tiffany7 napisała:
> hm... tego nie wiem. Ale bylo tak: 2 osoby krecily ok. 5m sznurem z kazdego
> konca a inni "wskakiwali" do kreconego sznurka. Kto sie skul-odpadal. Raz jak
> sie rozpedzilam tak wyrznelam kolanem o beton, ze potem mnie pare razy
musieli
> kuc przeciw tezcowi
> Za guma do skakania tez tesknie...
To wlasnie u nas sie nazywalo "Aniolek, fiolek ...."
--
POLKI W ANGLII
Always look at the bright side of life