Skombinowalam gume dla moich dzieci,a moze szukalam pretekstu zeby sama
poskakac?Nawet im sie to pododbalo ,ale bez entuzjazmu.
Pamietam jak nie moglam znalezc chetnych do skakania,w domu zawieszalam gume na
dwoch krzeslach i cwiczylam dwunastki.
A pamietacie puche?Mieszkalam w bloku tak dziwnie skonstruowanym ze w srodku
byla wielka dziura ,jak dzieciak sie wydarl na dole,wystarczylo tylko wyjsc na
klatke i moglismy sie wszyscy zobaczyc.I czesto tak bylo,na dole ktos sie
wydarl :Kto gra w puuuuuche?I po chwili bylo slychac trzask otwieranych i
zamykanych drzwi i tupot na schodach.
Pamietam jak z kolezanka gadalysmy ze nasz blok to tak samo jak Dom na Sojczym
Wzgorzu(pamietacie ten czeski serial?)
--
Happiness makes up in height
for what it lacks in length
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.