Dodaj do ulubionych

USA praca i referencje

19.11.05, 05:30
Witam,

Mam pytanie, ile czasu najlepiej przepracowac na danym stanowisku, aby potem
moc umieszczac w aplikacjach dane stanowisko i referencje? Dostalam pierwsza
prace w Stanach,w ktorej nie jest moja "wymarzona praca", ale traktuje ja
jako sposob na zapracowanie na referencje ktore moga mi ulatwic zdobycie
lepszej pracy.

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • syswia 19.11.05, 05:37
    Mieszkam w Kanadzie, ale mysle, ze realia sa podobne.

    ... Wszystko zalezy ... jesli jestes w stanie "wytlumaczyc sie" z resume w
    sposob stawiajacy Cie w pozytywnym swietle...praca moze trwac tylko kilka
    miesiecy. Jesli masz kontrakt, pracujesz part-time, zastepujesz kogos, temp -
    nie trudno jest wymyslic dlaczego szukasz nowej pracy. Jesli masz "full-time
    job", istnieje niebezpieczenstwo, ze nie bedziesz umiala obrocic kota ogonem i
    potencjalny pracodawca pomysli, ze Cie wylali, nie sprostalas wymaganiom albo
    nie umiesz utrzymac sie na stanowisku...
    --
    Dolce vita!
  • nika285 19.11.05, 05:44
    Praca sama w sobie nie jest zla, tylko wlasnie part-time i nikle szanse na to
    ze to sie zmieni. Ja bardzo chce pracowac, teraz nie zalezy mi na jakich
    warunkach. Tylko ze juz wiem, ze bede musiala za jakis czas szukac nowej, bo
    niestety finansowo ciezko sad. Tylko nie wiem jak szybko moglabym zabrac sie za
    szukanie nowej pracy tak, zebym referencje z tej firmy byly wartosciowe.
    Wlasciciel powiedzial mi, ze zdaje sobie sprawe, ze predzej czy pozniej bede
    szukala czegos nowego, bo on nie jest w stanie zaoferowac mi calego etatu i nie
    bedzie mial zalu o to.
  • samo 19.11.05, 06:07
    Jesli to PT, to moim zdaniem mozesz w kazdej chwili zaczac szukac full-time. To
    chyba nic strasznego chciec pracowac wiecej godzin :o)
  • mxp4 19.11.05, 06:12
    Zawsze staraj sie uzyskac referencje na pismie i kolekcjonuj je. One sa
    najwiecej warte. Jesli odchodzisz z pracy mow, ze musisz poleciec do Polski nie
    narazaj sie nie mow, ze cos ci nie pasuje.
  • nika285 19.11.05, 06:19
    Jak szukalam pracy teraz, zwykle chcieli zebym podala numer telefonu itd do
    firmy, z tego co wiem tak sprawdzaja te referencje... A strasznie mi zalezy na
    referencjach ze Stanow, bo jak slysza o polskim pracodawcy to kreca nose...
  • nika285 19.11.05, 06:22
    faktycznie lepiej jakbym miala te referencje na pismie??? Poprzedniego
    pracodawce tylko zapytalam, czy moge go podawac jako moja "referencje" a nie o
    faktyczne pismo...
  • samo 19.11.05, 06:42
    Nie przejmuj sie tak. Niektorzy prosza o pisemne referencje,ale jesli podasz nr
    telefonu, to tez nic sie nie stanie.
  • syswia 19.11.05, 18:25
    Mnie zawsze pytano o nazwisko osoby, jej stanowisko i numer telefonu.
    Pamietaj, ze taka osobe nalezy zapytac/uprzedzic, czy mozna podac ja jako
    referencje. Nikt zazwyczaj nie odmawia, zwlaszcza, jesli bylas bobrym
    wspol/pracownikiem.
    --
    Dolce vita!
  • monie_pl 20.11.05, 03:36
    ...moje jest takie, że:

    1. pracowałam jako wolontariuszka i stamtąd miałam elefon i nazwisko osoby,
    która dała mi referencje, a z takiego miejsca to możesz mieć tylko pozytywne smile

    2. zaczęłam pracować w GAPie, gdzie potrzebowali ludzi do pracy przed szczytem
    sezonu świątecznego (nota bene: jak ci jest ciężko finansowo to jes to genialny
    sposób na dorobienie w tym okresie, bo biorą właściwie każdego) i miałam prawie
    cały etat, ale później, tzn. po Nowym Roku tych godzin było tyle co kot
    napłakał, wieć dogadałam sie z menagerem sklepu, zeby dawała mi tylko godziny
    wieczorne, tzn. zaczynalam pracę o 19:00 i kończyłam o 23:00 (gdybym sie tak z
    nią nie dogadała, to i tak miałabym bardzo mało godzin i w dodatku nie
    wiedziałąbym kiedy i miałabym je także w ciągu dnia!)

    dodatkowym elementem mojej sytuacji była wizyta moich rodziców, ktorymi też
    trzeba było sie zająć

    3. po ustaleniu sytuacji w GAPie zaczełam szukać pracy w agencjach na zasadzie
    tempa i tak dobrze pracowalam, że dostałam nazwę jeszcze innej agencji, z którą
    współpracowała szefowa biura w którym pracowałam po raz pierwszy, czyli miałam
    swego rodzaju polecenie

    4. lista agencji gdzie byłm i gdzie zostawiłam papiery nie była wcale taka
    strasznie długa

    5. w końcu trafiło mi się, że potrzbeowali kogoś na zastępstwo na dłuższy okres
    w jednej firmie i tam rpzepracowałam 8 tygodni ucząc się wszystkiego co możliwe
    pracując w dziale personalnym, ale także robiłam coś w rodzaju networkingu, bo
    rozmawiałam z ludźmi, że jak wiedzą, że potrzeba kogoś do pracy lub jest jakieś
    zadanie do wykonania i potrzebowaliby kogoś na okres tymczasowy to żeby mnie
    polecili.... w efekcie spedziłam w tej firmie ponad 4 miesiące mając 40 godzin
    tygodniowo

    6. aż w końcu dziewczyna z personalnego,ktorą wcześniej zastępowałam i która
    wróciła z macierzyńskiego zdecydowała się odejśc zając swoimi chłopcami... a ja
    dostałam ofertę pracy NA STAŁE! i pracuję tam już ponad 2 miesiące!

    Wszystko to zdarzyło się od września 2004 do chwili obecnej, więc jak widzisz
    można się szybko posuwać do przodu pod warunkiem, że tego właśnie chcesz.

    Nie ukrywam, że jest to męczące i są frustrujące momenty, bo widzisz jak
    głupszych i mniej wykształconych biorą do pracy, ktorą ty chciałaś dostać.

    Nie poddawaj się i jeśli właściciel wie, że wcześniej czy później będziesz
    szukać to potraktuj go dobrze i daj mu przynajmniej tydzień wypowiedzenia.

    Pozdrawiam
    Monia
  • nika285 20.11.05, 15:01
    Dzieki Wam wszystkim za rady.
    monie_pl, musze przyznac ze bardzo szybko doszlas do "full time job" w
    zawodzie, ktorym chcesz pracowac smileTo jest duzy sukces. Przynajmniej ja odnosze
    takie wrazenie, po tym jak zaczelam szukac pracy.
  • monie_pl 21.11.05, 18:00
    Z jednej strony - dziekuje za komplement, bo rzeczywiscie udalo mi sie.

    Z drugiej strony - nie bylo to az takie trudne, jesli tylko dobrze sie
    rozejrzysz. Wtedy mozna zobaczyc jak czesto Amerykanie (oczywiscie nie wszyscy)
    maja skrzywiony stosunek do pracy. Wielu tez nie ma wyksztalcenia i
    umiejetnosci radzenia sobie w przypadku malych zasobow, jakie ludzie z krajow
    gdzie brak bylo wszystkiego maja.

    Powodzenia i zdecydowania-determinacji-cierpliwosci bo NAPEWNO uda ci sie!
    Monia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka