Dziekuje Kochane

!!!!
Noi jest ten moj urwis

Jak Wam pisalam, mialam zglosic sie w srode
na wywolanie, noi w srode, 5 min po polnocy wstaje do toalety i
jakos tak bardziej uciskalo jak zwykle

...zanim zaczailam, ze to
skurcze, bylo juz 20 min. po 12, zadzwonilam po sasiada, ktory mial
zostac z corka i po meza, ktory mial nocna zmiane...sasiad
przyszedl, zmienilam mu posciel, poczekalismy w kuchni na meza,
ktory przyjechal o 1.15 do domu, pojechalismy do szpitala do
wiednia, ja zupelnie na luzie, troche mocne te skurcze jak na
poczatek, sobie mysle, ale to nic, na pewno mnie przyjma, a nie
odesla do domu, sobie mysle, pod szpitalem juz troche boli,
weszlismy na sale przyjec, powiedzialam, ze skurcze mam od polnocy,
lekarz zrobil mine typu: "a to jeszcze potrwa", kazal zrobic ktg, ja
mam pierwszy porzadny skurcz, gdzie juz krzycze

, polozna, Polka
bada i krzyczy: "szybko na porodowke, bo mi Pani tu urodzi!

"...a
ja pierwsze co mysle, ze kobieta robi sobie jaja, gdzie mi tu do
rodzenia, jak to prawie nie boli

, weszlam na porodowke, na lozko,
jeszcze jeden skurcz, nastepny, ale juz party noi jest! moja
Jasmin

)))) o 2.10 urodzilam ta moja corcie i moge naprawde
powiedziec,ze byl to wspanialy i piekny porod, jak ja trzymalam na
rekach,to nie moglam w to uwierzyc, ze to juz, ze to moje tak dlugo
wyczekane dzieciatko

, ze poszlo tak szybko,ze ona taka sliczna i
zdrowa i wogole
Dziewczyny Kochane, dziekuje Wam za cieple mysli i slowa otuchy!!!
Ciesze sie kazda chwila z nia, starsza corka jest naprawde kochana,
najchetniej to by ja nosila, karmila, przewijala itd...
ufff...cudownie byc mama

!