oto ja, Gdańszczanka z krwi i kości, uwielbiająca pływać (w końcu do morza
spacerkiem 20 minut);
za 9 dni stuknie 28 roczek, ale ja tam wciąż mam mało latek, młoda ciałem i
duchem.
Z różnych przyczyn znalazłam się z moim "swieżym" (bo od września 2004)mężem w
Koln.
I cóż...chwała za to, że was tu znalazłam, bo inaczej bym zwariowała.
Buuu, ja chcę do Gdańska...
Jestem raczej obserwatorem, czytam Was, oj czytam. Podziwiam za partyjne
spotkanka, a właściwie to zazdroszczę!!!
Jestem tu samotna - muszę to głośno powiedziec. Mężulek pracuje do pozna, a ja
sama sobie sterem, żeglarzem, okrętam...
Nie mam tu nikjogo, żadnej bratniej duszy
No i takie jest to moje zycie.
Dobrze, że jest moj ukochany.
Aha, znalezlismy sie w Niemczech - jak juz wspomnialam na swoim wątku, z
przyczyn finansowych (jak większość, hiih), nie było to planowane, ja
odrzucialam prace w Polsce by przyjechać tu z moim kochaniem. ale zostajemy
góra dwa lata!!!Pod takim warunkiem tu przyjechalam.
Ależem się rozpisała, nono...To dlatego, ze jestme po polonistyce, hihi
--
Coś niecoś
Ja i Ty. Ty i Ja - jedna całosć. Na zawsze!