oj Balamuku, orzechowka. To pysznosci nad pysznosciami. Moja corka przywiozla
butelke tej nalewki z klasztoru benedyktynow z Montserrat w Hiszpanii.To ich
specjalnosc slynna na caly swiat. Nie wiem czy byla z zielonych orzechow, ale
smaku do konca zycia nie zapomne. Podaje ci przepis na nalewke z zielonych
orzechow wloskich.
13 jeszcze zielonych orzechow wloskich sparzyc wrzatkiem. Po godzinie wode
odlac. Orzechy zalac zimna woda. Pozostawic na trzy godziny, aby namokly. Wode
zlac. Orzechy pokroic na male kawalki. Dodac cienko obrana skorke z 1/2 cytryny
tak, aby zbialego miazszu nic nie pozostalo. Wlozyc do gasiorka. Dodac1/2
lyzeczki do herbaty gozdzikow sklepowych i tyle galki muszkatalowej. Na to wlac
1l spirytusu. Dobrze zamknac. postawic na miesiac. Po tym czasie zrobic syrop z
1/2kg cukru i szklanki wody. Ostudzony syrop zmieszac z orzechowa nalewka.
Przefiltrowac przez flanelowa sciereczke. Rozlac do butelek. Dobrze zakorkowac.
Odstawic na 5 miesiecy.
Moja mama nie dodawala wanilii do czarnej porzeczki. Tak ze nie musisz. I tak
bedzie pyszna. Zycze smacznego i szykujemy musztardowki.
--
Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.