przepis mam od Joanny, a ta z kolei sciagnela go do mamy Franco, wiec mozna
powiedziec ze to prawdziwy wloski!
NAzwa tiramisu pochodzi od slow: tirare - podnosic, i su- ku gorze.
Wiec jest to przepis na podniesienie na duchu!
Allora! bedzie nieco chaotycznie, urzedzam!
Kupic serek mascarpone (1 lub 2 opakowania, w zaleznosci od tego ile chcecie
zrobic), biszkopty (kupic mozna wiecej, bo tiramisu uklada sie warstwowo, wiec
lepiej miec zapas. Zaparzyc dwie szklanki mocnej kawy (nawet z 3 lyzek!albo i
wiecej!), ostudzic i nie slodzic! jak ostygnie dodac zapach rumowy (3-4 krople)
Nastepnie:w zaleznosci ile robicie: na 1 opakowanie marscapone- 2 zoltka, na 2
op- 4 zoltka utrzec z cukrem (cukru wedlug smaku, np. ja nie lubie slodkiego
tiramisu). Do masy dodac serek i wymieszac lyzka.
Potzreban jest forma do ukladania ciastek, najlepsza kwadratowa:
W kawie maczamy biszpoty, zamurzamy je na chwile, tak tylko by sie zamoczyly
iukladamy ciasno w foremce. Jak juz mamy jedan warstwe, to nakladamy mase z
serka i zoltek, ale dosc cienko. Reszte masy zostawiamy na nastepna warstwe.
Na to znow ukladamy biszkopty namoczone w kawie, a potem znow masa i tak do
wyczerpania skladnikow. Jak skonczymy to mozna je posypac kakaem i wstawiamy do
lodowki na dwie godziny, by sie schodzilo.
A potem jemy i jemy, az bola nas brzuchy....
smacznego!
--
cieszcie sie zyciem! urodziliscie sie po to by chodzic w sloncu!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.