Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Kobieca Polonia   co byscie zrobily? - extra dlugi ...

co byscie zrobily? - extra dlugi post - ostrzegam!

Autor: syswia 31.01.11, 19:25
No wlasnie - jak wy byscie zrobily?

Po urodzeniu syna wrocilam do pracy po urlopie macierzynskim, ktory trwa tu rok. Pracuje w korporacji, wiec wiadomo jak to jest - szybkie tempo. Nie narzekam. Maly jest u tesciow i jest mu u nich bardzo dobrze. Przyzwyczailismy sie do nowego grafiku dnia i jest OK. W pracy jestem najstarsza stazem w zespole, swobodnie poruszam sie w temacie, biore dodatkowe zadania i wyrabiam sie ze wszystkim w ramach godzin pracy (tzn. nie zostaje po godzinach, bo po prostu nie musze, zeby wykonac, to co mam do zrobienia). Niedawno mialam rutynowa coroczna rozmowe z szefowa nt mojej pracy i wystawiono mi ocene "przekracza oczekiwania", co w wolnym tlumaczeniu oznacza, ze sprawuje sie lepiej niz dobrzewink

I wszystko byloby pieknie, gdyby nie to, ze w zeszlym tygodniu oznajmiono mi, ze w zespole beda zmiany personalne. Osoba, ktora zostala przyjeta na rok na moje zastepstwo bedzie przyjeta na caly etat i jednoczesnie promowana na wyzsze ode mnie stanowisko. Nie mialam okazji gruntownie porozmiawiac z szefowa na ten temat, ale z naszej rozmowy wyniklo, ze mimo doskonalych wynikow w pracy nie zostalam promowana poniewaz "majac rozliczne dodatkowe obowiazki prywatne nie jestem potencjalnie dyspozycyjna". Jak z pewnoscia sie domyslacie, strzelilo mnie, bo nie spodziewalam sie takiej akcji w Kanadzie, w 2011, w tzw "dobrej firmie". Dodatkowym smaczkiem w calej tej sytuacji jest fakt, ze decyzja zostala podjeta i zakomunikowana mi przez moja szefowa na dwa dni przed tym, kiedy zaczela sie jej wlasna akcja porodowa.

Po przemysleniu calej sprawy postanowilam zadbac o wlasny interes i nie isc na udry z szefostwem, nie wlaczac w to kadr, tylko po prostu odejsc z pracy znalazlszy sobie cos lepszego. Prawde mowiac mialam taki zamiar przed powrotem z macierzynskiego, ale po prostu sytuacja na rynku pracy mi nie pozwolila. Wszczynajac awanture, pogorsze tylko swoja sytuacje, bo bede miala problem z rekomendacjami.

Istnieje jeszcze druga alternatywa: zajsc po raz drugi w ciaze. Przemeczyc sie te 9 miesiecy i juz nie wrocic do firmy (a w nowej firmie nie chwalic sie nadmiernie zyciem osobistym, zeby byc ocenianym tylko i wylacznie za kwestie zawodowe). Drugie dziecko i tak planowalismy za jakis czas, powiedzmy za rok (nie chcielismy czekac za dlugo, bo juz nie jestesmy nastolatkami... he he he). To by sie tylko przyspieszylo.

Co byscie zrobily? Pieprznac to wszystko i znalezc nowa prace czy sie zakamuflowac? Biore niestety pod uwage to, ze zajscie w ciaze moze mi zajac troche, a jestem bardzo zniesmaczona tym cyrkiem. Jedynym pozytywem jest to, ze nie musze ogladac mojej bylej szefowej poniewaz cieszy sie juz ona urokami wczesnego macierzynstwa, a ja swoja robote wykonuje z palcem od prawej reki w nosie przez lewe ucho.

--
Z buntem przez zycie...
www.bakowska1.webpark.pl
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.