Dodaj do ulubionych

Dlaczego u ciężarnych chorych na epilepsję...

15.01.07, 23:46
tzw. znieczulenie zewnątrzoponowe stosowane powszechnie przy cesarskim cięciu
jest wykluczone?
Prawdopodobnie będę miała cesarkę i czy naprawdę pozostaje mi wyłącznie
narkoza? Czemu?
Edytor zaawansowany
  • maja1235 17.01.07, 20:26
    Jestem zdziwiona ta informacja. Ja obecnie jestem na odstawianiu leku bo
    przygotowuje sie do zajscia w ciaze i moja Pani doktor nic mi o tym nie
    wspominala.Poza tym mialam takie znieczulenie podczas wykonywanej wczesniej
    operacji i nie bylo przeciwskazan (wtedy tez bralam leki).
  • justyna302 18.01.07, 11:07
    Ja także jestem zaskoczona tą wieścią, bo pierwszy raz dowiedziałam się o tym
    właśnie tutaj ( wypowiedz mirelli w wątku dawidy26 "mogę zadać głupie
    pytanie?" ). Byłam przekonana, że wręcz przeciwnie, więcej szkody może wywołać
    głębokie uśpienie, a tu taka nieprzyjemna informacja.
  • mirella67 18.01.07, 12:12
    Kochane, nie wiem dlaczego tak miałam. Ale miałam 2 cesarki i za każdym razem w
    narkozie, druga była planowa i konieczność narkozy tłumaczono właśnie przez
    epi. Należałoby się tu lekarza zapytać.
  • weronika08 18.01.07, 17:38
    Witam wszystkie kobiety ciężarne i mam nadzieje, że Wam odpowiem na to pytanie.
    Otóż ja miałam cesarkę na znieczuleniu zewnątrzoponowym, ale na swoje ryzyko.
    Jak leżałam na patologii ciąży dzień przed planowaną cesarką przyszedł do mnie
    anestozjolog informując mnie, że w moim przypadku (chodziło oczywiście o epi)
    jego szefowa nie zgadza się na znieczulenie zewnątrzoponowe tylko na ogólne. Ja
    zaczęłam mu tłumaczyć, że czytałam o tym znieczuleniu i wiem, że nie jest
    obojętne dla dziecka i że jakby było jakieś ryzyko na pewno mój neurolog by
    mnie poinformował. On mi na to odparł, że pogada jeszcze raz z szefową po czym
    przyszła do mnie jego zwierzchniczka argumentując, że jest ryzyko wystąpienia
    drgawek, że wkłuwając się w kręgosłup i wszczepiając znieczulenie mogą źle
    nakłuć, chyba chodziło im o płyn rdzeniowo-kręgowy. Ja ją spytałam jak duże jst
    to ryzyko, ona mi odparła, że jeden przypadek na dwa tysiące. Powiedziałam jej
    wtedy, że ja mam zazwyczaj szczęście. Zgodziła się, ale musiałam podpisać, że
    biore to na swoją odpowiedzialność. Anestozjolog, który robił mi to
    znieczulenie, mówił, że robi to u mnie ze szczególną uwagą, dlatego samo
    przygotowanie do cesarki tzn. wkłuwanie w kręgoslup trwało dłużej niż sama
    cesarka, ale jak zapytałam go tak między nami, czy podjęłam dobrą decyzję,
    szepnął mi do ucha, że tak. Później jak rozmawiałam z moim neurologiem
    zapytałam czy to prawda, czy była u mnie możliwość wystąpienia drgawek,
    odpowiedział mi, że ja od tak dawna nie mam napadów, że nie było takiego
    ryzyka. Tak też myślałam, ponieważ mój lekarz jest uważany za jednego z
    najlepszych epileptologów i na pewno o takim ryzyku by mi powiedział wypisując
    skierowanie na cesarke. Dodam, że jestem po operacji trepanacji czaszki.
    Pozdrawiam
  • julia999 19.01.07, 12:34
    Witam, u mnie podobnie jak u Mirelki było wykonane 07.10 znieczulenie ogólne
    przy cc, wydaje mi się że to indywidualna sprawa organizmu pacjenta a nie epi, u
    mnie napady nasiliły się w czasie ciąży, pod koniec czułam się już coraz gorzej
    w szpitalu również więc nie było mowy o z.z. i powiem Wam że lepiej iż tak się
    stało, wszystko działo się bardzo szybko 14.30lewatywka:), prysznic, cewnik, o
    15 położyłam się na stół a 15.05 Julka była już ze mną o 16 byłam już na sali i
    mąż przywiózł mi maleństwo, a na drugi dzień rano o 5 prysznic i później już
    chodzilam i zajmowałam się Julką, dzięki temu że tak szybko się to działo (co
    jest pewnie sprawką mojego ginekologa) nie miałam czasu przejmować się, bać,
    zdenerwować a to wszystko mogło by spowodować napad, to tylko moje odczucie, tak
    było lepiej dla mnie i bezpieczniej dla dziecka a tak jak pisałam wcześniej to
    indywidualna sprawa i dobrze to trzeba przemyśleć, aktualnie Julka ma już za
    sobą 3 m-ce jest zdrowa dobrze się rozwija, byliśmy też u neurologa tak
    kontrolnie jest ok, oby tak dalej, u mnie niestety coraz gorzej, mało śpię to
    pewnie jest przyczyną, ale co tam najważniejsze teraz zdrowie moje córki
    pozdrawiam;)
  • maja1235 20.01.07, 21:50
    gratuluje i ciesze sie ze Twoje malenstwo jest zdrowe. :) Ja jak pisalam
    wczesniej wlasnie odstawiam jeden z lekow zeby moc zaczac starac sie o
    dzidziusia. Strasznie sie jednak boje czy wszystko bedzie ze mna w porzadku i z
    dzieckiem w czasie ciazy. Narazie podczas odstawiania leku wszystko przebiega
    wporzadku ale nie wiem czy tak bedzie caly czas.Mozna wiedziec jakie leki
    przyjmowalas w czasie ciazy?
  • weronika08 20.01.07, 23:55
    Ja przyjmowałam w czasie ciąży lamitrin, moja córeczka ma dwa i pół miesiąca,
    dobrze się rozwija pediatra powiedział, że nawet za szybko. Teraz karmie
    piersią i nadal przyjmuje lamitrin.
  • maja1235 23.01.07, 21:18
    ja wlasnie odstawiam lamitrin bo moja lekarka powiedziala ze dwa leki, ktore
    biore to za duzo. podjela wiec decyzje o zostawieniu depakiny a odstawieniu
    lamitrinu.caly czas sie boje jak to bedzie w ciazy.czy Ty tez tak sie balas?
  • weronika08 25.01.07, 01:02
    Ja się tak nie bałam, być może dlatego, że jestem po operacji i od tego czasu
    nie mam napadów. Ja staram się odpychać złe myśli, po co się dodatkowo
    nakręcać. Ze mną na oddziale neurochirurgii leżała dziewczyna z bardzo ciężkim
    rodzajem epilepsji, przeszła trzy operacje trepanacji czaszki, mimo to nadal ma
    ataki i bierze dużo leków. Pomimo to zaszła w ciąże i urodziła bliźniaki, nic
    im nie jest, tylko z nią jest coraz gorzej, ale to nie jest przyczyna jej stanu
    zdrowia. Maju nie denerwuj się i odpychaj złe myśli, ja dzięki temu przetrwałam
    30 lat w tej chorobie. Pozdrawiam
  • julia999 24.01.07, 13:47
    dziękuję za gratulacje, ja przyjmowałam całą ciążę Depakinę 500-0-500, pod
    koniec już 800-300-800 + rellanium, na pewno będzie dobrze Maju musi być,
    chociaż wiem po sobie że dobrze się pisze jak jest już po, a całą ciążę
    martwiłam się strasznie o zdrowie małej, ale jak widać po postach naszych mamuś
    dzieciaki są zdrowe, więc lepiej nie myśleć za dużo:) pozdrawiam
  • maja1235 26.01.07, 20:25
    Strasznie Wam dziekuje za dobre slowa.Ja tez biore depakine 500-0-500 i u mnie
    od 6 lat wszystko wporzadku, zadnych napadow.mam nadzieje ze dalej tak
    bedzie.Czy w czasie ciazy tez bralas jakis specjalny kwas foliowy?
  • julia999 27.01.07, 14:55
    tak, brałam przed ciążą folik (kwas foliowy bez recepty), w trakcie ciąży
    Acidum Folicum to też jest kwas foliowy tylko na receptę w większych dawkach
    (brałam 10 na dobę) + witaminy i później żelazo
    pozdrawiam
  • maja1235 29.01.07, 21:33
    Dziekuje Ci za wszystkiem informacje. Ja tez biore depakine i zaczelam
    odstawiac jakis miesiac temu lamitrin. Wszystko bylo dobrze do piatku, wtedy
    wlasnie bedac w domu mialam albo napad albo poprostu stracilam przytomnosc.
    Tego nie wiem bo bylam sama w domu. Troche sie podłamałam bo przez ostatnie 6
    lat nic mi nie bylo. Lekarz mowil mi ze musze sie z tym liczyc (odstawiajac
    jeden lek). Mialam jednak cicha nadzieje ze bedzie bez niespodzianek. A tu jak
    na zlosc. Boje sie zeby to sie nie powtorzylo. :(
  • julia999 29.01.07, 22:27
    Chyba będziesz się musiała liczyć z tym, że trochę to potrwa zanim odstawisz
    ten jeden lek i zajdziesz w ciążę, bo jest ryzyko, że napady mogą się
    zwiększyć, a wtedy bezpieczniej chyba wrócić do najmniejszej, ale dawki
    drugiego leku, lepiej poczekać i sprawdzić to, ale miejmy nadzieję, ze to tylko
    utrata przytomności, różnie organizm reaguje jak dostaje coś nowego lub mu się
    zabiera, ja teraz po porodzie zwiększyłam dawkę i dostałam drugi (jeszcze nie
    zdążyłam nazwy zapamiętać:), cały dzień chodzę nieprzytomna a tu się trzeba
    dzieckiem zająć, ale lepsze to niż 3 razy w m-cu napad jak urodziłam Julkę
    pozdrawiam i trzymam w kciuki żeby sie udało tylko z Depakiną
  • maja1235 30.01.07, 11:06
    W czwartek ide do lekarza zobaczymy co powie i jaka bedzie decyzja co do leku.
    Jak cos wiecej bede wiedziala to dam znac. A Tobie zycze duzo zdrowia i
    pociechy z malej Julki. Pozdrawiam Maja
  • ulana67 06.02.07, 12:12
    Ja przez całą ciążę byłam na dwóch specyfikach ( neurotop + luminal ) - w ogóle
    nie było mowy o tym, żeby się udało przeżyć na jednym. Wolałam ryzykować lekiem
    niż napadem. I tak pod koniec ciąży pojawiły się bardzo silne aury i strasznie
    się bałam, że grand male jednak mnie dopadnie. Udało się jednak! Więc może nie
    przejmujcie się aż tak tą kuracją łączoną?
    Jeśli chodzi o z.z. to miałam wyraźnie zabronione przez moją p. neurolog
    właśnie ze względu na podwyższone ryzyko wystąpienia drgawek. Może to
    rzeczywiście zależy od samopoczucia naszego w ciąży? Obserwujcie się dziewczyny
    po prostu. To, co dobre dla jednego nie musi być, niestety, dobre też dla
    drugiego.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie obecne i przyszłe mamusie.
    Ulana
  • justyna302 06.02.07, 13:19
    Może to polega też na tym, że ilość leku dobiera sie tez odpowiednio do masy
    ciała, a pod koniec ciąży jesteśmy grubsze o co najmniej 10 kg i taka sama,
    albo mniejsza ilość przyjmowanych leków działa słabiej - w związku z tym
    czujemy sie gorzej?
  • ulana67 09.02.07, 09:53
    Też o tym myślałam. Wiem, że miałam w czasie ciąży zmieniane dawki leków, ale
    już nie pamiętam ich dokładnie. U mnie też pewnie doszedł stres ( zawsze
    wpływał prowokująco na moją epi ), bo ostatni miesiąc ciąży spędziłam w
    szpitalu. Bardzo się wtedy bałam o maluszka.
    A dziś to już taki wielki chłop, już chodzi do szkoły, pięknie się uczy...hej!
  • maja1235 07.02.07, 20:49
    ja wlasnie odstawilam lamitrin i zostalam na zwiekszonej dawce depakiny. mam
    robic badania stezenia leku i jak juz uzyskam odpowiedni poziom to p.Doktor
    pwiedziala ze moge starac sie o dziecko. :)
    Czasami mam jednak mysli, ze skoro jestem teraz tylko na jednym leku to moge
    miec napad. Mam naszczescie super meza, ktory jest podwojnym optymista.
  • martas14 31.05.07, 22:09
    ???!!! Ja miałam zewnątrzoponowe przy cięciu!!! Wszystko było ok!!!
  • wega1975 01.06.07, 08:16
    Witam! Ja jestem w 8 miesiącu ciąży. Biorę tegretol 200-0-200. Ponoć dzidziuś
    rozwija się prawidłowo. Ostatni napad miałam 7 stycznia. Co do porodu to będę
    rodzić naturalnie czy Tobie lekarz nie dał takiej możliwośći. Ja kogo nie
    zapytam to słyszę, że padaczka nie jest wskazaniem do cesarki-co zresztą bardzo
    mnie cieszy bo wolę naturalnie. Pozdrtawiam Ewa
  • gosiaczek222 03.06.07, 14:03
    nie przeczytalam wszystkich wypowiedzi,ale mysle, ze to nie ma nic do tego czy
    jest ktos chory. ja z epi mialam tez takie znieczulenie mając zabieg i nic sie
    nie stalo, a wtedy mialam napady. na szczescie juz ponad 4 lata spokój i
    przygotowuję się do zajscia w ciąże (ale to po slubie 8 września ) pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka