Od wczoraj zastanawiam sie nad odpowiedzia na Twoje pytanie..Co mi sie marzy???
Chociaz przejechac nawet o godzinie 16 przez zatloczone ulice

,
przejsc w niedzielne sloneczne popoludnie Dluga,albo pojsc na spacer na molo w
Sopocie - nienawidze tlumu

hihihi...
A teraz powaznie..tesknie za kazdym miejscem..bedac w styczniu musialam
pobiegac troszke "po urzedach","pozalatwiac" kilka spraw..i jak nigdy sprawilo
mi to przyjemnosc..mialam niewyobrazalne zasoby cierpliwosci..bylam w domu..
Przestalo przeszkadzac mi wszystko to,co jeszcze niedawno budzilo moja
irytacje..
Chetnie poszlabym na dlugi spacer po plazy - niezaleznie od pogody,wsluchala
sie w szum fal..poznym wieczorem pospacerowala po gdanskiej starowce..co
jeszcze??moze park w Oliwie,kiedys ulubione miejsce spacerow..
Ale najwazniejsze - spotkanie z rodzina,przyjaciolmi..rozmowy o rzeczach
waznych i mniej waznych,wspolne wyjscie na ..pizze i..teraz w moim
przypadku ..soczek

) tak,jak kiedys..
Ale sie rozmarzylam..
Na to musze jeszcze troche poczekac,ale...po ostatniej rozmowie z moim
Skarbem..moze uda nam sie wrocic do Polski wczesniej HURRRRRAAAAA!!!!
Odnosnie dzidzi i ubezpieczen - wiem,ze nie jest latwo..nam sie udalo..
Ciesz sie wyjazdem swiatecznym i..pozdrow ode mnie Gdansk