Dodaj do ulubionych

Pomożecie mi wybrać buciory?

09.11.05, 11:59
Od dłuższego czasu nie mogę sobie kupić buciorów. W końcu stwierdziłam, że
kupię przez internet... no i od paru godzin przeglądam strony i trudno mi się
zdecydować. Na razie wiem, że chcę metalowe czubki, a poza tym... Proszę więc
o głosowanie - które z tych buciorów są najfajniejsze (klikając pod każdym
zdjęciem w "larger view", możemy obejrzeć w powiększeniu, pierwsze 3 to
wariacja na temat tych samych butów):

1. www.gothshoes.com/d-poleclimber-1.html

2. www.gothshoes.com/d-poleclimber-10.html
(wersja niższa, ale za to jest opcja bordowa, te w środku z trzech i
ciekawsza, bardziej koturnowa podeszwa)

3. www.gothshoes.com/d-poleclimber-2.html
(minusem jest najwyższa cena, a poza tym przy tych zaczynam się zastanawiać,
czy bordo to jednak dobry pomysł, bo na tym drugim zdjęciu kolor wyglądał
bardziej subtelnie i nie wiem, czy to inny kolor czy inaczej zrobione zdjęcie)

3. www.gothshoes.com/d-machinist-2.html
(w tych mi się bardziej podoba podeszwa, bo bardziej koturnowata, a góra chyba
mniej, chociaż te zamki właściwie też są ciekawe. Pewnie zakłada się najłatwiej)

Proszę o napisanie 1,2,3 lub 4 smile
--
Support bacteria. They're the only culture some people have.
Edytor zaawansowany
  • jan.kran 09.11.05, 12:24
    Najbardziej mi się poddoba dwa i jeden. Potem trzy a najmniej cztery.
    Biały kolor mi się nie podoba , najlepszy jest bordo ale nie do wszystkiego pasuje.
    Młoda ma bordo i czarne , trochę inne niż te które proponujesz bo bez koturnów.
    Właśnie te koturny mnie zaskoczyły. Nawet fajne ale jesteś chyba dość wysoka
    plus koturny... może za duzo dobrego.
    Kran
    --
    Forumrzadkich języków
  • thorgalla 09.11.05, 13:08
    Zdecydowanie model 1.
    Mam podobne odczucie jak Kranik,że dla tak wysokiej kobiety jak Ty,koturny to
    nie najlepszy pomysł.Przy takiej podeszwie sylwetka będzie wyglądać na bardziej
    masywną a chyba po to straciłaś kilogramy abyś wyglądała bardziej lekko.
    Zawsze najlepiej poprostu zmierzyć ale skoro to zakupy przez internet to raczej
    nie mozliwe.
    Ja nieco obawialabym sie zakupów butów przez internet bo z numeracja to różnie
    bywa.Jak spojrze na swoje buty to numeracja jest w przedziale od 37 do 40 i
    wszystkie pasują.
    --
    Nigdy nie jest tak zle aby nie moglo byc gorzej smile)
    "Najlepszą dietą jest rozwód,w ciagu jednego dnia pozbylam się 80 kilo" -cytat
  • asia.sthm 09.11.05, 13:05
    Po pierwsze to tu sie nie mowi buciory tylko trzewiki tongue_out
    Ja wybieram nr 1 !
    Ta rozszerzajaca sie koturna wyglada na taka co lubi kostki obkopywac i sie
    zaczepiac. Nie wiem czy umiesz chodzic jak kowboj.
    Jesli umiesz i nie boisz sie o kostki(wkoncu beda w bucie) to nr 3.
    Osobiscie butow na pol gwizdka nie lubie , albo krotkie albo dlugie.
    Te male suwaczki chyba niewiele ulatwiaja zakladanie, ale ty masz slawna juz tu
    anielska cierpliwosc wiec tym bym sie nie zrazala smile)
    Bordowe beda ci pasowac i jako zapasowa para moga byc, ale czarne lepsze.
    Bialym butom zdecydowanie mowie NIE! NIGDY ! Precz! Biale buty sa tylko dla
    sluzby zdrowia i lodziarza wink (taki pan w bialej czapce co wola: lody lody
    lody)

    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • kociaszek 09.11.05, 13:18
    Tris, ale mnie sie nie podobaja zadne; i co dalej?
    tzn nie sa w moim stylu, nie krytykuje absolutnie Twojego!!!
    w ostatecznosci nr 1...
  • triskell 09.11.05, 15:02
    asia.sthm napisała:
    > Po pierwsze to tu sie nie mowi buciory tylko trzewiki tongue_out

    Nie, trzewiki to są zupełnie inne, takie, na które tu się mówi "granny boots". A
    buciory to takie bardziej industrialne, którymi gdy zajdzie potrzeba to także i
    skopać kogoś można smile.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • triskell 09.11.05, 21:46
    asia.sthm napisała:
    > Te male suwaczki chyba niewiele ulatwiaja zakladanie

    No więc czytam o nich w internecie i już wiem, że z tyłu jest kompletny suwak smile

    Dalej się nie zdecydowałam. Najlepiej to chciałabym wszystkie 4 tongue_out.

    A białe to oczywiście nie wchodziły w rachubę ani przez chwilę. Granatowe
    zresztą też nie, bo są bardzo ładne ale nie kompatybilne z moimi ciuchami. Albo
    czarne, albo bordo.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • monhann2 09.11.05, 21:53
    asia.sthm napisała:

    > > Bialym butom zdecydowanie mowie NIE! NIGDY ! Precz! Biale buty sa tylko dla
    > sluzby zdrowia i lodziarza wink (taki pan w bialej czapce co wola: lody lody
    > lody)
    >

    To tak jak ja. never, never. Ale zapomnialas jeszcze Asiu o bialych do slubu,
    bo ja wlasnie takowe mialam na nogach raz w zyciu. A juz mdlosci dostaje jak
    widze kobite w bialych butach i czarnych ponczochach, fuj...no ale de
    gustibus....ale to po prostu nie jest estetyczne.
  • triskell 09.11.05, 21:56
    A ja do ślubu miałam buty bordowe smile
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • asia.sthm 09.11.05, 22:39
    monhann2 napisała:
    >Ale zapomnialas jeszcze Asiu o bialych do slubu...

    wcale nie zapomnialam , do slubu tez mialam biale, ale wlasciwie prawie ich nie
    bylo - sam czubeczek i obcas - zreszta mam je do dzisiaj prawie nowe nie
    noszone - robia za zabytek , dowod mojej wielkiej milosci do meza i poswiecenia
    sie dla sprawy smile))

    Biale pepegi tez sa dozwolone do gry w tenisa, ale do niczego wiecej tongue_out
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • triskell 09.11.05, 14:55
    Słowko wyjaśnienia - w porównaniu z praktycznie wszystkimi moimi butami te maja
    akurat bardzo niewysoki ten koturn. W tych pierwszych to mnie właśnie
    najbardziej martwi: czy ja potrafiłabym chodzić w takich _płaskich_ butach.
    Zastanawiam się też, czy niższe nie będą bardziej uniwersalne (tzn. także na
    lato). No, trochę myślenia nad tym mnie jeszcze czeka tongue_out
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • asica74 09.11.05, 15:08
    hm, przyznam sie, ze gdyby nie moj rozmiar stopy sloniowej, to pewnie
    chodzilabym wtakich butach, ale coz... Stad tez nie mam zadnych upodoban w
    platfomach...
    Triniu, z babcinych trzewiczkow najbardziej podobaja mi sie nr 1.
    --
    Witaj Aniołku!
  • demonka7 09.11.05, 15:09
    Podeszwa w 1 jakas taka bezplciowa, podobaja mi sie bardziej te na koturnach, a jesli juz jestes
    przyzwyczajona to glupio bedzie ci w plaskich chodzic. A te zamki to swietna rzecz, nie moge sobie za
    bardzo wyobrazic jak sciagac i zakladac az tak dlugie sznurowane buty, chyba ze lubisz sie bawic w
    zasadzil dziad rzepke...
  • kociaszek 09.11.05, 15:30
    tu babcine trzewiki... a tu skopac...brak mi slow...wink))))))
  • tamsin 09.11.05, 15:43
    zdecydowanie 1 - buty na koturnie kojarza mi sie z obuwiem ortopedycznym, chyba
    po tym odcinku Seinfelda, gdy Kramer wymyslil buty sportowe na koturnie, i Mel
    Tormey myslal, ze jest on osoba ze "special needs"...Moze ewentualnie przejdzie
    mi te skojarzenie ortopedyczne, ale nie wiem kiedy...
  • spongia 09.11.05, 17:11
    nr 1 sa wg mnie najladniejsze
    smile
    jakiekolwiek wybierzesz - powodzenia w rozchodzeniu !!! smile
    ahhh pamietam jak mnie moje kochane martensy natarly na poczatku

    karolina
  • asica74 09.11.05, 19:17
    Triniu, wybralas juz?
    --
    Witaj Aniołku!
  • monhann2 09.11.05, 19:30
    Mnie tez zdecydowanie najbardziej trzewiki #1. Ale to Trinia bedzie chodzic,
    nie ja. Chyba #1 wiekszosc by wybrala, ciekawe co na to sama zainteresowana?
    Chyba i tak zrobi swoje, tak trzymac Triniu, wybierz to, co sie Tobie
    najbardizej podoba i niech Ci sie dobrze w nich chodzi.
  • bietka1 09.11.05, 22:18
    Jesli to ma byc dla Ciebie, a nie dla mnie to proponuje nr 1 w bordzie albo nr 4 w czerni.
    Wg mnie na zdjeciu najlepiej wyglada nr 4, ktory zreszta w bordzie tez moge sobie wyobrazic.

    A tak na marginesie to byl czas, ze mialam podobne... smile
  • triskell 09.11.05, 22:21
    Bietuś, nr 1 jest akurat tylko czarny.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • bietka1 09.11.05, 22:28
    Triskell, to nr 4 bordowe.

    A ty czemu jestes najblizsza?
  • aka10 09.11.05, 22:34
    Nr.1 (jesli chcesz koturn,to 2).Pozdrawiam.
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • triskell 09.11.05, 22:50
    bietka1 napisała:
    > A ty czemu jestes najblizsza?

    Hmmmm.... kupieniu wszystkich 4?

    Żartuję, na tą opcję niestety mnie nie stać sad, natomiast zaczynam rozważać
    kupienie któregoś z 1-3 teraz i dokupienie 4 za miesiąc, ale ciągle jeszcze nie
    wiem. Z wysokimi będzie problem przy spodniach, ale z drugiej strony spodnie
    pełnej długości, które bardzo lubię, mam tylko jedne, spódnic i sukienek mam więcej.

    Na razie w pytaniu rzuconym tutaj oraz na jeszcze jednym forum wygrywa 1 przed
    2. Ale czy ja chcę takie płaskie? Nie wiem. Wysłałam przed chwilą maila do 5
    moich najbliższych przyjaciółek w Polsce, które najlepiej znają mój styl
    (wiedzą, że ja się w koturnach nie czuję jak w obuwiu ortopedycznym ;-P) i chyba
    najbardziej są w stanie rozpatrzyć to pytanie pod _moim_ kątem, a nie tak, jakby
    kupowały buty dla siebie. Zobaczę, co one powiedzą.

    I naprawdę przepraszam, że tak Wam z tymi butami truję, ale niestety jest to dla
    mnie sporo kasy i nie chcę kupić czegoś a potem żałować, że nie wybrałam inaczej.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • asia.sthm 09.11.05, 23:11
    Triniu, ja tez nie traktuje koturn jako obuwia dla special needs, uwielbiam
    koturny, im wyzsze tym lepsze smile jednak te tutaj twoje wybrane zdecydowanie
    wygladaja na te lubiace obijac kostki. Nie powiedzialas czy umiesz chodzic jak
    kowboj lub marynarz, bo ja cie tak chodzacej nie widzialam tongue_out
    wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • ania_2000 10.11.05, 03:20
    na temat wygladu nie bede doradzac - bo mam inny styl i w takim obuwiu bym
    nigdy nie chodzila, wiec sie nie wypowiadam - ale mysle, ze powinnas sie
    powaznie zastanowic, (skoro sama mowisz, ze ten wydatek to sporo kasy dla
    ciebie i musi byc przemyslany) - w kwestii kupowania BUTOW w internecie.
    wiele rzeczy rzeczywiscie w internecie latwiej i wygodniej kupic ale
    buty trzeba przymierzyc - zobaczyc jak leza na nodze, przejsc sie - musza byc
    chociaz w miare wygodne, a jeszcze tym bardziej jak maja byc chodzone przez
    ciebie i zima i latem.
  • monika_a_b 10.11.05, 03:36
    Podpisuję się pod listą numer 1! smile

    A tak w ogóle to również pod tym, co napisała Ania - prawde mówiąc, to ja nawet
    ubrań nie zamawiałabym przez internet, a co dopiero butów... Rozmiar rozmiarowi
    nierówny, a skóra skórze również - może być za twarda (pięta!), but za szeroki,
    albo też za wąski, no i w ogóle... Ale ja mam osobisty problem ze stopami, może
    twoje sa takie modelowe smile i wszystko będzie ok? wink Czy jest jakas możliwość
    przymiarki "na żywo", czyli w realu, zanim je zakupisz? Czy możesz ewentualnie
    je oddać, jeśli nie pasują? I czy firma zwróci ci pieniążki? A ile kosztuje
    przesyłka?
    Pozdrawiam... smile
  • triskell 10.11.05, 03:42
    Moniko, w tym miejscu, do ktorego podałam link, przesyłka powyżej $75 jest free
    smile. Zwrócić mozna, ale jakiś % potrącają.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • triskell 10.11.05, 03:41
    Aniu, tylko że jeśli w sklepach _nie_mogę_ znaleźć takich butów, które by mi się
    podobały, a moje obecne się _rozwalają_, to przecież w czymś muszę chodzić. Nie
    będę chodzić w adidasach bo nie cierpię (na sobie) stylu "sportowego". W
    sandałkach zimą to raczej za zimno wink. Kozaki to też nie mój styl. Rozmiar
    zauważyłam, że mam tu w miarę stały: 10 żeńska lub 8 męska (tak, spore mam
    kopytka), jak do tej pory sprawdało się przy wszystkich butach, które mierzyłam.
    Oczywiście nie łudzę się, że jak wszystkich tego typu butów i tych nie trzeba
    będzie "dochodzić" i że na samym początku obędzie się bez paru pęcherzy. Ale to
    chyba ogólnie cecha takich butów typu combat boots, natomiast już rozchodzone
    potrafią być najwygodniejszymi butami na świecie smile.

    Asiu, kształt koturnów faktycznie martwiłby mnie może, gdyby to były sandały czy
    inne buty, gdzie kostka jest odkryta. Ale te buty są na tyle solidne/twarde, że
    sam but zabezpiecza kostkę. Tak, miałam podobne i nie miałam problemu z
    chodzeniem w nich.

    A tymczasem odpowiedziała pierwsza polskich przyjaciółek, które zapytałam. Jej
    zdaniem 2 lub 3, koniecznie bordowe.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • syswia 10.11.05, 04:16
    to podaj mi kopytkosmile mamy ten sam rozmiarsmile))
    mi najbardziej podobaja sie nr 1 z racji fajnej cholewki i niezbyt duzego
    koturna... ale skoro Ty lubisz koturny...
    --
    Dolce vita!
  • ania_2000 10.11.05, 05:20
    Alez Triniu, absolutnie nie wspominalam o stylu "sportowym" -addidasy???
    przeciez ja ci takich rzeczy nie proponuje - rowniez zadnych kozakow.

    po prostu zakup przez internet czegos co jest dla ciebie ogroomnie wazne (a
    widzimy wszyscy jaksmile)) jest wg. mnie co najmniej problematyczny.

    ja tak samo jak Monika - musze dotknac, zeby sie przekonac o tym, ze cos mi sie
    podoba - to co na zdjeciu - nie zawsze okazuje sie tym samym w rzeczywistosci.

    jak to mowia - nie wszystko zloto co sie swiecitongue_out

  • triskell 10.11.05, 05:51
    Aniu, tak jak napisałam, po prostu nie bardzo mam inne wyjście. Ilekroć idę na
    butowe zakupy, to kończy się to tak, że wracam do domu z kolejną spódnicą, bo
    butów nie było...

    Aha, zapomniałam jeszcze dodać, że mierzyłam już inne buty tej samej firmy
    (Demonia), więc chyba ich rozmiarówka jest regularna.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • viki2lav 10.11.05, 08:49
    czarne "1" i rajstopki 7728 "skulls" !
    --
    Co za czasy!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30072
    "Co oni, mnie tu EMPiK z domu robią?! "
  • cuciolo 10.11.05, 13:38
    zdecydowanie number 1
    ja mam podobne buty tylko ze z timberlandu takie wysokie, wiazane, ale bez
    obcasa
    ten obcas tez jest super
  • kociaszek 10.11.05, 14:31
    popatrzylam sobie na inne buty z Triniowej strony np tzw sexy boots...
    jak w tym chodzic? moje uwodzenie w takich butach bylby malo skuteczne, bowiem rolozylabym sie na
    pierwszym schodku...moze o to chodzi?

    ja przed butowym dylematem stane za kilka dni...

    Triniu, 3mam kciuki za zakupki!!!
  • cuciolo 11.11.05, 09:36
    Ja jeszcze w czasach studiow nosilam trapery i trzewiki na zmiane. Potem byly
    martensy i nadal je mam, a teraz do spodni nosze buty timberlandu. Mozna sie
    przyzwyczaic zalezy co kto lubi a to jest chyba tez wymiar stylu Triskell.
    Poza tym maja naprawde ciekawy obcas
    Wiec co kto lubi
  • abere8 12.11.05, 03:55
    Ja nie pomoge, bo to tez nie moj styl, ale za to pochwale sie trzewikami
    Martensa, ktore sobie pare dni temu kupilam. Mam juz inne Martensy, wiec swoj
    rozmiar znam, a poza tym tutaj w NZ tez je przymierzalam, wiec wiem, ze sa na
    mnie dobre. Kupilam przez Internet, bo tutaj kosztowaly NZD 239 (USD ~140), a
    tam kupilam je za 29.95 plus $6.00 za przesylke do rodzicow meza, ktorzy mi je
    przesla tutaj smile Troche pokombinowalam, ale sorry, nie stac mnie na buty za
    prawie $250 smile

    Mam nadzieje, ze ten link zadziala. Gapilam sie na te buty codziennie chyba
    przez dwa tygodnie i jak tylko dostalam kase za pierwsza czesc tlumaczenia, to
    je kupilam smile

    www.sierratradingpost.com/product.asp?wc=true&base_no=74867&mscssid=55A45C50215640438A7D24F97311625B
    --
    Jak się piszesz, tak cię widzą.
  • bietka1 12.11.05, 21:02
    Bardzo ladne, tym bardziej, ze mam podobne camperki smile
  • a.polonia 12.11.05, 21:39
    cudniaste sa, abere, te Twoje trzewiki, a jakie wygodne wink
    Wiem, bo mam takie, tylko bez tego szwa z przodu wink
    --
    kapusniak sie przejadl, przejdzmy na barszczyk
  • yatzekalexander 12.11.05, 22:24
    bordowe, no ze zupelnie nie pasuja do Twoich ubran, no i wole dlugie
  • azja1974 22.11.05, 15:03
    abere: sliczne mary jane's shoes! tezx bym takie chciala, ale nie wiem, jak bym
    sie w nich czula... nosze buty "modowe" - od 2 sezonow okragle noski i male
    obcasiki, czasem jeszcze szpilki z czubem, kozaki obawiazkowo - chociaz nie
    seksowne, a bardziej "hitlerowskie", typowe oficerki. oprocz tego kozaczki
    miekkie z zamszu z okraglym noskiem, albo w wersji sportowej
    wyzsza "fornarina", ale bez koturna ani grubej podeszwy. no i
    uwielbiam "adiki"...
  • jan.kran 12.11.05, 13:37
    Masz też zdanie Juniora. On zdecydowanie preferuje numer jeden bordowe a zaraz
    potem czarne numer dwa.
    Pozdrowienia od Bartoszkasmile))))
    K
    --
    Forumrzadkich języków
  • triskell 13.11.05, 11:42
    W dużej mierze sugerując się radami przyjaciół z Polski, zamówiłam nr 3, czarne.
    W przyszłości bardzo możliwe, ze kupię też nr 2 bordowe i nr 4 czarne. Nr 1
    sobie jednak podaruję, taki płaski obcas to naprawdę nie jest mój styl.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • jan.kran 22.11.05, 10:13
    Zakupiłaś ? I gdzie jesteś jak Cię nie ma... Coś dawno nie pisałaś.
    Kran
    --
    Forumrzadkich języków
  • asia.sthm 22.11.05, 10:38
    Te nowe buciory jakies magiczne..poniosly Trinie w swiat szeroki.
    Moze one siedmiomilowe ?
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • samo 22.11.05, 10:52
    Raczej siedmiokilowe big_grin Trinia bedzie miala lydki jak Popeye, jak sobie przez
    zime te butki podzwiga.
  • asia.sthm 22.11.05, 11:25
    Jesli siedmiokilowe to juz gimnastyka z glowy.
    Triniu i skakanke juz mozesz oddac na zlom wink
    I bez sensu zacytuje mojego ulubionego:


    - Padł Bartosz wśród drogi, obcięto mu nogi,
    Zbudził się pojutrze, a tu nogi krótsze, oj dana...

    - Oj dana... - powtórzyło echo i zamilkło, chociaż przed wojną
    potrafiło powtarzać do czterech, a gdy dziedziczka we dworze
    zaśpiewała, to i do ośmiu razy.

    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • samo 22.11.05, 11:32
    Wez mnie nie rozsmieszaj Asia, bo obudze kogos zza sciany! A skakanka nie na
    zlom, tylko na zapasowa sznurowke, bo to przeca trzeba chyba z poltora metra na
    buta!
  • mon101 22.11.05, 11:45
    Przynajmniej Trinia bedzie mocno stala nogami na ziemi, a nie gdzies wirowala w
    oblokachwink
    --
    Niemozliwe jest tylko golemu w kieszen nasrac
  • asia.sthm 22.11.05, 11:55
    Trinia ma skrzydelka. Widzialam na wlasne oczy.
    Moze sobie w oblokach tez pohasac oj dana! jak jej sie zachce.

    Samo, o sznurowkach nie pomyslalam...no cholera starzeje sie czy co.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • asia.sthm 22.11.05, 11:57
    pohasac czy pochasac ...juz nie wiem wink
    wiem za to ze bedzie musiala zdjac buty i nabosaka to robic w oblokach.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • samo 22.11.05, 12:08
    Ha,ha,ha hasac, Asiu smile
  • asia.sthm 22.11.05, 12:15
    no to mialam racje, watpliwosci dostalam juz po ptokach.

    ale pochuliganic i pochrobotac to juz przez cha, cha, cha bedzie musiala.

    Triniu slyszysz ? I pamietaj zeby ci sie nie pomylilo.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • azja1974 22.11.05, 15:19
    no wlasnie, gdzie sie podziala triskellowa?
  • jan.kran 26.11.05, 11:49
    Jak to dobrze że jesteśsmile))))
    Kran
    --
    Forumrzadkich języków
  • triskell 26.11.05, 12:09
    Podawałam już link na innym wątku, ale jeszcze tu wrzucę:
    pg.photos.yahoo.com/ph/triskell_strix/my_photos
    (w tej chwili ostatni folder, ale jutro idziemy do parku na kolejną butkową
    sesję, więc już nie bedzie ostatni). Butki są super, rozmiar idealny, po
    pierwszym dniu noszenia lekko mi pięty obtarły, ale to też częściowo moja
    głupota, bo nowe buty na same rajstopy założyłam, bez skarpetek. Muszę je do
    Sylwestra rozchodzić.

    A tak w ogóle, to nie zauważyłam wcześniej, że zastanawiałyście się w tym wątku,
    gdzie jestem. U mnie wszystko OK, ale czasu mało, bo chodzę teraz do fitness
    clubu na razie przez 14 dni za darmo (więc chciałam te dni maksymalnie
    wykorzystać i jak najlepiej zapoznać się z ofertą klubu, bo to jednak spora kasa
    i zanim ja wywalę, to chciałam wiedzieć, że warto), ale już prawie jestem pewna,
    że wykupię członkostwo.

    W fitness klubie jest między innymi joga. We wtorek byłam na pierwszych
    zajęciach... i tak bardzo poczułam, że to jest coś, czego mi brakowało już od
    dawna, że pod koniec zajęć miałam łzy w oczach. Jutro kolejne zajęcia, a ja
    cieszę sie jak głupia na wstawanie o 6.30 (!!!) - sobotnia joga jest o 8.15, a
    ja tam muszę dojechać na rowerze (pół godziny). A zaraz po jodze idę na basen
    (aerobik wodny - nie do końca mi odpowiada, bo pełno bab gadających a ćwiczenia
    za łatwe, ale czasowo jest tak świetnie dopasowane do jogi, a poza tym ja
    uwielbiam być w wodzie, więc traktuję to bardziej jako relaks niż jako
    ćwiczenia) i jest tam jacuzzi i sauna smile. Ta sobota to taki bardziej relaksowy
    dzień, ale w poniedziałki, czwartki i piątki chcę tam jeździć na ćwiczenia
    będące mixem cardio i siłowych smile.

    Tak w skrócie moje newsy wyglądają. Wszystko OK smile.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • azja1974 26.11.05, 14:14
    triskell, uwazaj na aero w wodzie, bo czytalam, ze zrobili badania, ze nie
    wskazane dla osob odchudzajacych sie lub z nadwaga, bo ... nie chudnie sie a
    tyje, bo po cwiczeniach w wodzie apetyt wilczy... nie wiem, na ile miarodajne
    te badania, w kazdym razie uwazaj, zeby po nie zjesc wiecej niz spalilas.
    zazdroszcze ci, ze masz czas na fitness... to tak dobrze robi na cialo i na
    ducha. ja - jak mi sie uda, w zeszlym tygodniu 4 razy, w tym 1 (slownie:
    jeden), bo dzieci chore i tydzien kiblowania w domu. ten jeden raz dizki
    wspanialomyslnosci meza, bo wyrwal sie z pracy i przyszedl pokiblowac, zebym ja
    mogla wyjsc. sama sie dziwie, ze jeszcze nie zwariowalam, ale wiadomo, ze do
    wszystkiego sie mozna przyzwyczaic.
    fajnie, ze jestes.
    pozdr
  • triskell 26.11.05, 16:12
    Azja, to chyba w sumie każdych ćwiczeń dotyczy, gdyby po którychkolwiek rzucić
    się na żarełko, to wiecej się zje, niż sie spali. Ja tam ze sobą zabieram jabłko
    i jednego cukierka, bo po wysiłku fizycznym odrobinę cukrów prostych można,
    nawet są wskazane (sportowcy po treningach piją wodę z glukozą) smile. Posiłek po
    powrocie do domu, ale też normalny, taki, jak zawsze wygląda moje 2. śniadanie smile.

    Dzięki, kochana, za miłe słowa smile. Zrzuciłam już 20 kg i tylko z 5 mi zostało -
    a potem równie trudny okres stabilizacji wagi. Na szczęście jeśli się na ten
    fitness club zdecyduję, to będę miała 1 godzine z osobistym trenerem, który
    m.in. określi mi poziom spoczynkowego metabolizmu, więc będzie wytyczna, ile
    jeść, żeby już nie chudnąć ale też i nie tyć.

    U mnie te ćwiczenia w fitness klubie to była taka ostatnia deska ratunku, bo
    złapał mnie totalny leń ćwiczeniowy, nie byłam w stanie zmusić sie do ćwiczeń w
    domu, a grupa to jednak mobilizacja. smile A Ty indywidualnie ćwiczysz w tym
    swoim, czy w grupie?
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • azja1974 26.11.05, 16:29
    w grupie, sama nie lubie, a w domu to w ogole porazka - prawie cala polke mam
    kaset video, gimnastyka na spalanie, na biodra, na ramiona, na to, na tamto. ja
    lubie intensywny aerobik, z glosna muzyka i w miare skomplikowanym ukladem
    choreograficznym, zebym nie miala czasu myslec, ze sie mecze i zebym sie nie
    nudzila. i na rzezbienie sylwetki (tak sie to nazywa?!?) lubie, kiedy widze co
    na co dziala.
    te ostatnie kg sa chyba najtrudniejsze, co? ja bym chciala zrzucic ze 4
    (niedawno to byly 2, a urosly do 4... jak to sie stalo?)
  • gherarddottir 26.11.05, 16:32
    Triskel gratuluje tych 20 kg az niemoge uwierzyc!!!! nisamowity efekt. O Jodze
    mysle od dawna, nawet byla Joga dla doroslych w Oslo, za darmo, ale sie nie
    zalapalamsad
  • triskell 27.11.05, 05:31
    gherarddottir napisała:
    > O Jodze
    > mysle od dawna, nawet byla Joga dla doroslych w Oslo, za darmo, ale sie nie
    > zalapalamsad

    Jeśli tylko będziesz miała szansę, to spróbuj. Dużo zależy od osoby prowadzącej,
    my mamy fantastyczną instruktorkę (Niemkę zresztą). Dziś, jak już pisałam, z
    radością i uśmiechem wstawałam o 6.30 po 1,5 h snu, żeby w zimnicy pedałować pół
    godziny na rowerku i dotrzeć na jogę (autobusy w soboty tak wcześnie nie
    jeżdżą). Czuję się po tym jak po najlepszym masażu, świetnie działa na zmęczone
    plecy/kręgosłup i właściwie całą resztę ciała, a do tego są to "ćwiczenia" z
    podszewką duchowości, na koniec zawsze jest medytacja i muszę powiedzieć, że z
    wszystkich osób, które kiedykolwiek w życiu czytały/mówiły mi ćwiczenia
    medytacyjne, ta dziewczyna jest najlepsza. Ma świetny głos, przerwy robi
    dokładnie tak długie, jak powinna... Dzisiejsze ćwiczenie było takie, żeby
    powoli, kawałek po kawałku, zaczynając od nóg, "uwalniać" się od swojego
    ciała... i kurczę, _faktycznie_ czułam się tak, jakbym nie miała ciała, jakbym
    była tylko światełkiem smile.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • azja1974 26.11.05, 14:20
    super wygladasz! buty rzeczywiscie fajne i do ciebie pasuja jak ulal!
    wycofuje sie z ostrzezenia do osob z problemami z waga - juz cie nie dotyczy
    (sorry, zatrzymalam sie na etapie, kiedy sie odchudzalas, ale teraz ewidentnie
    juz nie musisz). gratuluje sylwetki!!!
    (wiec jednak jakies diety dzialaja? a ja nigdy w zadna do konca nie wierzylam,
    co nie znaczy, ze nie stosowalam)
  • samo 26.11.05, 17:58
    wygladasz bombowo!!!Szczeka mi opadla!!!Obejrzalam sobie tez folder z ciastem,
    domyslam sie,ze to byly zdjecia z thanksgiving dinner,stol wygladal pieknie, a
    ciasto jak uroczysty,dziekczynny bochen.
    Moim zdaniem nie powinnas juz zrzucac tych 5 kilo, bo wlasnie teraz wygladasz
    rewelacyjnie, ale zrobisz tak, jak bedziesz sie lepiej czula-zreszta o to
    chodzi. Mam nadzieje,ze nie nabawilas sie obsesji i ze nie znieksztalca ci sie
    swoj obraz w lustrze ;o) W kazdym razie-moje wyrazy uznania, zamurowalo
    mnie.Wygladasz jak nastolatka :o)))
  • asia.sthm 26.11.05, 23:26
    Oooo! Trinia wrocila w nowych trzewikach.
    Dobry zakup ! Pasujom piknie.
    Wybacz im to pierwsze obtarcie piety.

    O rety o rety , pol Trini nam zostalo wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • triskell 27.11.05, 06:18
    asia.sthm napisała:
    > Wybacz im to pierwsze obtarcie piety.

    Oczywiście, że im wybaczam. Otarcie, dwa lub trzy miałam od początku
    wkalkulowane w koszta, takie butki mają to do siebie, że trzeba je rozchodzić smile

    > O rety o rety , pol Trini nam zostalo wink

    Ale została ta dobra połowa wink
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • triskell 27.11.05, 05:45
    samo napisała:
    > wygladasz bombowo!!!Szczeka mi opadla!!!Obejrzalam sobie tez folder z ciastem,
    > domyslam sie,ze to byly zdjecia z thanksgiving dinner,stol wygladal pieknie, a
    > ciasto jak uroczysty,dziekczynny bochen.

    Tak, to były zdjęcia z naszego obiadku. Jakoś tak bardzo się na tym etapie życia
    czuję szczęślliwa i dużo jest we mnie tej wdzięczności, która powinna być
    treścią Thanksgiving, więc w tym roku szczególnie miałam ochotę i motywację, by
    świętować uroczyście smile. A przepis na ciasto wrzuciłam do wątku kulinarnego.
    Dodam jeszcze, że na podstawie zważenia sie dzień po Thanksgiving doszłam do
    wniosku, że ciasto jest magiczne i odchudza smile.

    > Moim zdaniem nie powinnas juz zrzucac tych 5 kilo, bo wlasnie teraz wygladasz
    > rewelacyjnie, ale zrobisz tak, jak bedziesz sie lepiej czula-zreszta o to
    > chodzi. Mam nadzieje,ze nie nabawilas sie obsesji i ze nie znieksztalca ci sie
    > swoj obraz w lustrze ;o) W kazdym razie-moje wyrazy uznania, zamurowalo
    > mnie.Wygladasz jak nastolatka :o)))

    Trochę tłuszczyku chciałabym jeszcze zrzucić z dolnej części brzucha, bo o ile
    na górnej rysują mi się już jakieś mięnie, to tych dolnych jeszcze spod
    podściółki tłuszczowej nie widać. Ale nie martw się, obsesji się nie nabawiłam.
    Dążę do wagi, którą założyłam sobie na samym początku odchudzania i nie chcę
    zejść poniżej niej, bo wtedy faktycznie byłabym za chuda. A w lustrze już siebie
    lubię. A z image nastolatki troche się te zmarszczki pod oczkami nie zgadzają,
    ale to od śmiechu, więc staram się nimi nie przejmować smile
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 27.11.05, 05:53
    Przestan z tymi zmarszczkami! Chyba nie chcesz miec gladkiej skory az do
    smierci? Triskell,wygladasz naprawde atrakcyjnie, masz sliczny usmiech i oczy i
    jestes niezwykle urocza osoba.
    A propos jogi- wlasnie szukam sobie jakiegos studia w Madison. Moja
    przyjaciolka niedawno zamknela sie w osrodku jogi w Alpach na rok i zamierza
    uczyc jogi. Dzieki niej mogla podrozowac po Europie.Zakochala sie w jodze od
    pierwszych zajec, na ktorych zreszta tak sie rozluznila,ze puscila glosnego
    baka :o)
    Joga jest wspaniala i jej popularnosc mnie nie dziwi, a wrecz cieszy.
  • triskell 28.11.05, 06:45
    No i planowałam, że drugie będą bordowe, a skończyło się na czarnych, bo na eBay
    była aukcja, w której udało mi się kupić je za $45 wraz z wysyłką (a nie $119).

    Są troszkę inne, to chyba jakiś model, którego nie produkują. Mają po bokach
    kolce i koturn w innym kształcie (nie rozszerzający się na dole).

    Oto one:
    cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&rd=1&item=7726863824&ssPageName=STRK:MEWA:IT
    Sprzedający pisze, że były parę razy używane i że "nie widzi żadnych wad", na
    zdjęciach stan faktycznie wygląda na dobry, a sprzedający ma feedback 100%
    pozytywny, więc sądzę, że będą OK. Bordowe to pewnie dopiero po świętach, chyba,
    że jakąś inną ciekawą aukcję utrafię w międzyczasie smile
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • triskell 28.11.05, 06:47
    triskell napisała:
    > Są troszkę inne, to chyba jakiś model, którego nie produkują.

    Hehe, miało być "którego _już_ nie produkują". Nie chodziło mi bynajmniej o to,
    że te buty się rodzą lub teleportują z Marsa ;-D
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 07:00
    A ja tak sobie mysle od pewnego czasu... Znaczy sie odkad zalozylas ten
    watek,zobaczylam te wszystkie buciory i pozniej ciebie w nich. Dlaczego akurat
    takie buty? Nie podpuszczam cie ani nic, tylko sie glosno zastanawiam.Ja
    nosilam glany majac 14-16 lat. Bo bylam zbuntowanym pankiem ;o) i trzeba bylo
    nadazac za moda. Latem bylo w nich goraco, zima zimno. Wszystkie dziewczyny
    mialy poobcierane na poczatku nogi, pozniej zas niektorym porobily sie takie
    zgrubienia na nogach i odciski. Nawet na plaze chodzilo sie w glanach. Moja
    mama dopiero 2 miesiace temu oddala moje grindersy swojej ubogiej znajomej.
    Lezaly troche w szafie, niemal nietkniete, bo jak juz nazbieralam sobie na
    druga pare glanow w zyciu, to mi przeszlo.Teraz mam raczej kulturoznawcze
    nastawienie do subkultur i zastanawiasz mnie Triskell jako swoisty fenomen :o)

    Wracajac jeszcze do tematu jogi i fitness- czy ten klub do ktorego tak dzielnie
    pedalujesz to YMCA?A jesli nie, to czy porownywalas oferty obu? YMCA ma bardzo
    atrakcyjne programy,zarowno pod wzgledem ich roznorodnosci, jak i ceny. Mozna
    nawet wystapic o obnizke bazujac na niskim dochodzie (nawet jesli masz sponsora
    do GC-swoja droga, to ten sponsoring nie trwa przez jakis okreslony czas,tylko
    dopoki nie przepracujesz ilus tam miesiecy).W kazdym razie YMCA ma tez baseny,
    joge, rozne gimnastyki,cardio, sporty grupowe itd itp.Mozesz wykupic miesieczny
    membership (indywidualny lub rodzinny-wtedy jeszcze taniej,albo skrzyknij
    kolezanke i zapiszcie sie jako siostry) w cene ktorego jest wliczone wiele
    mozliwosci.
    www.olympiadowntownymca.org/content/AboutUs.aspx
  • triskell 28.11.05, 07:23
    Samo - ależ ja nie jestem żadną subkulturą ani przeciw niczemu się nie buntuję! :-o

    Po prostu podoba mi się taki styl trochę combat, trochę futurystyczny. Moze i
    jestem fairy, ale taka _urban_ fairy, lubię rzeczy w dużą ilością zamków,
    sprzączek, itp. Tak trochę przykro mi się zrobiło, że w moim kontekście piszesz
    o "subkulturach", bo nie noszę niczego dlatego, że jest to
    _w_jakiejkolwiek_grupie_ "trendy" i po prostu jestem sobą i noszę to, co mi sie
    podoba. Zawsze byłam ekstremalną indywidualistką i jakiekolwiek grupowe normy, w
    tym także subkulturowe, mam głęboko w doopie. Nie jestem, do cholery, żadnym
    "fenomenem" i wydawało mi się, że troszkę lepiej mnie znasz.

    Moje doświadczenie z combat boots jest takie, ze na początku obcierają, ale jak
    już je rozchodzę to są najwygodniejszymi butami, jakie mam. Może miałaś źle
    dobrany rozmiar? I nie jest mi w nich zimą zimno. Latem noszę sandały, więc nie
    wiem.

    Sprawdzałam ceny w YMCA. Drogo, poza tym pewnie pełno wrzeszczących bachorów (bo
    dla dzieci tanio), a poza tym nie ma tego, na czym mi bardzo zależy, a co będę
    miała po wykupieniu członkostwa, czyli godziny z osobistym trenerem, który np.
    określi mi poziom spoczynkowego metabolizmu (bardzo mi na tym zależy) i doradzi
    program ćwiczeń. Jestem już na etapie rzeźbienia sylwetki, interesują mnie
    ćwiczenia bardziej siłowe, niż cardio (cardio jeszcze odrobinka, by zgubić
    oponkę, ale to kwestia najbliższych miesięcy) i chciałabym, by fachowiec pomógł
    mi dobrać takie, na których skorzystają akurat te mięśnie, które chcę rozwinąć.
    A poza tym jestem tak zachwycona naszą instruktorką jogi że chcę właśnie u niej
    się uczyć.

    Parę tygodni temu przeglądałam ofertę chyba z 5 różnych miejsc, YMCA też wśród
    nich była, podobnie jak Gold's Gym, do którego miałabym najbliżej. Wydaje mi
    się, że podjęłam rozsądną decyzję i na pewno przemyślaną:
    www.ballyfitness.com/index.asp
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 07:43
    Dzizas, toz ja nie twierdze ze ty sie przeciwko czemus buntujesz tudziez
    nalezysz do jakiejs subkultury (chociaz nalezysz, bo np poganie kulturoznawczo
    czy socjologicznie rzecz ujmujac to subkultura,ale nie o tym mowa)! A fenomen w
    sensie twojej fenomenalnosci... Mamma mia, to moj zlasowany mozg... Nie no, ja
    nie nadaje sie dzisiaj na forum. Mam za soba kilkugodzinna podroz samochodem w
    mgle gestej jak mleko,podczas ktorej koncentrowalam sie na wypatrywaniu jeleni
    na poboczu (plaga Wisconsin) i darciu paszczy na kierowce.
    Wez sie na mnie Triskellku nie nerwuj. Ja nie chcialam cie urazic :o(
    Bardzo mi sie podoba twoj indywidualizm. To o sobie pisalam w kontekscie
    przemijajacej mody i mlodzienczych buntow.I o sobie i kolezankach ironizowalam.

    Ide czytac "Babysitter manual". Mam jutro interview na pre-school teacher
    position i musze klamac ze jestem super-doswiadczona.Juz nie belkocze.
  • triskell 28.11.05, 08:42
    samo napisała:
    > chociaz nalezysz, bo np poganie kulturoznawczo
    > czy socjologicznie rzecz ujmujac to subkultura,

    Z tym się nie zgadzam. Po pierwsze pojęcie subkultura odnosi się jednak do
    zjawisk, jak sama nazwa wskazuje, kulturowych i nazwanie jakiegokolwiek wyznania
    _religijnego_ "subkulturą" jakoś mi nie pasuje. Dla mnie brzmi to prawie tak,
    jakby ktoś stwierdził, ze Poganizm jest stylem ubierania się czy stylem życia, a
    nie _wiarą_, _religią_. Po drugie subkultura to jednak jakaś zwarta grupa, a
    Poganizm to bardziej "umbrella term", pod który podpiętych jest mnóstwo bardzo
    różniących się od siebie religii, takich jak Wicca, czy satanizm, czy
    hellenizm... czy wreszcie takich jak moja, stworzona przeze mnie samą. Tak
    właściwie to pojęcie "Poganizm" niewiele określa, poza tym, że jest to osoba,
    która nie jest wyznawcą chrześcijaństwa, religii muzułmańskiej czy innej z tych
    głównych religii. Ale wśród pogan znajdziesz monoteistów, ateistów, gnostyków,
    politeistów i (tak jak ja) panteistów, a więc praktycznie cały mix z góry na dół.

    A jeśli chodzi o to, co napisałaś, to może faktycznie nie wyraziłaś tego, co
    chciałaś wyrazić i zaraz powiesz mi, że z tym przedziałem wiekowym to był li i
    jedynie rys historyczny a ja nie będę w stanie Ci udowodnić, że tak nie było...
    Ale zastanów się przez moment, czy gdyby ktoś o czymś, co robisz, powiedział
    "robiłam to w wieku 14-16 lat"... nie uznałabyś, że brzmi to cholernie
    protekcjonalnie? _Naprawdę_ nie miałabyś takiego wrażenia? Podkreślam jeszcze
    raz - nie znam i nie jestem w stanie znać Twoich intencji, ale czy nie zgadzasz
    się, że tak właśnie mogą one zostać odczytane? Czy nie uważasz, że brzmi to
    trochę tak, jakbyś mówiła do smarkuli, która to, co robi, robi dlatego, że tak
    robią jej koleżanki? (przy okazji wyjaśniam, że nikt z moich przyjaciół, ani
    tutaj ani w Polsce, nie ma takich butów, oraz że liczba moich przyjaciół
    mających kiedykolwiek w życiu włosy w kolorze innym niż typowe farby Londa czy
    Palette równa jest _zeru_. To, jak wyglądam, jest tylko i wyłącznie wynikiem
    moich preferencji, nie żadnej grupy)

    Każdy z nas ma jakąś hierarchię wartości. W mojej akurat indywidualność (zarówno
    moja jak i innych, którą bardzo szanuję także wtedy, gdy różni się od mojej)
    plasuje się bardzo wysoko, co mam nadzieję wielokrotnie na tym forum udowodniłam
    podczas dyskusji o poglądach. Wynikiem hierarchii wartości jest to, jakie
    określenia będziemy uznawali za najbardziej uwłaczające czy obraźliwe. Dla mnie
    posądzenie o plagiat, o kopiowanie innych (a z tym kojarzy mi się słowo
    subkultura) jest jedną z najbardziej obrażliwych rzeczy, które mi można
    powiedzieć. I być może faktycznie Twoja wypowiedź o mnie i Twoja wypowiedź o
    subkulturach były dwoma zupełnie ze sobą nie związanymi rzeczami. Ale czy
    przeczytawszy zadanie "Teraz mam raczej kulturoznawcze nastawienie do subkultur
    i zastanawiasz mnie Triskell jako swoisty fenomen" _naprawdę_ doszłabyś do
    wniosku, iż autor uważa część A za nie powiązaną z częścią B?
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 09:15
    Triskell, juz napisalam-nie bylo moja intencja urazenie ciebie. Teraz ja jestem
    zaskoczona twoja reakcja.
    Piszesz:
    czy gdyby ktoś o czymś, co robisz, powiedział
    > "robiłam to w wieku 14-16 lat"... nie uznałabyś, że brzmi to cholernie
    > protekcjonalnie? _Naprawdę_ nie miałabyś takiego wrażenia? Podkreślam jeszcze
    > raz - nie znam i nie jestem w stanie znać Twoich intencji, ale czy nie
    zgadzasz
    > się, że tak właśnie mogą one zostać odczytane?

    Moze i moglyby zostac tak odczytane, natomiast wydaje mi sie,ze dopowiedzialam
    wystarczajaco wiele,zebys tak tego nie odebrala.

    Czy nie uważasz, że brzmi to
    > trochę tak, jakbyś mówiła do smarkuli, która to, co robi, robi dlatego, że tak
    > robią jej koleżanki?

    Nie, nie uwazam. Skoro ty mozesz zalozyc watek o swoich butach, to ja moge
    dopisac w nim,ze nosilam je majac 14-16 lat. I jest to czeste zjawisko wsrod
    mlodziezy. A jesli to powoduje,ze musisz zmagac sie z usmarkulowieniem twojej
    osoby, to oznacza,ze nie czujesz sie pewnie w swoim indywidualizmie. Zbyt latwo
    mozna go drasnac.Poza tym stroj to tylko powloka.Indywidualizm to wnetrze.

    Dla mnie
    > posądzenie o plagiat, o kopiowanie innych (a z tym kojarzy mi się słowo
    > subkultura) jest jedną z najbardziej obrażliwych rzeczy, które mi można
    > powiedzieć.

    Czy nie zauwazylas,ze ja sie ciebie zapytalam:dlaczego takie buty, a pozniej
    napisalam o sobie?Gdzie ja posadzam ciebie o plagiat? :o))))

    Po kolei.
    słownik języka polskiego:
    subkultura ż IV, CMs. ~urze; lm D. ~ur
    socjol. «wzory, zasady, normy zwyczajowe przyjęte i obowiązujące w grupie
    społecznej stanowiącej część większej zbiorowości, odmienne od wzorów, zasad,
    norm zwyczajowych przyjętych przez ogół społeczeństwa; podkultura»

    Jestes filologiem.Powinnas wiec znaczenie samego slowa rozpracowac juz na
    podstawie znajomosci znaczenia jego elementow.Sub+kultura=podkultura. Twoje
    rozumienie slowa subkultura jest rozumieniem potocznym.Niepotrzebnie
    wartosciujesz.Nigdzie w definicji subkultury nie ma mowy o nasladownictwie. O
    nasladownictwie-ale nie bezmyslnym kopiowaniu- mowimy w przypadku socjalizacji.
    Subkultury to osrodki socjalizacji.
    Jakkolwiek bys sie nie obruszala- zbyt wielka wage przywiazujesz do wygladu
    jako emanacji indywidualizmu. Zbyt kruche to jednak oparcie,zwazywszy na
    skonczonosc mozliwych opcji. I tak, chociazbys sie bardzo starala, bedziesz do
    kogos podobna. Szczegolnie zamawiajac buty w internecie, kupujac ubrania w
    sklepach, a wlosy farbujac syntetyczna farba.

    Tak jak napisalam- niefortunnie polaczylam slowa. Zdumiewasz mnie jednak swoja
    odpowiedzia.Wystarczyloby napisac,ze te buty po prostu ci sie podobaja. Ja moge
    nadal zastanawiac sie nad znaczeniem tego, ze kobieta wybiera buty w stylu
    zolnierskim, opatrzone kolcami. I moge to interpretowac kulturoznawczo czy
    psychologicznie. A ty bedziesz w tejze interpretacji pelnic role fenomenu,
    czyli-uzywajac filozoficznego znaczenia slowa "fenomen"-faktu empirycznego
    bedacego punktem wyjscia do badan.Moge jednak robic to w ciszy swojego
    domostwa, skoro moje dywagacje maja wydawac ci sie obrazliwe.Przepraszam.Nie
    bylo to moja intencja.

  • jan.kran 28.11.05, 09:21
    Samo ja dokładnie odebrałam Twój post jak Triskell...
    Lubię Ciebie i to co piszesz ale widać zTwoich postów że jesteś jeszcze bardzo
    młodą osobąsmile))
    Przypominasz mi bardzo moją córkę i trochę mojego syna ale ja u nich podobne
    zachowania plenię.
    Mój wybór. Cmok !
    Kran
    --
    Forumrzadkich języków
  • samo 28.11.05, 09:23
    Teraz ty jestes protekcjonalna. Tak, jestem bardzo mloda osoba i nie widze
    powodu,zeby to ukrywac w swoich postach.
    Jakie zachowania???
  • samo 28.11.05, 09:28
    Jeszcze cos- zastanawiam sie czasami, jaka bylaby reakcja kogos, komu
    napisalabym: "wiesz, po twoich postach widac,ze jestes juz stara osoba"...
  • jan.kran 28.11.05, 09:46
    samo napisała:

    > Jeszcze cos- zastanawiam sie czasami, jaka bylaby reakcja kogos, komu
    > napisalabym: "wiesz, po twoich postach widac,ze jestes juz stara osoba"...

    Ja uważam że wiek ma wpływ na nasze życie. UważAm tak od kilku lat , bo widzę
    jak macierzyństwo , przeżycia życiowe , doświadczenie wpłynęły na mój
    stosunek do świata.
    Mnie nie przeszkadza mój wiek i na pewno bym się nie obraziła bo to prawda. Może
    nawet uznałam bym za komplement....
    Idź czytaj tę książkę i trzymam kciuki żeby Ci się udałosmile))))))) ja musze
    wyjśc na zakupy , jest ohydnie, pada śnieg z deszczem , brrr...
    Mam dużo szacunku do Ciebie a to że czasem oceniam Cię z mojej pespektywy to
    normalne chyba.
    Pozdrawiam
    Kran

    --
    Forumrzadkich języków
  • jan.kran 28.11.05, 09:36
    samo napisała:

    > Teraz ty jestes protekcjonalna. Tak, jestem bardzo mloda osoba i nie widze
    > powodu,zeby to ukrywac w swoich postach.
    > Jakie zachowania???

    Bardzo duża wiedza, błyskotliwa inteligencja , refleks w dyskusjach ... i
    stojący za tym brak doświadczenia życiowego i taktu w rozmowach z ludżmi.
    Samo , wiem jak łatwo kogoś w necie źle ocenić i zranić , sam doświadczyłam
    tego niejednokrotnie.
    Ale podam Ci dwa przykłady dotyczące Ciebie. Napisałaś kiedyś że Twój dziadek
    wolałby Cię widzieć z doktoratem a nie w ciąży.
    Nawet nie wiesz jakie multum kobiet ma obydwa i dzieci i karierę...Dla mnie to
    było deprecjonujące to co napisałaś. Tzn. to były nie Twoje słowa ale odczułam
    że się w pełni z nimi zgadzasz.
    Po drugie cały wątek o depresjach był świadectwem że niewiele wiesz na ten temat
    mimo osobistych przeżyć a dajesz rady jakbyś wiedziała na te temat wszystko.

    Nie chce Cię ani obrażać ani rozwijać tej dyskusji w nieskończoność.
    Jesteś zwolenniczką pisania prosto z mostu więc piszę co myślę.
    Ja całą postać i osobowość Triskell widzę z innej perspektywy.
    Za bardzo patrzysz na życie przez to co przeczytałaś a nie przez to co
    przeżyłaś. To nie jest protekcjonalizm Samo, przeszłam tę drogę i wiem co piszę.
    Pozdrawiam serdecznie
    Kran
    P.S. Glany to dla mnie nie tylko martensy , to m.in takie buty jak Triskell.
    Może definicja fałszywa ale to miałam na myśli.
    K.


    --
    Forumrzadkich języków
  • samo 28.11.05, 09:45
    W watku o depresji nie dawalam zadnych rad poza wyjsciem z czterech scian.

    Moj dziadek powiedzial mi to dlatego,ze mial 3 corki. Z tego 2 urodzily dzieci
    w ostatnich bardzo dobrego liceum,zawalajac koszykarskie i naukowe kariery.
    Obie zwiazaly sie z alkoholikami. Jedna po rozwodzie sama wpadla w alkoholizm.
    Druga odetchnela kiedy maz trafil do wiezienia za alimenty.Trzecia corka,czyli
    moja mama, porzucila plany o doktoracie i po studiach otworzyla sklep, w ktorym
    zatrudnila pozostale siostry. Ten tekst mojego dziadka byl smutnym zartem.Pewne
    rzeczy mozna jednak 77-letniemu dziadkowi wybaczyc.

    > Nawet nie wiesz jakie multum kobiet ma obydwa i dzieci i karierę...

    Wiem.Kibicuje im wszystkim i pomstuje na klody rzucane im pod nogi.
  • triskell 28.11.05, 09:31
    Samo - pisałam o wyglądzie, bo wątek był o butach. Trudno, żebym w związku z tym
    pisała o swojej filozofii życiowej. Jeśli nie zauważyłaś, że poglądy na wiele
    spraw mam również bardzo "swoje" i wydaje Ci się, że indywidualizm sprowadzam do
    wyglądu to ja już naprawdę nie wiem, co Ci odpowiedzieć, bo po prostu zupełnie
    mnie nie znasz (nawet na tyle, na ile da się kogoś "poznać" na forum).

    Może Ty sama sobie nie zdajesz sprawy z tego, jak protekcjonalnie brzmi Twój
    styl. Przeczytaj sobie jeszcze raz swój akapit zaczynający się od "jesteś
    filologiem", też nie wydaje Ci się, że to brzmi protekcjonalnie?
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 09:36
    Triskell- kto przywolal indywidualizm w tej dyskusji?Kto stwierdzil,ze
    posadzanie o plagiat (wlasnie w kontekscie wygladu) jest obrazliwe?Ja?

    Jestes filologiem?Czy odwolanie sie do twojego wyksztalcenia jest
    protekcjonalne?

    Przepraszam, ale ta dyskusja jest dla mnie psychicznie wyczerpujaca. Nie wiem
    co chcesz udowodnic. Napisalam,ze nie bylo moja intencja urazenie cie.
    Przeprosilam cie, jesli opacznie mnie zrozumialas. Nic wiecej nie jestem w
    stanie zrobic.
  • samo 28.11.05, 07:52
    A ile kosztuje miesieczne czlonkostwo w Bally?Tak dla porownania pytam (na
    stronie nie moge znalezc,kaza dzwonic do klubu),bo w Madison i tak nie ma-
    nablizszy 70 mil stad.Co do YMCA mylisz sie-po pierwsze, nie ma bachorow-tzn
    sa,ale w osobnych salach, a po drugie YMCA ma program personal training
    wliczony w membership fee w kazdym obiekcie- rowniez w Olympii:
    tiny.pl/xwpx
  • triskell 28.11.05, 08:49
    Cena startowa ("wpisowe"), płacone raz - $149 (wyższa niż w YMCA)
    cena za miesiąc - ok. $25 (o ile dobrze pamiętam, w YMCA było 42). Ale w sumie
    pewnie w Bally's wychodzi drożej, bo za jogę dopłacam dodatkowo. Tylko że...
    byłam w obu miejscach i YMCA jest dla mnie zbyt hałaśliwa, brudna, a przyrządy
    do ćwiczeń mniej zróżnicowane i gorszej jakości. Dla mnie (przynajmniej ta w
    Olympii) to taki moloch, gdzie nie liczyłabym na 3 osoby na zajęciach jogi.

    Uwierz mi, naprawdę to sobie przemyślałam smile.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • jan.kran 28.11.05, 09:08
    Ja znam jedną Panią jakieś 50 + i inną 40 + znoszące martensy.
    Ta druga ma chyba z sześć par smile))))
    Czytając Samo przypomniałam sobie moją Mamusię i Teściowąsmile
    Mamusia ciężko przeżywa buciory Młodej ( która je nadal nosi choć juz dawno
    skonczyła 16 latsmile ale życie Ją do niejednego przyzwyczaiło więc jakoś z trudem
    trawi.
    Natomiast Teściowa uważa glany za wytwór szatana i że tylko_jakiś_element je nosi.
    Młoda , bardzo mało konformistyczna jednakowoż odwiedzając Babcię przed
    drzwiami wyskakuje z glanów i dzinsów z dziurami i zakłada sukienkę i trampki.
    Bardzo mnie tym zdziwiła ale powiedziała ze nie ma siły wysłuchiwać Babciowych
    tekstów.
    Ja latem kupię sobie we Wrocławiu martensy , chyba bordowe.
    Pierwsze w życiu ale mam wielką ochotę smile))))
    Kran
    --
    Forumrzadkich języków
  • samo 28.11.05, 09:20
    Well, excuse-moi,Kranie. Nie uwazam glanow za wytwor szatana, ani nie przezywam
    faktu,ze Triskell je nosi.
    W ogole nie widze w glanach nic wyjatkowego. Na mojej matce te buty nie robily
    zadnego wrazenia, na mojej babci rowniez. Nie wiem,czy one w ogole robia
    jeszcze na kims wrazenie, bo skomercjalizowaly sie totalnie i sa tak samo
    sztampowe jak trampki.
  • triskell 28.11.05, 09:22
    Martensy też lubię. smile Tylko że mi słowo "glany" kojarzy się właśnie z
    Martensami albo z takimi butami, o których pisałam Samo, takimi punkowymi, na
    płaskim obcasie. A przecież te moje buty są zupełnie inne.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • triskell 28.11.05, 09:10
    No dobrze, to robimy fresh start.

    Jakiej odpowiedzi, poza "bo takie mi się podobają" oczekiwałaś na pytanie
    "dlaczego takie buty?" Bo nie bardzo rozumiem pytanie.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 09:21
    Nie oczekiwalam zadnej odpowiedzi. Mialam nadzieje,ze mnie zaskoczysz.
  • samo 28.11.05, 09:21
    Co ci sie zreszta udalo.
  • triskell 28.11.05, 09:52
    samo napisała:
    > Nie oczekiwalam zadnej odpowiedzi. Mialam nadzieje,ze mnie zaskoczysz.

    O rany, chodziło mi o to "jakiego typu odpowiedzi". Wiem, jako filolog powinnam
    była to precyzyjnie sformułować, bo jakoś tak się dzisiaj uparłaś, żeby mi
    sparawić przykrość, że mozesz i do tego się przyczepić.

    Chodziło mi po prostu o to, jak można odpowiedzieć na pytanie dlaczego jakiś
    fragment ubioru podoba mi się, a inny nie. Nie stoi za tym żadna filozofia i
    moim zdaniem interpretacja tego szersza, jako "kobiety lubiącej styl militarny"
    jest błędna, bo moro nie cierpię, prawie nie noszę spodni, ani płaskich butów
    (jak już pisałam Kranowi, moim zdaniem te moje a "glany" to dwie zupełnie różne
    sprawy) do niczego nie prowadzi, bo ogólnie stylu militarnego nie lubię. Zresztą
    nie wiem, czy taka ilość sprzączek i zamków to akurat styl "militarny",
    współczuję żołnierzowi, który w takich butkach zaczepiłby się gdzieś o jedną z
    "ozdóbek" wink. Stąd określiłam styl tych butów jako coś pomiędzy combat a
    futuryzmem, bo taki czysty wojskowy combat to to nijak nie jest smile.

    OK, spróbuję jakimiś ogólnymi preferencjami umotywować swoje upodobanie do tych
    butów:
    - lubię kolor srebrny (nie lubię zamków w kolorze mosiądzu, gdyby te buty takie
    miały, to bym ich nie chciała, nawet kupując spódnicę czy kurtkę sprawdzam,
    jakiego koloru są zamki, guziki, itp), więc lubie dużo srebrnych dodatków,
    - lubię i potrafię chodzić jedynie w butach na koturnie/wysokiej podeszwie. Może
    tak mam ukształtowaną stopę, nie wiem,
    - kolce akurat nie były priorytetem, nie mogę powiedzieć, że albo lubię, albo
    nie lubię, nie przeszkadza mi, że są,
    - lubię, gdy buty są solidne, a jednocześnie nie są ciężkie (koturny z gumowej
    pianki)...

    ... Znalazłam buty, które spełniają te wszystkie wymogi i wizualnie bardzo mi
    się podobają. W związku z tym _zupełnie_ nie ma dla mnie znaczenia to, że są
    mało oryginalne, bo są ze strony internetowej. Czy na 100 osób miałabym je jako
    jedyna, czy też pozostałe 99 miałoby identyczne, podobałyby mi się tak samo.

    Nie wiem, co jeszcze powiedzieć.

    Wczoraj w autobusie jakiś chłopaczek uświadomił mnie, że jak się nosi buty z
    steel toes i coś bardzo ciężkiego na nie upuści, to obcina palce u nóg, bo
    właśnie oglądał o tym program. Ostrzegł mnie, zebym w tych butach nie przenosiła
    lodówek. Nie mam zamiaru przenosić lodówek, ani w tych butach, ani w żadnych innych.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 09:59
    jakoś tak się dzisiaj uparłaś, żeby mi
    sprawić przykrość, że mozesz i do tego się przyczepić.

    Tak, Triskell... Wlasnie z takim zamiarem dzisiaj sie zalogowalam... Jesli ci
    jest przykro, to mam tylko nadzieje, ze nie tak bardzo, jak mi.Nie musisz juz
    nic wyjasniac. Chyba czas odpoczac od forum. A forum niech odpocznie ode mnie.
  • mon101 28.11.05, 11:47
    Przeczytalam z zainteresowaniem wasza dyskusje. Samo, badzo przypominasz mi
    mnie kiedy bylam w twoim wieku. Mloda gniewna, zawsze ostatnie slowo. Juz o tym
    pisalam, ale z wiekiem uczymy sie pokory, oprocz bialego i czarnego sa jeszcze
    cale gamy szarosci....
    A teraz mozesz spokojnie napisac, ze z mojego postu wynika, ze jestem bardzo
    stara...
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • jan.kran 28.11.05, 13:46
    Ja bym bardzo chciała żeby Samo pisało tutajsmile)))
    Kran
    --
    Forumrzadkich języków
  • jan.kran 28.11.05, 13:46
    Z postem Mon się zgadzam ... K.
    --
    Forumrzadkich języków
  • mon101 28.11.05, 13:52
    Pewnie, dzieki Samo dostajemy tak potrzebny zastrzyk adrenaliny. Samo jest
    super, oj,Super Samo zabrzmialo dwuznacznie. Uwaga, nie bylo to zadnych
    podtekstow!
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • gherarddottir 28.11.05, 16:55
    Stereotypom mowie "nie" mimo, ze istnieja i silnie sa zakorzenione w naszym
    swiecie - to moj maly buncik nie zwazajacy na to, ze nie ejstem juz od dawna
    nastolatkasmile
    Nie buntowalam sie nigdy "ubiorowo", lubie siebie w wersji malo "buntowniczej".
    Sklaniam sie ku bardzo standardowym rozwiazaniom ubiorowym. Jednak cenie
    indywidualizm zarowno ten intelektualny jak i inny bardziej widoczny na
    pierwszy rzut oka.
    Samo - intelektu Ci z pewnoscia nie brakuja, blyskotliwosci tez - usiadamiasz
    mi jednak (gdy czytam Twoje posty), ze albo ja sie dramatycznie szybko starzeje
    (lub zestarzalam), albo patrzac na to od drugiej strony - moje kamienie
    wyszlifowal czas nadajac im cech takich jak pokora np.Podpisuje sie pod tym co
    napisal Kran i Mon - szczegolnie pod ostatnim postem -pisz bo zastrzyki nawet
    jak sie gra w 3 lidzie tak jak ja (czyli po 30 stce jestem mimo, iz jedna osoba
    widziala mnie oczyma wyobrazni jako pania z siwymi zupelnie wlosami do
    ramion smile)))))to zdaje sie zastrzyki mldosci wydaja sie byc juz potrzebne.
    Pozdrawiam Was serdecznie, Triskell bardzo fajne buty sobie kupilassmile

    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
  • samo 28.11.05, 17:02
    Czy ktoras z was moglaby mi uswiadomic o co chodzi z ta pokora, bo mimo
    kilkugodzinnego juz zastanawiania sie nad sprawa wciaz nie bardzo rozumiem, jaka
    pokore mialabym zastosowac w watku o Triskellowych butach. To juz lekka przesada.
  • asia.sthm 28.11.05, 17:11
    Odczep sie od tej pokory, chcialam tylko napisac ze jest mi niepomiernie smutno
    ze wlasnie miedzy wami doszlo do nieporozumienia sad
    Niech to sie rozejdzie juz po kosciach , bo az mi sie cos w srodku robi.
    Prosze!
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • asia.sthm 28.11.05, 17:13
    to bylo do Samo ,a wkleilo sie pod Ania.
    bo mi tak smutno sad to i pokickalo sie.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • mon101 28.11.05, 17:17
    O pokorze to byla ogolna refleksja, nie majaca nic wspolnego z trescia dysusji
    z Trynia. Nie pokorniej Ty nam jednak, Samo za bardzo, bylaby to duza strata
    dla tego forum i w ogole .....
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • mon101 28.11.05, 17:52
    Wiesz, Samo, naprawde nie spodziewalam sie, ze TY mozesz sie obrazic, a teraz
    wlasnie zachowujesz sie jak obrazone dziecko i zabierasz swoje galganki.
    Myslalam, ze prowadzilysmy dyskusje, Ty pisalas swoje zdanie i my swoje.Ja
    cenie sobie bardzo Twoje poglady, z wiekszoscia sie zdecydowanie zgadzam.
    Czasami jednak wydaje mi sie , ze za bardzo sie zacietrzewiasz.I powtarzam ci
    jeszcze raz, nie pokorniej, bo byloby szkoda.
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • samo 28.11.05, 18:13
    ja sie nie obrazam! Nie mam ochoty miec zmywanej glowy za swoje wypowiedzi.
    Szlag mnie trafia, jak mi ktos daje do zrozumienia, ze takie zachowania jak moje
    to on tepi u swoich dzieci. Albo ze dopoki nie oproznie brzucha, to nie bede
    wiedziec, co to zycie. A przywolywanie pokory w dyskusji pomiedzy MNA a TRISKELL
    pasuje jak kwiatek od kozucha.

    Aby zadoscuczynic jednak:
    Triskell, przepraszam cie. Wiem,ze jestes osoba starsza ode mnie o 15 lat i nie
    powinnam tak sie do ciebie bezceremonialnie zwracac.

    Uklony i dygniecia dla wszystkich.Zbieram galganki i wychodze na rozmowe o
    prace,ktora w zwiazku ze swoim stanem psychicznym na 99% zawale.
  • asia.sthm 28.11.05, 18:19
    Nic nie zawalaj, otrzasnij sie i pruj po swojemu smile)
    Potrzymam kciukasy za prace.
    Widzisz jak my cie kochamy tongue_outP
    Czesc.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • mon101 28.11.05, 18:20
    Ja ci glowy nie zmywalam,i dla scislosci, ja takiego zachowania u dzieci nie
    tepie,ja do niego zachecam. Przeczytaj jeszcze raz moj post o pokorze,to byla
    raczej refleksja do MOJEGO wieku, nie do twojego, ot taki smuteczek, ze zycie
    nauczylo mnie pokory. Nie pokorniej, poki mozesz,a kmoze jesli ci sie uda, to
    wcale, ale pzwol tez i nam spokornialym, czesto mimo checi, sie wypowiedziec.
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • samo 28.11.05, 18:24
    Mon, wy stare i pokorne jestescie w wiekszosci, wiec zgody nie potrzebujecie tongue_out

    Ide udawac mloda,pokorna nauczycielke. Gombrowicz cicho smieje sie ze mnie z kata.

    Asia, trzymaj kciuki do bialosci.
  • asia.sthm 28.11.05, 18:28
    Mon ci glowy nie zmywala , Mon nie umie zmywac glowy. Ja tez nie smile)
    Lec juz i udawaj anioleczka .
    Ja trzymam jak opetaniec-zawodowiec od kciukow.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • mon101 28.11.05, 18:31
    Trzymamy kciuki, jetem pewna, ze Witold tez....
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • asia.sthm 29.11.05, 14:55
    samo napisała:

    > Mon, wy stare i pokorne jestescie w wiekszosci, wiec zgody nie
    potrzebujecie tongue_out
    > Ide udawac mloda,pokorna nauczycielke. Gombrowicz cicho smieje sie ze mnie z
    kata.

    > Asia, trzymaj kciuki do bialosci.

    Jak ci poszlo ????
    Nie przypuszczam zeby twoj wczorajszy stan ducha przeszkodzil ci wypasc
    wysmienicie. Kciukow popuscilam , ale jak bedzie trzeba, to docisne smile)

    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • samo 29.11.05, 15:08
    Jak mi poszlo?Nijak, bo w koncu sie zgubilam i wcale nie dojechalam... Tak to
    jest,wyleciec z domu na ostatnia chwile i szukac czegos w miescie, w ktorym
    mieszka sie 2 tygodnie. Musialam to przelozyc.Moze to i lepiej, bo nawet nie
    bylam w stanie myslec "profesjonalnie" :o)
    Potem zepsul sie samochod, czyli hamulce. A dzisiaj takim samochodem musze
    dojechac do oddalonego o 100 km urzedu.lallala :o)
    Humor mam jednakze lepszy niz wczoraj,pospalam, w miedzyczasie 2 golebie od
    Trinii i Kranika dostalam, teraz ide zawartosc lodowki prztransportowac do
    zoladka.
    I kurka mam dylemat-szukaja barmanek w bardzo dobrym niemieckim pubie, mialabym
    super dochod z napiwkow, ale trzeba nosic bawarska ludowa kiecke! Brrr!
    Sama nie wiem.Chyba wole byc nauczycielka.Yhhh,nie ma decyzji przed kawa.
    Ale dzieki za kciuki, chociaz zapewne jeszcze nie raz mi przyjdzie o nie
    zebrac :o)
    cmok
  • asia.sthm 29.11.05, 15:20
    Ta bawarska kiecka ma od gory wielki dekolt, no kurcze , mozesz sie wzbogacic
    napiwkami, zreperowac sobie te hamulce..ehh, co ja gadam , nowy samochod z
    hamulcami i ogrzewaniem sobie kupisz smile
    Praca pokornej nauczycielki jednak podoba mi sie bardziej , wiec naucz sie
    planu miasta i jakos traf na drugi raz.
    Daj znac i kciuki masz jak w banku .

    PS
    ciekawe dlaczego te §¤§ wczoraj nie pomogly ci trafic tam gdzie chcialas. A
    moze dopatrywac sie jakiejs specjalnej madrosci w moich kciukach wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • samo 29.11.05, 15:23
    Bo kciuki byly za rozmowe, a nie trafienie big_grin Nie przewidzialysmy niestety,ze
    moja harcerska orientacja zniknela wraz z pojawieniem sie drugorzednych cech
    plciowych, a wskazowki wydrukowane z yahoo moga nie uwzgledniac takich
    banalow,jak budowlane rozkopanie 1/3 miejskich drog.

    Ha,ha-zarechotal Witold ;o)
  • gherarddottir 29.11.05, 15:26
    Samo ja na Twoim miejscu zdecydowalabym sie na ten pub - o rany to niezla beka
    moze byc z noszenia takiej kieckismile)))
    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
    _______________________________________________________
    Aby pozyskać sobie ludzi, należy ich uważać za takich, za jakich oni sami się
    uważają. (William Faulkner)
  • samo 29.11.05, 15:35
    www.essen-haus.com/essenhaus.htm
    Troche nizej jest zdjecie obslugi- zeby chociaz dekolty byly,jak pisze Asia! Ja
    bym tam chyba ryla ze smiechu pierwszych kilka dni! Moze jeszcze w tej kiecce
    bym do roboty autobusem dojezdzala? big_grin
  • asia.sthm 29.11.05, 15:47
    to jakas poprawna politycznie knajpa, nawet dekoltow nie ma...sad

    zostan nauczycielka , bo ja mam pasujacy wierszyk big_grin
    i dajcie mi troche popracowac.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • gherarddottir 29.11.05, 15:52
    eee a ja myslalam , ze tam takie dekolty maja wielkie sad((
    to moze juz lepiej zostan ta nauczycielka?smile

    _______________________________________________________
    Aby pozyskać sobie ludzi, należy ich uważać za takich, za jakich oni sami się
    uważają. (William Faulkner)
  • samo 29.11.05, 15:53
    A jaki wierszyk?
    I dajcie mi sie najesc.
  • samo 29.11.05, 15:37
    ty niecnoto, ta sygnaturka...
  • triskell 30.11.05, 02:11
    Wiesz, a ja wolałabym w pubie pracować. Ale też ja w sumie za pracą nauczycielki
    nigdy nie przepadałam. Marzy mi się znalezienie wlasnie takiej pracy, o której
    po powrocie do domu będę mogła zapomniać, a nauczycielka, jeśli chce się
    solidnie przygotować do lekcji, to ma jednak drugie tyle pracy w domu.
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 30.11.05, 02:26
    Ja juz w pubie pracowalam. To prawda-zapominasz o tej pracy po powrocie do domu,
    a raczej po tym, jak cie nogi przestana bolec :o))
    Ja mam problem. tak naprawde, to ani ta posada nauczycielki mi sie nie widzi,ani
    pub. Nauczycielka chcialabym byc w high school lub (dream a little dream...) na
    uniwerku, a nie w pre-school. A pub/bar/klub to z kolei dym papierosiany, praca
    w nocy, zmeczenie dla nog i kregoslupa (ja mam wlasciwie zakazana prace na
    stojaco). Nauczycielka to sobie chociaz przysiadzie big_grin
    Nie wiem... Patrze na przerozne oferty i glupieje.

    No,ale przynajmniej sa oferty,nie? tez mam problem, powiedzieliby ci,co zostali
    w Polsce.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • asia.sthm 30.11.05, 09:35
    Przeciez mowimy o pracy przejsciowej, rozumieny sie? tongue_out

    Samo, nawet pobelfrowanie w pre-school sie przyda i tak to mozna potraktowac.
    Moi obaj panicze spedzili tak rok po maturze i jak slowo honoru obaj odniesli
    z tego same korzysci.
    Dlatego tak goraco ci polecilam : zostan nauczycielka ! a w domysle - czasowo.
    Bo to jest zawod, do ktorego trzeba powolania jesli chce sie na robic na stale.

    Juz mowilam, ze najchetniej zobacze cie kiedys na stanowisku prezydenta, czy
    nie mowilam ?
    smile)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • samo 30.11.05, 14:00
    Oczywiscie ze przejsciowej- na szczescie nie musze w tym roku podejmowac
    decyzji majacych zawazyc na moim calym doroslym zyciu (a moze raczej- wiecej
    decyzji, bo kilka juz takich podjelam).
    Ja sie dobrze czuje z dziecmi, lubie je i lubie sie nimi zajmowac,zreszta jako
    najstarsza z kilkorga kuzynow czestokroc nie mialam wyjscia :o)
    Tez sklaniam sie ku belfrowaniu. Zobaczymy,co z tego wyjdzie.

    Jesli chodzi o wladze,to preferowalabym stanowisko...hmmm... dyktatora!
    ;o)
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • ulkaa 30.11.05, 14:23
    " Ja sie dobrze czuje z dziecmi, lubie je i lubie sie nimi zajmowac..."
    Samo, to calkowicie wystarczy w Twoim przypadku !!!
    Bo o Twojej wiedzy i inteligencji wypowiadac sie nie musze, kazdy widzi smile
    Tak wiec, jako stary dyrektor z doswiadczeniem w oswiacie smile bylabym zupelnie
    spokojna o powierzone Tobie dzieciaki smile
    Tak trzymaj i powodzenia!

  • asia.sthm 30.11.05, 14:34
    Ja sie zawsze z Ulkaa zgadzam smile))

    Samo, a dyktatorem to sobie pozniej zostaniesz tongue_out
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • gherarddottir 28.11.05, 19:19
    Ech Samo no co Ty? Przeciez juz dalam nie raz wyraz temu, ze mimo iz nie
    zgadzamy sie w kwesti Kazi Szczuki to lubie Twoj pisarski pazur smile)
    Niepamietam jaka bylam w wieku 20 lat - chyba bardzo smutna bo przezywalam
    wlasnie okrutnie trudna pierwsza miloscsmile), ale chyba jednak nie mialam az tyle
    madrego do powiedzenia co Ty na wiele tematow. Noe obrazaj sie tylko docen to
    co dziewczyny tu pisza o Twojej inteligencji i blyskotliwosci. Pozdrawiam

    acha no i nie mam corki w Twoim wiekusmile))
    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
  • gherarddottir 28.11.05, 19:22
    Asia jak przeczytalam to "i Witold tez to az zawylam ze smiechu"
    Samo i ja trzymam kciuki, o rany miec taka nauczycielke jak Ty! Ja mialam taka
    co co dwa slowa wtracala jakas francuzczyzne mimo tego do tej pory po francusku
    nie gadam, acha no i tepila, ze mialam inne zdanie.
    Opowiedz jak powalilas ich wszystkich na tej rozmowiesmile
    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
  • gherarddottir 28.11.05, 19:57
    Tfu przeciez o tym Witoldzie G to napisala Mon a nie Asia - Dzizus ja nawet juz
    czytac nie umiemsmile)
    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
  • triskell 28.11.05, 20:01
    O co chodzi z tym Witoldem??? Cos chyba nie w temacie jestem smile
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • gherarddottir 28.11.05, 20:02
    Mon napisala, ze trzyma kciuki i Witold tez ( w domysle Gombowicz) bo Samo
    nawiazala do Gombowicza w ktoryms ze swoich postow.
    Pozdrawiam
    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
  • gherarddottir 28.11.05, 20:02
    Kurka mialo byc GOMBROWICZ
    --
    Trzeba siać, siać, siać !!!
  • triskell 28.11.05, 20:06
    Aaaa, dzięki. Ja naprawdę muszę sie położyć, bo zupełnie nie skojarzyłam. Jak
    pierwszy raz przeczytałam, że Witold trzyma kciuki, to pomyślałam, że widocznie
    partner Samo tak ma na imię (gdyż imię jego nie jest mi znane), a potem
    skonfundowała mnie wieść, że to jest śmieszne. Teraz już rozumiem *żaróweczka
    nad główką* tongue_out
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 17:25
    Wiesz co Asiu, ja rano z tego powodu plakalam,czujac sie z tego powodu jak
    kompletna idiotka.

    Mam dosc podkreslania mojego mlodego wieku. Wydawalo mi sie,ze internet to
    medium demokratyczne.Nie rozumiem, dlaczego Kran, Mon i Gherarddottir robia to
    ostatnio bardzo czesto. Proponuje opatrzyc KUPE mottem "dozwolone od lat 35".
    Tak jak napisalam- ja rowniez moge do kogos wyskoczyc z haslem 'po twoim poscie
    widac,zes juz niemloda'- to jednak bedzie uznane za obrazliwe.

    Nie chce wywolywac kolejnej wojny.Mam dosc po historii ze szklanymi_paciorkami.
    W ogole mam dosc. Nie spodziewalam sie, ze akurat tutaj moj wiek bedzie mial
    jakiekolwiek znaczenie. "Ciociowo-imieninowo", tak napisala ostatnio Kran o KP.
    I to moja ciocia Henia, wiekowa osoba, zawsze mi z usmiechem powtarza:"Oj
    Martusiu, jestes jeszcze mloda..." Jestem traktowana protekcjonalnie na
    internetowym forum! To jakis absurd!

    Nie chcialam obrazic Triskell. Nie zgadzam sie z tekstem Kran nt watku Szklanych
    Paciorkow:
    "Po drugie cały wątek o depresjach był świadectwem że niewiele wiesz na ten temat
    mimo osobistych przeżyć a dajesz rady jakbyś wiedziała na te temat wszystko."

    Mimo wszystko chyba jednak sie pozegnam. Niepotrzebne mi sa rady o pokorze,
    niepotrzebne smutki z powodu niezrozumienia, dolowanie Triskell czy
    "dokopywanie" Paciorkowi.Jesli swoimi wypowiedziami zachwiewam czyjas pewnosc
    siebie czy "deprecjonuje kobiety z dziecmi i karierami" (to mnie obezwladnilo,
    chyba juz od dawna dawalam swiadectwo feministycznej postawy), w ogole jesli
    kogos uwieram, to nie bede sie dalej rozpychac jak niepokorny mlokos.
  • triskell 28.11.05, 17:45
    Samo, ja tam nie chciałabym, żebyś odchodziła. No to popłakałyśmy sobie obie, bo
    ja też wczoraj ryczałam jak bóbr. Może to przez ten nów jakieś takie energie są
    w powietrzu, że człowiek czuje się trochę mniej otoczony powłoczką pewności
    siebie i łatwiej go zranić? Mówię przynajmniej o sobie, jakaś taka czułam się
    wczoraj bardziej vulnerable i naprawdę miałam wrażenie, ze atakujesz mój styl
    życia i moje wybory, że traktujesz mnie jako "przypadek", jako obserwację
    socjologiczną. I bolało to moze także dlatego, przede wszystkim dlatego, że
    bardzo Cię polubiłam i miałam nadzieję, że nasza znajomość jest już na takim
    etapie, na którym widzi się tą drugą osobę jako... no jako taką Trinię czy Samo,
    a nie rozkłada na czynniki pierwsze. Nie wiem, czy rozumiesz, o co mi chodzi? W
    każdym razie przepraszam Cię, jeśli w naszej dyskusji napisałam coś, co Cię
    uraziło smile
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • samo 28.11.05, 18:07
    Czy ty nie rozumiesz,ze piszac o swoim kulturoznawczym nastawieniu do subkultur
    mialam na mysli to,ze z perspektywy czasu widze,dlaczego tak a nie inaczej sie
    ubieralam i dlaczego blizej mi bylo do Jarocina niz Sopotu?Juz w drugim poscie w
    tej dyskusji napisalam,ze moj zlasowany mozg zle kleci zdania niedzielnej nocy.
    A pozniej juz poszlo z gorki. Sama podpielas to pod siebie i uznalas, ze
    nasmiewam sie z twojego "pseudoindywidualizmu".

    Jestes fenomenem, bo mimo calego entourage'u udaje ci sie zachowac dystans do
    skrajnosci, w jakie czesto popada sie wlasnie w bardzo mlodym wieku (czyli nie
    moim tongue_out tongue_out tongue_out a wlasnie 14-16 lat).A ze zapytalam "dlaczego takie buty"?Bo bylam
    ciekawa... Bo o ile te pierwsze byly moim zdaniem average (w calej swej
    wyjatkowosci), to te kolce juz mi sie wydaly dosc bizarre. Nie atakuje jednak
    twojego stylu, uwielbiam go, dla mnie jestes piekna i wyjatkowa.

    Ty mnie nie urazilas. Zabolaly mnie wypowiedzi Kran. Mimo najszczerszych checi
    nie rozumiem najazdu na moja osoba w zwiazku z watkiem Paciorka. Mam serdecznie
    dosyc podkreslania mojego mlodego wieku, braku doswiadczenia (bo nie mam dzieci,
    bo nie wiem,co to depresja, bo zycie mnie nauczy pokory- a moze nie nauczy?moze
    zawsze bede taka paskudna? jak patrze na swoich porabanych rodzicow, to mowie
    wam, ze czlowiek nie zawsze sie tak spokojnie i pokornie starzeje jak wy).

    Chcialam wczoraj do ciebie zadzwonic, ale nie mialam numeru, a widzialam, ze
    napisalas e-mail do Kran. I jeszcze bardziej smutno mi sie zrobilo.

    :o((((
  • triskell 28.11.05, 18:30
    samo napisała:
    > Bo o ile te pierwsze byly moim zdaniem average (w calej swej
    > wyjatkowosci), to te kolce juz mi sie wydaly dosc bizarre.

    No to może trochę Cię rozczarowałam swoją ostatnią wczorajszą wypowiedzią, w
    której piszę, że te kolce to bardziej przypadek i nie ze względu na nie wybrałam
    te buty wink (tak jak pisałam wcześniej, znalazłam tańszą wersję butów, które
    chciałam kupić, różnią się kolcami i podeszwą, obie zmiany mnie ani ziębią ani
    grzeją). Tak czy owak, starałam się wczoraj merytorycznie ustosunkowac do
    twojego pytania i faktycznie Ci odpowiedzieć, dlaczego mi się te buty podobają.
    To chyba jedyne powody, po prostu estetyczne. Nie mam zapędów militarnych, nie
    czuję się męska. Natomiast taki lekko futurystyczny styl (srebro, chrom, dużo
    pasków, sprzączek, zamków...) lubię od dawna i parę lat temu wariowałam z
    radości, gdy nagle stał on się "modny" i w trendy sklepach typu Reserved można
    było kupić pełno czarnych ciuchów ze srebrnymi elementami. Nie interesowało mnie
    to, że teraz wyglądam jak jedna z trendy panienek, bo naprawdę nie ma dla mnie
    znaczenia, ile jeszcze osób to nosi. Ważne było dla mnie, że _ja_ wreszcie mogę
    wejść do sklepu i kupić coś dla siebie. Teraz ten styl w "modzie" powoli
    odchodzi, ale dla mnie nie odchodzi, bo ... no tak jak powiedziałam, od "zawsze"
    (oczywiście bez przesady, nie ubierałam się tak jako dwulatka ;-P) mi się
    podoba. Mam nadzieję, że tym wczorajszym i tym postem odpowiedziałam na Twoje
    pytanie?

    Jeszcze raz Cię przepraszam za wczoraj. Ja chyba nieracjonalnie zaczęłam
    reagować po tym, jak nazwałaś Poganizm subkulturą, bo to mnie zabolało i od
    tamtej pory reagowałam jak osoba zraniona. A taka osoba jasność myśli ma troche
    zakłóconą "potrzebą" (w swoim mniemaniu) obrony. Stąd powiedziałam parę rzeczy,
    których nie chciałam powiedzieć, bo wszystko wydawało mi się czarniejsze i mniej
    pozytywne. No wiesz jak to jest, jak wpadnie się w "ten stan", trudno wtedy o
    dystans, dopóki się nie ochłonie.

    Ale już ochłonęłam.

    A teraz przyszedł mój podopieczny i kładę się jeszcze na moment spać (bo on też
    usnął na bean bag), ale po południu wyślę Ci na priva numer telefonu, nie mogę
    uwierzyć, że do tej pory tego nie zrobiłam smile. Będę w domu po 22.00, po fitness
    clubie i tańcach, ale do nas można dzwonić późno. Albo jakiegoś innego dnia smile.

    A wątek Szklanych Paciorków jest jednym z tych, których jeszcze nie nadrobiłam
    po kilkudniowej nieobecności na forum, więc nie wiem jeszcze, o co tam poszło
    (poza tym, że coś to ma wspólnego z depresją)
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • asia.sthm 28.11.05, 18:41
    Babochy moje kochane smile)))))))
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • szklane_paciorki 29.11.05, 00:01
    bo moj nick i mój wątek przewija się na tym poście podejrzanie często choć sama
    do końca nie wiem dlaczego.
    Widziałam, że doszło tam do gorącej dyskusji, ale jedyny punkt zapalny jaki
    wydobyłam to było, cytuję:


    samo napisała:

    >Nie wisi ci na duszy poczucie hipokryzji?Mnie by to dusilo.

    > Nic jej nie pomoze, dopoki nie ruszy sie z domu i nie znajdzie
    > pracy.Nie ma sensu faszerowac sie lekami, skoro przyczyne widac jak na dloni.
    > Zamiast psychoterapii tak naprawde przydalby sie kurs skutecznego szukania
    > pracy.Jej doly sa typowymi dolami osoby bezrobotnej i samotnej- czy ja
    > naprawde jestem jedyna osoba, ktora to widzi?

    Te zdania są nie tylko dosyć ostre ale również mijające się z prawdą. Ale
    przecież trudno oczekiwać, że na podstawie jedengo mojego postu wszyscy
    dokładnie zrozumieją jak się czuję. Dlatego wyjaśniłam obszerniej, że problem
    jest trochę szerszy niż brak pracy i raczej uważam, że psychoterapia pomoże mi
    bardziej niż kurs skutecznego szukania pracy.
    Wydawało mi się więc, że nieporozumienie zostało wyjaśnione i dlatego nie
    bardzo rozumiem czemu Samo czujesz się "najechana" na moim wątku i jest to
    również wyciągane w tej dyskusji o "butach" , chyba że coś przeoczyłam wink
    Nie mieszajcie mnie więc proszę do kłótni pomiędzy Wami, bo i Triskell i Samo
    lubię tak samo. A teraz już wracam do siebie. tongue_out
  • samo 29.11.05, 14:23
    Tak,przeoczylas. Watek zostal przywolany przez Kran aby udowodnic moj calkowity
    brak kompetencji.
    Twoj nick moze byc przywolywany i pewnie jeszcze bedzie-tak to wyglada,jak juz
    sie czlowiek zacznie udzielac na forum.
    Wyjelas moje wypowiedzi z kontekstu- moze ty tez czujesz sie najechana?
    Nadal uwazam,ze twoje doly sa dolami osoby bezrobotnej i skazanej wylacznie na
    swoje towarzystwo. Nie opieram tego zdania na zlosliwosci,tylko doswiadczeniu.
    Moim zdaniem potwierdzila to twoja druga wypowiedz.
    Rozumiem jednak,ze teraz wszystko wydaje sie byc straszne i czujesz,ze nie
    wyrobisz bez terapeuty. Mam nadzieje,ze ci pomoze.
  • szklane_paciorki 29.11.05, 17:57
    samo napisała:

    > Tak,przeoczylas. Watek zostal przywolany przez Kran aby udowodnic moj
    calkowity
    >
    > brak kompetencji.
    > Twoj nick moze byc przywolywany i pewnie jeszcze bedzie-tak to wyglada,jak
    juz
    > sie czlowiek zacznie udzielac na forum.
    > Wyjelas moje wypowiedzi z kontekstu- moze ty tez czujesz sie najechana?
    > Nadal uwazam,ze twoje doly sa dolami osoby bezrobotnej i skazanej wylacznie
    na
    > swoje towarzystwo. Nie opieram tego zdania na zlosliwosci,tylko
    doswiadczeniu.
    > Moim zdaniem potwierdzila to twoja druga wypowiedz.
    > Rozumiem jednak,ze teraz wszystko wydaje sie byc straszne i czujesz,ze nie
    > wyrobisz bez terapeuty. Mam nadzieje,ze ci pomoze.


    Coś przeoczyłam? Być może. Wyjęłam z kontekstu? Być może. Wyczuwam jakąś
    irytację faktem, że dziewczyny radzą mi leki i terapeutę podczas gdy Ciebie nie
    było na to stać i musiałaś radzić sobie sama, podczas gdy mój wątek przy Twoich
    myślach to jak to określiłaś tylko "wakacje", podczas gdy najpierw radzisz mi
    kurs szukania pracy, później się tego wypierasz. Ale mimo wszystko nadal
    twierdzisz, że wiesz najlepiej na czym polega mój problem.
    Dziękuję za pouczenie jak to wygląda na forum, mogłaś sobie darować bo moje
    nawiązanie było raczej żartobliwe. Jestem na tym forum długo, dłużej niż Ty,
    dłużej niż Triskell i nie mam problemu z tym, że się o mnie wspomina na innych
    wątkach. Nie rozumiem tylko dlaczego to TY czułaś się na moim wątku urażona, po
    tym jak nazwałaś mnie hipokrytką i stwierdziłaś, że na moim miejscu byś się też
    z tego powodu dusiła. Mimo to nie czuję się najechana bo nie mam potrzeby
    potwiedzania swoich racji na forum i reszta dziewczyn okazała fantastyczne
    wsparcie i zrozumienie.
    Naprawdę dziwi mnie, że czujesz się wystarczająco doświadczona aby stwierdzać z
    taką stanowczością co mi dolega. Chociaż w życiu mnie na oczy nie widziałaś i
    wiesz o mnie tyle co przeczytałaś w moich dwóch postach. Że w porównaniu z tym
    co Ty przeszłaś to tylko lekki dołek wywołany bezrobociem i moim własnym
    towarzystwem. Wydawałoby się, że skoro przechodziłaś depresję to jesteś w
    stanie zrozumieć a nie kwitować wszystko stwierdzeniem "JA to miałam dziesięć
    razy gorzej, ona musi tylko ruszyć tyłek i poszukać sobie pracy"
    Ale może właśnie o to chodzi, skoro Ty poradziłaś sobie przy pomocy spacerów to
    z jakiej racji ja zasługuję na przyjazne i pomocne posty od tylu osób tutaj?
    Być może jak twierdzisz, rzeczywiście wszystko wydaje mi się straszniejsze i
    wyolbrzymione, może rzeczywiście starasz się być pomocna a moja osamotniona
    psychika wynajduje w tym jakieś dziwne podirytowanie z Twojej strony. Może
    jakiś terapeuta mi to wyprostuje.
    Ale muszę przyznać, że ten ostatni Twój post tutaj bardzo, bardzo mnie
    rozczarował. Coś co dziwnie z tego wszystkiego przebija to to, że miałaś ciężko
    i gówniano, ale dlaczego ktoś miałby mieć lepiej czy łatwiej od Ciebie.

  • szklane_paciorki 29.11.05, 18:10
    i jeszcze...
    Jeśli się mylę to przepraszam najmocniej,
    jeśli moja wypowiedź jest zbyt personalna czy zbyt emocjonalna to też
    przepraszam.
    I doskonale zdaję sobie sprawę, że zaczynając mój wątek sama się otworzyłam na
    ocenianie przez innych. Ale Twoje wypowiedzi Samo sprawiły mi przykrość i
    wydają się bardziej oparte na tym, przez co Ty przeszłaś i doświadczyłaś niż na
    tym co ja napisałam o swojej sytuacji.
  • samo 30.11.05, 01:01
    szklane_paciorki napisała:

    Coś przeoczyłam? Być może. Wyjęłam z kontekstu? Być może.

    Wiec ja juz nie bede sie wypowiadac, skoro tak latwo ci to przychodzi. Tak,
    Paciorku, mialam gowniano, ale wyszlam z tego spacerami, no i jak piszesz mam
    nadzieje,ze ty bedziesz miala gorzej.Miałam dziesięć
    razy gorzej, a ty musisz tylko ruszyć tyłek i poszukać sobie pracy.

    Zgadzam sie z dziewczynami. Musisz isc do lekarza. Lepiej sie teraz czujesz?

    ----
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • ania_2000 28.11.05, 17:02
    Samo - przestan smile
    Uwazam Ciebie (zreszta wiele razy to juz napisalam) za bardzo fajna,
    inteligentna dziewczyne - nie tyle co zbuntowana ale majaca wiele do
    powiedzenia.
    Bardzo bardzo indywidualna. Naprawde - chyba najwieksza indywidualistke na tym
    forum - i majaca trafne uwagismile I bardzo mi sie podoba to jak mowisz (tzn
    piszesz) Zaden bullshitsmile)
    I do tego jestes grzecznasmile Kurde - wiele osob moze sie od Ciebie uczyc.

    Janie Kranie - ja jestem pelna podziwu co do jej wypowiedzi wlasnie w jej tak
    MLODYM wieku. Majac 20kilka lat Samo przemyslenia i pogladay sa o wiele
    bardziej dojrzale, madre i trafiajace w samo sedno - niz wielu twoich starszych
    kolezanek..

    Aha - i jeszcze zgadzam sie ze stwierdzniem, ze internet jest bardzo zludny
    czasem - osoba poznana w realu moze sie zupelnie okazac kims innym, kompletnie
    odbiegajacym od wirtualnego "image"...

    Samo - odzywaj sie - zycze milego poniedzialku!
  • asia.sthm 28.11.05, 17:01
    samo napisała:
    > Chyba czas odpoczac od forum. A forum niech odpocznie ode mnie.

    Przejdzie ci ,co???
    No powiedz ,ze ci przejdzie !!
    smile)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • wiedzma30 01.07.06, 00:29

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.