Ciekawa rzecz z tym jezykiem... Zaczelam wlasnie kilka miesiecy temu znowu pisac i publikowac w polskiej prasie.. i okazuje sie, ze po 10 latach pobytu zagranica i minimalnego kontaktu z zywym jezykiem zaczynam robic bledy gramatyczne i mimochodem tworze nowe wyrazy (np. przyimigrowac ostatnio mi sie zdarzylo). Ortografy tez strzelam od czasu do czasu, ale zauwazam przy wlasnej korekcie, wiec nie jest z tym jeszcze tak zle.
A jak u was? Macie jakies spostrzezenia na tym polu? Na e-matce jest taki watek potepiajacy Polakow mowiacych zanieczyszczonym polskim i jednym z przykladow byla aktorka, ktora urodzila sie w USA z polskich rodzicow... I tak mi sie zdaje, ze jak ktos sie urodzil w innym kraju, chocby nawet z polskich rodzicow, to jest to duuuze osiagniecie, ze w ogole mowi po polsku. Ale... ja moze jakas malo patriotyczna jestem!
--
Z buntem przez zycie...
www.bakowska1.webpark.pl