Dodaj do ulubionych

ciekawe spostrzeżenie

20.11.10, 22:51
witam, od czasu do czasu lubie poczytac sobie rozne fora.Ostatnio natknelam sie na pewnien watek na jednym z nich. Jako, ze nick wydal mi sie znajomy z tego forum , wydalo mi sie to dosc dziwne..http://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,111874504,111874504,Mysle_o_separacji_lub_rozwodzie_bo_mam_juz_dosc_.>Troche to nielogiczne , bo tutaj jest watek o tym, ze Pani jest w 15 tygodniu ciazy...
Edytor zaawansowany
  • bibba 20.11.10, 23:15
    ale o co chodzi? ten link nie dziala, twoj nik zupelnie nowy, o co chodzi?
    --
    bibba +4
  • obserwatorkabystra 20.11.10, 23:27
    skopiuję w takim razie post:
    Mysle o separacji lub rozwodzie,bo mam juz dość...
    Autor: mwiktorianka 23.05.10, 12:06 Dodaj do ulubionych
    OdpowiedzWitam!
    Juz tu kiedys pisałam,niestety nie jest lepiej,a ja mam juz dosc takiej
    sytuacji.dla mojego meża istnieje jako ktos z kim prowadzi wspólne
    gospodarstwo domowe i wychowuje dzieci,natomiast jako kobieta nie istnieję.Nie
    potrafie tak zyc.Jestem sfrustrowana,spada moje poczucie własnej wartosci jako
    kobiety własnie,miewam takie momenty,ze jestem wściekła i nie potrafie tego
    ukryć(nie wrzeszcze,niczym nie rzucam,ale wszystko sie we mnie gotuje i nie
    potrafie z nim normalnie rozmawiać).Oprócz potrzeby sexu,bliskosci,czułosci
    chodzi chyba przede wszystkim o to by czuć sie kobietą,atrakcyjna kobieta dla
    swojego męża.Jestesmy razem 19 lat,na poczatku przez pierwsze pare lat bylo
    super,on czesto miał ochote na sex,inicjowalismy go oboje.Nie wiem kidy,w
    ktorym momencie on praktycznie przestał to robic-robil sporadycznie,chyba
    nastepowalo to stopniowo,niepostrzezenie.Po dosc dlugim czasie-kilka lat
    zdalam sobie sprawe,że inicjatywa w 99% wyplywa ode mnie(dodam,ze sex byl
    srednio raz na m-c,czasem dwa,ale baaardzo sporadycznie).Jeszcze przez jakis
    czas to ciagnełam(od czasu do czasu podejmujac rozmowe na temat obecnej
    sytuacji).W koncu postanowilam nie inicjowac i zobaczyc jak sie sprawy
    potocza.Przez trzy m-ce sexu nie bylo wcale.Po tym okresie nie wytrzymałam i
    znow inicjatywa wyszła ode mnie i tak jest caly czas od jakis 8 lat.Problem w
    tym,ze kiedys nie miałam duzych potrzeb i sex raz czy dwa w m-cu wystarczal
    mi,ale od kilku lat moje potrzeby wzrosły,co więcej teraz tak naprawde moje
    ciało w pelni sie rozbudzilo i sex daje mi jeszcze wieksza satysfakcje,ale co
    z tego kiedy moge o tym tylko pomarzyc.Od miesiaca nie bylo mojej inicjatywy i
    sexu tez oczywiscie nie.Zastanawia mnie jedno on wydaje sie,ze nie potrzebuje
    sexu/nie potrzebuje go ze mna (kiedys stwierdzil,ze z nowa/mloda to by mu sie
    chcialo),ale jak juz dochodzi do zblizenia sex dla nas obojga jest
    bajeczny.nie zalezy mi na sexie pod presja/on to robi bo ja wymagam,albo nie
    daje mu spokoju.A poniewaz nie jestem zwolenniczka zdrad,znalazłam rozwiazanie
    w postaci separasji lub ostatecznie rozwodu,ale tego wolalabym uniknac.Nie
    chce aby sie wyprowadzał,mamy dzieci,a on jesli by sie wyprowadzil
    zamieszkalby w swoim rodzinnym miescie-na drugim koncu Polski.Możemy nadal
    funkcjonowac jako "małzenstwo",ale ja mam zamiar poszukac kogos z kim bede
    mogla czerpac przyjemnosc z sexu i przestane sie czuc jak zuzyta
    zabawka,odstawiona do kata.Dodam jeszcze,że poza tym wszystkie inne sfery
    zycia sa jak najbardziej ok,dogadujemy sie bez problemu,ja naprawde bardzo go
    kocham,ale nie potrafie funkcjonowac normalnie nie czujac sie kobieta i nic na
    to nie poradze.Dbam o siebie,nie roztylam sie po ciazach,wygladam duzo
    mlodziej niz wynika to z peselu,ale tak naprawde nie ma to
    znaczenia.Zrozumialam to kiedy dowiedzialam sie,ze moja kolezanka z pracy(lat
    55,mezatka od ponad 30 lat) kocha sie z mezem codziennie,inna,ktora na
    przelomie ostatnich 3 lat przytyla jakies 10 kg,nie moze opedzic sie od
    meza,ktory chce na okraglo,a staz maja taki jak ja.Więc od czego to
    zalezy/Tylko od libido/Wyglad,wiek,staz nie ma znaczenia?Czuje sie strasznie
    zdolowana,tysiace mysli kraza mi po głowie.Nie widzę szans na normalny zwiazek
    bo nie potrafie pogodzic sie z kompletnym brakiem zainteresowania mojego męza
    mna.Przepraszam,że tak długo,ale musiałam to z siebie wyrzucić.


    Pani mwiktorianka najwyraźniej pisze głupoty..
  • bibba 21.11.10, 09:20
    nie rozumiem, o co ci chodzi jednak. czego oczekujesz wklejajac tu ten post? gdyby osoba go piszaca chciala sie z nami podzielic swoimi problemami, napisalaby tutaj. to chyba nie twoje miejsce rozwazac czyjes problemy na forach tu i tam, tylko dlatego, ze tobie cos nie pasuje.


    --
    bibba +4
  • anna_sla 21.11.10, 10:34
    a nie możesz tego po prostu przemilczeć? Skoro Ci zgrzyta to się "odwróć i nie patrz". Nie nam to osądzać i nie nam tu radzić, bo do nas ta koleżanka się nie zwróciła z problemem. Wklejanie tu tego jest nie w porządku, bo to sama zainteresowana decyduje o tym gdzie co pisze.

    Ze swojej strony powiem, że jedno drugie moim zdaniem nie wyklucza, tj. ciąży i problemu z sexem. Istotnie może tak być i nie widzę tu niczego dziwnego. Ba, dodam nawet, że kiedy ja byłam w ciąży (i to dość wysoko) pisałam też na tamtym forum, że to ja mam problem z libido big_grin bo problem nie istniał tylko tu i teraz ale na przełomie kilku lat (tak jak i samej autorki).



    --
    http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/fWbY.jpghttp://lbyf.lilypie.com/fWbYp2.png
    http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/C5W3.jpghttp://lbyf.lilypie.com/C5W3p1.png
  • donkaczka 21.11.10, 12:15
    ale watek byl z maja, widocznie jednak jakis seks sie trafil i to skutecznie big_grin

    zreszta, kazde forum ma troche swoj profil, nie dziwie sie, ze poszla pogadac o problemach lozkowcyh gdzie indziej, pewnie zalozyla, ze wielodzietni problemow z seksem nie maja big_grin
    a najbardziej podobal mi sie ostatni wpis z tamtego watku
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • tamcia35 21.11.10, 19:26
    To nie fair co zrobiłaś ... nie przenosi się tego co piszą na innych forach... gdyby chciała to sama by nam o tym napisała ...
    --
    Matka -Polka ,trzech synów,córeczka,i cała reszta smile
  • donkaczka 21.11.10, 20:04
    bez przesady, nie wynosi sie z forow ukrytych pod grozba bana, ale to co sie pisze na innych otwartych mozna linkowac, czemu nie?
    pytanie raczej jaki sens po prostu, oprocz robienia komus kolo d..py

    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • obserwatorkabystra 21.11.10, 20:06
    nie fair? ja tylko pokazalam, ze ktos niezle konfabuluje i tyle, to ona jest nie fair opowiadajac takie niedorzeczne historie na roznych forach i tyle
  • anna_sla 21.11.10, 20:53
    no ale skąd wiesz, że to blef. Nie zaglądałaś jej do łóżka.


    --
    http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/fWbY.jpghttp://lbyf.lilypie.com/fWbYp2.png
    http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/C5W3.jpghttp://lbyf.lilypie.com/C5W3p1.png
  • chiyo28 21.11.10, 21:11

    a moze sama zainteresowana sie wypowie w watku o niej...
    chociaz czesto z wiktorianką pisałam na forach staraniowych, to o tym, ze sie chce rozwieźć, nie wiedziałam. Dziwne to, bo skoro chciała sie rozwodzić z mężem, to po co jeszcze starała sie o kolejne dziecko. Chciała być wielodzietną samotną matką. Zresztą nie moja sprawa... Tylko szkoda, ze tyle sprzeczności w jej wypowiedziach.
  • bibba 21.11.10, 21:39
    wybacz, chiyo, ale cokolwiek wiesz o mwiktoriance i jej prywatnym zyciu - to jest cos o czym NAS powiadamiac powinna TYLKO mwiktorianka, a nie linki z innych forow, nie my same przytaczajac rozmowy na innych forach itp.
    jedyny powod by cos takiego zrobic to jakis zyciowy problem, gdzie nasza pomoc moglaby zawazyc na wiekszej sprawie typu zdrowie lub zycie.

    niesmaczny jest ten watek, autorka postu otwierajacego to jakas prowodyrka.
    kazde nastepne slowo tutaj to totalny obciach.
    --
    bibba +4
  • chiyo28 21.11.10, 22:09
    bibba nie przytoczyłam tu ani jednego słowa mwiktorianki. Razem z nia przeżywałam porażki starajac sie o dziecko i razem z nią cieszyłam się jak już w końcu się udało. Z reguły nie interesuje sie co kto gdzie pisze, ale akurat z tą osoba miałam czesto styczność i stad ją zapamietałam. Dlatego zdziwiłam sie, że pisze o rozwodzie, a na innym forum potrafi ubolewać że nie moze zajsć w ciażę ( z tym samym mężem z którym chce sie rozwieźć).
    Już nie chodzi o sam watek, bo bez wątpienia masz racje, ze jest niesmaczny i to raczej jakaś prowokacja. Tyle, ze mi osobiście uświadomił jacy ludzie piszą na forach i że nie wolno wszystkim wierzyć na słowo.
  • donkaczka 22.11.10, 10:06
    chiyo, przepraszam Cie - "rozwieść"

    jak chcesz, to przeczytaj caly watek, ona nie chce sie rozwodzic, na logike wydaje jej sie to jedynym rozsadnym rozwiazaniem, zeby uniknac zdrady, dlatego w pierwszym poscie o tym pisala

    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • sli-maczek 21.11.10, 21:09
    Paskudne wscibstwo. 1 - temat nie jest trafny, bo zadne to 'ciekawe spostrzezenie', 2 - Twoj nick mowi cos w stylu - jestem swietna! co jest zenujace. Nie zrobilo na mnie wrazenia Twoje odkrycie, jedynie przypomnialo mi sie ze sa tacy chorzy ludzie, ktorych takie rzeczy jaraja.
  • urge 21.11.10, 22:16
    Ja tu nie widzę sprzeczności -na przestrzeni kilku miesięcy mogą się różne rzeczy w życiu zadziać, można chcieć mieć dziecko z facetem którego się kocha a za miesiąc z jakiegoś powodu mieć wrażenie że się z nim nie da dalej żyć...
    Co do samego problemu to nie pytana przez zaintersowaną nie będę się wypowiadać.
    --
    Pozdrawiam -Marta mama Jurka, Jasia i Stefcia
  • marina2 21.11.10, 23:39
    najbardziej fair ruchem w moim odczuciu usunąć ten wątek.
  • obserwatorkabystra 21.11.10, 23:40
    jedynie chiyo28 z wypowiadajacych sie tutaj nie ma problemow z logicznym mysleniem.. reszta najwidoczniej ma albo jest do bolu naiwna wierzac w to co pisze mwiktorianka w swoich watkach, pelno w nich sprzecznosci..wystarczy poczytac tylko to co napisala na tym forum..jak slusznie zauwazyla chiyo28 sama zainteresowana milczy...
  • housewife1 22.11.10, 03:39
    nie interesuje mnie tropienie tego, co ktos napisał w innych wątkach, jakby chciała, to by się tutaj tym podzieliła i tyle

    i co z tego, że sa sprzeczne wypowiedzi, widocznie tam pisze, gdy ma gorszy dzień, a tutaj pisze z innej perspektywy o innych rzeczach, związanych z wielodzietnością, a nie z seksem

    cały ten wątek nie wiem po co jest załozony, zwłaszcza, że nicka autorki nie znamy, prawdopodobnie ktos z tego forum załozył sobie nowy nick, zeby wkleic to swoje cudowne spostrzeżenie, co juz świadczy o jakichs nieczytsych intencjach i jest niesmaczne.

    I co z tego, ze "zainteresowana" milczy, czy ona musi sie spowiadac tutaj ze swoich prywatnych spraw, czy motywów??? To jej sprawa, że napisała tam o swoich problemach, a tutaj nie musi sie z tego tłumaczyć

    wstydzic sie powinna załozycielka wątku za swoje wścibstwo i wywlekanie spraw innych




  • marina2 22.11.10, 09:07
    nata : usuń ten wątek.jest naprawdę niesmacznie.

    autorce zmieniającej nick na potrzeby szpiegowania i wywlekania spraw o których mwiktorianka nam nie pisała "gratuluję" odwagi cywilnej czyli pisania nie pod swoim zwykłym nickiem...
  • obserwatorkabystra 22.11.10, 10:41
    ja tu pisze pierwszy raz, innego nicku nie posiadam.. nie doszukuj sie kobieto teorii spiskowych
  • obserwatorkabystra 22.11.10, 10:43
    ja tu pisze pierwszy raz, innego nicku nie posiadam.. nie doszukuj sie kobieto teorii spiskowych, tam gdzie ich nie ma
  • agasobczak 22.11.10, 12:27
    Ku czemu ma służyć ten wątek Droga Matko założycielko? Nie znasz internetowej społeczności? Już dawno się przekonałam, że nie zawsze jest to rzeczywistość prawdziwa. Proponuję pracę bardziej twórczą sad ps. Masz 100 procent pewności że osoba o której piszesz to ta sama??? Ja nie byłabym taka pewna .... zawsze warto wziąć jakąś poprawkę...
    --
    Agnieszka mama Marcysi (wrzesień 2006), Jasia (październik 2008) i... Małego Ktosia (kwiecień 2011?)
  • donkaczka 22.11.10, 10:03
    ja bym powiedziala, ze chiyo przeleciala watek wiktorianki jedny okiem a tobie sie podoba, ze poparla twoje wyglupy ze sledzeniem wiktorianki i jej wypowiedzi

    ona tam wyraznie pisze, ze nie zamierza sie rozwodzic z mezem, wiec czego sie czepilas?
    urazila cie czyms kiedys? zazdroscisz jej czegos? trolle w necie sa i beda, podejrzewanie kazdego tylko dlatego, ze cos sie w wypowiedziach niby nie sklada to nonsens, przekazywanie zlozonych najczesciej sytuacji slowem pisanym jest w wiekszosci wypadkow skazane na porazke, to ze dziewczyna miala czy ma problem z aktywnoscia lozkowa meza nie znaczy, ze nie sa dobrym malzenstwem i zgrana rodzina

    ja bym spokojnie mogla taki sam post jak ona napisac, detale by sie roznily, tylko u nas inne sa relacje miedzy nami, wiec i rozwiazania inne..
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • stefania1939 22.11.10, 09:58
    Ja też myślę, że najlepiej to usunąć i to szybko. Mwiktorianka nie pisała tego tutaj i nie wiemy dlaczego . Może wiedziała, ze ktoś znajomy podczytuje to forum może rodzina, córka, mąż?
    A tam myślała, że będzie anonimowa. to strasznie nieetyczne!
  • obserwatorkabystra 22.11.10, 10:38
    dzieci to wam nie brakuje ale intelektu to na pewno... merytorycznej dyskusji to tu nie ma,
    a urge, to juz bije rekordy..wiktorianka w tym samym czasie co myslala o rozwodzie starala sie o dziecko.Koncze watek.
  • bibba 22.11.10, 10:53
    uff!
    nie wracaj juz wiecej, bo sie nerwowo wykonczysz przez nasza glupote.
    --
    bibba +4
  • natalia433 22.11.10, 11:16
    też uważam że watek jest do usunięcia.
    nie wiem co ma piernik do wiatraka , może Mwiktorianka napisała tego posta pod wpływem impulsu np. po kłótni z mężem, kiedy wszystko wydaje się gorsze niż w rzeczywistości? zresztą ona wyraźnie napisała że bardzo kocha męża i rozwód to tylko ostateczność.
    Zresztą jakby nie było to sprawa tylko i wyłącznie Mwiktorianki nie wiem po co autorka wątku wygrzebuje takie rzeczy...z nudów? z wścibstwa?
    --
    moja wspaniała trójeczka Dawid(2003),Martynka(2005),Maja(2008)
  • ciociacesia 22.11.10, 11:31

    --
    And I find it kind of funny I find it kind of sad
    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
  • chiyo28 22.11.10, 11:38

    fakt, przeleciałam te wątki z zacytowanego forum tylko z grubsza, ale tak jak pisałam średnio mnie interesuje co i kto gdzie pisze. Tyle, że z mwiktorianką czuje sie uczuciowo wirtualnie związana. Starała sie ponad rok o dziecko, a to długo i cały ten czas sie wspierałyśmy na innym forum. Dlatego wogóle zabrałam głos w tym durnym wątku. Wiecej sie nie będę odzywać, bo i tak nie ma sensu. Tez jestem za skasowaniem.
  • mamaanieli 22.11.10, 13:02

    obserwatorkabystra to powinna w sluzbach specjalnych pracowac...
    albo nie kuma na czym polega internet - jego blaski i cienie.
    nata, wywal ten watek.


    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • housewife1 22.11.10, 13:47
    mimo wszystko ulzyło mi, ze obserwatorkawścibska jednak nie jest z tego forum ( przynajmniej tak napisała i w to chce wierzyć) ,

    tym bardziej nie rozumiem po co sie wpier..nicza z takimi rzeczami, jakas totalnie wredna osoba, chciała tutaj zamącic na forum, wprowadzic jakąs niemiłą atmosferę i sie biedula rozczarowała, stad plucie jadem o naszej intelektualnej formie

    idź siac złośc gdzie indziej obserwatorko, a najlepiej poobserwuj samą siebie, zastanów sie skąd sie biora twoje problemy tongue_out

  • mwiktorianka 22.11.10, 14:39
    Cześć dziewczyny!
    Jako,ze tyle o mnie w tym watku i widze wiele zyczliwosci ze strony osób,które mnie wirtualnie znaja(jesli mozna to tak okreslic)to chce sprostowac tok myslenia autorki watku o mnie.
    Po pierwsze wypowiedzialam sie o problemach z sexem na forum do tego przeznaczonym(Brak sexu w małżenstwie).Tak jak pisałam jestesmy ze soba ponad 19 lat.Watpie czy sa pary z takim stazem mogace z czystym sumieniem powiedziec,że nigdy sie nie kłócili,nie przeszli zadnego kryzysu,we wszystkim zawsze sie zgadzali itd.Jestesmy tylko ludźmi ,mamy lepsze i gorsze chwile w zyciu i w zwiazku.Sa chwile uniesien,sielanki,sa też takie,że mamy wszystkiego dosc.Mój maz jest na co dzien naprawde fajnym facetem,ale ma wady jak kazdy z nas.Czasem te wady mi przeszkadzaja bardziej czasem mniej.Zdarza nam sie poklócic jak wszystkim ludziom na tym swiecie,tym bardziej,że w naszym zwiazku to ja jestem ta bardziej impulsywna i bardziej wymagajaca strona.rzeczywiscie po wielu latach zgrania sexualnego pojawil sie rozdźwięk w tej sferze.Stało sie tak nie dlatego,że maz nagle stracił mna zainteresowanie,ale dlatego,że to moje potrzeby dosc gwaltownie wzrosły.Trwało to tylko kilka m-cy,ale byl to dla mnie czas kiedy rzeczywiscie czułam się niedoceniana jako kobieta,nie poządana itd.Urosło to w moich oczach do niewyobrazalnych rozmiarów,o niczym innym nie moglam myslec tylko o tym,że nie czuje sie juz tak kobieco w oczach meza jak kiedys.Kazdy z Nas przezywa takie swoje małe/wielkie dramaty,ktore po uplywie jakiegos czasu wydaja nam sie malo istotne.Ja duzo o tym czytalam i wiem,że niestety tak jest,ze kiedy kobiecie libido sie podnosi,mezczyxnie spada.Bylismy na wakacjach i wtedy bylo cudownie,sexu miałam az nadmiar.Rozmawiałam z mezem i wiem,że na co dzien stres tez robi swoje na urlopie mozna sie wyluzowac itd.Nie planowałabym powiększania rodziny gdybysmy przechodzili naprawde powazny kryzys,typu totalne niezrozumienie siebie nawzajem,zdrada czy inne powazne problemy.To byl taki chwilowy kryzysik-tak go nazwijmy,który mnie wydał sie mega problemem bo dotyczył mojej kobiecosci,a dla kobiety w okolicach 40-ki to zazwyczaj jest problem.Jestesmy razem juz długo mamy za soba rózne mniejsze lub wieksze kryzysy,ale wychodzimy z nich calo i z przekonaniem,że chcemy byc razem poniewaz po prostu sie kochamy,choc to nie jest juz ta szalona milosc nastolatkow,ale dojrzała dorosłych ludzi,którzy razem wiele przeszli.
    Do autorki wątku napisze tylko,że moim zdaniem postapila nie fair i w/g mnie nie zna ludzkiej psychiki.
    Pozdrawiam i dzieki za zrozumienie.Na Was zawsze mozna liczyc.
  • justynabal 22.11.10, 14:08
    Też lubię sobie podczytywać różne fora( Wasze jeste wsród moich ulubionych, mimo, iż sama nie mam dzieci smile ) i kojarzę pewne osoby/nicki... no i jakoś tak samo sobie pomyślałam( kiedyś tam, nie dziś)- no jak to, rozwód, brak seksu, przedmiotowo traktujący ją mąż i jednocześnie starania o dziecko( które powinno chyba być owocem miłości)? Wiadomo- w internecie każdy może sobie napisać co mu się podoba, naściemniać, nawymyslać, itd. Moim zdaniem jednak- feee, nieładnie! Szkoda czasu na komentarze! Pozdrawiam!
  • mwiktorianka 22.11.10, 15:04
    Jeszcze chciałam dopisac,że zaglądam na to forum głownie dlatego,że jest jednym z niewielu jesli nie jedynym,które nie zieje jadem i checia dokopania innym.Uwazam,ze życie byloby o wiele lepsze gdyby nie bylo tylu ludzi oceniajacych innych(warto zaczac od siebie)i nie majacych glównego celu w tym aby komus zrobic na złosc dla własnej satysfakcji.
  • tamcia35 22.11.10, 15:19
    Ten post kieruję do Ciebie big_grin
    Jak przeczytałam Twoje wyjaśnienie i Twój punkt widzenia to tak jak bym czytała o samej sobie kiss
    Obie mamy taki sam staż z naszymi partnerami i jesteśmy chyba w bardzo podobnym wieku smile A i problem z sexem pojawił się bardzo podobny i u nas w związku. Bardzo chętnie napisałabym więcej w tym temacie ale wolałabym na "priva" ( możemy się skontaktować na maila "gazetowego " )
    Pozdrawiam ! I jestem z Tobą .
    --
    Matka -Polka ,trzech synów,córeczka,i cała reszta smile
  • donkaczka 22.11.10, 18:56
    no widzisz, czlowiek sie przynajmniej o sobie czegos dowiedzial - ze jak sie ma duzo dzieci, to intelektu nie staje hehe
    a do sluzb to by sie autorka nie nadawala, bo wyciaga bledne i naciagane wnioski, wyszukiwarka sie po forach przeleciec, to kazdy byle troll umie

    czasem zaluje, ze to forum otwarte, bo sie wiele osob krepuje o bardzo intymnych sprawach pisac, a szkoda


    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • mamaanieli 22.11.10, 19:20
    wiesz, różne są służby. USA i Bantustanuwink))
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • mwiktorianka 22.11.10, 19:39
    tamcia35 jasne,że możesz pisac na gazetowego.Bardzo chetnie z Toba popiszę.Pozdrawiam serdecznie.
  • mwiktorianka 22.11.10, 20:04
    Ja tez żałuje,że to nie forum zamkniete,bo sa tu naprawde fajne osoby.Madre zyciowo( i nietylko zyciowo smile )i zyczliwe,a takie osoby jak obserwatorkabystra psuja nastrój i mila atmosfere tego forum.Tym bardziej,że nie jest jedna z nas,nie powinna sie tu wypowiadac nie majac nic sensownego do przekazania.Takich osób jak owa pani jest na forach caaałe mnostwo,próbuja za wszelka cene czyims kosztem podnieśc swoja samoocene.nie zalezy im na prawdzie czy merytorycznej dyskusji tylko na dowiedzeniu za wszelka cene,że to ONI maja rację.Wchodza na rózne watki tylko po to żeby bez zastanowienia(czesto nie czytajac ze zrozumieniem) napisac cos niemiłego lub wrecz chamskiego..i juz sa zadowoleni,a dzień zaliczaja do udanych.Przepraszam,że z taka gorycza to pisze,ale od dawna nasuwaja mi sie takie wnioski.Nie pisałam tego wczesniej bo nie lubie pisac takich nie fajnych rzeczy,ale czasem trzeba to z siebie wyrzucic.Narzekamy na agresje slowna polityków,a przeciez oni sa dokładnie tacy jak wiekszosc polskiego społeczenstwa.Pozdrawiam.
  • chiyo28 22.11.10, 20:01
    mwiktorianka lepiej nie pisać na forach pod wpływem emocji, chociaż czasem cieżko sie ugryźć w język. Ja widzc słowo rozwód, pomyślałam, ze Ty naprawde chcesz się rozwodzić. Wiadomo, ze każdy związek ma raz lepiej raz gorzej, ale jak sie myśli o rozwodzie, to musza być ku temu poważne powody. Tyle, że "ważne" jak widać dla każdego znaczy co innego.
    Ze swojej strony wypada mi przeprosić, że dałam się nabrać. Mam nadzieje, ze wiecej rozwodem nie będziesz straszyć, a jeśli już będziesz chciała sie wygadać to lepiej na forach zamknietych.
  • mamaanieli 22.11.10, 20:16
    no przeciez jest "zaufane miejsce". mozecie tam i intymiach pisac.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • mwiktorianka 22.11.10, 20:17
    chiyo28 masz rację w 100%.Tez załuje,że dałam sie poniesc emocjom.Ja wogole jestem z tych troche narwanych,choc na przestrzeni lat udalo mi sie nauczyc trzymac nerwy i emocje na wodzy.W zyciu codziennym zwykle dopiero po namysle mówie co mi lezy na sercu,ale poniewaz jestem bardzo niecierpliwa i emocje gdzies musza znalezc ujscie to czasem w porywach zdarza mi sie wyzalic na forum.Teraz za nim to zrobie dwa razy sie zastanowie.mysle,ze chyba kazdej z nas zdarzyło sie czasem w zlosci,po klótni lub gdy poczula sie zraniona pomyslec,że ma dosc faceta i sie rozwiedzie i to niekoniecznie kobiecie z duzym stażem małzenskim.Chyba,ze sie myle i to tylko ja jestem takim odmieńcem.smile.Wiele z nas wypłakuje sie wtedy przyjaciolce,ja mam tak,ze wole(wolałam) na forum bo jestem bardziej anonimowa.Bardzo dziekuje Wam za zrozumienie.
  • urge 22.11.10, 23:55
    > mysle,ze chyba kazdej z nas zdarzyło sie cz
    > asem w zlosci,po klótni lub gdy poczula sie zraniona pomyslec,że ma dosc faceta
    > i sie rozwiedzie i to niekoniecznie kobiecie z duzym stażem małzenskim.Chyba,z
    > e sie myle i to tylko ja jestem takim odmieńcem.smile.

    Ja ten przytoczony post dokładnie tak zrozumiałam. Też mam męża którego kocham nad życie i uważam że jesteśmy jednym z najlepszych małżeństw jakie znam wink ale bywały i takie dni że sama mogłabym naskrobać takiego posta. W szczegóły się wdawać nie będę bo to nie miejsce (co udowodniono tu aż nadto dosadnie).

    --
    Pozdrawiam -Marta mama Jurka, Jasia i Stefcia
  • donkaczka 23.11.10, 09:11
    urge, ja uwazam, ze moje malzenstwo jest bliskie idealu, mam pewnosc (wysmiewana chetnie na forach) ze nigdy sie nie rozstaniemy, z wielu powodow, a tez sie chcialam rozwodzic czasami smile zderzenia charakterow, potrzeb, punkty ciezkosci polozone na rozne sprawy, do tego kiepski nastroj u jednej czy dwoch osob i afera gotowa
    a jak sie dolozy do tego nascie lat stazu, to naprawde nietrudno czasem w myslach walizki pakowac smile
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • tamcia35 23.11.10, 09:30
    zgadzam się z Tobą smile porównując związki naszych znajomych i nasz my wychodzimy na parę idealną smile ale też miewamy lepsze i gorsze dni i zdarza się że nie raz mam ochotę wiać przed siebie , ale jak ochłoniemy to się śmieję z samej siebie bo bywam osobą impulsywną , ostatnio mi to uświadomił nasz serdeczny przyjaciel , patrząc na nas z boku i bacznie obserwując a potem grzecznie mi tłumacząc jak to odbiera facet wink big_grin i ja również mam ogromną nadzieję że razem z moim ukochanym mężusiem dożyjemy sędziwego wieku razem i będziemy zabawiać gromadkę wnuków wink he,he big_grin
    --
    Matka -Polka ,trzech synów,córeczka,i cała reszta smile
  • urge 23.11.10, 14:51
    Dokładnie o to o czym piszecie mi chodziło smile
    --
    Pozdrawiam -Marta mama Jurka, Jasia i Stefcia
  • latajacamysz 22.11.10, 21:23
    Odwiedzam to forum regularnie, chociaż od niedawna. Do tej pory to chyba pierwszy, maksymalnie drugi post, którym ktoś próbował wprowadzić zamęt na forum. Nie wiem jak to robicie, ale udaje się wam (nam?) zniechęcić różnej maści trolle smile

    Dodam, że bardzo cenię sobie możliwość wymiany zdań z wami. Pozdrawiam.

    --
    swiatlatajacejmyszy.blogspot.com

    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ugpj831zy8g0.png
  • mwiktorianka 22.11.10, 21:28
    Po prostu trzymamy sie razem i mamy podobne zapatrywanie na wiele spraw,a poza tym równiez lubimy miłą atmosfere tego forum.
  • jaga68 24.11.10, 23:38
    Mwiktorianka
    Cieszę się, że to się wszystko wyjaśniło. Troll namieszał i zniknął. A tobie życzę wszystkiego dobrego i żeby pozytywne spojrzenie na życie nie opuszczało Cię za często. Oj chyba wszystkie znamy te "doły" i "góry" smile.
    Ostatnio przeczytałam gdzieś takie zdanie, którego sens był mniej więcej taki - czy to co mnie martwi tu i teraz będzie równie istotne za sześć lat ?. Mnie pomaga w trudnych chwilach smile. Powodzenia.
  • abeath 23.11.10, 20:39
    Nie zamykajcie forum. Bardzo lubię Was czytać, wyciągam wiele wniosków na przyszłość, widzę, że moje plany nie są totalnie od czapy. Nie zamykajcie się, proszę.
  • mwiktorianka 25.11.10, 10:33
    Dzieki dziewczyny! Troll rzeczywiscie namieszał i zniknął,a ja wyciagnełam wnioski na przyszłóśc,aby pod wplywem impulsu nie pisac na żadnym forum.Tak na przyszłosc gdyby ktos jeszcze chciał nam tu mieszac to mysle,ze najlepiej gdybysmy totalnie taka osobe ignorowaly,zero wpisow pod takim durnowatym watkiem nawet jak nam sie cos cisnie na usta.To chyba najlepszy sposob aby zniechecic takich ludzi,którzy z nudow szukaja sensacji.Pozdrawiam Was serdecznie.
  • hisia 25.11.10, 13:09
    Dzięki Bogu wszystko się wyjaśniło...
    To puczający wątek dla tych z dużym stażem małżeńskim i również dla tych narwanych smile coby trzymać nerwy jednak na wodzy
    pozdrawiam mwiktoriankę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka