Dodaj do ulubionych

Dzieci i jezyk polski

28.05.04, 10:09
Mam dylemat i potrzebuje Waszej kobiecej porady.Otoz zostalem szczesliwym
ojcem i zastanawiam sie czy uczyc syna mojej ojczystej mowy.Moja zona
Hiszpanka mowi ze tak,ze powinienem zwracac sie do niego od samego poczatku
po polsku,w ten sposob opanowalby obydwa jezyki w sposob naturalny.Sek w tym
ze jezeli zaczne go uczyc takze angielskiego od wczesnej mlodosci to moze
biedakowi poprzewraca sie w glowie?Chcialbym uslyszec Wasze opinie i
doswiadczenia w tym zakresie.
Podobno tez dzieci wychowane w ten sposob zwracaja sie pozniej do kazdego z
rodzicow w innym jezyku.
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • izabelski 28.05.04, 12:14
    torreadorze
    jak masz sile przebrnac przez archiwa ti na nastepujacych forach temat ten byl
    wielokrotnie przerabiany (szukaj wielojezuczne etc):
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
    usenet.gazeta.pl/usenet/0,1.html?group=pl.soc.dzieci
    ze swojego ogrodka moge cie zapewnic,ze moje dwujezyczne dzieci (pl&eng) nie
    maja poprzewracane w glowie
    dla nich pojecie - jezyk obcy nie istnieje, bo wladaja dwoma, a jeden z nich
    jest obcy dla kolegow i tutejszej rodziny ale nie dla nich
    zwaz,ze dzieci uczac sie jezyka robia to w sposob zupelnie inny niz dorosli -
    nie mysla o regulach tylko ucza sie ze sluchu
    moje sa dwujezyczne, przestawiaja sie z jednego na drugi bez zastanowienia i sa
    bardzo dumne z tego,ze mowia dwoma, bo wszyscy ich zato chwala
    uczenie dwoch jezykow jest wyzwaniem i wymagakonsekwencjii oraz samozaparcia ze
    strony rodzicow , dzieciom natomiast pozwala rozwinac pamiec i w konsekwencjii
    wielka satysfakcje, ktorqa przychodzi zapewne dopiero jak samodzielnie jezdza
    do Polski
  • kendo 28.05.04, 16:17
    **torreadorze
    popieram izabelski...

    ucz dziecie ojczystego jezyka,,,,
    wiesz to nie bedzie polegalo na prawdziwej edukacji.
    ale zwracajac sie w ojczystym jezyku do dziecka,
    koduje ono roznice i szybko pojmuje na czym rzecz polega.
    w szkole natomiast jak bedzie mozliwosc wyboru ,
    niech wybierze i ten jezyk....bedzie bogatrzy w wiedze....
    powodzenia zycze pozdrawiajac cieplutko...
  • daisy123 30.05.04, 00:02
    Ucz chociaz moze byc i ciezko. Moja còrka do czsu pòjscia do przedszkola mòwila
    doskonale po polsku. W przedszkolu niestety przez pierwszy rok nie odzywala sie
    do nikogo. A jesli to odpowiadala tak lub nie i to wszystko. W chwili obecnej
    ma 4 i pòl roku i niestety jez. polski nie jest juz dominujacym jezykiem. W
    domu zawsze mòwilismy po wlosku i còrka bardzo szybko zrozumiala, ze do mamy
    moze powiedziec i tak i tak i mama zawsze zrozumie. Moje lagodne pròby, aby
    zwracala sie do mnie tylko po polsku konczyly sie placzem. Zdarzalo mi sie i
    uslyszec, ze mòwie do niej tak dziwnie, ze nikt mnie nie rozumie nawet tata.
    Pisze o tym wszystkkim aby Ci uzmyslowic, ze nie jest latwo, chociaz z
    pewnoscia warto. Moja còrka w ub. roku zaczela "nauke" angielskiego w
    przedszkolu. Sama chciala, bo tata mial obawy czy to nie za wczesnie, ale ona
    tupnela noga i powiedziala, ze chce chodzic na angielski. Pani, ktòra uczy
    angielskiego powiedzila mi, ze widac, ze ma ucho bardziej otwarte od innych
    dzieci i ze z pewnoscia jest to zasluga tego, ze zna i inny jezyk.
    Còrka bardzo lubi ogladac filmy na DVD po angielsku, a czasami nawet po
    niemiecku... W domu mamy wiele filmòw dla dzieci po polsku, mnòstwo ksiazek i
    wieczorem zawsze ogladamy Dobranoc po polsku. Moim problemem bylo czy uczyc ja
    spolszczonych imion bohateròw ksiaze, filmòw czy tez tych miedzynarodowych. Z
    czsem Kubus Puchatek zostal Winnie the Pooh itd. Niestety Smerf to dla niej
    Smerf chociaz po wlosku nazywa sie Puffo. Sa pewne slowa, ktòre moja còrka przy
    mnie wymawia tylko po polsku np. rekawiczki. A ostatnio zaczela mòwic pòl
    zdania po wlosku a pòl po polsku. Ja do niej staram zawsze zwracac sie po
    polsku chociaz nie zawsze jest to wygodne. Czesto wyglada to tak : mòwie do
    niej po polsku i to samo tlumacze na wloski aby tata zrozumial i po takiej
    wymianie 3-4 zdan to automatycznie wszyscy przechodzimy na wloski.

    --
    () ()
    (" ° ")
    ()*()
  • toreador 30.05.04, 11:25
    Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
    Daisy,nie rozumiem dlaczego Twoja corka nie odzywala sie do nikogo w
    przedszkolu.Czyzby przez te pierwsze 4 lata miala czestszy kontakt z Toba niz z
    tata i polski byl jej podstawowym jezykiem?Pozniej musiala sie przerzucic na
    wloski?
    Tak wlasnie czuje ze to delikatny temat.Dlatego nie chcialo mi sie wierzyc ze
    sa rodziny gdzie mowi sie 3-ema roznymi jezykami,gdzie do rodzicow mowi sie po
    polsku a do brata po niemiecku itp.
    Jak Twoja corka zachowuje sie kiedy odwiedzasz Polske?Potrafi tam nawiazac
    kontakt z rodzina i otoczeniem?
    Chcialbym zeby moj syn umial dogadac sie z dziadkami,zeby poznal troche
    polskiej historii i literatury.
    Jeszcze raz dziekuje za wszystkie wskazowki.
    pozdrawiam
  • daisy123 31.05.04, 00:29
    Przed pòjsciem mojej còrki do przedszkola byla u nas babcia z Polski, ktòra
    tylko i wylacznie rozmawiala z nia po polsku. Babcia nauczyla ja piosenek
    polskich, czytala ksiazeczki po polsku, ogladala filmy po polsku itd. My
    wiedzielismy, ze to byl moment aby còrka jak najwiecej zlapala jezyka i ze z
    czasem dominujacym jezykiem bedzie dla niej wloski. W przedszkolu mojej còrki
    nie ma dzieci dwujezycznych i niestety nie wiedziano jak sie do niej
    ustosunkowac. To jej nieodzywanie sie nie wiem czym bylo podyktowane. Moze jej
    wrodzona niesmialoscia a moze nabyta niesmialoscia wlasnie dzieki
    dwujezycznosci.*
    Niestety nie mozna dziecka uczyc jednoczesnie w dwòch jezykach tych samych
    rzeczy. Nie mozesz nuczyc wierszyka po polsku i przetlumaczyc go na drugi
    jezyk. Wiesz o co chodzi? I tak to wyglada teraz - w przedszkolu uczy sie
    nowych rzeczy i niestety nie jest tak, ze mi opowiada co sie nauczyla a ja np.
    moge ja tego samego nauczyc po polsku.
    Niestety w Polsce mam tylko babcie i jakoze ostatnimi laty to babcia do nas
    przyjezdzala dopiero kilka tygodni temu pojechalismy z còrka do Polski. Dogadac
    sie dogadywala, ale nie byl to jezyk plynny. Pewne slowa widac, ze jej brakuja.
    Po wlosku còrka ma bardzo rozwiniete slownictwo (na poziomie szesciolatka a ma
    4 i pòl roku) i moze dlatego wydaje mi sie, ze jej polski jest na duzo nizszym
    poziomie.

    * W ub. roku moja còrka byla najmlodsza w klasie i przyjeta zostala przez inne
    dzieci jako maskotka. Dzieci ustawialy sie w kolejce do niej aby ja np.
    podniesc, uczesac itd. Jedno przez drugie przescigaly sie kto ma kolo niej
    usiasc itp. itd. Mysle, ze to zainteresowanie jej osoba niezbyt dobrze wlynelo
    na nia i moze tez i z tego powodu sie nie odzywala. Czesto gdy jestesmy z nia
    to ona jest zainteresowana zawarciem znajomosci i sama podchodzi do kogos.
    Czesto, ze wzgledu na urode jest brana za Holenderke i dopiero przezywa
    rozczarowanie, gdy nie chce z nia rozmawiac.

    Pewnie, ze sa rodziny gdzie dzieci mòwia nawet i trzema jezykami. Zalezy od
    tego gdzie sie mieszka, jak duzo w okolicy jest cudzoziemcòw i czy np. mozna
    uslyszec tez i inny jezyk na ulicy. Tutaj gdzie meiszkam w calym miescie jest
    10 Polakòw i np. 350 Albanczykòw (sa to dane oficjalne, co oznacza, ze jest ich
    przynajmniej 3 razy wiecej). Albanczycy nie ucza dzieci albanskiego i trudno
    np. w parku usluszec aby jakas mama zwracala sie do dziecka w innym jezyku niz
    po wlosku. Moja còrka i to zauwazyla i dlatego wyskakuje z tekastami
    typu "dlaczego tak dziwnie màòwisz". Pisze Ci o tym, bo w wielu przypadkach
    nauczenie dziecka drugiego jezyka nie jest wcale takie proste. Dzieci szukaja
    we wszystkim skròtòw. Pewnie, ze moja còrka jest juz na tyle dorosla, ze moge
    jej przytoczyc argumenty tego rodzaju, ze gdy pojedzie do babci to bedzie mogla
    z nia rozmawiac itd. To skutkuje.
    --
    () ()
    (" ° ")
    ()*()
  • izabelski 01.06.04, 13:26
    Mowiac,ze moje dzieci sa dwujezyczne nie mam na mysli wcale,ze ich Polski jest
    na takim samym poziomie jak angielski.
    Natomiast caly czas pracuje nad tym,zeby mowili do mnie po polsku (oczywiscie
    nie zawsz sie to udaje) - moj maz uwaza,ze uczenie jezykow jest bardzo wazne i
    dlatego troszeczke tez sie sam przy tym nauczyl.
    Co do niemowienia w przedszkolu - moja corka miala tto samo jak i twoja - moge
    potwierdzic,ze jest to wina nieumiejetnosci ze strony pan nauczycielek - odkad
    moje dzieci sa w szkole , gdzie norma sa dzieci dwujezyczne nie mielismy wielu
    klopotow z uzywaniem jezyka - panie nauczycielki nawet nauczyly sie co to
    znaczy kupa i si smile
  • daisy123 31.05.04, 00:39
    Oj, zapomnialam to wkleic. Na forum wloskim poruszylam sprawe dwujezycznosci.
    Chodzilo mi bardziej o to jak takie dzieci znajduja sie w spolecznosci wloskiej.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10307&w=9239482&v=2&s=0
    () ()
    (" ° ")
    ()*()
  • monie_pl 31.05.04, 09:19
    Z podworka rodzinnego

    Moja kuzynka Polka wyszla za Portugalczyka i mieszkaja w Londynie. Kiedy
    urodzil im sie syn to ona po prostu z rozpedu zaczela do dziecka mowic po
    polsku, wiec szybko zalapal, a ojciec mowi po portugalsku. Dot ego dziadkowie z
    obydwu stron komunikuja sie z dzieckiem w swoich jezykach, czyli Polacy po
    polsku a Portugalczycy po portugalsku.

    Przyszedl moment kiedy chlopak poszedl do przedszkola i... po 3-4 miesiacach
    juz sie porozumiewal tak jak umial. szybko nadrobil i teraz jest 3jezyczny!
    Kuzynka nie rpzejmowala sie tym tylko traktowala to naturalnie, ze ma moiwc p
    polsku i portugalsku i tak jakos wyszlo.

    Mysle, ze trudnos powstaje gdy trzeba utrzyamc dyscypline rozmawiania z
    dzieckiem w jednym jezyku majac do dyspozycji jeszcze jeden, bo wtedy ono nie
    musi sie meczyc z zapamietywaniem i tak sobie plecie slownictwo i gramatyke jak
    mu wygodnie, ale... stanowczo nalezy uczyc dziecko jezyka swojego.

    Pozdrowionka
    Monia
  • krolewna.sniezka 31.05.04, 17:41
    a ja monie_pl mam pytanie, w jakim jezyku oni do siebie (rodzice) mowia? Bo
    jezeli nawet para jest roznojezyczna, najczesciej w domu dominuje jeden jezyk,
    wiec dziecko osluchuje sie czy chce czy nie, tego "trzeciego jezyka".
    --
    Sniezka

    Zapraszam na forum Kobieca Polonia
  • monie_pl 01.06.04, 19:08
    oni ze soba rozmawiaja po angielsku, choc ona uczy sie portugalskiego a on
    polskiego i moge powiedziec, ze on juz zrobil znaczace postepy, bo sama
    slyszalam.

    pozdrowionka
    monia
  • toreador 04.06.04, 08:37
    Dziekuje jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi.Widze ze wiekszosc z Was popiera
    idee dwujezycznego wychowania.Mialem zastrzezenia tylko ze wzgledu na to ze
    jezyk polski nie bedzie mial dla dziecka zadnego praktycznego zastosowania.Po
    prostu chce zeby mimo ze on jest Hiszpanem,wiedzial ze ojciec to Polak i
    poznal troche nasz kraj,no i ze wzgledu na polskich dziadkow.
    pozdrawiam
  • izabelski 04.06.04, 12:11
    praktycznie to pozwoli twojemu dziecku porozumiewac sie z ~50 milionami ludzi
    na swiecie smile
  • daisy123 04.06.04, 23:12
    toreador napisał:

    > Dziekuje jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi.Widze ze wiekszosc z Was popiera
    > idee dwujezycznego wychowania.Mialem zastrzezenia tylko ze wzgledu na to ze
    > jezyk polski nie bedzie mial dla dziecka zadnego praktycznego zastosowania.Po
    > prostu chce zeby mimo ze on jest Hiszpanem,wiedzial ze ojciec to Polak i
    > poznal troche nasz kraj,no i ze wzgledu na polskich dziadkow.
    > pozdrawiam

    Chyba jednak najwazniejsze, aby mògl sie porozumiec z dziadkami i oby nie
    zarzucil Ci za iles tam lat, ze go nie nauczyles mòwic w Twoim ojczystym jezyku.
    Ja zycze Ci wytrwalosci i opdornosci na ewentualne protesty ze strony Hiszpana.
    Moja Wloszka coraz rzadziej protestuje. Dorosleje? Zada ogladania filmòw juz
    nie tylko po angielsku i po polsku, ale i po niemiecku i holendersku....


    --
    () ()
    (" ° ")
    ()*()
  • alex113 04.06.04, 23:38
    toreador napisał:

    > Dziekuje jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi.Widze ze wiekszosc z Was popiera
    > idee dwujezycznego wychowania.

    Ci z dziecmi "jedno-jezycznymi" nie rozpisuja sie na ten temat na polskim forum
    w obawie przed zlinczowaniem.
    Kiedys byl ten temat na forum Polki w Stanach, dyskusja byla dosyc ostra smile
  • kokolores 05.06.04, 01:15
    Jestem absolutnie i bezwzglednie za wychowaniem dwujezycznym.Moja corka (7,4
    roku) mowi po polsku i po niemiecku.Niemiecki jest jezykiem mocniejszym,bo tu
    sie urodzila i bedzie zyc(chyba).Jest obecnie w pierwszej klasie i bardzo
    dobrze sobie radzi w szkole. Po wakacjach zamierzam uczyc ja rowniez czytac i
    pisac po Polsku(troszke juz potrafi,ale tylko troszke).Uwazam ,ze nasze dzieci
    maja wielkie szczescie ,ze praktycznie bez wysilku poznaja dwa jezyki,kiedy
    inni musza dlugo sie tego uczyc!!Pozdrawiam Cie i zycze duzo radosci z twoim
    synkiem.
  • ingeborg 09.06.04, 00:18
    Witam!
    Moj syn jest trojjezyczny, w porywach z zapedami do czwartego. Ma 4 i pol roku.
    Ze mna porozumiewa sie po polsku, z mezem po arabsku (maz jest z Maroka), w
    przedszkolu i z przyjaciolmi mowi po norwesku. My zwyklismy w domu rozmawiac po
    angielsku, tak ze dziecko lapie pewne zwroty i np liczy po angielsku.
    Najpewniej posluguje sie norweskim, i jest to bardzo wazne, tak zeby
    wielojezycznosc nie byla dla niego balastem, a bogactwem.
  • liloom 09.06.04, 13:23
    Ja bym nie robila problemow i od razu uczyla kilku jezykow. Rzeczywiscie ten
    temat kiedys juz byl, ale powtorze, ze nie ma co czekac z nauka jezyka, bo jak
    sie czeka to pozniej moze to nie nastapic. Takie mam akurat doswiadczenia
    rodzinne. Popieram Ingeborg, bo uwazam, ze tak jest najlepiej - dziecko uczy
    sie kilku jezykow naraz i dla niego to jest NATURALNE. Moja corka mowi w domu
    po polsku, w szkole po niemiecku, kilka lat chodzila do szkoly polskiej, teraz
    nie chodzi, bo takie zycie.
    Syn mojej przyjaciolki Polki jest 3-jezyczny, chodzi do 2-jezycznej klasy
    (niemiecki angielski), w soboty ma polski - nic nie myli.
    Oczywiscie jezyk trzeba cwiczyc, wiec jesli chodzi o polski trzeba zadbac o
    mozliwosc kontaktu z jezykiem. Dziewczyny pisaly juz jak - babcia, opoiekunka,
    wyjazdy do Polski, wizyty z polski, kasety audio i video, ksiazeczki, no i
    rozmowy rozmowy rozmowy.
    I chyba trzeba to zrobic jak najbardziej naturalnie bez specjalnego planowania
    chyba (?)
    --
    *** Forum Francuskie ***
  • agusiaer4 21.09.15, 09:29
    Witam,
    jestem studentką logopedii V rok studia magisterskich. Piszę pracę magisterską o rozwoju mowy dziecka dwujęzycznego. Bardzo prosiłabym o kontakt rodziców dzieci, którzy chcieliby mi wypełnić ankietę do mojej pracy. Będę bardzo wdzięczna.
  • adria231 07.02.18, 08:14
    Z doświadczenia wiem,że małe dziecko nie ma problemu nawet z trzema językami. Nawet wie od razu, jakim językiem należy zwracać się do babci, jakim do taty, a jakim do kolegów.
  • gorzanka 02.10.18, 05:29
    Moja koleżanka jest w takiej sytuacji jak Ty. Maja 4 latka oboje mówią do niego w swoich językach. Ona po polsku, on po angielsku. W przeczkolu mówią po angielsku. Chłopiec wolniej reaguje ale za kilka lat bedzie 3-jezyczny. Moja corka jest juz w secondary school. W podstawówce była jedna z najsłabszych uczennic z angielskiego bo ja cały czas nalegałam na polski w domu, do poduszki itd. W 4 klasie zaczęłyśmy sie uczyć więcej angielskiego i sie bardzo poprawiła, w połowie 5 klasy zapisałam ja na przygotowania do egzaminu 11+, który zdaje sie tu zaraz po wakacjach w ostatniej, 6, klasie. Zdała...tylko 5 dzieci w jej podstawówce zdało. Czyli jedna z najsłabszych uczennic była wstanie podciągnąć sie i przegonić natiwów z angielskiego. Teraz kończy secondary school. Egzamin z GCSE zdawała rok temu. Dostała A** czyli najwyższa ocenę. Na maturze (tzw. A-level) tez chce wsiąść polski. Dodatkowy język na tym poziomie to dodatkowe punkty na studia. Chce isc na fizykę lub matematykę. Ma ścisły umysł ale jest dwu jezyczna (jako języka obcego uczy sie właśnie hiszpańskiego smile koniecznie dbaj o polski. Mów i czytaj dziecku. Bedzie dobrze ale to wymaga kilku lat pracy. Pozdrawiam
  • gorzanka 02.10.18, 05:30
    *przepraszam, miało byc w 3 zdaniu, że „on mowi do syna po hiszpańsku”

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.