A mi zagadka bibliotekarza przypomniala dwa tytuly, ktore bardzo chetnie sobie
nabede i przeczytam po raz kolejny przy okazji najblizszej wizyty w PL! Philipa
Roth'a "Kompleks Portnoy" i Zbigniewa Nienackiego "Raz w roku w Skirolawkach",
obie pozycje czytalam jak mialam ok 15 lat, i czas najwyzszy na powtorke z
rozrywki

Jest jeszcze jeden pisarz, angielski chyba, niestety nie pamietam
nazwiska

( buuhuuuu Napisal cos co w tlumaczeniu na polski
brzmialo: "Dziekuje Ci, Jeeves", bomba humorystyczna!!! Moze ktos jeszcze to
czytal, albo w wyszukiwarce w jakiejs biblioteki mozna to znalezc, kto byl
autorem, ktos kto to moze mi kupic (polski, angielski, norweski), rany jak ja
bym to znow chciala przeczytac! Skowronka slad na rozy, slimaka spiew
radosny ...
Pozdrawiam z nadzieja na odzyskanie straconego smiechu
jollyvonne
--
.
Gadam wiec jestem
Zona Kartezjusza