Dodaj do ulubionych

Bedziecie brac udzial w tych nowych wyborach?

08.09.07, 00:20
Polska polityke sledze tak bardziej z doskoku ale staram sie brac
udzial w wyborach prezydenckich, z parlamentarnymi roznie to bywa.
Widze na pierwszej stronie GW, ze 21 pazdziernika nastepne wybory
parlamentarne sie szykuja. Trzeba by sie zaczac interesowac kto i co
ale sama nie wiem, czy mam dosc checi i samozaparcia. Przyznam, ze
nawet za bardzo mi sie czytac nie chce dlaczego sie tak prematurely
rozwiazali... Bedziecie glosowac? Elka
Edytor zaawansowany
  • tamsin 08.09.07, 00:32
    ja nie...jakos juz dawno temu stracilam watek kto jest kto i co. A
    moze zainteresowanie polityczne w "nowym" kraju zupelnie przytlumilo
    jakiekowiek zainteresowanie starym? Nie jestem odosobniona w tym, bo
    maz tez jakos stracil kontakt policzyny ze swoim starym krajem i z
    kolei zupelnie mi zwariowal politycznie tutaj. Poza tym troche mam
    watpliwosci czy mam prawo mieszac sie tam, gdzie mnie nie ma i nie
    bedzie? Oczywiscie chcialabym jak najlepiej dla Polski ale nie chce
    decydowac o czym co jest dla mnie juz obce.
  • elagrubabela 08.09.07, 01:32
    Rozumiem. I tez miewam podobne watpliwosci. Z drugiej jednak strony,
    ja sobie bardzo wysoko cenie sam akt oddawania glosu. To jest dla
    mnie okropnie wazne, to ze mam prawo i przywilej wyrazic opinie. I
    poki jestem polska obywatelka, a zamierzam nia byc do grobowej
    deski, mam poczucie, ze powinnam z tego przywileju korzystac. Chocby
    przez szacunek dla tych, ktorzy w tylu miejscach swiata nie maja
    takiego luksusu jak swobodne oddawanie glosu. Ja wiem, ze to brzmi
    mocno senstymentalnie i zapewne jeszcze bardziej naiwnie, no ale ja
    to tak wlasnie widze. Dlatego zloszcze sie na siebie gdy sie polenie
    w wertowaniu informacji. Oczywiscie, moja lokalna polityka tez
    jestem bardzo zainteresowana ale to przychodzi duzo latwiej. Nie
    chce zeby moje poczucie polskosci sprowadzalo sie do kupowania
    kwaszonej kapusty w Starskym [lokalny sklep polski] ani moje
    docenianie demokracji jako systemu politycznego do glosowania na
    tego, kto pierwszy zapuka do moich drzwi w czasie lokalnej kampanii.
    Ale rozumiem doskonale, ze z mijajacymi latami jest coraz trudniej.
    Ale tez nie chce sobie wybaczac "olewu" dla polskiej polityki, bo
    jednak przywilej brania udzialu w wyborach to wazna rzecz. Elka
  • monika_a_b 08.09.07, 08:57
    Ciekawa jestem kto teraz wygra te wybory, ale jeszcze przecież nie
    wiadomo, kto w nich startuje, prawda?

    Pozdrawiam,
    Moni
  • jan.kran 10.09.07, 19:49
    Postaram sie. Mam problem z uzyskaniem dowodu ze jestem ob. PL tongue_outPPP
    Ale zanim w polskiej swiadomosci zaniknie podzial na Polakow i
    Polonie to ja chyba sczeznesmile
    Ja kompletnie nie rozumiem po cwiercwieczu emigracji i otarciu sie
    o europejska demokracje podzialu na Polakow w PL i Polakow na
    emigracji.
    Ale najpierw trzebaby wywalic z cieplych posadek polskich
    urzednikow konsularnych i ambasadorow stojacych okrakiem miedzy PRL
    a Polska nalezaca do UEsmile))

    Chyba
    sie jutro poczolgam do polskiej ambasady < mieszkam trzy minuty
    od smile > Nie wiem czy mi starczy sily na rozmowe z Paniami
    Urzedniczkami. Ostatnia proba byla lat temu dwa i poprzysieglam
    sobie ze moja noga w polskim piekielku jakim sa przedstawicielstwa
    Oj za granica nie postanie.
    Ale korci mnie zeby sprobowacsmile)))
    Poszukam swojego paszportu konsularnego niewaznego od lat i zaskocze
    Pania Ziutke i Pania Jole znienackatongue_outPP
    Jak ja kocham Polske ... z oddalismile))
    Kran
  • sylwek07 08.09.07, 09:14
    monika_a_b prawie kazdy moze startowac w wyborach i zostac
    wybranym smile

    a no wlasnie czy nalezy glosowac..powiem tak ze nalezy bo zeby potem
    znow nie bylo ze zle jest w Polsce.Macie teraz szanse zmienic scene
    polityczna a czy z tego wyboru skorzystacie to Wasza wola i sprawa.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • kasia157 10.09.07, 22:11
    Ja uwazam, ze nie powinien glosowac ten, ktory w Polsce nie mieszka i nie ma
    zamiaru tam wrocic. Z jakiej racji mamy miec prawo do ukladania 'zycia' innym i
    dlaczego mozemy glosowac skoro nie bedziemy nigdy ponosic konsekwencji naszych
    wyborow.
  • wiedzma30 11.09.07, 01:05
    Zgadzam sie z toba calkowicie.
    Jak mozna glosowac tak "w ciemno", nie mieszkajac w danym kraju? Nie rozumiem i
    nie zrozumiem.
  • elagrubabela 11.09.07, 03:27
    Dla mnie obywatelstwo jest zdecydowanie wazniejsze niz adres.
    Adresow to ja juz mialam iles tam i pewnie bede jeszcze miala God
    knows how many. Obywatelstwa mam dwa i traktuje tak powaznie jak
    moge. Rownie powaznie oba.
    Z kolei ja nie rozumiem jak mozna kwestie adresu przedkladac ponad
    obowiazek i przywilej obywatelski. To, ze nie mieszkam w Polsce nie
    zwalnia mnie z obowiazku obywatelskiego ani tez nie obiera mi
    obywatelskiego przywileju jakim jest pelne uczestnictwo w
    demokratycznych wyborach. Inaczej to po diabla komu ten dodatkowy
    paszport? Elka
  • kasia157 11.09.07, 09:16
    Wlasciwie jest niepotrzebny. Obywatelstwo w Polsce dziedziczy sie z
    pokolenia na pokolenie i praktycznie niemozliwe jest go stracic. Dla
    mnie nie do pomyslenia jest, ze JA mam decydowac o innych nie bedac
    czescia ich ''swiata''. To nie ja beda zyla w kraju, rzadzonym przez
    wybranych przeze mnie politykow. Jak dla mnie to ''naduzycie'' prawa
    obywatelskiego. Bo jak slusznie zauwazylas z prawami wiaza sie tez
    obowiazki. A jakie Ty masz obowiazki wobec Polski?, jakie obowaiazki
    bedziesz wypelniac jak rzadzic bedzie jedna partia albo druga. Skoro
    z tych lub innych wzgledow zdecydowalysmy sie na wyjazd to chyba nie
    po to, aby pouczac i dyrygowac tym ktorzy zostali i mowic jak oni
    maja zyc i w jakim kraju.
  • wiedzma30 11.09.07, 19:25
    Mieszkam dopiero kilka lat za granica, ale nie wyobrazam sobie wziecia udzialu w
    wyborach w kraju w ktorym nie mieszkam. Na jakiej podstawie mialabym wybierac -
    koloru krawata czy kroju garnituru/kostiumu?.. Przeciez na podstawie notek i
    obietnic zamieszczonych w internecie nie mozna dokonac - wedlug mnie - wyboru.
    Trzeba miec jakies pojecie o osobie, ktora sie wybiera - czym sie zajmuje, jakim
    jest czlowiekiem, czy zasluguje na zaufanie itp. Jak moge to stwierdzic skoro
    przeczytam jedynie kilka zdan w internecie? Oczywiscie, jezeli mieszka sie w
    danym kraju, nie zna sie wszystkich kandydatow, ale zawsze jest kilka osob na
    ktore warto oddac glos. Ale jezeli mieszka sie za granica - jakie ma sie pojecie
    o kandydatach??

    A po drugie - dlaczego/jakim prawem (na logike, bo prawo do tego teoretycznie
    posiadam) mam wybierac komus osoby, ktore beda decydowaly o jego zyciu? Bez
    sensu... Moze akurat te kilkanascie glosow z zagranicy poprze osobe, ktora nigdy
    nie powinna zostac wybrana? Mysleliscie nad tym? Nie mozna wszystkiego tlumaczyc
    sobie - bo mam do tego prawo - trzeba tez podejsc do tego logicznie. Czy
    chcielibyscie zeby ktos za was wybral osoby, ktore zdecyduja na jakich zasadach
    "kreci" sie wasze zycie? Mysle, ze nie...

    A co maja robic ludzie, ktorzy maja po kilka obywatelstw? Rowniez glosowac w
    kazdym z krajow?..

    I jeszcze cos - czy przynajmniej raz usluszeliscie/przeczytaliscie nazwiska
    wszystkich poslow/senatorow, bo juz nie bede pytac czy je znacie... Ja nie
    slyszalam, nie czytalam i nie znam, a wlasciwie - nie znalam.

    Pozdrawiam!
  • greentea2 11.09.07, 19:50
    Jesli chodzi o pojecie o kandydatach to mysle, ze po notkach w
    internecie i prasie mamy je wieksze, niz ogromna czesc spoleczenstwa z
    ambonysmile


    --
    ...
  • wiedzma30 11.09.07, 20:17
    Tiaaa... bo przeciez 98% chodzi do kosciola wink))
  • greentea2 11.09.07, 20:27
    Moze nie 98, ale wystarczajaco duzo.


    --
    ...
  • sylwek07 11.09.07, 21:01
    Jesli chodzi o wybory to Polacy zamieszkujacy zagranica wybieraja
    poslow i senatorow z okregu Warszawy i z tego okregu nalezy znac Ich.
    Po drugie jesli kogos nie znamy ale znamy partie polityczna to
    stawiajac iksa w kratce oddajemy glos tez i na partie dana.


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • a.polonia 11.09.07, 21:46
    Zgadzam sie z Ela! Zaglosuje, po raz pierwszy odkad jestem w
    Holandii, bo przeraza mnie to, co sie dzieje teraz w Polsce i doloze
    swoj glos, zeby to zmienic. Nie wykluczam powrotu do Polski, poza
    tym tam jest moja cala rodzina i znajomi, wiec chce miec wplyw na
    to, jak Polska bedzie wygladala w przyszlosci.
    A, obywatelstwo PL mam i nie zamierzam sie go zrzekac.


    --
    Dogs come when they're called; cats take a message and get back to
    you. M. Bly
  • jan.kran 12.09.07, 18:23
    kasia157 napisała:

    > Ja uwazam, ze nie powinien glosowac ten, ktory w Polsce nie
    mieszka i nie ma
    > zamiaru tam wrocic. Z jakiej racji mamy miec prawo do
    ukladania 'zycia' innym i
    > dlaczego mozemy glosowac skoro nie bedziemy nigdy ponosic
    konsekwencji naszych
    > wyborow.

    ------------> Zaraz przeczytam ten watek do konca ale ten wpis mnie
    tak wkurzyl ze pisze od razu.
    To jest typowe "komusze myslenie " < cytat z Olgi Lipinskiej >.
    Do cholery , ja mam francuski paszport i zawsze jak sa jakies
    wybory na jakimkolwiek poziomie we Francji czy komunalnym czy
    prezydenckim dostaje zaproszenie do wyborow , tone ulotek i
    informacji.
    Jak juz pisalm wczesniej na innym watku wzielam udzial w wyborach w
    Krolestwie Norwegii bo mam do tego prawo nie bedac obywatelka
    < na poziomie komunalnym >.
    Dlaczego nie mam prawa glowowac w mojej Oj ?
    Czy ja wiem co zrobie jutro ? Moze spakuje dwie walizki i wroce do
    Kraju albo tez zamieszkam tam na tydzien albo moje dzici zazycza
    sobie powrotu do kraju przodkow ?
    NIE MA pojecia porownywalnego do slowa POLONIA w innych jezykach .
    Sa Francuzi , Niemcy , Amerykanie ktorzy akurat nie mieszkaja w
    swoim kraju ale sa OBYWATELAMI swojego kraju. I nawet nie mysla o
    tym czy maja prawo glosowac oraz nie rozdzielaja wlosa na czworo
    moralnie.
    Tylko w POLSCE emigranci sa traktowani jak gorsi Polacy. Pardon za
    duze litery ale sie wkurzylam.
    Kran_ emigrant _ale _jednak_Polaksmile))))
  • go.ga 11.09.07, 13:58
    Nie, nie bede brac udzialu w wyborach, poniewaz uwazam, ze emigranci
    nie powinni glosowac. W Polsce nie mieszkam, nie pracuje, nie place
    tam podatkow. To nie ja bede ponosic konsekwencje rezulatow wyborow,
    tylko ludzie zyjacy w Polsce.
    Glosuje za to tu gdzie mieszkam, czyli w Holandii.
  • kociaszek 11.09.07, 23:01
    bedziemy. bo obywatelstwo zobawiazuje. a to, ze jestesmy na emigracji?
    jestesmy tu w wiekszej czesc dlatego, ze ktos kiedys glosowal zle, albo nie
    glosowal wcale. wiec ja bede glosowac, po to, zeby chcialo nam sie do kraju
    wracac. jesli nie nam, to moze naszym dzieciom.
  • kinky5 12.09.07, 08:00
    ja tez bede. Akurat w tym czasie jestem w Polsce, wiec dlaczego nie?
    A to ze niby nie powinnam bo mieszkam zagranica? Ze nie znam
    kandydatkow?
    A kto ich wlasciwie zna??? Mozna przeczytac program partii, mozna
    zapoznac sie z bujnym zyciorysem kandydatow bedac w Polsce czy na
    koncu swiata. Dalej nie ma sie zadnej gwarancji, ze osoba na ktora
    glosujemy tak naprawde ma na mysli dobro panstwa, a nie ukladanie
    swojego zycia.
    Mimo faktu ze nie ma mnie w Polsce, cala moja rodzina tam mieszka.
    I jak slysze moich rodzicow po prostu przerazonych historiami z
    Wiejskiej, mam sie schowac za argumentem...ale wiecie ja w Polsce
    nie mieszkam...wiec mam to w d....co sie z wami stanie ?!
    Chyba wszyscy widzimy ze w Polsce naprawde politycznie jest krotko
    mowic...tragicznie, dlaczego nie mamy sprobowac tego zmienic.
    Zreszta spedzilam w Polsce 25 lat, wiec napewno trudniej byloby mi
    wybierac kogos w Kanadzie (choc tutaj mieszkam) niz w Polsce.

    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • go.ga 12.09.07, 11:54
    To nie jest podejscie "mam w d.. co sie z Wami stanie" tylko
    raczej "czy mam tak naprawde prawo decydowac o tym, co sie z Wami
    stanie". Ja uwazam, ze takiego prawa nie mam.
    Co sie w Polsce dzieje jest wynikiem tego, jak ludzie glosowali. Czy
    nam sie te wyniki podobaja czy nie, sa one rezultetem
    demokratycznych wyborow. Na tym one polegaja, ze nawet Ci, ktorzy
    wiedze o kandydatach czerpia z ambony, jak ktos to powyzej okreslil,
    maja prawo glosu. W moim odczuciu wieksze niz ja.

  • kinky5 12.09.07, 17:24
    w twoim mniemanu moze to byc.."czy mam prawo decydowac o tym co z
    wami sie dzieje".
    A w moim- ja nie zamknelam sobie jeszcze drogi wyboru, moze kiedys
    wroce do Polski i dlatego ze nie mieszkam w kraju mam sie polityka
    nie interesowac?
    Zreszta wg. prawa nie robie czegos zakazanego, przeciez glosowac
    mozna na terenie polskich ambasad, nieprawdaz?
    Zreszta..gdzie mam glosowac? Bo w Kanadzie nie mam obywatelstwa.


    Co sie w Polsce dzieje jest wynikiem tego, jak ludzie glosowali. Czy
    > nam sie te wyniki podobaja czy nie, sa one rezultetem
    > demokratycznych wyborow. Na tym one polegaja, ze nawet Ci, ktorzy
    > wiedze o kandydatach czerpia z ambony, jak ktos to powyzej
    okreslil,
    > maja prawo glosu. W moim odczuciu wieksze niz ja.


    I widziesz tutaj sie mylisz- demokracja polega na tym ze kazdy glos
    liczy sie tak samo- glos kucharki, prezydenta, polaka mieszkajacego
    w kraju czy zagranica- wlasnie TO jest demokracja!

    tak czy inaczej- na wybory ide...nikt nie przekona mnie do zmiany
    zdania. ;-D
    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • go.ga 13.09.07, 13:14
    > I widziesz tutaj sie mylisz- demokracja polega na tym ze kazdy
    glos
    > liczy sie tak samo- glos kucharki, prezydenta, polaka
    mieszkajacego
    > w kraju czy zagranica- wlasnie TO jest demokracja!

    A czy ja napisalam, ze te glosy sa liczone inaczej???
    >
    > tak czy inaczej- na wybory ide...nikt nie przekona mnie do zmiany
    > zdania. ;-D

    Nikt Cie nie usiluje przekonac do zmiany zdania. W dyskusji przeciez
    nie zawsze idzie o przekonanie drugiej strony, wymiana pogladow jest
    interesujaca sama w sobie.
  • tora99 15.09.07, 09:32
    ide. nie mam gwarancji, czy jeszcze kiedys w zyciu nie przyjdzie mi
    wrocic do Polski. (pomimo tego, ze w tej chwili zupelnie tego nie
    planuje, nikt takiej gwarancji nie ma) nie wiem tez, czy przypadkiem
    mojemu dziecku nie zachce sie kiedys powrocic do korzeni (bywaja
    takie przypadki)
  • monika_a_b 15.09.07, 19:34
    Myślę podobnie jak ty - sama nie sądziłam, że do tylu krajów
    przyjdzie mi zawitać na dłużej bądź krócej, więc skąd ja mam
    wiedzieć, co będzie w przyszłości? Czy przypadkiem nie wrócę na
    stare śmieci, pomimo że trudno mi to sobie teraz wyobrazić? Równie
    trudno było mi jeszcze kilka lat temu wyobrazić sobie przeprowadzkę
    do Stanów, a po tej przygodzie następną do Kanady...

    Pytanie od jeszcze-śpiącej-i-ciężko-dziś-myślącej królewny (pomimo
    dwóch kawek, ech...): czy w konsulacie polskim również można
    głosować? Jeśli tak, to miałabym możliwość głosowania w polskich
    wyborach, i to po raz pierwszy w życiu! smile Jak wiecie, z Polski
    wyjechałam w wieku sporo przed-wyborowym, hehe, więc nie miałam jak
    dostąpić tego zaszczytu... wink

    Buziaki,
    Moni
  • elagrubabela 15.09.07, 22:41
    monika_a_b napisała:

    czy w konsulacie polskim również można
    > głosować? Jeśli tak, to miałabym możliwość głosowania w polskich
    > wyborach, i to po raz pierwszy w życiu! smile Jak wiecie, z Polski
    > wyjechałam w wieku sporo przed-wyborowym, hehe, więc nie miałam
    jak
    > dostąpić tego zaszczytu... wink
    >
    > Buziaki,
    > Moni

    Ja tam od pierwszych wyborow prezydenckich w 1990 zawsze w
    konsulacie polskim w Toronto wiec mysle, ze w kazdym innym
    konsulacie tez sie da. Oni maja swoja strone internetowa, jak
    pogooglujesz to na pewno znajdziesz albo jakas dobra duszyczka z KP
    podrzuci link. Elka
  • wiedzma30 16.09.07, 01:51
    "16 października mija czas na zgłaszanie przez osoby chcące zagłosować, a
    przebywające na polskich statkach morskich, wniosków o wpisanie ich do spisów
    wyborców utworzonych na tych statkach. Również do tego dnia chcący oddać głos
    obywatele polscy przebywający za granicą muszą złożyć wniosek o dopisanie ich do
    spisu wyborców we właściwym obwodzie".

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • mijaczek 12.09.07, 08:06
    chocby skaly sraly bede glosowac. chocbym nie wiem co.
    --
    A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża Jak buńczucznie do boju z mgłą się
    napurpurza A jest go tak niewiele, że mniej niż niebiesko
    Nic prócz tła biały obłok z liliową przekreską.
  • azja1974 12.09.07, 08:23
    ja tez bede glosowac, nawet juz dowodu zaczalam szukac, nowego, a
    co, wymienilam, tylko chyba dziecki gdzies ukradli. nie wiecie, czy
    na paszport, oczywiscie polski, mozna?
    mieszkam za granica, ale jestem polka, nie mowiac o tym, ze wloszka
    nigdy nie bede, nawet jak bede miala obywatelstwo. w polsce oprocz
    rodziny i przyjaciol mam tez inne sprawy, np. mieszkanie, wiec
    podatki placewink nie moge spokojnie patrzec na to, co tam wyrabiaja.
    no i w koncu bede mogla zaglosowac na partie kobiet!
  • sylwek07 12.09.07, 08:51
    azja1974 liczy sie to czy jest zameldowany w punkcie gdzie bedzie
    glosowanie i radze to sprawdzic w urzedzie miejskim ..Bo jak bedzie
    Twoj syn glosowal zagranica to paszport wystarczy


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • marjanna1 12.09.07, 12:26
    Ja tez postanowilam glosowac w tych wyborach. Tez zawsze twierdzilam, ze jezeli
    niemieszkamw kraju i nie zamierzam tam wrocic to nie powinnam, ale tam mieszka
    moja rodzina i tu chodzi o przyszlosci np. dzieci mojej siostry. Poza tym ja mam
    obywatelstwo polskie i tylko polskie. Wiec jezeli nie glosuje tam to nie glosuje
    wogole. A glosowac uwielbiam.smile

    P.S. Pola, moze sie umowimy na wspolne glosowanie?
    --
    Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.
  • azja1974 12.09.07, 13:23
    sylwek: dzieki za troske o mojego syna, ale on bedzie mogl glosowac
    dopiero za jakies 13 lat... o paszport moj chodzilo, bede glosowac
    zgodnie z miejscem zameldowania czyli w mediolanie.
  • sylwek07 12.09.07, 15:03
    azja1974 to przepraszam ze Ci dodalem troche latek smile
    nie ma to jak pomylka ,hehe
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • azja1974 12.09.07, 16:29
    wcale sie nie gniewam, chcialabym juz takie duze dzieci miec,
    dopiero by sie poszalalo... moja mama odkad zostala babcia nic tylko
    po potancowkach lata... tesciowa zreszta tez bardzo napiety ma
    grafik towarzyski. a my, coz, robota i dzieci. ech, emerytka byc
  • tamsin 12.09.07, 17:16
    wszyscy "za" oddwaniem glosow przez emigrantow pisza, ze beda
    glosowac aby zmienic los rodziny, przyjaciol, ojczyzny na lepsze bo
    jest gorzej. No ale nie patrzycie z kolei, ze jezeli ten wasz oddany
    na jakies kandydata/partie glos, zmieni sytuacje w Polsce na gorzej,
    to wy tych konsekwencji nie bedziecie ponosily.
  • kinky5 12.09.07, 17:44
    Wydaje mi sie ze glosujac ludzie jednak maja na mysli dobro kraju.
    To ze polskie partie obiecuja gruszki na wierzbie, nie realizujac
    pozniej swojego programu wyborczego nie jest wina glosujacych.
    I jesli jakas partia stanie sie partia rzadaca nie sadze aby to bylo
    mozliwe tylko dzieki glosom polonii (ktora jak widac z powyzszej
    dyskusji albo glosuje, albo nie).

    Wiesz czego ja sie najbardziej boje? Ze ktoregos pieknego dnia nie
    bede mogla wjechac/wyjechac do/z Polski, ze nie bede mogla zobaczyc
    swoich rodzicow..ze powtorzy sie ten sam koszmar. Dlatego wole
    glosowac, zeby wlasnie nie poniesc takich konsekwencji.

    Nie chce tez wstydzic sie za swoj kraj- gdzie homoseksualizm to wg.
    niektorych choroba, ktora nalezy tepic + inne tego typu fanaberie-
    dlatego glosuje, bo poprzednie wybory niestety sobie odpuscilam i
    teraz ponosze tego konsekwencje.


    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • kasia157 12.09.07, 18:19
    No dobrze wiem jestescie niezadowolone z sytuacji kraju, ale przeciez ktos
    wlasnie tych, a nie innych ludzi wybral. Pozwolmy wiec wybierac Tym, ktorych te
    wybory najwiecej dotycza - mieszkancow Polski. Bo jak powiedzial chyba Churchill
    demokracja jest bardzo zlym systemem, ale jeszcze niestety nikt nie wymyslil
    lepszego....
  • marjanna1 13.09.07, 12:23
    kasia157 napisała:

    > No dobrze wiem jestescie niezadowolone z sytuacji kraju, ale przeciez ktos
    > wlasnie tych, a nie innych ludzi wybral. Pozwolmy wiec wybierac Tym, ktorych te
    > wybory najwiecej dotycza - mieszkancow Polski.

    ---> Mieszkancow Polski? Wiesz gdzie jest najwiekszy procent Polakow idacych do
    wyborow? W USA. Nie w Polsce. Nie jestem w zwiazku z tym taka pewna, ze wybor
    zostal dokonany przez Polakow mieszkajacych w Oj.

    --
    Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.
  • azja1974 13.09.07, 13:08
    nikt mnie nie przekona, ze nie mam moralnego prawa glosowac, bo nie
    mieszkam w polsce. argument o podatkach odpada, bo place je chocby
    od nieruchomosci w polsce, inwestuje i mam zamiar dalej inwestowac w
    MOIM kraju. a z finansowego punktu widzenia, jesli juz o tym mowimy,
    to jestem calkiem wartosciowym obywatelem, bo do kraju przyjezdzam
    wydawac pieniadze, a nie korzystam z zadnego socjalu, nie mowiac o
    panstwowej opiece medycznej.
    jesli chodzi o wybieranie, to mysle, ze wiekszosc ludzi nie glosuje
    dla jakiegos abstrakcyjnego dobra kraju, tylko wedlug wlasnych
    przekonan i zeby im samym bylo lepiej. ja sie do tej wiekszosci
    zaliczam. glosuje, zeby mi i moim bliskim bylo lepiej, wedlug mojej
    najlepszej wiedzy, a nie jakiejs abstrakcyjnej grupie polakow,
    ktorzy mieszkaja w polsce, w opozycji do tych, co nie. ja glosuje
    dla siebie i swojego dobra, sorry winetou. i nie wierze, ze ktos
    moze glosowac przeciw wlasnym interesom, zeby komu innemu bylo
    lepiej. no moze tylko baaaardzo bogaci amerykanie, ktorzy ponoc
    glosowali za wyzszym opodatkowaniem wlasnych spadkow, bo z badan
    socjologicznych wynikalo, ze potomstwo za duzy spadek przetraca,
    zamiast go pomnazac.
    argument o zbyt malym zorientowaniu w polityce, ktore ma
    uniemozliwiac glosowanie jest sprzeczny z konstytucja i ogolnymi
    zasadami demokracji. poza tym jak to mierzyc? jakies testy robic? w
    sumie byloby niezle, mysle ze wiekszosc polakow z polski, a na pewno
    elektorat lpr i pis bylby wykluczony z wyborow, hihi. i wtedy na
    pewno wybieralaby emigracja.
  • jan.kran 12.09.07, 18:32
    ¤¤¤¤ Nie chce tez wstydzic sie za swoj kraj- gdzie homoseksualizm to
    wg.
    niektorych choroba, ktora nalezy tepic + inne tego typu fanaberie-
    dlatego glosuje, bo poprzednie wybory niestety sobie odpuscilam i
    teraz ponosze tego konsekwencje.

    ----------------- > Napisala KINKY.

    Ide do ambasady i jeszcze zalatwie zeby corka mogla glosowac...
    Niestety Junior skonczy 18 lat kilkanascie dni po 21 pazdziernikasad
    Mloda w DE swieci oczami za ten , zaklamany , rasistowski ,
    pseudokatolicki rzad a ja takoz w Krolestwie.
    Polska staje sie posmiewiskiem Europy < wlasnie jestem po prasowce
    norwesko - niemieckiej ...>
    Ja i moje dzieci jestesmy poza Oj postrzegani generalnie jako
    Polacy. I jezeli tak jest to mam ochote zadecydowac kto bedzie
    rzedzil w moim krajusmile)) I jak swiece oczmi to chociaz ze
    swiadomoscia ze glosowalamsmile)))


    Kran
  • tamsin 12.09.07, 18:37
    jan.kran napisała:
    > Ide do ambasady i jeszcze zalatwie zeby corka mogla glosowac...

    I oczywiscie ona jest na tyle uswiadomiona w partiach i kandydatach,
    ze zaglosuje akurat na tego ktory bedzie bardziej tolerancyjny? Bo
    rozumiem ze bedzie wiedziala na kogo NIE glosowac, tyle ze to moze
    byc za malo aby oddac glos na zmiane.
  • jan.kran 12.09.07, 18:52
    Tamsin , powiem Ci tak : moj syn byl w PL trzy tygodnie w wakacje.
    Polska rodzina byla zaskoczona Jego swiadomoscia sytuacji
    politycznej w PL , znajomoscia polskiej literatury , kultury ,
    historii. Dodam ze mowi po polsku niezle choc z silnym akcentem.

    Mloda ma swiadomosc jeszcze wyzsza , momo ze urodzila sie i
    wychowala poza Oj ma podstawy polskiej historii , literatury oraz
    podstawowe pojecie o polityce na pewno porownywalne z Jej polskimi
    rowiesnikami < z ktorymi ma kontakt >.
    Moze ja jestem beznadziejnym przypadkim Latarnika ale tak wychowalam
    dzieci ze sa swiadomi swoich korzeni.
    Wiele lat temu w Paryzu poznalam dzieci polskich emigrantow
    zmuszonych do pozostania na emigracji po drugiej wojnie swiatowej.
    Mlodziez ta mowila nienagannie po polsku mimo ze w Oj nie byla nigdy
    oraz czula sie polskimi patriotami. I jak jeden maz poszla wraz
    Rodzicami do wyborow w 1989 roku.
    Moze ja uderzam w wysokie tony Tamsin ale jestem beznadziejnym
    przypadkiem staroswieckiej emigrantki ktora nie dosc ze kocha swoj
    Kraj mimo lat emigracji to jeszcze wszczepia to swojej mlodziezysmile)))

    Praca od postaw , proste drogowskazy , milosc Ojczyzny , patriotyzm.
    To staram sie przekazac moim dzieciom i wedlug tego zyje.
    Pozdrawiam.
    Kran
  • kasia157 12.09.07, 19:01
    Chcecie isc do wyborow, aby sie mniej wstydzic za ojczyzne. Swiatly cel tylko,
    czy na pewno obchodzi to tych co zostali w kraju?. Moze i inny rzad bedzie
    bardziej swiatly, tolerancyjny itp., tyko czy ludziom sie polepszy czy moze
    pogorszy....? taka motywacja to dalej dla mnie za malo aby decydowac za kogos w
    jakim kraju ma zyc.
  • jan.kran 12.09.07, 19:12
    kasia157 napisała:

    > Chcecie isc do wyborow, aby sie mniej wstydzic za ojczyzne.
    Swiatly cel tylko,
    > czy na pewno obchodzi to tych co zostali w kraju?. Moze i inny
    rzad bedzie
    > bardziej swiatly, tolerancyjny itp., tyko czy ludziom sie polepszy
    czy moze
    > pogorszy....? taka motywacja to dalej dla mnie za malo aby
    decydowac za kogos w
    > jakim kraju ma zyc.

    -------------> Wstyd za polski rzad to jedna sprawa. A to w jakim
    kraju bedzie zyla moja Mama , Bracia , Przyjaciele , moze ja , moze
    moja mlodziez to inna sprawa.
    Uwazam za jedyna szansa na powrot do normalnosci w Oj jest jak
    najwyzsza frekwencja wyborcza.
    Bo to cos co teraz rzadzi ma betonowy elektorat. Wazne zeby pokazac
    ze sa inaczej myslacy...
    Kran
  • tamsin 12.09.07, 19:19
    Kran, wyboru z 1989 roku zmienialy los emigracji, ktora nie miala
    uprzednio mozliwosci powrotu do ojczyzny bez strachu, ze juz moze
    nigdy nie wyjada nawet w odwiedziny za "zachod" lub po prostu trafia
    po powrocie do kicia. Ludzie glosowali za wolnoscia ojczyzny z
    ktorej zostali zmuszeni wyjechac.
    Mamy wolnosc i demokratycznie wybranych przedstawieli rzadu. Twoja
    sytuacja w Norwegii nie ulegnie zmianie czy wybierasz tego czy
    tamtego, ale sytuacja kogos kto na codzien zmaga sie w Polsce moze
    ulec drastycznym zmianom tylko dlatego ze emigranci, zaglosowali na
    kandydata bo chcieli poprawy wizerunku Polski w gazetach ktore
    czytaja sobie w wygodnych fotelach w ....np. Norwegii!
  • jan.kran 12.09.07, 19:27
    Oczywiscie ze moja sytuacja w moim wygodnym norweskim fotelu nie
    ulegnie zmianie.
    Ale mam taki maciupcia mozliwosc ze niewygodna sytuacja moich
    polskich Przyjaciol i Rodziny na ich rozchybotanych krzeslach w Oj
    ulegnie zmianie...
    I akurat dosc dokladnie wiem czego Oni sobie zyczasmile))
  • jan.kran 12.09.07, 19:28
    Tamsin i powiedz mi czemu Francuzow , Anglikow czy innych
    emigrantow zachodnich nikt nie pyta na jakim fotelu i w jakim
    kraju siedza ?
  • tamsin 12.09.07, 19:40
    Nie wiem czy nikt ich nie pyta, czy glosuja czy nie. Wiem tylko, ze
    Anglicy w Angli uwazaja ze ci co pojechali sobie mieszkac np. na
    Floryde i nie maja ubezpieczenia zdrowotnego w USA, nie powinni
    przyjezdzac i leczyc sie w Anglii na koszt panstwa, gdy od lat juz
    nie placa podatkow. Moze podobne dyskusje maja na temat glosowania
    i jedynie nie trafilam na takie?

    P.s.
    Nie znam Francuzow zyjacych w USA, byc moze maja podobne dylematy.
  • greentea2 12.09.07, 20:15
    A z drugiej strony sa bardzo chetni leczyc tych, ktorzy sa obywatelami
    innych panstw, nie znaja angielskiego i zyja z zasilkow angielskich
    podatnikow w domach, ktore dostali od panstwa.


    --
    ...
  • kinky5 12.09.07, 19:50
    Mamy wolnosc i demokratycznie wybranych przedstawieli rzadu. Twoja
    > sytuacja w Norwegii nie ulegnie zmianie czy wybierasz tego czy
    > tamtego, ale sytuacja kogos kto na codzien zmaga sie w Polsce moze
    > ulec drastycznym zmianom tylko dlatego ze emigranci, zaglosowali
    na
    > kandydata bo chcieli poprawy wizerunku Polski w gazetach ktore
    > czytaja sobie w wygodnych fotelach w ....np. Norwegii!

    Czy myslisz ze jedno z drugim jest niepowiazane?
    Czy naprawde wydaje ci sie, ze ktos wysmiewalby kraj z dobra
    polityka, gdzie ludzie maja tzw. dobre zycie???



    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • tamsin 12.09.07, 19:53
    > Czy myslisz ze jedno z drugim jest niepowiazane?
    > Czy naprawde wydaje ci sie, ze ktos wysmiewalby kraj z dobra
    > polityka, gdzie ludzie maja tzw. dobre zycie???
    >
    No wiec teraz pora na emigrantow aby poprawic zycie ludziom w
    Polsce, bo ci sami nie umieja tego zrobic i po prostu nie wiedza co
    dla nich bedzie "dobre".
  • kinky5 12.09.07, 20:01
    To ze zyje na emigracji w zaden sposob nie wplynelo na moje odczucia
    do Polski. Zycze temu krajowi jak najlepiej i przez swoj glos
    planuje to zrealizowac.

    Nie wydaje mi sie zeby sam glos polonii mogl zadecydowac o wyborze
    rzadzacej partii (chyba ze nikt w kraju nie uczestniczylby w
    wyborach) wiec to co piszesz nie ma dla mnie sensu.(No wiec teraz
    pora na emigrantow aby poprawic zycie ludziom w Polsce, bo ci sami
    nie umieja tego zrobic i po prostu nie wiedza co
    dla nich bedzie "dobre". )

    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • tamsin 12.09.07, 20:13
    > Nie wydaje mi sie zeby sam glos polonii mogl zadecydowac o wyborze
    > rzadzacej partii,

    to co piszesz nie ma sensu. Piszesz jakby ci w Polsce glosowali na
    barana a wszyscy na emigracji na koze, wiec z zalozenia ten baran na
    sto procent wygra.
  • kinky5 12.09.07, 20:39
    Milo przeczytac mojego wlasne sformuowanie "to co piszesz nie ma
    sensu" uzyte przeciwo mnie. wink
    Przynajmniej wiem ze czytasz moje posty.

    I owszem ma. Polakom w Polsce nikt przeciez nie odbiera prawa do
    glosu. To nie jest tak jak ty to usilujesz przedstawic ze cala
    odpowiedzialnosc rozsadnego wyboru spoczywa na polonii, ktora
    pozniej i tak nie poniesie zadnych konsekwencji (slynne "fotele).
    A co do baranow i koz- raczej maloprawopodobne zeby caly narod
    zaglosowal w jeden sposob, a emigracja (ktora wg. twoich argumentow
    raz wie co dla Polski lepsze, drugi raz nie ma bladego pojecia) w
    inny.

    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • go.ga 12.09.07, 20:50
    >
    > A co do baranow i koz- raczej maloprawopodobne zeby caly narod
    > zaglosowal w jeden sposob, a emigracja (ktora wg. twoich
    argumentow
    > raz wie co dla Polski lepsze, drugi raz nie ma bladego pojecia) w
    > inny.
    >

    A pamietacie niegdysiejsze wybory prezydenckie? Lech W. w Polsce
    przegral z kretesem natomiast mial b.wysokie notowania wsrod
    glosujacej Polonii wlasnie. Polonia pamietala go zapewne jako
    bohatera, nie sledzila na biezaco jego dzialnosci politycznej a
    innych kandydatow prawdopodobnie dobrze nie znala. Dla mnie to
    wlasnie przyklad na to, jak "swietnie" emigranci sa zorientowani w
    sytuacji politycznej Polski.
  • jan.kran 12.09.07, 21:09
    Jednakowoz obraz PL nie sklada sie tylko z polskiego grajdolka.
    Polska jest czlonkiem NATO , UE , partnerem i to istotnym na arenie
    miedzynarodowej.
    Polacy , z mojego punktu widzenia moze maja oglad swojej chaty ale
    to co lasem nie zawsze dla nich istnieje.
    Moze L.W. narobil poruty w Polsce ale na arenie swiatowej Jego
    nazwisko cos znaczy do dzis i nie tylko wsrod malo zorientowanej
    Poloniitongue_outPP ale takze wsrod politykow majacych szersze perspektywy
    niz tylko to co w zasiegu kiwajacego sie polskiego krzesla.

    Kran Jadowity < pardon ale ide z tego watku bo mnie ponosi >
  • kasia157 12.09.07, 21:21
    No wlasnie. Tylko potwierdzasz nasza teze. Dla Ciebie niewazne, ze Walesa
    narobil dziadostwa w Polsce, wazne ze byl znany na arenie miedzynarodowej. Tylko
    co maja z tego podatnicy i mieszkancy Polski?
    Ich nie obchodzi opinia miedzynarodowa, ale ich wlasne zycie,pieniadze, praca.
  • jan.kran 12.09.07, 21:24
    Nie . Dla mnie jest wazane zarowno to ze W. narobil dziadostwa w
    Polsce o ile narobil jak i to ze jest znany na arenie.

    a teraz to juz naprawde spadam . poczekam co napiszecie dalej smile))
    Kran
  • elagrubabela 12.09.07, 22:05
    go.ga napisała:

    > A pamietacie niegdysiejsze wybory prezydenckie? Lech W. w Polsce
    > przegral z kretesem natomiast mial b.wysokie notowania wsrod
    > glosujacej Polonii wlasnie. Polonia pamietala go zapewne jako
    > bohatera, nie sledzila na biezaco jego dzialnosci politycznej a
    > innych kandydatow prawdopodobnie dobrze nie znala. Dla mnie to
    > wlasnie przyklad na to, jak "swietnie" emigranci sa zorientowani w
    > sytuacji politycznej Polski.

    Nie wiem, ktore wybory masz na mysli, bo w pierwszych wyborach
    prezydenckich w 1990 roku w I turze wygral dla Polonii Mazowiecki i
    ja np. do dzis uwazam, ze tragedia bylo, ze nie wygral w Polsce. Co
    wcale nie znaczy, ze z daleka ZAWSZE widac lepiej - ha ha ha. Czasem
    tak, czasem nie. Ale to jest moj kraj, ktory mnie wkurza, z ktorego
    wyjechalam i ktory wciaz jest daleki od kraju moich marzen. No ale
    jest moj i czy ja tego chce, czy nie jak spiewal chyba Kaczmarski
    jestem "z ta Polska zwiazana pepowina hanb". I innych rzeczy zreszta
    tez. Dlatego po prostu nie moge sie wypiac na glosowanie zaslaniajac
    sie adresem. To by bylo nieodpowiedzialne. Elka
  • kasia157 12.09.07, 20:27
    kinky5 napisała:

    > Czy myslisz ze jedno z drugim jest niepowiazane?
    > Czy naprawde wydaje ci sie, ze ktos wysmiewalby kraj z dobra
    > polityka, gdzie ludzie maja tzw. dobre zycie???

    Oczywiscie, ze tak. Nie od dzis wiadomo, ze dobra wiadomosc to zadna wiadomosc.
    Mamy na swiecie obecnie wyjatkowo zla renome, a gospodarczo jest zdecydowanie
    duuuzo lepiej niz jeszcze 5 czy 10 lat temu. Nasi politycy sa jednak wyjatkowo
    'niemedialni' i co palna to idzie w swiat jako ciekawostka dnia.
    >
    >
    >
  • kinky5 12.09.07, 19:53
    a myslisz ze przecietny obywatel jest uswiadomiony politycznie?

    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • tamsin 12.09.07, 19:57
    przecietny obywatel tam zyje i ponosi konsekwencje swojego
    nieuswiadomienia politycznego na codzien. Przecietny emigrant dalej
    siedzie w wygodnym fotelu i jedynie poczyta w gazecie o losach tego
    nieuswiadomionego po wyborach.
  • asia.sthm 12.09.07, 20:02
    pozwalam sobie wkleic cytat znaleziony w internecie:

    <Kosior> - Przy obecnej jakości kandydatów pójście na wybory to
    przyjemność, którą można porównać jedynie z wizytą w burdelu celem
    wybrania sobie żony.
    ------------------------------------------

    Nie wiem czy niejaki Kosior ma racje, ale zakladam ze mieszka w
    Polsce.
    Czy takie wybory na lapu capu naprawde pozwola porzadnie rozeznac
    sie przecietnemu wyborcy? Nie zazdroszcze.
    O tych naprawde zaangazowanych w polityke i bieglych w "kto co w
    ktorej partii" nie mowie.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    ♥♥
  • kinky5 12.09.07, 20:24
    jak juz pisalam- cala moja rodzina jest w Polsce i jezeli moja
    apolityczna Mama zaczyna byc przerazona tym co sie dzieje w kraju to
    MNIE to rowniez dotyczy.
    Dotyczy mnie tez kazda wzmianka o moim kraju bo mam polski paszport,
    swojego obywatelstwa sie nie wstydze- wszyscy moi znajomi wiedza ze
    jestem polka.
    Rowniez historycznie emigracja nie raz i nie dwa wykazala sie
    wielkim zaangazowaniem w polityke kraju, z pozytywnym skutkiem.

    Napisalam to juz zreszta wczesniej- szkoda ze uczepilas sie tego
    twojego fotela i nie masz innych argumentow.
    Zreszta twoj fotel, a moj fotel....

    I jak juz pisalam wyzej: glosowac bede, tak jak widze wieksza czesc
    osob wypowiadajacych sie w tym watku.

    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • tamsin 12.09.07, 20:35
    alez ja nie zabraniam glosowania smile jedynie zycze swiadomych i
    wywazonych decyzji aby inni nie musieli cierpiec.
  • kinky5 12.09.07, 20:45
    a dziekuje, wezme sobie Twoje zyczenia do serca.

    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • sylwek07 12.09.07, 19:26
    A gdzie macie te niby toleracyjne Panstwa bo ja jakos nie moge
    zauwazyc i nie dlatego ze nigdzie nie jezdze ale spotykam sie z
    ludzmi i wstyd mi sie przyznac do pewnych rzeczy ktore mam..
    a chcialbym bardzo przyznac sie kim jestem ,co mnie trapi i nie byc
    uznanym za gorszego ,za kogos kto nie ma praw zadnych no i ze nikt
    ze mnie nie bedzie sie smial i wysydzal tego,,jak widzicie troche na
    tym swiecie zyje i powiem szczerze spotkac kogos otwartego i dobrego
    to jak wygrac 1 milion na loterii i obojetnie czy bede w Polsce czy
    tez we Francji,Anglii to wszedzie ludzie sa taci sami i stosuja te
    same tzw wartosci i myslenie..

    co do wstydu to macie prace,macie gdzie mieszkac co jesc wiec w
    jakis sposob macie ok w zyciu,,co innego jesli ktos by Wam zamykal
    droge,drzwi do zycia do tzw szczescia i uznawal Was za gorszych i
    nie zycze najgorszemu wrogowi tego co ja przezylem w nablizszym
    otoczeniu.






    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • mon101 12.09.07, 21:45
    Glosowac, nie glosowac, oto jest pytaniesmile
    Przeczytalam dokladnie caly watek i uwazam ze argumenty za i przeciw
    sa rozsadne.Moje rozeznanie w polscej polityce jest skromne, wiem na
    kogo bym NIE glosowala, moj glos moze byc tylko glosem przeciw.
    Jestem teraz w Warszawie, ogladam telewizje i coraz bardziej nie
    umilabym NA kogos glosowac.Gdzie ci kandydaci,gdzie sie pogubiliii...
    Oj, nie zazdroszcze.Tak jak teraz jest byc nie moze, ale kto moze
    zgwarantowac, ze bedzie inaczej? Rzuccie jakims rozsadnym kandydatem
    to pojde glosowac, bo po 25 latach wyrobilam sobie dowod osobisty!
    --
    Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
  • napolnoc 12.09.07, 21:56
    Bede glosowac, jak zawsze.
    Uwielbiam polityke i nie marnuje zadnej okazji by byc blizej niej wink
    --
    Froukje&Alexander
  • abere8 13.09.07, 05:11
    Dla mnie to oczywiste: jestem Polka, sa polskie wybory, wiec glosuje. Juz kiedys
    pisalam, ze chociazby po to, zeby miec dokad wrocic, bo moje przedluzajace sie
    mieszkanie zagranica w dalszym ciagu traktuje tymczasowo. Nie wiem, gdzie bede
    mieszkac w przyszlosci, ale chcialabym, zeby Polska byla jednym z krajow, ktore
    bede rozpatrywac, a gdyby teraz mi do tego przyszlo, to raczej bym jej nie brala
    pod uwage sad

    Ciezko to wytlumaczyc, to troche tak jak z uczeniem dzieci jezyka polskiego.
    Jedni mowia "po co im zawracac glowe nieprzydatnym jezykiem", a mnie sie w
    glowie nie miesci, zebym do wlasnych dzieci (jesli sie kiedys ich dorobie)
    mowila po angielsku!

    Po prostu nie ma dla mnie innej opcji - i w przypadku wyborow, i w przypadku
    mowienia do dzieci smile
    --
    "There's a billion places like home. But only one of 'em's where you live."
    (Granny Weatherwax)
  • kociaszek 13.09.07, 11:07
    No wiec teraz
    pora na emigrantow aby poprawic zycie ludziom w Polsce, bo ci sami
    nie umieja tego zrobic i po prostu nie wiedza co
    dla nich bedzie "dobre".

    najwyrazniej nie umieja wlasnie, skoro nie chodza glosowac. 40% frekwencja, to
    jest ponizej wszelkiej krytyki. Tzn, ze obecny rzad popiera jakies 22%
    spoleczenstwa!!! Reszta: glosowala inaczej i cierpi lub nie glosowala i bardziej
    niz cierpi, narzeka jak jest zle.
    Glosy Polonii sa ogromnym kapitalem wyborczym, szczegolnie na kandytatow do
    sejmu z woj. mazowieckiego, bo tylko na tych mozemy glosowac w ambasadach.
    pomysl, ile jest polonusow na swiecie...oczywiscie te glosy nie sa w stanie
    przewazyc ogolnokrajowych wyborow, ale sie licza!

    BTW Placenie podatkow w Polsce i korzystanie z uslug opieki zdrowotnej jako
    kryterium dopuszczalnosci do glosowanie uwazam za malo powazne.
    Bo ja nie place, ale Nocny tak, mimo, ze mieszka we Francj... a jesli korzystamy
    z uslug medycznych to odplatnych...tak samo z resza jak wiekszosc osob, ktora w
    Polsce mieszka i placi podatki...

    Jezeli zaglosuje "zle" (cokolwiek by to znaczylo) czy tez dobrze, konsekwencje
    bede ponosic dokladnie takie same - patrzac na losy moich bliskich, czerwieniac
    sie lub nie z zazenowania, planujac swoja przyszlosc w Polsce lub niestety nie.
    To co dla Polski dobre a co zle, to juz oczywiscie indywidualne odczucie.
    Demokracja.
    Wiem, ze nie chce podzialu polskiego spoleczenstwa na lze-elity,
    wyksztalciuchow, ukladziuchow z jednej strony, a z drugiej na moherowy, betenowy
    elektorat. Marzy sie ktos, kto zamiast dzielic spoleczenstwo, bedzie umial je
    ponad podzialami polaczyc, zjednoczyc.
    Edukuje sie politycznie codziennie - gazety on line, radio...wiem co sie dzieje
    na scenie politycznej. Czy to daje mi prawo glosu?
    Czy prawo glosu powinny miec osoby, ktore sie nie interesuja i glosuja pod
    dyktando z ambony, sasiada czy, bo wszyscy znajomi, rodzina glosuja tak? Nie
    wiem. Ale mamy demokracje.
  • jennifer_e 16.09.07, 14:58
    Dla mnie, jako prawnika odpowiedź jest oczywista. Dopóki mam polski paszport dopóty mam PRAWA i OBOWIĄZKI obywatela polskiego. Jednym z tych praw jest prawo głosu.
    Nie rozumiem rozpatrywań typu czy to moralne decydować o losie innych. Bo przecież wcale nie decydujemy o losie innych tylko o swoim własnym.
    Wielokrotnie o tym trąbiłam na formu: w świetle prawa dopóki jesteś obywatelem polskim dopóty podlegasz polskim prawom. Nieważne gdzie mieszkasz. Co więcej, nawet jeśli masz podwójne obywatelstwo to w świetle polskiego prawa jesteś tylko i wyłącznie Polakiem.

    Oczywiście wiele spraw życia codziennego nas nie dotyczy, ale tu nie chodzi tylko i wyłącznie o kwestie wstydzenia się za prezydenta czy za kraj. Do obowiązków obywatelskich należą na przykład moje nieśmiertelne przykłady ze służbą wojskową czy podatkami. A zaangażowanie Polski w Iraku ma znaczenie bez względu na to, czy mieszkasz w Polsce czy poza nią.

    Poza tym jeśli nie mamy obywatelstwa kraju do którego wyemigrowałyśmy to w oczach tego kraju jesteśmy Polakami. Czyli nasze prawa w nowym kraju są kształtowane przez stosunki międzynarodowe pomiędzy Polską a naszym nowym krajem. A wiadomo, politykę zagraniczną kształtuje ekipa rządząca wybierana w wyborach.

    Bardzo często mam tę dyskusję z klientami. A rozmowa przebiega mniej więcej tak:
    - W czym mogę pomóc?
    - Czy ja potrzebuję wizę do Hiszpanii?
    - A jaki ma pani paszport?
    - Mam pobyt stały w Wielkiej Brytanii.
    - A jaki ma pani paszport?
    - Ja tu mieszkam już od dwudziestu lat.
    - Ale jaki ma pani paszport?
    - Filipiński, ale co to ma za znaczenie, przecież mam pobyt stały w UK!

    Niestety to czy ta pani mieszka w UK od lat 20 czy 30 nie ma najmniejszego znaczenia. Aby ustalić jej prawa czy to w UK czy to względem państw trzecich interesuje mnie przede wszystkim to, skąd pochodzi i jaki ma paszport.
    A niestety rzeczywistość jest taka, że Filipiny nie budzą zaufania na arenie międzynarodowej. Więc dla tej pani kwestia wyjazdu na weekend do Barcelony oznacza długi i kosztowny proces ubiegania się o wizę do Hiszpanii, której pewnie i tak nie dostanie.
    Mam na codzień mnóstwo klientów, z krajów takich jak RPA, Egipt, India, Kolumbia, Ghana, Zimbabwe którzy na przykład są wysyłani przez swoich szefów do Francji, Niemiec aby spotkać się z klientem, uczestniczyć w szkoleniach, konferencjach. I nie mogą jechać, nie mogą efektywnie wykonywać swojej pracy. Sytuacja polityczna czy ekonomiczna w ich krajach powoduje, że przez urzędników imigracyjnych są oni kwalifikowani do określonych rubryczek, nie na podstawie tego, że mieszkają w Wielkiej Brytanii ale na podstawie tego, skąd pochodzą i co się w ich krajach dzieje.

    Dlatego ja twardo stoję na stanowisku, że to co się dzieje w kraju ma wpływ na mnie i moje życie za granicą. I nie głosuję w imieniu rodziny czy znajomych w Polsce tylko w swoim własnym.

    ...
    moje fotografie ceramika
  • sylwek07 16.09.07, 15:43
    Jestem bardzo ciekawy jaki odestek ludzi pujdzie na wybory zagranica
    i kto wygra te wybory?smilemoze bedzie tak ze PO razem z PiS wygraja smile

    a co do tych obywateli polskich co przyjezdzaja z zagranicy,Oni sa
    tak samo wazni jak ten co siedzi na zasilku i bierze pomoc
    spoleczna,nie ma wartosciowych i mniej wartosciowych obywateli

    Mozna jedynie powiedziec ze sa chorzy ludzie i zagubieni.




    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • sylwek07 18.09.07, 14:04
    Chcesz głosować w wyborach parlamentarnych poza miejscem swojego
    zamieszkania – musisz dopisać się do list wyborczych. Dotyczy to
    osób, które wyjadą z Lublina w dniu wyborów lub będą przebywać
    czasowo na terenie miasta w terminie głosowania.

    www.kurierlubelski.pl/index.php?module=dzial&func=viewpub&tid=9&pid=43705

    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • dee.angel 20.09.07, 21:46
    Do przeciwniczek glosowania przez emigrantow - przeciez nie wszyscy emigruja na
    zawsze, niektorzy maja np. kontrakt na 5 lat, albo wyjechali wlasnie dlatego, ze
    nie podoba im sie to co sie dzieje w kraju. Czy oni tez nie maja "moralnego
    prawa" glosowac? A jezeli tak, to jak sobie to wyobrazacie? Kazdy bedzie musial
    w konsulacie podpisac oswiadczenie, czy zamierza wracac kiedys do kraju? Raczej
    nierealne, na szczescie.
    Poza tym, jezeli ktos sie nie interesuje polityka i sytuacja w Polsce to i tak
    nie pojdzie glosowac. Mysle, ze jak ktos chce to dostep do informacji jest
    bardzo szeroki. Wystarczy poczytac wiadomosci. Co nie oznacza, ze wybor jest prosty.
    Ja jednak czuje, ze wlasnie mam moralny obowiazek glosowac w sytuacji, kiedy
    demokracja jest zagrozona, Polska jest posmiewiskiem na arenie miedzynarodowej,
    pisuary szukaja jedynie wrogow, a ZiobroZiobro7 obchodzi tylko medialny show.

    --
    "a psychologist is a man who watches everybody else when a beautiful girl enters
    the room"
  • sylwek07 20.09.07, 22:44
    dee.angel osoba ktora jest i bedzie krotki okres czasu za granica
    nie bedzie tzw emigrantem a po prostu Polakiem mieszkajacym po
    zagranicami Polski,moze tutaj ktos cos doda...

    a co do tzw posmiewiska,zagrozonej demokracji,,jakbym nie byl
    zagranica to bym w to uwierzyl bo czy to gdzie mieszkami i jest nam
    dobrze tzn ze komus bedzie tak samo?Kazdy szuka czegos innego i
    czesc z osob to znajduje a ktos inny nie i nie dlatego ze nie szuka
    i nie chce znalesc ale poprostu tak bywa w zyciu..

    Wiem jedno ze ludzie sa wszedzie tacy sami i trudno jest znalesc
    kogos kto bedzie dobry i otwarty,,wiem znow sie powtarzam ale tak
    miej wiecej wyglada zycie ..


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • dee.angel 21.09.07, 11:17
    sylwek07 napisał:

    > dee.angel osoba ktora jest i bedzie krotki okres czasu za granica
    > nie bedzie tzw emigrantem a po prostu Polakiem mieszkajacym po
    > zagranicami Polski,moze tutaj ktos cos doda...
    --- Jezeli ktos ma okreslony kontrakt - tak. Ale sa osoby, ktore wyjechaly, bo
    nie maja warunkow do rozwoju i normalnego zycia w Polsce. I oni wroca - jezeli
    sytuacja w Polsce sie zmieni. Ale jesli bedzie tak jak teraz - to nie wroca.
    Wiec chyba dobrze, ze zaglosuja, bo kraj na tym zyska niejako podwojnie. Tym
    bardziej, ze w Polsce sie wyksztalcili, a z ich kwalifikacji korzysta inny kraj.
    Moim zdaniem tylko osoby, ktore zrzekly sie obywatelstwa moga na 100%
    powiedziec, ze nie wroca do Polski. Chociaz na 100% to umrzemy, reszta juz nie
    jest taka pewna smile Ale te osoby nie moga glosowac.

    Nie wierzysz w zagrozenie demokracji w Polsce? Moim skromnym zdaniem inwigilacja
    dziennikarzy, wzywanie 300 osob sympatyzujacych z PO na policje o 6 rano
    (przyklady z ostatnich 2 tygodni) to sa fakty zblizajace raz naczej do Bialorusi
    niz do standardow EU.

    Co do reszty twojego postu - moze jeszcze jestem zaspana, ale nie bardzo
    zrozumialam co chcesz powiedziec smile

    --
    "a psychologist is a man who watches everybody else when a beautiful girl enters
    the room"
  • astarza78p 28.09.07, 00:50
    Tak, dlatego, że pomimo, iż nie mieszkam w kraju, jestem z krajem
    związana, jest tam moja rodzina i przyjeciele. Codziennie oglądam
    TVN24 (mam 3 miesięczne dzieckowink) i podejżewam, że wiem więcej o
    polskiej polityce niż nie jeden rodak w kraju mieszkający. Ide na
    wybory po raz pierwszy w życiu, bo jestem wkurzona i bardzo mi się
    nie podoba to co sie w kraju dzieje. Przed wyjazdem miałam
    nieprzyjemność współpracować z byłym przezydentem mojego miasta,
    który jest teraz prezydentem kraju... I chce mu powiedzieć NIE!!!
    Nie czuje się niezwiązana z krajem, bo mieszkam eire niecałe 2 lata
    i nie straciłam kontaktu z polską rzeczywistością (co niektórzy
    zarzucają "polonii"). Poza tym w czasach internetu, każdy rodak
    nawet ten mieszkający po drugiej stronie kontynetu ma pełen dostęp
    do informacjii z polski i jeśli chce może się duzo dowiedziećwink
    pozdrawiam i zachęcam do głosowania
    --
    Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can
    you give it to them?...
  • sylwek07 30.09.07, 10:02
    2/3 wyborców zapowiada, że 21 października stawi się przy urnach i
    zagłosuje. Tak wynika z najnowszego sondażu SMG/KRC. To zaskakująca
    zmiana. Do tej pory na wybory parlamentarne szło około 40 procent
    uprawnionych Polaków.

    REKLAMA czytaj dalej...

    ---------------------------------------------------------------------
    -----------


    ---------------------------------------------------------------------
    -----------


    Pozostałe wyniki sondażu SMG/KRC dla "Faktów" TVN raczej nie
    porażają. Do Sejmu wejdą tylko trzy partie: Platforma Obywatelska
    (34,7 procent poparcia), Prawo i Sprawiedliwość (33,8 procent) oraz
    Lewica i Demokraci (11,8 procent).

    Pozostałe ugrupowania nie przekraczają 5-procentowego progu
    wyborczego dla partii, koniecznego do wejścia do parlamentu. Polskie
    Stronnictwo Ludowe dostało 4,4 procent, Samoobrona RP 3,1 procent, a
    Liga Prawicy Rzeczpospolitej 2 procent.

    Najciekawszy jest wynik pytania o samą chęć głosowania. 66,1 procent
    uprawnionych Polaków zapowiada, że w październiku pójdzie wybierać
    posłów i senatorów
    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=62240
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • sylwek07 30.09.07, 13:19
    dee.angel odpowiem Ci wskrocie,,kazdy czegos szuka w swoim zyciu i
    ja np szukam spokoju,ciszy,tego abym mogl wrescie zaczac od nowa
    zycie ,bez obciazen ktore sie za mna ciagna jak jakas zmora a czy to
    znajde zagranica zalezy na kogo tam popadne i dlatego napisalem o
    tym ze zagranica podobnie jest dla nie ktorych osob i nie dlatego
    ze sie nie starali tam cos zmienic a po prostu wpadli w te same
    sprawy co tutaj w Polsce .

    tam czlowiek moze byc oszukany jak nie ma papierow,jest zdany na
    laske i nie laske ludzi ktorzy maja papiery,maja prace itd a
    najgorzej jesli to robia znajomi,przyjaciele lub tez rodzina czy tez
    niby rodzina bo nie wiem jakie slowo jest odpowiednie.

    Teraz rozumiesz co mam na mysli...
    Naprawde chcialbym zaczac zycie od nowa i jest mi to obojetne czy to
    bedzie w Polsce czy tez gdzies indziej.


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • uyu 01.10.07, 00:36
    Tak sie sklada, ze choc od roku przebywam w Polsce, podczas wyborow
    bede we Francji. Tam bede glosowala. Telefonicznie juz sie wpisalam
    na liste.
    Piszecie, ze mieszkacie daleko, ze nie bardzo juz wiecie co tak
    naprawde dzieje sie w kraju. Ze mna tez tak bylo. Teraz, gdy z
    bliska patrze na to co sie dzieje, uwazam glosowanie za moj
    obowiazek. Moze moj glos spowoduje, ze w kraju zapanuje prawdziwa
    demokracja.

    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son
    cul ! (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy
    tylko na wlasnej dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • kociaszek 01.10.07, 13:40
    uyu, a gdzie bedziesz glosowac we fr konkretnie?

    tu link do petycji o umozliwienie e-votingu dla obcokrajowcow:

    Dzien dobry Wszystkim,

    Zblizaja sie wybory, my poza krajem, skazani na kazdorazowe 'dopisywanie sie' do
    list wyborcow, a przede wszystkim na glosowanie na liste warszawska, niezaleznie
    od tego,skad faktycznie w Polsce pochodzimy. Jesli niezbyt sie to Wam podoba,
    oto ciekawa petycja:

    www.e-voting.pulaski.pl/
  • sylwek07 01.10.07, 13:58
    kociaszek widze tez wpisy osob mieszkajacych w Polsce ktorzy sa zainteresowani
    taka forma glosowania ..

    Tez popieram takie cos,teraz wazne aby zaraz po wyborach ktos zlozyl odpowiednia
    ustawe w tej sprawie.


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • uyu 02.10.07, 22:26
    kociaszku,
    bede glosowala w Lille.
    Co do wyborow , to od zawsze uwazalam, ze albo polacy z zagranicy
    powinni miec te same prawa wyborcze co ci w kraju, albo zadnych, bo
    to farsa.

    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son
    cul ! (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy
    tylko na wlasnej dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • sylwek07 02.10.07, 15:33
    Zarejestruj się do wyborów
    Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku uruchomił możliwość rejestracji
    przed nadchodzącymi wyborami do Sejmu i Senatu. Wszyscy obywatele
    polscy na stałe mieszkający w USA lub przebywający tu tymczasowo
    głosują dzień wcześniej niż w Polsce - w sobotę 20 października.
    Lokale wyborcze będą otwarte od 6 rano do 8 wieczorem.

    Wyborcy będą mogli oddać głos w jednym z pięciu lokali. Uwaga - w
    momencie rejestracji trzeba wskazać lokal, w którym zamierzamy oddać
    głos. Niewskazanie lokalu spowoduje nieważność składanego
    zgłoszenia.

    "Wybór lokalu jest bardzo ważny, bo komisje będą miały spis
    wyborców. Chcemy uniknąć sytuacji, w której dany wyborca nie
    odnajdzie się na danej liście, bo omyłkowo wskazał przy rejestracji
    inny lokal" - mówi "Nowemu Dziennikowi" konsul Tomasz Stachurski.

    W nowojorskim okręgu konsularnym lokale wyborcze utworzone zostaną w
    konsulacie (233 Madison Ave. i 37 St.), w Polskim Domu Narodowym na
    Greenpoincie (216 Driggs Ave., Brooklyn), w Polsko-Amerykańskim
    Centrum Kulturalnym w Passaic, New Jersey, w Polish American
    Cultural Center w Filadelfii oraz w Haller Post w New Britain,
    Connecticut.

    Rejestrować można się na kilka sposobów: przez internet,
    telefonicznie, faksem, pocztą lub osobiście. Na stronie
    www.polishconsulateny.com znajduje się specjalny formularz, w którym
    należy wskazać jeden z pięciu podanych tam lokali wyborczych, w
    którym będziemy głosować. Dalej w formularzu należy podać dane
    osobiste, adres zameldowania w Polsce (dla przebywających w USA
    czasowo) albo adres stałego zamieszkania w USA. Numer ważnego
    paszportu polskiego oraz miejsce i datę jego wydania. "Paszport musi
    być ważny nie tylko w momencie rejestracji, ale też w momencie
    głosowania, bo właśnie z tym paszportem przyjdziemy głosować" - mówi
    konsul Stachurski.

    W formularzu jest również rubryka do wpisania numeru PESEL. Wielu
    Polaków mieszkających w USA nie ma tego numeru. Jego brak nie
    spowoduje jednak, że zgłoszenie będzie nieważne. "Jeśli mamy PESEL -
    wpisujemy, jeśli nie - zostawiamy puste pole" - informuje konsul.

    Numer telefonu do konsulatu to: (212) 561-8160, numer faksu: (646)
    237-2105. Adres pocztowy: Consulate General of the Republic of
    Poland, 233 Madison Ave., New York, NY 10016. Rejestracja do wyborów
    kończy się 16 października. "Musimy mieć czas na to, aby
    poinformować wojewodów, że wyborca mieszkający na terenie danego
    województwa będzie de facto głosował w Nowym Jorku, a nie w Polsce" -
    wyjaśnia Tomasz Stachurski. "Zachęcamy wyborców do rejestrowania
    się drogą internetową. To najlepszy sposób, aby uniknąć
    nieporozumień i pomyłek, które mogą się zdarzyć na przykład przy
    rejestracji telefonicznej" - podkreśla konsul. Wszyscy wyborcy,
    którzy przed wyjazdem z Polski zaopatrzyli się w zaświadczenie o
    prawie do głosowania, muszą je mieć przy sobie, kiedy przyjdą do
    lokalu wyborczego. Oni nie muszą się rejestrować.

    W USA powstanie najwięcej lokali wyborczych - około 20. W związku ze
    zwiększoną liczbą emigrantów polskich w Wielkiej Brytanii i Irlandii
    liczba obwodów wyborczych na całym świecie - w porównaniu z wyborami
    w 2005 r. - wzrosła o ponad 30. W Londynie utworzonych zostanie aż 8
    lokali. Z danych MSZ wynika, że na przeprowadzenie wyborów za
    granicą przeznaczono ok. 750 tys. zł, ale ministerstwo będzie
    wnioskowało o zwiększenie tej kwoty.

    dziennik.com/www/dziennik/wiad/lok.htm#1
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • monhann2 02.10.07, 17:10
    www.torontokg.polemb.net/index.php?document=175
    Glosuje! Wpisalam juz nas na liste wyborcow. Scyzoryk sie otwiera w
    kieszeni na to, co sie dzieje w kraju, wprawdzie nie dotyczy mnie to
    juz bezposrednio ale jak widze jak moi bliscy sie stresuje, nie moge
    nie wziac udzielu. Jako ciekawostka: moj syn wlasnie skonczyl 18 lat
    i tez zaglosuje!!!!
  • adriannna1 02.10.07, 23:10
    Ja mam bardzo mieszane uczucia. Nie wiem czy powinnam glosowac? czy
    nie? czy i jakie mam prawo do decydowania o PL? i przede wszystkim
    na kogo?????????
    PIS? Kaczynscy? ci ktorzy pokazali juz jak bardzo sa zasciankowi?
    ale podobno dobrze walcza z korupcja.
    Kwasniewski i reszta? Dawne komuchy ktore juz pokazaly co potrafia?
    Jak krasc i dzialac w klikach?
    PO???? zawsze bylam za nimi - ale czy to nie to samo co Kwasniewski
    i spolka?
    o moherowych rydzykach, swinskich lepperach i giertychach nie bede
    wspominac, bo nie zasluguja.

    Nie bardzo sie orientuje w polskiej polityce - to co powyzej to
    oczywisiie wszystko w skrocie..Wg mnie to wszystko jedna banda,
    jedni troche z lewej drudzy troche z prawej - ale ich programy to
    tak naprawde polegaja na wzajmmnym obrzucaniu sie blotem i
    przypiswywaniu sobie zalet i zaslug.
    Czy wy macie naprawde dobre rozeznanie o tym kto jest najlepszy?
    Czy wierzycie ze sie zmieni?
  • wyksztalciuch_pl 03.10.07, 09:17
    Jak macie tak idiotycznie głosować, jak poprzednio, to lepiej nie róbcie już
    więcej zadymy i przestańcie się udzielać jako niby obywatele polscy, bo w kraju
    później ludzie przez Was cierpią.
    Jesteście przesiąknięci wpływami Moskala, Kobylańskiego i Padre Tadeo Direttore,
    a większości krajanom ich polityka nie służy.
    Dajcie już sobie spokój z tym głosowaniem !
    Wystarczą głosy krajowe i Polonii europejskiej, która nie patrzy tak durnowato
    na historię i politykę, jak Polonia za oceanami.
  • asia.sthm 03.10.07, 12:58
    Terefere, kolega Wyksztalciuch moze sobie nakukać.

    Hameryko, zaglosujcie tak, zeby mu w piety poszlo !
    wink)
    --
    po prostu, prosto z mostu....
    ♥♥
  • babiana 03.10.07, 13:23
    W Hameryce kolego Wyksztlciuchu, na komuszkow to pewnie tylko kolega Mazur i
    Przywieczerski beda glosowali. Ten ostatni to z Hameryki Poludniowej, bo tam
    ukrywa sie podobno ten zlodziejaszek.
  • sylwek07 03.10.07, 13:32
    babiana a Ty idziesz glosowac?i jak leci ?
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • babiana 03.10.07, 13:41
    Sporo pracy ostatnio Sylwku, ale nareszcie troche luzu mam. Pewnie, ze ide
    glosowac. Chocby dlatego, aby czerwonych juz wiecej w debatach nie ogladacsmile
  • sylwek07 03.10.07, 13:44
    To moze sie podzielisz jaka to praca,jesli mozesz?
    no ale to moze w innym watku smilebo Nas zaraz wygonia .hehe


    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • babiana 03.10.07, 13:55
    na chwile mozna skrecic watek Sylwkusmile Ogladales debate miedzy Kwasniewskim i
    Kaczynskim?
  • sylwek07 03.10.07, 14:02
    Ogladalem go i powiem szczerze to dobrze wypadla Pani redaktor
    Monika Olejnik smile
    Za malo bylo pytan na temat gospodarki,sluzby zdrowia i tego mi
    brakowalo.
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • babiana 03.10.07, 14:13
    Monika Olejnik nie zauwazyla, ze Kwasniewski nie zdazyl odpowiedziec na jej
    pytaniesmile To bylo dobre. Wiele spraw nie zostalo poruszonych, ale najwazniejsze,
    ze dowiedzielismy sie od Kwacha, ze IIIRP byla cudownym wydarzeniemsmile Nie dodal
    jednak, ze wlasnie kasy chorych rozlozyly sluzbe zdrowia.
  • sukiennica 03.10.07, 20:42
    Bede brac udzial w tych wyborach. To dla mnie kwestia zasad.
    Jeszcze pamietam co to znaczy nie miec obcji "brania udzialu w
    wyborach".

    Frakcja norweska moze sie zarejestrowac tu:

    www.oslo.polemb.net/index.php?document=121
    --
    Zyjemy w epoce, w której zbyt wiele sie czyta, aby móc byc madrym, i
    zbyt wiele mysli, by móc byc pieknym.
    Oscar Wilde
  • sylwek07 03.10.07, 21:57
    ze 47 procent osob chce isc na wybory a 14 % chyba pujdzie na
    wybory,21 okaze sie ile bylo smile
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • sylwek07 08.10.07, 22:37
    znacie kogos takiego,bo moj znajomy kandyduje ...
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • abere8 09.10.07, 04:38
    img114.imageshack.us/img114/1974/theeconomistonpolishelert8.jpg
    Mam nadzieje, ze da sie przeczytac. Nigdy jeszcze nie uzywalam Imageshack smile

    Pojde glosowac, zeby takie artykuly sie juz nie ukazywaly, bo naprawde to wstyd
    i hanba sad
    --
    Were you to hear God's true voice, your mind would cave in and your heart would
    explode inside your chest. We went through five Adams before we figured that one
    out. (Metatron)
  • sylwek07 09.10.07, 12:36
    wybory2007.wp.pl/kalkulatorq.html?ticaid=149bc
    --
    "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    --------------
    "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
  • elagrubabela 09.10.07, 16:51
    Sylwek, jak mogles? Ha ha ha - wszystko przez Ciebie! Teraz juz sie
    czarno na bialym (z dodatkiem czerwonego) okazalo, ze jestem
    niereformowalnym L.E.W.A.K.I.E.M. Co ta Kanada ze mnie zrobila? No
    co??? Nawet sie nie spodziewalam, ze popierajac jak najszybsza
    zmiane zlotego na euro i bedac przeciwko zaostrzaniu ustawy
    antyaborcyjnej stane w szeregach lewizny. To sie w glowie nie
    miesci, ze tak szumi szelesci - ha ha ha. Elka
  • jan.kran 10.10.07, 09:51
    elagrubabela napisała:

    > Sylwek, jak mogles? Ha ha ha - wszystko przez Ciebie! Teraz juz
    sie
    > czarno na bialym (z dodatkiem czerwonego) okazalo, ze jestem
    > niereformowalnym L.E.W.A.K.I.E.M. Co ta Kanada ze mnie zrobila? No
    > co??? Nawet sie nie spodziewalam, ze popierajac jak najszybsza
    > zmiane zlotego na euro i bedac przeciwko zaostrzaniu ustawy
    > antyaborcyjnej stane w szeregach lewizny. To sie w glowie nie
    > miesci, ze tak szumi szelesci - ha ha ha. Elka


    ------> No wlasnie Elka tez tak odpowiedzialamsmile)) Ciekawe sa te
    lewicowe pogladytongue_out
  • abere8 09.10.07, 22:46
    Ale fajny ten kalkulator! Potwierdzil moje przekonania smile

    Platforma Obywatelska - 78% zbieżnych odpowiedzi

    smile
    --
    Were you to hear God's true voice, your mind would cave in and your heart would
    explode inside your chest. We went through five Adams before we figured that one
    out. (Metatron)
  • jan.kran 10.10.07, 09:50
    Ja zawsze mialam powody prawiciwe a okazuje sie ze wedlug
    kalkulatotra jestem jak najbardziej na lewosmile)) ide sie nad tym
    zastanowic.
    Ksmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka