Dodaj do ulubionych

Gdzie zrozumienie?

01.04.12, 18:49
Wciąż nie mogę uwierzyć,że ludzie z epi są tak nieczuli.Czy tak trudno wszystkim zrozumieć że jestem zwykłym chłopakiem,który już tak mocno został ,,zmieszany z błotem" przez ludzi zdrowych,że moim marzeniem jest spotkanie się w cztery oczy z ludźmi z epi i pogadanie jak inni radzą sobie w życiu z tym problemem.Rozmowa internetowa nie daje praktycznie nic.Jestem też człowiekiem,który jak każdy ,,normalnie" funkcjonujący facet chciałby mieć kiedyś żonę i dzieci.Wierzę,że dałbym sobie w tej roli radę bo jestem człowiekiem szczerym,który o swoich potrzebach mówi ,,na głos" niczego nie ukrywając.Czy większość kobiet uważa od razu faceta z takimi poglądami za jakiegoś erotomana? Wiem,że żyjemy w zacofanym kraju lecz nie tędy droga.Wg mnie dwójka ludzi z tym samym problemem zdrowotnym (epilepsja) mogłaby być dla siebie stworzona.Czy wszystkie szukacie partnera który jest okazem zdrowia,ma stałą,dochodową pracę i gruby portfel? Chłopak z lekką padaczką może naprawdę dać kobiecie wszystko co jej do szczęścia niezbędne.Chłopak z epi może naprawdę umieć szanować kobietę,przyjść z pomocą kiedy będzie ona niezbędna,rozumieć i akceptować wszystkie słabości dziewczyny z padaczką.Czy wszystkie wstydzicie się związku z chłopakiem z epi? Czy wg was facet z epilepsją nie jest mężczyzną?Tak uważa większość zdrowych dziewczyn,lecz bardzo się mylą.Próbowałem już kontaktu na różnych portalach lecz jak dotąd nic nie wskurałem.Rozumiem,że kontakt z nieznanym człowiekiem ogłaszającym się w necie to ryzyko lecz ja opowiedziałem już o sobie prawie wszystko.Mam po prostu dość samotności.Jestem 32-latkiem z mazowsza,upartym i tak łatwo nie odpuszczę.Po prostu szukam tej jedynej.Piszcie,nie zostawajmy sami.
Edytor zaawansowany
  • marteen.31 01.04.12, 19:24
    Gdzie zrozumienie ?
  • lanefretete 01.04.12, 21:07
    Forum powstało tutaj głównie dla wsparcia i dzielenia się informacjami na temat choroby, takie jest moje zdanie. Skoro szukasz kobiety, udaj się na strony o pokroju matrymonialnym, a jeżeli żadna kobieta tutaj , czy na podobnych forach się nie odezwała, to czy nie przeleciało ci przez głowę, że może żadna nie szuka faceta?? Jak dla mnie brzmisz jak skrajny desperat, który na siłę szuka miłości.
  • ania_1609 01.04.12, 21:44
    Ja to forum traktowałam zawsze informacyjnie, choć kiedyś także bardziej udzielałam się towarzysko i parę fajnych relacji z tego forum mam.
    Rozumiem, że możesz szukać na forum drugiej połówki, ale jeśli nikt nie odpisuje, to może nie szuka.
    Nie zarzucaj nam braku zrozumienia problemów, albo tego, że uważamy, ze jako facet z epi nie nadajesz się do niczego.

    --
    There's no point in living if you can't feel alive...
  • marteen.31 02.04.12, 19:04
    lanefretete napisała:
    Facet z epilepsją nie ma czego szukać na stronach matrymonialnych.Niestety polskie społeczeństwo nie wie czym jest zrozumienie i tolerancja.Ty jesteś tego przykładem lanefretete.
    > Forum powstało tutaj głównie dla wsparcia i dzielenia się informacjami na temat
    > choroby, takie jest moje zdanie. Skoro szukasz kobiety, udaj się na strony o p
    > okroju matrymonialnym, a jeżeli żadna kobieta tutaj , czy na podobnych forach s
    > ię nie odezwała, to czy nie przeleciało ci przez głowę, że może żadna nie szuka
    > faceta?? Jak dla mnie brzmisz jak skrajny desperat, który na siłę szuka miłośc
    > i.
  • lanefretete 03.04.12, 22:48
    Nie będę się wciągać w konwersacje z tobą bo widzę, że tylko na to czekasz. Dodam tylko, że nie masz podstaw, by sobie stwierdzać, czy ja jestem wyrozumiała, tolerancyjna, czy też nie. Mimo wszystko życzę szczęścia.
  • marteen.31 04.04.12, 19:15
    lanefretete napisała:

    > Nie będę się wciągać w konwersacje z tobą bo widzę, że tylko na to czekasz. Dod
    > am tylko, że nie masz podstaw, by sobie stwierdzać, czy ja jestem wyrozumiała,
    > tolerancyjna, czy też nie. Mimo wszystko życzę szczęścia.
    Nic na siłę.Bez zrozumienia szczęścia nie zaznam.Byłem kiedyś mocno zakochany gdy z moim zdrowiem było jeszcze wszystko o'k.Byliśmy razem 5lat lecz miałem dobrze płatną stałą pracę i ekstra cztery kółka.Po pierwszym ataku zostałem natychmiast zwolniony z pracy i odeszła ona.Facet z epi nie jest już tak ,,przystojny".A teraz jestem facetem nie tykającym alkoholu,papierosów i nie ukrywający swej przypadłości.Mam jeszcze wiele innych zalet.Czy taka osoba nie spotka się ze zrozumieniem?
  • marteen.31 06.04.12, 10:26
    Gdzie w was zrozumienie? Epileptycy -łączmy się!!!
  • marteen.31 11.04.12, 12:23
    marteen.31 napisał:

    > Gdzie w was zrozumienie? Epileptycy -łączmy się!!!
    Totalna paranoja! Większość osób na tym forum to pseudoepileptycy! Nie radzę podszywać się pod człowieka z epi.To może spotkać każdego a życie jest wtedy naprawdę o wiele cięższe.Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich z epi i życzę powodzenia w życiu.
  • ania_1609 11.04.12, 13:22
    Sorry, ale ja nie rozumiem.
    Mam już męża i nie szukam.
    O zwykły kontakt (taki do pogadania, popisania) Ci nie chodzi, tylko o poznanie partnerki - więc się nie kwalifikuję.

    Reszty nie skomentuję.

    --
    There's no point in living if you can't feel alive...
  • marteen.31 11.04.12, 14:17
    ania_1609 napisała:

    > Sorry, ale ja nie rozumiem.
    > Mam już męża i nie szukam.
    > O zwykły kontakt (taki do pogadania, popisania) Ci nie chodzi, tylko o poznanie
    > partnerki - więc się nie kwalifikuję.
    >
    > Reszty nie skomentuję.
    >
    Masz męża? Wcale mnie to nie dziwi.Mężczyżni są w stanie zrozumieć i zaakceptować o wiele więcej słabości u swoich partnerek od płci pięknej.Płeć piękna jest wspaniała tylko gdy partner ma stałą posadę,extra cztery kółka i M4.
  • ania_1609 11.04.12, 14:25
    marteen.31 napisał:


    > >
    > Masz męża? Wcale mnie to nie dziwi.Mężczyżni są w stanie zrozumieć i zaakceptować o wiele więcej słabości u swoich partnerek od płci pięknej. Płeć piękna jest wspaniała tylko gdy partner ma stałą posadę,extra cztery kółka i M4.

    Wyobraź sobie, że mój mąż jest chory. Choruje na chorobę, na którą wielu reaguje jak na trąd (z niewiedzy). Nie poleciałam na jego posadę ani na cztery kółka, bo jak go poznałam, to ich nie miał. Wspieram go w leczeniu tak samo, jak on mnie. Nie oceniaj, jak nie znasz sytuacji.
    Takie generalizowanie ludzi i schematyczne podziały świadczą o dużej frustracji, naprawdę...

    --
    There's no point in living if you can't feel alive...
  • marteen.31 11.04.12, 18:00
    Jak narazie jeszcze żaden facet z epi nie potwierdził jak potraficie zrozumieć,wesprzeć i zaakceptować faceta z epi.Tylko przepięknie piszecie dziewczyny.Można wam bić za to gorące brawa.Lecz od pisania do postępowania brakuje wiele.Wciąż kompletny brak zrozumienia.Jeszcze ani jedna nie zaproponowała spotkania.
  • ania_1609 11.04.12, 18:17
    "Jak narazie jeszcze żaden facet z epi nie potwierdził jak potraficie zrozumieć,wesprzeć i zaakceptować faceta z epi.Tylko przepięknie piszecie dziewczyny.Można wam bić za to gorące brawa.Lecz od pisania do postępowania brakuje wiele.Wciąż kompletny brak zrozumienia.Jeszcze ani jedna nie zaproponowała spotkania."

    Po pierwsze - napisałam już powyżej. Kontakty towarzysko-forumowe Cię nie interesują - szukasz dziewczyny, a ja męża już mam.
    Po drugie - zaczyna mi się wydawać, że Twoim problemem nie jest tylko choroba, ale podejście. Bo wybacz, ja Ci nie będę udowadniać, że moje słowa są prawdziwe i ile mi brakuje "od pisania do postępowania". Jeśli podchodzisz tak podejrzliwie do każdej dziewczyny, to masz problem z zaufaniem do ludzi, generalizujesz, pisząc jakieś bzdury o płci pięknej, wszystkie kobiety wrzucasz do jednego wora, a zapominasz, że nie tylko choroba nas określa, ale inne nasze cechy również.

    Zniechęcasz do siebie po prostu - człowiek czymś się dzieli, wspiera opowiadając doświadczenia z własnego życia, a Ty piszesz, że to o niczym nie świadczy i oczekujesz jakichś "dowodów". A jak Ci jakiś facet z epi napisałby, że ma żonę, to pewnie napisałbyś tak "no super, stary, miałeś szczęście, że akurat trafiła ci się jakaś normalna, bo reszta płci pięknej jest niewyrozumiała i nietolerancyjna". I ciągle swoje generalizowanie.
    Przyjaciół tak nie znajdziesz, drugiej połówki również.

    --
    There's no point in living if you can't feel alive...
  • omen_1990 11.04.12, 19:26
    wiesz co... tak czytam Twoje kolejne posty i dziś już nie wytrzymałem.
    Twoim problemem wcale nie jest epilepsja. Twoim problemem jest Twoja psychika, Twój (przynajmniej tak wynika z postów) bezgraniczny żal do świata i ludzi i użalanie się nad sobą. To po pierwsze.
    Po drugie - skoro Ci jeszcze żaden facet z epi nie potwierdził to ja Ci potwierdzę - jestem w związku ze wspaniałą dziewczyną od dwóch lat. Planujemy wspólną przyszłość, kochamy się. Widziała mnie i była przy mnie podczas mojego najgorszego ataku w życiu jaki kiedykolwiek miałem. Wspiera mnie przez cały czas.

    Więc podsumowując - z całym szacunkiem, naprawdę nie chcę Cię obrazić tylko po prostu chcę żeby to było "od faceta dla faceta": Weź się trochę ogarnij człowieku najpierw. Potem szukaj dziewczyny. one naprawde nie cierpią użalających się nad swoim losem kolesi...

    Pozdrawiam.
  • marteen.31 11.04.12, 19:42
    omen_1990 napisał:

    > wiesz co... tak czytam Twoje kolejne posty i dziś już nie wytrzymałem.
    > Twoim problemem wcale nie jest epilepsja. Twoim problemem jest Twoja psychika,
    > Twój (przynajmniej tak wynika z postów) bezgraniczny żal do świata i ludzi i uż
    > alanie się nad sobą. To po pierwsze.
    > Po drugie - skoro Ci jeszcze żaden facet z epi nie potwierdził to ja Ci potwier
    > dzę - jestem w związku ze wspaniałą dziewczyną od dwóch lat. Planujemy wspólną
    > przyszłość, kochamy się. Widziała mnie i była przy mnie podczas mojego najgorsz
    > ego ataku w życiu jaki kiedykolwiek miałem. Wspiera mnie przez cały czas.
    >
    > Więc podsumowując - z całym szacunkiem, naprawdę nie chcę Cię obrazić tylko po
    > prostu chcę żeby to było "od faceta dla faceta": Weź się trochę ogarnij człowie
    > ku najpierw. Potem szukaj dziewczyny. one naprawde nie cierpią użalających się
    > nad swoim losem kolesi...
    >
    > Pozdrawiam.
    Omen -koleś ty nie użalasz się nad sobą bo może akurat spotkałeś tę jedyną.Nie będę cię oceniał bo nie znając czlowieka nie robię tego nigdy.Ty twierdząc ,że coś z mą psychiką nie tak potwierdzasz tylko że nie masz pojęcia o epi.Nie masz pojęcia co przeszedłem w życiu od momentu pierwszego odlotu.Abym pczuł się lepiej potrzebuję obok kogoś kto mnie zrozumie.Ty kogoś takiego już masz.W tym momencie to ty jesteś żałosny jeśli nie potrafisz zrozumieć problemów samotnego faceta z epi.
  • marteen.31 11.04.12, 19:46
    Gdzie zrozumienie? Spośród 287 osób z tego forum aż trzy osoby odpowiedziały na mój post! To potwierdza jak ogromne jest zrozumienie! Omen,Ania,Lanefretete ...Aż troje!
  • ania_1609 11.04.12, 20:46
    marteen.31 napisał:

    > Gdzie zrozumienie? Spośród 287 osób z tego forum aż trzy osoby odpowiedziały na
    > mój post! To potwierdza jak ogromne jest zrozumienie! Omen,Ania,Lanefretete ..
    > .Aż troje!

    I wszystkim nam się oberwało :-)
    Nic dziwnego, ze nikt się już woli nie wychylać :-)

    --
    There's no point in living if you can't feel alive...
  • qbishtal 12.04.12, 12:38
    Ja tak wpadam od czasu do czasu na forum i odpisuję, zresztą odpisałem na Twój post "Udany związek" i dopiero przeczytałem całą dyskusję tutaj.
    Czemu wszystko jest na NIE u Ciebie? Jakoś nie mogę tego zrozumieć. Czemu się nie przestawisz w drugą stronę? Przecież wtedy jest łatwiej.
    --
    happy epi
  • przem0_25 12.04.12, 16:08
    Słuchaj przeczytałem te Twoje ujadanie ,tą "wymianę zdań " z innymi , ale ona nic Ci nie dała . Jeśli zdajesz sobie sprawię , że ludzie stają się teraz coraz mniej dostępni . Więcej ranią niż , dają dobra od siebie . Z twojej rozmowy więcej usłyszałeś - " to nie klub matrymonialny" , a nie "wspieramy Cię" to powinieneś się domyślić , że szkoda ciągnąć temat. Sam mogę Ci doradzić , iż może Ci się śpieszyć do dziewczyny , nawet do drugiej połowy ale po pewnym czasie i ona wytknie Ci twoją chorobę i inne z nią związane rzeczy, a zdecydowanie wole winę za swoją chorobę ponosić samemu i cierpieć samemu.
  • qbishtal 13.04.12, 14:57
    > Słuchaj przeczytałem te Twoje ujadanie ,tą "wymianę zdań " z innymi , ale ona n
    > ic Ci nie dała . Jeśli zdajesz sobie sprawię , że ludzie stają się teraz coraz
    > mniej dostępni . Więcej ranią niż , dają dobra od siebie . Z twojej rozmowy wię
    > cej usłyszałeś - " to nie klub matrymonialny" , a nie "wspieramy Cię" to powini
    > eneś się domyślić , że szkoda ciągnąć temat. Sam mogę Ci doradzić , iż może Ci
    > się śpieszyć do dziewczyny , nawet do drugiej połowy ale po pewnym czasie i ona
    > wytknie Ci twoją chorobę i inne z nią związane rzeczy, a zdecydowanie wole win
    > ę za swoją chorobę ponosić samemu i cierpieć samemu.

    To chyba nie do mnie? Albo źle przeczytałeś.
    --
    happy epi
  • very.martini 12.04.12, 21:16
    > I wszystkim nam się oberwało :-)
    > Nic dziwnego, ze nikt się już woli nie wychylać :-)

    Celna uwaga, ja się nie wychylam:) Pozwalam się Marteenowi nakręcać w tym narzekaniu, bo on najwyraźniej tego potrzebuje - głupio odmówić człowiekowi w potrzebie.


    16%VOL
    22%VAT
  • lanefretete 13.04.12, 14:12
    Z tego co widzę, ciągniesz ten temat w identycznym poście także w TacyJakJa ... czy to ma sens?
  • marteen.31 16.04.12, 12:48
    lanefretete napisała:

    > Z tego co widzę, ciągniesz ten temat w identycznym poście także w TacyJakJa ...
    > czy to ma sens?
    Czy to ma sens? Jestem osobą chorą na epilepsję i portale dla osób z epilepsją są właśnie po to aby wylewać swe smutki i żale.Za kogo się uważasz zadając takie pytania? Ja nie wyrażam swoich opini w poście ktory wg mnie jest bez sensu.Jeśli chcesz możemy pogadać real.Bardzo chętnie spotkałbym się z osobą oceniającą innych na tym forum i porozmawiał w cztery oczy.Ciekaw jestem czy potrafiłabyś tak odważnie ,,rozmawiać" jak przy pomocy klawiatury.Ja uchodzę za osobę mówiącą to co myślę.Chcesz pogadać? Spotkajmy się.Weź swą drugą połówkę,ja zabiorę kogoś ze sobą i spotkajmy się w jakimś miłym miejscu.Bardzo chcę pogadać z moimi rówieśnikami,którzy jakoś radzą sobie w życiu(praca,kasa itd.).Ludzie pomagajmy sobie nawzajem.A na portalu ,,Tacy jak ja" chyba nie ma nikogo takiego jak ja.
  • gumiis1230 01.05.12, 18:31
    Cześć Marten. Wiesz co nie wszyscy epileptycy są tak nieczuli. Ja jestem jednym z tych którzy potrafią zrozumieć drugiego człowieka chorego lub zdrowego wszystko jedno. Ja też jestem szczery i jak chcesz pogadać to wal jak w dym to jest mój numer 692 488 721. Zapraszam również na mojego bloga chorzynaepilepsje.blogspot.com/
    Pozdrawiam i nie poddawaj się. Powiem ci tylko że ja już byłem żonaty , mam 2 chłopaków , jestem po rozwodzie i już jestem w kolejnym związku a moja ukochana jest zdrową osobą i pokochała mnie mimo to. Dlatego ni9e poddawaj się i walcz bo warto. Do usłyszenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka