ta od biologii we Wroclawiu to Rafaela. Troche wygladala jak zaba. Z baardzo
ciekawych imion to pamietam jeszcze Oktawie (geografia)... i zadna mi do glowy
nie przychodzi wiecej! skleroza! a bylo ich kilka... hmm...
one chyba wszystkie takie pily sa, we krwi to maja bestie. przez oktawie
niektore sie budzily w zlane potem w srodku nocy i krzyczaly lewe doplywy
Wisly... A Graza od chemii? To dopiero kosa... rownania molowe do dzis mi sie
snia
--
when was the last time you did something for the first time?