no to jak nie polecamy to ja zdecydowanie jestem na nie jesli chodzi
o kopanie w jajniki koszmar, porod przy tym to pikus
aha i nie polecam, szczegolnie przy a raczej przed pierwszym
dzieckiem, wysluchiwania opowiesci z krypty odnosnie rodzenia.
czasami znajada sie takie mile paniusie co to opowiadaja horrory, a
prawda jast taka ze kazdy porod inny, nawet u tej samej kobiety przy
kazdym kolejnym dziecku, ja mialam dwa i myslalam ze taka madra
jestem jak szlam do drugiego a tu gucio bylo zupelnie inaczej.
zgadzalo sie jedynie to ze oboje urodzilam w stricte wyznaczonym
terminie (wiec wiedzialam ze to juz) i miej wiecej godzina, pierwsze
bole przyszly w obu przypadkach kolo 0300, w szpitalu wyladowalam
kolo 0600, zaczelam rodzic o 0900 hihihihihi. przy drugim porodzie
byl moj maz i powiedzial spokojnie kochanie zaczniesz o 0900 i sie
nie pomylil

. w razie co ja moge opowiadac fajne historie
porodowe, bo mi sie tam podobalo, chyba wolalam sam porod niz
chodzenie w ciazy, szczegolnie pierwszej, bo mialam ogromny brzuchol
i bylo mi ciezko, przy drugiej gabarytwosc brzucha znacznie mniejsza
podobnie jak i przyrostu wagi ;p
--
"dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."