• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dziecięca padaczka nieświadomości

  • 25.09.08, 21:20
    Odkąd córa ma zdiagnozowaną padaczkę, czytam sobie na ten temat. I poczytałam ostatnio o dziecięcej padaczce nieświadomości: dziecko się "wyłącza", nie kontaktuje przez chwilę. Padaczka ta prawie zawsze sama przechodzi w okresie dorastania, nie powoduje pogarszania się intelektualnego, ale powoduje zaburzenia koncentracji uwagi (no bo skoro dziecko traci co i rusz wątek przez napady, to potem już się nie skupia). Takie dzieci często słyszą, że bujają w obłokach, myślą o niebieskich migdałach, nie starają się skoncentrować, że można mówić do nich jak do ściany.
    Byłam właśnie takim dzieckiem. Problemy z koncentracją mam do dziś.
    Czyli jest bardzo prawdopodobne, że miałam padaczkę i że córka odziedziczyła tę skłonność po mnie.
    No i tyle. Tak się dzielę odkryciem :) Jadę niedługo do rodziców i do epileptologa, ciekawe co jedni i drugi na to.
    --
    moje prawo to jest pańskie lewo
    Edytor zaawansowany
    • 03.08.09, 17:46
      Czesc! U mojego dwu letniego syna neurolog podejzewa padaczke
      nieswiadomosci chciałabym cos sie o niej wiecej dowiedziec mozesz
      podac mi strone gzdzie moge o niej poczytac. Bede wdzieczna.
      pozdrawiam
      • 05.08.09, 22:12
        Czytałam w tradycyjnych książkach, ale one dotyczyły padaczki w
        ogóle, a nie tylko tego konkretnego rodzaju. Polecam "Padaczka-
        przewodnik kliniczny", tyle że to jest wielka kniga o wszystkim...
        --
        moje prawo to jest pańskie lewo
      • 13.08.09, 20:21
        Hej gdzie nie klikniesz na necie tam znajdziesz mnóstwo informacji dotyczących
        tego schorzenia. Ja mam 18 lat i pól roku temu dowiedziałam się ze mam padaczkę
        właśnie te napady. I wcale nie jest tak źle to jest najlżejsza postać padaczki i
        dość często właśnie występująca w takiej postaci u dzieci. Dziecko tzw się
        wyłącza ciężko jest dokładnie określić kiedy nastąpił taka gdyż np ja sama
        często tego nie zauważam ataki nie są bezpośrednio groźne trzeba tylko zażywać
        leki które zmniejszają z czasem ilość napadów a już po kilku latach mogą
        spowodować ich całkowity brak i pozwolić przerwać leczenia. Radze skonsultować
        się z naprawdę dobrym lekarzem specjalista jeżeli mieszkasz w okolicy Katowic
        lub dojeżdżanie z dzieckiem mnie byłoby dla ciebie problemem mogę dać Ci namiary
        na naprawdę świetnego specjalistę który wie co robi i ustawi leki z korzyścią
        dla dziecka gdyż często się zdarza iż neurolodzy zamiast pomóc szkodzą. Pozdrawiam:*
        • 03.09.09, 08:19
          A jaki Wasze dzieci miały zapis EEG?
          Mój synek miał dwa razy napady właśnie taki "zapatrzony" zawsze po
          wybudzeniu.Wczoraj odebraliśmy wyniki EEG boję się zaszufladkowanej
          diagnozy dlatego pytam.
          Będę wdzięczna za odp.

          --
          <a
          href="http://img406.imageshack.us/img406/8432/julkiwwodolociefx2.jpg"

          target="_blank">img406.imageshack.us/img406/8432/julkiwwodolociefx2.j
          pg</a>
          www.suwaczek.pl/cache/7c5c9fd294.png[/image][/link]
    • 08.09.09, 20:53
      Witam!
      Ten rodzaj padaczki , ktory opisujesz mam od 18 lat.
      Napady wygladaja tak jak opisujesz,ale nie zgadzam sie ze jestesmy jacys
      nieskoncentrowani,czy nie potrafimy sie skupic;-)
      Mam opinie osoby zorganizowanej,perfekcyjnej i odpowiedzialnej.Zachorowalam w
      wieku 7 lat teraz mam 25.
      Nawet jesli mam napad,to wracam do uprzednio wykonywanej czynnosci.
      Padaczka to nie choroba dziedziczna!!!!!!!!!!!!!
      To powie kazdy mądry neurolog.
      A twoje problemy z koncentracja mogly byc wynikiem zupelnie innych czynnikow, bo
      padaczka to nie problemy z koncentracją.
      • 09.09.09, 13:25
        > Padaczka to nie choroba dziedziczna!!!!!!!!!!!!!
        > To powie kazdy mądry neurolog.

        Wyczytałam w dwóch podręcznikach, że wiele rodzajów padaczek jest dziedzicznych, choć nie wszystkie. Chociaż zdaje się, że dziedziczy się nie tyle padaczkę, co skłonność do napadów, a napady mogą wystąpić albo nie. W każdym razie jak powiedziałam neurolog (mądrej ;)), że i ja i moja mama BARDZO nie lubimy bodźców typu migające światła czy trzęsący się obraz, to stwierdziła, że u nas to może być dziedziczna skłonność, która objawiła się napadami tylko u mojej córki.

        > A twoje problemy z koncentracja mogly byc wynikiem zupelnie innych czynnikow, b
        > o
        > padaczka to nie problemy z koncentracją.

        O tym, że napady nieświadomości mogą wywoływać problemy z koncentracją, też wyczytałam w podręczniku napisanym przez specjalistów. Mogą ale nie muszą, co pokazuje Twój przykład :)
        A czy miałam kiedyś napady, tego tak naprawdę nie wiem. Przyszła mi kiedyś do głowy taka teoria (i wtedy założyłam ten wątek) ale nie jestem do niej szczególnie przywiązana i w końcu nawet nie rozmawiałam o tym z lekarzem, bo uznałam, że taka rozmowa nie ma sensu, i tak nie da się w żaden sposób zdiagnozować czegoś, co miało lub nie miało miejsca 30 lat temu.
        --
        Do Jadwisi wisi, a do Zosi się podnosi - mawiała ponoć moja babcia Jadwiga do swojej siostry Zofii.
        • 09.09.09, 16:44
          Nie szukam poparcia swego stanu zdrowia w książkach-bo od tego człowiek robi się
          hipochondrykiem- widzi u siebie wszystkie symptomy-taka ludzka psychika.Staram
          się nie dostrzegać padaczki jako -PROBLEMU- bo to jest oznaką słabości.
          Gdybym miała biegać do lekarza z każda nowością związaną z przebiegiem
          choroby-to zamiast pracować miałabym kartę stałego klienta w poczekalni
          neurologicznej;-)
          a potem ludzie sie dziwia ze są takie kolejki.
          • 10.09.09, 14:56
            Nie jestem hipochondryczką i nie widzę wszystkich możliwych symptomów u mojej córki. Nie mamy też - ani ja ani mała - karty stałego klienta w przychodni neurologicznej. Nie zastanawiam się, czy jestem słaba czy nie. I nie zamierzam się usprawiedliwiać z tego, że przeczytałam to co przeczytałam :)
            --
            Do Jadwisi wisi, a do Zosi się podnosi - mawiała ponoć moja babcia Jadwiga do swojej siostry Zofii.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.