10.10.06, 15:22
Uważam że norweska urzędniczka w czasie rozmowy telefonicznej ze mną wygłosiła
zdanie które ma wydźwięk rasistowski. Moja córka która bdb zna Norwegię i
tutejszą mentalność też tak uważa i sądzi ze powinnam złożyć zażalenie.
Nie mam żadnych świadków... moje słowo contra jej.
Nie wiem czy warto kruszyć kopie.
Mogę podać szczegóły jak Was interesuje choć nie bardzo mam ochotę na forum
otwartym.
Norweski rasizm kwitnie bujnie ale nie wiem czy mam walczyć z wiatrakami..
Kran Don Kiszotsmile)))
--
Wielojęzyczność w rodzinie

Forum rzadkichjęzyków
Edytor zaawansowany
  • 10.10.06, 15:46
    Kranie, jezeli ona powiedziala cos co mialo wydzwiek rasistowski to jedna
    sprawa, ale jezeli uwazasz ze ona z powodu swoich (rasistowskich) pogladow
    zaszkodzila tobie w zalatwieniu sprawy w urzedzie to inna.
    Przy pierwszym wariancie, daj sobie spokoj.
  • 10.10.06, 17:04
    Zgadzam sie z Tamsin: jezeli udalo Ci sie zalatwic, to co chcialas - to olej
    babe rownym strumieniem...szkoda Twojego czasu i nerwow. Przeciez nie od
    wczoraj mieszkasz w Norge - dzisiaj ona, a jutro inna baba - schemat znasz
    doskonale...
    Jezeli zaszkodzila Ci w zalatwianiu sprawy to rozplatuj burze...i to wielka....

    Stoickiego spokoju zycze.
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • 10.10.06, 17:32
    Poniewaz moi rodzice walczyli o moje prawa jeszcze w PRL, ja sie przywyczailam
    walczyc o swoje czyli o to, co sie nalezy wszystkim mniej sprawnym. I nie
    odpuszczam. Przenosze to na kazda inna mozliwa dyskryminacje. Jesli mam
    poczucie, ze ktos mnie traktuje mniej uprzejmie, bo jestem na wozku albo mam
    akcent, albo cos tam jeszcze, to bywam wojownicza. Czesto wylacznie dla
    satysfakcji i nauki. Taka troche moja misja - ha ha ha. Jesli na dodatek ktos
    ewidentnie mi szkodzi lub nie zalatwia mojej sprawy jak nalezy, bo ma
    uprzedzenia to potrafie byc bardzo niemila i walczaca ostro, bo ludziom trzeba
    dac szanse zobaczenia bledow jakie popelniaja i naprawienia ich. Ja bym pewnie
    nie olala baby tylko znalazla droge do jej przelozonego. Bo najwyrazniej babe
    trzeba jeszcze uczyc i tu sie nadarzyla okazja do edukacji. Ale ja ogolnie
    wredna jestem i lubie poczac smile Elka
  • 10.10.06, 17:59
    jestes pewna, ze w kazdym przypadku "nauczysz" swoja wojownicza, niemila
    natura? a moze tylko poglebisz stereotyp i za twoimi plecami
    powiedza "alienated and bitter"... czy cos w tym rodzaju...
  • 10.10.06, 18:11
    Muchy lepiej sie bierze na miod a nie na ocet..
    Kazdy czasami moze miec gorszy dzien, i burknie cos - nie koniecznie trzeba na
    niego z pazurami skakac. Oczywiscie - na chamstwo oczu nie mozna przymknac, ale
    nie wiemy co Kranowi powiedziano/zwrocono uwage - wiec po co odrazu wytaczac
    ciezkie dziala? Zreszta, moze ona sama czegos dobrze nie
    zrozumiala/przeslyszala sie/wyciagnela zle wnioski? Dopoki nie napisze
    konkretnie to mozna tylko powiedziec ogolnie - RASIZMOWI - NIE ale co ja
    dotknelo to nie wiadomo czy rasizm.
    W sumie - czy oni w tej norwegii maja telefony z ekranem, i wie na pewno ze
    rozmawiala z Murzynka? I ta ja wyzwala od np "bialasow"?
    Bo tak wyglada rasizm.
    od RASY>
  • 10.10.06, 18:30
    ja reaguje zaleznie od samopoczucia, ale czytajac Twoj post, przypomnial mi sie
    film Crush... polecam..
  • 10.10.06, 18:44
    Ja wiem że to była Norweżkasmile)
    I wiem że tekst typu :
    " Wielu Norwegów nie ma takiego mieszkania jak Ty i nie zarabia tyle jak Ty "
    może byc odebrany rasistowskotongue_outPPP
    A może nie ?
    To mój problem jakie mam mieszkanie i ile zarabiam , ok ?
    Czy ja jestem biała czy zielona nie powinno mieć wpływu na moją prośbę.
    I już.
    A to że mam takie mieszkanie i tyle zarabiam nie spadło mi z nieba.
    Mnie do białości doprowadza to że gdybym była alkoholiczką , narkomanką i miała
    problemy psychiczne dostałabym pomoc od razu.
    Natomiast jak sobie sama daję radę i proszę o prostą pomoc , nic od nikogo nie
    chcę za darmo to mogę się ugryźć w nos.
    Mam serdeczne życzenie i nadzieję że energiczni, pracowici i wykształceni
    Polacy , Litwini , Pakistańczycy , Irańczycy , Afrykanie postawią ten
    śmiertelnie leniwy naród do kątasmile))

    Kransmile



    N
    Kran

    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 10.10.06, 18:52
    Co sobie ludzie mowia o nas za naszymi plecami, na to nie mamy zadnego wplywu i
    mnie osobiscie to akurat wisi. Natomiast nie wisi mi zupelnie jak ktos sie do
    mnie odnosi, jakich uzywa slow i w jakim tonie sie do mnie zwraca, co chce mi
    okazac przez swoja gestukulacje, wyraz twarzy lub body language. Jezeli
    odczytuje brak szacunku, dyskryminacje, ocenianie w oparciu o stereotypy, daje
    do zrozumienia, ze sobie nie zycze. Jesli to nie pomaga, szukam innych metod
    zeby dana osoba zmienila swoj stosunek do mnie i takich jak ja, przynajmniej w
    kontaktach bezposrednich. Uwazam, ze odpuszczanie w sytuacjach ewidentnego
    lekcewazenia i/lub dyskryminacji to tylko utwierdzanie takiej osoby w
    przekonaniu, ze postepuje i wypowiada sie slusznie. A tak nie jest. Takie jest
    moje zdanie, co zrobi Kran to juz od Krana zalezy smile Mam tylko nadzieje, ze
    wredna baba nie zepsula Ci calego dnia! A z cytowanego fragmentu Waszej rozmowy
    mozna jedynie wnosic, ze baba ma kompleksy i to jest jej glowny problem. Elka
  • 10.10.06, 19:23
    Nie mam za bardzo czasu teraz sie rozwodzic,ale jako mieszkanka N tego samego
    kraju jak Kran przyznam,ze tez zetknelam sie tu z nacjonalizmem i lekcewazaca
    postawa wobec mnie jako cudzoziemki.

    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • 10.10.06, 18:57
    no i gdzie niby ma byc ta dyskryminacja, bo rasizmu na pewno nie bylo tongue_out
    Gdyby to twoja kolezanka powiedziala, to bys byla w skowronkach bo pochwalila
    jak sobie radzisz w Norwegii.
    Aha, i ja ten film Crash (nie crush bo to inny film wink polecam, nic nie jest
    czarno-biale, duzo jest szarego. Czy jak pomyslisz cos nieprzyjemnego o innych
    przybyszach (np. z pln Afryki) w Norwegii to robi ci sie wstyd przed sama soba?
  • 10.10.06, 19:03
    Ty Kranie mylisz pojecia.
    Baba jest chamka i tyle - mozesz sie skontaktowac z jej przelozonymi i zlozyc
    skarge.
    Ale to nie jest rasizm - a o to ja oskarzasz.

    znasz rozniece pomiedzy rasizmem, dyskryminacja i chamstwem?
    pl.wikipedia.org/wiki/Rasizm
    druga sprawa - jej "widzisimie" nie jest zadna podstawa do odmowy ci pomocy,
    jezeli sie o taka ubiegasz.
    sa na to napewno przepisy - ile, jak i co.
    i jezeli zarabiasz tyle a tyle - i na tyle pomoc przysluguje - to sie o taka
    pomoc ubiegasz.
    jezeli nie, bo zarabiasz wiecej - idziesz do banku, nie wiem, zakladam ze
    chodzi ci o pieniadze.
    w obu przypadkach - chamstwo urzedniczki jest nie do przyjecia. I jezeli ona
    pracuje jeszcze dodatkowo na panstwowej posadzie - to jak najbardziej powinnas
    zlozyc skarge.
  • 10.10.06, 19:44
    A ja bym zadzwonila do przelozonego i powiedziala przynajmniej jak Cie Kranie
    potrkatowano. Rasizm to chyba za duze slowo na sytuacje ale chamstwo na pewno.
    Pracujesz legalnie, zarabiasz i placisz podatki temu krajowi, podlegasz jego
    prawom jak cos przeskrobiesz wiec masz prawo do wszystkich innych przywilejow.
    jestes takim samym obywatelem jak inni i psi obowiazek urzednikow odnosic sie
    do Ciebie z szacunkiem - placisz na ich pensje! Tyle.
    --
    Odważni nie żyją wiecznie. Tchórze nie żyją wcale.
  • 10.10.06, 19:59
    elagrubabela ladnie napisalas o walczeniu,teraz walczylem w kierowcami ktorzy
    parkowali nie tam gdzie trzeba i nie wiem czy cos dala moja walka (mam taka
    cicha nadzieje ),a co do moich spraw to sa ludzie ktorzy mnie olewaja i wtedy
    robi sie zle w moim sercu sad(
  • 10.10.06, 20:33
    "Chciałam popełnić seppuku a przypadkiem wyszło mi bukkake uncertain"


    Kranie , ty chyba specjalnie taki tytul dalas, zeby sie towarzystwo z wypiekami
    (na twarzy) zlecialo.
    Takie urzedniczki spod ciemnej gwiazdy, wszedzie sie zdarzaja...tego towaru w
    Polsce tez duzo. Albo sie reaguje na miejscu, albo sie odpuszcza i oszczedza
    nerwy i watrobe.

    Nastepny cytat:
    "Wszechświat jest rasistowski
    W nocy widać na niebie tysiące gwiazd, ale żadna nie jest czarna"

    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 10.10.06, 20:46
    Nie Asiu , niestety dla wielu osób rasizm dotyczy tylko koloru skóry.
    A dla mnie rasizmem jest to że arogancka norweska urzędniczka traktuje mnie
    inaczej... bo mam akcent , polskie nazwisko , jestem przybłedą.
    Ja prawdopodnie odpuszczę choć nie powinnam.
    Ale walczę o swoją goddność i akceptację tutaj w inny sposób... i to dla mnie
    podstawa.
    Kran
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 10.10.06, 20:50
    Walczysz z DYKRYMINACJA
    a nie z RASIZMEM
    czy ty naprawde nie dostrzegasz roznicy?
    wiesz co to jest rasa? kolor skory?
    czy ty wiesz, ze jakbys np. w usa nazwala kogos rasista - bez zadnych podstaw,
    tak jak ty okreslasz te urzedniczke panstwowa - to bys mogla miec niezle
    problemy??

  • 10.10.06, 20:54
    No właśnie ... ja nie widzę róznicy. Tzn. jak biała mnie kopie to jet
    dysktryminacja bo ja też biała. A jak ona czarna a ja biała lub odwrotnie to
    rasizm.
    A jak ja żołta a ona czarna to dyskryminacja czy rasizmsmile))
    Tyle pytań , tyle problemów...
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 10.10.06, 21:15
    tak Kranie, tak wlasnie jest, mozesz smialo te biala odkopnac i tez cie nie
    bedzie mogla nazwac rasistka.
  • 10.10.06, 21:30
    Ja tez mysle Kranie, ze to bylo chamstwo ze strony tej kobiety, ale
    niekoniecznie rasizm. Bo czy ona potraktowala Cie tak zle bo jestes
    cudzoziemka, czy moze tak jak ktos juz wspomnial z zazdrosci? Nie wiem ile
    zarabiaja takie urzedniczki w Norwegii.wink
  • 10.10.06, 21:33
    nie, znowu nie zrozumialassmile
    rasizm, to jak jedna skora uwazajaca sie za ladniejsza i lepsza kopie druga,
    uwazajac, ze ma do tego prawo, poniewaz jej SKORA jest ladniejsza i lepsza.
    nie dwie sie kopia, tylko jedna kopie.
    widzisz roznice?

  • 11.10.06, 05:29
    no takiej definicji jeszcze nie czytalam, ale podoba mi sie smile
  • 11.10.06, 10:58
    adriannna1 napisała:

    > nie, znowu nie zrozumialassmile
    > rasizm, to jak jedna skora uwazajaca sie za ladniejsza i lepsza kopie druga,
    > uwazajac, ze ma do tego prawo, poniewaz jej SKORA jest ladniejsza i lepsza.
    > nie dwie sie kopia, tylko jedna kopie.

    Ale skad wiemy, ze jedna skora kopie druga PONIEWAZ uwaza, ze jej skora jest
    ladniejsza i lepsza? Moze kopie PONIEWAZ jest zwykla chamka, ma zly dzien,
    miesiaczke, chlop ja rzucil itd. i gdyby trafilo na kogos z tej samej rasy,
    kopalaby tak samo? Oczywiscie nalezy sie bronic przed kopaniem, ale nie zawsze,
    jesli konflikt dotyczy osob roznych ras, podlozem tego konfliktu jest rasism.
  • 11.10.06, 16:26
    go.ga napisała:

    > Ale skad wiemy, ze jedna skora kopie druga PONIEWAZ uwaza, ze jej skora jest
    > ladniejsza i lepsza? Moze kopie PONIEWAZ jest zwykla chamka, ma zly dzien,
    > miesiaczke, chlop ja rzucil itd. i gdyby trafilo na kogos z tej samej rasy,
    > kopalaby tak samo? Oczywiscie nalezy sie bronic przed kopaniem, ale nie
    zawsze,
    >
    > jesli konflikt dotyczy osob roznych ras, podlozem tego konfliktu jest rasism.

    __________________
    go.ga - nastepna "rozumiaca inaczej"smile))
    HALO HALO HALO - RASIZM - jest to dyskryminacja rasowa. RASA ludzka = kolor
    skory. Jezeli kogos nazywamy RASISTA to znaczy, ze czlowiek ten dyskryminuje
    kogos ze wzgledu na KOLOR SKORY>
    ufff..
    kogos, kto ma miesiaczke, rzucil maz, czy jest chamka nie nazywa sie RASISTA.
    juz nie wiem jak to PROSCIEJ objasnic.
    poddaje sie.


  • 11.10.06, 17:15
    adriannna1 napisała:

    > go.ga napisała:
    >
    > > Ale skad wiemy, ze jedna skora kopie druga PONIEWAZ uwaza, ze jej skora j
    > est
    > > ladniejsza i lepsza? Moze kopie PONIEWAZ jest zwykla chamka, ma zly dzien
    > ,
    > > miesiaczke, chlop ja rzucil itd. i gdyby trafilo na kogos z tej samej ras
    > y,
    > > kopalaby tak samo? Oczywiscie nalezy sie bronic przed kopaniem, ale nie
    > zawsze,
    > >
    > > jesli konflikt dotyczy osob roznych ras, podlozem tego konfliktu jest ras
    > ism.
    >
    > __________________
    > go.ga - nastepna "rozumiaca inaczej"smile))
    > HALO HALO HALO - RASIZM - jest to dyskryminacja rasowa. RASA ludzka = kolor
    > skory. Jezeli kogos nazywamy RASISTA to znaczy, ze czlowiek ten dyskryminuje
    > kogos ze wzgledu na KOLOR SKORY>
    > ufff..
    > kogos, kto ma miesiaczke, rzucil maz, czy jest chamka nie nazywa sie RASISTA.
    > juz nie wiem jak to PROSCIEJ objasnic.
    > poddaje sie.
    >

    Alez napisalas dokladnie to, co chcialam wytlumaczyc. Ze nie mozna tak od razu
    nazywac kogos rasista. Nawet jesli jako biala osoba zachowam sie chamsko w
    stosunku do osoby o innym kolorze skory, to nie znajac pobudek mojego
    zachowania, nie mozna mnie nazwac rasistka. Jeszcze raz, tylko na podstawie
    czyjegos zachowani nie mozna wyciagac wnioskow, ze ktos jest rasita. A w
    praktyce tak sie niestety czesto dzieje.
  • 10.10.06, 22:21
    Kranie, to przykre co cie spotkalo i daj poglasne cie na pocieszenie.
    Jednak bede sie upierac, ze to nie zaden rasizm tylko zwykla arogancja
    polaczona z bezczelnym brakiem sluzbowej postawy.Dam sobie glowe uciac, ze ona
    nagannie zachowa sie w stosunku do swoich rodakow tez.
    Ja na Norwegow ogolnie nie dam zlego slowa powiedziec i juz.
    Smiesznie gadaja tylko tongue_outP
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 11.10.06, 05:45
    jezeli sprawa zostalaby zalatwiona pozytywnie, to z lenistwa bym odpuscila.
    ale w innym wypadku raczej nie, zreszta nie tak dawno mielismy podobny przyklad:

    tutaj link wrzucam

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=44613232&a=44613232
    (zalozylam sobie kiedys konto na mecanicznapomarancze i czasem jak sprawdzam
    poczte, a potem zapomne sie wylogowac, to posty pisza mi sie pod mechaniczna)

    sprawa z linku juz zalatwiona smile
    pozytywnie.
    maciek powysylal listy protestacyjne gdzie sie dalo, min do tutejszego posla,
    zostal zaproszony na rozmowe, no i tyle z tego mamy, ze przy nastempnym razie
    marylka dostanie list zelazny z poparciem od posla wink
    obiecal tez "zajac sie " wink samym urzednikiem z ktorym spotkala sie moja kol.
  • 11.10.06, 07:59
    tora99 to dobrze ze sie zajeliscie ta sprawa,zycze powodzenia.



    ps hm dziwne te zycie moje ze prawie obce osoby sobie pomagaja a ja nawet nie
    moge liczyc na rodzine sad
  • 11.10.06, 16:45
    Tak slowo rasizm pochodzi od slowa rasa, ale ras jest wiele nie tylko
    negroidalna, kaukazka i mongoloidalna. Rase mozna tez przedstawiac w
    dychotomii nizsza-wyzsza. Dla Hitlera Zydzi byli ludzmi gorszej rasy mimo, ze
    mieli bialy kolor skkory. Dlatego tez wydaje mi sie, ze mozna cudzoziemca,
    nawet o podobnym odcieniu koloru skory traktowac po rasistowsku.

    Zreszta jesli juz mowimy o rasach to musimy pamietac o wzglednosci tego
    pojecia. Dla przykladu dodam, ze dopiero na poczatku 20 wieku w USA zacheto
    zaliczac Wlochow do rasy bialej. W Europie zawsze byli oni biali.
  • 11.10.06, 16:55
    Ja bym Wikipedie nie brala na serio, a na pewno nie jako autorytet.
    Tam przeciez kazdy moze napisac co chce...
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • 11.10.06, 17:28
    a Indianie do jakiej rasy sie zaliczaja?
  • 11.10.06, 17:46
    W Stanach określa ich się jako "native american", chociaż lepiej to ujmują
    Kanadyjczycy - "first nations". Native american jest w zasadzie każdy, kto się
    urodził w Ameryce Północnej, Środkowej oraz Południowej. wink
  • 11.10.06, 18:23
    Natives sa w USA i Canadzie - w Meksyku, panstwach Ameryki Srodkowej i
    Poludniowej sa Latinos...
  • 11.10.06, 19:57
    adriannna1 napisała:

    > Natives sa w USA i Canadzie - w Meksyku, panstwach Ameryki Srodkowej i
    > Poludniowej sa Latinos...

    Eeee... tu to juz pokrecilas totalnie. Natives czy raczej First Nations
    (Hurons, Crees, Ojibwa etc.) a w Australii i Nowej Zelandii Aborygeni(Maoris),
    to potomkowie mieszkancow tych kontynentow z czasow przed przybyciem "bialego"
    czlowieka. Latynos to zas po prostu mieszkaniec Ameryki Srodkowej i Poludniowej
    niezaleznie od tego czy jest z pochodzenia Native (Mayans, Incas etc.), czy
    jego przodkowie przybyli z Hiszpanii lub Portugalii, czy jest mieszanka takich
    i takich. Okreslenie Latynos odnosi sie do geografii a nie antropologii.
    A w ogole toscie sie czepily tego slowa "rasizm" jakbysmy juz tu nie mialy
    watkow na temat odmiennosci odnoszenia sie do swoich i obcych w roznych
    krajach. To sa wszystko skroty myslowe - przeciez nie traktujcie biednego Krana
    jak niedouczonej panienki z zawodowki, co to sobie nie moze przeczytac
    definicji rasizmu w Slowniku Jezyka Polskiego albo innej grubej ksiazce. Zaloze
    sie, ze wiekszosc z nas (Was?) wie dokladnie jakim tonem i jak sie odniosla ta
    nieuprzejma urzedniczka do Ulki i jak Jej dala odczuc wyzszosc "rasy
    norweskiej" nad "rasa przybledy skads tam". Tu nie chodzi o kolor skory w
    doslownym tego slowa znaczeniu tylko o to "cos", co "ja wiem, a ty
    rozumiesz" smile))
    Ula, przeszlo Ci? Darujesz babie? Elka
  • 11.10.06, 20:14
    Elu - jeśli pozwolisz, to chętnie się po prostu podpiszę pod tym, co ty
    napisałaś... Masz 100% rację. Jakoś nie chciało mi się samej tłumaczyć
    tego "latinos", chociaż kiedyś prace pisałam m.in. na ten temat...
    Mój mąż Meksykanin za "Latynosa" raczej też się nie uważa, hehe... wink

    Wracając do meritum sprawy - Kraniku, może lepiej nie odpuszczaj tej
    urzędniczce? Powinna dostać przynajmniej jakieś upomnienie, coby ją nauczyło
    _szacunku_ do innej osoby _bez względu_ na pochodzenie bądź akcent...
    Wszyscyśmy równi, problem w tym, że niektórzy uważają się za równiejszych...
    Ale po śmierci i tak te same robaczki będą zżerały ich ciała, co i nasze... wink

    Pozdrawiam...
    Moni
  • 11.10.06, 20:21
    Mój mąż Meksykanin za "Latynosa" raczej też się nie uważa, hehe... wink


    Ja, bedac biala Polka tez sie nie uwazam za Caucasian.
    I co z tego?
  • 11.10.06, 20:53
    monika_a_b napisała:

    > Elu - jeśli pozwolisz, to chętnie się po prostu podpiszę pod tym, co ty
    > napisałaś... Masz 100% rację. Jakoś nie chciało mi się samej tłumaczyć
    > tego "latinos", chociaż kiedyś prace pisałam m.in. na ten temat...
    > Mój mąż Meksykanin za "Latynosa" raczej też się nie uważa, hehe... wink
    >
    > Wracając do meritum sprawy - Kraniku, może lepiej nie odpuszczaj tej
    > urzędniczce? Powinna dostać przynajmniej jakieś upomnienie, coby ją nauczyło
    > _szacunku_ do innej osoby _bez względu_ na pochodzenie bądź akcent...
    > Wszyscyśmy równi, problem w tym, że niektórzy uważają się za równiejszych...
    > Ale po śmierci i tak te same robaczki będą zżerały ich ciała, co i nasze... wink
    >
    > Pozdrawiam...
    > Moni
    To ja tym razem sie tez podpisze pod Moni tongue_outPP Ja juz mam za soba walke z
    norweska "rasa wyzsza" a dokladie z chamka lekarka i niekompetentnym
    pracownikiem jednej z firm chamem , ktorego zdaniem "Polacy moga gowno po
    Norwegach sprzatac". Chyba sie juz nauczyl, ze gowno to kazdy po sobie powinien
    sprzatac heheh

    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • 11.10.06, 20:50
    Elu podpisuje sie dokladnie obiema recami pod tym co napisalas. Ja wogole
    ostatnio leniwa jestem i malo pisze, ale tez bardzo zajeta jestem tongue_out
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • 13.10.06, 01:26
    No i ja tez sie tu bezczelnie pod Ela podpisze i to nie z brzku czasu, ale
    poniewaz lepiej sie tej mysli ujac nie da.
    --
    I rym cym cym...
  • 13.10.06, 01:58
    sukiennica napisała:

    > No i ja tez sie tu bezczelnie pod Ela podpisze i to nie z brzku czasu, ale
    > poniewaz lepiej sie tej mysli ujac nie da.

    O rany! Braku mialo byc!
    --
    I rym cym cym...
  • 13.10.06, 11:19
    Gwoli scislosci, w Nowej Zelandii tak naprawde rdzenna ludnoscia sa Moriori a
    nie Maori. Maorysi sa tez ludnoscia naplywowa, tyle ze naplyneli wczesniej niz
    biali, a rdzennych Moriori juz chyba nie ma albo zostali wchlonieci. Takich
    walk na slowa jak tu sie tocza o sprawy rasowe to jeszcze nie widzialam.

    Nie wiem jak jest w innych krajach, ale w NZ zauwazam i draznia mnie postawy
    niektorych naszych rodakow, ktorzy bardzo glosno oburzaja sie na rasizm (w
    sensie tym, ze Maorysom kolor daje pewne przywileje, wiec bialy czlowiek jest
    poszkodowany) czy dyskryminacje z jaka sie spotykaja z racji bycia nie-
    Nowozelandczykiem, a jednoczesnie takie rzeczy wygaduja na narody azjatyckie,
    ktore mieszkaja tu na takich samych prawach jak my, ze wstyd sluchac. Nie
    mowiac juz o pogardliwych opiniach i wynoszeniu sie nad ludnosc lokalna, bez
    wzgledu na kolor skory, bo tacy niedouczeni, bo tacy prymitywni, bo tak sie
    niczym (czytaj: Polska) nie interesuja... Moze wszyscy jestesmy po trosze
    rasistami? Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien.


    --
    Aotearoa
  • 11.10.06, 17:48
    hm...

    Czerwonej!!!

    Tak Karol Maj napisal o Vinnetouwink


    Wlasnie spojrzalam w lusterko.....zdecydowanie naleze do rasy zielonej...sino-
    burej....ale na biala to to nie wyglada...
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • 11.10.06, 17:58
    ja naleze zdecydowanie do rasy bladej jak gowno wink tak mnie czesto ciotka
    okreslala..
  • 11.10.06, 18:19
    smile)))))) z bladym gownem sie nie spotkalam jeszczesmile))
  • 11.10.06, 20:13
    to po karuzeli smile) ciotka chciala mi na wakacjach przyjemnosc zrobic, zabrala
    mnie i mojego kuzyna do wesolego miasteczka. Tam nic innego nie bylo, tylko
    same karuzele. Mowie jej, ja nie moge, a ona: mozesz mozesz. No i zapakowala
    mnie na taka najwieksza. Zeszlam z niej a ona na CALY REGULATOR "o boze,
    zbladlas jak gowno". Trzy dni chorowala, taka to bladosc byla wink
  • 13.10.06, 13:19
    Tamsin, ja tez spotkalam sie, nie raz i nie dwa smile, z okresleniem ""blady jak
    gowno", z jakiego regionu PL pochodzisz? smile))))))))
  • 13.10.06, 18:38
    jestem Wroclawianka ale w Olsztynie tak na mnie mowili wink cala moja rodzina
    jest z Olsztyna i okolic ...
  • 13.10.06, 22:55
    ja tez slynelam z tego oryginalnego rodzaju bladosci.
    Widocznie to taka ogolnopolska przypadlosc ....albo rasa wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 14.10.06, 01:06
    rasa smile bladosc gowniana to nie przypadlosc to taka uroda i juz!
  • 14.10.06, 18:38
    Dziękuję Wam za szerokie wypowiedzi na tematsmile

    Na razie poczekam na list i jak mi się zechce to zaskarżę Urząd... ale pewnie mi
    się nie będzie chciało.
    Natomiast to co napisałyście utwierdza mnie w moim przekonaniu że razsizm ,
    dyskryminacja, ksenofobia to mój chleb codzienny.
    Wiem że następnym razem na takie dictum jak usłyszałam nie będę się zastanawiac
    tylko wypalę od razu moje zdanie.

    Ja sroce spod ogona nie wypadłam... czasem się umiem odciąć choć nie zawsze.

    Kiedyś wracałam z fabryki a ponieważ jestem biała i wyglądam na tutejszą
    zostałam zaatakowana przez Miejscowego.
    Zaczął mi się żalić że na budowie obok pracują Polacy i nie mówią po norwesku
    i czemu oni tu w ogóle są. Chciał się coś zapytać ale nikt z ekipy budowlanej
    nie używa norweskiego.
    Odeszłam trzy kroki a potem się obróciłam na pięcie i skasowałam biednrgo
    Norwega totalnie.
    Ozjnamiłam Mu że jak ma problem komunikacyjny to ma się zwrócić do norweskiej
    firmy która firmuje tę budowę swoją nazwą i numerem tlf co stoi jak byk na
    tablicy obok budowy.
    Dodałam że jestem Polkąsmile)
    Na co sfrustrowany Miejscowy stwierdził:
    - Ale Ty mówisz po norwesku a tamci Polacy nie !!!
    Na co uslyszał zwięzłą tyradę że cztery lata temu ja też nie mówiałam po
    norwesku i że Miejscowy powinien się cieszyć że Polacy przyjeżdzają do Norge,
    pracują tu w takich miejscach pracy gdzie Norweg nie chce albo nie umie i że
    wrzucamy niezłe podatki do norweskiej kieszeni.
    Jak jestem wkurzona to w każdym języku mówię płynnietongue_outPP
    Norweg się załamał i takim go zostawiłam smile))
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 14.10.06, 23:25
    > Ja sroce spod ogona nie wypadłam... czasem się umiem odciąć choć nie zawsze.

    No wiec o to wlasnie chodzi.
    Albo reagowac w ciagu sekundy albo jest juz za pozno.
    Rozpisywalam sie juz na temat toksycznych osob, ktore sa nam w darze poddawane
    dla hartowania charakteru. Najlepszym sposobem jest natychmiastowa konfontacja.
    Jak sie nie uda, to nie psuc sobie nerwow, potrenowac na niewinnych i wtedy
    luuu.


    -> Norweg się załamał i takim go zostawiłam smile))

    Kranie,jestes chyba troche ksenofobem. Nie zlosc sie na mnie, to wymienianie
    narodowosci pewnie utrudnia ci zycie na codzien. Ta pani w urzedzie tez mogla
    wyczuc twoje nastawienie.
    Rozwaz to, ja tylko sugeruje zwierciadlane odbicie naszych wlasnych kompleksow.
    Buzka
    -
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 16.10.06, 20:40
    asia.sthm napisała:

    > ja tylko sugeruje zwierciadlane odbicie naszych wlasnych kompleksow.



    --
    I rym cym cym...
  • 16.10.06, 20:42
    sukiennica napisała:

    > asia.sthm napisała:
    > ja tylko sugeruje zwierciadlane odbicie naszych wlasnych kompleksow.

    Moim zdaniem to nieco naciagana teoria, czy moglabys rozwinac?



    --
    I rym cym cym...
  • 16.10.06, 23:47
    sukiennica napisała:
    .."zwierciadlane odbicie"
    > Moim zdaniem to nieco naciagana teoria, czy moglabys rozwinac?

    Chetnie smile)
    Zjawisko zwierciadla wystepuje w kazdej dziedzinie i jest zwiazane z zasada
    kreowania naszej rzeczywistosci, czyli jak to wymyslisz tak bedzie .
    Jesli jestesmy nastawieni wrogo do czegos lub kogos..bach napotykamy na same
    przykrosci z tej strony. Odwrotnie tez to oczywiscie dziala.
    Na tej samej zasadzie nasze, nawet te zatajane kompleksy wylaza wyraznie gdy
    rozpoznajemy je u innych . Reagujemy wtedy ostrzej bo nas to bardziej boli,
    bardziej w oczy kole.
    Tak to jest w wielkim skrocie oczywiscie.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 18.10.06, 21:14
    asia.sthm napisała:

    > Zjawisko zwierciadla wystepuje w kazdej dziedzinie i jest zwiazane z zasada
    > kreowania naszej rzeczywistosci, czyli jak to wymyslisz tak bedzie .

    Marzenie!
    Baardzo, ale to bardzo chwalilabym sobie takie zjawisko!
    Duzo sobie wymyslam. Z zasady w trakcie wymyslania z gory zakladam, ze sie uda,
    bo bez tego zalozenia wymyslanie sensu nie ma. Pomimo to czasem sie nie udaje...
    Czyzbym zgodnie z "zjawiskiem zwierciadla" napotykala na mojej drodze osobniki
    zakladajace, ze moja porazka jest dla nich wygrana wink

    > Jesli jestesmy nastawieni wrogo do czegos lub kogos..bach napotykamy na same
    > przykrosci z tej strony. Odwrotnie tez to oczywiscie dziala.
    > Na tej samej zasadzie nasze, nawet te zatajane kompleksy wylaza wyraznie gdy
    > rozpoznajemy je u innych . Reagujemy wtedy ostrzej bo nas to bardziej boli,
    > bardziej w oczy kole.
    > Tak to jest w wielkim skrocie oczywiscie.

    To ja chyba jakies dziwadlo, bo wbrew temu co piszesz, napotykajac jednostki
    posiadajace podobne do moich wady, problemy, leki, kompleksy itp. reaguje ze
    zrozumieniem. Zrozumienie natomiast budzi u mnie radykalny wzrost tolerancji.

    Mysle, ze tworzenie jakichkolwiek koncepcji pt. prowokujesz, wiec nie bac
    zaskoczona reakcja, jest dosc niesprawiedliwe. Moze w Twoim zyciu, w Twojej
    rzeczywistosci, w kraju w ktorym mieszkasz "zwierciadla" dzialaja wlasciwie. W
    Norwegii natomiast czesto mozna z zaskoczeniem wdepnac do gabinetu krzywych luster.

    Wczoraj mialam watpliwa przyjemnosc wdepniecia do takowego przybytku.
    Zapomnialam przyniesc p.urzednik papierka, ktory jest niezbedny, by moj 10
    miesieczny syn dostal pozwolenie na prace w Krolestwie Norwegii. P.urzednik byla
    b. mila i zaproponowala, ze z owym papierkiem moge wlesc bez numerka, puknac w
    jakies drzwi i juz.
    Przybiegam z papierkiem i rozanielonym usmiechem na twarzy. Wkraczam pelna
    ufnosci w czesc biurowa...i zanim udaje mi sie puknac w jakiekolwiek drzwi
    zostaje opiepszona z gory na dol przez jakas straszna babe, ze co ja tu chce, ze
    czemu bez kolejki, ze skandal i ze prosze natychmiast wyjsc... Probowalam sie
    tlumaczyc, ale na nic sie to nie zdalo. Wlazlam do poczekalni. Wzielam w lape
    numerek 69 z przykroscia rejestrujac fakt, ze bede musiala tu posiedziec dwie
    godziny i ...czekam. Po 15 minutach pojawia sie w drzwiach "straszna baba" i bez
    kolejki bierze moj papierek...

    Gdyby zrobila to od razu stracila by mozliwoac aby:
    1.Pokazac mi gdzie moje miejsce.
    2.Odreagowac stres w pracy.
    3.Pokazac jaka jest wspanialomysla, gdy ostatecznie podejmuje sie zalatwienia
    mojej sprawy.

    Lustereczko powiec przecie...






    --
    I rym cym cym...
  • 18.10.06, 21:56
    Sukiennico, krzywe zwierciadla trafiaja sie nie tylko w lunaparkach. Wystaczy
    wejsc do przymierzalni w pierwszym lepszym domu towarowym...a i fatalne
    oswietlenie sprawia, ze z mety klania sie dom pogrzebowy.

    Ta twoja historia udowadnia slusznosc zasady zwierciadla.
    Twoj promienny usmiech odbil sie w pierwszej pani urzedniczce, "straszna baba"
    dostala ci sie za twoje oburzenie koniecznocia uzyskania pozwolenia pracy dla
    10-miesiecznego panicza. Krolestwo Norwegii udziela takich pozwolen juz
    zawczasu uznajac ,ze czas szybko leci i niebawem mlodzian bedzie chcial dorobic
    do tygodniowki. Nie jest to wcale glupie, a moze i tradycja taka .
    No wiec nie czepiaj sie zwierciadla bo w koncu tej strasznej babie calkiem
    szybko sumienie sie obudzilo. Moglo sie nie obudzic, nie?
    smile))))))
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 18.10.06, 22:18
    Co w tej Norwegii? 10 miesieczne dzieci zaganiaja do roboty????
  • 18.10.06, 22:52
    adriannna1 napisała:

    > Co w tej Norwegii? 10 miesieczne dzieci zaganiaja do roboty????

    Wczesniej jeszcze!

    Potomek mial trzy tygodnie, gdy otrzymalam pismo informujace o tym, ze moj syn
    nie posiada zezwolenia na pobyt i prace w Norwegii. Chcialam nadmienic, ze
    wypelniajac kwestionariusz w tej sprawie musialam odpowiedziec na wiele bardzo
    podchwytliwych pytan. Np. wykonywany zawod, ostatnie miejsce pracy, jezyk, numer
    telefonu komorkowego, wlasnoreczny podpis itp.

    Uff...
    Latwe to nie bylo!


    --
    I rym cym cym...
  • 19.10.06, 11:56
    sukiennica napisała:

    > adriannna1 napisała:
    >
    > > Co w tej Norwegii? 10 miesieczne dzieci zaganiaja do roboty????
    >
    > Wczesniej jeszcze!
    >
    > Potomek mial trzy tygodnie, gdy otrzymalam pismo informujace o tym, ze moj syn
    > nie posiada zezwolenia na pobyt i prace w Norwegii. Chcialam nadmienic, ze
    > wypelniajac kwestionariusz w tej sprawie musialam odpowiedziec na wiele bardzo
    > podchwytliwych pytan. Np. wykonywany zawod, ostatnie miejsce pracy, jezyk,
    nume
    > r
    > telefonu komorkowego, wlasnoreczny podpis itp.
    >
    > Uff...
    > Latwe to nie bylo!
    >
    >
    *************

    Pamietam jak moj brat na swoje 8 urodziny dostal wezwanie do wojska, na komisje
    poborowawink))
    Zona mojego taty musila zwolnic Kube ze szkoly, sama wziasc wolne w pracy i
    jechala z osmiolatkiem z Bydgoszczy do Swiecia na komisje poborowa. Podobno
    paru tam sie obsmialo, ze "poborowy" z mamusia przyjechalwink)))

    Kuba ryczal jak opetany caly ranek, az mi Go bylo zal, bo tak bardzo do wojska
    nie chcial iscwink))))

    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • 19.10.06, 12:19
    triskell masz racje usmiech za usmiech smile
  • 19.10.06, 13:25
    maja:
    > Kuba ryczal jak opetany caly ranek, az mi Go bylo zal, bo tak bardzo do
    wojska
    > nie chcial iscwink))))

    Moj syn dostal swoje pierwsza deklaracje podatkowa do wypelnienia jak mial
    pewnie 7 lat. Bardzo sie ucieszyl.
    Z wezwania do wojska pewnie jeszcze bardziej by sie ucieszyl i zglosil bez
    wahania do lotnictwa.

    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 18.10.06, 22:47
    asia.sthm napisała:

    > Ta twoja historia udowadnia slusznosc zasady zwierciadla.
    > Twoj promienny usmiech odbil sie w pierwszej pani urzedniczce, "straszna baba"
    > dostala ci sie za twoje oburzenie koniecznocia uzyskania pozwolenia pracy dla
    > 10-miesiecznego panicza.

    Wyrazilam sie chyba nieprecyzjnie...
    Urzedniczka nr1. nie dostala usmiechu co dbilo sie grzecznoscia z jej strony.
    Urzedniczka nr2 nazywana "straszna baba" usmiech dostala i odbila chamstwem.

    Zwierciadlo do lufcika



    --
    I rym cym cym...
  • 18.10.06, 22:53
    odbilo sie! "O" mi zjadlo!
    --
    I rym cym cym...
  • 18.10.06, 23:08
    Sukienico ! Zdradź jak uzyskałaś własnoręczny podpis Potomka.
    A może wystarczyło odbicie stópki?
    Szanowne koleżanki. Macie mieć prawo nazwać ksenofobką , rasistką , krzywym
    zwierciadłem . Ja na temat Norge nie powiem ani słowa w najbliższym czasie
    i juś.
    Odbyłam bliskie spotkanie trzeciego stopnia z norweskim państwem socjalnym. Na
    szczęście mam niskie ciśnienie więc apopleksja mi nie grozi.
    Natomiast mam dość grzebania się w tym szambie i odpuszczam pisanie na ten temat
    na razie.
    Norweska filozofia jest prosta. Jesteśmy wszyscy równi Komunizm pur.
    Ale ja na to gwiżdżę bo ja jestem równiejszatongue_outPPP

    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 19.10.06, 13:23
    sukiennica napisała:
    > Wyrazilam sie chyba nieprecyzjnie...
    > Urzedniczka nr1. nie dostala usmiechu co dbilo sie grzecznoscia z jej strony.
    > Urzedniczka nr2 nazywana "straszna baba" usmiech dostala i odbila chamstwem.
    >
    > Zwierciadlo do lufcika

    Wyrazilas sie precyzyjnie, mnie jednak ten usmiech zbajerowal i urzedniczki sie
    pomylily.
    Lufcik jednak zadzialal: druga baba odplacila sie za brak usmiechu do pierwszej
    pani. Lufciki to potrafia robic.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 19.10.06, 16:38
    te wszystkie wezwania, wypelniania i inne takie, swiadcza o dobrze rozwinietej
    biurokracji. tysiace swistkow, zaswiadczen i innych kwitow na wegiel co by
    czlowiek mogl wdychac powietrze europejskie smile nijak sie to nie ma do rasizmu
    czy dyskriminacji. znudzone urzedniczki monotonnoscia swojej pracy, wydaja sie
    poddenerwowane jak zakloci im sie rytm wlasnie tej monotonnosci..
  • 16.10.06, 17:23
    O mojej siostrze mowilismy w jej dziecinstwie ze jest "blada jak szczur z
    maki" smile Teraz tez taka bywa zima wiec ma stay karnet na solarium smile
    --
    Odważni nie żyją wiecznie. Tchórze nie żyją wcale.
  • 11.10.06, 20:53
    tamsin napisała:

    > a Indianie do jakiej rasy sie zaliczaja?


    ------> Moja przyjaciólka Dżoanna wychowana na Winetu powiedziała do kolegi
    Indianina z ławki szkolnej " czerwonoskóry " ale On nie załapał.
    Karola M. nie czytał widaćsmile))


    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 11.10.06, 21:09
    Ela odpuszczę. Tzn. nie do końca bo jak op... koleżankę Norweżkę to się
    przestraszyła i dostanę na piśmie odpowiedź.
    Potraktowała mnie na dzień dobry jak blade gówno i im bardziej jej słuchałam tym
    bardziej mi piana występowała na usta.
    Zaczęło się od tego że mimo dwukrotnej wizyty w Urzędzie i rozmowy z Panienką
    Niższą i dłuższej rozmowy z Panienką Wyższą , Panienka Najwyższa , ta
    telefoniczna miał CAŁKOWICIE błędne informacje o mojej sprawie.
    W Urzędzie byłam dwa razy , godzinę spędziłam na skompletowaniu tony papierów a
    okazało się to być psu na buty.
    Panienka Telefoniczna zaczęła od tego że mówię za szybko i nie rozumie co mówię.
    Fakt to mój problem ale jak się skupię i mówię powoli to używam naprawdę
    porządnego norweskiego choć zmultum błędów i z akcentem . Ale jestem w
    stuprocentach pewna że nie ma możliwości mnie nie zrozumieć.

    Mój wkurw , pardon le mot , wyniknął z tego że w Norge jest dość napięta
    sytuacja dotycząca rynku pracy.
    Nie ma dnia żeby w gazecie albo w TV nie było o Polakach , generalnie linia
    oficjalna jest pozytywna ale nurt który ja odczuwam jest taki że leniwy ,
    niedouczony i rozpuszczony Norweg ma stracha przed inwazją ze Wschodusmile)
    To może temat na inny wątektongue_outPPP
    Kran
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 16.10.06, 23:08
    leniwy , niedouczony i rozpuszczony Norweg ma stracha przed inwazją ze
    Wschodusmile)


    No tak, nie ma to jak wyksztalcony i pracowity Polak.

    Kranie, piszesz na temat rasizmu i dyskryminacji, a w wielu Twoich postach
    przewija sie wlasnie taki obrazek Norwegow, no to jak to w koncu jest?
  • 17.10.06, 05:36
    a.polonia napisała:

    > leniwy , niedouczony i rozpuszczony Norweg ma stracha przed inwazją ze
    > Wschodusmile)
    >
    >
    > No tak, nie ma to jak wyksztalcony i pracowity Polak.
    >
    > Kranie, piszesz na temat rasizmu i dyskryminacji, a w wielu Twoich postach
    > przewija sie wlasnie taki obrazek Norwegow, no to jak to w koncu jest?

    ------------> Zastanawiam sie czy nie otworzyć na ten temat wątku. Ale nie wiem
    czy mi sie chcesmile

    Zeby odpowiedzieć krótko powiem Ci Pola że ja pracuję z Norwegami i nie okazuję
    im ani swojej wyższości ani swoich kompleksów.
    O swoich odczuciach , problemach i poczuciu niższości lub wyższości w stosunku
    do innych nacji mogę napisać tu albo pogadać sobie ze znajomymi.
    Są rzeczy które bardzo mi się w Norwegii nie podobają ale skoro z tych czy
    innych względów tu mieszkam z reguły mam podejście że to ja mam się dostosować
    a nie oni.
    Ale jako osoba starsza która wiele widziała i przeżyła z pewnym doświadczeiem
    życiowym mam prawo do wygłaszania swoich opinii. Nie chodzę na codzień
    ztrasparenetem " Norweg jest gupi " tylko staram się żyć tam gdzie mi wypadło
    godnie i dostosować sie na ile mogę do miejscowych.

    Sprawa od której zacząl się ten wątek bedzie miała c.d.
    Pozdrawiam
    Kran
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 17.10.06, 17:40
    > >
    > > Kranie, piszesz na temat rasizmu i dyskryminacji, a w wielu Twoich postac
    > h
    > > przewija sie wlasnie taki obrazek Norwegow, no to jak to w koncu jest?
    >
    > ------------> Zastanawiam sie czy nie otworzyć na ten temat wątku. Ale nie
    > wiem
    > czy mi sie chcesmile

    Kranie, a moze w koncu powinnas? Bo bardzo duzo i negatywnie piszesz o
    Norwegii, ale zawsze ogolnikami i nie podajesz szczegolow.

    > Zeby odpowiedzieć krótko powiem Ci Pola że ja pracuję z Norwegami i nie
    okazuję
    > im ani swojej wyższości ani swoich kompleksów.

    A jestes pewna, ze oni tego nie wyczuwaja? Takie rzeczy, jak czyjes poczucie
    wyzszosci, czesto sie wyczuwa, nawet jak dana osoba zachowuje sie kulturalnie i
    poprawnie.

  • 17.10.06, 17:48
    Ja powiem tak: poniewaz odbylam kilka dyskusji we wlasnym domu na temat, ktory
    kraj jest lepszy, co jest dobre tu a co tam itd. Spotkalam tu w Norge mase
    fajnych ludzi, ale tez prymitywow i nacjonalistow, ktorzy mi "pokazywali" gdzie
    jest moje miejsce w ich kraju powiem tak: ludzie dziela sie nie na Polakow,
    Norwegow czy Wietnamczykow (najce wybrane losowosmile Ludzie dziela sie na madrych
    i glupich. Na tych z ktorymi sie bedziemy przyjaznic i na tych ktorych bedziemy
    omijac lukiem. I miejsce zamieszkania nie ma tu zadnego znaczenia, tak myslewink
    smile))) Pozdrawian
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • 17.10.06, 20:02
    gherarddottir dobrze napisane smilebo tak naprawde jest w tym Naszym zyciu .
  • 17.10.06, 20:12
    gherarddottir napisała:
    > Ja powiem tak: poniewaz odbylam kilka dyskusji we wlasnym domu na temat, ktory
    > kraj jest lepszy..

    I wiemy jak to sie skoczylo wink
    Odradzam takie dyskusje, chyba ze ktos ma juz ladna trumne obstalowana i
    spieszy mu sie na tamten swiat.
    wink)))
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 17.10.06, 20:34
    a ja sie zastanawiam nad celem takich dyskusji....i sensu w tym naprawde nie
    widze, szczegolnie zyjac w tym _innym_ kraju. To tak jakbym wpdla np. do Asi do
    domu w goscine i zaczela jej udawadniac ze ja bardziej goscinna, mam lepszy
    dom, serwuje lepsze potrawy na stol..itp.
  • 17.10.06, 20:49
    Wydaje mi sie, ze zaden kraj nie jest lepszy ani gorszy i nie ma sensu sie
    licytowac, bo to nikomu na zdrowie nie wychodzismile Jedne rzeczy sa lepsze a
    drugie gorsze w roznych krajach, a poza tym pojecia "lepsze" "gorsze" sa
    subiektywne, czasem cos co dla jednego jest lepsze, drugiemu wydaje sie gorsze.
    Oj, pogmatwalo mi sie, ale mam nadzieje , ze zrozumialyscie. To co jest inne,
    nie musi byc od razu obiektywnie gorsze. Oj, wyszlo jeszcze gorzej:To ta
    cholerna cieknaca rura w lazience zalala mi szare komorki,. Nie moge o niczym
    innym mysleccrying(
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 17.10.06, 20:50
    e tamsmile tego sie nie da uniknac, a wszystko zalezy od tego jak duze poczucie
    humoru sie ma smile Moj maz coraz lepiej po polsku mowi za to- sam z siebie sie
    uczysmile Mamy duzo radochy w domu w zwiazku z tymsmile)
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • 17.10.06, 20:50
    ..piora by sie jak nic, posypaly !!
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 17.10.06, 21:01
    Ludzie chyba rzeczywiscie dziela sie na madrych (nie ma nic wspolnego z
    wyksztalceniem) oraz glupich (rowniez w oderwaniu od wyksztalcenia).
    Niestety wiecej jest tych drugich. W kazdym kraju bez wyjatku. O wiele wiecej.
    Szczegolnie mozna to odczuc mieszkajac w obcym kraju. Z dala od ludzi z
    zalozenia nam zyczliwych, rodziny, przyjaciol, znajomych...Nowo spotkani ludzie
    rzadko wydaja sie nadawac na tych samych falach, a co dopiero nas rozumiec! Do
    tego bariera kulturowa i jezykowa oraz myslenie stereotypami i wrzucanie
    wszystkich do jednego wora z napisem na przyklad POLACY. Wystarczy jeden
    urzedniczyna z jakims durnym tekstem, zeby nasze poczucie godnosci i wlasnej
    wartosci zostalo na nowo zachwiane. Znam to z autopsji i po 12 latach na
    obczyznie dalej zdarza mi sie przejmowac tego typu tekstem jakiego doswiadczyl
    Kran.
    Nawet jesli czujemy sie zaaklimatyzowani, zawsze beda sie zdarzac przykre dla
    nas sytuacje wynikajace z tego, ze to my przebywamy na czyims terytorium a nie
    odwrotnie.
  • 17.10.06, 21:39
    Ludzie sa bezmyslni czasami i tyle. Nawet nie wiedza, jak bardzo, ale czesto
    nie robia tego umyslnie. Dam ci przyklad mojej tesciowej. Znajomi z NL
    przyjechali w podroz poslubna do Stanow no i zatrzymali sie po drodze u nas w
    domu. Z wizyta tez byli tescie. Przy stole dziewczyna opowiadala jakie mieli
    problemy ze slubem w zwiazku z tym, ze jej swiadectwo urodzenia bylo "stare" a
    ona urodzila sie w Rumunii i trzeba bylo sciagac przez ambasade co zajelo
    troche czasu, wiec nie wiedzieli czy date slubu beda mogli utrzymac, itp, itd.
    No i teraz moja tesciowa, ktora zna te pare nowozencow od pieluch (!!) i wie ,
    ze dziewczyna owszem urodzila sie w Rumunii ale cale zycie mieszka w Holandii
    (jej cala rodzina wyjechala jak ona miala cos z 6 tygodni), wykoczyla z
    pytaniem, czy ona nie nigdy teskni "za domem". Nawet nie zauwazyla absurdu w
    tym pytaniu. Ale mysle, ze ludzie czasami chlapna jezorem i nie mysla ze moze
    kogos to urazic lub moga byc posadzeni o ksenofobie. Taka niewinna glupota i
    juz, a nie mozna sobie wszystkiego brac do serca bo zawalu sie dostanie, albo
    wrzodow zoladka od ciaglego cholerowania.
  • 11.10.06, 23:17
    Janie Kranie!

    Madra z ciebie kobita i taka "osoba" nie nalezy sie rpzejmowac, ale....
    1. jesli chcesz troche energii zuzyc to napisz list do rpzelozonego tej osoby
    ze skarga, bo taka rzecz prawdopodbie (nie znam przepisow norweskich, ale na
    zdrowy rozsadek) musza umiescic w techcze personalnej takiej osoby;
    2. jesli chcesz cos zmienic, to niestety ale na wczesniejszym etapie, czyli w
    szkole z mlodzieza
    3. panienka puscila zdanie, ktore jest nie do zaakceptowania szczegolnie w
    kraju nalezacym do Unii Europejskiej.... wiec pewnie odpowiednia agenda w
    Noerwgii bylaby zaitneresowana sytuacja i co firma w tym zakresie zrobi
    (zrobilabym cc: listu-skargi do takiej organizacji)
    4. jesli do tego wszystkigeo obsluzyla nieprawidlowo, bo tak sobie
    zinterepretowala rzpepisy to moim zdaniem warto zawalczyc, zeby te rpzepisy
    uscislic a tez panienka sie douczy
    5. i tu dochodze do sedna sprawy... czy ona ma wystarczajaca wiedze, bo w tej
    chwili sama jestem w sytuacji gdzie powiedziano mi, ze zle sprawe zalatwila, al
    ja wystarczajacej wiedzy nie mialam i widziano o tym gdy mnie zatrudnianio....
    efekt - zostalam poslana na kursy na koszt firmy.... tez dobry skutek

    A tak z innej beczki to niestety takie zachowania mozna uslyszec nie tylko w
    NOrwegii, ale takze w kraju znanym z politycznej poprawnosci....

    Jakis czas temu byla na ktoryms forum dysusja o wieksze zamoznosci imigrantow
    niz wielu tubylcow i padlo tam stwierdzenie, ze imigrancin to grupa z zalozneia
    aktywniejsza, ruchliwsza, bardziej energiczna, wiec i osiagniecia ma wieksze...
    raz juz tego uzylam w dyskusji i Amerykanke zatkalo... ale miala na tyle rozumu
    i przyzwoitosci, ze po KILKUNASTU minutach przyznala mi racje. Smieszna to byla
    sytuacja, ale i takie sie zdarzaja.

    Pozdrawiam
    Monika
  • 13.10.06, 10:22
    monie_pl napisała:

    > 3. panienka puscila zdanie, ktore jest nie do zaakceptowania szczegolnie w
    > kraju nalezacym do Unii Europejskiej.... wiec pewnie odpowiednia agenda w
    > Norwegii bylaby zaitneresowana sytuacja

    Ja tylko uscisle, ze Norwegia nie jest czlonkiem UE :o)

    Kranie, ja na twoim miejscu od razu bym tej kobiecie zwrocila uwage, ze nie
    zycze sobie takich komentarzy na moj temat. Teraz to jedynie jak juz tu napisano
    list do przelozonego. Nie uwazam natomiast,ze ten komentarz mial charakter
    rasistowski. Raczej ksenofobiczny. Nazistowskie dywagacje nt rasy Zydow nijak
    sie maja do tego.

    Ja w pracy bylam nazywana przez moja supervisor "crazy Polish lady" i
    powiedzialam jej i jej supervisor ze "I don't appreciate this kind of humor". I
    sie skonczylo! Moja przyjaciolka zas ostatnio zostala wezwana do wyliczenia
    wszystkich stanow USA przez wspolpracownika, bo "skoro chce byc American", to ma
    je znac. No i znala je, ale do glowy jej nie przyszlo zeby pozwolic na takie
    zachowanie i zrugala goscia :o)

    Mimo wszystko i tak nie jest zle i jakbysmy sie na wies przeniosly w naszych
    krajach Kranie to nikt by nam z tubylcow stodol nie podpalal jak Polacy
    holenderskim rolnikom...

    --
    Somewhere in Texas a village is missing its idiot.
  • 19.10.06, 08:14
    sukiennica wiem o czym piszesz,faktycznie czasami tak jest ze obojetnie jak
    sie nie staramy to i tak bedzie zle ..
    Napisze Wam jak mnie pewna Pani potraktowala na parkingu,zwrocilem jej uwage
    (milo i uprzejmie)zeby wylozyla tzw europejska karte parkingowa i wiekszosc
    kierowcow niepelnosprawnych tak robila po mojej informacji ,potem mi dziekowali
    i byli bardzo wdzieczni ale ta Pani poczula sie urazona ze jakim prawem jej
    zwracam uwage oraz zebym jej dal spokuj bo zaraz zadzwoni po Policje (a jest w
    przepisach ze kazdy nieplnosprawny ma obowiazek wylozenia tego na desce
    rozdzielczej jesli stoi na miejscu dla niepelnosprawnych).
    Tak wiec jak widzicie czasami tak jest i nawet niewiadomo jak by sie czlowiek
    nie staral to i tak nie dogodzi innym osobom.
  • 19.10.06, 08:30
    Sylwku, no zdarzają się i tacy ludzie. Dla mnie szczytem wszystkiego był
    starszawy pan bez nogi, który wsiadł kiedyś do wrocławskiego tramwaju, a że
    wszystkie miejsca były zajęte, jakiś chłopak ustąpił mu miejsca. Na co pan się
    na chłopaka _wydarł_, że co on sobie wyobraża, że przecież "Ja jestem
    silniejszy, niż niejeden z Was, ja mogę sam stać!" Tacy ludzie, którzy na
    uprzejmość i chęć pomocy reagują obelgami, też się zdarzają i pewnie będą
    zdarzać. Ale moim zdaniem to wyjątki i najczęściej w odpowiedzi na uśmiech i
    ciepłe słowo dostaje się uśmiech i ciepłe słowo... czego Tobie zawsze i w każdej
    sytuacji życzę. smile
    --
    Problems are opportunities in work clothes.
  • 22.11.06, 22:26
    Sasiadka mi zwariowala sad

    Poniewaz jest ciemnoskora, a ja sie z nia kloce, to czy to znaczy, ze jestem
    rasistka ;-( ???

    Deszcz ostatnio leje. Od tygodnia, albo i miesiaca nawet. Chalupa mi na skarpie
    stoi. Pod skarpa dom afrykanskiej sasiadki. Otoz przydybala mnie ona dzisiaj,
    twierdzac, ze niby ja ponosze odpowiedzialnosc za to, ze na wybrukowanym
    dziedzincu przed jej domem zbiera sie woda. Jej zdaniem powinnam zmienic rynny,
    bo woda plynie do niej, a ona nie chce zeby woda tam plynela. Do tego z krzakow
    ktore rosna przy plocie sie jej cos tam sypie, wiec mam je obciac. A do tego bzy
    rosnace w moim ogrodzie nachylaja sie w strone jej domu, a jak wiatr wieje to
    liscie z moich bzow leca do niej, a ona sobie nie zyczy zeby jej tam moje liscie
    lataly.

    Wrrrr. Przez pol godziny tlumaczylam babie, ze praw natury pan nie zmienisz i
    nie badz pan glab, ze ja rozne rzeczy potrafie, ale nie sprawie, ze woda bedzie
    plynac pod gore, nie sprawie tez, ze drzewo odwroci swa korone na polnoc. Nie
    dotarlo! Mam- jej zdaniem- bez przywiazac do podporek jakis i to sie jej zdaniem
    uda, bo ona wie. System rynien wymyslic, coby woda splywala na druga strone
    domu, co nic nie zmieni bo skarpa ma nachylenie 45 stopni i tak woda do niej
    poplynie. Uksztaltowania terenu nie zmienie, bo to lita skala.

    Kurza dupa! Po polgodzinie bezowocnej dyskusji zaczelam sie zastanawiac, czy
    przypadkiem w Polsce nie byloby jej lepiej. Rzad ma pomysly do niej podobne.
    Moglaby nawet poslem zostac! Sprobuje z nia o tym porozmawiac.
    --
    difficilis in otio quies
  • 22.11.06, 22:47
    sukiennica napisała:
    Poniewaz jest ciemnoskora, a ja sie z nia kloce, to czy to znaczy, ze jestem
    rasistka ;-( ???
    a w tej klotni wykrzyczalas jej, ze "jest nigger, i jeszcze 50 lat wisialaby na
    drzewie zwiazana z widlami w tylku?" nie?
    tak mysle ze nie - wiec nie jestes rasistkasmile
    a ten tekst ktory napisalam o wiszeniu, wyglosil pare dni temu w stanach znany
    aktor-komik, slynny z roli Seinfilda podczas swojego wystepu w klubie, do
    jednego "african-american" ktory mu przeszkadzal w wystapieniu..
    i tym samym popelnil zawodowe samobojstwo.
  • 23.11.06, 07:38
    Ta norweska urzędniczka od której się zaczął wątek zajmuje się moimi sprawami i
    jest kompetentna.
    Tylko... musiało dojść do bardzo dramatycznych wydarzeń o których nie będę
    pisała na forum publicznym żeby się mną zajęła.

    Nie wiem co się dzieje z tymi którym pomoc się nie należy a nie mają takiego
    szczęścia lub desperacji jak ja...
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 23.11.06, 07:46
    jan.kran napisała:

    > Ta norweska urzędniczka od której się zaczął wątek zajmuje się moimi sprawami i
    > jest kompetentna.
    > Tylko... musiało dojść do bardzo dramatycznych wydarzeń o których nie będę
    > pisała na forum publicznym żeby się mną zajęła.
    >
    > Nie wiem co się dzieje z tymi którym pomoc się nie należy a nie mają takiego
    > szczęścia lub desperacji jak ja...

    -------> ekhm...
    Miało być pomoc się NALEŻY

    Jeszcze się nie obudziłam..
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 23.11.06, 15:06
    jan.kran napisała:

    > Adrianno... naprawdę Jerry Seinfeld tak powiedziałsad
    > A ja jestem Jego fanką...
    > Masz jakiś link ?

    Oczywiscie, ze nie Jerry! Zachowal sie wybitnie niewlasciwie i po chamsku
    aktor, ktory gral Kramera - Michael Richards. Jerry Go zreszta zaraz przekonal
    do publicznych przeprosin i wyrazil swoja dezaprobate dla tego, co powiedzial
    Kramer/Richards w czasie wywiadu u Lethermana. Mozesz dalej byc fanka Seinfelda
    bez zastrzezen smile
    Tu masz link do przeprosin ale badz cierpliwa, bo sie zaczyna od dosc dlugiej
    reklamy z panienka: ivillage.feedroom.com/ifr_main.jsp?
    nsid=a62bb1020:10f14e0ec51:7645&fr_story=FEEDROOM167962&st=1164290724301&mp=WMP&
    cpf=true&fvn=9&fr=112306_090524_62bb1020x10f14e0ec51x7647&rdm=644244.8108967863

    Na temat wypowiedzi Richardsa ja uwazam tak: gdy mnie ktos wkurza i zaczynam
    byc nieuprzejma, do glowy mi nie przyjdzie uzyc obelg typu "n" word i innych
    odnoszacych sie do rasy, religii czy koloru skory. Ktos, kto takich okreslen
    uzywa w zlosci powinien sam sobie przemyslec swoj stosunek to innosci.
    Osobiscie stracilam caly sentyment dla Kramera i mam wrazenie, ze Jerry tez byl
    mocno zniesmaczony. Trudno sie dziwic. Elka
  • 23.11.06, 15:20
    Ela, oj kamien mi z serca spadl.
    Chociaz Kramera mam tez wielka chec pociagnac za ucho, oberwie przy najblizszej
    okazji, goopek jeden wink

    Adriannie sie pokielbasilo ;P
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 23.11.06, 18:22
    Nie pokielbasilo sie, bo takie rzeczy nie moga sie pokielbasicsmile

    tylko niefortunnie zdanie sformulowala i napisala wychodzac z zalozenia, ze
    wszyscy wiedza ze chodzi o kramera, (co bylo oczywistym bledem- te
    zalozenie)....- aktor, znany z Seinfelda, co nie znaczy ze sam Seinfield -
    Seinfeld jako tytul sitcomu, a nie jako odtworca roli, czyli Jerry.

    No ale Adrianna jak zwykle jest tu "chlopcem do bici" ;PPPP

  • 23.11.06, 18:54
    "slynny z roli Seinfelda" tu kazdy, kto nie slyszal wywiadu mogl sie pomylic,
    wiec nie dziwie sie Kranowi. Ja sama mocno sie zdziwilam jak to przeczytalam.

    Rola Seinfelda jest tylko jedna, co innego rola w Seinfeldzie.
  • 23.11.06, 19:09
    Strasznie sie ten Kramer zblaznil, czytalam w gazecie o tym wybuchu w czasie
    wystepu. Zadne przeprosiny nie pomoga, przestalam go lubic.
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • 24.11.06, 00:22
    zblaznil sie podobnie jak Mel Gibson, ktory szczekal antysemickie wyzwiska w
    policjanta ktory go aresztowal za jazde po pijaku. Kramer niestety musi byc
    niezlybm frustratem, szczegolnie ze zadna jego rola po wystepach w Sanfield nie
    wypalila.
  • 24.11.06, 06:23
    a ten tekst ktory napisalam o wiszeniu, wyglosil pare dni temu w stanach znany
    aktor-komik, slynny z roli Seinfelda

    -------> Dla mnie powyższe jest jednoznaczne : komik słynny z roli Seinfelda to
    właśnie Jerry.
    Ani słowa o Kramerzesmile)
    Dziękuję Elu, bo właśnie się uczę angielskiego oglądając Seinfelda i trochę
    byłam zaniepokojona całą sytuacjąsmile)
    --
    Wielojęzyczność w rodzinie

    Forum rzadkich języków
  • 24.11.06, 12:16
    adriannna1 napisała:

    > Nie pokielbasilo sie, bo takie rzeczy nie moga sie pokielbasicsmile
    > tylko niefortunnie zdanie sformulowala i napisala wychodzac z zalozenia, ze
    > wszyscy wiedza ze chodzi o kramera, (co bylo oczywistym bledem- te
    > zalozenie)....

    Srutu tutu , peczek drutu - dwoja na szynach z migania sie ;PP
    A chlopiec do bicia bardzo nam sie przyda, brakowalo go do tej pory ;PPP

    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 24.11.06, 12:23
    sukiennica napisała:
    > Sasiadka mi zwariowala sad

    Sukiennico, z sasiadami kłóc sie do woli bez wzgledu na ich kolor, wyznanie,
    seksualnosc. Kose ci podesle jak przyjdzie czas sie godzic..do sądu karabin z
    wypadajacym zamkiem zabierz i dwa granaty w kieszen.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    TWCH
  • 18.12.06, 21:55
    juz troche sie uspokoilo po tym calym wyzywaniu. Prasa wrocila do starego
    tematu jakim jest Irak, i co z tym fantem teraz zrobic oraz zamarznietych ludzi
    w Oregonie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.