Dodaj do ulubionych

Baza danych kulinarnych dwa.

18.06.06, 22:04
Absolutnie najlepszy przepis na bakłażany jaki znam.

OMDLENIE IMAMA.

Cztery małe , wydłużone bakłażany.
Dwie średnie czerwone cebule.
Dwa ząbki czosnku , puszka pomidorow w zalewie , trzy czubate łyżki zielonej
pietruszki.
Po łyżeczce tymianku i oregano oraz dwie kopiaste łyżki płatków migdałowych.
Płaska łyżeczka cukru , sól i pieprz.
Oliwa z oliwek.

1. Przekroić bakłażany wzdłuż . Nakroić najpierw wzdłuż a potem w poprzek.
Posolić i położyć nacięciami do dołu .
Poczekać dwie godziny.

2.Lekko odcisnąć bakłażany, wyłuskać z wnętrza każdego nieco miąższu.
Obsmażyć bakłażany na patelni i odsączyć na bibule.

3. Nadzienie : drobno usiekana cebula , takoż pietruszka dodać czosnek ,
tymianek i oregano. Pomidory z puszki , płatki migdałowe , sól , pieprz, cukier.
Wszystko podsmażyć na ostrym ogniu , mieszając. Ja używam w tym celu wok.

4. Nadzieniem wypełnić połówki bakłażanów , ułożyć w naczyniu do zapiekania ,
pokropić oliwą z oliwek zapiekać w gorącym piekarniku ca. pół godziny.
Kran.
--
Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu sześć. A tak naprawdę
siedem , ale Jarosław Kaczyński powiedział, że w niedzielę się nie pracuje i
Bóg się dostosował.
Edytor zaawansowany
  • 18.06.06, 22:08
    Pozostałe przepisy na bakłażany podam pojutrze z innego kompa bo mój klaptop ma
    kompletny odjazd...
    Wyłącza się w najmniej przewidzianych momentach a przepis na zapiekankę z
    mozarellą jest długi i do tego muszę go tłumaczyć z niemieckiego.
    Mam kilka innych ciekawych przepisów też więc kupujcie bakłażanysmile)
    Nie chcę ryzykować że w połowie pisania wszystko pójdzie w Kosmos....
    Kransmile)
    --
    Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu sześć. A tak naprawdę
    siedem , ale Jarosław Kaczyński powiedział, że w niedzielę się nie pracuje i Bóg
    się dostosował.
  • 19.06.06, 03:40
    A to cirkawe,moze to jaks nowa klaptopowa epidemia?Moj , chociaz nowiuski,tez
    zaczal mi sie sam wylaczac.Najgorsze ze bydle jak go zanioslam do serwisu to
    nagle ozylo.Polezy tam teraz kilka dni , i nie wiem czy znajda przyczyne.
    A przepisy na baklazany mile widziane ,jak bede miala juz moje cielatko z
    serwisu to tez jeden przepis dodam.
    --
    every mother is a working mother
    Zamosc.Naperville.USA
  • 19.06.06, 01:30
    Tarta serowa z pomidorami
    Polecam poniewaz ta tarta zrobilam furore na przyjeciach u moich
    przyjaciol(mysla, ze jest to polski przepis poniewaz znalazlam go w w polskim
    czasopismie. Mam watpliwosci (mysle, ze jest to wlosko-greckie).Moja mania
    wycinania z roznych czasopism doprowadzila mnie do wyprobowania. Kiedykolwiek
    jestem zapraszana blagaja mnie o zrobienie tej tarty.Tylko wam zdradzam ten
    przepis.Znika w 5 minut. Stali bywalcy czatuja. Na przygotowanie ciasta: 30 dkg
    maki, 20 dkg masla lub margaryny(nigdy nie uzywam margaryny), jajko, 2-3 lyzki
    smietany
    Na przygotowanie masy;
    40 dkg miekkiego sera(najlepiej feta, ja kupuje canadian poniewaz jest najmniej
    slona i najtansza): 3 jajka: 150 ml smietany (35%), 40 dkg malych pomidorow, 2
    galazki bazylii.
    przyprawy: sol(uwazam, ze nie potrzebna), pieprz, starty parmezan, lyzeczka ziol
    prowanasalskich, swiezo zmielona galka muszkatalowa (uzywam tej w sloikach ze
    sklepu).
    A teraz do dziela
    make i tluszcz posiekac nozem.Mozliwie jak najszybciej.Dodac jajko, smietane
    oraz szczypte soli. Skladniki polaczyc, ponownie siekajac nozem. szybko
    zagniesc, zawinac w folie i wstawic na 30 minut do lodowki.(tak jak z kruchym
    ciastem)
    Przygotowac farsz. Utrzec ser ze smietana oraz zoltkami. Doprawic galka
    muszkatalowa, posiekanami listkami bazylii, ziolami prowansalskimi oraz
    pieprzem. Dodac bialka ubite na piane.
    Ciasto: rozwalkowac, przelozyc do natluszczonej formy o srednicy 28 cm. formujac
    brzeg 3 cm (moze byc nawet 4 cm lub 5 cm). Podpiec 10 minut w temp.180 stopni.
    Na ciescie rozsmarowac farsz.(jak nie da sie rozwalkowac to po kawalku wylepiac
    tortownice, ja tak robie)
    Pomidory umyc, wykroic twarde czesci, ulozyc na farszu i lekko docisnac. Posypac
    parmezanem. Piec 30 minut w temp. 180 stopni. Podawac na cieplo lub zimno.Ja
    pieke okolo 50 minut. Zycze smacznego.Acha robie to wszystko w robocie. Oprocz
    ciasta oczywiscie.--
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
  • 30.06.06, 06:05
    Troche roboty ale warto... Ja z reguly robie na dwa dnismile

    cztery baklazany
    cztery zabki czosnku
    dwie cebule
    200 g pieczarek
    200 g zielonego groszku ( mrozonka )
    500 g pomodori pelati ( puszka )
    peczek swiezej bazyli , sol , pieprz , oregano , cukier
    400 g mozarelli
    200 g swiezo utartego parmezanu

    Oberzyny pokroic w cienkie plastry. Rozgniesc dwa ( moze byc wiecej) zabki
    czosnku.
    Usmazyc oberzyny , ukladac na papierze kuchennym zeby odsaczyc z tluszczu.
    Kazdy plaster oberzyny natrzec czosnkiem.
    Przygotowac nadzienie:
    pokroic pieczarki , dwa (lub wiecej )zabki czosnku , dwie cebula i podsmazyc.
    Dodac groszek , pomidory z puszki , sol , pieprz , oregano, cukier.
    W formie do zapiekanie ulozyc warstwe oberzyn na oberzyny polozyc nadzienie
    pomidorowo -pieczarkowe , plastry mozarelli , posypac utartym parmezanem.
    Ukladac warstwami , ostatnia warstwa powiny byc oberzyny .
    Piec w piekarniku ca. 20 minut.
    Wylaczyc piekarnik i przed podaniem poczekac dziesiec minut .
    Mozna jesc takze na zimno na drugi dzien smile
    Kran
    --
    Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówisz i masz"...
    ...i gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok stwórcy Jarosława
    Kaczyńskiego.
  • 19.09.07, 18:52
    stanowczo protestuje!!! melanzane alla parmigiana absolutnie nie
    zawieraja pieczarek ani tym bardziej zielonego groszku! moga sie
    nazywac melanzane monti (ze wzgledu na grzyby) in primavera (ze
    wzgledu na groszek).
    azja - ortodoks kuchenny
  • 19.09.07, 18:58
    stanowczo protestuje!!! melanzane alla parmigiana absolutnie nie
    zawieraja pieczarek ani zielonego groszku! to danie moze sie nazywac
    melanzane monti (ze wzgledu na grzyby) in primavera (ze wzgledu na
    zielony groszek). swoja droga, ciekawe polaczenie...

    azja - ortodoks kulinarny
  • 20.09.07, 20:42
    Witaj Azjo Ortodoksyjnasmile Przepis wzielam z niemieckiej ksizki
    kucharskiej tego Pana:

    en.wikipedia.org/wiki/Alfred_Biolek
    ktorego fanka jestem od lat. Jest swietnym kucharzeem i bardzo
    madrym , wrazliwym dziennikarzem .
    Moge do Niego napisac i wytknac Mu blad smile) na pewno sie nie obrazismile
    A danie polecam , mmmmmmsmile
    Pozdrawiam
    Kran
  • 21.09.07, 11:19
    od razu mi tu coś niemczyzną zaleciałosmile)) ja jestem w ogóle
    ortodoks i slowfoodowiec, w kuchni bronię prostoty. moim zdaniem to
    danie jest przedobrzone (wnioskując z przepisu, chociaż zwykle się
    nie mylę, jak przepis budzi moją nieufność to i gotowe danie zwykle
    mi nie smakuje). typowa cucina italiana wyeksportowanasad
    no ale podobno ja już jestem bardziej włoska od włoszek, cokolwiek
    by to miało znaczyć.
    głodna się już zrobiłam od tych dyskusji kulinarnych, idę obadać
    stan lodówki, bo paulinka kopie i pogania do garów.
    pozdr.
  • 21.09.07, 18:06
    Nam smakowalosmile Ale my malo wybredni jestesmy ...
    Nawet sie nie przyznam co gotuja pod postacia pasty wloskiej i
    innych przysmakow z buta bo pewnie wszystko inaczej.
    Chyba sie do Wloch musze wybracsmile
    Pozdrawiam.
    Ksmile
  • 22.09.07, 08:15
    zapraszamy! na melanzane, paste i nie tylko. chociaz wloskie dania
    we wloszech amatorom wloszczyzny np. z polski czesto nie smakuja, bo
    jakies takie ubogiesmile nie ma jak w polsce na makaron isc, co plywa w
    gestym sosie smietanowym jak w zupie... no i na pizzy znajomi z
    polski mowia mi, ze we wloszech za malo dodatkow. a moja mama, ze
    makaron surowy (bo al dente). wiec wszystkim nie dogodzisz...
  • 28.09.07, 08:51
    Junior przezywal meki w Pl bo spaghetti bylo tam ugotowane na
    miekko a nie al dente jak ma w domusmile
    Jak Cie mam na linii Azja to powiedz jak Wlosi jedza spagetti ,
    lyzka , lyzka i widelcem czy jeszcze inaczejsmile)
    Dziekuje za informacjesmile
    K.
  • 28.09.07, 09:46
    ino widelcem wiosłują, bez pomocy łyżki, a już na pewno nie
    wiedelcem i nożem, jak to się zdarza polakom na wakacjach. spaghetti
    można pokroić dzieciom do lat trzech. inna sprawa, że w takiej
    popularnej tratorii, to wszyscy mają nosy w talerzach i resztę tych
    spaghetti, co im się nie nawinęła dobrze na widelec wsiorbują...
    wiem, bo specjalnie obserwowałam, bo na początku miałam kompleksy,
    że nie będę umiałą elegancko jeść, ale elegancko to się je w
    restauracji w przedziale cenowym od 30 euro za przystawkę, jak cię
    obserwuje ze trzech kelnerów w pełnej gotowości bojowej, żeby ci
    dolać wina, że nie wspomnę za ile, bo się można zakrztusić. no i
    jeszcze może w domu elegancko jedzą ci, co mają służbę, któa podaje
    do stołu w białych rękawiczkach, a i rodzice kazali jeść z książką
    pod łokciem... poza tym włosi (mężczyźni) nie dolewają wina kobiecie
    (ani nikomu) przy stole jest samoobsługa, a jak kto czeka na
    dżentelmena ()jak ja na początku) to się nie napije. poza tym nie
    zasłąniają ust, jak ziewają, nie przepuszczają kobiety w drzwiach,
    nie podają płaszcza, nie ustępują miejsca nawet ciężarnej, a w
    kolejce do kasy dla ciężarnych i inwalidów też się wpychają przed
    ciężarną, a jak im powiesz, żeby cię przepuścili, to robią obrażoną
    minę. uffff. a w ogóle kocham ten kraj
  • 30.09.07, 12:46
    Dzziekuje za informacje smile My jemy po niemiecku lyzka i
    wiedelcem smile Nie wiem czy sie przezerzuce na sam widelec bo juz sie
    tak przyzwyczailamsmile
    K.
  • 08.10.07, 00:32
    wczoraj wymyslilam, upieklam i...dobry!
    mielimy na make platki owsiane (w mikserze) - no powiedzmy dwa kubki
    bialka z 4 jajek ubijamy z odrobina soli na sztywno, dodajemy po
    ubiciu jedno zoltko i owe zmielone platki
    pieczemy w formie aluminiowej (bez tluszczu) ok.30-40 min.

    pycha zamiast chlebka, troche kruche, jak ciasto, ale samo zdrowie
  • 30.06.06, 07:20
    Czy ktoras z Was robi cos z trawy morskiej - salatki, na goraco itp.?
    Moze podzielicie sie jakimis fajnymi przepisikami, bo moje juz mi sie znudzily wink))

    Pozdrawiam!
  • 30.06.06, 08:37
    Co prawda nic z niej jeszcze nie robiłam (poza takimi sprasowanymi wodorostami,
    w które się sushi owija), ale bardzo zainteresowana byłabym tymi Twoimi "już
    nudnymi" przepisami wink. W jakiej formie tą trawę kupujesz? I gdzie?
    --
    Problems are opportunities in work clothes.
  • 30.06.06, 14:14
    Seaweed - podejrzewam, ze pod ta nazwa kryja sie tutaj rozne roslinki. W
    restauracji jadlam takie, ktore wygladaly jak trawa, a w sklepie (moim smile sa
    jedynie algi pociete w paski, "skulkowane" (wygladaja jak zielona herbata), albo
    w wiekszych kawalkach.
    Mozna je kupic (w japonskich, koreanskich sklepach, moze w chinskich tez - nie
    wiem) suszone albo solone z lodowki. Zarowno jedne i drugie trzeba na chwile
    zamoczyc - suche, zeby napecznialy, a solone, zeby wyplukac (zmieniam wode).
    Pozniej na sitko i do "produkcji" smile
    Z suszonych-moczonych robie salatke. Dodaje olej sezamowy i ziarenka, sos
    sojowy, ocet winny (mozna sok z cytryny).
    "Odsalane" (po wyplukaniu nie sa slone) uzywam do goracych potraw. Trzeba je
    poddusic-podsmazyc ok.15 min. pozniej dodaje rozne inne "smieci" np. pieczarki,
    albo takie dluuugie male grzybki (wygladaja jak mini pieczarki na dlugich
    nozkach - nie pamietam nazwy), baklazan, czosnek wink)) koperek albo lubczyk, sol,
    pieprz, mozna lyzke smietany, a na koniec makaron ziemniaczany. Wariacje w/g
    smaku i uznania.
    Kolezanki-Koreanki mowily, ze takie potrawy z makaronu/ryzu + rozne dodatki
    jadaja zazwyczaj na co dzien, bo inne potrawy sa b.pracochlonne. I
    charakterystyczne jest to, ze dodaja rozne warzywka, mieso w malych ilosciach
    ale kilka roznych (chodzi o kolory, ktore maja wplyw na rozne czesci ciala, organy).

    Pozdrawiam smile
  • 10.09.06, 18:03
    Wyciagam watek, bo wlasnie eksperymentuje w kuchniwink
    Nie wiem co mi z tego eksperymentu wyjdzie, ale zalozenie jest jedno: zapiekam
    piersi kurczaka w piwie cytrynowym.
    Pachnie jak na razie smacznie, jednak dowiem sie jaki efekt obserwujac paszcze
    lewisowa w trakcie jedzieniawink Jak bedzie smakowalo to pochwale sie przepisem.
    --
    Kto ma Ule ten ma miodwink
    Luzytania ( Portugalia )
    Najlepsi z 1976
  • 10.09.06, 19:43
    Strzyge uszy jak moge... kurczaczek z piwem... hm...

    A ja ide krecic brownies ;P
    --
    Morskie Oko i czeresnie robaczywki smile
    wszystko można, byle grzecznie...
  • 10.09.06, 19:51
    Mniam, ja też proszę o ten przepis, choć wykorzystam najwcześniej za kilka
    tygodni. U nas, ze względu na wyjazd za 5 dni, finanse piszczą (bo wszystko
    odkładamy na wyjazd), a torba pysznego jedzonka wyjazdowego na szczęście
    pojechała już z naszym kierowcą na południe, więc nie kusi, by się do niej
    wcześniej włamać. W związku z tym przez kilka dni menu opiera się o zupki
    chińskie (zwane przez nas Chinese Delight), owoce z drzew mojej znajomej (śliwki
    i gruszki) i to, co uskładam z wyszperanych po szafach produktów. wink
    --
    Problems are opportunities in work clothes.
  • 10.09.06, 20:33
    Dzis w pospiechu z braku laku wymyslona:
    jajko na twardo w kostke
    squash w kostke
    ogorek konserwowy w kostke
    cebulka ze szczypiorem jakolwiek podziabane
    posolic, popieprzyc, moze nawet czyms jeszcze wedle smaku
    chlapnac majonezem rozdyzdanym z jogurtem naturell
    garstka koperku
    pomieszac
    juz gotowe
    smacznego!!
    udane bardzo jak na z braku laku salatke
    polecam do miesa ktore wyszlo za suche.
    wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    i po chmielewsku
  • 10.09.06, 20:46
    Dzis w pospiechu z braku laku wymyslona:
    jajko na twardo w kostke
    srednia cukinia w kostke
    ogorek konserwowy w kostke
    cebulka ze szczypiorem jakolwiek podziabane
    posolic, popieprzyc, moze nawet czyms jeszcze wedle smaku
    chlapnac majonezem rozdyzdanym z jogurtem naturell
    garstka koperku
    pomieszac
    juz gotowe
    smacznego!!
    udane bardzo jak na z braku laku salatke
    polecam do miesa ktore wyszlo za suche.
    wink

    --
    po prostu, prosto z mostu....
    i po chmielewsku
  • 10.09.06, 20:54
    ja zrobilam "podrobe" dania ktore jadlam tydzien temu w resturacji. nazywa sie
    chicken oscar i bylo to polaczenie kurczaka ze shrimps (jak to po polsku???) i
    eskalopkami. Podane na ryzu jasminowym w sosie ze swiezych pieczarek i z
    suszonymi pomidorami.
  • 10.09.06, 20:59
    shrimps to krewetki
    --
    Morskie Oko i czeresnie robaczywki smile
    wszystko można, byle grzecznie...
  • 10.09.06, 21:08
    no teraz jak napisalas, to pamietam!!! o choroba, chyba musze cos lykac na
    pamiec wink
  • 10.09.06, 21:09
    Efekt byl taki, ze wszysciutko szybciutko zniknelo z talerzy i dostalam duzego
    buziaka za smaczny obiadwink
    Do mojego eksperymentu (nazwijmy go moze: piersi kurczaka zapiekane w piwie
    cytrynowym) potrzebowalam:
    - dwie duze piersi kurczaka (ja mialam pod reke takie wielgasne bo podwojne,
    ale dla dwoch osob to az za duzo)
    - mala puszke piwa o smaku cytrynowym (tu mialam pod reke tutejszy Hoegaarden)
    - przyprawy, ktore zawsze stosuje do kuczaka czyli: sol, pieprz czerwony, piri
    piri
    - moja ulubiona oliwe z oliwek (musze sie tu pochwalic ze moi znajomi portugale
    dowiezli mi ostatnio 5litrowy baniaczek oliwy z oliwek wlasnej produkcji....
    mniamussssss)
    - cebula i ze dwa zabki czosnku
    Piersi kuczaka natarlam ladnie przyprawami i sola, wylozylam do zaroodpornego
    prostokatego naczynia do ktrego wczesniej wlalam odrobine oliwy z oliwek,
    dodalam poszatkowana cebule i dwa zabki czosnku (tez poszatkowane ma sie
    rozumiecwink. Zalalam to wszystko okolo 1/3 malej puszki piwa cytrynowego i
    wastawilam do piekarnika nagrzanego do okolo 250 st.
    Podczas gdy to mi sie ladnie pieklo w piekarniku, ugotowalam pokrojone
    wczesniej na cwiartki pyrki, znaczy sie ziemniakiwink W tak zwanym miedzyczasie
    przewrocilam zapieczone z jednej strony piersi na druga strone i zalalam je
    jeszcze raz odrobina oliwy z oliwek z przyprawami i odrobina piwa.
    Po jakis 45 minutach, tzn gdy piersi (kurczakawink juz sie ladnie zarumienily do
    tego samego zaroodpornego naczynia dolozylam ugotowane ziemniaki, aby je
    jeszcze troszeczke dopiec. Na koniec tj na jakies 10 min przed wyjeciem na
    stol, przykrylam piersi kurczaka dwoma plastrami zoltego sera i dolorzylam
    jeszcze na to pokrojona na plasterki brzoskwinie.
    Mieso kurczaczka bylo mieciutkie i smakowite, dzieki sosikowi oliwkowo-piwnemu
    wcale sie nie wysuszylo, a brzoskwinia na koncu dodala jeszcze ciekawego
    smakowego akcentu.
    Na stole obok tego dania pojawila sie jeszcze nasza ulubiona salatka z
    pomidora, ogorka, cebuli i salaty wloskiej, niom i winko czerwone francuskie,
    odkryte w sasiednim dyskoncie Aldi, do tego bardzo smacze i tanie (Bergerac za
    2,35wink
    Mnie jednak ten poobiedni buziak smakowal najnajnajbardziejwink
    --
    Kto ma Ule ten ma miodwink
    Luzytania ( Portugalia )
    Najlepsi z 1976
  • 10.09.06, 21:18
    jestem po kolacji, ale i tak mi sie zaslinilo, tu i tam... smile)) wyprobuje w
    najblizysz czasie. Buziaka masz i ode mnie smile)
    --
    Morskie Oko i czeresnie robaczywki smile
    wszystko można, byle grzecznie...
  • 10.09.06, 21:34
    Niom to polechtana mile tymi buziakami pochwale sie jeszcze jedna wersja
    kurczakowych piersi a´la ulinhawink
    Faszeruje piersi kurczaka przyduszona wczesniej pora (z paroma kroplami
    cytryny, sola i pieprzem), plasterkiem sera zoltego i szynki, zabezpieczam
    nitka, aby wszystko zostalo w srodku i nie wylazlo na wierzch. Zapiekam piersi
    na oliwie z oliwek tak aby sie zarumienily, czyli okolo 20 minut i zalewam
    bulionem (z dwoch kostek rosolowych knorr-a). Po okolo 30 minutach wyjmuje
    piersi kurczaka z wywaru bulionowego, usuwam nitke i wkladam w zarooodpornym
    naczyniu z reszta przyduszonej pory do lekko nagrzanego piekarnika. Bulion
    nadal zagotowuje, aby zmniejszyl swoja objetosc (wyparowal) o jakas polowe, i
    dodaje maly kartonik smietanki mieszajac caly czas aby ta mikstura zmienia
    swoja konsystencje na taka sosikowawinkCzesto dla smaku dodaje do tego sosu mala
    lyzeczke musztardy i pare kropel cytryny, oraz pieprz i sol do smaku.
    Piersi kurczaka w piekarniku podobnie jak poprzednio przekladam plastrami sera
    i owocem (tu brzoskwinia albo nektarynka jak znalazlwink Podaje wszystko z
    niesmiertelna salatka i ziemniakami purre, ktore sama przecieram z odrobina
    mleka i skorka cytryny.
    Danie to sprawdzilam juz na paru imrezach, lecz zanaczam, ze na przygotowanie
    wszystkiego musze poswiecic okolo dwoch godzin.
    --
    Kto ma Ule ten ma miodwink
    Luzytania ( Portugalia )
    Najlepsi z 1976
  • 11.09.06, 07:00
    Po co ja zajrzalam na ten watek... Wlasnie ide na pobranie krwi i gloduje... A
    teraz potrojnie ... wink
    --
    Odważni nie żyją wiecznie. Tchórze nie żyją wcale.
  • 15.10.06, 12:10
    A ja znow w temacie kurczakowo-podobnymwink Tak mnie od rana naszla chetka
    przegladniecia "Galerii potraw" i popatrzcie co znalazlam:
    www.gotowanie.wkl.pl/przepis20025.html
    Juz wiem co bede miala na obiadwink Dokonam pewno jakis wlasnych modyfikacji,
    pododaje do tego co mi pod reke wpadnie i bedzie pasowalo do tematu i znow bede
    testowac na lewisiewink
    A i jeszcze chcialam sie pochwalic pierwszym udanym "belgijskim" daniem, czyli
    cykoriami zawijanymi w szynce i zapiekanymi w beszameluwink Totalny
    mniamussss!!!
    --
    Kto ma Ule ten ma miodwink
    Luzytania ( Portugalia )
    Najlepsi z 1976
  • 15.10.06, 12:31
    Ulinha, a mozesz podac przepis na te cykorie?? Tylko taki dokladny, dla
    lajkonika kulinarnego.
    Raz podeszlam do cykorii, ale mi sie rozgotowaly i byly obrzydliwe i od tamtej
    pory omijam je z daleka, ale takie z szynka zapiekane to musza byc mniam.

  • 15.10.06, 13:12
    Sposob przygotowania cykorii podpatrzylam w tutejszej telewizji. Z tego co
    mowili to nie za duzo zrozumiec moglam (hihi a marjanny pod reka nie bylowink,
    lecz sama sobie sprawdzilam jak to powinno byc najlepiej.
    W osolonej wodzie zagotowalam 6 mniejszych cykorii (tj od momentu zagotowania
    sie wody jakies 10 min). Niektorzy twierdza, ze nalezy wczesniej pozbawic je
    glabow, lecz ja sie w to nie bawilam...
    Beszamel przygotowalam w sposob nastepujacy:
    70gr masla rozpuscilam w garnku, dodalam okolo 70gr maki, dosypujac ja
    stopniowo, caly czas mieszajac, aby nie porobily sie kluski, nastepnie dodalam
    okolo 1/3 l mleka i ciagle mieszajac poczekalam az to wszystko zgestnieje.
    Przyprawilam beszamel bialym pieprzem i galka muszkatulowa do smaku.
    Odcedzone cykorie zawinelam w plastry szynki i ulozylam w zaroodpornym
    naczyniu. Zalalam beszmelem i wlozylam do piekarnika nagrzanego do okolo
    200stopni. W momencie gdy wierzch beszamelu zaczynal nabierac zlotawego koloru
    posypalam to wszystko parmezanem, poczekalam az sie rozpusci i podawalam na
    stol.

    PS. Zaznaczam jednak ze jest to belgijskie danie a´la polsko-potugalska ulinha,
    wiec gdyby frakcja benelux-ska miala cos do dodania, uzupelnienia czy
    poprawienia, to jak najbardziej prosze o "interwencje"wink

    --
    Kto ma Ule ten ma miodwink
    Luzytania ( Portugalia )
    Najlepsi z 1976
  • 15.10.06, 12:36
    Dzieki Ulinha !
    Cale zycie bylam przekonana, ze majonezu sie nie gotuje, a tu taka niespodzianka

    Nigdy bym na to sama nie wpadla smile)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 15.10.06, 14:15
    cykorki proponuje przekroic na pol natrzec czosnkiem i posypac bialym pieprzem
    owinac platrem suchej synki (parmeanska np), wlozyc do zaroodpornego naczynia,
    przykryc i zapiekac 20 min w piekarniku 200°C...posypac parmezanem przed
    podaniem...latwe, proste i wykwintne...tak samo mozna mlode pory podac...
  • 15.10.06, 17:26
    czy pakchoi?
    robilyscie cos z tego poszukuje fajnych sprawdzonych przepisow
    na stronie BBC bylam ale moze macie cos z wlasnego doswiadczenia?
  • 15.10.06, 21:31
    Pola ja mam nawet sporo gazet AHande czy Hooghvliet ale potrzeba mi jakis
    pewniakow smile dzieki pomyszkuje jeszcze...
    a jak sie nazywa paksoi po polsku, wiecie?
  • 15.10.06, 21:41
    Uwielbiam okre. Mozna ja zdobic na wiele sposobow:
    w sosach: curried z pomidorami np
    suche: drobno pokrojone uduszone z cebula, czosnkiem i przyprawami
    uduszone w calosci z przyprawami i pod koniec wymieszane z pieczonymi
    ziemniakami (w cwiartki) i cebula (tez cwiatrki)
    smazone: pokrojone, obtoczone w bulce tartej i usmazonej na glebokim tluszczu
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • 17.05.07, 04:53
    syswia napisała:

    > Uwielbiam okre. Mozna ja zdobic na wiele sposobow:
    > w sosach: curried z pomidorami np
    > suche: drobno pokrojone uduszone z cebula, czosnkiem i przyprawami
    > uduszone w calosci z przyprawami i pod koniec wymieszane z pieczonymi
    > ziemniakami (w cwiartki) i cebula (tez cwiatrki)
    > smazone: pokrojone, obtoczone w bulce tartej i usmazonej na glebokim tluszczu

    Moj ulubiony sposob na okre: szybko usmazyc w calosci na oleju, z dodatkiem
    soli i pieprzu.
    Lucy
  • 15.10.06, 22:42
    Ulinha, ale apetycznie to wyglada.
    Musze sprobowac zrobic smile
  • 17.02.07, 18:12
    Zrobilam i rzeczywiscie pyszny kurczak.smile))
    --
    Czas odslania prawde
  • 19.02.07, 10:17
    Ulinhowy. Z majonezemsmile
    --
    Czas odslania prawde
  • 15.10.06, 22:37
    Ja tez znam cos podobnego, bo z majonezem.
    Ale jest to schab.
    Mieso jak na kotlety rozbijam i klade na dno naczynia zaroodpornego, oczywiscie przyprawione.
    Na to usmazone pieczarki z cebulka, a na to warstwa surowej startej marchewki.
    I na to wszystko majonez. Po upieczeniu majonez wyglada troche, jak stopiony ser.
    30-45 min/180°.
  • 23.12.06, 22:08
    Macie jakis bardzo prosty przepis na indyka (4 kg)? Zwykle robie z tzw polskim
    nadzieniem - (watrobka, bulka tarta pietruszka itd), ale w tym roku mam dosc
    tej papraniny nadzieniowej. Jest jakis dobry przepis dla leniwej gospodyni? Czy
    to straszny grzech piec w torebce? Polewania tez mam dosyccrying(
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 23.12.06, 22:33
    Mon - u mnie w domu na pierwszy dzien swiat tradycyjnie piecze sie kaczke,
    nadziewajac ja jablkami i wysypujac majerankiem. Czy to indyk czy kaczka, to
    ptak i to, wiec moze zaadoptujesz pomysl? To dziecinnie latwe, a jak pyszne! smile
    Nie zapomnij natrzec ptak sola, a dopiero potem majerankiem (albno zmieszaj
    obydwa w misce i tak trzej). Jablka (moga byc w calosci, jesli nie sa duze,
    albo obrane i pokrojone na kawalki, polecma lekko cierpkie jak Bishop czy
    Boston czy jakos tak, Breaburn tez jest oki) sa potem jak najbardziej jadalne i
    sluza za przystawke na talerz. Voila! smile
    smacznego!
    Moni
  • 23.12.06, 23:23
    Indyk z jablkiem, moze to jest to. Dwa razy robilam indyka i dwa razy nadzienie
    zostalo wyrzucone, a sam indyk byl dobry Teraz na drugi dzien swiat tez mam
    zaplanowanego indyka i mialam go piec bez zadnego nadzienia. Poniewaz do trzech
    razy sztuka, sprobuje z jablkiem. Dam znac po swietach jak wyszlo.

    ********
    Znudzila mi sie skromnosc
    ********
  • 15.10.06, 21:57
    Ja sie ciesze bo:
    -jutro przyjedzie z Polski polska kielbasa,
    -dostalam kilka kabaczkow od zaprzyjaznionej Dunki,
    -papryka sie jeszcze ostala w szklarni szwagra
    wiec bede gotowac LECZO.
    Uwielbiam!

    kabaczek,
    papryka,
    cebula,
    pomidory w puszce,
    kielbasa,
    Wszystko w ilosci dowolnej.
    Pokroic wszystko i wrzucic do gara.Gotowac do miekkosci.Przyprawic dobrze
    papryka.Jesc z chlebem.

    A co do kurczaka i piwa.Robilam ostatnio.Duszone udka w piwie.Calkiem dobre
    byly ale dla mnie (niemilosciczki piwa) smak nieco zaorginalny,za to MM sie
    zachwycal.

    Kilka udek posmazyc w mace na patelni.Wrzucic do garnka i zalac piwem do
    poziomu kurczka,dodac kilka malych cebulek.Dusic do godziny.Dodac smietane i
    krotko zagotowac.Gotowe.

    --
    "Pieniądze to władza,seks to władza
    więc
    seks za pieniądze to forma wymiany władzy."
  • 24.10.06, 20:58
    Moje chlopaki uwielbiaja pierogi ja natomiast nie uwielbiam walkowania, ciasto
    mi sie kurczy i zawsze przezywam stresy. Stoje pol dnia w kuchni a oni
    pochlaniaja po 15 sztuk i wrzeszcza "jeszcze". Mama moja uzywala na Tajwanie
    gotowego pierogowego ciasta i twierdzila, ze wspaniale. Podchodzilam do tego
    sceptycznie, ale zwierzylam sie mojej kolezance z pracy, Chince z Hong Kongu i
    ona kupila mi w prezencie w chinskim sklepie w Sztokholmie zamrozone Dumpling
    Pastri. Gotowe krazki. Wrzucilam do zamrazarki i zapomnialam, ale przypomnialo
    mi sie wczoraj, a poniewaz mialam resztki zamrozonego farszu do pierogow,
    postanowilam wyprobowac. Ugotowalam i zostawilam chlopakom do odsmazenia, bo
    oni jedza pierogi wylacznie smazone. Odsmazyli sobie dzisiaj i sa pelni
    zachwytu. Ponoc nawet lepsze od "polskich" (czytaj "moich"). Mam zamiar zrobic
    z kapusta i z grzybami, bo jak krazki juz sa gotowe, tylko nalozyc farszu,
    zlepic i ugotowac, to nie jest to zadna robota. Goraco polecam, na pewno sa w
    kazdym chinskim sklepie na swiecie.
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 24.10.06, 21:13
    to u was nie ma gotowych chinskich pierogow?
  • 24.10.06, 21:29
    Gotowe to nie to samo, bo jak mowi kolezanka Chinka: "nigdy nie wadomo co jest
    w tym farszu" Jej rodzina nigdy nie je gotowych. Poza tym ja chce z kapusta i z
    grzybami...
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 24.10.06, 21:35
    no ja wiem, ze nigdy nie wiadomo..ale..warto zaryzykowac aby tylko nic nie
    lepic smile Tez lubie te chinskie, i z grzybami i z kapusta, a i te z miesem maja
    wiecej dla mnie smaku niz polskie. Plus ciasto jest bardzo dobrze wyrobione i
    cienkie.
    U nas mozna kupic nawet i w worku 10 kilowym - zawsze wyobrazam sobie plynacych
    w kontenerze nielegalnych chinczykow, z nudy lepiacych te pierogi bo to jednak
    kawal drogi z Chin do Ameryki wink
  • 24.10.06, 21:40
    Wiesz, my tutaj to prowincja, ale zamierzam wybrac sie do polecanego przez
    Wince (kolezanka Chinka) sklepu, bo ona, krolowa polfabrykatow (twierdzi, ze
    pretenduje do tego tytulu, ale moze wkrotce ja ja zdetronizuje), kupuje ta
    wszystko. Poleca kaczke. Propozycja gotowych pierogow jest necaca,bo ja krolowa
    kuchni nie jestem, polfabrykaty uwielbiam. Wasza kobieta pracujaca
    (czytaj:"leniwa", albo raczej "wygodnicka")
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 24.10.06, 21:49
    u chinczyka to nawet stopy kurze mozna zakupic, jakby ktos chcial babrac sie w
    robienie zimnych nozek ale z kurczaka to wlasnie te cuda potrzebuje zeby
    galareta sie zrobila (mnie za chiny sie tego nie chce robic bo tez jestem
    kobieta pracujaca a na dodatek leniwa wink
  • 12.02.07, 17:38
    Proponuje tez podwiesci u gorysmile)))
    --
    Czas odslania prawde
  • 12.02.07, 18:03
    Marjanno, podwiesimy! Problem jest takiej natury, ze mozna przyszpilic tylko 3
    watki, i ten niewatpliwie czeka na swoja kolejke smile
    --
    dwa kota wink))
    i... - Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
  • 12.02.07, 18:24
    I wszystko jasnesmile))
    --
    Czas odslania prawde
  • 12.02.07, 23:02
    Cztery filety rybne ( Rotbarsch albo Kabeljau ) umyc i pokropic sosem z cytryny.
    Na jenym talezrzu rozbeltac jajko lub na dwa , na drugi wsypac bulke tarta.
    Rybe posolic , popieprzyc , opanierowac i usmazyc.
    Odstawic na bok.
    400 gram grzybow ( shitake , boczniaki , pieczarki ) usmazyc z dwoma , trzema
    zabkami czosnku.
    Uwaga: boczniaki potrzebuja dwa razy dluzej czasu niz inne grzyby !
    Dodac cebule i drobno pokrojony swiezy imbir , okolo 100 gram , dodac sol ,
    pieprz i sos sojowy.
    Podlac szklanke bialego wina i dusic. Ewentualnie dodac wody.
    Wrzucic pokrojona dymke , dodac do smaku troche oleju sesamowego , ma dosc
    mocny smak wiec ostroznie i ewentualnie dosolic, dopieprzyc , dodac cytryne.
    Polozyc usmazone filety na talerzu i polac sosem. Podawac z ryzem.
    Kransmile
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 12.02.07, 23:04
    Z tiramisu jest jak z rosolem ... ile kucharek tyle sposobow.
    Czesto dodaje sie jajka i smietane ale ja uwazam ze ponizszy przepis jest i
    tak bomba kaloryczna...
    Opakowanie biszkoptow, 250 gram mascarpone , mocna kawa z amarettto.
    W niskiej prostokatnej formie < Junior uzywal po prostu ceramicznej formy do
    zapiekania > uklada sie warstwe biszkoptow. Kazdy biszkopt szybko zamoczony w
    kawie z amaretto. Warstwa mascarpone , biszkopty itd. Na wierzchu biszkopty,
    posypac kakao i do lodowki na kilka godzin
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 18.02.07, 16:00
    jan.kran napisała:

    > Z tiramisu jest jak z rosolem ... ile kucharek tyle sposobow.
    > Czesto dodaje sie jajka i smietane ale ja uwazam ze ponizszy przepis jest i
    > tak bomba kaloryczna...
    > Opakowanie biszkoptow, 250 gram mascarpone , mocna kawa z amarettto.
    > W niskiej prostokatnej formie < Junior uzywal po prostu ceramicznej formy d
    > o
    > zapiekania > uklada sie warstwe biszkoptow. Kazdy biszkopt szybko zamoczony
    > w
    > kawie z amaretto. Warstwa mascarpone , biszkopty itd. Na wierzchu biszkopty,
    > posypac kakao i do lodowki na kilka godzin


    A ja do serka mascarpone dodaje kogiel mogiel ( bez cukru) z 4 zoltek) Smaluje
    lzje bardziej delikatnie i wysmienicie !!!


    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • 12.02.07, 23:06
    Gotuje raz na jakis czas gar rosolu z kury , dziele na trzy porcje. Dwie
    zamrazam i robie na nich zupki potem a trzecia czesc uzywam od razu.

    Na patelni podsmazam boczek z cebula , odkladam na bok , na talerz. Na tej
    samej patelni smaze okolo pol kilo ziemniakow pokrojonych w kostke , 300 gram
    pieczarek, zalewam rosolem < to juz robie w garnku > jak ziemniaki sa prawie
    miekkie dodaje cebule z boczkiem , sol , pieprz, jakies ziola do smaku , gesta
    smietane.
    Posypuje pietruszka na talerzu. Mniam , mniamsmile))


    ¤¤¤ Albo zupa z brukselki ( mozna dodac brokuly zamiast ):

    Na głębokiej patelni podsmażyć drobno pokrojoną cebulę , dodać 300 g ziemniaków
    w kostkę i 500 g brukselki w paski.
    Dolać domowy rosół . Musi być własnoręczny a nie z torebki !!! i dusić aż
    warzywa zmiękną . Ewentualnie dolać trochę rosołu bo w czasie gotowania
    wyparowywuje.
    Sól , pieprz , świeżo utarta gałka muszkatołowa , dwie , trzy łyżki crème
    fraîche.
    Zamieszać , raz mocno zagotować i zmiksować.
    Smacznego !!!
    K
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 13.02.07, 00:30
    (Przepis, do którego link podała mi niedawno na innym forum Jersey Girl, a który
    Wam niniejszym tłumaczę, bo zupa jest pyszna)

    Zupa-krem marchewkowo-kokosowy z curry

    * 1 łyżka oliwy z oliwek
    * 1 średnia cebula, posiekana
    * 1 laska selera naciowego, posiekana
    * 1 ząbek czosnku, posiekany
    * 1 kilogram marchewki, oskrobanej ale nie obranej, pokrojonej na plasterki
    grubości ok. 1 cm
    * 1 łyżka curry
    * 1 łyżeczka mielonego imbiru
    * 5 szklanek bulionu z kurczaka
    * 1 puszka mleczka kokosowego (opcjonalnie)
    * sól i pieprz do smaku
    (oczywiście w wersji bez cebuli i czosnku też wychodzi ;-P)

    Podgrzać oliwę w dużym garnku, na średnim ogniu. Dodać cebulę, seler i czosnek,
    przykryć. Mieszając od czasu do czasu, smażyć przez ok. 5 minut - do czasu, gdy
    cebula będzie złotawa. Dodać marchewkę, dobrze wymieszać. Dosypać curry i imbir,
    smażyć przez ok. 30 sekund, cały czas mieszając.

    Dodać bulion i na mocniejszym ogniu doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz (na
    średni/słaby), częściowo przykryć i gotować przez ok. 30 minut, aż marchewka
    będzie bardzo miękka.

    W blenderze utrzeć zupę na puree (jeśli nie mamy blendera, to stosowną końcówką
    miksera też się pewnie da). Jeśli chcemy (a radzę chcieć wink), dolewamy mleczko
    kokosowe i na małym ogniu mieszamy, nie doprowadzając do wrzenia. Dodajemy
    pieprz i ewentualnie sól (jak dla mnie bulion jest już wystarczająco słony).

    Smacznego!!!
    --
    Problems are opportunities in work clothes.
  • 18.02.07, 12:59
    przepis na placek po zbojnicku (wegiersku). Znalazlam kilka w internecie, ale
    wolalabym sprawdzony i polecony.smile)
    --
    Czas odslania prawde
  • 19.02.07, 04:05
    W pieczeni schabowej robie kilkanascie niezbyt glebokich naciec w ktore
    wkladam naprzemiennie sliwke i niezbyt tlusty boczek. Tzn. jedna dziurka
    sliwka , nastepna boczek etc.Uzywam jednorazowych rekawiczek wtedy moge
    umiescic ingrediencje wygodnie i bez usmarowania sie.
    Sliwki mocza sie uprzednio kilka godzin w czerwonym winie.
    Posypuje sola , czarnym pieprzem , bialym pieprzem , koriandrem w ziarenkach i
    tymze mielonym.
    Na goracej patelni obmsmazam szybko ze wszystkich stron zeby sie pory w
    miesie zamknely i wkladam do naczynia zaroodpornego. Ja zawsze na koncu
    smazenia ( uzywam oleju ) dodaje kawalek masla.
    Na tej samej patelni podsmazam cebule pokrojona w cienkie plastry, okladam
    pieczen cebula . Wczesniej zalewam sporo suszonych grzybow goraca woda. Wode
    o pol godzinie odlewam i dodaje do pieczeni.
    Naczynie zaroodporne( powinno miec przykrywke ) wkladam do pieca. Nie wiem na
    ile bo kazdy ma inny piec...
    Upieczone mieso wyjmuje i kroje w plastry. Cebule i grzyby miksuje ze smietana
    i odrobina maki.Sos powwnien sie raz zagotowac , krotko.
    Do tego ziemniaki, najlepiej male ziemniaki w skorce , umyte polane oliwa z
    oliwek , swiezy rozmaryn i sol. Warzywo dowolne, mizeria, marchewka z
    groszkiem , fasolka, pomidory, co kto lubi.
    Kran
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 19.02.07, 16:07
    Oba przepisy bardzo proste, szybkie i smaczne smile Dla 2-3 osob.

    KREWETKI Z CZOSNKIEM
    - opakowanie krewetek (jakies 400 gr. moga byc mrozone, najlepiej obrane)
    - glówka czosnku
    - oliwa z oliwek
    - kilka malutkich pikantnych papryczek dla smaku

    Wlac oliwe do garnka (nie musi byc duzy), zeby zakrylo dno i jescze troche.
    Podgrzac mocno, wrzucic czosnek (pokrojony dosc drobno, ale bez przeady) i
    papryczki. Jak czosnek sie przyrumieni dodac krewetki (bez rozmrazania) i
    smazyc kilka minut. Krewetki sie skurcza i zrobia zlotawe. Podawac najlepiej w
    garnku, prosto z gazu (trzeba jesc gorace bo zimne niesmaczne). Uwaga
    techniczna - pryska na boki, wiec trzeba miec pokrywke smile

    MALZE / OMULKI Z CYTRYNA (okolo 0,5 kg)

    Banalniejszego przepisu sie nie da wymyslic. Omulki - jak podaje slownik
    (mejillones), czyli wg mnie takie malze jak w Polsce mozna w rzece wylowic
    tylko jadalne, wrzucic do garnka praktycznie bez wody (oczywiscie omulki musza
    byc zywe, swieze i w skorupkach). Mozna nalac troszke tej wody na dno jak ktos
    sie boi przypalenia. W ciagu kilku minut zaczynaja sie otwierac i same
    wypuszczaja wode. Jak juz wszystkie sie otworza i w srodku bede pomaranczowe
    lub bialawe - wyjac. Oderwac gorna czesc skorupki i polac sokiem z cytryny. I
    gotowe smile
  • 20.02.07, 04:11
    poniewaz uwielbima powyzsze, dodam do tych malz/muli czy omulkow: wystarczy je
    pod przykrywka ugotowac w szlance rosolu, mozna dodac cumin do tego i swieza,
    posiekana pietruszke, lub rosol i wiorki kokosowe i tak je ugotowac.
  • 24.02.07, 05:21
    A to o forum KUCHNIA nikt tutaj nie słyszał?
    --
    "Mądrej głowie dość dwie słowie".
    Przepisy kulinarne są dłuższe.
  • 24.02.07, 12:04
    slyszal, slyszaltongue_out

    A o co wlasciwie chodzi z tym pytaniem?
    --
    dwa kota wink))
    i... - Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
  • 24.02.07, 15:01
    Jedno z moich ulubionych, choc ostatnio jego poziom drastycznie "wiednie"...
  • 14.05.07, 12:13
    Brokuly gotujesz al dente. Otwierasz dwie puszki bialej fasoli . Na patelnie
    wrzucasz rozyczki brokulowe i fasole z puszki. W tym czasie gotujesz fetuccine
    al dente i rumienisz na drugiej patelni spora garsc orzeszkow pinii.
    Nakladasz na talerz makaron , dodajesz brokuly z patelni pomieszane z fasola,
    posypujesz orzeszkami pinii i utartym parmezanem , dodajesz pesto ... i sie
    delektujeszsmile))
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 14.05.07, 12:14
    Jutro w nocy podrzuce jakies przepisy ... na nepalska kurke z pewnosciasmile
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 14.05.07, 12:15
    A wczoraj zrobilam tak:
    dobre pol kilo mrozonego szpinaku udusilam na patelni , dodajac ostroznie wode
    bo szpinak mrozony jest wodnisty.
    pokrolam sporo suszonych na sloncu pomidorow marynowanych w oliwie < produkt
    gotowy > , wsypalam szklanke kuskus , suchego, dodalam plus minus szklanke wody
    z dmoma lyzkami sosu sojowego.
    Dusilam pare minut zeby kuskus zmieklo. Dodawalam wode w razie potrzeby ale z
    rozwagasmile
    Filety rybne < dorsz > polozylam na folie , dodalam przypraw , rozmaryn ,
    swieza bazylie , czosnek , papryke , sol pieprz... co tam kto lubi.
    Rybe udusilam w folii , do tego kuskus ze szpinakiem , mmmmm !!!
    K
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 30.06.07, 11:14
    Na tym watku jest juz jeden moj przepis szpinaczy i Bietka go wyprobowalasmile)
    Ja chetnie podrzuce pare szybkich , protych i smacznych przepisow.
    Gotuje juz od ponad dwudziestu lat < uff> , mialam meza ktory umial i lubil
    gotowac ale tez byl wymagajacytongue_outPP
    Gotowal rzadko za to marudzil czestosmile

    Jak sobie przypomne moje pierwsze kroki wkuchni to mnie ciarka przechodzismile
    W wieku lat 23 nie umialam ugotowac NIC.
    Irytuja mnie kobiety ktore twierdza ze nie maja talentu i cierpliwosci do
    gotowania , zwlaszcza mlode intelektualistkitongue_outPPP
    Kazdy moze sie nauczyc gotowac a w midzyczasie zrobic studia a nawet doktoratsmile

    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 01.07.07, 20:54
    Kranie, ja nie mam telentu i cierpliwosci, chociaz mloda intelektualistka nie
    jestemsmile) A props mlodych, potrzebuje pilnie przepis na mloda kapuste, bardzo
    mnie dzis apetyt na takowa naszedl. Czy da sie cos wykrzesac z tego co lezy na
    naszych, skandynawskuích bazarach? Jakies to zbite, a i "brzuszek" (jak mawiala
    moja babcia), nieosiagalny.
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 01.07.07, 22:36
    Mon na kapuste nic Ci poradze...

    A co do gotowania to ja mysle o prostych daniach a nie obiedzie w trzech
    odslonach z deseremsmile
    A poza tym dodam ze mam od kilku dni ciagle migreny i czasem cos napisze bez
    namyslu co mi sie w normalnym stanie rzedko zdarzasmile)))
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 25.02.07, 21:57
    Ja wiem, to moze byc obrzydliwe, ale mi chodzi bardziej o wolowine w galarecie. To tez chyba
    robi sie z golonka, czy noga swini. Strasznie mam na cos takiego ochote.
    Czy jest moze ktos doswiadczony, ktory moglby mi napisac, jak to zrobic?
  • 26.02.07, 02:10
    noga a wlasciwie stopa wink potrzebna jest do zrobienia galarety. Mozesz te
    galarete rowniez uzyskac przy ugotowaniu stop kurzych. Mozna dodac dowolne
    mieso do galarety i dodac groszek i marchew. Na emigracji robilam raz zimne
    nozki, teraz w sklepie polskim jak kupie to potrafie wpieprzyc kilogram za
    jednym posiedzeniem. Obrzydliwe ale prawdziwe.
  • 26.02.07, 22:34
    Tutaj polski sklep to nedza...
    A moze jakies proporcje, jakis przepis...
    Tamsin, chyba juz o tym mowilysmy?...
    Cos mi sie wydaje, bo mnie apetyt na to nachodzi zawsze w okolicach Swiat Wielkanocnych
    smileDziekuje, w kazdym razie.
  • 15.05.07, 03:24
    Bietka, nie wiem czy robilas jakies podchody do galarety, ale jestem na
    krawedzi przeslania ci kawalka z "mojego" polskiego sklepu. Przyznaje sie, ze
    jestem juz uzalezniona, ta galareta to moja milosc..
  • 15.05.07, 12:17
    Tamsin, chyba tylko na podchodach sie skonczylo i pewnie znow w okolicach Wielkanocy mi sie
    przypomni. Ale jak mozesz to slij, bo narobilas mi apetytu smile
    A teraz zabieram sie za kuskus ze szpinakiem Krana. Mam nadzieje, ze mi wyjdzie, bo jak dla
    mnie to troche brakuje mi informacji, no coz ryzyk-fizyk. Jak wyjdzie to napisze smile
  • 15.05.07, 12:38
    bietka1 napisała:

    > Tamsin, chyba tylko na podchodach sie skonczylo i pewnie znow w okolicach
    Wielk
    > anocy mi sie
    > przypomni. Ale jak mozesz to slij, bo narobilas mi apetytu smile
    > A teraz zabieram sie za kuskus ze szpinakiem Krana. Mam nadzieje, ze mi
    wyjdzie
    > , bo jak dla
    > mnie to troche brakuje mi informacji, no coz ryzyk-fizyk. Jak wyjdzie to
    napisz
    > e smile

    ---------> Bietko ja czesto gotuje " na oko ". Chodzi o to zeby najpierw
    poddusic moment szpinak , dosypac suche kuskus , mieszac energicznie i dolewac
    powoli wody z sosem sojowym zeby nie bylo za wodnistesmile))
    K.


    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 15.05.07, 13:16
    Kranie, dziekuje smile
    Juz mi wyszlo i musze powiedziec, ze jestem zadowolona. Forma jest w kazdym razie bez
    zarzutu. Wprawdzie nie mialam sosu sojowego, o czym nie wiedzialam, ale i bez tego jest
    smaczne, wiec z sosem musi byc przepyszne smile
    A moja niepewnosc dotyczyla szpinaku, czy mam go jakos doprawic zanim wrzuce pomidory,
    czy te pomidory wystarcza? smile
  • 15.05.07, 13:23
    bietka1 napisała:

    > Kranie, dziekuje smile
    > Juz mi wyszlo i musze powiedziec, ze jestem zadowolona. Forma jest w kazdym
    raz
    > ie bez
    > zarzutu. Wprawdzie nie mialam sosu sojowego, o czym nie wiedzialam, ale i bez
    t
    > ego jest
    > smaczne, wiec z sosem musi byc przepyszne smile
    > A moja niepewnosc dotyczyla szpinaku, czy mam go jakos doprawic zanim wrzuce
    po
    > midory,
    > czy te pomidory wystarcza? smile


    -------------> Sos sojowy generalnie robi za sol wiec jak nie dodalas to nie ma
    dramatu choc na przyszlosc polecamsmile))
    Do szpinaku dodalam tylko pieprz , swiezo mielony. Pomidory suszone na sloncu
    sa robione w oliwie z oliwek i maja dosc specyficzny smak ktory doprawia cala
    potrawe.
    Dzis nie wiem co zjem ... ale mam troche szpinaku , pomidorki u Turka na
    rogu ... kuskus mam zawsze w domusmile
    Chyba sobie zrobie taka wlasnie przekaske... Sam szpinak i kuskus bo pracuje
    dwie noce , dzis i jutro i z reguly przed nocnymi dyzurami jem minimalnie w
    dzien... a na noc robie sobie tez cos lekkiegosmile
    Kran



    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 17.05.07, 06:04
    bietka1 napisała:

    > Ja wiem, to moze byc obrzydliwe, ale mi chodzi bardziej o wolowine w
    galarecie.
    > To tez chyba
    > robi sie z golonka, czy noga swini. Strasznie mam na cos takiego ochote.
    > Czy jest moze ktos doswiadczony, ktory moglby mi napisac, jak to zrobic?

    Podaje przepis na regularne "zimne nozki" (jak ja to robie w Stanach):
    Kupujesz w sklepie 2 paczki swinskich nozek. (to takie wzdluz przekrojone
    kopytka). Wklad
    asz do gara i zalewasz woda. Wody ma byc okolo 3 cm ponad poziomem miesa.
    Dodajesz troche soli i gotujesz na wolnym ogniu okolo 2 godzin. Jak juz kopytko
    beda miekkie (beda sie rozlatywaly przy dzgnieciu widelcem - dodajesz warzywa -
    1 marchewke, kawalek pora, kawalek selera, pol cebuli, troche pietruszki,
    listek laurowy, zmiazdzony zabek czosnku. Gotujesz dalej okolo pol godziny az
    warzywa beda miekkie. Czas gotowania moze byc rozny - najwazniejsze aby kostki
    rozchodzily sie bez bez "przymusu" i zeby wywaru bylo tyle, aby przykrywwal
    cale mieso. Inaczej mowiac ma wyjsc taka bardzo gesta zupa. Wyjmujesz mieso na
    talerz a wywar przecedzasz przez sito. Do wywaru dodajesz pieprz, vegette i
    troche soli. Wywar musi byc odrobinke przesolony. Mieso oddzielasz od kostek,
    kroisz w nieduze czastki i wrzucasz do przecedzonego wywaru. Przygotowujesz
    miseczki, lub jakies pojemniki. Na dno ukladasz pokrojone plasterki marchewki z
    wywaru, siekana natke pietruszki, plasterki ugotowanego jajka, (moze byc
    groszek zielony z puszki) i zalewasz wszystko wywarem z miesem. Wkladasz
    pojemniki do lodowki i po nocy galarete masz gotowa. Wazne jest aby kopytka nie
    gotowaly sie w za duzej ilosci wody. Galareta wtedy nie bedzie scisla. Czasami
    robie galarete "mix". Jak juz kopytka sa prawie miekkie dorzucam do gara duze
    udo kurczakowe. Mieso kurczaka dodaje delikatnego, slodkawego smaczku.
    Jesli chcesz zrobic galaretke z kurczaka:
    Najlepiej ugotowac calego. Wody tyle co by go przykrylo. Te same warzywa co do
    rosolu. Ale po wymieszaniu miesa z wywarem musisz dodac zelatyne. Kurczak nie
    ma tyle glutenu co kopytka. (paczke zelatyny rozpuszczasz w zimnej wodzie i
    dodajesz do gotowego wywaru z miesem - tuz przed przelaniem do miseczek.)
    Aby sie galareta udala - czy ta z kopytek czy z kurczaka - wazna jest gestosc
    wywaru. Najlepszym porownaniem beda chyba polskie flaczki. Wywar razem z miesem
    ma miec ich konsystencje.
    Wolowiny nie robi sie w galarecie. Jedynie ozory. Ale ozory sa rzadkoscia w
    sklepach amerykanskich. Jesli juz trafie na to cudo, to nigdy do galarety nie
    doczeka. Zjadam na drugi dzien.
    Lucy
  • 18.05.07, 21:53
    lucy58 napisała:
    > Wolowiny nie robi sie w galarecie. Jedynie ozory. Ale ozory sa rzadkoscia w
    > sklepach amerykanskich. Jesli juz trafie na to cudo, to nigdy do galarety nie
    > doczeka. Zjadam na drugi dzien.
    > Lucy

    Lucy!!! rrzzeeee jak dziki konsmile)))
  • 18.05.07, 12:53
    Czy moze ma ktos jakis sprawdzony przepis?
  • 18.05.07, 21:34
    hehe
    ale starenki watek
    az sie lezka w oku kreci
    smile)

    Bietus,
    kupujesz szparagi i wstawiasz do wody, mozna namoczyc cale
    pozniej ja koncowki delikatnie naciskam nozem i znajduje miejsce, gdzie juz sa
    miekkie (twarde odkrawam i wyrzucam)
    patelnia z delikatnym olejem (polecam winogronowy) - rzucasz na nia cale
    szparagi, skrapiasz sokiem z cytryny (chociaz pol cyrtyny) i sosem sojowym
    przykrywasz i dusisz jakies....5-8 minut - gotowe i pycha!
    --
    swiat jest piekny smile))
  • 18.05.07, 21:36
    a jesli chodzi o zupe - to gotujesz w malej ilosci wody z bulionem - jakies 15
    minut - pozniej miksujesz, doprawiasz sola i pieprzem do smaku, mozna dodac
    troszke smietanki

    --
    swiat jest piekny smile))
  • 18.05.07, 21:56
    Szparagi uwielbiam ale tylko lekko ugotowane, zeby jeszcze byly crunchy - z
    sosem beszamelowym, albo tym..holendaise (czy cos taksmile
  • 19.05.07, 12:08
    To dokladnie tak jak ja, takie lekko chrupiace to te 8 minutowe, a do tego rostopione maselko i
    parmezan... mniam...

    Mulinko, to jak ja to zmiksuje to bedzie zupa crem?
    A tak w ogole to pozdrawiiam smile
  • 19.05.07, 20:31
    dzieki za pozdrowienie smile)
    wzajemnie, wzajemnie
    a zupka, jak zmiksujesz, to bedzie krem
    smacznego!
    ja lata moment lece do Polski
    marzy mi sie...dobry chleb z maslem smile)
    --
    swiat jest piekny smile))
  • 20.05.07, 04:13
    mulinka napisała:

    > hehe
    > ale starenki watek
    > az sie lezka w oku kreci
    > smile)
    >
    > Bietus,
    > kupujesz szparagi i wstawiasz do wody, mozna namoczyc cale
    > pozniej ja koncowki delikatnie naciskam nozem i znajduje miejsce, gdzie juz
    sa
    > miekkie (twarde odkrawam i wyrzucam)
    > patelnia z delikatnym olejem (polecam winogronowy) - rzucasz na nia cale
    > szparagi, skrapiasz sokiem z cytryny (chociaz pol cyrtyny) i sosem sojowym
    > przykrywasz i dusisz jakies....5-8 minut - gotowe i pycha!

    Najprostrzy sposob na szparagi:
    - trzeba je najpierw zlamac. Bierzesz goscia od dupnej strony i powoli go
    lamiesz. W pewnym momencie dupka peknie. Dupke odrzucasz a reszte wrzucasz do
    osolonego i leciutko ocukrzonego wrzatku. po okolo 8-10 minutach wrzucasz
    szparagi do lodowatej wody. Na minutke - coby zachowaly kolor. Na patelni
    smazysz pokrojony zabek czosnku i drobniutko pokrojony plasterek wedzonego
    boczku. Dorzucasz szparagi do patelni - i danie gotowe. Zamiast podsmazania
    ozna oczywiscie zrobic zasmazke z maselka i bulki tartej. Ale to raczej zabija
    delikatny smaczek szparagow. (Lamanie szparagow jest bardzo wazne - musza byc
    suche. Obieranie dupek z twardego lyka jest bez sensu. Te twarde koncowki w
    srodku sa bez smaku).
    Lucy
  • 20.05.07, 17:46
    Jak robie zupe krem to odcinam same czubki i dodaje do zmiksowanej zupy.
    K.
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 20.05.07, 17:56
    Czy mozecie sie podzielic dobrym przepisem na chlebek bananowy?
  • 21.05.07, 11:46
    Czy mozna przepisy na piers kurczaka przelozyc na indyka ?
    A moze macie pomysl co zrobic z ladnym kawalkiem piersi indyczej ?
    Nabylam dwie , jedna zrobilam w sosie z koriandrem < mlask > , a na druga nie
    mam pomyslu...
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 28.06.07, 00:37
    Ja, niestety nic nie podpowiem, bo nie jadam i nie gotuje miesa, ale powiedz
    jak robisz sos z kolendra (koriander)?

    katarzyna
  • 28.06.07, 00:45
    Przepis mam w domu , podrzuce przy okazji. A jak nie jadasz miesa to moze
    spozywasz tofu ? Szukam przepisow na to ostatnie.

    Ja zrobilam ten kawalek indyka po hindusku na dwa sposoby.
    Raz zanmarynowalam w jogurcie z roznymi przyprawami , mozna tez dodac gotowe
    curry.
    W woku podsmazylam pokrojona drobna cebule i imbir na to kurczak lub indyk ,
    jak sie podsmazy polac sosem jogutowym zagotowac . Jesli sos za gesty mozna
    dodac troche mleka.
    Dzis po raz pierwszy zrobilam powyzsze w wariacjismile dodalam pol puszki
    pomidorow i odrobine cukru.
    Nie wiem jak smakowalo, jutro zapytam sie Juniora.
    Kran
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 28.06.07, 17:53
    Uwielbiam tofu, ale moje przepisy sa raczej na zasadzie co mi przyjedzie do
    glowy. Mam kilka konkretnych przepisow, podrzuce w weekend.

    katarzyna
  • 29.06.07, 05:59
    Peczek swiezej kolendry i dwie srednie cebule drobno pokroic.
    W woku usmazyc cebule na oliwie z odrobina masla. Odlozyc cebule na talerz i w
    woku usmazyc na zloto ze dwie kurze piersi . Sol, pieprz. Podlac wytrawnym
    bialym winem i polowe kolendry. Dusic okolo pol godziny. Dodac smietane i
    reszte kolendry , zagotowac.
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 29.06.07, 06:06
    Bardzo lubie. Chetnie poznam jakies nowe przepisy.
    Ja robie tak na przyklad:
    Pol kilo tofu kroje w gruba kostke, marynuje z godzine w dwuch lyzkach aceto
    balsamico i czterech sosu sojowego.
    W woku smaze al dente marchewke pokrojona w grube plastry , kiedy jest prawie
    gotowa dorzucam tofu , dusze pare munut i zajadam smile
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 02.07.07, 17:35
    Przepraszam za zwloke, ale jestem dosc zajeta ostatnio, na dodatek gdzies mi
    sie zapodzialy spisane przepisy, wiec napisze Ci co ja robie z tofu.
    Na poczatek kilka uwag ogolnych. Nie wiem jakie tofu mozna u Ciebie kupic. U
    mnie jest: silken, bardzo gladkie w konsystencji, Japonczycy dodaja je
    pokrojone w drobna koste do zupy miso, poza tym nadaje sie do robienia sosow i
    deserow (de sernika zamiast sera, kremow itp); soft, medium, firm i extra firm,
    te wszystkie maja jakby chropawa konsystencje i sprzedawane sa w pojemnikach z
    plynem. Zanim sie zacznie cokolwiek z nimi robic, trzeba je odsaczyc, czyli na
    deseczke albo talerz, przykryc drugsa deseczka, postawic na tym cos ciezkiego i
    zostawic na pol godziny. Odsaczone pokroic w dowolne kawalki i marynowac.
    Wlasciwie wszystkie marynaty uzywane do miesa nadaja sie do tofu. Ja czesto
    polewam tofu sosem sojowym, posypuje granulowanym czosnkiem i imbirem i pieke.
    Najlepiej sprawdzaja mi sie orientalne przepisy, ale mozna rowniez zamarynowac
    w sosie bardziej swojskim (ocet albo wino, pieprz, majeranek, nastepnie
    panierowac i usmazyc, do tego ziemniaki i kwaszone ogorki.
    Ja robie rowniez nadzienie z tofu i szpinaku do pierogw, lasagni i nadziewania
    roznych duzych makaronow - rurki, muszelki.
    Mam nadzieje, ze troche Cie zainspirowalam, ale jesli nie, to chetnie wysle Ci
    ksiazke z przepisami na potrawy z tofu(po angielsku). Jesli ja chcesz to
    przyslij adres. Moj adres e-mailowy dziala, tylko usun NOSPAM.
    katarzyna
  • 03.07.07, 12:44
    Zainspirowalas smile Dziekuje!!! Najbardziej mnie zainteresowalo polaczenie tofu
    z pasta , np. lasagne.
    W Oslo jest dosc trudno kupic tofu , jedyne jakie spotkalam to taka kostka
    zapakowana w plastik , bez wody.
    Zastanawiam sie czy mozna tofu ugrilowac...
    Haloumi i fete tak a maja podobna konsystencje.
    Czy robilas sama zupe miso ?
    Ksiazke mozesz podeslacsmile
    Pozdrawiam
    Kran
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 03.07.07, 17:45
    Zapomnialam dodac, ze tofu mozna grilowacsmile)
    Zupe miso robilam, ale jakos mi nie chce wyjsc tak dobra jak w japonskich
    restauracjach, moze uzylam niewlasciwego miso, ale moja wyszla bardzo slona.
    Ksiazke podesle jak podasz adres.
    katarzyna
  • 04.07.07, 15:49
    Mam kilo tofu i bede jesc do upojenia, ugriluje , upanieruje , zamarynujesmile
    Napisze dzis w nocy na poczte gazety, ok ?
    Pozdrawiam.
    Kransmile
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 26.06.07, 06:19
    Jakies pol kilo kurzych piersi pokroic w grube kostki , usmazyc w woku i
    odlozyc na talerz.
    Do woka wrzucic pokrojene dwie papryki, peczek dymki, kilka marchewek, jeden
    koper wloski, sok z jednej limetki , dwa listki bobkowe , dwa zabki czosnku,
    jedno chili .
    Udosic , dodac curry.
    Mozna uzyc gotowa mieszanke albo zrobic samemu < galka muszkatolowa , swiezy
    imbir, gozdziki , kmin , ziarna kolendry , kozieradka , kurkuma , chili >.
    Zreszta kazdy moze robic curry al gusto, ja tam wrzucam rozne przyprawy na okosmile

    Do warzyw dodac kurke , sol , pieprz , wlac 250 ml mleka kokosowego , zagotowac.
    Podawac posypane swieza kolendra zryzem.
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 27.06.07, 12:34
    Nasz dziesiejszy obiad smile
    Dzieki za przepis smile
  • 28.06.07, 00:27
    A prosze , zaraz cos podrzuce nowegosmile
    --
    Karłom trzeba się nisko kłaniać.S.J.L
  • 29.06.07, 22:42
    Kranie, to bylo naprawde dobre. Nawet bez dokladnych proporcji udalo sie.
    Podrzuc wkrotce cos znowu.
    smile
  • 29.06.07, 22:54
    Oho, Bietka zalapala cugu smile))))) Bietko ty mistrzynia od garow niedlugo
    bedziesz, mowie ci. Tacy co sie nie poddaja, zawsze odnosza sukcesy!

    Kranie , Ty podrzuc cos o szpinaku, czy Kran slyszy?
    Szpinak w pomaranczowym soku mi sie zamarzyl i jutro zrobie z pamieci.
    Przepis mialam ale zapomnialam smile)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • 29.06.07, 23:04
    Asia, do mistrzostwa jeszcze mi duzo brakuje.
    Ja akcyjna jestem.
    Troche pogotuje, a pozniej znow robie przerwe.
    I znow, az mnie cos zainteresuje... swoja prostota na przyklad smile
  • 29.06.07, 23:20
    Bietko, Ty masz zadatki, wszystko na to wskazuje !
    Tez kocham prostote..i tyle lat nie dalam sie zniechecic przepisami typu:
    wziac trzy silne dziewki kuchenne
    ubic cielaka zywcem
    upiec udziec w osmiu ciezkich do zdobycia ziolach
    pokroic drobniutko tone cebuli
    zmielic trzy korce maku
    pomieszac wszystko razem
    rozdzielic skladniki na czynniki pierwsze
    i zagniesc z tego ciasto


    ratunku i uciekalam
    teraz po calej udrece wybieram tylko to, co nie kaze sie ciezko upocic ani
    kregoslup nie musi odpasc...no prawie, bo zertych chlopow mialam na
    kopy..prawie. Do roboty tez umiem zaganiac az iskry leca. Dziewki kuchenne same
    sie pod reke napatocza wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • 29.06.07, 23:32
    Asiu, jesli ty tak piszesz, to ja ci wierze.
    Ja tez wolowiny nigdy nie zapomne, ona wyszla super, a malo brakowala, a wyladowalaby w
    koszu na smieci smile
  • 29.06.07, 23:39
    No widzisz! Jak z wolowina wygralas, to juz nie ma na ciebie takich mocnych
    coby cie do placzu przy garach zmusili.
    (prawie jak Pawlak zagadalam, nie?)

    A my to wszystko pod kura po naepalsku piszemy wink))

    Dobranoc wszystkim kucharkom z prawdziwego i tego ambitnego zdarzenia.
    Mila jestem, co nie wink)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • 18.09.07, 23:36
    Dzis zjadlam rybe o lacinskiej nazwie Lepidocybium flavobrunneum ,
    po angielsku escolar po norwesku smørfisk czyli ryba maslanasmile
    I w guglach znalazlam ze po polsku tez sie tak nazywasmile

    www.wsse.waw.pl/NewsDetails.aspx?NewsID=36
    Ja na rybach sie kompletnie nie znam , najczesciej ide do sklepu na
    rogu i mowie co mam zamiar ugotowac a pani sprzedawczyni mi
    proponuje rybe.
    Ryba wyszla pyszna.
    Wrzucilam do formy zaroodpornej , upieklam , krotko z 10 minut ,
    potem polozylam na rybe pesto , pokrojone pomidory , na wierzch
    plastry mozarelli.
    Sol , pieprz , nastawialam na pare minut grill w piecu . Do tego
    male ziemniaki w skorce z oliwa z oliwek i rozmarynem upieczone w
    piecusmile)
    Polecam !!!

    K.


  • 18.09.07, 23:52
    Kiedys , dawno temu przestraszyl mnie sprzedawca w rybnym
    streszczajac wlasnie to co podaja gugle i jakos apetyt mi przeszedl
    na te "maslanke". Nalezy z niej ten tluszcz wywalic i mozna zanaczy
    sie bez sraczki obyc.
    Kranie jak mowicz, ze zyjesz i dobre bylo, to ja sie skusze.
    Raz kozie smierc.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    ♥♥
  • 19.09.07, 01:33
    ona moze tej sraczki dostac nawet dwa dni po konsumpcji wink)
  • 19.09.07, 10:55
    Na razie czuje sie swietnietongue_outPPP
    Ja rzucilam te rybe na wysoka temperature do pieca i taki system co
    nie wiem jak sie nazywa po polsku ale powietrze w piecu lata
    dookolatongue_outPPP
    Odlalam czesc plynu z ryby , nie wiem czy to byl tluszcz czy woda i
    nastawialam piec na grill 300 stopni. Odlalam reszte cieczysmile)

    Rybe kupilam w takim sklepie i tyle kosztowala ze jak dostane
    sraczki to lece z reklamacja i z adwokatem tongue_outPPP

    Kran
  • 19.09.07, 11:35
    To po cos dawala tytul "ryba blyskawiczna"??? Myslalam ze to
    blyskawicznie do kibla po niej polecialas.
    Daj znac jak jutro bedzie.
    Ja kupuje ryby na tzw oko, jesli oko klarowne to ryba swieza. Te
    maslanke sprzedaja w kawalach bez oczu i to mnie zniechecilo. Do
    tego ten sprzedawca zupelnie mnie odchecil twierdzac ze jesli sie ja
    nieodpowiednio przyrzadzi to mozna sie zatruc.
    Jestem ci bardzo wdzieczna za przyjecie roli krolika
    doswiadczalnego, bo tu nikt nie chcial big_grin
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    ♥♥
  • 19.09.07, 11:50
    A ja tym krolikiem to zostalam przypadkowotongue_outPPP
    Ryba blyskawiczna ze wzgledu na czas przygotowania a nie efekty
    ubocznesmile
    Poza tym jak mozesz kupowac rybe z oczami , fuj !
    Ja nie moge ze wzgledu na Juniora jesc owocow morza i slimakow to
    choc sobie na rybie uzyje.
    Dopoki Mloda z nami mieszkala to ryba byla rzadkoscia bo Ona nie
    jada a mi sie nie chcialo dwoch obiadow robic.
    Poza tym jestem odwazna bo ciagle wsuwam surowe ryby w postaci sushi
    i jakos zyje smile))
    K.

  • 19.09.07, 18:14
    ta ryba podobno swietnie nadaje sie na sushi, ale chyba na surowo to
    sraczka bedzie murowana. a te biegajace powietrze w piekarniku to
    chyba termoobieg.
  • 08.10.07, 00:48
    1.Sos pomidorowy:
    W duzym grnku udusic cebule. Dodac czosnek i oregano oraz biale
    wino. Wrzucic pomidory < z puszki lub swieze > , sos ma sie gotowac
    jakies 10 minut az zgestnieje.

    2. Ugotowac gnocchi i odcedzic.
    3. Wymieszac gnocchi z sosem pomidorowym.
    4. Szpinak: kilo swiezego wrzucic na kilka minut do garnka ,
    odrobina wody , sol , pieprz galka muszkatolowa.

    W formie zaaroopornej polozyc warstwe szpinaku na to gnocchi z sosem
    pomidorowym. Na wierzch dwie pokrojone wplastry mozarelle , posypac
    parmezanem.
    6.Zapiekac ok 20 minut < w zaleznosci od pieca >.
    Kransmile
  • 31.12.07, 01:00
    Gdzies bylo o zrazach i bitkach.
    Strasznie sie wtedy edukowalam.
    Moze ktos wie jak to znalezc?

    Up...
  • 31.12.07, 01:18
    Moze na forum Kuchnia poszukaj.
  • 23.01.08, 13:46
    Przyjaciółka podała mi przepis przez telefonsmile
    Wybróbowałam , bdb smile

    Kawałek wieprzowej polędwicy pokroić w plastry, rozbić ręką i usmażyć na dość
    ostrym ogniu. Odłożyć na talerz.
    Na tej samej patelni < ja używałam głębokiej patelni z przykrywką > podsmażyć
    dużą cebulę , polecam czerwoną i dodać obrane , grubo pokrojone jabłka ,
    kwaskowe np. Granny Smith.

    Osobiście wolę żeby cebulka i jabłka się nie rozpadły więc po niedługim czasie
    dodałam polędwiczki, sól , pieprz , majeranek.
    Na samym końcu trochę śmietany. Do tego ryż.
    Smacznego !!!
    Kran
    --
    Erudituli omnium terrarum coniungimini !
  • 23.01.08, 15:07
    Cebula z jablkami zawsze mile widziana.
    Dzieki Kranie.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    ♥♥
  • 24.01.08, 23:16
    Ja robie cos podobnego, ale z watrobka z kurczaka.
    Najpierw smaze watrobke, potem ceblke szalotke, pokrojona w duze
    kawalki, albo w calosci. Jak sie podsmazy to fajnie wyglada. A na
    koncu jablka pokrojone w plastry. Oczywiscie wszystko mieszam i
    podaje z makaronem.

    Ja lubie z watrobka, ale moj maz wolaby prawdopodobnie wersje z
    poledwiczkami.
    Napewno wyprobuje smile
  • 10.03.08, 10:59
    Rewelacja , pyszne a przygotowanie sosu trwa tyle co ugotowanie makaronusmile
    Dla mnie najwiekszym problemem jest zdobycie ricotty w Norge , wlasnie nabylam
    dwa opakowania , jedno zjem tak a drugie jako obiad.


    ***Pappardelle pół opakowania (grube wstążki)
    2-3 pory
    ricotta 1 opakowanie
    garść startego parmezanu
    ząbek czosnku
    olowa z oliwek
    sól, pieprz

    Pory pokroić w ukośne cienkie plasterki, czosnek drobno posiekać.
    W
    rondlu (lub na głebokiej patelni) dodac oliwe wrzucić
    pory z czosnkiem, lekko osolić i dusić pod przykryciem na malutkim
    ogniu do miękkości ok. 5 - 10 minut (uwaga - nie rumienić).
    Następnie dodać ricottę i doprawić solą i pieprzem. Jak masa jest za
    gęsta dodać trochę wody z gotującego się makaronu. Połączyć masę z
    ugotowanym makaronem i posypać obficie parmezanem.

    ------------> Ja zjadlam moja porcje bez parmezanu , Junior z.
    Oboje bylismy zadowolenismile
  • 10.03.08, 11:02
    Wyprobowalam , znakomite !!!

    okolo pol kilograma filetu wieprzowego
    trzy banany
    trzy lyzki plynnego miodu np. akacjowego
    pieprz cayennne
    sol , pieprz , olej
    maslo ok. stu gramow


    Mieso pokroic w grube plastry , rozbic ostroznie dlonia < nie tluczkiem ! > ,
    podsmazyc na patelni na oleju , pod koniec smazenia dodac maslo. Usmazone mieso
    odlozyc na talerz i na tej samej patelni podsmazyc pokrojone w plastry banany.
    Kiey banany zbrazowieja dodac pieprz cayenne i polac miodem.
    Mieso polaczyc z bananami , posolic i popieprzyc.
    Dodac troche smietany i krotko gotowac na malym ogniu.
    Do tego ryzsmile
    Smacznego !
  • 26.03.08, 11:38
    Przepis na kurczaka.

    Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia,
    najlepiej szklanego.
    Dodajemy goździki i cynamon, skrapiamy cytryną.
    Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina białego,
    szklanka wina czerwonego, dodając 100g ginu, 100g koniaku, 200g
    Smirnoffa i 50g rumu.
    Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej.
    Kurczaka możliwie jak najszybciejwyrzucamy do niczego sie nie nadaje.
    Natomiast............. Sos! Sos! Paluszki lizać !!!
  • 26.03.08, 13:41
    przepis fantastyczny smile)
  • 26.03.08, 13:47
    1/2 kg maki
    szklanka gestej smietany
    200g zimnego masla
    szczypta soli (ewentualnie, jesli chcemy slodkie, to pol szklanki
    cukru pudru)
    lyzka stolowa suchych drozdzy
    pol szklanki cieplej wody

    drozdze rozpuscic w cieplej wodzie
    maslo drobno pokroic
    wszystko zagniesc

    wlozyc ciasto na 3-4 godziny do lodowki

    nadziewac farszem (na paszteciki np.)
    jak z cukrem, to owocami, konfiturami i roznymi takimi

    piec pol godziny na 180 stopni C (350F)

    pyszotka!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.