Dodaj do ulubionych

kuchnia polska?

23.03.07, 08:09
Mam w piatkowy wieczor zrobic "cos typowego polskiego do jedzenia" i w glowe
zachodze co moge wymyslic, zeby nie wiazalo sie to z gotowaniem wielkiej
glowy kapusty i poparzeniem twarzy i palcow, lepieniem pierogow przez kilka
godzin czy zaparowaniem zapachem bigosu calego budynku. Szczesliwi konsumenci
sa miesozerni, ale mi nie mowcie ze mam prosiaka na ognisko pchac :o) Po
prostu, ot, polski obiad. Czyli co???
--
Somewhere in Texas a village is missing its idiot.
Edytor zaawansowany
  • gherarddottir 23.03.07, 09:59
    kotlet shcabowy z ziemniakami i mizeriasmile)))
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • blaubeeree 23.03.07, 10:06
    gherarddottir napisała:

    > kotlet shcabowy z ziemniakami i mizeriasmile)))

    + buraczkiwink)
  • gherarddottir 23.03.07, 10:10
    blaubeeree napisała:

    > gherarddottir napisała:
    >
    > > kotlet shcabowy z ziemniakami i mizeriasmile)))
    >
    > + buraczkiwink)
    ewentualnie ogor kwaszony!smile))


    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • blaubeeree 23.03.07, 10:48
    Oooo ogor kwaszony to jest to!!!smile
    ale mi smaka narobilas!! a u mnie nie ma takich ogorkowsad(
    O ja biedna!steskniona za kwaszonymi..
    wink
  • gherarddottir 23.03.07, 14:37
    blaubeeree napisała:

    > Oooo ogor kwaszony to jest to!!!smile
    > ale mi smaka narobilas!! a u mnie nie ma takich ogorkowsad(
    > O ja biedna!steskniona za kwaszonymi..
    > wink

    nie wiem czy to Cie ucieszy ale u mnie tez nie ma kwaszonych. Sama zaczelam
    kwasic smile
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • tora99 23.03.07, 13:59
    spoznilam sie wink
    tez mi do razu schabowy przyszedl do glowy + buraczki + mizeria, kiszony tez
    fajny smile
  • roseanne 23.03.07, 13:52
    pytanie podstawowe- postnie czy nie

    jesli postne - poszukaj karpia, szczupaka, upiecz w calosci, do tego chleb
    zytni + na deser nalesniki z serem lub kisiel

    jesli nie postnie - kurczak z nadzieniem watrobkowym, ziemniaki + mizeria
    --
    Inny Swiat - Zespół Aspergera
  • tamsin 23.03.07, 15:01
    co do tego typowo polskiego kotleta schabowego, to raczej bym sie wstrzymala bo
    niektorzy mysla ze to niemiecki sznycel. Jezeli ma byc to obiad po polsku to
    powinnien skladac sie z zupy, drugiego dania i deseru.
  • ania_2000 23.03.07, 15:26
    do zestwu Tamsin dodalabym jeszcze kompotsmile
    kompot podany w szklance na spodeczku - najlepiej ze sliwek, i zeby pestki byly.

    upiecz schab.
    zasmazana kapusta
    ziemniaki z koperkiem.

    zobaczysz jak wszystko zezrasmile
  • tamsin 23.03.07, 15:31
    no dobrze ze sie pojawilas, bo dawno cie nie bylo widac i juz sie zastanawialm
    co choroba tam za kleska na zachodnim wybrzezu sie pojawila? smile Co do tych
    sliwek z pestkami...mozesz je rowniez dodac do tego pieczonego schabu, jedyna
    uwaga: niektore osobniki moga czuc nagla potrzeba odwiedzenia twojego wychodka
    na dluzej wink
  • maja92 23.03.07, 15:32
    albo kompot z truskawek - takich rozciapanychwink)))

    Moje dzieci zawsze sie mnie pytaja, czy jak jada do Polski to "zalatwie" z
    babcia by tych kompotow truskawkowych nie bylowink))))
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • tamsin 23.03.07, 15:35
    jako zupe proponuje rosol z wlasnorecznie robionym makaronem. Najlepiej na
    tlustej kurze, tak zeby duze oczka tluszczu w zupie byly i goscie mogli sie
    bawic w laczenie ich lyzka wink
  • asia.sthm 23.03.07, 15:44
    ..i makaronik ma byc krotki, bo inaczej stwierdzisz, ze goscie go na widelec
    nawijaja jak spagetti.
    Ostatnia torebke kislu...kisielu(?) .. wyludz od Tamsin, chociaz go dla
    Prezydenta oszczedza.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • gherarddottir 24.03.07, 00:10
    Samo - mala zmiana: zamiast schabowego proponuje zupke jaka Tamsin zaproponowala
    - koniecznie duze oka tluszczu. kure skub sama - bo to wtedy ma sie ponoc
    wieksza satysfakcjez rosolku - ludzie musza te oka tluszczu lyzka laczyc -
    Tamsin ma racje smile
    A na drugie danie - kopytka, kapusta zasmazana ewentualnie forowany juz przeze
    mnie ogor kwaszony do tego zraz zawijany w sosie. Na deser tort z kremem z masla
    i nasaczony ponczem jak z Camargo w latach 70 tych, kompocik z rozciapanymi
    truskawkami, kisiel moze sie nadac z kleksem ze smietany ewentyualnbie budyn z
    glutami ( zle rozmieszany, ale to taka tradycja barow mlecznych) Amen smile)))
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • ania_2000 23.03.07, 15:47
    dzieki Tamsin za pamiecsmile
    zapracowana jestem, na co to przyszlo na stare lata, kurde belanssmile

    rosol to podstawasmile podobno na dobry smak powinny byc gotowany z lapami.
    lapy samo moze podac pozniej jako appetizer?

    aha - i kompot tez jest dobry z rabarbaru. w dziecinstwie zawsze sie domagalam
    tego kompotu - "z wlosami"
  • tamsin 23.03.07, 16:06
    a co powiesz na makaron z truskawkami jako glowne danie????? ja ten zestaw
    trzymam dla prezydenta jakby mi sie chcial pojawic na obiedzie wink no i
    oczywiscie ten kisiel tez, ktory mam zamiar zrobic jak w moim przedszkolu:
    rozcienczony do picia, oczywiscie DODATKOWO do tego kompotu smile)) jeszcze na
    glowne danie mozna ugotowac gar ziemniakow, w drugim garze bigos i chodzic
    wokol stolu i wielka drewniana lyzka nakladac na talerze, z rozmachem zeby sie
    troche rozbryzgalo smile)
  • ania_2000 23.03.07, 16:31
    gar ziemniakow to podstaawa = samo powinna je podawac ubrana w bialy fartuch, z
    koronka wpieta we wlosy i z petem w zebachsmile))
    jeszcze tylko bym dodala, jako element regionalny - skwarki i piwo.

    wersja dl odwaznych - GOLONKA.
    a jezeli wsrod gosci sa ludzie odwazni i zadni wrazen - golonka owlosiona.
  • maja92 23.03.07, 16:34
    tototo - wlochata golonka na piwie!!!

    i jeszcze - flaki!!!
    Obrzydlistwo - nie wiem jak to sie robi i jak to sie je, ale moja babcia mi
    zawsze powtarzala, ze to typowo polska potrawa i powinnam patriotycznie jesc!!
    wink))

    Flaki i zurek do zapicia!!
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • tamsin 23.03.07, 16:39
    i dla urozmaicenia czasu przy tej owlosionej golonce, dla kazdego brzytwa i
    skorzany pasek do jej zaostrzenia. Mozna zrobic konkurs na najlepiej ogolona
    golonke smile Do popicia wlasny bimber i chlebek do wachania na zagryche smile
  • ania_2000 23.03.07, 16:43
    czy myslicie ze samo jest w stanie zdobyc w tak krotkim czasie SALCESON?

    bylyby w sam raz pod ten bimber..
  • asia.sthm 23.03.07, 16:47
    salceson tez z wloskami ...no jak sa juz brzytwy przy stole to niech bede
    wykorzystane do kazdej potrawy.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • gherarddottir 24.03.07, 00:13
    Dziewczyny jestescie straszne!!! zaplulam komputer! smile) Ania jest bardzo
    kreatywna w temacie smile)))) No Tamsin tez smile)))
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • gherarddottir 24.03.07, 00:18
    GEEE Kranie!!!! Ja barszcz czerwony z uszkami ewentualnie pasztecikiem to bym
    mogla litrami i kg pochlaniac. No uwielbiam poprostu!!!!
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • asia.sthm 23.03.07, 16:45
    > smile Do popicia wlasny bimber

    wlasnego do wieczora nie zdazy upedzic...a kupnemu moze niedowierzac...jeszcze
    jej goscie oslepna przy obiedzie i co zrobi.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • tamsin 23.03.07, 16:51
    no przeciez wody brzozowej do popicia nie da!
  • gherarddottir 24.03.07, 00:11
    ania_2000 napisała:

    > dzieki Tamsin za pamiecsmile
    > zapracowana jestem, na co to przyszlo na stare lata, kurde belanssmile
    >
    > rosol to podstawasmile podobno na dobry smak powinny byc gotowany z lapami.
    > lapy samo moze podac pozniej jako appetizer?


    az zawylam!!!!!!!!!!!!!! Witaj Ania !!! Welcome back, ze tak powiem!
    Ten appetizer z lap mnie rozwalil - wyje i wyc nie przestaje ha ha ha!
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • a.polonia 23.03.07, 15:44
    a nie mozesz mrozonych pierogow kupic? smile)))
    soory, ja sie nie znam na gotowaniu, samo, ale gdzies Ty byla, jak Cie nie
    bylo, ha?
  • asia.sthm 23.03.07, 16:21
    No to sie Samo ucieszy. Ma do wyboru do koloru.....
    co ona by bez nas zrobila?
    smile))

    Mozesz jeszcze kaczke upiec...w brytfannie, w buraczkach. To niedlugo bedzie
    nasze danie narodowe.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • a.polonia 23.03.07, 16:51
    szybkie danie na zimno: postawic sloik ogorkow kiszonych, smalec, pajdy chleba,
    flaszke wodki smile
  • kociaszek 23.03.07, 16:52
    makaron z twarogiem !!!!
    a na powazniej: jesli masz suszone grzyby: to grzybowa z makaronem, potem schab pieczony ze sliwka,
    ziemniorki i bukiet surowek: buraczki, mizeria, surowka z kiszonej kapuchy...
    a na deser szarlotka...
    jesli to za pracochlonne (tzn dwa dania) zrob babke kartoflana i do tego owe surowki
  • ania_2000 23.03.07, 16:58
    Kociaszek - z ta babka przedni pomysl..ale kto w dzisiejszych czasach ma sile
    trzec 5 kilo ziemniakow na tarce?

    Chlopa silnego, takiego o wielkich lapskach trzeba by bylo do tego zatrudnic.
    Powinna byc wypozyczalnia takich chlopow tylko i wylacznie do takich prac.
    Do przepchania kibla, wykopania dziury pod drzewo, prasowania, itp.
  • maja92 23.03.07, 17:02
    Tak sobie przypomnialam:
    Czarnine z wisniami
    lub zupa szczawiowa z jajkiem w srodku....

    pycha....

    Nie wiem jak to sie robi;-(((

    PS a co to jest ta babka ziemiaczana?

    Moja babcia tylko pyzy mazowieckie z ziemiakow i miesa robila...
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • ania_2000 23.03.07, 17:19
    czarnina z wisniami?smile)))

    babka to robi sie tak: 5 kilo ziemniakow sciera sie na tarce, do tego zciera
    sie duza cebule, dodaje jajko i lyzke maki, sol i pieprz. wszystko sie miesza.
    cala mase wsadza sie do brytfanki, a na gorze kladzie sie paski bacon, w celu
    upiekszeniasmile - i piecze.
    Jak dlugo i w jakiej temperaturze - nie mam pojecia, ale ma sie upiec.
    Podaje sie w kawalkach - tak jak np. placek drozdzowy - tylko wychodzi cienszy -
    z sour cream.
    oczywiscie z piwem.
  • tamsin 23.03.07, 17:17
    ja mysle, ze jak Samo zacznie teraz trzec to do wieczora utrze smile przy stole
    powinna rowniez nakladac ten kartoflak na talerze z obandazowanymi palcami, po
    na pewno sobie troche je utrze przy tych kilogramach ziemniakow. To tez bedzie
    dobry temat do rozmowy przy stole smile
  • ania_2000 23.03.07, 17:21
    miejmy nadzieje, ze Samo nie nosi tipsowsmile
  • asica74 23.03.07, 17:23
    ha ha! Polka kuchnia to zawsze goracy temat smile))
    --
    kotki Asicy
    i... - Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
  • asica74 23.03.07, 17:29
    Polska miala byc smile
    --
    kotki Asicy
    i... - Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
  • kociaszek 23.03.07, 17:25
    wystarcza 2 kg. Pozostale 2 kg mozna ugotowac, dodac do surowych...mozna tez jakies boczki
    podsmazyc, kielbaske i tez wrzucic do srodka...cebulka tez moze byc podsmazona....piec dlugo...
    jak ktos ma tv polonie przez internet to ostatnio Maklowicz robil....taka babke mozna upiec dzien
    wczesniej i potem tylko odsmazyc na patelce...
    chyba zaraz zaslinie cala klawiature...
    Albo bitki wolowe w sosie (latwe) lub zrazy (troche wiecej babrania) z kasza gryczana...
  • maja92 23.03.07, 17:33
    O rany - Kociaszek dzieki za odsiecz, bo juz sie przerazilam - wczoraj maz
    przytarmosil worek 10 kg-owy ziemiakow i teraz tak sobie wyobrazilam, ze ja mam
    pol tego worka na malej tarce zetrzec....

    TV Polonii nie mam - latwiej nam sie tak wiadomosci ogladawink)))

    Ania.2000 - moja babcia sposobem spod Gruduska, czarnine z wisniami robila, a
    Ty znasz inaczej?
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • ania_2000 23.03.07, 17:37
    Maja - czernine to ja tylko widzialam z dalekasmile Balam sie jej i uciekalam, i
    nigdy mnie nie dogonili zeby zmusic do zjedzenia!
    A moja babcia, z Kaszub, robila je ze swiezo zadzganej gesi..jenyyyyy...
    ps. te wisnie to by mi sie kojarzyly z "plywajacymi strupami"..ojjjeeejjsmile
  • ulinha 23.03.07, 17:53
    A golabki??? A barszczyk??? Albo grochowa???
    Boszzzzzz a ja glodna jak .................wink
    --
    Kto ma Ule ten ma miodwink
    Luzytania ( Portugalia )
    Najlepsi z 1976
  • maja92 23.03.07, 18:02
    Niedawno Thorgalla kapusniak robila....
    moze Jej jeszcze cos zostalo....

    Ania.2000 - oj - Ty to masz skojarzeniawink)) Dlatego ja flakow nie moge
    jesc.... i jeszcze sie nie skazilam - nawet jednym, malutkimwink))))))
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • bietka1 23.03.07, 18:42
    > Albo bitki wolowe w sosie (latwe) lub zrazy (troche wiecej babrania) z kasza gr
    > yczana...

    No, wlasnie, a jak to sie robi?

    Galareta z nozek tez polska, tylko za duzo babrania. Ja tego, chyba, nigdy nie zrobie..
  • syswia 23.03.07, 17:28
    niesmialo zasugerowalabym robot wielofunkcyjny....
    na tarce scieram tylko parmezan do spagetti
    inaczej chdozilabym juz z palcami obskrobanymi za skory...
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • ania_2000 23.03.07, 17:34
    jaki ten robot masz? bo moj tak dobrze jak tarka nie sciera - zawsze mowilam,
    ze mam felerny...moj sciera na takie wiorki bardziej niz na miaze - jak te
    drobne oczka w recznej tarce.
  • syswia 23.03.07, 20:40
    Mam 4 rozne tarki do robota: plasterki (gilotyna), grube oczka, chude oczka i
    na papke
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • a.polonia 23.03.07, 18:59
    No wlasnie syswia, pochwal sie robotem smile.
    Ja mam taki beznadziejny, kiedys wzielam sie za robienie pasztetu z soi, nigdy
    wiecej!

    A to ziemniaczane cos z pewnoscia zrobie, mniam.
  • kociaszek 23.03.07, 20:08
    bitki wolowe
    wolowine cienkie platerki, wytluc tluczkiem, oproszyc sola i pieprzem, mozna
    posmarowac musztarda...obsmazyc z dwoch stron, przelozyc go garnka, na tej samej
    patelni (nie myc, smak z miesa) podsmazyc cebulke, jak sie zezloci zalac patelke
    woda, zagotowac, zalac owa mikstura bitki i na wolnym ogniu gotowac...dodac
    listek laurowy, ziele anglielskie, wegete, mozna kilka suszonych grzybkow...to
    sie musi ponad godzinke pyrotac, lepiej ze dwie...wody dolewac...potem tylko
    sosik zaklepac...maka albo smietanka...
    zrazy tak samo, tylko bitki zawinac wkladajac w srodek kawalek kiszonego ogorka,
    plasterek boczku, spiac wykalaczkami, obsmazyc etc....
    do tego kasza gryczana...i surowka np z buraczkow: podsmazonych albo na zimno:
    buraczki (ugotowane)w kostke, troszke drobno skrojonej cebulki, musztarda,
    troche smietanki albo jogurtu, mozna posypac zielona pietucha...
    albo mizeria, ale jak robic mizerie to chyba nie bede pisac...o rety jaka ja
    glodna...niech Nocny wraca juz, bo zaczne obgryzac noge od stolu...a u nas
    dzisiaj pesto ze swiezymi pomidorkami z razowym makaronem i parmezanem...o rety...
  • asia.sthm 23.03.07, 20:44
    Samo, jak masz juz bitki wolowe ze sosem to teraz kolej na kopytka.
    Nie widzialam jeszcze cudzoziemca co by tego nie lubil. Do wszystkiego innego
    moga miec obiekcje, ale nie do bitek z grzybiennym sosem i kopytek.
    Daj raport co postanowilas i jak wyszlo, bo inaczej zamorduje i konczyne ktoras
    wyrwe.
    Powodzenia.

    Ps Wczesniej wspomniana moze wzbudzac obiekcje. Moja tesciowa lubi gryczana ale
    jest wyjatkiem. Moja tesciowa ma dobry gust w smaku. Jedyna w mojej szwedzkiej
    rodzinie nie ma obiekcji do niczego...no flakow jej nie dawalam ale reszte lubi.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • arim28 23.03.07, 20:47
    Kresowa - Kartecze!
    Do tego surowka z kapuchy. Mniam.
  • bietka1 23.03.07, 20:48
    Jestem pelna podziwu dla osob, ktore potrafia wszystko zrobic i do tego smacznie.
    Ja oczywiscie tez gotuje, ale jakos wszystko w wydaniu innych wydaje mi sie smaczniejsze.
    Ja wlasciwie gotuje, bo musze, chociaz chcialabym to robic bardzo dobrze.
    Musze sprobowac z tymi bitkami.
  • asia.sthm 23.03.07, 20:58
    Bietus, ty sie nie stresuj. Mnie 20 lat zajelo zanim poczulam sie pewnie przy
    garach. Co wcale nie oznacza ze wszystko zawsze sie udaje. Ma ktos nabozenstwo
    do garow, to ma. A jak nie ma to tez nie koniec swiata.

    Z tymi bitkami, to Syswia kaze dlugo pyrtolic. Ja uwazam, ze to zalezy od
    miesa. Czasem mozna w pospiechu upyrtolic 20- 30 minut i tez dobre.
    Ja zawsze na ryzyk fizyk, jak ze swiatecznym stekiem - czasem da sie zjesc ,
    czasem jak podeszwa choc wedlug przepisu. Radze sie nie dac zalamac jakims
    niepowodzeniem , bo wtedy to tylko z mosteczka do wody. A jesli ja jeszcze zyje
    to znaczy ze wszystko mozna pokonac. Mam pewne dania, a mam takie co to, na
    dwoje babka wrozyla. Wielkie mecyje!
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • bietka1 23.03.07, 21:19
    Ach, Asia, jesli ma byc naprawde ladnie to jestem strasznie zestresowana, chociaz juz mi sie
    udawalo.
    Musze przyznac, ze z polskich dan jakos nie potrafie niczego zaserwowac, by wypromowac
    polska kuchnie, moze poza barszczem z uszkami na wigilie. Moze tez dlatego, nie probuje, az
    tak bardzo, bo polska i niemiecka kuchnia sa bardzo pokrewne i pracochlonne. A sznycel z
    kurczaka to tylko pojscie na latwizne.
    A teraz wlasnie mnie stresuje, ze musze zaprosic gosci na podwieczorek i musi byc 'chic'. Nie
    chcialabym niczego kupowac, ale poza goframi jeszcze nic nie przyszlo mi do glowy.
    Pewnie rozpoczne podobny watek do Samo smile
  • asia.sthm 23.03.07, 21:41
    bietka1 napisała:

    > Pewnie rozpoczne podobny watek do Samo smile

    Rozpocznij Bietko, i tak ci pieknie wszystkie doradza, ze zglupiejesz na nowo.
    Wody brzozowej nie dasz do picia, to pewne.
    Gofry sa dobra baza. Mozesz je zrobic na ostro z cala masa dokladek do
    posmarowania.
    Moze byc salatka z tych pozywnych + swieza bagietka i sery na keksach na
    dokladke.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • asia.sthm 23.03.07, 20:04
    A ja sie pytam , gdzie jest Samo ?
    Samo sie nie ugotuje, zbliza sie pora i do garow czas przystapic.
    A zeby przystapic do garow to nalezy przeczytac dobre rady na forum.
    Wiec gdzie Samo?
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • syswia 23.03.07, 21:03
    A tak serio mowiac, ja na uroczysty obiad dla mojego bylego szefa i jego
    malzonki (ktorych autenetycznie lubie) zrobilam:
    schab pieczony (latwizna: bierzesz schab, obkladasz przyprawami jakimi lubisz
    na noc w lodowce, nastepnego dnia obsmazasz z kazdej strony szybko i wstawiasz
    do piekarnika srednio nagrzanego podlewajac woda albo bialym winkiem)
    surowke z korzenia selera z rodzynkami w kremowym sosie
    surowke z czerwonej kapusty
    pieczone ziemniaki
    byly tez przystawki i deser tak sobie polskie wiec nie podaje
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • mon101 23.03.07, 21:59
    Zrobilam sie glodna po przeczytaniu tych postow, ide po ogorka, kiszonego
    oczywisciewink)
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • jan.kran 23.03.07, 23:03
    Nie mam zielonego pojęcia jakie jest typowe polskie daniesad

    Ale moja córka zrobiła na swoją parapetówkę m.in. barszcz + uszka z polskiego
    sklepu na rogu.
    Niemcy sobie wyrywali z rąk ten smakołyk , serio.
    --
    <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229">Wielojęzyczność w
    rodzinie</a
  • asia.sthm 24.03.07, 15:29
    Samo, prosze nam tu zdac raport czym i jak uraczylas gosci. Kciuki cala noc za
    udane przyjecie trzymalam.
    Nie moge sie doczekac rewelacji smile))))))
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • tamsin 24.03.07, 22:38
    Golneli sobie pewnie tego bimbru przy golonce i teraz po omacku do komputera
    trudno trafic wink
  • kociaszek 25.03.07, 10:37
    Bielka, zupa krem ze szaragow, przepis znajdziesz na gazetowej kuchni...jakas pieczen...salatki...
  • gherarddottir 25.03.07, 13:19
    Tamsin ma racje. Pewnie sobie nasza Samo golnela i to nie golonke wraz z
    zaproszonymi goscmi i trudno droge do kompa znalezc, albo nadal siedza wszyscy w
    kregu i skubia ta kure na rosol ! tongue_out
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • a.polonia 25.03.07, 16:03
    Kobitki, babka ziemniaczana u mnie juz w piecu smile))) Nigdy nie jadlam i nie
    robilam, to moj debiut, ale zapach, mniam.
  • asica74 25.03.07, 20:17
    a zdjecie gdzie jest?
    --
    kotki Asicy
    i... - Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
  • ania_2000 25.03.07, 20:22
    kto tarl ziemniaki?smile
  • maja92 26.03.07, 18:38
    Ja!!!

    Bardziej mi wyszla papka niz babka ziemiaczana, ale bylo w brytfannie i maz po
    prostu z lyzka zasiadlwink)

    To byl moj pierwszy raz i niepowodzenia zwalam na beznadziejne irlandzkie
    ziemiakiwink))......no przeciez nie ja...ja doskonala kuchara (NIE) jestemwink))))

    Do nastepnego razu - popsulam mikser/robota..czy jak to tam sie nazywa...silnik
    nie chce odpalicwink)))
    Moze nastepnym razem zabiore sie za tarcie na tarce....

    Pan Maz powiedzial, ze bylo na 3 z plusem - czyli kurs forumowy szybkiego
    gotowania babki ziemiaczanej zaliczylam, moze ledwo, ledwo, ale pozytywniewink)
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • asia.sthm 26.03.07, 18:47
    Majka, trzy z plusem i popsuty mikser to niezle wypadlas.
    Troche mnie zniechecilo. I wogole to jakos proporcje mi nie leza.
    Ani cos sie pokielbasilo : 5 kilo kartofli, jedno jajko i dwie lyzki maki ? to
    wcale sie nie dziwie Majko, ze ci papka wyszla. I tak masz pomyslowego meza, ze
    z lyzka zasiadl.
    To trzeba zagescic i troche wody odcisnac z kartofli....jak na placki .


    A Samo jak wroci to oberwie.
    Chociaz... moze ja goscie za ten wystawny obiad ubili?
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • tamsin 26.03.07, 19:03
    Dla nastepnej spragnionej polskiego obiadu wyszukalam typowo polskie menu smile

    1. przystawka
    - sledz po japonsku lub ryba po grecku

    2. zupa
    barszcz ukrainski lub chlodnik litewski

    3. glowne danie
    - rzymska pieczen lub
    - sznycel wiedenski

    4. deser
    - jablka w ciescie francuskim lub
    - sernik wiedenski
  • triskell 26.03.07, 19:59
    Tamsin, jeszcze o fasolce po bretońsku zapomniałaś (którą zresztą uwielbiam i
    faktycznie uważam za dość polskie danie). smile

    Zastanawiam się, czy te ziemniaki dałoby się przez sokowirówkę przepuścić i
    później połączyć sok z pulpą? Czy też to byłoby za drobno "starte"?
    --
    Problems are opportunities in work clothes.
  • gherarddottir 26.03.07, 22:28
    No niemowiac juz o zaserwowaniu tego wszystkiego jako szwedzkiego stolu ! lol
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • tamsin 26.03.07, 22:38
    ziemniaki przepuszczone przez sokowirowke swietnie sie nadaja na pyzy z miesem.
    One sa chyba lepsze od kartoflaka, choc smak jest dosyc podobny. Jedynie co
    robisz z tym sokiem z ziemniakow, to dajesz mu sie ustac, wylewasz a na spodzie
    masz krochmal ktory dodajesz do tej pulpy z ziemniakow, plus oczywiscie jajko i
    maka. Lepiej podobno sie trzymaja. Te pyzy nadziewa sie miesem mielonym i
    gotuje w goracej wodzie. Mozna zrobic ich cale wiadro, bo one sa najlepsze jak
    ostygna, zsinieja i sie je odsmaza na drugi, trzeci czy dziesiaty dzien. Ohhhh
    jak mi sie takich pyz zachcialo!!!
  • asia.sthm 26.03.07, 22:48
    Pyzy nadziewane to juz nie pyzy tylko kołduny, prosze pani wielmoznej.
    Ugotuje sobie i bede je teraz jesc przez tydzien. Dobrze ze mi je
    przypomnialas, bo nie wiedzialam czego mi sie chce. Teraz wiem smile)))
    Jakos serce stracilam do tej babki na rzadko.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • a.polonia 26.03.07, 23:42
    jajek zapomnialam dodac, wyszlo obrzydliwe gliniaste cos i wyladowalo w koszu,
    Asiu, myslisz, ze za 20 lat cos ze mnie wyrosnie?

  • tamsin 26.03.07, 23:56
    no szkoda, bo pewnie maz Maji tez by zjadl wink
  • a.polonia 27.03.07, 00:08
    tamsin smile))))))))
    Moj tez robil podejscie z lyzka, prosto z formy, ale nie dalo rady smile), ale
    dzielny jest smile)))
  • maja92 27.03.07, 11:13
    tamsin napisała:

    > no szkoda, bo pewnie maz Maji tez by zjadl wink

    ******************

    Wczoraj z kibla nie wyszedlwink)) Przyjechal wieczorem do domu, by mi
    powiedziec, ze wcale sie nie napracowal, bo sr.. caly dzienwink))

    No to juz wiem dlaczego mi papka wyszlawink))
    Widze, ze nie tylko ja taka kuchara do baniiwink))))
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • ania_2000 27.03.07, 16:30
    smile)) a upieklas dobrze? moze to surowe bylo jeszcze? - bo sie dlugo piecze,
    wrzucilam na google "babke ziemniaczana"i i okazuje sie, ze trzeba piec prawie
    2 godziny!!!

    gotowanie.x3m.pl/index.php?przepis=89
    www.gotowanie.wkl.pl/przepis275.html
    no i druga sprawa - nasze (i mezow) zoladki odzwyczaily sie od takich
    frykasowsmile ja sobie niewyobrazam swojej reakcji np. po zjedzeniu flakow albo
    kaszankismile
  • asia.sthm 28.03.07, 10:41
    No teraz proporcje bardziej do mnie przemowily .... nie trzeba obierac pol
    furmanki kartofli, a potem przez slomke te babke wcukiwac.

    Maja, ty poglaszcz swojego chlopa. Dzielny i oddany ci bez granic.
    smile)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • maja92 27.03.07, 11:11
    tamsin napisała:

    > Dla nastepnej spragnionej polskiego obiadu wyszukalam typowo polskie menu smile
    >
    > 1. przystawka
    > - sledz po japonsku lub ryba po grecku
    >
    > 2. zupa
    > barszcz ukrainski lub chlodnik litewski
    >
    > 3. glowne danie
    > - rzymska pieczen lub
    > - sznycel wiedenski
    >
    > 4. deser
    > - jablka w ciescie francuskim lub
    > - sernik wiedenski
    **************

    Dodaj jeszcze gulasz wegierski....

    Te nazwy jakos malo polskie sawink))))

    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • kociaszek 28.03.07, 13:13
    jak papka tzn: za duzo wody (nie odcisnieta!!!!) za malo maki, brak jajka...to sie powinno pieknie
    zsiasc...inna inszosc, ze dopoki nie wystygnie to ma prawo byc troche luzne, ale nie, zeby az papka...
  • arim28 29.03.07, 15:26
    Babke kroi sie nozemwink
    A dodawalyscie kiedykolwiek do babki, cebulke i podsmazany boczek i ja daje dwa
    jajka bez odciskania wody.
    Niektorzy dodaja galke muskat.
  • bietka1 07.04.07, 20:20
    No, tak, dzisiaj to tutaj pewnie nikt juz nie zajrzy, a ja wlasnie zrobilam bitki na jutro i sa twarde
    i zylaste. Mieso bylo zylaste od poczatku, ale myslalamm, ze jakos to bedzie, ale to jest
    katastrofa, a jutro przychodza goscie.
    Kupilam nowy taki kawalek, ale w sklepie mi powiedziano, ze to sie tylko do pieca nadaje.
    Z czego robi sie te bitki, bo zwarjuje?
    Tzm., chodzi mi o rodzaj miesa.
    Jest tu kto???

  • tamsin 07.04.07, 20:26
    Bietka, ja bym na twoim miejscu dusila je do miekkosci, podaj w sosie
    koperkowym lub wlasnym, ale dus je az zmiekna, innej rady nie mam.
  • asia.sthm 07.04.07, 20:58
    Bietko, dus dus az bedzie miekkie i nie poddawaj sie.
    Moze ta krowa tez zjadla worek po cemencie jak ta moja przed cwierc wiekiem.
    Krowy maja takie widzimisie wink)
    Nie poddawaj sie, kiedys zmieknie, podlewaj wody a pod koniec zagescisz sos na
    swoje widzimisie. Koperkowy zawsze zdaje egzamin.
    No wesolych swiat!

    Z nowego kawalka zrob cos innego. I na dwoje babka wrozyla. Pieczen z piekarika
    tez jest sporym ryzykiem ale zawsze mozesz to na gulasz przerobic w razie jakby
    sie spodeszwilo (to od podeszwy).
    Glowa do gory.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • azja1974 07.04.07, 21:30
    ja oporne bitki, po wielu uporczywych probach przyrzadzenia wykwintnego
    befsztyka a to w czerwonym winie, a jusci w sosie wlasnym (nie te same bitki,
    ma sie rozumiec, za kazdym razem inne) zalatwiam w szybkowarze (chyba tak sie
    nazywa to urzadzenie, co pod cisnieniem gotuje?). 15 minut i najbardziej oporne
    sa kruchutkie. a w ogole to zauwazylam, ze faktycznie najwiecej zalezy od miesa
    (wprawdzie zdolna kucharka moze i dobre mieso zepsuc, ale takie trudniej). jak
    kupuje befsztyk u rzeznika, to w 5 minut jest gotowy, a jak w supermarkecie, to
    im dluzej smaze, tym bardziej do wyrzucenia. chocaz tez mam meza, co sie nie
    poddaje. ale to nie z poswiecenia, on po prostu jest wszystkozerny.
    przy okazji brawa dla meza maji!!!
  • bietka1 07.04.07, 21:31
    Ja te bitki jeszcze w mace utytlalam i smak sosu jest obrzydliwy.
    A z nowego miesa robie pieczen. Jak nie wyjdzie to zwarjuje do reszty.
    Moj maz mowi, ze to dlatego, ze nie mam ochoty.
    Juz sama nie wiem.
    Do tej pieczeni to chyba kciuki potrzebne.

    A swoja droga to tu chyba nikt bitek nie zna. Nawet pani w sklepie powiedziala, ze tego miesa
    sie nie kroi, bo wyjdzie za twarde. Dopiero po upieczeniu mozna pokroic.
    Czy to pewne, ze kazde zmieknie?
    Jesli tak, to sprobuje po swietach.
  • asia.sthm 07.04.07, 22:34
    > Czy to pewne, ze kazde zmieknie?

    Pewne! Laski nie robi. Moje z tej krowy od centu potrzebowalo 4-5 godzin.
    Maka nioe przeszkadz . Smak sosu zrob na ostro grzybowo. Nie masz grzybow to
    uzyj kostki grzybowej. Dobrze bedzie!
    Za pieczen potrzymam kciuki. Pieczeni nie przetrzymuj w piekarniku. Uzyj
    termometru. Po upieczeniu daj jej odpoczac i nie kroj od razu bo wyleci ci cala
    ciecz z miesa co oznacza: wiory. Cienko kroj i do tego sos. Musi byc zjadliwe wink
    §¤§
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • asia.sthm 07.04.07, 22:35
    > Moje z tej krowy od centu
    = cementu

    Glodna chyba sie zrobilam i zjadam litery
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • bietka1 08.04.07, 21:18
    Asia, z ta pieczenia to byl dobry pomysl.
    Dziekuje za kciuki, na pewno pomogly.
    Goscie byli bardzo zadowoleni. Chociaz moze troche rozczarowani, bo nie bylo nic dla nich obcego, a
    typowego dla polskiej kuchni. Poza cwikla, ktora podalam do miesa i to smakowalo. Mieso wyszlo w
    kazdym razie takie jak trzeba. Do tego salate, mizeria, cwikla i ziemniaki z koperkiem.
    A teraz postawilam na gazie wczorajsze bitki i nawrzucalam suszonych grzybow. Ciekawe co z tego
    bedzie. Bo one sa takie bloniaste i do tego twarde.
    Ale to tylko dla nas, wiec moge nie jesc.
    A czym je wyostrzyc w smaku?

    Jeszcze raz dziekuje za kciuki smile
  • asia.sthm 08.04.07, 21:46
    Dobrze znaczy trzymalam smile)

    A namoczylas te grzyby? Czuje, ze nie namoczylas, ale to nie szkodzi- podlej
    wody i niech sie pyrtoli. Wsyp vegety jesli masz lub wciepnij kostke wolowa,
    moze byc i jedno i drugie, popieprz od serca. Bedzie dobrze. Zagescisz na
    koniec bo inaczej sie przypali. Jak nie wiesz co na koniec zrobic, to wciepnij
    troche swiezego koperku. Koperek zawsze dobrze robi.
    No to potrzymam jeszcze troche..
    §¤§
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • bietka1 08.04.07, 22:34
    Fakt, nie namoczylam, ale to z niemieckiego sklepu, wiec odrazu sie rozpulchnily.
    Wydaje mi sie, ze troszke zmieklo i zmienilo smakna lepszy. Vegety nie mam, a kostka wieprzowa jest
    z bio-sklepu, wiec mam nadzieje, ze zadziala.
    Nie moge uwierzyc, ze ucze sie gotowc i jest lepiej smile
    Jeszcze jedno, czy gorowac to z przykrywka, czy bez?
    Asiu, dziekuje za rady i kciuki smile
  • tamsin 08.04.07, 23:00
    dus na malym ogniu pod przykryciem. Jak pokrywka za bardzo podskakuje, to
    mozesz ja troche odsunac, ale dusi sie generalnie pod pokrywka.
  • bietka1 08.04.07, 23:41
    Po prostu nie moge w to uwierzyc, zmieklo i jest naprawde dobre.
    Nastepnym razem sprobuje z miesa na rolady zrobic bitki w sosie grzybowym, a do tego moze nawet
    kopytka.
    Na pewno bede pytac o rady, ale KP jest niezawodna smile
  • gherarddottir 09.04.07, 12:17
    o kopytka? A czym sie roznia kopytka od leniwych pierogow????smile)
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • asia.sthm 09.04.07, 15:31
    Oj fajnie ! Mnie az wczoraj zmoglo od tego gotowania smile)
    I takesmy wspolnie z Tamsin zarcie od wyrzucenia uratowaly. Bietka bohaterem!
    Przy kopytkach o droge pytaj; jestem mianowicie expertem od kopytek.

    Dorko, leniwe maja ser, kopytka kartofle - gniecie sie tak samo, gotuje tudziez.

    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • mon101 09.04.07, 16:26
    Pamietacie takie powiedzenie: "Polska jest jak bar mleczny, troche slaskich,
    troche ruskich, a reszta leniwe" smile)
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • tamsin 09.04.07, 16:59
    nie znalam tego powiedzenia ale bardzo mi sie podoba. Po tych swietach jestem
    zdecydowanie w tej trzeciej kategorii baru mlecznego wink

  • bietka1 10.04.07, 22:01
    asia.sthm napisała:

    > Mnie az wczoraj zmoglo od tego gotowania smile)
    Asiu, nie zartuj, mam na dzieje, ze to nie moja wina, bo ja tutaj mam zamiar jeszcze czesciej sie
    doedukowac.
    W kazdym razie musze to napisac, to mieso bylo takie dobre, ze az nie moge uwierzyc. Jeszcze
    dziesiaj jedlismy na obiad.
    A ja juz prawie uwierzylam, ze jeszcze kucharka ze mnie bedzie.
    Z pomoca KP, oczywiscie smile
  • tamsin 10.04.07, 22:06
    no to jak juz przez bitki spokojnie (prawie) przeszlas, to teraz czas na kaczke
    w sosie malinowym.
  • asia.sthm 11.04.07, 01:02
    Bietko egzamin bojowy zdalas na piatke, beda z ciebie ludzie... zdatne do
    wykwintnego pichcenia. KP jest dumna z ciebie.
    Nastepnym razem stawiamy sie z Tamsin i cala Kupa na zawolanie, nawet jesli to
    gotowanie ma znow trwac trzy dni smile

    PS Kazdy glupi umie zlapac gar i poleciec z nim do smietnika, co nie?
    Prawdziwy mistrz walczy do konca.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • gherarddottir 11.04.07, 09:51
    o rany, ale mi sie zachcralo takich leniwych pierogow. Teraz sobie przypomnialam
    : polane roztopionym maselkiem i posypane cukrem. Ja tego chyba ze 30 lat nie
    jadlam. Chyba zrobie smile)
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • samo 08.04.07, 05:41
    Haha, dopiero jak zajrzalam do watku o powrocie do ojczyzny to mi sie z powodu
    postu Asi przypomnial ten watal... Az sie poplakalam ze smiechu jak
    przeczytalam caly :o))))))))) A ja wtedy zrobilam w koncu zupe pomidorowa a na
    drugie (typowo po polsku ;o)) zielone curry z kurczaka. No i niestety curry
    bardziej mojemu delikwentowi smakowalo bo nienawidzi smietany a ja
    niefrasobliwie dodalam jej do zupy :o)

    Pare dni pozniej zaserwowalam mrozone ruskie pierogi. Smakowaly. Pozniej
    nasmazylam plackow ziemniaczanych. Smakowaly bardzo ale probowal mnie namowic
    na smazenie bez oleju co spotkalo sie z mojej strony z ostrym sprzeciwem
    poniewaz olej stanowi o plackowatosci plackow :o) Byl rowniez twarog z
    rzodkiewkami i szczypiorkiem jako typowo polskie sniadanie, ale ja sama go w
    koncu jadlam 3 dni, haha. No i juz mi sie nie chce polskiej kuchni, ale watek
    idzie do ulubionych!
    --
    Somewhere in Texas a village is missing its idiot.
  • asia.sthm 08.04.07, 13:14
    No pilnowac cie trzeba wink
    To mysmy myslaly, ze zgraja glodnych gosci cie najedzie a ty jednego tylko
    mialas crying Ale za to wymagajacego jak cholera. Ja bym mu upiekla placki na
    wodzie i niechby sobie zjadl ze smakiem :o)
    No i taki co twarozku ze szczypiorkiem i rzodkiewkami nie lubi dostalby platki
    owsiane na mleku, na cieplo, troszke przypalone i z "glutami".
    Mial szczescie ze na ciebie trafil.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    wink
  • samo 08.04.07, 22:00
    Eee, mialo byc dwoch gosci a w koncu byl jeden delikwent :o) A zaraz go
    nakarmie polska salatka jarzynowa co przynioslam z proszonego sniadania
    wielkanocnego i makowca mu wetkne do paszczy.

    > No i taki co twarozku ze szczypiorkiem i rzodkiewkami nie lubi dostalby
    platki
    > owsiane na mleku, na cieplo, troszke przypalone i z "glutami".

    Brrr! :o) Ale obawiam sie ze on by to wolal niz ten twarog. Ale ja szczerze sie
    ucieszylam jak on nie chcial twarogu- wiecej dla mnie :o) Twarog tu na wage
    zlota, hihi.
    --
    Somewhere in Texas a village is missing its idiot.
  • bietka1 31.12.07, 01:26
    Znalazlam smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka