Dodaj do ulubionych

posiadanie trojga dzieci daje przywileje

26.11.10, 12:25
www.rp.pl/artykul/212825,567413_Posiadanie-trojga-dzieci-daje-przywileje.html
Z utesknieniem czekam, kiedy wprowadzi Warszawa, juz nie jest daleko, Grodzisk, Lowicz... smile
Edytor zaawansowany
  • 2007e 26.11.10, 12:59
    A ja czekam na Kraków
  • verdana 26.11.10, 14:46
    A ja jestem przeciw. Nie widzę zadnego powodu, aby zamożne rodziny posiadające troje dzieci miały mniej płacić za komunikację czy wejscie na basen, kiedy dzieci z biednych rodzin mogą sobie na basem popatrzeć z zewnątrz, bo rodzice, kierowani zdrowym rozsadkiem i mozliwosciami finansowymi, nie zdecydowali się na trzecie dziecko.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • agni71 26.11.10, 15:10
    A ja bym chetnie taka karte wzięła. Wyjście w 5 osób do kina w weekend to 150 zł!
  • mamabasia 26.11.10, 16:04
    Dla uboższych darmowe bilety czy wejściówki, dla reszty rabaty.
  • undomestic_goddess 26.11.10, 16:54
    Tak samo nie fair sa wysokie diety poselskie. Przynajmniej ktos moze skorzystac, a nie tylko misie z Wiejskiej. Verdano, nie ma co szat rozdzierac, to i tak sa ochlapki, bo z dziecmi rozliczac sie z podatku nie mozna. Wg mnie to dobry pomysl, a niedobry pomysl to przyznawanie takich przywilejow wg skali dochodowej. Albo wszyscy, albo nikt.
    --
    If I save the whales, where do I keep them?.
  • login_znany_moderatorowi_forum 27.11.10, 02:07
    verdana napisała:

    > Nie widzę zadnego powodu, aby zamożne rodziny posiadające
    > troje dzieci miały mniej płacić za komunikację czy wejscie na basen, kiedy dzie
    > ci z biednych rodzin mogą sobie na basem popatrzeć z zewnątrz, bo rodzice, kier
    > owani zdrowym rozsadkiem i mozliwosciami finansowymi, nie zdecydowali się na tr
    > zecie dziecko.
    Chyba trochę przesadzasz z tym zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością, która nie pozwala na trzecie dziecko. Przecież, idąc tym tokiem rozumowania, oni nie powinni sobie pozwolić na drugie, skoro ich teraz nie stać na wejściówkę. Z drugiej strony, można powiedzieć, że ci zamożni i tak nie pójdą na darmowy basen tylko do SPA, ani nie przesiądą się z samochodu na tramwaj.
  • akle2 29.11.10, 00:06
    verdana napisała:

    > A ja jestem przeciw. Nie widzę zadnego powodu, aby zamożne rodziny posiadające
    > troje dzieci miały mniej płacić za komunikację czy wejscie na basen, kiedy dzie
    > ci z biednych rodzin mogą sobie na basem popatrzeć z zewnątrz, bo rodzice, kier
    > owani zdrowym rozsadkiem i mozliwosciami finansowymi, nie zdecydowali się na trzecie
    > dziecko.


    Ha, dokładnie
  • 2007e 29.11.10, 08:31
    A ja widze, bo wiem jakie sa wydatki ogromne. Zeby miec 3 to juz trzeba byc bogatym! - chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy? Wiec sadze, ze idac twoim tokiem myslenia, przywileje nikomu nie sa potrzebne. Dlaczego rodziny, ktore chcialyby miec wiecej dzieci maja byc ograniczane ze wzgledow finansowych. W takim razie po co pomoc ubogim? - oni tez moga isc do pracy! Juz nie przesadzajmy! Piszesz, ze rodzice kierowali sie zdrowym rozsadkiem i mozliwosciami finansowymi i nie mieli 3, to po cholere mieli 1 albo 2? Skoro kogos nie stac na 1 dziecko to nie powinien go miec, skoro kogos nie stac na 3 i wiecej to tez nie powinien miec. Nie badzmy az tak rygorystyczni. Zauwaz, ze w rodzinach gdzie jest 3 dzieci, pracowac na nich moze tylko 2 doroslych, czy sa az tak bogaci? Musza miec wieksze mieszkania, wieksze oplaty, wieksze samochody itd. a to naprawde tylko dla bogaczy, wiec dla kogo znizki? Dla tych ktorzy nie maja co wlozyc do garnka? Co im wtedy da np. basen czy kino?
  • dzela-226 29.11.10, 17:56
    A fe! nieładnie!
    Ja mam troje dzieci,wcale tyle nie chciałam,urodziły mi się bliżniaki.
    I skąd ta pewość,że tylko bogaci są wielodzietni????
    Znam conajmniejkilka rodzin z jednym dzieckiem klepiących biedę....

    Bardzo niskie to Twoje rozumowanieuncertain
    --
    Interesuje mnie tylko przyszłość,bo tam zamierzam spędzić resztę życia
  • mamabasia 26.11.10, 16:03
    Ja także.
  • urge 26.11.10, 15:27
    W Warszawie już od dawna dzieci z rodzin min. 4-dzietnych mogą korzystać z darmowych przejazdów komunikacją miejską:
    www.ztm.waw.pl/?c=142&l=1
    Też bym się nie pogniewała na zniżki na basen czy do kina smile
    --
    Pozdrawiam -Marta mama Jurka, Jasia i Stefcia
  • mruwa9 26.11.10, 15:41
    U nas popularne sa rodzinne bilety (np. wstepu na basen czy do innych miejsc). Rodzinny oznacza- max dwoje dzieci. Trzecie najlepiej zostawic w przechowalni bagazu...
  • mamabasia 26.11.10, 16:06
    My za trzecie płacimy normalny bilet, bo przeciez w szatni na basenie nie zostawię wink
  • login_znany_moderatorowi_forum 27.11.10, 00:12
    Nie zostawiaj w szatni tylko pożycz komuś, żeby też bilet rodzinny mógł sobie kupić. My swoje w zoo pożyczaliśmy wink
  • przeciwcialo 27.11.10, 09:24
    No popatrz, nie wpadłabym na to wink
  • mruwa9 27.11.10, 17:40
  • bibba 26.11.10, 15:40
    podobnie jak verdana, nie lubie takich akcji. nie sa sprawiedliwe wobec dzieci, dla ktorych wejscie na basen nie powinno byc przywilejem a prawem. kazde dziecko powinno miec znizki do teatru, na basen itd. paranoja.
    trudno sie dziwic, ze tak czesto mowi sie o wielodzietnych 'patologia', skoro za ilosc dzieci daje sie przywileje, a rodzinom mniejszym, a z dziecmi rownie ciekawymi swiata i nowych doswiadczeni - nie.
    jesli nie stac nas na teatr, bo mamy dzieci wiecej niz dwoje - to trudno, szkoda, zeby ktos nam to fundowal z kieszeni podatnika.

    --
    bibba +4
  • mamabasia 26.11.10, 16:08
    No przepraszam, a ja podatków nie płacę, mój mąz podobnie? Sama dajesz fałszywy obraz że wielodzietni to patologia bez dochodów żerująca na biednym podatniku.
  • agni71 26.11.10, 16:41
    Dokładnie, do tego wielodzietni więcej "konsumują", nie tylko żywności, alei ubran i innych dóbr,więc tez i wiecej placą pośrednio w Vacie.
  • verdana 26.11.10, 16:56
    Rozumujac w ten sposób mozna uznać, ze niesprawiedliwe jest, ze rodziny z jednym dzieckiem musza placić podatki na naukę w panstwowej szkole pięciorga dzieci sąsiadów. Uwazam, ze z racji wielodzietnosci przywileje nie powinny się należeć rodzinom, ktore sa zamożne. Choćby dlatego, ze posiadanie dzieci powinno byc wyborem - i wybór mniejszej rodziny, bo rodziców nie stać nie powinien być karany, tylko nagradzany.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • mamabasia 26.11.10, 17:40
    Nie chcę byc złośliwa Verdano ale o wyborze liczebności rodziny piszesz ty choc wielokrotnie pisałaćś że z trzecim wpadłaś.
  • bibba 26.11.10, 17:51
    pisalysmy tez o tym czym jest pojecie 'z wyboru' - czyli rowniez zaakceptowanie wpadki.
    oznacza to podjecie sie calosciowej odpowiedzialnosci za to nowe dziecko, bez liczenia na podarunki od panstwa.
    --
    bibba +4
  • agni71 26.11.10, 20:47
    A jaka to jest rodzina zamozna? Od jakiego dochodu na osobę? Bo nie wiem, czy mogę marzyc o spcjalnych zniżkach dla wielodzietnych, czy nie powinnam wink
  • 2007e 29.11.10, 08:37
    Nikt im nie broni miec nawet 10, jak chca zeby na nich placic. Niech sie przekonaja, ze praca w domu przy gromadce, to kolejny etat, za ktory nie dostaja ekwiwalentu pienieznego.
  • nika1228 29.11.10, 18:23
    o czym Wy właściwie piszecie idąc takim tokiem rozumowania jak Twój verdano rodziny wielodzietne nie mają prawa rozwijać się kulturalnie (kino, basen, teatr) tylko dlatego, ze nie powinni korzystać według Ciebie ze zniżek ?? skoro Ty i Twój mąż macie tylko jedno dziecko to powinniście teraz płacić większą składkę na ZUS po to aby w przyszłości moja trójka dzieci mogła pracować na moją emeryturę a nie musieli odkładać jeszcze na waszą pozbawiając tym samym siebie części emerytury w przyszłości, trzeba myśleć też o tym co będzie za lat 20 a nie że dzisiaj Ci z jednym dzieckiem nie odstaną zniżki
    --
    Paula i Ola
    mamy warszawskie
  • bibba 26.11.10, 17:07
    nie, tylko nie rozumiem dlaczego dzieci z rodzin wielodzietnych maja byc traktowane specjalnie, bieda dotyka rodziny z rozna iloscia dzieci. pomoc dla wielodzietnych rodzin wzmacnia obraz rodzin wielodzietnych jako niezamoznych i nieporadnych.
    pomoc tego rodzaju jak darmowe wejscia, ulgi powinna byc dostepna dla wszystkich dzieci lub decydowana na podstawie indywidualnej sytuacji rodzinnej.


    --
    bibba +4
  • nika1228 29.11.10, 18:25
    o ile umiem czytać ze zrozumieniem cały projekt nie dotyczy tylko rodzin nie zamożnych czy tez biednych ale rodzin i polityki prorodzinnej ogółem - czyli ma wspierać i popierać rodziny wielodzietne
    --
    Paula i Ola
    mamy warszawskie
  • undomestic_goddess 26.11.10, 16:57
    ale przeciez my tez placimy podatki
    wieksze rodziny ponosza wieksze koszty i wiecej vatu placa
    koszt dwojki dzieci jest MNIEJSZY niz trojki, czy czworki, czy piatki, czemu tego nie wspierac?
    zreszta sa szkoly, ktore wyciagaja pieniadze z budzetu miasta i tam basen jest przez cala szkole od 2. klasy, mozna? mozna! szkola panstwowa, dodam
    --
    A father is someone who carries pictures where his money used to be.
  • verdana 26.11.10, 18:28
    Tylko co z tego? Wieksze wydaki mają takze rodziny bardzo zamozne, za mercedesa Vat jest większy niż za rower.
    A koszt leczenia i kształcenia piatki dzieci jest większy niż jednego, wiec ci z jednym dokładają z wlasnych podatkow wielodzietnym i tak. Nie rozumiem, dlaczego znizki miałaby mieć moja znajoma rodzina z szesciorgiem dzieci i willą, a inna - z dwojgiem, ktorym ledwo starcza - nie.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • monhann2 26.11.10, 20:04
    Moim zdaniem, kupa sprzecznosci. Panstwo powinno pomagac potrzebujacym, nie tylko wielodzietnym w oparciu o dochody, a nie kazdemu, jak leci. W formie np miesiecznych doplat/ulg/zwrotow podatkowych czy jak to sie ma nazywac. Tak jest w innych panstwach. Moglyby wtedy takie rodziny spozytkowac te pieniazki w zaleznosci od potrzeb czy priorytetow. Samotnej matce ledwo wiazacej koniec z koncem nie nalezy sie basen czy kino z dzieckiem, bo to dziecko jest jedno a nie troje? Sorry ale to nie jest polityka pro-rodzinna. Bez sensu!
  • benignusia 26.11.10, 20:38
    moim zdaniem pomysł nie dopracowany..wszelkie ulgi,powinny być w oparciu o dochody--nie o ilość dzieci!! tak jak któraś pisała,to tylko bedzie utwierdzać w przekonaniu że niemożna mieć trójki dzieci ,to patologia bo przeciez takich ludzi na nic nie stać....
    znam rodzine która z jednym dzieckiem ledwo wydala finansowo,a oboje pracują,znam tez rodzine z trójką którym niczego nie brakuje a na hasło kino-odpowiadają że jasen przeciez to TYLKO 20 zł za jednodla jednych to duzo,dla innych mało,w zaleznosci od dochodow,nie od ilosci dzieci...
    .
    --
    trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09 szczęsliwa mama córki i dwóch synówwink
  • joxanna 26.11.10, 21:39
    W warszawie, to coś chodzi mi po głowie, że z trójką dzieci jest taniej w zoo.
    --
    Marta 12/2005
    Szymon 01/2008
    Jakub 07/2010
  • przeciwcialo 27.11.10, 09:28
    Jestem za przywilejami bo wychowuje troje przyszłych podatników. Na razie poza ulgą rodzinna w rozliczeniu podatku naleznych wszystkim nie ma innych ulg dla wielodzietnych. Leczymy sie w zasadzie prywatnie, podatki płacimy.
  • hanna26 27.11.10, 13:45
    Ja też jestem za przywilejami dla wielodzietnych, bo slogan "Dzieci są przyszłością narodu" jest jak najbardziej prawdziwy. Wychowuję troje przyszłych podatników, którzy w przyszłości będą utrzymnywać emerytów, więc jak najbardziej należą nam się przywileje. Natomiast wcale nie jestem przekonana do znacznie większych przywilejów dla biednych. To, że my siłą naszych rąk i umysłów pracujemy ciężko i solidnie, dzięki czemu solidnie zarabiamy, nie jest powodem, aby nas karać, odbierając różne dodatki dla rodzin wielodzietnych.
    A tak w ogóle, to sumy idące na te "bilety i wejściówki" i tak są śmiesznie małe w porównaniu z sumami, które idą na utrzymywanie biur poselskich, rzeszy radnych, ich wszystkich sekretarek,asystentów i asystentów asystentów. Śmiech na sali i tyle.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • verdana 27.11.10, 15:59
    Czy naprawdę uwazasz, ze biedni zawsze sa biedni bo leniwi? I że wobec tego dzieciom z biedniejszych rodzin należy się mniej, niż dzieciom zaradnych rodziców?
    I fakt, dyktator jkest tańszy w utrzymaniu niż parlament i samorzady. ja jednak jestem skłonna poświęcić swoją kasę i na demokrację i na pomoc biedniejszym. Natomiast nie na pomoc tym, ktorzy i tak mają duzo - bo dlaczego odbierac moje pieniądze, aby dać zamożniejszym ode mnie, bo mają o jedno dziecko więcej?
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • joxanna 27.11.10, 16:36
    Ja mam z tym problem. Bo z jednej strony to jest szlachetne, żeby tylko biedniejsi dostawali pomoc i przywileje. Ale z drugiej strony - mnie jest np. po prostu przykro i czuję się wykorzystywana, bo dostaję w kółko komunikat pt: zarabiasz pieniądze, to masz płacić podatki, utrzymywać państwo, rozruszać koniunkturę, nie należy ci się ani przedszkole, przecież Cię stać, zajmujesz kolejki do lekarza, oszczędzaj sobie sama na emeryturę. itp.

    Dostaję informację: masz płacić i siedzieć cicho, nic ci się nie należy, bo zarabiasz. Masz prawo tylko płacić, a politycy rozrządzą jakie to jeszcze grupy biednych dostaną twoje pieniądze. Pracuj więcej, zarabiaj, bo biedni potrzebują, ale miej świadomość, że nie lubimy cię, bo jesteś karierowiczką, pracujesz zamiast zajmować się dziećmi. Nie lubimy cię, ale lubimy tylko twoje pieniądze. Nie liczy się twoje życie.

    Państwo nie służy wyłącznie redystrybucji bogactwa. Prowadzi też różne inne programy. I np. pewne przywileje dla np. wielodzietnych to kwestia nie opieki społecznej, ale uprzywilejowania dla pewnego pomysłu: rodzić dzieci. Tak samo, jak uprzywilejowano kiedyś internet (ulga podatkowa), jeszcze kiedyś prywatne leczenie itp. Normalna sprawa. Bo państwo nie patrzy na mnie wyłącznie przez pryzmat kasy (odebrać, czy dać). Realiyuje te inne ważne cele społeczne.

    Mieszkałam kiedyś we Francji. Tam zamożni też korzystają z publicznych przedszkoli, szkół, dofinansowania służby zdrowia. Bo należy się wszystkim obywatelom. Bo na tym też polega demokracja. Bo ci, którzy zarabiają też mają prawo do usług państwa. Dla nich jest to normalne.

    --
    Marta 12/2005
    Szymon 01/2008
    Jakub 07/2010
  • agni71 27.11.10, 18:00
    joxanna napisała:

    > Państwo nie służy wyłącznie redystrybucji bogactwa. Prowadzi też różne inne pro
    > gramy. I np. pewne przywileje dla np. wielodzietnych to kwestia nie opieki społ
    > ecznej, ale uprzywilejowania dla pewnego pomysłu: rodzić dzieci.

    o to to. Podpisuje sie pod tym.

  • 2007e 29.11.10, 08:56
    I ja rowniez.
  • nika1228 29.11.10, 18:35
    rękoma i nogami się podpisuje
    --
    Paula i Ola
    mamy warszawskie
  • hanna26 27.11.10, 19:11
    > Czy naprawdę uwazasz, ze biedni zawsze sa biedni bo leniwi?

    Nie zawsze, ale bardzo często - zwłaszcza ci, którzy latami wiszą na ośrodkach pomocy, płodząc kolejne dzieci.

    I że wobec tego dzi
    > eciom z biedniejszych rodzin należy się mniej, niż dzieciom zaradnych rodziców?

    Nie. Nie należy się mniej, ale tyle samo. Dlatego MZ wszystkim rodzicom wielodzietnym należą się te same przywileje - przywileje wynikające z faktu, że poświęcają swój czas i siły, obdarowując państwo czymś, co jest nie do kupienia za żadne pieniądze: człowiekiem, który przez kilkadziesiąt lat będzie pracował na emerytów i łożył podatki do kasy państwa. No - chyba że go rodzice nauczą, że nie ma sensu pracować, bo wszystko można dostać z MOPSu. Wystarczy mieć odpowiednią ilość dzieci.

    > I fakt, dyktator jkest tańszy w utrzymaniu niż parlament i samorzady.

    O fakcie, że nasz parlament, a zwłaszcza już nasze samorządy, mówiąc najoględniej nie należą do najtańczych nie będę dyskutować. Nie dyskutuję o rzeczach dla mnie oczywistych.

    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • verdana 27.11.10, 19:51
    Prawdę mowiąc, parlamenty w ogóle nie należą do najlepszych - poza Polską także. jak powiedzieł Churchil - Demokracja to fatalny ustrój, ale lepszego nie wynaleziono.
    bardzo dobrze brzmi - pieniądze dla wielodzietnych. Tyle, ze to są pieniądze z podatkow - takze osób nie żyjących z MOPS-u, tylko zarabiajacych z trudem i uczciwą pracą na dwoje dzieci. Naprawdę uwazasz, ze jest całkiem OK ich podatkow finansować wielodzietną rodzinę, którą bez wysiłku stac na wszystko? Że tacy ludzie powinni dofinansować dzieci, które mają o wiele więcej niż ich dzieci?
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • przeciwcialo 27.11.10, 20:12
    Skąd założenie że rodziny z trójka dzieci z palcem w nosie pozwalaja sobie na wszystko?
  • verdana 28.11.10, 09:42
    A kto przedstawił tu takie zalożenie? Zalożenie brzmi - istnieją rodziny z trójką, piatką, siodemką dzieci, ktore z palcem w nosie utrzymują swoje dzieci. Sama znam rodzinę z czworką, gdzie na osiemnastkę zwyczajowym prezentem był mercedes.
    Istnieje też wiele rodzin z dowolna iloscia dzieci, ktore mają problemy finansowe. I wobec tego, ze wazne jest dobro dziecka, jeśli komuś pomagać - to takim dzieciom, niezaleznie od liczebnosci rodziny.
    Pamietam, jak kiedys dostalismy jakieś pieniądze na podreczniki dla "dzieci z rodziny wielodzietnej" (była wiele lat temu taka akcja, chyba raz). Nie pamiętam sumy, ale duża nie była. Nas było stać na podreczniki, więc dawanie nam tej kasy było tak naprawdę nie tylko wyrzucaniem pieniędzy w bloto, ale zabieraniem komuś, być może biedniejszemu, jego podatków, by dofinansować osoby, ktore tego nie potrzebują. Absurd.

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • przeciwcialo 28.11.10, 10:15
    Myslisz że rodzina która mercedesy daje na osiemnastkę bedzie korzystać z darmowych biletów mpk czy na basen? Rodzina któą przedstawiłaś to jakis wyjątkowy wyjątek.
  • mama.rozy 28.11.10, 15:09
    a ja się cieszę,ze nie sprowadziłam kwestii posiadania dzieci do poziomu materialnego.
    bo kierując sie tym tropem,teraz powinnam sie ich pozbyc,bo nasza sytuacja materialna sie bardzo pogorszyła.
    i cieszę się,że otaczają mnie znajomi i przyjaciele,którzy tez się tym nie kierują.że wszyscy wymieniamy sie ubrankami dla dzieci,wózkami,wanienkami,krzesełkami do karmienia.
    ktoś ma więcej?no i dobrze.niech ma.nie widzę powodu,żeby mu z tej przyczyny cokolwiek zabierac.to nasz wybór,że mamy takie,a nie inne zawody,gdzie normalnie sie człowiek nie dorobi mercedesa.na kredyt tez nie weźmie.i nie jestem z tego powodu upośledzona.
    ktos zarabia tak,że go stac,jego sprawa.tylko on przeważnie nie będzie miał wiele dzieci...
    wolę miec dzieci i chodzie do zoo raz w roku,niż nie miec dzieci ciesząc,że musiałabym na nie wydawac pieniądze.

    --
    www.boniowka.pl/
  • verdana 28.11.10, 15:42
    Ocsywiscie, ze będzie (tzn, nie bedzie, bo dzieci już doroslesmile) . Nie powie przecież w kasie kina "Przepraszam, ale zaplacę całą kwotę", ani mlodsze dziecko nie wykupi biletów komunikacji miejskiej, skoro nie będą potrzebne. Te przywileje nie są do skorzystania czy nie, ida z automatu.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • przeciwcialo 28.11.10, 15:49
    I tu się mylisz. Trzeba mieć odpowiednią kartę po którą nalezy się zgłosic wypełniając dokumenty. Nie jest obowiązkowa, można jej nie wyrabiac. W US też nie musisz odliczać ulgi na dzieci. Możesz ale za brak odliczenia kary nie zapłacisz wink
  • verdana 28.11.10, 15:57
    Próbowalismy niegdyś nie dostać kasy na podreczniki - nie dało się. I nie bądz najwna - zamożni bywają skąpi jak cholera, oni ustawią się pierwsi w kolejcesmile
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • przeciwcialo 28.11.10, 17:35
    No proszę cię. Jesli nie jestes zapisana w Mops to nikt ci kasy nie wypłaci. Żeby dosytac zasiłek i dodatki trzeba się zarejestowac w mops. Mając niskie dochody i nie rejestrując się tam nie otrzymujesz odgórnie żadnej pomocy. Na siłę nie uszczęśliwia się nikogo.
  • verdana 28.11.10, 22:29
    Ależ my nie mowimy tu o MOPS-ie, tyklko o zniżkach dla wielodzietnych rodzin, ktore nie idą przez opieke spoleczna. To jak z darmowymi biletami dla osób powyżej 70 roku zycia, wystarczy mieć dowód osobisty, nic ponadto. Tak samo działałyby tańsze bilety dla wielodzietnych.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • agni71 29.11.10, 00:31
    Ale własnie tak by nie dzialały. Mowa była o wyrobieniu specjalnej karty. na pewno nie każdy by ja wyrobił. A i obowiązku okazywania karty tez zapewne nie byloby.

    sytuacja, jaką opisalaś (wmuszenie darmowych podręczników) nie mieści mi sie w głowie. Nigdy nie słyszałam o czyms takim.
  • przeciwcialo 29.11.10, 16:18
    A kontroler w tramwaju wrózka i wie ile mam dzieci. Verdano- każdy członek takiej rodziny ma kartę po którą musi się pofatygować.
  • nika1228 29.11.10, 18:42
    jak mówi przysłowie: człowiek mierzy innych swoją miarą; ja będę miała trzecie dziecko co nie oznacza, ze śpię na forsie, kocham moje dzieci najbardziej na świecie a żeby im sprawić frajdę i móc pozwolić sobie na kino całą rodziną i teatr raz w miesiącu chętnie skorzystałabym z takiej karty ulgowej. Dla nas obecnie wyjście do kina to 100 zł na same bilety bez coli, popcornu i innych atrakcji a jakbym chciała iść do teatru to i 200 zł by nie starczyło
    --
    Paula i Ola
    mamy warszawskie
  • 2007e 29.11.10, 09:04
    W takim razie wszystkich stac na wszystko. Bo czym niby rozni sie osoba, ktora ma mniejsza rodzine? Mniejsza kreatywnoscia chyba! Nikomu manna z nieba nie spada. Nie wiem skad u ciebie taka wrogosc do tych wielodzietnych, ktorym mozna byloby pomoc. Sama kiedys pisalas ile cie to 3 dziecko kosztowalo. To nie sa takie same wydatki jak na 2. Niestety kazde nastepne dziecko podnosi koszty, a jego rodzice tez fajnie byloby, zeby zatroszczyli sie nie tylko o odbro dzieci, ale takze o swoje zdrowie
  • 2007e 29.11.10, 08:51
    Ja tez uwazam, ze jednak wiekszosc z wielodzietnych zachodzi w glowe, jak zapracowac, zeby spelnic potrzeby swoich dzieci, o swoich nie wspominajac. Dlatego nieby dlaczego nie mozna byloby takim rodzinom pomacac? Oni sporo tego oddaja w Vacie i dlaczego choc troche im tego nie zwrocic w jakies postaci?
  • monhann2 29.11.10, 17:34
    Czemu przeinaczacie sens wypowiedzie verdany? Jaka wrogosc do wielodzietnych, ktorym trzeba pomoc? Nie rozumiem..... Tu nie chodzi o to, ze verdana, czy ja tez jestesmy przeciwne pomocy wielodzietnym!!! Czy tego nie jestescie w stanie zrozumiec? Tutaj chodzi jedynie o to, ze pomoc nalezy sie WSZYSTKIM RODZINOM POTRZEBUJACYM, BIEDNYM, NIESZCZESLIWYM, MALO ZARADNYM (NIE KAZDY MUSI BYC ZARADNY ZYCIOWO!), CHORYM ITD niezaleznie od tego ile dzieci maja. Bo panstwo dajac przywileje wielodzietnym dyskwalifikuje pozostale rodziny, ktore niekoniecznie maja tych dziatek az trojke a tez sa w potrzebie. Czesto w wiekszej niz te wielodzietne. Czy, wg panstwa, takim dzieciom sie nie nalezy? Tu nie tyle chodzi o polityke prorodzinna co o problem nizu demograficznego.
  • przeciwcialo 29.11.10, 19:40
    Rodziny potrzebujące, biedne, nieszczęśliwe, mało zaradne, chore itp sa wspomagane przez państwo.
  • agni71 29.11.10, 19:55
    a ja ideę takiej karty rozumiem jako promowanie wielodzietności, a nie zapomogę dla najbiedniejszych. Dla biednych są przeciez różne inne formy pomocy.
  • izamoyska 29.11.10, 20:04
    dokladnie. cos na zasadzie, jak kupisz dwa, to trzecie masz za darmo wink
  • akle2 29.11.10, 00:05
    przeciwcialo napisała:

    > Jestem za przywilejami bo wychowuje troje przyszłych podatników. Na razie poza
    > ulgą rodzinna w rozliczeniu podatku naleznych wszystkim nie ma innych ulg dla wielodzietnych. > Leczymy sie w zasadzie prywatnie, podatki płacimy.
    >

    Szkoła też prywatna? i to dla trojga?
  • 27agnes72 29.11.10, 18:05
    Mam troje dzieci w małym mieście. Jedno z nich uczy się w dużym mieście. Mieszka w bursie, jest zameldowana czasowo, tam ma lekarza rodzinnego... Gdyby mieszkała w tej dzielnicy na stałe dostałaby zniżkę na komunikację miejską a także załapałaby się na szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy ale że jest zameldowana na stałe w małej mieścinie to się nie załapała i mogła tylko sobie popatrzeć. To jest dopiero dyskryminacja.
  • izamoyska 29.11.10, 19:49
    z jedynym przywilejem z jakim sie spotkalam do tej pory tu gdzie mieszkam, to rabat na trzecie dziecko w pewnej instytucji edukacyjnej. za dwoje place czesne, a trzecie jest "za darmo". ale to wyjatek, bo zadnych innych ulg nie mamy. co innego gdy sie wykaze, ze sie jest rodzina o niskich dochodach, wtedy dzieci maja chyba szkolne obiady za darmo, ktorych notabene i tak bym nie chciala bo sa niezdrowe.
    na basenie wykupujemy pakiet rodzinny, wiec to na jedno wychodzi. ubezpieczenie rodzinne, tez jest w pakiecie bez wzgledu na liczbe dzieci.

    chetnie za to widzialabym w wielu sytuacjach to wlasnie "trzecie dziecko za darmo", np. bilety do kina, bilety lotnicze...utopia wink
  • zebra12 03.12.10, 13:32
    Ja też czeka na Kraków... Tylko czy doczekam się, zanim moje dzieci będa pełnoletnie?
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • chubus 03.12.10, 17:16
    My leczymy sie prywatnie,rodze prywatnie,dzieci chodza do prywatnych szkół/przedszkoli,bilety kupuje tylko na samolotdla całej piatki,bez zniżek dla niemowlaków od poczatkubig_grin do kina cała rodzina jeszcze nie chodzimy-raczej na raty bo najmłodsza jeszcze za mała.faktem jest,że rodzinne wyjście np.na przedstawienie w stylu Bob Budowniczy dla wszystkich to wydatek kilkuset złotych.nie korzystałabym z ulgi dla wierodzietnych bo na ta chwilę nie mam takiej potrzeby i uważam,że powinni korzystac Ci, którzy są bardziej potrzebujacy i to nie tylko z racji wielodzietnośc.
    btw.becikowego tez nie odebrałam bo zapomniałamwink
    --
    Sandy, Max, Lisa
    *
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev107pfs__.png
  • housewife1 12.12.10, 02:17
    a mnie z kolei wkurza, że znizki miałyby byc tylko dla osób z niskimi dochodami, to powoduje, z e ludzie kombinuja, matki rejestruja sie jako samotne, ojcowie ukrywaja dochody itd... a najlepiej w Polsce sie opłaca nic nie robić, wtedy dostaje sie zasiłki, znizki, refundacje, dopłaty itd... i mozna sobie tak zyć
    a po d... dostaja ci uczciwi, którzy staraja sie byc zaradni, ciężko pracują i wykazuja prawdziwe dochody i dzięki temu ich rodziny z 3-5 dzieci nie stac na wyjście do kina, bo na znizke za bogaci, a na wyjscie w 7 na basen, do kina juz za biedni, a w dodatku z ich podatków, nie dość, że więcej płaca posednich, bo maja więcej dzieci, to generalnie jako ci z większymi dochodami płaca większe podatki i z tych pieniędzy korzystaja ci, którzy nie dość, że mniejsze podatki, bo dochody nizsze, to jeszcze znizki, dopłaty itd...



  • tamcia35 12.12.10, 10:03
    I tu się zgadzam,
    Polacy umieją doskonale kombinować ,
    nawet pracownicy OPS-ów dobrze o tym wiedzą ( moja sąsiadka tam pracuje i załamuje ręce, wchodzi do domu "bezrobotnych" wink , a tam luxusy takie że nie wie jak ma wejść żeby podłóg nie zadeptać ...to z resztą jej słowa ale mamusia pierwsza po wszelką pomoc łapy wyciąga... bo małżonek za granicą na lewo pracuje ... ) a nam dochód przekroczyło o kilka złotych i nie mogę dostać zasiłku rodzinnego uncertain ... bo mąż pracuje w dużej firmie gdzie nie można "kombinować" z zaświadczeniami o dochodach...i trafia mnie szlag bo się uczciwie dorabiamy, uczciwie rozliczamy i nie umiemy kombinować ... uncertain
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-49095.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-49097.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-49096.png
    http://s9.suwaczek.com/199307045270.png
  • login_znany_moderatorowi_forum 13.12.10, 01:23
    Zacznę od tego, że „przywilej” to nie jest wg. mnie odpowiednie słowo. Ale do rzeczy. Wg. mnie jest to, mówiąc oględnie, działanie pozorne. I piszę to nie dlatego, że my bardzo rzadko korzystamy z komunikacji miejskiej. Jest to kolejny przejaw chorej filozofii prowadzenia „polityki prorodzinnej”. Ma ona polegać na pomaganiu tym co mają dzieci (ew. albo karaniu tych co ich nie mają – np. przez „podatek bykowy”wink. Jeżeli ma się pomagać, to zaraz zaczynają się dyskusje komu, pojawiają się przywileje jednych wobec drugich i całe to mydlenie oczu. A naprawdę efektywnej pomocy praktycznie nie ma. Co więcej, przy takim myśleniu każda rodzina, nie tylko wielodzietna, staje się z definicji formą patologii, w którą państwo (lub samorząd terytorialny) powinny ingerować. A przecież pomoc państwa powinna być przejawem solidaryzmu społecznego i powinna się ograniczać jedynie do sytuacji szczególnych, a nie stanowić podstawę długofalowej polityki. Utrzymywanie się z pomocy społecznej nie może być sposobem na życie. Oczywiście jeżeli państwo stać to może finansować co mu się spodoba (także zwiększanie rzeszy urzędników). Jednak dyskusje o zlikwidowaniu „ulgi na dzieci” itp. świadczą, że nie mamy z taką sytuacją do czynienia (IMHO nie jest to żadna ulga tylko zwrot nienależnie pobranego podatku). Jaka jest zatem alternatywa? Polityka prorodzinna powinna być rozumiana jako INWESTYCJA w przyszłość. W związku z tym powinna skupiać się na takich działaniach, dzięki którym będzie możliwy rozwój: edukacja, zdrowie, kultura itp. Co konkretnie. To już zależy od możliwości inwestycyjnych. Np. darmowe podręczniki, darmowe zajęcia dodatkowe, darmowy basen, darmowy dostęp do Internetu itp. Swoją drogą wkurza mnie, jak słyszę tych pokemonów, mówiących, że „budżet traci na uldze na Internet”. Pomijając fakt, że to jedynie 19% wydatków ponoszonych na ten cel przez podatnika, to przecież jest to właśnie inwestycja w rozwój technologiczny i informacyjny. No chyba, że rządzący widza naszą przyszłość w byciu skansenem. Oczywiście inwestować się powinno we wszystkie dzieci niezależnie czy są z rodziny mało czy wielodzietnej ani od stopnia zamożności, bo to się wszystkim opłaci. I tym „małodzietnym”, którzy płacą podatki na szkołę publiczną dla pięciorga dzieci sąsiadów, bo dzięki temu one się wykształcą, łatwiej znajdą pracę i jeżeli nie nastąpi ogólny rozwój to przynajmniej nie będzie trzeba płacić im zasiłków. Skorzystają też ci wielodzietni i nie będzie ich kuło w oczy, że „pozostali” też mają do tego dostęp, bo to nie będzie żaden przywilej. A że bardziej zamożni „doinwestują” dodatkowo swoje dzieci to jest normalne i nie ma co zazdrościć. Jedynym warunkiem jest to, żeby to były jasno określone sfery działań, cele i efekty maja być osiągnięte. Tak, aby wszyscy widzieli w tym sens i pożytek. W tym kontekście darmowe bilety na komunikacje stanowią formę doraźnej pomocy, która w dłuższym horyzoncie niczego nie rozwiązuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka