Pochodze z Wroclawia. Do Berlina przyjechalam na stypendium naukowe. Wtedy
poznalam
mojego meza. 6 grudnia obchodzilismy piata rocznice slubu, za kilka dni nasz
jedyny synek
skonczy roczek.
Chociaz mam 30+ lat to i tak nie przestalam byc mala dziewczynka...
Niestety czesto brak mi poczucia humoru, dlatego siebie i wszystko czego
doswiadczam
traktuje bardzo powaznie, chyba za powaznie, ale coz, taka jestem...
Marze, zeby na nowo odnalezc spokoj, ktory gdzies sie zawieruszyl. Ciesze sie,
ze was
znalazlam