Dodaj do ulubionych

Sposób na dziewuszkę :)

18.02.13, 17:45
Drogie Wielodzietne Mamy. Mam już dwóch synków, ale marzy mi się jeszcze córeczka ...
Jak ją zmajstrować? smile

Wiem, że na dziewczynkę należy współżyć przed owulacją, a na chłopca w trakcie. Ale to teoria. Jak to się sprawdza w praktyce? Czy komuś nie wyszło mimo, że dokładnie znał moment owulacji (np z monitoringu cyklu)?
Słyszałam, że te metody tak niezbyt pewne są, bo wszystko zależy od plemnika z odpowiednim chromosomem, a przecież nie jest tak, że mężczyźni mają 50% chromosomów X i 50% Y. Jeżeli facet ma przewagę chromosomów męskich to niewielkie są szanse na spłodzenie dziewczynki nawet jakby się wszystko dobrze wyliczyło. Po prostu niektórzy mężczyźni zostali stworzeni do robienia dziewczynek, inni do robienia chłopców smile Z niektórymi zrobienie dziewczynki to jak trafienie 6 w Totka. Mój mąż jest na razie specjalistą od chłopców.

www.youtube.com/watch?v=xhn4qwE-0_E
Są też diety, odpowiednie pozycje itp. A co działa z tych nieinwazyjnych metod? wink

We wróżby i kalendarze chińskie nie wierzę, bo się kompletnie nie sprawdzają ... Tzn może u niektórych się sprawdziły, ale to był kompletny traf, a nie pewna metoda ... Równie dobrze można wrzucić do kapelusza kartki z opisem płci i ciągnąć. Niektórym się sprawdzi, innym nie. Jeden mój syn się sprawdził, ale drugi już powinien być dziewczynką ...

Mamusie, macie już co najmniej 3 dzieci, czy korzystałyście z jakiś metod planowania płci czy zdałyście się na przypadek? Jak u Was "wyszła" córa?
Edytor zaawansowany
  • natalia433 18.02.13, 18:17
    patrząc na teorię to moja druga córa powinna być chłopcem smile ale syn poczęty dokładnie w owulację a druga córka przed smile
    --
    moja wspaniała trójeczka Dawid(2003),Martynka(2005),Maja(2008)
  • eps 18.02.13, 18:31
    ja mam 2 synów i córkę właśnie.
    U nas córka wyszła przypadkiem bo seks był aż 10 dni przed owulacją, a później z roznych względów seksu nie było. byłam pewna że nic z tego nie wyjdzie w tym miesiącu i byłam w ciężkim szoku że udało mi sie w ciąże zajść z jedniego seksu 10 dni przed owulacją.
    Tak wiec chyba u nas zadziałała metoda że niby "żeńskie" plemniki żyją dłuzej.
    --
    "Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele" by moja mama wink

    Dawid - 2006;Krystian - 2007; Zuza - 2010
  • undoo 18.02.13, 19:56
    Wiesz, co? Na emamie dopiero co pisalas, ze do dwoch sie ograniczysz i nie bedziesz na dzieci w rodzinach wielodzietnych pracowac. Przyszlas sobie rarogi poogladac?
  • agnieszka77_11 18.02.13, 20:47
    Napisałam, że jak się zdecyduję na kolejne dziecko to ze względu na moje pragnienie tego dziecka, a nie żeby dostać wyższą emeryturę. To mnie nigdy do tego kroku nie przekona, bo co mi po wyższej emeryturze jak nie będę w stanie utrzymać tych wszystkich dzieci. Na lepszy standard życia na starość mogę sobie odłożyć, a kolejne dziecko mi w tym nie pomoże. A fakt jest taki, że marzę o córeczce i to jest powodem moich myśli o 3 dziecku, choć ciągle miotają mną różne myśli bo 3 dzieci to dużo i trzeba zacisnąć pasa. I niczego od nikogo nie oczekuję ...
    Ale nie o tym w tym wątku ...
  • undoo 18.02.13, 21:08
    to najpierw zrob kalkulacje i nie jest to sarkazm, bo z trojka jest zachrzan, ktory przy zaciskaniu pasa moze spowodowac frustracje

    i niech do Ciebie dotrze, ze nasze pokolenie nie czeka zadna emerytura, a panstwo sepi na kazdym tylko nie na poslach. skoro maja na panstwo na Wiejskiej to ja uwazam, ze dzieci sa wazniejsze, skoro maja na pierdolety, niech najpierw przedszkola buduja.
  • mama.rozy 18.02.13, 21:20
    musisz znaleźc kurę,która patrzy lewym okiem w prawą stronę
    potem z tą kurą idź na rozstajne drogi,ale koniecznie przy pełni księżyca i zjedzeniu awokado
    musisz byc ubrana na różowo,żeby kura się nie bała(a te akurat wyjątkowo się boją innych kolorów)
    jak dojdziesz na rozdroże,opowiesz kurze bajkę o emeryturzesmile
    i już
    dziewczynka gotowa!
    --
    www.zakatek21.pl/portal/
  • undoo 18.02.13, 21:56
    sposob z kura jest najlepszy
    big_grin
  • hamster75 18.02.13, 22:47
    Dziewczyna pyta się normalnie o sposoby na dziewczynkę, bo pewnie o niej marzy. Ma do tego prawo. Niestety spotyka ją sarkazm, którego wcale nie pojmuję. Ja marzyłam także o córce, udało mi się za drugim razem. Oczywiście obczytywałam się w odpowiedniej literaturze ale żadnych diet nie stosowałam. Zadziałała metoda z uprawianiem seksu odpowiednio wcześnie przed owulacją, choć teraz sobie myślę, że i tak to pewnie był szczęśliwy przypadek losowy. I cieszę się bardzo, choć nic na to nie wskazywało, w linii męża sami chłopacy się rodzili, dopiero mój mąż to złamał. To racja, że niektórzy mężczyźni są zaprogramowani tylko na chłopaków, choć zapewne jakąś ilość plemników żeńskich także posiadają lecz znikomą i trzeba mieć duże szczęście, aby się udało. Ja w tej chwili po 7 latach namawiania męża na trzecie dziecko znów jestem w szczęśliwej ciąży.... w drodze chłopiec. Ciesze się bardzo, że będę miała dziecko ale mój przypadek potwierdza fakt, że dla niektórzy to typowi męscy krawcy. Znam kobietę, która na ośmioro dzieci ma tylko 2 córki.
  • agnieszka77_11 18.02.13, 23:07
    hamster75 napisała:

    > To racja, że niektórzy mężczyźni są zaprogramowani tylko na chł
    > opaków, choć zapewne jakąś ilość plemników żeńskich także posiadają lecz znikom
    > ą i trzeba mieć duże szczęście, aby się udało.

    Najlepsza chyba metoda to wypożyczyć czyjegoś męża big_grin Mam kolegę, który jest specjalistą od córek. Ma ich 3. I jak ich się pytam jak robią te dziewczyny to oni usilnie chcą wiedzieć jak nam wychodzą ci chłopcy smile
  • basha 21.05.13, 23:19
    mój mąż jest specjalistą od córek smile, Agnieszko nigdy nie masz gwarancji, ja bardzo monitorowałam cykl żeby wyszedł chłopak i co Emila sie bardziej na świat prosiła smile
    --
    Maja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6837087&a=12616983
    Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34295124&v=2&s=0
  • agnieszka77_11 18.02.13, 23:25
    A tych dwóch chłopców było robionych w samą owulację?
  • undoo 19.02.13, 02:33
    Najpierw poczytaj wypowiedzi tej pani na emamie. Mi trollem wonieje. Dlaczego nie pyta na emamie?
  • mama.rozy 19.02.13, 09:32
    jesteśmy fajniejszewink
    i mamy wprawę w robieniu dzieci,chociaż nie wszystkie są zgodne z zamówieniemwink
    --
    www.zakatek21.pl/portal/
  • agnieszka77_11 19.02.13, 10:56
    undoo napisała:

    > Najpierw poczytaj wypowiedzi tej pani na emamie. Mi trollem wonieje. Dlaczego n
    > ie pyta na emamie?

    Możesz poczytać też moje wypowiedzi na innych forach Gazety i stwierdzić czy jestem trollem.
  • margaretka04 19.02.13, 09:38
    Dwie córki wyszły dokładnie z owulacji, obecnie w brzuchu syn a zaciążyłam 2 dni po okresie.
    Dla mnie ta teoria do kosza sie nadajesmile
    --
    http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d8d1bd53.gif
  • agnieszka77_11 19.02.13, 11:09
    margaretka04 napisała:

    > Dwie córki wyszły dokładnie z owulacji, obecnie w brzuchu syn a zaciążyłam 2 dn
    > i po okresie.
    > Dla mnie ta teoria do kosza sie nadajesmile

    Dla mnie na zdrowy rozsądek też ta teoria jest mało prawdziwa, ale ja kompletnie jej nie przetestowałam. Przy pierwszym było mi wszystko jedno - wyszedł syn. Przy drugim długo próbowałam "na dziewczynkę" (czyli przed owulacją), ale bez żadnego efektu. Później zaczęliśmy przytulać się znacznie częściej i też bez efektu. Załamałam się, że to już koniec moich zdolności prokreacyjnych. Kochaliśmy się co miesiąc i było mi wszystko jedno co będzie. Ważne, żeby było i było zdrowe. Znów wyszedł syn, po dłuuuuugim czasie. Teoretycznie też chyba powinna być dziewczynka, bo przez to częste przytulanko plemniki powinny się osłabić, ale mój mąż jest najwidoczniej tym "męskim krawcem", co dziewczynki ustrzelić nie umie.
    O trzecim dziecku wcześniej nie myślałam. Zawsze chciałam skończyć na dwójce, ale ciągle gdzieś tam głęboko marzę o córeczce.
    Mój mąż nie chce więcej dzieci, więc i tak musiałabym najpierw przekonać jego.
  • hamster75 19.02.13, 13:00
    trudno jest czasami przekonać partnera, męża do następnego dziecka. ja się napociłam prawie 7 lat. Faceci nie odczuwają instynktu macierzyńskiego. Już pisałam, że wreszcie jestem w trzeciej ciąży, ciesze się niezmiernie ale druga dziewczynka wciąż mi chodzi po głowie. Mąż o czwartym dziecku nie chce słyszeć. Przystopowałam na razie z tym tematem, gdyż najpierw chcę urodzić trzecie. A potem nie wiem, Chyba mogę liczyć tylko na cud. Zazdroszczę parom, małżeństwom, gdzie dzieci rodzą się po prostu od tak z miłości i żadna ze stron nie zamyka się kategorycznie na następne dziecko a ciążę traktuje jako cudowny dar.
    Co zaś tyczy się płci to przeczytaj książkę: "Zaplanuj płeć swego dziecka" - uzyskałam z niej wiele rad i za drugim razem udało się z córką. Za trzecim tez chciałam córkę ale podobnie jak u Ciebie przez dłuższy czas nic nie wychodziło więc próbowaliśmy częściej no i chłopak. Też nieźle.
  • agnieszka77_11 19.02.13, 13:10
    Mój po prostu zrealizował się jako ojciec. Chciał i ma syna. I to nawet 2.
    Może gdybyśmy mieli 2 córki inaczej podchodziłby do trzeciego dziecka. Ciągle miałby nadzieję na syna.
    Ja kocham moich chłopaków najbardziej na świecie. Są cudowni. Starszy jest bardzo mądry, dowcipny, lubi się przytulać. Ale ja myślę tak przyszłościowo. Nie myślę o spineczkach, sukieneczkach itp. Zresztą w dzisiejszych czasach są takie śliczne ubranka dla małych chłopców, więc zaspokajam swoją potrzebę strojenia dziecka smile Ale chłopaki nie będą później tak blisko mnie, choć z dziewczynką nie ma reguły. Mimo to mam wrażenie, że z dziewczynką porozmawiam sobie o wielu rzeczach, o których nie pogadam z chłopakami.
  • hamster75 19.02.13, 13:30
    Mojemu mężowi było całkiem obojętne jaka płeć ale tez czekał na córcię jak ja. Udało się i z synem i córką dlatego uważał, że trzecie dziecko to poroniony pomysł. Ale dla mnie model 2+2 za bardzo wieje utartym schematem, że tak się przyjęło i tak wygląda normalne społeczeństwo. Mój mąż też reprezentuje ten pogląd, ja już nie. Przed pierwszą ciążą stało pod znakiem zapytania, czy w ogóle będę miała dzieci. lekarze nie byli do końca pewni ale się leczyłam i udało się. Teraz uważam, że posiadanie dzieci, to coś najpiękniejszego, co może nas spotkać
    Myślę tak samo jak Ty o tych rozmowach z córką i o przyszłości, gdy dzieci będą dorosłe. Tez nie chodzi o spinki, sukienki itp. Mój synuś jest spokojniejszy od córki (jest pierwszym dzieckiem) jest rozsądny i rezolutny, córka jest szalona, gada non stop ale to chyba nie zależy od płci. Najbardziej czego się obawiam, to przyszłej synowej, kobiety częściej bywają modliszkami i trudno mi się chyba będzie z tym pogodzić, że jakaś zagrabiła mi synusia, który będzie pod jej wpływem. Tak sobie myślę, że córka, nawet jak wyjdzie za mąż, to zawsze ma ten kontakt z matką, przychodzi do matki na kawkę pogadać itp. Może się mylę, nie wiem, dlaczego mi się takie myślenie zakodowało.
  • 2007e 19.02.13, 14:33
    hamster75 napisała:
    Tak sobie myślę, że córka, nawet jak wyjdzie za mąż, to zawsze ma ten
    > kontakt z matką, przychodzi do matki na kawkę pogadać itp. Może się mylę, nie
    > wiem, dlaczego mi się takie myślenie zakodowało.

    Takie samo mam myslenie.
  • alusia255 19.02.13, 14:55
    Moja kolezanka miala dwoch chlopcow i podjecla decyzje o trzecim dziecku tylko pod warunkiem, ze bedzie to dziewcYnka. Kupila sobie sprzecik mierzacy owulacje i kochala sie tylko przed kilka dni jakoz, ze zenskie plemniki sa bardziej wytrwalesmile Pozniej jak juz wiedziala, ze ma owulacje to nie dopuszczala meza do siebiesmile. No i ma dziewczynke. Zosie. Rozrabiara niezla, no ale skoro tak chytrze zaplanowana przyszla na ten swiat to moze sobie pozwolic na male fanaberiesmile
  • delfinela 19.02.13, 19:00
    Mam trzech synów - w naszym wypadku nie sprawdziłą się żadna teoria planowania płci.
    --
    Wojtek 2004, Bartek 2006, Karol 2010
  • agnieszka77_11 19.02.13, 20:16
    delfinela napisała:

    > Mam trzech synów - w naszym wypadku nie sprawdziłą się żadna teoria planowania
    > płci.

    A wszyscy trzej robieni tą samą metodą? U mnie dwóch w zasadzie tą samą, czyli częste przytulanko, zaczynaliśmy zaraz po okresie i tak co 2-3 dni przed owulacją, w owulację i po.
  • delfinela 20.02.13, 09:28
    Dwóch pierwszych według kalendarza chińskiego powinno być dziewczynką. Dwóch ostatnich pocżętych zostało 3-4 dni przed owulacją, czyli na dziewczynkę.
    --
    Wojtek 2004, Bartek 2006, Karol 2010
  • agnieszka77_11 20.02.13, 12:19
    delfinela napisała:

    > Dwóch pierwszych według kalendarza chińskiego powinno być dziewczynką. Dwóch os
    > tatnich pocżętych zostało 3-4 dni przed owulacją, czyli na dziewczynkę.

    W kalendarze chińskie to kompletnie nie wierzę. Mój brat i mąż według niego powinni być dziewczynkami wink
  • agnieszka77_11 19.02.13, 15:22
    Synowych też się boję, że mi kiedyś "ukradną" moich synów i zostanę sama uncertain Że nie będę dla nich tak ważna jak teraz. Chłopaki przeważnie bardziej identyfikują się z rodziną swoich żon. Choć mam nadzieję, że trafię na super synowe.

    Wszyscy wokoło mi mówią, że nie ma reguły. Że są świetni synowie i samolubne córki. Że nie mam gwarancji jak w przyszłości ułoży mi się z córką. Zgadzam się z tym, bo ja z moją mamą mam średni kontakt. Moja mama zawsze była i jest kontrolująco-wymagająca. Nigdy nie byłyśmy przyjaciółkami i nigdy nie rozmawiałyśmy na stopie koleżeńskiej o babskich głupotach.
    Moja mama ma zdecydowanie lepszy kontakt z moim bratem (dużo wynika z tego, że mnie zawsze krytykowała, a mojego brata wspierała) i on też jest dla niej lepszy niż ja. Z moją mamą bardzo często się kłócę. Mamy zupełnie różne charaktery.
  • krzysiowa_mama 20.02.13, 09:55
    Ja też nie wierzę w te wszystkie sposoby planowania płci. Co prawda, my nigdy nie staraliśmy się o konkretną płeć, ale drugi nasz syn jest poczęty stosunkiem 6 dni przed owulacją, więc powinien być dziewczynką big_grin
    Są pary, które w posiadaniu upragnionej córki są w stanie na naprawdę spore poświęcenia. Słyszałam o małżeństwie, które uprawiało seks tylko kilka dni przed owulacją. Facet brał przed każdym stosunkiem gorącą kąpiel, nosił ciepłe gatki - ogólnie mówiąc - grzał jajka big_grin Po pół roku takiej gimnastyki zaszli w ciążę, no i urodziła sie ta wymarzona "ona". Na ile był to przypadek, a na ile skutek ich działań - tego nie wiem...
    Jedno jest pewne - nigdy pewności co do płci dziecka miec nie można i moim zdaniem trochę nie fair jest zakładanie, że będzie ono dziewczynką, czy chłopcem, bo późniejsze rozczarowanie może być dla rodzica bardzo bolesne i w najgorszym przypadku odbić się na realcji z nowym maluchem.
    Ja sama uważam, że ciekawie byłoby mieć córkę... ale już raczej nie spróbuję smile
    --
    http://lb1m.lilypie.com/XrIAp1.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ecBKp1.png
  • agnieszka77_11 21.02.13, 10:55
    krzysiowa_mama napisała:

    > Ja sama uważam, że ciekawie byłoby mieć córkę... ale już raczej nie spróbuję smile

    Mi też marzy się ta córeczka, ale nie mam gwarancji, że moje trzecie dziecko byłoby córką.
    Mój mąż mówi, że to bez sensu. Że trójka dzieci w dzisiejszych czasach to niezłe wyzwanie i nieodpowiedzialna decyzja, bo nie chodzi o to, aby rodzić dzieci tylko coś im w życiu zapewnić. Ja się zgadzam bo wiem, że dzieci kosztują, a chcę im dać szczęśliwe dzieciństwo i żeby nie czuły się gorsze od rówieśników. Nie muszą mieć luksusów (moim rodzicom w życiu było ciężko), ale nie chcę, aby w życiu im czegoś brakowało. Małe dziecko nie kosztuje wiele. Znajdziemy kasę na mleko i pieluchy. Póki co oboje mamy dobre prace, ale nigdy nie wiadomo co będzie za 10-20 lat. I co będzie jak dzieci podrosną i będą miały swoje marzenia, na które może nie będzie mnie stać?! Zajęcia dodatkowe, szkoła, wakacje kosztują znacznie więcej niż paczka pampersów. Każde dziecko to inwestycja na ok 25 lat. Nie chcę żyć od 1 do 1 z ołówkiem w ręku tak jak żyli moi rodzice. Mimo to gdzieś po głowie chodzi mi ta córeczka i boję się, że w przyszłości mogę żałować, że nie zdecydowałam się na trzecie dziecko. Gdybym tylko wygrała 6 w Totka nie miałabym takich dylematów smile Ehh.

    Ja mam tylko brata i dziś w dorosłym życiu myślę sobie, że szkoda, że nie mam więcej rodzeństwa, głównie siostry. Z drugiej strony moi rodzice nie mieli warunków na więcej dzieci.
  • krzysiowa_mama 21.02.13, 11:26
    agnieszka77_11 napisała:

    > krzysiowa_mama napisała:

    > Mój mąż mówi, że to bez sensu. Że trójka dzieci w dzisiejszych czasach to niezł
    > e wyzwanie i nieodpowiedzialna decyzja, bo nie chodzi o to, aby rodzić dzieci t
    > ylko coś im w życiu zapewnić. Ja się zgadzam bo wiem, że dzieci kosztują, a chc
    > ę im dać szczęśliwe dzieciństwo i żeby nie czuły się gorsze od rówieśników. Nie
    > muszą mieć luksusów (moim rodzicom w życiu było ciężko), ale nie chcę, aby w ż
    > yciu im czegoś brakowało. Małe dziecko nie kosztuje wiele. Znajdziemy kasę na m
    > leko i pieluchy. Póki co oboje mamy dobre prace, ale nigdy nie wiadomo co będzi
    > e za 10-20 lat. I co będzie jak dzieci podrosną i będą miały swoje marzenia, na
    > które może nie będzie mnie stać?! Zajęcia dodatkowe, szkoła, wakacje kosztują
    > znacznie więcej niż paczka pampersów. Każde dziecko to inwestycja na ok 25 lat.
    > Nie chcę żyć od 1 do 1 z ołówkiem w ręku tak jak żyli moi rodzice. Mimo to gdz
    > ieś po głowie chodzi mi ta córeczka i boję się, że w przyszłości mogę żałować,
    > że nie zdecydowałam się na trzecie dziecko. Gdybym tylko wygrała 6 w Totka nie
    > miałabym takich dylematów smile Ehh.
    >
    No ja mam na ten temat trochę odmienne zdanie niż Twój mąż... smile Ja sama mam dwójkę rodzeństwa i jest to dla mnie tak naturalne, że moja rodzina w obecnym składzie wydaje mi się mała big_grin Ja bardzo bym chciała mieć jeszcze z 2 dzieci big_grin.. tylko wydaje mi się, że się trochę za późno za temat wzięliśmy. Mój najmłodszy niedługo skończy rok. Im będzie starszy, tym my zrobimy się mobilniejsi - będziemy mogli pojeździć, pozwiedzać, pokazać chłopcom trochę świata. Następny maluch odwlekł by te plany na kolejne 3-4 lata... a nam latka lecą smile

    Nie uważam, że posiadanie trójkidzieci to nieodpowiedzialność - tak naprawdę jakby któremus z nas - dorosłych, przysłowiowa cegłowka na łeb zleciała, to i z dwójką byłoby drugiemu ciężko. Ja uważam, że nie można planowac przyszłości w oparciu o czarne wizje finansowe, bo w dzisiejszym świecie, to i na jedno decydować się, to szaleństwo!

    Ja nie uważam, że rodzice są od tego, by pracować na marzenia swoich dzieci - rany, jak to okrutnie zabrzmiało!! smile - bo wtedy wychowa sie pokolenie nierobów, czekających aż im się poda wszystko na tacy. Pewnie, ze chciałabym w przyszłości pomagać chłopcom, ale staram się bardziej zapewniac ich o swoim ciągłym wsparciu i uczyć dążenia do celu własnymi siłami. Naprawdę - są w życiu sposoby realizacji wszelkich marzeń, nie tylko poprzez zapewnienie gotówki na koncie. Mnie właściwie bardziej przeradza wizja poświęcania całego życia na ciułanie, zamiast przeżycia go zgodnie ze swoimi marzeniami.
    Znam ludzi, którzy zwiedzili cały świat za grosze, i takich którzy żyją by spłacać kredyt na luksusowe życie. smile

    --
    Re://lb1m.lilypie.com/XrIAp1.png" border="0" alt="http://lb1m.lilypie.com/XrIAp1.png">http://lb4m.lilypie.com/ecBKp1.png
  • agnieszka77_11 21.02.13, 11:53
    krzysiowa_mama napisała:

    > Mój najmłodszy niedługo skończy rok. Im będzie starszy, tym my zrobimy się mobilniejsi - będziemy mogli pojeździć, pozwiedzać, pokazać chłopcom trochę świata. Następny maluch odwlekł by te plany na kolejne 3-4 lata... a nam latka lecą smile

    No właśnie. W moim przypadku przy dwójce mogę chłopakom trochę świata pokazać. Ale przy trójce hmm będzie z tym ciężko. Z wielu rzeczy trzeba będzie rezygnować. Będziemy musieli też rezygnować ze swoich marzeń, a przecież też chcemy mieć coś z życia, a nie już do końca poświęcać się dla dzieci. Ale z drugiej strony w przyszłości miło jest mieć z kim usiąść przy wigilijnym stole.

    > Ja nie uważam, że rodzice są od tego, by pracować na marzenia swoich dzieci - rany, jak to okrutnie zabrzmiało!! smile - bo wtedy wychowa sie pokolenie nierobów, czekających aż im się poda wszystko na tacy.

    Chodzi mi o marzenia w sensie, np moje dziecko będzie się czymś pasjonować i będzie chciało chodzić na jakieś ciekawe zajęcia, aby rozwijać swoją pasję. Nie mówię o kupowaniu własnego samochodu czy mieszkania. Ja i mój mąż nie pochodzimy z bogatych rodzin. Do wszystkiego doszliśmy sami ciężką pracą i wszystko co w życiu mamy zawdzięczamy sobie. Dlatego moje dzieci chcę nauczyć tego, że w życiu nie ma nic za darmo, że warto się uczyć i dążyć do celu.


  • verdana 19.02.13, 19:12
    Na kawce jest własnie u mnie syn. I rozmawiam z nim o tym samym, o czym rozmawiam z córką.
    --
    zpopk.blox.pl
  • paula.kr2 22.02.13, 11:45
    Pierwszy syn począł się napewno w 9 dniu a więc przed owulacją. Jest syn więc w żadne kalendarze chińskie nie wierzę;-( drugi syn był bardzo wyczekiwany i nie zależało nam jaka będzie płeć byleby mieć drugie dziecko (sześć lat przerwy i problemy z zajściem w ciąże). I nagle kiedy nasze zycie było już poukładane a synuś miał roczek dostał prezent na swoje urodzinki z wiadomością że mamusia będzie miała dzidziusiasmile do dzisiaj niewiem jak to się stało i kiedy (karmiłam piersią synka i okresu nie miałam) ale urodziła się córunia!
    Niespodzianka wielka bo nikt nie wierzył że będzie dziewuszka gdyż my mieliśmy już dwa "ogonki" a i w rodzinie męża też same "ogonki"wink
    Nie wierzę w żadne planowanie,wszystko jest zapisane u Góry i to co nam pisane to nas nie minie!
    Bałam się ogromnie jak sobie poradzę z dwójką tak małych dzieci bo różnica między nimi jest 18 miesięcy a w domu jeszcze szkolnikwink ale jakoś dałam choć a początku nie było łatwosad ale teraz mają 6 i 7 lat i świetnie się dogadują oraz bawią.
  • agnieszka77_11 22.02.13, 17:08
    Wow, gratulacje. Faktycznie nie ma co się nastawiać na konkretną płeć, bo jak się okaże, że w naszym brzuchu mieszka ktoś inny to będzie rozczarowanie. A przecież każda istotka chce być kochana niezależnie od tego czy jest chłopcem czy dziewczynką. Trzeba przyjąć co daje nam los bo i tak nie wiemy na jakich ludzi wyrosną nasze dzieci. I np ta wymarzona, wyczekiwana córeczka może się okazać niewdzięczna i możemy nie mieć z nią dobrych kontaktów ...
  • dag_dag 23.02.13, 10:05
    My mamy dwie córki dokładnie z momentu owulacji, z tego samego dnia cyklu. Teraz, w trzecią ciążę też zaszłam w tym samym dniu cyklu, też podczas owulacji i raczej nie chcemy wiedzieć jakiej płci jest maluch, ogólnie jest nam to obojętne, fajnie będzie mieć niespodziankę - ale ja czuję, że to będzie dziewczynka (może tak czuję tylko dlatego, że po cichu chciałabym córkę wink
  • karmelek37 27.02.13, 21:11
    Po pierwsze jakbyś miała 7 synów albo 7 córek to można by było powiedzieć, że mąż został stworzony do robienia synów lub córek, a tak to po prostu zwykła statystyka niektórzy mają dwóch synów inni dwie córki a jeszcze inni syna i córkę. Po drugie, może te metody zwiększają prawdopodobieństwo, ale tylko nieznacznie zwiększają. Dwójka moich starszych dzieci wycelowanych w samą owulację (monitoring cyklu) to rzeczywiście chłopcy. Moje trzecie dziecko było zrobione na kilka dni przed owulacją i okazało się chłopcem. Przy czwartym się wyluzowałam i stwierdziłam, że co ma być to będzie i ze starań bardzo bliskich owulacji wyszła jednak dziewuszka. Powodzenia.
  • agnieszka77_11 27.02.13, 21:41
    karmelek37 napisała:

    > to po prostu zwykła statystyka

    tak, zwykła statystyka tylko, że szanse dziewczynka czy chłopiec nie zawsze są 50:50, bo niektórzy faceci mają przewagę jednych chromosomów i ustrzelenie z takim dziewczynki może okazać się niemal niemożliwe i wcale nie trzeba próbować do 7.

    > Dwójka moich starszych dzieci wycelowanych w samą owulację (monitor
    > ing cyklu) to rzeczywiście chłopcy. Moje trzecie dziecko było zrobione na kilka
    > dni przed owulacją i okazało się chłopcem. Przy czwartym się wyluzowałam i stw
    > ierdziłam, że co ma być to będzie i ze starań bardzo bliskich owulacji wyszła j
    > ednak dziewuszka.

    Rzeczywiście Twoje doświadczenia wskazują, że nie istnieją żadne metody na płeć. Zwykła losowość.
  • afroddytta 27.02.13, 22:02
    Ja mam trzech synów, metody żadnej nie było. Przed pierwszą ciążą miałam w ogóle mieć problemy z zajściem w ciążę itd. i teoretycznie miało się nie udać bez leczenia itd. więc bez stresu wyjechaliśmy na urlop z którego wróciliśmy już we trójkę smile Potem ze względu na chorobę przewlekłą musiałam czekać na pozwolenie na kolejną ciążę więc też zależało nam na czasie i liczyła się skuteczność, i tak kolejne 2 chłopaki. Co do czwartego dziecka mąż nie negował, ale chciał dopiero po przerwie, więc jak udało mi się go złamać to też mimo iż teraz strasznie mi zależy na dziewczynce, ważniejszy był czas (ze względu na moją chorobę i aby mi się mąż nie rozmyślił wink) i czekam na kolejne USG, jeszcze niecały miesiąc. Mąż się śmieje, że się jeszcze mogę trochę połudzić, sam ma 2 braci, jeden brat ma dwóch synów, więc szanse są marne, ale zobaczymy smile
  • chubabubba 28.02.13, 12:06
    ja mam 2/2 bez planowania, kombinowania itp.tak miało byc i juzwink mąż sie zaprogramowałbig_grin
    --
    http://lbym.lilypie.com/iCk4p1.png,http://lbym.lilypie.com/5mn0p1.png
    http://lb5m.lilypie.com/w08wp2.png ,http://lb2m.lilypie.com/ZgMDp2.png
  • afroddytta 28.02.13, 13:33
    Mój też twierdzi, że jest zaprogramowany jedynie na chłopaków, oby jednak nie miał racji big_grin
    No właśnie dla mnie takie planowanie, kombinowanie to jednak byłby jakiś stres, szczególnie, że pewnie trochę czasu by to zajęło i tu mogłyby się pojawić dodatkowe stresy typu już tyle miesięcy i nic czy wszystko jest ok? A tak od razu nam się udawało i jakoś było spokojniej, że maluch już jest, a czy chłopak czy dziewczynka to już sprawa drugorzędna.
  • ninkacelinka 01.03.13, 21:23
    w sprawie formalne: naprawde faceci moga miec przewage jednych chromosomow nad drugimi? Gamety powstaja przeciez z chromosomu XY; czyli 50%X i 50%Y.
    To czy u danego osobnika Y sa bardziej "dlugowieczne" a u innego nie to inna sprawa.
  • afroddytta 01.03.13, 22:32
    Generalnie plemniki damskie są bardziej odporne/długodystansowe tzn. żyją dłużej, są silniejsze, bardziej wytrwałe, plemniki męskie są krótkodystansowe i słabsze tzn. są szybsze, ale żyją krócej.

    W przypadku gdy mężczyzna narażony jest na jakieś niekorzystne warunki np. promieniowanie, fale radiowe i inne tego typu, lub ogólnie ma słabe nasienie to spada całkowita liczba plemników, przy czym więcej przetrwa plemników damskich, bo są silniejsze. Czyli przeważnie przewagę mają plemniki damskie.

    Mojego męża dziadek przez długie lata pracował w radiostacji w Gąbinie, przez te pewnie kilkadziesiąt lat żaden z mężczyzn tam pracujących nie doczekał się syna.
  • agnieszka77_11 05.03.13, 22:57
    afroddytta napisała:

    > czekam na kolejne USG, jeszcze niecały miesiąc
    > Mąż się śmieje, że się jeszcze mogę trochę połudzić, sam ma 2 braci, jeden br
    > at ma dwóch synów, więc szanse są marne, ale zobaczymy smile

    Daj znać co pokazało USG wink
  • afroddytta 21.03.13, 20:58
    Jestem megaszczęsliwa, dziś na USG okazało się, ze będzie córa!
    Pan doktor powiedział to tak zwyczajnie, po czym ja w ryk itd. więc spojrzał na nas i pyta czy to takie istotne, a mój m, że to nasze czwarte dziecko i mamy 3 synów, więc dla mnie istotne, więc lekarz nieco w szoku stwierdził, że w takim razie jeszcze raz dokładnie wszystko obejrzy. I powiedział, że nie ma wątpliwości i zdecydowanie będzie dziewczynka smile
    Super, strasznie się cieszę, bo jednak z 5 chłopami w domu to mogło być ciężko wink
  • mooda 21.03.13, 22:00
    czesc Affrodytta!
    Pierwszy raz jestem na forum i moze to dziwnie zabrzmi, ale Twoja historia mnie ujela smile Gratuluje Dziewczynki! Mam nadzieje, ze z ciaza wszystko ok.
    My marzymy bardzo o dziewczynce. Na razie mamy jednego kochanego Synka. U mnie maz twierdzi, ze jak w jego rodzinie zaprogramowany jest an chlopcow - ma dwoch braci, jego brat ma 2 synow i nie daje nam praktycznie szans na ksiezniczke. Przede wszystkim bardzo nam zalezy zeby zajsc w ciaze, aby dzieciaczek byl zdrowy, ale jak mozna zwiekszyc szanse na upragniona plec to czemu nie?smile Masz juz opracowany wlasny soposob? Duzo zdrowka zycze. Mooda
  • afroddytta 21.03.13, 22:23
    Dzięki! Jak pisałam wcześniej w wątku u mnie sposobów żadnych nie było.
    Co do samej ciąży to na pocieszenie mogę napisać że u mnie z każdą następną lepiej tzn. i leków mniej, ciąże nie zagrożone itd. i dolegliwości ciążowe nieco mniejsze, choć jednak spore w pierwszych 3-4 mies.
  • urge 22.03.13, 08:03
    mooda napisała:

    > My marzymy bardzo o dziewczynce. Na razie mamy jednego kochanego Synka. U mnie
    > maz twierdzi, ze jak w jego rodzinie zaprogramowany jest an chlopcow - ma dwoch
    > braci, jego brat ma 2 synow i nie daje nam praktycznie szans na ksiezniczke.

    Mój mąż twierdził tak jak Twój -też ma 2 braci, w jego rodzinie od pokoleń rodzą się prawie sami chłopcy. A jednak, podobnie jak Affrodytta -po 3 chłopcach czekamy na córeczkę smile
    Z tym, że ja akurat tym razem bardzo starałam się wstrzelić w kilka dni przed owulacją i wygląda na to, że się udało!
    --
    Pozdrawiam -Marta mama trzech muszkieterów i...
    czekamy na królewnę! smile
  • mooda 22.03.13, 09:06
    czesc Marta!
    Gratulacje, widać nawet po 3 Synkach można się doczekać dziewczynki.
    Czytalam o metodzie żeby wstrzelić się nawet 4-5 dni przed owulacją. Ale tez doszukałam się metody O+12. Mozna zwiększyc szanse na dziewczynke, jesli przytulanie mialo miejsce 12 godzin (do 20h) po owulacji. Oczywiscie sdodatkowo uplementy, dieta zwiększa prawdopodobienstwo. Ale jaka jest prawda tego nikt nie wie sad My pewnie sprobujemy w ten desen - metoda O+12 smile
  • afroddytta 22.03.13, 09:57
    My akurat mieliśmy zaplanowany romantyczny weekend (tak na prawdę pierwszy bez dzieci) i wypadał mi akurat na okres, mąż trochę załamany był wink, ale o dziwo (takie rzeczy mi się wcześniej nie zdarzały) wszystko przesunęło się o te 4 dni wcześniej, więc w sumie sądzę, że córa poczęta właśnie w 4-8 dniu cyklu.
  • undoo 22.03.13, 14:45
    Urge - sciskam ze wszech sil, jak fajnie smile Gratulacje i dla Ciebie.
  • urge 23.03.13, 12:48
    Dzięki smile
    --
    Pozdrawiam -Marta mama trzech muszkieterów i...
    czekamy na królewnę! smile
  • agnieszka77_11 25.03.13, 17:13
    urge napisała:

    > Mój mąż twierdził tak jak Twój -też ma 2 braci, w jego rodzinie od pokoleń rodz
    > ą się prawie sami chłopcy. A jednak, podobnie jak Affrodytta -po 3 chłopcach cz
    > ekamy na córeczkę smile
    > Z tym, że ja akurat tym razem bardzo starałam się wstrzelić w kilka dni przed o
    > wulacją i wygląda na to, że się udało!

    Też gratuluję smile Dajecie mi nadzieję, że może mi po 2 chłopakach uda się zostać mamą dziewuszki, choć ciągle w to wątpię.
  • undoo 22.03.13, 00:33
    Gratulacje, niech sie Twoja ksiezniczka zdrowo rozwija i rodzi w terminie smile Ale fajnie, to szampana otwieramy!
  • delfinela 22.03.13, 08:17
    Napawacie mnie nadzieją! smile Mam trzech synów i czekam na kolejnego szkraba. Za wcześnie abym poznała płeć. Trzymajcie kciuki!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zud343r8ajczfga5.png

    Wojtek 2004, Bartek 2006, Karol 2010
  • karmelek37 22.03.13, 20:53
    No patrzcie, a Pani Danuta Wałęsowa po 4 synach doczekała się czterech córek. Można? Można! Ja jednak obstawiam, że sposoby na płeć są wysoce zawodne i po prostu wszystko jest kwestią szczęścia.
  • agnieszka77_11 25.03.13, 17:10
    karmelek37 napisała:

    > No patrzcie, a Pani Danuta Wałęsowa po 4 synach doczekała się czterech córek. M
    > ożna? Można! Ja jednak obstawiam, że sposoby na płeć są wysoce zawodne i po pro
    > stu wszystko jest kwestią szczęścia.

    Ja na takie rozwiązanie niestety nie mogłabym pójść z wielu powodów i jednym z ważniejszych jest to, że miałam już 2 cesarki uncertain
  • juleg 23.03.13, 15:09
    Gratulacje, jestem bardzo ciekawasmile napisz jak będziesz coś wiedziałasuspicious
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/9TLCEgKZrQDNjxSlKA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • delfinela 21.05.13, 15:21
    Jakiś czas temu pisałam, że jestem w czwartej ciąży. Mam w domu trzech synów. Przed chwilą dowiedziałam się, że noszę pod sercem córeczkę! Mimo wszystko, nadal nie wiem jaki jest sposób na dziewuszkę smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zud343r8ajczfga5.png

    Wojtek 2004, Bartek 2006, Karol 2010
  • afroddytta 21.05.13, 15:45
    U mnie już 30 tydz. i własnie za chwilę idziemy na USG, mam nadzieję, że lekarz potwierdzi, bo poprzednio powiedział że dziewczynka i już pewne zakupy poczyniłam smile, a w domu też mam 3 chłopaków.
  • aedo 22.05.13, 14:03
    Gratulacje!
    --
    To już..., mój suwaczek ,
    Bernard, Ksawery
  • agnieszka77_11 25.03.13, 17:08
    delfinela napisała:

    > Napawacie mnie nadzieją! smile Mam trzech synów i czekam na kolejnego szkraba. Za
    > wcześnie abym poznała płeć. Trzymajcie kciuki!

    Daj znać jak już będziesz znała płeć. Trzymam kciuki, aby przede wszystkim szkrab był zdrowy i kochany. I upragnionej płci też życzę smile

    Powiedz jak "robiłaś" swoich 3 muszkieterów i jak działałaś teraz smile
  • juleg 23.03.13, 15:06
    Czaaadsmile u nas też trzech synków, w szoku bym była, gdybym jeszcze kiedyś córkę miaławink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/9TLCEgKZrQDNjxSlKA.jpg
    www.pomoz-amelce.pl/
  • agnieszka77_11 25.03.13, 17:00

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka