Tutaj Londyn
Witam
wyjechalam 10 miesiecy temu na wakacje. w Polsce studia zostaly ( 4 rok prawa).
mialam wrocic, ale mi sie tutaj zycie spodobalo , praca mniej, mam juz dosc
pracowania za marne grosze.
mialam wracac i poznalam mojego obecnego faceta Brazylijczyka. zostalam.
staz mam tutaj krotki, oboje mamy marne zarobki ( ja teraz wcale nie pracuje )
wiec latwo nie jest. a po maju tu bedzie kongo.
i sie troche zamotalam bo jak wroce do Polski to sama, jak zastane tutaj to tez
nie widze przyszlosci w rozowym kolorze. do konca zycia kelnerowac ? no
zaobzaczymy, poki co ciesze sie jeszcze Londynem, ale coraz ciezej jest