Dodaj do ulubionych

Bójka w szczecineckim sądzie

    • sibeliuss Re: Bójka w szczecineckim sądzie 07.03.07, 22:11
      Sąd Rejonowy w Szczecinku ogłosił wyrok w głośnym procesie, w którym, po raz
      pierwszy w historii, przeciwnikami procesowymi byli dwa Romowie. Tradycja romska
      nakazuje, by wszelkie sporne sprawy rozstrzygać przed sądem romskim. W tym
      przypadku, tradycja została złamana.
      Roman Chojnacki, prezes Związku Romów Polskich w Szczecinku, pozwał przed sąd
      powszechny lidera zespołu Terne Roma Bogdana Trojanka, zarzucając mu
      zniesławienie. B. Trojanek w ubiegłym roku rozpowszechniał wiadomości, że R.
      Chojnacki zdefraudował 238 tysięcy dolarów amerykańskich przeznaczonych na pomoc
      dla Romów. Pismo zawierające taką treść wystosował do 13 instytucji
      samorządowych i państwowych. Chojnacki najpierw stanął przed sądem romskim.
      Jednak dla króla Cyganów Szero Roma i starszyzny romskiej wystarczającym dowodem
      defraudacji był sam fakt otrzymania tych pieniędzy, a nie sposób ich
      rozliczenia. Chojnacki jednak nie mógł wypłacać pieniędzy Romom. Mógł tylko
      świadczyć im pomoc rzeczową, co – zdaniem donatorów – czynił prawidłowo.
      Dokumenty Romów nie przekonały i wykluczyli go z tradycji romskiej, co jest dla
      Roma najwyższa karą. Chojnacki szukał więc sprawiedliwości przed sądem powszechnym.
      Przed sądem wszyscy romscy świadkowie potwierdzali, że pomoc rzeczowa była,
      natomiast oni oczekiwali pieniędzy. Sprawa wzbudzała wielkie emocje. Dwukrotnie
      dochodziło przed gmachem sądu do rękoczynów.
      W dniu ogłoszenia wyroku przed sądem i na sali rozpraw najwięcej było
      dziennikarzy śledzących przebieg procesu. Na sali rozpraw zabrakło też stron –
      byli tylko pełnomocnicy. Sąd uznał winę Bogdana Trojanka i orzekł łączną karę 25
      tysięcy złotych grzywny, zawieszając ją tytułem próby na okres dwóch lat.
      Ponadto sąd nakazał przeproszenie pokrzywdzonego oraz sprostowanie oszczerczego
      pisma i nawiązkę na rzecz PCK w kwocie 5 tysięcy złotych.
      – Sąd nie chce jątrzyć poróżnionego już środowiska romskiego – mówił
      uzasadniając wyrok sędzia Rafał Podwiński. – Stwierdzenie winy, nakazanie
      przeproszenia i sprostowanie pisma jest wystarczającą konsekwencją. Tylko od
      ukaranego zależy, czy kara grzywny zostanie wykonana.
      Adwokat Chojnackiego jest zadowolony z wyroku.
      – Zależało nam na uznaniu Bogdana Trojnak winnym – mówił mecenas Wojciech
      Litorowicz. – Odwołanie pisma jest najważniejsze, a kwestia wysokości kary jest
      rzeczą wtórną.
      Strona oskarżona zażąda uzasadnienia wyroku na piśmie. Przebywający aktualnie w
      szpitalu Bogdan Trojanek uzależnia wykonanie wyroku od treści pisemnego
      uzasadnienia. Natomiast jego pełnomocnik Tomasz Musiał nie wyklucza ugody.
      Wszystko jest jeszcze możliwe dopóki wyrok nie jest prawomocny – uważa adwokat
      Tomasz Musiał. – Bywały przypadki ugody nawet po bardziej wyczerpującym procesie.
      Roman Chojnacki uważa, że stając przed sądem powszechnym przetarł ścieżkę dla
      innych Romów, którzy nie mogą osiągnąć sprawiedliwości przed sądem romskim.
      Jeszcze nie wiadomo, jak wyrok odebrało środowisko romskie. Przed sądem nie było
      nikogo, kto mógłby wypowiedzieć się w tej sprawie.
      www.kurier.szczecin.pl/?d=regiony1&id=102928
      --
      w mojej bajce to ja jestem królewiczem
      ---------------

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka