Cos mi sie widzi, ze ja tu jedna z mlodszych jestem... Wychowalam sie w
Radomiu, potem studiowalam Lingwistyke Stosowana na UW, ktora skonczylam w
zeszlym roku. W zeszlym roku tez wyszlam za maz za mojego ukochanego od paru
lat Amerykanina i w lipcu przenieslismy sie do Nowej Zelandii, tak wiec ag_parr
jest moja sasiadka

Ciekawe, jak bliska, ja mieszkam w Wellington. (przyznam
sie, ze najpierw przeczytalam watek o szoku kulturowym, gdzie wspominasz
o "pigs" zamiast "pegs" i tak sobie pomyslalam, czyzby ona byla w NZ? Zajrzalam
tutaj, no i prosze)
>