Dodaj do ulubionych

deja vu, halucynacje i strach

09.01.08, 17:33
Witam. Zakladam nowy wątek poniewaz chcialbym sie dowiedziec czy ktos z
forumowiczów równiez to przezywa. Chodzi mi o aury tego typu. Ja zawsze w
dzien kiedy mam napady (petit, bez utraty swiadomosci) powtarzające sie
kilkakrotnie w ciagu dnia mam tez aure. Objawia sie ona tym ze najpierw czuje
slinotok (slina ma dziwny metaliczny posmak), nastepnie mam uczucie jakbym
ogladał film...widze rzeczy i osoby jakby w calkowitym odrealnieniu. Czasem
towarzyszy temu wrazenie "deja vu"..wydaje mi sie "jakbym to juz kiedys
widział". Mają tez miejsce halucynacje..zmiana kolorów niektórych przedmiotów
lub falowanie obrazu. Całej aurze towarzyszy strach..ogromny lęk przed
"czyms". Czasem krzycze lub nerwowo przełykam sline. Nie potrafie zapanowac
nad tymi aurami. Czy ktos ma podobnie? Jesli tak to jak sobie z tym poradzic.
Edytor zaawansowany
  • szara_w 10.01.08, 08:39
    hej hej
    ja ma podobnie - odczucie jakby deja vu, ale silniejsze znacznie.
    Zaczyna sie od uderzenia gorąca, a potem mam wrażenie, że
    przypomniałam sobie cos bardzo ważnego, jakieś obrazy, jakieś
    twarze, jakieś zdarzenie, sen. I oglądam to własnie jak film. Zaraz
    po ataku nie mogę sobie tego jednak dokładnie odtworzyć, przypomnieć
    o co chodziło. wizje odpływają razem z atakiem. Poza tym czuje
    zapach, dziwny zawsze ten sam - którego jednak nie potrafie nazwać i
    skojarzyć z niczym realnym. I lęk też czuję - az mnie ściska w
    sercu. Natomiast nie krzyczę, nie tracę całakiem kontaktu z
    rzeczywistością, zdarzyło mi sie to nie raz w pracy i nikt nie
    zauważył, raz nawet rozmawiałam przez telefon kiedy mnie złapało.
    Jak sobie radzę? Staram sie utrzymać na powierzchni: np chwytam
    długopis i zaczynam pisać, staram sie budować sensowne zdania,
    skupić sie na nich a nie na wizjach. Albo odliczam w myślach:
    jednen, dwa, trzy...itd, zeby moje myśli trzymały sie czegoś
    realnego, kontrolowanego. Nie wiem na ile to pomaga i czy wogóle,
    ale mam wrażenie, że dzieki temu jakoś dszybciej wracam do świata.
  • takki 10.01.08, 13:38
    Tez mam wrazenie jakbym wlasnie cos sobie przypomnial...lub jakbym mial jakas
    wizje..czegos co kiedys sie stalo. Nie bylo by to nic wielkiego gdyby nie to ze
    jestem w trakcie sparalizowany strachem. I chocbym bardzo chcial to nie potrafie
    sie skupic na czyms realnym. Jedyne co mi pomaga w tych chwilach to
    relanium..ale nie chce go brac bo na nastepny dzien mam calkowitą dziure w pamieci.
  • i-l-o-n-a 11.01.08, 19:11
    ja mialam dokladnie to co wy, dziwne stany w glowie, jakby projekcja filmu,
    towarzyszacy dziwny nieznany zapach, uczucie de javu, dziwne bole glowy, takie
    otepienie, umialam sie z tego otrzasnac na szczescie i nie tracilam swiadomosci.
    Poszlam z tym do lekarza i tylko na podstawie tego ( nic wiecej sie nigdy nie
    dzialo) i oczywiscie po badaniach eeg stwierdzono u mnie padaczke i przepisano
    leki. To sa po prostu napady male. Gdzies czytalam nawet taki podzial gdzie
    mozna bylo dokladnie okreslic jakiego typu to sa napady. Te zapachy zaliczaja
    sie do napadow petit mal zmyslowych, te projekcje filmu i dejavu to chyba w
    nazwie cos z inteligencja mialy :) Generalnie to sa po prostu napady male. Jak
    sie ich nie leczy tzn odstawia leki twierdzac ze ich przyjmowanie daje wiekszy
    dyskomfort niz same te napady, to za kare dostaje sie napadu duzego.
    Przynajmniej ze mna tak bylo. teraz juz biore leki ladnie i nie mam ani malych
    ani duzych dzieki Bogu.
  • lisina 31.01.18, 09:42
    Ilona, nadal bierzesz Tegretol?:-)
  • justyna302 11.01.08, 20:45
    Mam podobnie. Bardzo silne deja vu połączone ze strachem, aż do mdłości. Wydaje
    mi sie na 150%, że to co się dzieje, świetnie już znam i zaraz sobie przypomnę
    skąd, czuję, że za sekundę, zaraz będę to wiedziała, już prawie mam i oczywiście
    wszystko mija i nigdy nie dotarłam do tego momentu, że wiem kiedy to było :)
    Zdarza mi się to tak często, że nauczyłam się nad tym panować. Ile razy działo
    się t, gdy rozmawiałam z kimś, a on nawet nie miał pojęcia, że ze mną cos nie tak.
    Niemniej jest to potwornie przykre odczucie i chciałabym sie tego pozbyć. Może
    nowy lek mi pomoże, chociaż z drugiej strony, gdybym miała wybierać to wolałabym
    do końca żyć z deja vu niż przeżywać duże napady.
  • szara_w 11.01.08, 21:35
    Wydaje
    > mi sie na 150%, że to co się dzieje, świetnie już znam i zaraz
    sobie przypomnę
    > skąd, czuję, że za sekundę, zaraz będę to wiedziała, już prawie
    mam i oczywiście
    > wszystko mija i nigdy nie dotarłam do tego momentu, że wiem kiedy
    to było :)

    o tak tak, dokładnie tak to jest :) bardzo trafnie to ujęłaś

    ech, jesli chodzi o te wszystkie doznania, to zawsze powtarzałam:
    gdyby to nie było straszne i wynikające z choroby - to mogłoby być
    nawet bardzo interesujące ;)
  • i-l-o-n-a 11.01.08, 21:48
    dokladnie!
    Podpisuje sie pod Wami obiema :)
    Nawet mnie to intrygowalo i dopoki nie dowiedzialam sie ze to padaczka to
    ludzilam sie ze moze jakies zdolnosci parapsychologiczne mam :)
    Ciekawe przezycie i fakt ze jak to sie dzialo to bylam pewna ze znam ta sytuacje
    genialnie i czuje sie tak jak w domu, tylko nie umialam tego sprecyzowac, nawet
    kiedys podczas ataku staralam sie za biezaco mowic mojemu mezowi co czuje zeby
    mi opowiedzial jak to sie skonczy bo w momencie gdy mijalo zapominalam ..o czym
    to bylo :) Oczywiscie nic z tego opowiadania mu nic mi wyszlo bo nie umialam
    znalezc odpowiednich slow, tak samo jak nie umiem okreslic zapachu ktory wtedy
    czulam i zawsze byl taki sam i dobrze mi znany, ale jak mijam to nawet go opisac
    nie umialam.
    Wtedy myslalam ze moze to sa jakies projekcje wspomnien z poprzedniego zycia
    albo cos w tym stylu. Diagnoza mnie zszokowala.
  • takki 11.01.08, 22:13
    Mhm...jest to bardzo tajemnicze doznanie. Tez mi sie wydawało ze moze bym sie
    nadawał jako medium przy przepowiadaniu przyszlosci lub cos...ale niestety...to
    tylko nasz mozg nam płata figle :P
  • grzesp3x 12.01.08, 12:46
    Witam wszystkich!
    Swoich "małych" napadów nie będę opisywał, bo są IDENTYCZNE z
    Waszymi (łącznie z deja vu), lecz w moim wypadku uczucie strachu i
    zagrożenia czasami przerasta sam napad. Mianowicie występują silne
    halucynacje w których świat realny wymieszany jest z halucynacjami,
    a one zawsze są niebezpieczeństwem i zagrożeniem. Na przykład:
    jechałem rano autobusem do pracy, a podczas napadu przestraszyłem
    się, że kierowca autobusu zrobi wszystko żebym się spóźnił, lub w
    ogóle nie dojechał. (spóźnienie niby "zwykła" rzecz, lecz podczas
    napadu... sami wiecie). Autobus faktycznie skręcał w lewo, lecz w
    mych halucynacjach zawracał, żeby mnie odciągnąć od miejsca pracy.
    Byłem przerażony! Nie wiem co wtedy robiłem w autobusie (według żony
    często mam minę przerażonego dziecka i boję się innych osób
    odbierając ich reakcję na atak jako przemoc), ale wyskoczyłem z
    niego na pierwszym przystanku. No i oczywiście spóźniłem się do
    pracy, bo autobus pojechał, a ja zadowolony z ucieczki musiałem
    zasuwać na piechotę;)
    Innych przykładów nie będę opisywał, lecz napad w którym
    rzeczywistość miesza się z halucynacjami -i to zawsze występuje w
    nich zagrożenie mego zdrowia, życia, lub czyjaś chęć aby mi
    się "coś" nie udało- wydaje mi się niebezpieczne. Nawet nie myślę,
    co zrobię uciekając przed kimś z mieszkania przez balkon...
    No a poza tym, wszystkie inne doznania są fantastyczne.
    Mamy tą przewagę nad zdrowymi, że to tylko my możemy czuć, słyszeć,
    widzieć, etc. rzeczy o jakich się innym nie śniło.
    Pozdrawiam !
    --
    Grzegorz P.
  • i-l-o-n-a 12.01.08, 12:50
    > Mamy tą przewagę nad zdrowymi, że to tylko my możemy czuć, słyszeć,
    > widzieć, etc. rzeczy o jakich się innym nie śniło.

    tak sie pocieszajmy..... :)
  • very.martini 12.01.08, 13:40
    Ja też - wrażenie deja vu, ale bez strachu czy czegoś takiego. Ale
    niedawno uświadomiłam sobie śmieszną (?) rzecz - po włączeniu
    conculexu wszystko, co się niespodziewanie poruszy, np. liść czy
    spadającą ze stołu rękawiczkę, biorę za mysz albo szczura:) Co
    ciekawe, ani jednego, ani drugiego się nie boję:)))

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • justyna302 16.01.08, 13:00
    No właśnie, ja też kiedyś myślałam, że moje przeżycia to dowód na
    istnienie wszechświatów równoległych bądź reinkarnacji, a tu takie
    rozczarowanie.. :)
  • ula_1977 16.01.08, 23:15
    Mogę krzyknąć EUREKA! Od jakiś 10 lat miewałam co jakiś czas średnio
    1 raz w mies. deja vu z uczuciem właśnie takiego strachu jak
    opisujecie. Często podczas jazdy autobusem, ale także podczas
    rozmowy z kimś lub podczas wykładu. Myslałam dokładnie tak samo, jak
    wiekszość z was, że mam jakieś własciwości parapsychiczne. Po
    przeczytaniu tego wątka uświadomiłam sobie, że od czasu kiedy miałąm
    pierwszy grand mal (4 lata temu) i rozpoczęciu leczenia moje deja vu
    zniknęły. Z tego wynika, że na padaczkę cierpiałam wcześniej! Nigdy
    bym na to sama nie wpadła... dzięki!
  • biedroneczka2432 22.01.08, 10:11
    ja mam podobnie, dziwna projekcja w głowie, i poczucie obrzydzenia, nawet ciężko
    to określić, ale chodzi o jakieś takie obrzydzenie do siebie samej. zaczęło się
    bardzo dawno temu, jeszcze w liceum albo nawet podstawówce, miałam jeden duży
    atak, leków nie biorę
  • zawszepioter 25.03.08, 22:17
    Witam
    Też jak każdy z was to samo mam uczucie strachu,dziwne smaki zapachy, deya vu,
    widze twarze słysze głosy. Niestety są to objawy epi. skroniowej. Wszystkim
    zycze duzo zdrowia.
  • myszo-wata 01.04.08, 15:38
    Witam:)
    A ja odczuwam przez kilka dni w miesiacu nieokreslony zapach, ktory sie czesto
    powtarza w ciagu dnia i trwa doslownie sekunde. Czasem mam blyski przed oczami,
    a deja vu jest dosc rzadkie, ale bardzo intensywne i rowniez krotkotrwale. Nie
    mam zadnych drgawek. To wszystko trwa juz kilka miesiecy i zastanawiam sie czy
    tylko takie objawy moga oznaczac padaczke skroniowa??? Jak uwazacie? Czy ktos z
    Was ma tylko takie odczucia? To mi w niczym nie przeszkadza. No chyba, ze sie
    rozwinie bardziej...
  • justyna302 01.04.08, 15:54
    Może oznaczać.. Ja nie mam od ładnych paru lat drgawek tylko rożne
    dziwne wrażenia i odczucia i ciągle się leczę i zmieniam leki i nie
    zanosi sie zeby był koniec..
  • myszo-wata 07.04.08, 16:06
    Dzieki za odpowiedz :) A czy te Twoje objawy utrudniaja Ci normalne
    funkcjonowanie? Ja oprocz tego co napisalam nic innego chyba nie mam. W niczym
    mi to nie przeszkadza, najwyzej sama swiadomosc choroby i perspektywa brania
    takich ciezkich lekow. Mysle, ze w moim przypadku same leki by mnie dobily...
    Coz, podobno leczyc to trzeba bo takie wyladowania moga chyba doprowadzic w
    przyszlosci do jakichs uposledzen pamieci i pewnie nie tylko :/ Pozdrawiam Cie
    serdecznie!
  • adelia 18.04.08, 20:44
    Witam!
    Matko, nie myślałam, że to co mi sie niekiedy przytrafia to petit.
    Poprostu nie brałam tego pod uwagę, zeby zbytnio nie dostać fisia na
    punktcie swojego samopoczucia, i żeby wszyscy widzieli, że coś jest
    nie tak. Ale po tym co napisałeś (metaliczny smak w ustach),czasem
    mam wrażenie jakbym ugryzła kawał metalowej rury i nie wiedziałam co
    się dzieje. Mam też np. uderzenia gorąca (bynajmniej nie przekwitam
    jeszcze grubo za wcześnie), nieraz leje się ze mnie pot na potęgę
    zwłaszcza w nocy.
    Co do strachu też się zdarza czasami utrzymuje się przez cały dzień
    czasem zanika na długo. No, ale żeby monitorować każdy petit nie
    możnaby było nic robić a EEG i tak by nie pokazało co sie dzieje,
    tak na ogół jest w moim prezypadku. Strachy,że tak się wyrażę są
    spowodowane nieuzasadnionymi przyczynami np. jak ktoś wejdzie do
    pomieszczenia, w którym przebywam,albo autobus nie tak zakręci,albo
    niespodziewanie przyspieszy. Zastanawiam się, czy realne zagrożenie
    jest w stanie przerazić mnie równie mocno. Nieraz to co powinno mnie
    przerazić, albo zmusić do stosownego zachowania np. u mnie występuje
    smiech. Dla osób mnie nieznających, a i niekiedy znających jest to
    szokujące, bo taka reakcja jest ogólnie nieprzyjewta. I sama już nie
    wiem czy to reakcja nerwowa czy forma petit? Ktoś może mi to
    wyjaśnić? Ma ktoś coś podobnego? Bo jak nie to będę musiała
    popracować nad odruchami.
    Pozdrawiam Adelia
  • very.martini 18.04.08, 21:29
    Adelio, a może ten metaliczny smak w ustach i uderzenia gorąca to
    efekty uboczne leków, które bierzesz? Bo amfetaminy pewnie sobie nie
    ładujesz:)))

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • adelia 19.04.08, 09:30
    No tą amfą to mnie zażyłaś. Wypraszam sobie takie insynuacje, nie
    będę się świadomie się truła.
    Nie wiem czy to od leków,ale zaczęło się jak po wielu latach spokoju
    (10 lat) dostałam naprawdę grand mal i nie wiedziałam co się dzieje.
    Teraz tłumaczenie się z dziwnego zachowania jest jeszcze
    trudniejsze, bo jak wytłumaczyć co mi jest jak drętwieje Ci szczęka?
    Masz problemy z oddechem? Może to zwykłe napady paniki. To kurczowe
    chwytanie się stołów i krzeseł, gdy czuje zawroty głowy i weidzę
    niebieskie błyski? Sama nie wiem,ale narkotyków nie biorę zapamiętaj
    to sobie!
    Pozdrawiam Adelia
  • very.martini 19.04.08, 14:14
    > No tą amfą to mnie zażyłaś. Wypraszam sobie takie insynuacje

    Kobieto, wyluzuj...


    16%VOL
    22%VAT
  • qbishtal 21.04.08, 21:36
    pobijecie się jeszcze tutaj... :)
    --
    happy epi
  • myszo-wata 21.04.08, 21:48
    Hej Adelia!

    Jakie sa te Twoje niebieskie blyski??? Ja tez mam niebieskie blyski, odczuwam
    tez czasem dziwny, nieokreslony zapach no i deja vu - chyba normalnie, jak kazdy ;]
  • adelia 22.04.08, 17:42
    Witam Myszo-Wata!
    Moje niebieskie błyski są takie jakby lampa błyskowa od aparatu cały
    czas dawała mi po oczach. Kiedyś mówiłam o tym okuliście ale wtedy
    byłam mała i mnie nie słuchał. Ten błysk jest taki ruchomy i ucieka
    zawsze w tył oka tak, że głowa boli jeszcze bardziej.
    Pozdrawiam Adelia!
  • jankaa90 26.01.18, 14:03
    10 lat nikt tu nie pisał, nie sądze że ktoś odpisze ale spróbuje bo juz nie wiem gdzie prosić o pomoc.
    Mam od około 10 lat dziwne ataki, takie jak opisywane tu wcześniej. ZAWSZE uczucie Dejavu ale inne dejavu niż to normalne - to mnie przeraża, serce mi bije jak szalone, w głowie jakby huczy a ja czuje że nie wiem co sie dzieje, jakby trace kontrole nad rzeczywistością. Kiedy zdarza się to podczas rozmowy z kimć jestem w stanie kontynuować ale czuje że lece na jakims autopiloscie bo głowa totalnie odpada. Nauczyłam się to kontrolowac na tyle że inni nie widzą co się dzieje, jeśli mój chlopak jest obok to mu mówię i on mi pomaga się uspokoić ( kilka głębokich wdechów i wracam do świata). Po ataku nie wiem do czego mam wrócić, jestem rozkojarzona, nie pamietam tematu rozmowy (musze sie bardzo skupić żeby sobie przypomniec o czym rozmawiałam) kiedy przytrafiło się w trakcie filmu musiałam go przewinąc kilka minut w tyl bo miałam dziure z momentu ataku. Jeszcze przez kilka chwil czuje sie dziwnie a później wszystko wraca do normy. Zawsze ataki idą w grupach jeśli pojawia się jeden to na przestrzeni kilku dni a czasem tego samego dnia drugi i trzeci. Zawsze dejavu, zawsze strach panika, zawsze rozkojarzenie, dziwne uczucie pustki, luka w pamięci. Zrobiłam EEG nic nie wyszło - czysto. nie wiem co robić? Czy to jakiś rodzaj ataków epilepsji ? co to jest? jak to leczyć ? prosze o pomoc.
    Aga
  • adrianady 11.04.18, 00:27
    Witam, to co Aga wyżej wymieniła to mam bardzo podobnie.. mam kilka razy w tygodniu tak zwane "dejavu" pamiętam coś czego nie było, lub mam wrażenie że zaraz coś się stanie i strasznie dziwne uczucie i nagle to znika.. do tego czasem mam kilku sekundową utratę świadomości oraz słabości typu że słabo mi itp.. mniejsza o to, często jak przechodzę o późnej porze co są te wszystkie latarnie itp. to nagle co jakiś czas jak przechodzę obok jednej to ona zaraz obok mnie gaśnie.. tak jakby coś mnie śledziło.. do tego mam jeszcze jakieś dziwne i bardzo częste uczucia, które przechodzą przeze mnie.. sam nie wiem co może być z tym związane, mam wrażenie czasem że jest druga taka sama osoba w innym wszechświecie i przechodzi ona te rzeczy których nie było u mnie tylko o tych gdzie mam wrażenie że zaraz coś się stanie.. wiem może to brzmieć tak że pomyślicie za chwilę że to g** prawda, po prostu ja mam takie wrażenie, nie wiem czemu mam tzw dejavu, bardzo często je mam, te latarnie które się gaszą obok mnie "tak jak wspomniałem wyżej" to nagle przechodzi bardzo dziwne uczucie i do tego jeszcze mam tzw "ciarki".. jeśli ktoś ma podobnie jak ja to niech się tu odezwie lub czy jest jakiś sposób na to.
    Ps. Eeg miałem też robione i to 2/3 razy i były pozytywne i nic nie wykryto.

    Adrian
  • julamagdalenarutkowska 23.04.18, 13:02
    Hej ja mam stany lęków np.boje się tłumu czy ogłoszonego choinką biorę vimpat i vetire

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.