Przyjechalam do Szwecji na urlop w 1976 roku i zostalam
z cala rodzinka.
Wiek???? niewazne,najwazniejsze ze dusza jest mloda,
mam maza z kraju i jedno dziecie,ktore juz usamodzielnione
i swietnie sobie radzi.
nasze zycie urozmaica nam nasz psiun-doberman,
ktory bedzie w lipcu mial 7 lat,
wystawia nas co piec minut na proby wytrzymalosci
kto rzadzi w domu.
mieszkam na peryferiach (raczej za miastem) miasta,
w bliskim kontakcie z natura,
gdzie rowniez sarny/zajace/barzanty/wiewiorki /sroki/kruki
i wiele innego ptactwa mnie odwiedza codziennie,
podobnie jak u Asi.
chyba jak na razie zaspokoilam Wasza ciekawos....
reszte mozna sie doczytac we wpisach...
--
SZRON i
PAJECZYNKA