Dodaj do ulubionych

Zdałam egzamin na prawo jazdy!!!

03.12.04, 14:42
Chcę się podzielić radosną nowiną - w końcu udało mi się zdać egzamin na
prawko, za drugim podejściem, ale jednak jakoś przez to przebrnąłam. Ponad
rok tem w rubryce "Ujawnij się" na Neuronecie pisałam, że jest to moje
wielkie marzenie... No i spełniło się! Na gwiadkę odbiorę prawo jazdy...
Edytor zaawansowany
  • jestemkotem 01.09.05, 20:00
    To gratulacje!
    A czy nie ma przeciwskazan do prowadzenia?Jakie sa zasady z prowadzeniems
    amochodu?
  • mirella67 02.09.05, 15:15
    To zależy od rodzaju padaczki i częstotliwości napadów. Mój neurolog wyraził
    zgodę na prawo jazdy i legalnie je zrobiłam i jeżdżę. Lekarz powiedział, że
    jest mało prawdopodobne wystąpienie napadu za kierownicą, czyli w stanie silnej
    koncentrancji mózgu, przy takim rodzaju epi, jaki ja mam.
  • kristof_35 30.09.05, 06:51
    Graty MIrella.
    Mirella ja też nie mam częstych napadów, mój lekarz a to był fachowiec ale juz
    nieżyje nie dał mi zgody na zdawanie prawka.
  • mis73 03.10.05, 11:48
    GRATULACJE
    Za kierownicą siedzę już od dobrych 5lat Spełniło się NASZE MARZENIE !!!!!!!
    Trzeba spełniac swoje marzenia...Czasem jest to trudne wymaga poświęcenia i
    czasu a wtedy to najmniejsze staje się największym MARZENIEM
    Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrówka Misiek
  • jakubsky 19.07.06, 11:32
    1. wyspac sie
    2. aby juz byl piatek, 20:00

    PS wbrew pozorom jedno wiaze sie z drugim...
  • cejla 07.12.05, 20:16
    Gratuluję!!
    ja mam prawko od 5 lat a choruje od roku. Napady mam przeważnie podczas snu a
    więc jest mało prawdopodobne że atak pojawi sie w trakcie jazdy.
    Szerokiej drogi :)
  • addie1 03.01.06, 20:10
    No ja mam tak, że mój neurolog po 13 latach leczenia napisał mi zgodę. Ale cóż
    skoro w moim mieście ni emoge znaleźć senoswnego lekarza z uprawnianiami na
    kierowców, który wydałby mi pozytywne zaświadczenie mimo ujawnienia w formularzu
    faktu leczneia się na epi. Skąd jesteś? Gdzie to jest możliwe?
  • mirella67 05.01.06, 12:28
    No to ja dostałam zgode po 27 latach leczenia. Nie miałam trudności z
    uzyskaniem kwitka od lekarza dla kierowców, mieszkam pod Warszawą. Może spróbuj
    jeszcze popytać innych lekarzy, lub o ile to możliwe jechać do innego miasta.
    Ale to dziwne, bo przecież tak naprawdę to neurolog bierze odpowiedzialność za
    taki dokument akurat w aspekcie epi. Poza tym tak jak ja, możesz dostać
    zezwolenie czasowe. Ja mam akurat na 3 lata, później znów powtarzam całą
    procedurę z lekarzami od początku.
  • addie1 05.01.06, 14:31
    Dzięki za odpowiedź. Tak właśnie myślałem, że jest to możliwe, ale w Warszawie.
    Jeszcze popytam innych lekarzy. Ale rozumiem, że formularzu wpisałaś że się
    leczysz na epi.. ?
  • addie1 30.03.06, 15:16
    A jednak się udało...! Znalazłem wyrozumiałego lekarza, który wypełnił
    dokumentację faktycznym opisem mojego stanu i zaliczył mnie do tych co moga
    ubiegać się o prawko "brak przeciwskazań; bezterminowo". Czy rozumiesz Mirella,
    że tacy ludzie są jeszcze na świecie? To cudowne! Do tego lekarza trafiłem przez
    swojego internistę. Pokazał on najpierw dokumentację koleżance po fachu. Ona
    była oburzona (co zauważyłem z nieukrywaną radością), że można tak ograniczać
    prawa człowieka do przemieszczania się! Choć wielu młodych lekarzy wypieło się
    na moje zaświadczenie od neurologa, że mogę prowadzić to jednak ona nie! Chwała
    jej za to! Zapisałem się na kurs i już od kwietnia zacznę kręcić się po ulicach
    miego rodzinnego miasta z "L" na dachu. Nabrałem naprawdę wiary w siebie. Walczę
    teraz ze znakami drogowymi i przeglądam kodeks drogowy. Ale wiem, najwięcej
    nauczę się kręcąc kółkiem...

  • monte_fiore 16.04.06, 00:16
    hej...tak sobie weszlam przypadkiem na to forum.od 2 miesiecy mam prawko.jestem
    przerazona tym co wypisujecie.Totalny odlot...padaczka i bezterminowe
    pozwolenie na prowadzenie auta...albo "male prawdopodobienstwo ze atak wystapi"
    ale przeciez moze tak sie stac!!I co zabijecie kogos albo potracicie bo nie
    bedziecie mogly zapanowac nad autem? Dla mnie to skrajna bezmyslnosc!!
    Przepraszam za mocne slowa ale takie jest moje zdanie.Moim zdaniem czlowiek
    chory powinien zaakceptowac pewne niedogodnosci wynikajace z choroby a nie na
    sile szukac lekarza ktory podpisze papierek...!! Przeciez same mozecie
    ucierpiec...Wiem co mowie bo sama mam problemy ze wzrokiem ktore pozbawily mnie
    mozliwosc wykonywania ukochanego zawodu :-( akurat tam gdzie chcialam pracowac
    wymagali "sokolego wzroku"...ale zyc trzeba dalej...i to zaakceptowac.
  • very_martini 16.04.06, 15:19
    Monte, w 70% się z Tobą zgadzam, ale weź pod uwagę to, że padaczek jest całe
    mnóstwo i jest wiele osób, które nie będą miały napadu,jeśli nie nastąpią
    określone okoliczności - alkohol, nieprzespana noc czy dyskoteka. Domyślam się,
    że o padaczce wiesz niewiele, skoro piszesz, że jesteś tu przypadkiem, więc paru
    rzeczy możesz nie być świadoma. Dobrze ustawionymi lekami można zapobiec napadom.
    A tak naprawdę, to nie ma zadnej gwarancji, że osoba dotychczas zdrowa nie
    dostanie napadu - może akurat w trakcie jazdy samochodem. Żadnej.
    Ale ludzi, którzy mimo regularnych napadów jeżdżą samochodem kwalifikowałabym
    tak samo jak tych, ktorzy pchają się za kierownicę po zakrapianej imprezie. Tu
    napisałam i nie będę się powatarzać:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16674&w=38506594&a=40297021
    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • addie1 19.07.06, 08:52
    Również chcę sie podzielić radosną nowiną. Od wczoraj mam prawo jazdy! To było
    moje wielkie marzenie. Mam zamiar być ostrożnym i rozsądnym kierowcą!
    Pozdrawiam wszystkich, którzy mają marzenia i chcą je spełniać.
    --
    ----
    Addie
  • mirella67 19.07.06, 09:27
    Moje serdeczne gratulacje!!! Bardzo dobrze Cię rozumiem. Sama uwielbiam
    jeździć, choć nie zdarza mi się to często, ale to taka wygoda, gdy mogę choć
    trochę wyręczyć mojego męża, który do tej pory sam wszystko musiał załatwiać.
    Teraz jest nam naprawdę lepiej.
    Abstrahując od tej radosnej nowiny, myślę, że każdy zdrowy człowiek, bądź chory
    tylko z powodu "wzroku" nie zrozumie w pełni chorych epileptyków (jakież to
    ograniczenia może powodować brak sokolego wzroku? Jakież to porównanie do tego
    całego fizycznego, psychologicznego i społecznego balastu, jakim jest dla nas
    epi?). Wszędzie jest potrzebny umiar i zdrowy rozsądek, dlatego jeżdże tylko
    wtedy gdy się dobrze czuję... Nie robiłam prawo jazdy, żeby być zawodowym
    kierowcą, czy ścigać się na rajdach
  • agulka242 19.07.06, 10:54
    Właśnie wróciłam od lekarza,który owe zaświadczenia wydaje.Dostałam kwitek na 5
    lat i to bez zaświadczenia od neurologa.Lekarka zbadała mnie,przeprowadziła
    wywiad i ot tak dostałam.Oczywiście poinformowałam ją jak się to(choroba)
    wszysko ma do siebie.Mam ataki(częściowo złożone,bez utraty śiwadomości po
    nieprzespanych nocach,przy ewidentnym braku snu)teraz już baaardzo rzadko,więc
    wg niej mogłam dostać zaświadczenie na max. czas-5 lat.No cóż lepszy rydz,niż
    nic.Cieszę się bardzo,że załatwiłam to legalnie,bez kłamstwa i wykrętów.
    Za 5 lat powtórka z rozrywki.
    Pozdrawiam.
    No,a za mnie trzymajcie kciuki-dopiero zaczynam kurs.
  • frida26 19.07.06, 12:38
    Wielkie Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
  • agulka242 19.07.06, 14:51
    Zgadzam się w 100%,chyba sobie druknę Twoją wypowiedź i będę tylko rozdawać jak
    ktoś palnie coś głupiego jak wyżej.
    W myśl takie zasady nie mogłabym :być matką,pracować,chodzić na zakupy(nie daj
    Boże PRZEZE MNIE ktoś bedzie miął stłuzckę ,bo dostanę ataku na środku pasów).
    Ludzie,ąż mi się ciśnienie podniosło!!!!
    Skoro ja mam ataki TYLKO w wypadku ewidentnego braku snu,to jak się ma piernik
    do wiatraka?!Bo nie bardzo rozumiem!!!
    Jak(z różnych przyczyn)nie prześpię kilku nocy z rzędu to nie będę się pchała
    do samochodu-logiczne bynajmniej dla mnie!!!
    W ogóle to jestem za tym,żeby WSZYSTKIM kierowcom przyznawać prawko na 5 lat i
    ponownie do badania.Bo w tym czasie można doatać padaczki,mieć
    cukrzycę,zachorowac na milion innych schorzeń ,które wykluczą taką osobę z tego
    przywileju.A tak to mamy gościa ,który np.ma na stałe prawko ,a za dwa lata
    niespodziewanie zachoruje na cukrzycę i co?Doopa,nikt mu nie zabierze,bo już ma
    beztermionowo!
    A tk ,to byłby dobry sposób na wyeliminowanie prawdziwego zagrożenia na drodze.
  • agakoziorowska 19.07.06, 18:57
    hmm nie głupie- w pelni sie zgadzam tak na dobra sprawe:) ale Ci co maja
    bezterminowo chyba Cie nie polubia:) Ja ma prawko niby juz od ładnych paru lat
    ale jakos tak wyszło ze w ogóle nie jezdze. A w ogóle w moim przypadku znaczy
    rzeczywiście w ogole. Ostatni raz za kółkiem to było jeszcze w zeszłym
    wieku...Chyba sie boje i zdecydowanie wygodniej jest mi byc pasazerem. Niedługo
    bede sie jednak musiała przełamac. Czy ktos mial taki problem? w sumie to nie
    forum ale tak mi sie akurat przypomnialo:)
  • agakoziorowska 19.07.06, 18:58
    no i oczywiscei gratulacje dla świeżo upieczonych zdobywców dróg!
  • agulka242 20.07.06, 11:04
    Pieprzę,nigdzie nie idę!
    Wszyscy(oprócz małżona mojego)mnie zbojkotowali!Wg WSZYSTKICH nie
    powinni "takim ludziom" zezwalać na posiadanie prawa jazdy.
    Reasumując jestem ułomna ,że hej.
    Ryczę i osmarkałam już całą klawiaturę.


    P.S. Dla tych rzekomo "normalnych",co jest im dane mieć takie prawo:nie
    cieszcie się,bo ponoć za dwa lata ma wejść taka ustawa,że wszyscy ci ,którzy
    będą się wybierać na prawko dostaną TYLKO pozwolenia na 5 lub 10 lat(zależaeć
    to będzie od lekarza czy na 5 czy na 10).Aha,a teraz tylko ktoś zupełnie zdrowy
    dostaje bezterminowo.Jeżeli ma się choćby wadę wzroku 0,5 na plusoe lu na
    minusie to dostaje się na maxymalny czas 5 lat.
    Sorki za literówki-ryczę i smarkam!
  • mirella67 20.07.06, 11:14
    No to żyjesz dla WSZYSTKICH, czy dla siebie? Jak bym miała wsparcie tak
    bliskiej osoby, jak małżonek, to bym się WSZYSTKIMI w ogóle nie przejmowała. To
    Twoje życie i Twoje decyzje - WSZYSTKIM bardzo łatwo się wyrokuje o innych.
    Nigdy nie wiadomo, do czego Ci się takie prawo jazdy przyda - a rozsądek i
    umiar są tu oczywiście konieczne. Więc krótko mówiąc - OLEJ WSZYSTKICH!
  • agulka242 20.07.06, 11:14
    Aha,dodam ,ze teraz nawet osoby z lekką postacią cukrzycy mogą mieć prawko
    (jeżeli mają nietolerancję glukozay ,albo lekko podwyższone poziom cukru i
    biorą leki).
    W sumie to nawet tej lakarce musiałam tłumaczyć co i jak(argumentować).Zresztą
    jak już zauważyłam ludize,którzy nic nie wiedzą o tej chorobie są najbardziej
    skorzy do osądzania.Proponuję im ,żeby się sami najpierw przebadali(bo,cóż
    można mieć lekką cukrzycę,miażdżycę,albo jakieś inne cholerstwo).
    Kurna,jestem zła jak osa!Ehhhh....jak zwykle wypnę się i zrezygnuję!
    Proszę o pocieszenie! Buuu...
  • gaudia 24.07.06, 22:37
    sorry mirella, ale ja Ci nie pogratuluje. Mimo że skończyłam kurs - podjęłam
    decyzje o niezdawaniu. Miałam juz kwit od lekarza, ze ok. Ale wyobraziłam
    sobie, ze jednak - mam sekundoewa utrate swiadomosci i kasuje pól wysepki
    przystanku tramwajowego. Jak potem będę żyć?
    Tak, wiem - jeżdzą epi, jeżdżą cukrzycy i zasypiają nad kierownica.
    Ale ja nie chce.
    Chciałabym, podobało mi sie za kierownicą, marze o motocyklu itp. Ale qrna sa
    inni.
    I to qrcze nie znaczy, że zrezygnowąłam ze sportu, pracy itp, jak tu ktos
    inteligentnie porównał. Żyje na pełnych obrotach, Tyle, że bez fury.
    --
    dość mam sygnaturki "na bezplusiu i minus plus". Żądam plusia.
    obława
  • addie1 17.12.17, 17:42
    Jeżdżę już 11 lat. Nie miałem nigdy napadu podczas jazdy. Żadnych wypadków poza poślizgiem w śnieżycę i drobną stłuczką (nie ustapiono mi pierwszeństwa). 100.000 km przejechałem w Polsce i za granicą. Samochód mam jeden od początku. Dzięki temu, że mam samochod mam nadal pracę i normalne życie.

    --
    ----
    Addie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.