pamietacie to?
wykopywalo sie maly dolek na trawniku zbieralo szklo potluczone a potem
ukladalo w dolku rozne kompozycje z kwiatkow itd a potem przykrywalo szkielkiem
i zakopywalo plasko
To sie nazywalo sekrety

)) robilam je namietnie!
Gralam takze w szczura no i w podchody!!!!! Szczegolnie te podchody mi sie
podobaly jak strzalki prowadzily przez piwnice poprzez rozne klatki schodowe.
To bylo to! Do dzis pamietam ten dreszczyk emocji!

))
A dadki typu" powiem Twojej mamie" lub "prosze pani a ona mi zabrala to czy
tamto" to bylo nagminne