Auja to wal do mnie smialo! Co po polsku pogadac trzeba, a to ze bylas w Austalii- koniecznie mosimy
sie zgadac bo ja nie bylam w Sydney!

)
A dlaczego nie akceptuja "zagranicznego kochanka" ... hmm po 4 latach nie umiem Ci dac precyzyjnej
odpowiedzi , bez slubu jestesmy, on nie mowi perfekt po polsku, sa inne tradycje i inaczej sie
zachowuje w pewnych sytuacjach. Moi rodzice oczekuja ze inaczej sie zachowa i bedzie prosil czy im
moze mimo 5 odmowy zrobic herbatke, a on tego nie robi itd itp. Np teraz rodzice i brat (sic!) nie
rozmawiaja ze mna ze wzgledu na to ze "zniszczylam rodzine nasza zlym wyborem"..
A szkoda slow
A co do rozmow telefonicznych taty- ja mam to samo! Moj tata wogole to sie strasznie "podnieca" i
nawet jak ktos stoi blisko to zaczyna glosno

a do Australii to prawie nie musieli dzwonic bo mogl
"dokrzycec"

)
pozdrawiaki