Dodaj do ulubionych

Przyszłość dzieci

10.01.19, 23:08
Czy np maja 4 czy 5 dzieci. Jestescie w stanie zapewnić im przyszłość? Opłacić studia, pomoc w zakupie mieszkania itd
Mnie to zastanawia. W moim przypadku każde dziecko ma zapewnione mieszkanie. I staram sie odkładać na ich studia itd
Jak jest u Was?
Edytor zaawansowany
  • agrafa83 12.01.19, 07:49
    Ja mam 3 dzieci I odkladamy pieniadze na zabezpieczenie im startu.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb1x9dzmepl.png
  • verdana 13.01.19, 13:10
    Znam mnóstwo jedynaków, których rodzice nie sa w stanie ani kupić mieszkania, ani opłacić studiów. Powiem wiecej - w momencie, gdy rodzi sie dziecko zazwyczaj nie zarbia się jeszcze kokosów i nie wiadomo, czy będzie nas stać na prywatne studia i mieszkanie. Zatem proponuję, aby dziecko mieć koło 40-tki i tylko w wypadku, gdy mamy w banku wystarczajace oszczędności i jesteśmy 100% pewni, ze nie zje ich inflacja, czyjaś choroba, czy bezrobocie. A więć rozwiazanie jest jedno - nie nalezy mieć dzieci, jesli nie jest się Gatesem.
    A rodzice 5 dzieci mogą zamiast odkładać na studia zająć sie edukacją tak, aby zdolne dziecko zdało na studia bezpłatne.
  • blondynkapoznan 13.01.19, 14:06
    Zajmowanie sie edukacja chyba jest codzienniscia.my odkładamy na studia i zeby tez na wkład mieszaniowy było.
  • verdana 13.01.19, 14:20
    Szkoda, ze mimo włożonej pracy szans na bezpłatne studia nie ma. No, ale cóż robić, współczuję.
  • blondynkapoznan 13.01.19, 21:09
    Zajmowanie sie edukacja chyba jest codzienniscia.my odkładamy na studia i zeby tez na wkład mieszaniowy było.
  • andaba 13.01.19, 21:23
    To jakiś spam?
    Bo się powtarzasz.
  • andaba 13.01.19, 18:34
    Póki co studia w Polsce są bezpłatne, a te płatne dają możliwość zarobienia.
    Dla studentów spoza ośrodków akademickich są stypendia.

    Co do mieszkań - to są takie pieniądze, że ludzi, których stać na zakup mieszkania dla dziecka jest garstka, wielu w momencie usamodzielnienia dzieci spłaca jeszcze własne (i to bez względu na liczbę dzieci).
  • kar_kaska 14.01.19, 16:03
    Dla mnie zapewnienie przyszłości dziecku oznacza takie wychowanie i wykształcenie, że da sobie samo radę w dorosłym życiu i nie będzie oglądało się na kasę rodziców.
    Ludzie, którzy wiedzą, że muszą liczyć na siebie są odpowiedzialniejsi i bardziej zaradni. Ci, którym dano dużo bez ich wysiłku nie są chętni do tego wysiłku i ryzyka, przez co osiągają mniej niż by osiągnęli, gdyby musieli sami o siebie zadbać.
    Często bogaci ludzie wcale nie finansują życia swoim dzieciom, tylko oddają majątek na cele charytatywne, bo wolą, by ich dzieci same doszły do czegoś w życiu. I mi takie podejście jest bliższe.
  • kar_kaska 14.01.19, 16:09
    Studiuje się po osiągnięciu pełnoletności. Nie ja będę dziecku wybierała kierunek, zdawała egzaminy, więc i nie ja będę to finansowała.
  • lnianebuty3 14.01.19, 19:03
    ewa200 pod nowym nickiem.styl ten sam
  • kar_kaska 15.01.19, 10:40
    kim jest ewa200, bo nie znajduje mi żadnego postu?
  • andaba 15.01.19, 10:54
    ewa2000 9-10 postów niżej smile
  • undoo 15.01.19, 21:07
    Ciesze sie, ze wybralas swoim dzieciom miejsce do mieszkania.
    big_grin
  • dorota.dem 16.01.19, 15:04
    Hej, no oczywiście, że nie!
    Chyba żadna z nas nie jest milionerką? No chyba, że mamy tu milionerki, kobiety, co?

    I wiesz, nie wydaje mi się to wcale konieczne, by zapewniać dzieciom mieszkanie i płacić za studia.
    Jeśli pójdą na studia, to bezpłatne.
    Jeśli się wyprowadzą z domu (nie muszą, pewnie będą chcieć), to sobie coś wynajmą, a potem zarobią na własne M.
    Dadzą radę! Dzielne są dzieciaki! Najlepiej smakuje samodzielny sukces. Takie jest moje zdanie w tej kwestii.

    --
    emiinina.blogspot.com/
  • undoo 16.01.19, 18:10
    Dorota, po pierwsze - podoba mi sie twoj blog i choc w wielu sprawach sie z toba nie zgadzam, chcialam, zebys wiedziala, ze cenie to, co piszesz i jak piszesz.
    Wedlug mnie kwestia tzw zapewnienia startu dzieciom w przyszlosc jest znacznie szersza niz jak piszesz 'dzielne sa dzieciaki' i 'najlepiej smakuje samodzielny sukces.' Czesto po takim podejsciu rodzicow w dzieciach pozostaje gorycz, ze rodzicom sie zwyczajnie nie chcialo im pomoc i ograniczali sie do powtarzania im, ze sa dzielne i sobie poradza. A co jesli sobie wlasnie nie radza, przezywaja depresje, bo maja problemy w szkole i takie podejscie rodzicow zwyczajnie ucina dalsza rozmowe o problemach. Do tego, co jesli dziecko nie jest dzielne? Co jesli jest niepelnosprawne? Co jesli jest niesmiale? Co jesli sie wypali gnajac do przodu po wszystko co najlepsze, bo ma byc dzielne i samo osiagnac sukces? Co jesli uzna, ze dalej sie uczyc nie chce?
    Uwazam, ze nalezy byc optymista - zdecydowanie, ale nie wszystko w zyciu jest proste i zerojedynkowe. I nie zawsze trzeba byc dzielnym i moim zdaniem trzeba nauczyc dzieci, ze maja prawo do slabosci, a sukces moze byc definiowany na wiele roznych sposobow. I ze sie jest dla dzieci, i sie ich slucha, szczegolnie wtedy, gdy nie maja sily byc dzielne.
    Tylko nie zrozum mnie zle - nie atakuje ciebie ani twoich pogladow, zapraszam do rozmowy.
  • kar_kaska 17.01.19, 15:54
    Kto mając zdrowe dzieci, zbiera pieniądze na kosztowną operację czy rehabilitację? Podobnie jak mam ogarnięte, inteligentne dzieci to zakładam, że nie będę musiała im finansować mieszkania, studiów, bo sobie poradzą. I tak jak może się okazać że jednak operacja czy rehabilitacja jest konieczna, tak nie wykluczam pomocy, gdy zajdzie potrzeba.
  • undoo 17.01.19, 18:55
    Czy Ty jestes trollem? Czy nie wiesz, ze nie wszystkim sie rodza tylko zdrowe dzieci? Czy napisalam, ze trzeba zbierac na rehabilitacje dla zdrowych dzieci?
    B sie ciesze, ze sobie swietnie radzisz i masz inteligentne i ogarniete dzieciaki! Natomiast nie kazdy jest w tak komfortowej sytuacji, a to jest forum dla wielodzietnych i kazdy powinien sie na nim czuc wlaczony, rowniez rodzice wielodzietni, ktorym sie urodzilo niepelnosprawne dziecko, dlatego poruszam ten temat. To forum nie mialo byc nigdy TWA, w ktorym moga przebywac jedynie zamozni rodzice genialnych dzieci.
  • kar_kaska 18.01.19, 17:02
    Dlaczego trollem? Po prostu nie zrozumiałaś. Jak ktoś ma zdrowe dziecko to nie myśli o przyszłej teoretycznej operacji dziecka (nie spotkałam takiego przypadku zapobiegliwości). I dla mnie równie jasne jest, że mając ogarnięte, inteligentne dzieci zakładam, że jako dorośli będą potrafili sami zaspokoić swoje potrzeby edukacyjne i mieszkaniowe, bez oglądania się na rodziców.
    Nie wyobrażam sobie natomiast zupełnie, by zdrowy, normalny człowiek miał mieć żal do rodziców, że mu nie kupili mieszkania, czy też nie dali na zaoczne czy prywatne studia, bo mogli, a nie chcieli i musiał biedaczek samodzielnie zapracować. Bo rodzice wcale nie muszą chcieć i lepiej jak dziecko wychowywane jest ze świadomością, że dorosły człowiek sam musi o siebie zadbać.
  • undoo 16.01.19, 18:27
    Verdana i Dorota poruszyly b ciekawe kwestie zwiazane z wychowaniem i finansowaniem wychowania dzieci w rodzinach wielodzietnych i nie tylko, dlatego odpowiadam na powaznie i ze swiadomoscia, ze karmie trolla.

    Dzieci powinny wiedziec, czego chca od zycia, ale zycie jest nieprzewidywalne.

    Jesli autorka watku chciala sie poczuc finansowo lepiej ustawiona od wielodzietnych, prosze bardzo, bo ja sie nie bawie w licytowanki. Zycie ma byc frajda, a nie wyscigiem szczurow, kto ma lepiej, kto bogatszy, kto wiekszy sukces finansowy osiagnie. Gleboko wierze, ze w zyciu liczy sie cos wiecej. Zamiast zamartwiac sie przyszloscia chce sie cieszyc codziennoscia z moimi dziecmi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.