Dodaj do ulubionych

14 luty jak i czy wogole celebrujecie ten dzien :)

26.01.05, 19:32
no walsnie 14 luty za pasem a ja nie mam zupelnie pomyslu jaki upominek
sprawic swojemu lubemu
prosze o jakies podpowiedzi dodam ze musi to byc cos w miare lekkiego, tak
zeby mozna bylo na drugi koniec swiata wyslac no i zeby sie nie stluko i
ogolnie ma byc extra smile hihi dzieki za rady
--
nadzieja jest jak cukier w herbacie- nawet niewielka ilosc wystarczy , by
oslodzic wszystko
Edytor zaawansowany
  • mijaczek 26.01.05, 19:37
    hm... ja powiem szczerze, ze mialam w planach powiedziec Erikowi o ciazy dopiero
    na Walentynki, ale stwierdzialm, ze potrzebuje jego wsparcia od samego poczatku,
    wiec pozbawilam sie sama jedynego prezentu jaki mialam dla niego na ten dzien...
    Powiem szczerze, ze licze na jego pomyslowosc :o)
    Tylko, zeby mnie znowu na kolacje nie zabieral... moze stwierdzicie, ze ja
    jestem jakas inna, ale dla mnie zaproszenie kogos na kolacje nie ma nic
    wspolnego z romantyzmem... szczegolnie w tym kraju, gdzie wszyscy co drugi dzien
    wychodza do knajpy na jedzonko...
    --
    Just married!
    Angel is looking over me...
    Time for Jello ☺
    Forum Au Pair
  • gherarddottir 28.01.05, 22:26
    pamietam jak mieszkalam jeszcze w Wawie i bylam bardzo zajeta kobieca pracujaca
    na dwoch etatach i ...moj owczesny narezcony zadzownil do mnie 14 lutego o
    godz 10:00 i na wiadomosc o tym, ze mam zamiar gdzies wyjsc dostal jakiejs
    paniki i kazal mi siedziec w domu...
    Nie wiedzialam o co biega, ale na wszelki wypadek zostalam w tym domu...
    a za godzine dzownek do drzwi i poslaniec z OGROMNYM bukietem czerwonych roz,w
    srodku wlozona aksamitna poduszeszka-serce i wyhaftowane na nim moje imie (wiem
    kicz, ale zrobil wrazenie) i karteczka - "to pierwsze i ostatnie walentynki
    oddzielnie Kocham cie , B"...
    Moze wydawac sie Wam tro dziwne ale poryczalam sie jak bobr... Moze dlatego, ze
    w poprzednim zwiazku nigdy nie dostalam nawet jednego kwiatka....

    Buziaki
  • mulinka 28.01.05, 22:46
    sliczne
    wzruszajace
    smile)
  • myszka888 01.02.05, 13:44
    Gherarddottir- ja tez bym sie poplakala....
    To takie cudowne!!!
    smile
    --
    D--->-------
    Cogito, Ergo Sum
  • gherarddottir 01.02.05, 21:03
    nosmile)) dodzis jak o tym mysle to chce mi sie plakac smile




    myszka888 napisała:

    > Gherarddottir- ja tez bym sie poplakala....
    > To takie cudowne!!!
    > smile
  • mulinka 26.01.05, 19:46
    ja pierwszy raz nie bede w Walentynki z moim Kochaniem
    ale pewnie ze dwie godziny na telefonie posiedzimy
    smile
    normalnie chodzimy do knajpy, pijemy dobre winko, jemy dobre jedzonko, patrzymy
    sobie w oczy, mowimy sobie mile rzeczy i...nam jest romantycznie
    a tym razem pewnie powiem mu ze 100 razy jak bardzo go kocham i tesknie i tez
    bedzie musialo starczyc
    tylko....jak mnie nie bedzie, to...moge prezentu nie dostac sad((
    smile
  • bibi1 26.01.05, 19:59
    kiedys jak bibisiowy wyjezdzal,powkladalam mu karteczki,na ktorych napisalam
    -kocham cie,juz tesknie,pamietaj o mnie,wracaj szybko,i takie tam.
    Wlozylam je gzie sie dalo-do torby,do etui z okularami,w ksiazke,w golarke.
    I wiecie,ze on tych karteczek nigdy nie wyrzucil,nadal je wozi.
    --
    Ach,co to za oszczednosc czasu
    zakochac sie od pierwszego wejrzenia!
  • mulinka 26.01.05, 20:03
    slodkie
    smile)
    chyba "ukradne" Twoj pomysl i zrobie to samo przed swoim wyjazdem
  • mazurka313 26.01.05, 20:05
    no ale ja jestem w PL a on w US i qrcze mam ograniczone pole dzialania crying
    nie mam zupelnie pomyslu czym go zaskoczyc
    kartki juz byly jak wyjezdzal , rozmowy telefoniczne tez sa codziennie, musze
    wymyslic cos co nasza poczta polska bedzie chciala doreczyc za wielka wode smile
    --
    nadzieja jest jak cukier w herbacie- nawet niewielka ilosc wystarczy , by
    oslodzic wszystko
  • gherarddottir 28.01.05, 22:29
    2 lata temu napisalam mezowi szminka w srodku w samochodzie na przedniej szybie
    serduszko i w nim jego imie.....
    DO DZISIAJ TAK JEZDZIMY!!!!!!smile)))SZMINKA TROCHE ZBLAKLA ALE CO TAM..I JAK GO
    NIE KOCHAC?
  • spongia 26.01.05, 20:05
    w zeszlym roku akurat tego dnia bylam w pracy do 5 czy 6 i kolo 6.30 wrocilam do
    domu. Powitala mnie Miska z przypietymi wstazeczkami na szyi i balonikami smile
    rozowymi
    potem byl obiadek z paru dan przygotowany przez Marcinka i przeszkadzajaca mu
    misie typu jakas ciekawa zupa z ryb, cos z baklazana i cos jeszcze czego nie
    pamietam, a na koniec obiadku bylo wlasnorecznie upieczone ciasto w ksztalcie
    serduszka takie male czekoladowe jakby mus czy cos z truskawkami, calus i kwiatki smile
    bardzo milo
    jak mieszkalam jeszcze w Polsce dostawalam kwiatki i sliczne karteczki i dlugie
    telefony albo filmiki
    w tym roku nie wiem co bedzie smile juz niedlugo
    karolek
  • elagrubabela 26.01.05, 20:15
    14 lutego sa urodziny ojca mojego partnera, w tym roku 70 wiec Swiety Walenty
    jest w ogole odstawiony na bok. Co roku tak zreszta jest. Poniewaz w tym roku
    to poniedzialek, wszyscy pracujacy z blizszej rodziny wzielismy wolne i
    spedzimy long weekend celebrujac jubilata. Najczesciej jest calkiem fajnie z
    barbeque na sniegu, fajerwerkami na wiwat, piciem i jedzeniem w nadmiarze.
    Milosci jest duzo - takiej bardziej zbiorowo-rodzinnej ale to tez jest OK.
    Prezent za Wielka Wode? A nie mozesz Mu z Polski przyslac samej siebie -
    ucieszylby sie na pewno smile Pewnie nawet by sie ucieszyl bez czerwonej
    wstazeczki za uchem.
    Elka
  • syswia 26.01.05, 20:14
    ja kiedys wyslalam mojemu malenka buteleczke z moim balsamem do ciala, jak go
    dopadala tesknota, to sobie odkrecal i oddychal moim zapachemsmile
    --
    Il faut philosopher pour vivre.
  • tamsin 26.01.05, 20:47
    Moj M. bardzo chcialby byc romantyczny, ale on to taka fajtlapa zyciowa troche
    jest w tych sprawach. Kupuje mi albo baloniki, albo misie, no i oczywiscie
    czekoladki, ktore jak sie dorwe z nim to zjadamy w jedno posiedzenie wink) ale
    fanie byloby gdyby wpadl na ten pomysl od Spongii i wyszykowal mi w elegancki
    obiad, bo on jak juz ugotuje to mi na patelni na stol podaje!!
    --
    Tamsin
  • mulinka 26.01.05, 21:02
    po prostu mu to podpowiedz
    to proste
    smile
    a wtedy on ma szanse zrobic to, co Tobie sprawi przyjemnosc
  • mijaczek 26.01.05, 20:48
    Fiecie, ja zawsze jak Eryczysko wyjezdza to wkladam mu "potajemnie" list do
    torby [oczyfiscie zaskoczenie to bylo tylko za pierwszym razem, potem to juz
    dobrze wie, ze cos na niego czeka]. Eryczysko nosi te listy w portfelu i nigdy
    ich nie wyrzuci.
    A ja czekam na pewno kfiatki!
    --
    Just married!
    Angel is looking over me...
    Time for Jello ☺
    Forum Au Pair
  • abere8 26.01.05, 23:17
    Walentynki przypadaja trzy dni po naszej rocznicy slubu, wiec mamy dwie okazje
    blisko siebie. W zeszlym roku bylo tak, ze ja przygotowalam uroczysta kolacje
    jednego dnia, a on drugiego. Na zadne prezenty nas nie stac, wiec pewnie w tym
    roku bedzie tak samo (jesli sie pogodzimy do tego czasu, bo znow przechodzimy
    kryzys) sad
    --
    Jak się piszesz, tak cię widzą.
  • bietka1 26.01.05, 23:49
    A my pojdziemy na wspaniala kolacje. Juz nawet niania zamowiona. Ciesze sie okrutnie, bo to
    pierwsza we dwojke odkad maly jest na swiecie. Mam nadzieje, ze uda mi sie o nim nie myslec...
    Ale na pewno skorzystam tez z pomyslu Bibi. Jestem ciekawa, jak M. zareaguje smile
    Bibi fajny pomysl. Mam nadziej, ze nie masz mi za zle, ze tak od ciebie odgapiam?
    smile))
  • mulinka 27.01.05, 00:13
    "odgapiam"
    ale fajne slowko
    chyba wchodzi do partyjnego slownika
    wink
  • aneta05 27.01.05, 04:03
    My tez tradycyjnie idziemy na kolacje do jakiejs fajnej restauracji. W tym roku
    wypada to w poniedzialek, ja mam teraz dlugie godziny pracy i chyba nie wyjde
    wczesniej. Mysle, ze zrobie przyjemna kolacje w domu w niedziele.
    W ramach prezentow zawsze sobie kupujemy kartki, ja dostaje kwiaty a kilka lat
    temu dostalam piekny zloty pierscionek z rubinem.
  • aalex_b 27.01.05, 13:07
    Wiecie co mi sie nie podoba w tym swiecie?
    Ze czuje sie jakby wszyscy nagle czuli sie zobowiazani go swietowac.
    Drazni mnie caly handel wokol tego. A co komu do tego kiedy mam ochote
    mowic "kocham" lub sluchac tych slow?!
    Dlatego absolutnie nie lubie 14tego lutego.

    Zwyklam mowic, ze dostac Walentynkowa kartke 14 lutego to nic, ale na przyklad
    w smutny deszczowy 2 pazdziernik? ... nie mowie tutaj o kartce z
    kategorii "Kocham Cie" ale o takiej "hard" Walentynkowej karce, z data 14.02,
    napisem "Walentynki" itp ...

    Nie wiem jak ON na to wpadl: ale dostalam taka w marcu czy w kwietniu, bodajze.
    I skradl mi serce wink

    ps: mazurka313, na 14 lutego nie pomoge ci bo mentalnie jestem niedysponowana
    na to swieto smirk - ale przy okazji tego walentynkowego zamieszania, kup ladna
    kartke "na zapas", mozna z niej mily uzytek zrobic innego dnia wink
  • mazurka313 27.01.05, 13:24
    alexx kartki sredni co 3 dni mu wysylam smile i oczywiscie dostaje od niego
    rowniez i wymyslilam co mu wysle ... nasz wspolny portret olowkiem rysowany
    --
    nadzieja jest jak cukier w herbacie- nawet niewielka ilosc wystarczy , by
    oslodzic wszystko
  • aalex_b 27.01.05, 13:49
    to ci chyba paluszki odpadaja wink))) ... a i Poczta nie zbankrutuje wink ... poki
    nie dojdzie do pieciu, osmiu dziennie jest fajnie wink

    ... co do mojego pomyslu: to nie wiem czy dosyc jasno sie wyrazilam ... bo
    chodzilo mi o dawanie Walentynkowej Kartki (ale takiej "tylko z tej okazji", z
    napisem i te bajery wink NIE w Walentynki wink

    Pozdrowionka!

  • asia.sthm 27.01.05, 13:59
    Mazurka , znakomity pomysl z tym portretem. smile)))

    U nas sprzedaja wszedzie z tej okazji strasznie dlugie, czerwone roze.
    W zeszlym roku bylismy w kinie. Pod kinem stoja panowie w roznym wieku, kazdy z
    roza, dlugasna roza, ktorej oczywiscie nie umie trzymac, przeszkadza mu.
    Podchodza odpowiednie panie, caluja sie, ona dostaje roze, i znowu utrapienie.
    Patrzylam zafascynowana jak wszyscy sie z tymi rozami uzeraja. W toalecie przed
    seansem, podczas przepychania sie miedzy rzedami. I gdzie te cholerna roze
    polozyc podczas filmu?? sala wypelniona.
    Moja konkluzja: czy naprawde nikomu do glowy nie moze przyjsc sprzedawanie w
    tym dniu malych bukiecikow fiolkow albo stokrotek ??
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • aneta05 27.01.05, 15:24
    Nie jestem pewna czy w srodku lutego mozna gdzies kupic fiolki albo stokrotki
    poniewaz nikt ich nie uprawia w szklarniach...wiadomo slaby biznes a koszty
    wielkie. A jednak roza od wiekow byla symbolem milosci.
  • asia.sthm 27.01.05, 15:49
    U nas sa inne, krotsze, kwiaty w lutym, ale oni na kazdym rogu, w kioskach, na
    stacjach benzynowych, przed kawiarniami,przed kinami i teatrami, no wszedzie,
    nic tylko te metrowe roze. Ja wiem ,ze czerwona roza to symbol milosci, ale te
    ogladane sceny w miescie i kinie tego dnia przypominaly sceny z dobrej komedii.
    Mlode chlopaki wydziubowaly sobie i innym oczy w metro jadac na randke,
    dziewczyny juz po dostaniu kwiata zmuszaly ukochanych, zeby je niesli, bo im
    reki brakowalo : torebka + telefon.
    Ciekawe czy w tym roku skroca te roze smile))))
    Oby nie smile))))))
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • tamsin 27.01.05, 15:56
    no a pamietacie 8go marca w Polsce, i te czerwone gozdziki, kto sie szarpnal to
    wybulil na czerwone ROZE. A czy osmy marca juz nie istnieje? czy walentynki to
    calkowicie zastapily? troche malo zorientowana jestem.
    --
    Tamsin
  • greentea2 27.01.05, 16:11
    My nie obchodzimy walentynek. Zupelnie to ignorujemy.

    --
    "Love me when I deserve it least,
    as that is when I'll need it most"
  • asia.sthm 27.01.05, 16:18
    8 marca jest tu dosyc upolityczniony.
    Manifesty i postulaty o sytuacji kobiet sie naglasnia. Z gozdzikami nikt nie
    lata smile)))
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • bietka1 27.01.05, 22:32
    Z tego co pamietam to Walentynki wyparly troche 8 marca. Media w kazdym razie sie do tego
    przyczynily, bo o Dniu Kobiet nic, a o Walentynkach cale bloki programowe byly.
  • myszka888 01.02.05, 13:50
    Tamsin- z tego co ja wiem, cos tam zostalo po 8 marca.
    Mi sie zdarzylo kiedys w Krakowie dostac tulipana na 8 marca... Taka byla jakas
    akcja. Chdzili mezczyzni i dawali kazdej mijanej kobiecie...
    To bylo bardzo sympatyczne przyznamsmile)

    --
    D--->-------
    Cogito, Ergo Sum
  • gherarddottir 01.02.05, 21:04
    o wlasnie ja tez cos takiego przezylam! Bylo to w wawie pare lat temu- dostalam
    wtedy tz tulipanasmile



    myszka888 napisała:

    > Tamsin- z tego co ja wiem, cos tam zostalo po 8 marca.
    > Mi sie zdarzylo kiedys w Krakowie dostac tulipana na 8 marca... Taka byla
    jakas
    >
    > akcja. Chdzili mezczyzni i dawali kazdej mijanej kobiecie...
    > To bylo bardzo sympatyczne przyznamsmile)
    >
  • semantics 27.01.05, 22:50
    i ja sie tutaj bardzo z towarzyszka przedmowczynia zgadzam!

    Nie chce zeby moaj kartka walentynkowa byla z musu bo jest w kalendarzu ze trzeba dac. Swieto
    zakochanych? Same przyznacie ze jak jestescie zakochane to to swieto jest CODZIENNIE!!

    Pewnie ze jak wszyscy wokol dostaja karteczki i rozyczki to tez milo, ale ja tez ( i moj luby tez) wolimy
    kartki i kwiatki bez okazji, albo wlasnie tego przyslowiowego " smutnego drugiego pazdziernika"

    Przeciez nie chodzi tu o grupowa milosc ( tak jak przed kinem z tymi rozami heu hue smile ) tylko o
    wlasnie to prywatne co sobie szepczemy na uszko.

    Walentynki wysylam do przyjaciol, do tych oczywiscie, ktorym to sprawia przyjemnosc i do ktorych nikt
    ( na razie) nie szepcze milych slowek ani 14 ani 18 lutego i bardzo mi jest tez z tego powodu milo

  • ulkaa 28.01.05, 23:01
    A ja tego przyslowiowego 2 pazdziernika dostalam i dostaje kwiatkismile
    Bo tak sie sklada , ze bralam wlasnie wtedy slub! Fakt, bylo szaro- buro
    i padalo, co ja mowie, lało! Moja babcia - taka przesądna - bez przerwy
    marudzila, ze bede cale zycie plakala wink
    Co do walentynek - to moj M. jakis taki oporny smile
  • daisy123 29.01.05, 18:08
    ulkaa napisała:

    > 2 pazdziernika bralam slub! i padalo, co ja mowie, lało! Moja babcia - taka
    przesądna - bez przerwy > marudzila, ze bede cale zycie plakala wink

    A we Wloszech mowia: sposa bagnata donna fortunata (mokra panna mloda, kobieta
    szczesliwa) wiec sie nie martw.
    --
    ¸.**.¸(¯`.¸* . *¸.`¯wink¸.**.¸.**.¸(¯`. ¸* . *¸.`¯wink¸.**.¸
  • ulkaa 30.01.05, 13:41
    Dzieki Daisy za dobre slowo - niech sie sprawdzi smile))))))
  • jollyvonne 28.01.05, 23:01
    Szerokim lukiem je obchodze!
    Za grosz nie mam zrozumienia dla swiat sztucznie wytworzonych na potrzeby
    sklepow i restauracji.
    Moj caly dzien zachowuje sie neutralnie, dopiero wieczorem szepcze cichutko:
    <Moge juz?>, a otrzymawszy laskawe przywolenie dodaje: <kocham cie!>. On juz
    wie ze komercyjnosc tego dnia wyzwala we mnie duze emocje, tyle ze "pod prad".

    Prezentami lubie obdarowywac bliskie mi osoby zgodnie z potrzeba serca a nie wg
    daty w kalendrzu smile

    Kazdemu wedlug jego uznania, zycze wam szczescia i zadowolenia z waszych
    mezczyzn na codzien a nie tylko od swieta!

    jollyvonne, pod prad ale w dobrym towarzystwie wink

    --
    .
    Gadam wiec jestem
    Zona kartezjusza
  • ponponka1 29.01.05, 09:06
    Moj Wiking zrobi mi, zupelnie przypadkowo (nie uwazamy Walntynek za cos co
    trzeba obchodzic) najlepszy prezent, jaki zakochanej kobiecie moze zrobic jej
    ukochany - przyleci do mnie na weekend 18-20 lutego smile))))))) Jejku - nie bedzie
    musial mnie o nic prosic ani pytac sie czy moze po tak dlugiej rozlace wink !!!!

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • semantics 29.01.05, 10:58
    hej ponponka, moze mi umknelo- jak dlugo jestescie juz razem? Bo wiesz moze czeka mnie wlasnie
    "zwiazek na odleglosc" i chcialam zapytac ile juz "wytrzymaliscie"
  • gherarddottir 29.01.05, 12:03
    hej, a Wy tak dlugo na odleglosc? bo my wytrzymalismy tylko 8 miesiecy a
    potem...zostawilam wszystko i przeprowadzilam sie do Norwegii czego i Tobie
    zycze (bo zdaje sie ze kraj ten pasjami bys mogla) smile)))
  • ponponka1 29.01.05, 12:33
    moze sie z tego cos trwalszego urodzi smile))))
    A to zycie na odleglosc jest straszne. Brakuje mi GO, jego bliskosci, umiechu,
    smiechu, ramion, radosci w oczach, ciepla, opiekunczosci .....On tez strasznie
    teskni. Jadyny codzienny kontakt to maile, sms i czasami telefon. No i raz na
    dwa miesiace wizyty - albo ja u niego albo on u mnie - i tylko na weekend sad.
    Nie jestesmy jeszcze chyba przygotowani na decyzje "na cale zycie" smile. Ja nie
    moge sobie pozwolic na "probe" - wiecie same jak to jest z praca, dobra i
    ciekawa praca w Polsce. Ja bardzo lubie Norwegie, w sumie moglabym tam pojechac
    i szukac pracy...ale ja juz nie chce zaczynac znowu czegos SAMA. Czas pokaze,
    czy zaslugujemy, czy zapracowalismy swoja cierpliwoscia na dlugie i szczesliwe
    zycie razem.
    W kazdym razie, semantics, jesli nie jestes zmuszona, to nie opuszczaj swego
    kochanego! Ja bym na pewno tego nie zrobila!!!!!
    Dorka dzieki smile))) ja rzeczywiscie moglabym Norwegie pasjami......!!!!!

    Pozdrawiam z Polski

    PS. trzymajcie kciuki za nas dziewczyny, oboje tego potrzebujemy!!!!

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 29.01.05, 12:37
    Oczywiwcie kazdy robi to co uwaza za stosowane..ale nigdy nie bedziesz miala
    pewnosci..ludzie sie rozstaja po 25 latach bycia razem.... ja zaryzykowalam
    wszystko!!!! Mialam super prace, dobrze platna, dom w wawie za duza kase..ale
    nie moglam bez Niego zyc!!!!!
    Jesli kochasz - namawiam Cie do ryzyka, ale tylko wtedy jesli jestes przekonana
    i czujesz, ze on tez kocha...Duzo wytrwalosci i powodzenia!
    Moj zamowil obraczki w grudniu a poznalismy sie na poczatku wrzesnia...
    Powodzenia zycze i duzo duzo milosci i wiary w uczucie!
  • gherarddottir 29.01.05, 12:38
    ale dlaczego SAMA???? przecies Ty juz nie jestes sama jestes z Nim, i jak sie
    przeprowadzisz tu to tez juz absolutnie sama nie bedziesz....
    Milosc wlasnie ma to do siebie ze niweluje samotnosc smile))

    Powodzenia
  • ponponka1 29.01.05, 12:51
    gherarddottir napisała:

    > ale dlaczego SAMA???? przecies Ty juz nie jestes sama jestes z Nim, i jak sie
    > przeprowadzisz tu to tez juz absolutnie sama nie bedziesz....
    > Milosc wlasnie ma to do siebie ze niweluje samotnosc smile))
    >
    > Powodzenia

    Dzieki smile))
    Ja nie jestem samotna, jestem tylko sama smile))) Mam jako tako poukladane zycie w
    Polsce, wlasne M, przyjaciol, na ktorych moge zawsze liczyc, rodzine, prace
    ciekawa....
    Teraz mam takze milosc przez wielkie M smile. Odleglosc jest przeszkoda, owszem,
    ale moze Per aspera ad astra???? Oboje potrzebujemy czasu, choc serce sie wyrywa
    jak mlody zrebak....

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • semantics 29.01.05, 14:39
    wiesz my jestesmy razem juz 4 lata, ale ze oboje wlasnie konczymy studia chcemy jeszcze gdzies sie
    wyrwac, za granice. Praktyka lub jakas krotka praca. Wiec rozlaka jest konieczna, zarowno dla jego
    zawodu jak i mojego
    Ehh podobno taie przerwy ( byle nie za dlugie) dobrze robia
  • ponponka1 29.01.05, 15:39
    Znakomicie Ciebie rozumiem smile
    Sama tez zaczelam w pazdzierniku studium "Prawo Unii Europejskkiej", ktore trwa
    do czerwca i chcialabym skonczyc - ze wzgledu na na dodatkowy papierek
    (hehehheheee w Norwegii mi to psu na bude bo oni nie chca do Unii...hihihihi) i
    certyfikat z jezyka francuskiego smile)) Jednak gdyby Moj Wiking powiedzial, ze mam
    sie do niego natychmiast wprowadzac, to rzucilabym to wszystko bez wahania smile))))

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • semantics 29.01.05, 15:51
    no rzeczywiscie, jak nie beda chcieli do Unii to bedziesz musiala sobie w Norge cos innego szukac. Ale
    czy Ty nie masz doczynieenia z komputerami? A to chyba wszedzie dobrze sie "sprzedaje" co?

    Ja jestem humanista, z zawodu nauczycielem, tele ze w DE moje wyksztalcenie jest... nieuznane.- tzn
    jesstem nauczycielem ale nie moge uczyc w szkole. Wiec szukam czegos nowego a tu lata leca...

    Jakbym byla mozgiem matematycznym czy komputerowam to pewnie byloby latwiej, a tak to musze
    kilka klod jeszcze przeskoczyc.
  • ponponka1 29.01.05, 15:59
    Na studium poslal mnie moj pracodawca smile ale za moja swiadoma zgoda. Tez z
    wyksztalcenia jestem humanista i nauczycielem. W zawodzie nauczyciela pracowalam
    pol roku w Polsce i wystarczy. Obecnie jestem urzednikiem ale mam glownie do
    czynienia z bazami danych i stronami internetowymi - administrowanie,
    projektowanie ukladu i zawartosci (HTML znam w powijakach). Umiejetnosci
    komputerowe zwadzieczam mojej drugiej specjalizacji na studiach i zakresowi
    obowiazkow, ktory sie stale poszerza a ja nie odmawiam - poniewaz duzo sie ucze
    smile))). W Norwegii mialabym najwieksza szanse na prace w przedszkolu (znam jezyk)
    lub przy wprowadzaniu danych - na poczatek...ale tak naprawde to jeszcze o tym
    nie mysle. Obecnie moim celem jest zdanie egzaminu na urzednika Sluzby Cywilnej
    (w ubieglym roku zabraklo mi 6 punktow) - dlatego choodze na studium smile)))

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 29.01.05, 17:08
    z tym urzednikiem to uwazaj....jestem bylym urzednikiem panstwowym mimo ze
    psychologiem (zn pracowalam takze w swoim zawodzie po poludniami) jak
    podpiszesz papierek to pozniej bedziesz musiala zwracac kase za szkolenia jesli
    zerwiesz kontrakt....przynajmniej tak jest w niektorych instytucjach...zalezy
    gdzie pracujesz...jesli to ministerstwo albo urzad scisle zwiazany z urzedem
    panstwa to sie zastanow... czy warto!
    a propos praca w przedszkolu w Norwegii to 2 razy albo i 3 pensja urzednika w
    Polsce, moze wiec warto skoro lubisz Norwegie? smile
  • ponponka1 29.01.05, 17:41
    gherarddottir napisała:

    > z tym urzednikiem to uwazaj....jestem bylym urzednikiem panstwowym mimo ze
    > psychologiem (zn pracowalam takze w swoim zawodzie po poludniami) jak
    > podpiszesz papierek to pozniej bedziesz musiala zwracac kase za szkolenia jesli
    >
    > zerwiesz kontrakt....przynajmniej tak jest w niektorych instytucjach...zalezy
    > gdzie pracujesz...jesli to ministerstwo albo urzad scisle zwiazany z urzedem
    > panstwa to sie zastanow... czy warto!
    > a propos praca w przedszkolu w Norwegii to 2 razy albo i 3 pensja urzednika w
    > Polsce, moze wiec warto skoro lubisz Norwegie? smile

    Spoko, niczego nie podpisywalam w zwiazku ze studium. Jakby mi stawiali
    jakiekolwiek warukni to bym sie tez im postawila - w koncu mam zajete trzy
    wieczory w tygodniu przez 9 miesiecy. Poza tym w moim urzedzie tak jest, ze
    szkolenia i kursy sa dawane lub nie bez warunkow. Znajomi z Ministerstwa
    Finansow podpisywali, ze musza pracowac potem dwa lata i pokrywaja sami czesc
    kosztow!!!!
    A na urzednika SC niczego sie nie podpisuje - trzeba tylko zdac egzamin, za
    ktory sie samemu placi. Do ubieglego roku wystraczylo zdobyc min. punktow - ale
    w lipcu zglosilo sie po raz pierwszy wiecej osob niz miejsc (limit byl 600) i
    minimum nie wystarczylo sad. W tym roku jest limit 1500 - zatem mam wieksze
    szanse! A potem same korzysci: dodatek do pensji i dluzszy urlop...
    Kazda praca w Norwegii jest bardziej oplacalna niz w Polsce smile to wiem, wszak,
    jako au-pair zarabialam wiceje niz teraz jako urzednik z 6-letnim stazem
    pracy!!!! Ale jak juz wspominalam, nie chce startowac tam sama....chyba juz nie
    mam na to sily. Ale z Moim Wikingiem z przyjemnoscia bede hjemmevarende husmor
    (kura domowa)!!!!!
    Wiesz Dorka, zazdroszcze Ci i pozostalym dziewczynom, ze juz jestes po "decyzji"
    - ja ciagle przed.....

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 29.01.05, 18:22
    No niestety wiem, ze trzeba zwracac kase bo ja zwracalam chocia nie pracowalam
    w Ministerstwie Fiansow, a w "czyms" powiedzmy zwiazanym z obronnoscia panstwa.
    Wiem, ze to filozoficznie zabrzmi, ale tam czy tu sama podejmujesz decyzje co
    do kariery zowodowej. Ja dla przykladu moge Ci powiedziec, ze na poczatku w
    nowym kraju jest ciezko..mimo znajomosci jezykow - co zreszta potwierdza tutaj
    nasze kolezanki (albo i nie hihih)
    od siebie moge tylko dodac-duzo wytrwalosci i szczescia - a ryzyko ..no coz
    zawsze istniejesmile))
    Ja byc moze w oczach innych duzo stracilam... moze, ale tez wiele
    zyskalam..przede wszystkim cos najwiekszego ---bycie u boku kogos kto mnie
    kocha i wspiera...
    Wierze, ze bez wzgledu na to jaka decyzje podejmiesz bedzie ona slusznasmile

    z ksiegi przyslow polskich; kazdy jest kowalem swego losu..
    kurcze chyba cos w tym jednak jest smile))
    powodzenia
  • ponponka1 29.01.05, 18:28
    gherarddottir napisała:


    > Wiem, ze to filozoficznie zabrzmi, ale tam czy tu sama podejmujesz decyzje co
    > do kariery zowodowej. Ja dla przykladu moge Ci powiedziec, ze na poczatku w
    > nowym kraju jest ciezko..mimo znajomosci jezykow - co zreszta potwierdza tutaj
    > nasze kolezanki (albo i nie hihih)

    Dorka ja tam spedzilam ponad trzy lata - zatem wiem jak to jest: nowy kraj, nowi
    ludzie, nowy jezyk - stad moje "tak bym chciala a boje sie" smile))

    > od siebie moge tylko dodac-duzo wytrwalosci i szczescia - a ryzyko ..no coz
    > zawsze istniejesmile))
    > Ja byc moze w oczach innych duzo stracilam... moze, ale tez wiele
    > zyskalam..przede wszystkim cos najwiekszego ---bycie u boku kogos kto mnie
    > kocha i wspiera...
    > Wierze, ze bez wzgledu na to jaka decyzje podejmiesz bedzie ona slusznasmile
    >
    > z ksiegi przyslow polskich; kazdy jest kowalem swego losu..
    > kurcze chyba cos w tym jednak jest smile))
    > powodzenia

    Dzieki smile))))
    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 29.01.05, 18:32
    ja zanim poznalam mojego meza, znalam juz Norwegie bo tam mieszkalam wczesniej,
    krotko bo krotko ale znalam...
    losy dziwnie sie plota...
    moj poprzedni tez mial obywatelstwo norweskie chociaz nie byl Norwegiem..
    i jak tu nie wierzyc w przeznaczenie? smile
  • ponponka1 29.01.05, 18:49
    Ja moze zawitam na dluzej pod Oslo w marcu lub kwietniu - prowadze pewien
    internetowy projekt i mam nadzieje, ze uda mi sie zakonczyc do marca smile Moze
    bylaby okazja sie spotkac?

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 29.01.05, 19:45
    ja mieszkam w Norwegii smile))) hihihi
    niewykluczone, bedzie jakies spotkanie Polek mezatych z Norwegami, moze juz do
    tej pory sie zalapiesz?smile))
    czego jak zwykle zyczesmile
  • ponponka1 29.01.05, 20:08
    Na spotkanie w Oslo sie tez szykuje, gosia organizuje je nie tylko dla zon
    Norwegow ale wszystkich dziewczyn mieszkajacych lub przebywajacych w Norwegii
    smile)))))

    Pozdrawiam z Polski

    ps. W ktorym roku zdawalas na urzednika SC? Moze masz jakies materialy?

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • dorinkalesk 30.01.05, 00:42
    niestety nie mam zadnych materialow, tzn mam w Polsce, zdawalam pare lat temu.
    Pozdrawiam
  • ponponka1 30.01.05, 07:59
    dorinkalesk napisała:

    > niestety nie mam zadnych materialow, tzn mam w Polsce, zdawalam pare lat temu.
    > Pozdrawiam

    Szkoda sad. A gdzie mieszkasz? Moj Wiking mieszka 70 km od Oslo. Moze bedziemy
    sasiadkami???

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 30.01.05, 12:40
    hej, jesli Twoj Viking mieszka 70 km od Oslo to niestety sasiadkami nie
    bedziemy, ale zawsze przeciez bedzie mozna sie spotkacsmile
  • ponponka1 30.01.05, 12:55
    Dorka w postach jako dorkalesk na forum Norwegia pisalas, ze mieszkasz w Oslo,
    natomiast jako gherarddottir oraz na tym forum - ze za kolem podbiegunowym -
    Bodo lub Tromso (jak mi raz pisalas). Te rozbieznosci (ok. 1500 km.) bardzo mnie
    zaintrygowaly wink)))) i stad moje pytanie gdzie wlasciwie mieszkasz?
    Ale nie musisz odpowiadac w koncu to nie moja sprawa.......smile)))

    Pozdrawiam z Warszawy

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • semantics 30.01.05, 13:02
    ponponka1 napisała:

    > Dorka w postach jako dorkalesk na forum Norwegia pisalas, ze mieszkasz w Oslo,
    > natomiast jako gherarddottir oraz na tym forum - ze za kolem podbiegunowym -
    > Bodo lub Tromso (jak mi raz pisalas). Te rozbieznosci (ok. 1500 km.) bardzo mni
    > e
    > zaintrygowaly wink)))) i stad moje pytanie gdzie wlasciwie mieszkasz?
    > Ale nie musisz odpowiadac w koncu to nie moja sprawa.......smile)))
    >
    > Pozdrawiam z Warszawy


    grunt to soe zorietowac w odpowiednim czasie! smile))))
  • gherarddottir 30.01.05, 13:07
    mieszkalam za kolem prze dlugi czas
    teraz sie przeprowadzilam, ale kursuje miedzy
    ot cala tajemnica
    pozdrawiam
  • ponponka1 30.01.05, 13:10
    gherarddottir napisała:

    > mieszkalam za kolem prze dlugi czas
    > teraz sie przeprowadzilam, ale kursuje miedzy
    > ot cala tajemnica
    > pozdrawiam

    nadal tajemnica - pomiedzy czym a czym bo ze w Norwegii to juz zalapalam
    hehehheheheheheheheee w lipcu wink)))))))

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 30.01.05, 13:12
    daleko za kolem, mala osada za Bodo (moj maz jest z Bodo)
    na poludniu w Oslo (12 minut od centrum) czy to wystarczy?smile
  • gherarddottir 30.01.05, 13:14
    ponponka1 napisała:

    > gherarddottir napisała:
    >
    > > mieszkalam za kolem prze dlugi czas
    > > teraz sie przeprowadzilam, ale kursuje miedzy
    > > ot cala tajemnica
    > > pozdrawiam
    >
    > nadal tajemnica - pomiedzy czym a czym bo ze w Norwegii to juz zalapalam
    > hehehheheheheheheheee w lipcu wink)))))))
    >
    > Pozdrawiam z Polski
    >


    mam nadzieje ze o zarobki mnie pytac nie bedziesz smile)))))???
  • semantics 30.01.05, 13:16
    No co Ty gherarddottir- przeciez napisalas juz gdzies ze z socjalu nie korzystasz smile))
  • gherarddottir 30.01.05, 13:17
    no nie korzystam przeciez, mowie ze znam ludzi ktorzy korzystaja i bardzo sa
    zadowolenismile
  • gherarddottir 30.01.05, 13:11
    generalnie mam dwa domy, zwiazane to jest z paroma sprawami osobistymi.
    Ze wzgledu na pewien projekt dlugoterminowy nad ktorym pracuje.
    To zeby bylo jasnesmile)
    A ty gdzie mieszkasz ponponko dokladnie, a gdzie twoj Viking? 70 km od Oslo? hm
    Konsvinger?
  • ponponka1 30.01.05, 13:16
    gherarddottir napisała:

    > generalnie mam dwa domy, zwiazane to jest z paroma sprawami osobistymi.
    > Ze wzgledu na pewien projekt dlugoterminowy nad ktorym pracuje.
    > To zeby bylo jasnesmile)
    > A ty gdzie mieszkasz ponponko dokladnie, a gdzie twoj Viking? 70 km od Oslo? hm
    >
    > Konsvinger?

    Cieplo smile))
    Kongsberg!!!! smile))) a 70 km na warunki norweskie to sasiedztwo smile))))


    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 30.01.05, 13:20
    nigdy tam nie bylam szczerze mowiac smile
    czesc moje rodziny mieszka w Konsviger stad znam to miastosmile
    generalnie szczerze mowiac wole zadupie na polnocy niz poludnie Norwegii, jakos
    tu za duzo halasu jest i ludzie bardziej niespokojnismile
  • ponponka1 30.01.05, 13:25
    gherarddottir napisała:

    > nigdy tam nie bylam szczerze mowiac smile
    > czesc moje rodziny mieszka w Konsviger stad znam to miastosmile
    > generalnie szczerze mowiac wole zadupie na polnocy niz poludnie Norwegii, jakos
    >
    > tu za duzo halasu jest i ludzie bardziej niespokojnismile

    Tez slyszalam, ze na polnocy ludzie sa bardziej otwarci i przyjazni smile)
    Kongsvinger - przejezdzalam kilka razy jadac na narty do Trysil i Stromstad (to
    ostatnie po stronie szwedzkiej) - razem z dziecmi z polskiej szkoly sobotniej w
    Oslo przy katedrze sw. Olafa - bylas? msze w j. polskim i potem spotkania
    polonii sa o 13 w pierwsza niedizle miesiaca.

    Pozdrawiam z Warszawy


    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • gherarddottir 30.01.05, 13:29
    jestem wyznania luteranskiego wiec raczej nie chodze do kosciola katolickiegosmile
    zgadzam sie ludzie na polnocy sa naprawde bardzo ciepli i otwarcismile)
    Moja najlepsza przyjaciolka jest wlasnie z polnocy no i moj kochany tez smile

    O szkolce niedzielnej wiem i o spotkaniach przy Kosciele Olafa tez, ale dlugo
    mnie nie bylo na poludniu Norwegii wiec nie wiem czy nadal tam organizuja
    spotkania np z artystami itd?
  • ponponka1 30.01.05, 13:32
    gherarddottir napisała:

    > jestem wyznania luteranskiego wiec raczej nie chodze do kosciola katolickiegosmile
    > zgadzam sie ludzie na polnocy sa naprawde bardzo ciepli i otwarcismile)
    > Moja najlepsza przyjaciolka jest wlasnie z polnocy no i moj kochany tez smile
    >
    > O szkolce niedzielnej wiem i o spotkaniach przy Kosciele Olafa tez, ale dlugo
    > mnie nie bylo na poludniu Norwegii wiec nie wiem czy nadal tam organizuja
    > spotkania np z artystami itd?

    Caly czas od 15 lat smile))) Najnowsze wiesci na stronie Polonii i szkoly lub u
    Ulik smile)))
    www.pl-oslo.net/gazetka/
    pl-oslo.no/kimp.html
    Pozdrawiam z Warszawy

    PS moj tez wlasciwie z polnocy choc nie takiej jak Twoj - Fagernes


    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • semantics 29.01.05, 19:58
    ha, no prosze i nauczyciel w Tobie siedzi! smile)
    ja popracowalam mieesiac w szkole zwyklej i pojechalam na dalsze studia do Niemiec. chcialabym
    robic cos z zarzadzaniem zasobami ludzkimi ale tu wszelkie studia/ studium tak okropiensko drogie ze
    moge pomarzyc, a dyplom z Polski nie zawsze tak bardzo sie liczy jak ten zdobyty np. w Anglii lub
    Francji.
    A moze w Wa-wie sa jakies studia o ktorych slyszalas i mi mozesz cos podpowiedziec?

    to zycze duzo szczescia na egzaminie ( choc tak na prawde to nie wiem, bo moze Viking lepsiejszy smile))

    A SC to znaczy??? Stan Cywilny? smile ja dzis iejarze i trzeba mi wsio tlumaczyc
  • gherarddottir 29.01.05, 19:58
    chyba chodzilo o sluzbe cywilna smile
  • ponponka1 29.01.05, 21:40
    semantics napisała:

    > ha, no prosze i nauczyciel w Tobie siedzi! smile)
    > ja popracowalam mieesiac w szkole zwyklej i pojechalam na dalsze studia do Nie
    > miec. chcialabym
    > robic cos z zarzadzaniem zasobami ludzkimi ale tu wszelkie studia/ studium tak
    > okropiensko drogie ze
    > moge pomarzyc, a dyplom z Polski nie zawsze tak bardzo sie liczy jak ten zdobyt
    > y np. w Anglii lub
    > Francji.
    > A moze w Wa-wie sa jakies studia o ktorych slyszalas i mi mozesz cos podpowiedz
    > iec?
    >
    > to zycze duzo szczescia na egzaminie ( choc tak na prawde to nie wiem, bo moze
    > Viking lepsiejszy smile))
    >
    > A SC to znaczy??? Stan Cywilny? smile ja dzis iejarze i trzeba mi wsio tlumaczyc

    Viking lepsiejszy - na pewno !!!!SC to tak jak Dorka pisala Sluzba Cywilna -
    obecnie jestem pracownikiem SC, a wyzsza kasta - legitymujaca sie odpowiednim
    stazem pracy w SC, znajmoscia jezyka na poziomie B1 i zdanym egzaminem (raz do
    roku w lipcu) to urzednicy Sluzby Cywilnej smile
    Nie mam pojecia o studiach w Warszawie - ja studiowalam w Lublinie. W Warszawie
    jest mnostwo szkol wyzszych - prywatnych i panstwowych. I na pewno tansze niz w
    Niemczech (wiele ma certyfikaty miedzynarodowe) - cena za semestr chyba od 1800
    PLN. Z Berlina masz pociag do Wawki smile a nocleg u mnie masz zapewniony smile

    Pozdrawiam z Polski

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • semantics 30.01.05, 13:14
    dzieki ponponka!

    musze sie w takim razie doinformowac w internecie czy to rzeczywiscie taniej by wyszlo. Pociag jest ale
    jedzie 6 godzin ( Berlin Wa-wa express) a 12 godzin w pociagu co dwa tygodnie (wprzypadku
    zaocznych) to sporo, no i na pewno czlowiek po takiej podrozy troche "wymemlany" No i jak szkola ma
    jakis certyfikat miedzynarodowy to na pewno jest wiecej kasy.
    Mam kumpla ktory oblicza koszty doslownie wszystkiego ( ostatni wyliczyl ze samochod stojacy przed
    domem, nie uzywany kosztuje go 4 euro dzziennie...) to poprosze go zeby mi podpowiedzial smile


  • gherarddottir 29.01.05, 17:05
    a to moze tu jest opie pogrzebany.....?
    w kazdym razie facet kocha bo przyjezdza... a z czasem przyjedzie z
    pierscionkiem i rzuci sie na kolana ...a wtedy to juz nie ma to tamto smile)))

    czego zycze


    pozdrowienia z Norwegii
  • ponponka1 29.01.05, 17:43
    gherarddottir napisała:

    > a to moze tu jest opie pogrzebany.....?
    > w kazdym razie facet kocha bo przyjezdza... a z czasem przyjedzie z
    > pierscionkiem i rzuci sie na kolana ...a wtedy to juz nie ma to tamto smile)))
    >
    > czego zycze
    >
    >
    > pozdrowienia z Norwegii

    Dzieki smile)))))


    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • ponponka1 01.02.05, 12:35
    Wlasnie dostalam informacje, ze ze wzgledu na sluzbowy wyjazd do Niemiec, moj W
    przyleci do mnie tydzien pozniej, ale juz w czwartek 24 i bedzie do poniedzialku
    28 !!!! Jejku 4 pelne dni razem smile))))) Cala jestem w skowronkach...
    Czy wierzycie w "odczuwanie"? Np. nie mozecie zasnac czujac, ze ktos o was
    intesywnie mysli. Ja tak mialam w nocy, a rano o 6.30 telefon od W, ze on tez
    nie mogl spac i pojechal wczesniej do pracy zeby zarezerwowac bilety smile)))

    Cmok (jaki smok????)

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • sylwek07 29.01.05, 14:45
    ja kartki wysle do znajomych dziewczyn ale tak aby komus kochanemu to...........
  • mijaczek 30.01.05, 00:58
    Przypomnialyscie mi dziefczyny, w zeszlym roku obchodzilam Walentynki sama,
    Eryczysko byl w Stanach, ale jak przyjechal 17 lutego, to z miejsca mi sie
    oswiadczyl [jak tylko weszlismy do mieszkania, w kuchni :o)]...
    Ktos cos mowil o zwiazkach na odleglosc... ja wytrzymalam jakims cudem 9 m-cy...
    ale Erik przyjechal do mnie w sumie 4 razy... 3 razy po 3 tygodnie i raz na
    kilka dni, kiedy mnie zabieral do Stanow... wiem, ze my po prostu nie
    wytrzymalibysmy dluzej na telefonach, mailach [szkoda, ze nie widzieliscie moich
    rachunkow za telefon, net mialam przez modem...ech...], kominikatorach, smsach
    [rachunki za komorke tez byly niezle...]
    Cos mi mowi, ze Eryczysko zapomnial o Walentynkach.. :o)

    --
    Just married!
    Angel is looking over me...
    Time for Jello ☺
    Forum Au Pair
  • mulinka 30.01.05, 02:10
    Mijaczku,
    Eryk jest kochany, ale to tylko facet
    przypomnij mu (po co masz sie rozczarowac)
    i na dodatek powiedz, co bys chciala
    on bedzie zadowolony i Ty tez
    smile)
  • gherarddottir 30.01.05, 12:41
    tak popieram absolutnie Mulinke! facet to jedna facet i inna rasa niz nasza smile))
    trzeba mu przypominac a najlepiej dawac od razu gotowa odpowiedz (szczegolnie
    jesli chodzi o prezent)smile))
  • semantics 30.01.05, 13:17
    i to na prawde dobitnie to trzeba mowic, nbo jak powiesz "ja marze o...." to moze nie zrozumiec smile)
  • gherarddottir 30.01.05, 13:18
    hahahahah smile))
  • sylwek07 30.01.05, 10:25
    tak jak Mulinka mowi ze najlepiej podpowiedz mu co bys chciala dostac ale tak
    subtelnie smile)i bedzie git..i nie zlosc sie na niego bo tylko facet taki jak
    ja smile))
  • ponponka1 02.02.05, 21:02
    Napiesze teraz, poniewaz jutro nie bede miala zapewne okazji siedziec za duzo
    przed komputerem w pracy. W ramach paczkowo-faworkowego spotkania dzialu bedzie
    zebranie omawiajace sukcesy i porazki roku ubieglego calego zespolu oraz
    omawianie planu pracy n ten rok smile)))
    Oznajmiam zatem, ze okolo godziny 10.00 czasu wraszawskiego rozpoczne
    telepatyczne nadawanie smaku i zapachu rozanych paczkow od Bliklego i tak bedzie
    to trwac do 16.00 lub do zapchania calego zoladka smile)))

    Cmok (jaki smok???)

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?
  • ponponka1 02.02.05, 21:21
    ponponka1 napisała:

    > Napiesze teraz, poniewaz jutro nie bede miala zapewne okazji siedziec za duzo
    > przed komputerem w pracy. W ramach paczkowo-faworkowego spotkania dzialu bedzie
    > zebranie omawiajace sukcesy i porazki roku ubieglego calego zespolu oraz
    > omawianie planu pracy n ten rok smile)))
    > Oznajmiam zatem, ze okolo godziny 10.00 czasu wraszawskiego rozpoczne
    > telepatyczne nadawanie smaku i zapachu rozanych paczkow od Bliklego i tak bedzi
    > e
    > to trwac do 16.00 lub do zapchania calego zoladka smile)))
    >
    > Cmok (jaki smok???)
    >

    o jejku !!!!!
    to powinno byc w poscie o tlustym - ale ze mnie gapa!!!!!
    To rotargnienie klade na karb zbyt spontanicznego myslenia o przyjezdzie mojego
    M i zbyt poznych powrotow do domu po zajeciach na studium......smile))))

    Cmok (jaki smok?)

    --
    Moja Norwegia
    Are you too stupid to use Google?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka