tak,tak,Sniezko wpadaj,juz stawiam na stole
dymiacy talezyk z zupka posypana pietruszeczka
"wlasnego chowu"(czyt.z ogrodeczka).
zawsze sobie robie chlebek z zoltym serem do zupy.
a o boczuniu to nawet nie wspominaj,
bo jutro znow nagrzesze jedzeniem,
psiun przytupuje przy rozpakowywaniu zakupow,
zawsze wyczuje "te grzechy"

)