Trzymam kciuki, ja na emigracji juz bylam, w 7 miesiacu ciazy
napadly na mnie bezpanskie psy, obronilam sie, ale jeden ugryzl mnie
w noge. Zaden z lekarzy nie chcial mi dac niczego, bo nieznany jest
wplyw ewentualnych szczepionek przeciw wsciekliznie na plod. Wiec
tak pykalam sie do konca ciazy zestresowana czy aby nie wscieklizna
albo inne chorobsko mnie dopadlo. To byla dla mnie straszna trauma
Pisze to, zeby Ci powiedziec ze dasz rade, kluj sie ile trza i mysl
pozytywnie a wytrwasz i dzidzia sie urodzi zdrowa. Uwierz mi one tam
w srodku calkiem niezle sie maja i pompuja krew mamusi. A Ty jestes
silna jak kazda z nas polek na emigracji
byle do wiosny
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.