Ahh, toreador, uwielbiam gazpacho bo to jest genialne na leniwe, upalne
popoludnia. Moja kolezanka rodem z Malagi, serwuje swoje gazpacho w duzej
drewnianej misce, mozna sobie nakladac ile sie chce do indywidulnej rowniez
drewnianej miseczki. Jest to niebo w gebie, i tak jak mowi toreador, nalezy
warzywa w gazpacho dopasowac do swojego gustu, lubimy wiecej czosnku, to
dodajemy go cale mnostwo

)
P.S. u mnie upal zaczyna sie jutro, bedzie ponad 80oF, i na dodatek maraton
bostonski

))
--
Agnieszka Sniezka
Zapraszam na forum Kobieca Polonia