"
  • gien.ia 13.02.10, 12:11


    > "Epileptycy to zdrowi ludzie, oni chorują tylko wtedy gdy mają atak"

    ooo, to zdanie idealnie pasuje do opisu naszej choroby ;D
    stanie sie chyba moim mottem zyciowym ;p
    tak wszyscy piszą, ze jutro nasze swieto a tu nikt nawet zyczeni nie złożyl ;(

    no wiec WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !! z okazji naszego podwojnego swieta :D
    trzymajcie sie ciepło, pozdrawiam ;))
  • oazowiczka2 13.02.10, 13:36
    hehe :D

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :-)

    a to zdanie jest genialne ;-))))
  • kora_89 13.02.10, 19:16
    Cześć!
    Mam na imię Olga. Jestem studentką, ale dorywczo pracuję w gazecie.
    Z okazji Dnia Chorych Na Epilepsję chciałam napisać artykuł. Bardzo
    zależy mi, aby ktoś odpowiedział na pytanie: Jak to jest na codzień
    borykać się z tą chorobą? Oto mój mail kora@wp.eu. Proszę, jeśli to
    nie jest problem czy ktoś mógłby mi pomóc? Czekam na odpowiedź.

    Ps.Jeśli ktoś zdecyduje się na odpowiedź proszę o podpis.

    Z góry dziękuję!

    Pozdrawiam!
  • oazowiczka2 13.02.10, 20:03
    Ja Ci mogę pomóc, ale pod warunkiem, że dostanę ten artykuł na meila ;)
    W jakiej gazecie będzie opublikowany?
  • gold_paula 13.02.10, 20:18
    Ja też mogę Ci pomóc, ale również chciałabym potem dostać ten artykuł :)
  • very.martini 13.02.10, 13:59
    Ja będę świętować w ten sposób, że będę płodzić rozdział pracy
    licencjackiej, na co miałam caaały poprzedni semestr:)
    Nie chcę myśleć, co będzie, jak jej nie przyniosę:P
    Tak wię - świętuję na twórczo:)

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • gold_paula 13.02.10, 21:51
    No to very.martini życzę miłego płodzenia rozdziału pracy :)
    Też w tamtym roku to robiłam, ale jakoś dobrze to wspominam, praca se pisałam na
    interesujący mnie temat i fajnie mi się pisało.

    A ja kurde nie wiem co będę jutro robić - pewnie oglądnę skoki i TV, pobrzdękolę
    na keyboardzie i tak mi zleci ;)
  • edi_mini 14.02.10, 23:22
    Wszystkim z okazji naszego "święta" życzę wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia
    i siły do walki, z doświadczenia wiem że jest bardzo potrzebna.

    Ja wśród swoich znajomych, nawet wśród większości członków rodziny uchodzę za
    "zdrową". Nie przyznaję się do epi, a mój rodzaj choroby ułatwia mi ukrywanie
    tego, ataków nie mam już ponad rok a zawsze były krótkie. Prowadzę normalne
    życie, studiuję, chodzę na imprezy, zdarza mi się pić alkohol, czasami zapominam
    że jest ze mną epi. Ale ona wciąż ze mną jest, szczególnie w mojej psychice, i
    taki dzień jak dzisiejszy przypomina mi jak bardzo chciałabym być zdrowa.
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego wszystkim !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka